nadja11
14.08.10, 00:10
Mój mąż przy każdym spotkaniu z kimś z naszego otoczenia czy rodziny robi z
siebie frajera. Umniejsza swoje osiągnięcia zawodowe ,zarobki ( bo nie
wiedziec czemu wciąż rozprawia z innymi o naszych finansach)choć ma dobrą i
stabilna jak na PL realia pracę przedstawia swoje zajęcie w ten sposob jakby
wykonywał najgorszą robotę za głodową stawkę , wymysla jakies dziwne historie
o naszym życiu ,wszystko zle i na nie,wszystko mamy gorsze itd itd Nie wiem
skąd mu sie to bierze ale zaczynam miec tego dość.Nie chodzi tutaj o to by
grac przed innymi lepszego niż się jest ale dla mnie facet który przedstawia
się otoczeniu w ten sposób wypada żałośnie, staje sie w moich oczach
niemęski/beznadziejny. Zaczęło być mi zwyczajnie głupio bo wszyscy myslą ze
mamy zle ,co nie jest prawdą. Ludzie chwalą nam sie sukcesami, kobiety są
dumne ze swoich facetów a mój mąż wciąż tylko jęczy. Doszło do tego że matka
zaproponowała ze bedzie dawać mi co miesiąc pieniądze na życie bo mamy tak zle
, bo mój mąż wojskowy tak mało zarabia. Było mi głupio przed wlasną matką.
Takie przyklady mozna by mnozyć. Mam go na prawde dosc

Spotkalyscie sie z
czyms podobnym a moze ja przesadzam ?