semida
16.08.10, 01:02
Nie odzywa się do mnie odkąd dowiedziała się że nasza corka/jej wnuczka nie będzie na slubie jej corki.
Dodam że mój mąż był na ślubie swej siostry.Kilka dni przed ślubem dzwoniła do niego jego matka i powiedziala mu ze bedzie starosta na slubie.On sie nie zgodzil.Jak po slubie zajechali na wesele moj maz zostal wezwany przez mikrofon przez prowadzących "imprezę",przy wszystkich gosciach jako starosta.
Przez to nie mogl wczesniej sie wyrwac z wesela(jak planowalismy-mial byc na weselu do 22-23 i pozniej przyjechac do mnie(bylam w miescie odleglym o 200km,mialam egzaminy).
Jak wiadomo nasza Córka pojechala do Turcji na 2 tyg z moimi Rodzicami.W tym czasie kiedy moi Rodzice z Młodą sie "Wakacjowali" był slub i WESELE JEJ corki(tesciowej corki).
Tesciowa ogolnie juz wczsniej na mnie srala(zero odzewu w moje urodziny itp)
Mloda wrocila,tesciowa 2 tyg NIC.Teść spoko,podjezdzal,widzial ze siedzimy z sasiadami w ogrodku,dawal loda mlodej(plus jej koledze-wie ze ona zawsze z kolega) i jechal dalej(mieszkaja okolo 1km od nas),czasem do nas zajrzal,chwila rozmowy i jest git.
Ja juz nie wiem co mam z ta kobieta robic.
Jestem dla niej mila ale z dystansem,ona w ogole nie reaguje na moje "dzien dobry itp"
Przecież mąż był na slubie i weselu siostry,nie pultal się jak zostal przedstawiony przed faktem dokonanym,staramy się jak mozemy...
Niestety tesciowa w ogole mnie nie uwaza...