wawrz
23.03.04, 22:05
Słuchajcie!!!Mam taki problem proszę o słowa krytyki i nie tylko.Jest to
silniejsze odemnie ale całkowicie odsówam moja córeczke od babci czyli
teściowej.Wiem ze to złe ale poprostu nie dam rady się przemóc.Mieszkam z
teściową(samotna kobieta)przeważnie jest w domu a ja ją unikam nie daje jej
nawet na 10 min mojej córeczki wogóle jej nie widzi wymyślam 100 rożnych
zajęc zeby tylko nie siedziec w domu,jak próbuje to we mnie coś
pulsule.Staram się ale nic z tego!!Nie wiem ale to chyba chodzi o
zazdrość.Moja tesciowa jest od 35 lat przeczkolanką kocha dzieci jest
uwielbiana przez nie,i bezgranicznie jest zakochana w mojej córeczce a ja
się chyba tego obawiam , obawiam się ze córka będzie kochać babcie a nie
mnie, kobiete tak idealną,niezastapioną itp.Moja córcia ma już prawie 8
miesięcy a tesciowa nie była z nią ani razu na spacerze wogóle jej nie
widuje.Nie wiem dlaczego siedzi we mnie takie postępowanie????Co o tym
sądzicie???Aneta