conpulpa
22.08.10, 14:52
Drogie mamy, przedstawie wam sytuacje:
mam 26 lat, mieszkam w Hiszpanii, jest bardzo prawdopodobne, ze za 2
tygodnie dostane prace zycia: dzieki niej, po jakims czasie bede
mogla pracowac nawet z polski. jestem w hiszpanii od 4 lat,
przyjechalam na studia, studia tutaj skonczylam i zostalam, najpierw
prowadzilam dosc luzny tryb zycia, potem sie zakochalam, potem
znowu... i od 3 lat mieszkam z facetem. na poczatku bylam szalenie
zakochana, teraz zostala raczej dobra zabawa, chociaz jest rowniez
czulosc i szacunek, milosc raczej tez... facet jest ma +30 lat, jest
nieglupi, REWELACYJNY w lozku, daje mi cos, czego na te chwile
potrzebuje: przede wszystkim znakomity seks, pzoa tym wernisaze,
przedpremiery dziwnych i alternatywnych filmow, koncerty jego
przyjaciol, itp. jest ogolnie nam milo, chociaz skromnie: ja nogami
i rekoma sie bronie przed stworzeniem tutaj jakiejkolwiek
stabilizacji.
wiem doskonale, poniewaz pan przedstawil mi to superjasno, ze nie
chce miec dzieci. wiem tez, ze ja raczej dzieci z nim tez miec nie
chce, zbyt niebieski ptak (chociaz odpowiedzialny jak przyjdzie co
do czego, pracujacy, i dziecmi swojej rodziny sie zajmuje
rewelacyjnie), nie wiem czy mialabym w nim takie poparcie jakbym
chciala, itp.
kochamy sie, wszystko jest ok, ale ja wiem, ze ok 30tki CHCE miec
dzieci.
i teraz nie wiem co robic, mam dopiero 26 lat, wiec mam jeszcze kupe
czasu, chce wrocic do W-wy (wiem, ze nie chce tu zyc na zawsze), ale
niekoniecznie teraz (czekam na prace, dopiero po roku bede miala
mozliwosc pracy z PL), chce miec parnera z Polski, miec
dziecko...ale nie teraz...
najchetniej to bym posiedziala tutaj jeszcze rok- dwa, i wrocila do
kraju majac 28 lat...
i teraz konflikt typowy dla naszego kraju: czy ja w ogole kogos
poznam?? tutaj np. wiek nie jest zadnym problemem, ale z tego co
slysze od moich kolezanek, to +25 maja spore problemy z poznaniem
kogos sensownego.. a ja nie dosc, ze bede chciala sensownego faceta
to jeszcze plodnego

. nie mowiac o tym, ze po 6 latach mieszkania w
innym kraju, moje znajomosci sie rozwialy zapewne (mieszkalam kilka
lat w wawie, ale nie jestem ze stolicy)...
czekam na rozsadne opinie!