jak zmotywowac meza?

24.03.04, 14:03
Moj maz zarabia polowe tego, co ja. Poprzez redukcje etatow ma bardzo kiepska
prace. Caly czas prosze go, zeby szukal czegos lepszego, bo zarabia naprawde
malo, a nam sie nie przelewa, ciagle brakuje pieniedzy. Staram sie tlumaczyc,
ze przeciez musimy zapewnic przyszlosc i sobie i naszemu dziecku. Kazda taka
rozmowa konczy sie klotnia. On twierdzi, ze ja jestem materialistka, ze
uwazam, ze on jest zlym ojcem itp. Nie wiem, co mam robic. Nie wiem, jak
powinnam go zmotywowac?
    • mamua Re: jak zmotywowac meza? 25.03.04, 10:42
      Hej, ja mam podobny problem, mężowi wkrótce kończy się kontrakt i wisi nad nami
      groźba bezrobocia, a ja w ogóle nie pracuję. On niby coś szuka, ale jak dla
      mnie wciąż nie daje z siebie wszystkiego. Ja staram się go zmotywować w ten
      sposób, że kreślę mu czarne wizje naszej przyszłości, trochę go to ruszyło. A
      wcześniej jeszcze też mieliśmy problem że miał kiepska prace i też nie
      wiedziałam jak mu przemówić do rozumu, bo zamiast szukać czegoś lepszego to
      się tłumaczył, że on najpierw musi mieć staż i takie tam. Staram się
      podchodzić do tego spokojnie, chociaz nie zawsze się to udaje. Czasem bywam
      przykra ale potem żałuję i myślę, ze nie tędy droga. Moj mąż jest na szczęście
      spokojnym człowiekiem i cierpliwie znosi to co ja mówię. Myślę że spokojne
      tłumaczenie i rozmowy to jedyne co można zrobić w takiej sytuacji. Nie wiem jak
      wyglądaą wasze rozmowy. Myślę, że powinnaś dać odczuć mężowi, że go wspierasz,
      doceniać to co robi, a jednocześnie jakoś dyplomatycznie sugerować zmiany, bez
      pretensji i żalu. A może ktoś ma jakiś lepszy pomysł to tez chętnie posłuchamsmile

      Ola mama Paulinki (26.09.2002)
    • ladydark Re: jak zmotywowac meza? 25.03.04, 11:23
      Wydaje mi sie ze ta motywacja powinna byc delikatna. Na pewno i tak nie jest mu
      lekko z tytulu,ze ty zarabiasz wiecej (meska duma smile)))))))). Nie rób mu
      wyrzutów ani nie rób pretensji, bo sie zdołuje i nic z tego nie bedzie.On na
      pewno zdaje sobie sprawe i chce wam zapewnić wszystko co najlepsze. U nas
      ostatnio była taka sytuacja ze przez dwa miesiace u meza w firmie szlo tak
      kiepsko ze wcale nie przynosil kasy do domu i zyliśmy z mojej pensji
      (niewielka) korepetycji i tłumaczeń. Nie było lekko, a ja byłam wściekła i
      zaczęłam sie na nim wyżywac robic pretensje ze jest nieuzytaczny itd. O malo co
      nie doprowadziłam do jego wyprowadzenia sie z domu. dopiero jak mi powiedzial
      jak on sie fatalnie z tym czuje to zaczełam cos pojmowac.Najgorsze ze nigdy bym
      nie przypuszczala, ze pieniadze i glupue licytacje moga nam zagrozić.
      Zycze cierpliwości i dużo taktu w negocjacjach z mezem
      madzik
      • ulala72 Re: jak zmotywowac meza? 25.03.04, 22:15
        Odpowiem z drugiej strony. U nas to ja mniej zarabiałam i to mnie mąż starał
        się zmotywować (najpierw, żebym poszła do pracy po urodzeniu dziecka, potem,
        żebym brała więcej zleceń). Ale niespecjalnie mi sie chciało, bo... no właśnie,
        zawsze jakoś starczało na podstawowe rzeczy, a nie zamierzałam tyrać, żeby móc
        kupić np. stół (uważałam to za mało istotny mebel) czy rowerek dla syna (kupi
        się uzywany). I wtedy okazało się, że u męża będą redukcje, cięcie premii i
        inne takie atrakcje. I pod wpływem tej wizji wzięłam się do roboty.
        Może i u Ciebie poskutkuje groźba jakiejś poważniejszej obsuwy w Twojej pracy?
        PZDR
    • anek.anek Re: jak zmotywowac meza? 25.03.04, 22:54
      a powinnaś? Nie wiem jaka jest Wasza sytuacja materialna, więc trudno ocenić.
      Czy będąc na jego miejscu szukałabyś lepszej pracy?
      • kochamcie Re: jak zmotywowac meza? 26.03.04, 08:03
        Oczywiscie, ze tak! Wlasnie zamierzamy wyprowadzic sie od rodzicow i wynajac
        mieszkanie. Na chleb, to nam starczy, ale czy na szynke, to juz nie wiem, a
        wyprowadzic sie musimy. Zawsze pracowal umyslowo ale przez redukcje ma teraz
        fizyczna prace. Ja nie mam nic przeciwko fizycznej pracy, absolutnie, ale stac
        go poprostu na wiecej. Poza tym on naprawde tyle zarabia, ze ja generalnie, to
        tych pieniedzy w ogole nie widze... I nawet fakt, ze moze nam byc bardzo ciezko
        mieszkajac oddzielnie nie mobilizuje go do szukania pracy.
        • anek.anek Re: jak zmotywowac meza? 26.03.04, 12:57
          Nie chciałam cię atakować, po prostu czaem spotykam się z ponurym zwyczajem
          traktowania mężczyzn w kategorii wyłacznie żywiciela. ale skoro jest tak jak
          piszesz, to faktycznie macie ewidentną potrzebę większych zarobków (własne
          mieszkanie kosztuje...).
          Nie znam go, więc nic nie poradzę. Niestety sama musisz wiedzieć najlepiej.
          Jednak wiem, że mężczyźni nie lubią naciskania, gadania, a już na pewno
          porównywania z własnymi żonami (ja zarabiam lepiej itd)
          Może weź kartkę i zrób "biznes plan" - napisz planowane wydatki (uwględniające
          wszystkie opłaty za własne mieszkanie, + _ jedzenie, opłaty licznikowe, ubrania
          dla dziecka itd) a po drugiej stronie zarobki.
          Może jeśli pkażesz mężowi biało na czarnym, że będzie cięzko, on poczuje
          się "głową rodziny"?
Pełna wersja