kochamcie
24.03.04, 14:03
Moj maz zarabia polowe tego, co ja. Poprzez redukcje etatow ma bardzo kiepska
prace. Caly czas prosze go, zeby szukal czegos lepszego, bo zarabia naprawde
malo, a nam sie nie przelewa, ciagle brakuje pieniedzy. Staram sie tlumaczyc,
ze przeciez musimy zapewnic przyszlosc i sobie i naszemu dziecku. Kazda taka
rozmowa konczy sie klotnia. On twierdzi, ze ja jestem materialistka, ze
uwazam, ze on jest zlym ojcem itp. Nie wiem, co mam robic. Nie wiem, jak
powinnam go zmotywowac?