Któremu by się włączył Tony Soprano?

    • kiddo5 O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 06:10
      Matka absztyfikanta z 'Soprano' byla czarna, ojciec byl Zydem. To z ta czarna
      polawa Tony mial problem, wszak czarne gangi to konkurencja, a tak w ogole to
      chlopak byl 'wyzsza klasa srednia'.

      Moj tesc (bialy) w latach siedemdziesiatych podrozowal po Bliskim Wschodzi i
      Kaukazie, w Czeczenii przeszedl na sufizm, co zreszta praktykuje do dzisiaj.
      Wszyscy emigranci z Afryki ktorych znam sa biali, a Arabowie to chrzescijanie.
      Sama jakos nigdy nie ogladalam sie za innymi rasami, ale bez przesady z tym
      determinizmem geograficzno-boskim, skad elza69 ma pewnosc czy jej przodkowie
      przez Dzingis Chana nie zostali splodzeni?
      • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 09:46
        elza 78 smile
        nie mam pewnosci, mam tez muzulmanina w rodzinie, jednak smiem twierdzic ze
        wiazanie sie kobiet europejskich z mezczyznami z tego kregu kulturowego niesie
        ogromne ryzyko zderzenia z betonowa (tak to doskonale okreslenie)
        rzeczywistoscia swiata gdzie panuje poligamia, i rzady tesciowej a zona ma tyle
        do powiedzenia co krowa w oborze, a jak nei to wpierdziel.
        dzieki
        • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 09:49
          zderzenie z betonem jak na razie ma miejsce teraz, miedzy Polkami na
          forum internetowym.
          zderzenie z betonem ma dziewczyna, na ktorej wyksztalcony maz polak
          wymusza stosunki seksualne i nazywa ja dziewczyna do rzniecia.
          • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 09:51
            Tu przynajmniej panna ma dostęp do netu i może przeprowadzić się do
            matki. Może iść do lekarz po pigułki bez wiedzy i zgody męża. Na
            tureckiej czy algierskiej prowincji nie miałaby na to szans, już by
            była po 4 porodach co najmniej.
            • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 10:17
              Triss nie wycofuj sie teraz rakiem, nie pisalas przeciez o zadnej algierskiej
              prowincji. W twojej historyjce to troskliwy tatus Soprano ma znacznie wieksze
              szanse trzymac dziewczyne pod kluczem niz potraktowany z buta rownolatek.
          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 09:57
            ale co to ma do rzeczy, te dwie sprawy moga wspolistniec rownolegle, nie wiem,
            dla mnei muzulmanie sa chowani do takiego a nie innego traktowania kobiet - vide
            ormianka ktora zostawila trzy corki aby zamarzly w lesie targajac syna - bo syn
            to syn, swietosc...
            masakra, to jest beton.
            • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 11:30
              Tamta była Czeczenką.
              • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 11:49
                wiedzialam ze cos pokrece, jednak nie o narodowosc konkretnie chodzilo tylko o
                wyznanie nakazujace chronic syneczka kiedy corki zostawila bezwzglednie na smierc...
              • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 11:52
                Iceberg, Spielberg, Carlsberg...
                • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 11:56
                  goldberg tongue_out
                • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:07
                  Czeczeni czy arabowie, jeden pies ; )
                  • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:14
                    dziad o niebie baba o chlebie MUZULMANIE...
                    narodowosc ma znaczenie drugorzedne podobnie jak kolor skory tongue_out
                    • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:31
                      widzisz, cały dowcip polega na tym, że Ormianie to w zdecydowanej większości nie
                      są muzułmanie... wink
                      • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:48
                        no i...??
                        • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:10
                          bardzo jesteś zabawna w tej swojej zapalczywości i jedynie słusznych poglądach,
                          które opierasz na swojej b. skromnej wiedzy o świecie smile
                          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:14
                            widzisz - wyraz swoje poglady bo jak na razie jestes skuteczna w atakowaniu moich smile
                            • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 16:13
                              mam bardzo zbliżone poglądy do cherry.coke.
              • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:10
                Czeczen, Arab, jeden pies...

                > Tamta była Czeczenką.
                • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:23
                  Islam w wydaniu czeczeńskim jest dość hardcorowy i kompletnie
                  niekompatybilny z europejską wersją praw i wolności człowieka i
                  obywatela.
                  Mój ojciec miał okazję zawodowo dłuższy czas przebywać w Azji
                  postrosyjskiej, w Turcji oraz na Bliskim Wschodzie (Egipt,
                  Jordania,) i oględnie mówiąc islam na co dzień nie zachwycał. Ja
                  byłam w Maroku - z pozycji białej turystki stosunek Arabów do
                  kobiet - nie zachwycał bardzo.
                  • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:28
                    wiesz triss, zawsze niewygodna dyskusje mozna wrzucic w tory pod tytulem
                    RASIZM!!!! i probowac zrobic z kogos ksenofoba i betonowy mozg bo dyskryminuje
                    inna rase ze wzgledu na kolor skory, tutaj nie o to chodzi chodzi o religie
                    ktora pozwala na traktowanie kobiety na rowni z wielbladem - w filmie ktory
                    zalinkowalam tlumaczenie odnosnie bicia po twarzy - tak kobiety nie mozna
                    uderzyc w twarz tak jak zadnego innego zwierzecia big_grin
                    noz rece opadaja big_grin
                    i nei ma tu znaczenia, czeczen, ormianin, marokanczyk turek czy arab, zadnego -
                    islam ze swoim szariatem to pasozyt na europejskiej cywilizacji i doslownie i w
                    przenosni, to zacofanie mentalne i powrot do sredniowiecza.
                    • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:51
                      Dyskryminacja ze wzgledu na (domniemana) narodowosc i religie jest
                      jak najbardziej ksenofobia. Dyskryminacja pt "niebialy, wyglada na
                      Araba" to z kolei rasizm. Tu akurat prezentujesz glownie ksenofobie
                      Elza, ale zadaj sobie pytanie, czy gdyby watek byl o leniwych
                      Murzynach czy okrutnych Japonczykach, to czy nie wpisalabys sie tez
                      na liste obecnosci smile

                      Scenka w oryginale jest zreszta czysto rasistowska - tato Soprano
                      obrzuca chlopaka "czarnuchami" i goni mu kota wylacznie z powodu
                      przekonania, ze "czarni i biali nie powinno sie mieszac", zadna tam
                      troska o corke. Skad sie Triss wzielo na tej akurat podstawie
                      splacanie Araba-muzulmanina i w ogole jak jej sie to moglo pozytywnie
                      skojarzyc - nie wiem doprawdy.
                      • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:02
                        Bo qrde oglądałam to dawno i przypomniało mi się w luźnym
                        skojarzeniu do wątku na głównej GW (tym o panience wybierającej się
                        w odwiedziny do rodziców habisia). Dlaczego pozytywnie? Bo Araba
                        muzułmanina zainteresowanego nastoletnią córką też bym pogoniła.
                      • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:03
                        bo ty sie cherry uczepilas tej scenki smile
                        co do reszty mysle ze ksenofobia w odiesieniu do islamu poparta doswiadczeniami
                        (szwecja, francja - ostatnio grenoble) jest zjawiskiem jak najbardziej pozadanym
                        w trosce o wlasne bezpieczenstwo.
                        tak mozesz nazywac to jak ci sie podoba jestem ksenofobem nie chce muzulmanow w
                        naszym kraju bo to w wiekszosci zacofani mentalnie i kulturowo barbarzyncy.
                        • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:26
                          Bo ty Elza mieszasz dwie rzeczy. Oczywiscie, ze sa kraje oparte na
                          ideologii islamu (najczesciej w wydaniu fundamentalistycznym), w
                          ktorych wystepuje sankcjonowane prawnie i obyczajowo okrucienstwo
                          wobec kobiet, nie tylko zreszta. To jest zle i rownie zle sa enklawy
                          na terenie Europy, ktore kieruja sie podobnymi prawami - zgadzam sie,
                          ze takie przejawy trzeba zwalczac na gruncie prawnym i kulturowym.

                          Niemniej ten watek nie jest o getcie w Marsylii, tylko o jakims
                          chlopaku przyprowadzonym przez corke, w kraju takim jak USA czy
                          Polska. A przeciez masa tych cudzoziemcow przyjezdzajacych do Europy
                          z krajow historycznie muzulmanskich robi to wlasnie po to, zeby
                          porzucic dominujacy islam, zyc calkowicie swiecko albo zachowujac
                          tylko jakas plytka etnografie analogiczna do nieszczesnego stawiania
                          choinki przez ateistow i klekania na slubach. Tyle ze ci nie siedza w
                          gettach i nie ma co o nich pisac w gazetach.

                          Totez jesli boisz sie jakiegos "pewnie Araba" w sytuacji, gdy tenze
                          Arab wybral zycie w kraju zachodnim bez gett, w dodatku interesuje
                          sie powaznie biala kobieta bez wywozki jej do namiotu przodkow, to
                          bez innych podstaw jest to strach zupelnie od d*** strony. Lepiej
                          powplacaj jakas kase organizacjom charytatywnym walczacym z
                          przejawami betonowego islamu np. w UK.

                          Bo w tej chwili wg takiego toku myslenia tutejsi powinni spuszczac
                          wszystkie Polki ze schodow, bo na pewno sa katolickimi dewotkami,
                          ktore beda bronic krzyza, wpychac ksiezom pieniadze i podstawiac
                          dzieci. To znaczy te, ktore nie sa k*rwami smile
                          • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:45
                            A zauważyłaś podawane na początku wątku przez forumki przykłady
                            takich panów, którzy związali się z kobietami z ich rodzin? Nie są
                            to przykłady pozytywne. Mnóstwo Arabów oraz muzułmanów niearabskiego
                            pochodzenia wybiera Europę ze względu na wygodny socjal, co z tego,
                            że żyją świecko skoro nawyki kulturowe i stosunek do kobiet mają
                            mało akceptowalny.
                            • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:01
                              Yyy w Polsce maja wygodny socjal?

                              Poza tym oczywiscie, ze mozna byc uwarunkowanym kulturowo mizoginem.
                              Z tym ze dla mnie nie ma w tym wzgledzie roznicy miedzy chlopakiem z
                              rodziny arabskiej a dresiarzykiem, ktory wychowal sie widzac, jak
                              jego ojciec, wujkowie i pol bloku ustawiaja sobie kobiety jak
                              podnozki wzglednie worki bokserskie. A ty przeciez nie piszesz o
                              sondowaniu absztyfikanta pod tym wzgledem, tylko o wykopaniu Araba na
                              dzien dobry.
                          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:50
                            no dobra zgadzam sie z tym co piszesz, ale mimo wszystko sceptycznie podeszlabym
                            do takiego zwiazku.
                          • crises Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:43
                            > interesuje sie powaznie biala kobieta bez wywozki jej do namiotu
                            > przodkow

                            Przykład choćby nieszczęsnej Betty Mahmoody dobitnie świadczy o tym,
                            że panu się może ten namiot przodków zamarzyć w dowolnej chwili.
                    • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:34
                      elza, poczytaj se o Ormianach, choćby w Wikipedii
                      • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:53
                        czapilas sie tych ormian smile wez sie odnies domeritum lepiej tongue_out
                        albo skoro juz taka skrupulatna jestes to popraw wszystkie bledy ortograficzne i
                        interpunkcyjne w watku tongue_out
                        juz mnie pod wlos bralas z rownouprawnieniem co az tak zgasila cie moja
                        odpowiedz ze postanowilas dalej nei ruszac zajac sie ormianami smile
                        • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:15
                          > juz mnie pod wlos bralas z rownouprawnieniem co az tak zgasila cie moja
                          > odpowiedz ze postanowilas dalej nei ruszac zajac sie ormianami smile

                          bo wiesz, ja nie zamierzam z tobą dyskutować nt. równouprawnienia. w wielu
                          wątkach dałaś już wyraz swojej mizoginii. szkoda czasu. chciałam tylko zwrócić
                          uwagę na brak spójności w twoich poglądach. dyskryminacja jest zła, kiedy
                          praktykują ją muzułmanie, ale kiedy elza wygłasza seksistowskiej opinie, to
                          wszystko jest cacy wink
                          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:26
                            jasne smile
                            znajdz moze na poparcie swojej tezy ze nie jestem za rownouprawnieniem jakis moj
                            post w temacie - zajmiesz sie czyms przynajmniej smile
                            • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:27
                              moje poglady sa jak najbardziej spojne to ze ty ich nie rozumiesz, coz nie moj
                              problem smile
                            • ally Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 16:13
                              może i deklaratywnie (w tym wątku) jesteś za równouprawnieniem, co jednak nie
                              oznacza, że nie jesteś mizoginką. dużo pisałaś o tym, jak to kobiety nie
                              sprawdzają się w pracy, ale na szczęście ty jesteś wyjątkowa, bo masz taki męski
                              umysł.
                              • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 25.08.10, 19:55
                                duzo gdaczesz - meskie zawody juz na ciebie czekaja, inaczej wszystko co
                                mowisz/piszesz to tylko puste slowa dziewczynko big_grin
                  • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:41
                    Z pozycji bialej turyski to nie zachwyca absolutnie: wlasnie dlatego
                    mnie dziwia panienki z tamtego fórum. O ile przy blizszym poznaniu
                    arabowie moga zyskac/ stracic w naszych oczach, to z punktu widzenia
                    2tygodniowej turystki wg mnie tylko i wylacznie traca.

                    Domyslam sie o co ci chodzi tak ogolnie Triss, mieszkam w kraju,
                    gdzie jest bardzo duzo arabow, mieszkam w dzielnicy w scislym
                    centrum, gdzie mieszka mnostwo arabow, zaatakowano mnie na ulicy
                    TRZY razy: i za kazdym razem byli to arabowie (ba! Ostatnnio, zanim
                    zablokowalam tlf, zdazono wydzwonic 10 euro do algerii), wiec
                    teoretycznie dobrego wrazenia nie powinnam miec.

                    Ale to sa tylko/ az sprawy powierzchowne i nie jestem w stanie
                    generalizowac w tej kwestii. Studiowalam z tymi ludzmi, przez moment
                    pracowalam, poznalam fantastycznych tlumaczy i wiem, ze idiotow
                    spotyka sie w kazdej kulturze. Polacy sa traktowani przez zachodnich
                    sasiadow podobnie jak w tym watku traktuje sie arabow, ze wzgledu na
                    nasz fanatyzm (oczywiscie nie ma porownania) religijny, notoryczne
                    kradzieze i pijanstwo. A jednak nie kazdy polak pije, niekazdy jest
                    fanatycznym katolikiem, a czasem nawet wprost przeciwnie: mozna
                    spotkac wsrod nas fanatycznych ateistow i wrogow kk.

                    Moj facet tez jest z innego kontynentu i faktycznie roznice
                    kulturowe istnieja: ale nie ma to zwiazku z rola kobiety, widzimy
                    roznice w innych kwestiach, mniej waznych, typu: on potrafi siedziec
                    przy kolacji prez kilka dobrych godzin rozmawiajac, a ja jem i
                    finito, ja wypowiadam sie jasno i klarownie, a on woli owinac w
                    bawelne zanim dojdzie do sedna. I to nie jest zaden ´wyjatek
                    potwierdzajacy regule´ale zwykly FAKT, z ktorym mozna sie bez
                    problemu zapoznac otwieracac nieco szerzej oczy i umysl albo
                    wyobrazic sobie, ze poza bialoglowa polska jest jeszcze inny swiat.


                    Ps. Bronie arabow tak samo, jak bronie Polakow, poniewaz wsrod
                    teoretycznie swiatlych ludzi zachodu slysze podobnie niesprawiedliwe
                    opinie o nas.
                    • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:52
                      asocjal powiedz mi - kto emigruje z krajow muzulmanskich do europy, bo mysle ze
                      studenci poglebiajacy swoja wiedze sa jedynie niklym odsetkiem muzulmanskiej
                      emigracji w europie, oni zwykle ucza sie tu kilka lat po czym wracaja do siebie,
                      to co pozostaje to islamskie getta gdzie wszystkie te negatywne cechy o ktorych
                      tu piszemy maja sie w najlepsze i kotluja sie we wlasnym sosiku od pokolen.
                      jaka szanse ma europejka na zwiazek z sensownym emigrantem z kraju
                      muzulmanskiego? mysle ze duzo mniejsze niz na zwiazek z trepem o pogladach rodem
                      ze sredniowiecza lub loverboyem (ostatnio byl artykul na gazecie) ktory od
                      samego poczatku widzi w niej dziwke ktora mozna sprzedawac - przedmiot, do
                      zaspokajania jego potrzeb finansowych.
                      bycmoze z perspektywy innego kontynentu sprawa wyglada inaczej, ale postrzegajac
                      to co piszesz przez analogie do emigracji polskiej na wyspy to rowniez wyjechalo
                      hmmm mnostwo obibokow i ludzi ktorzy w polsce nie mieli roboty bo sa nieudolni,
                      ja rozumiem opinie innych o nas urabiana przez lata zlodziejskiej polskiej
                      emigracji i rozumiem ze ktos moglby miec obiekcje przed zwiazkiem z polakiem
                      przez wzglad na te opinie.
                      • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 12:58
                        Bzdurzysz Elza z ta Europa, w Irlandii sa imigranci z krajow
                        muzulmanskich, a nie ma zadnych gett. Tak samo jak w Polsce zreszta. A
                        nawet jesli we Francji sa muzulmanskie getta, to zwiazek miedzy nimi a
                        fizycznym grozeniem komukolwiek na postawie wygladu i pochodzenia jest
                        nadal nie do obrony.
                        • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:00
                          > nawet jesli we Francji sa muzulmanskie getta, to zwiazek miedzy nimi a
                          > fizycznym grozeniem komukolwiek na postawie wygladu i pochodzenia jest
                          > nadal nie do obrony.

                          ????
                          czy ja komus groze, pisze tylko ze nie ma opcji aby moja corka miala cos blizej
                          z muzulmaninem smile
                          • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:06
                            O grozeniu karalnym pisala Triss akurat smile
                        • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:06
                          rozumiem elza, ze swoje teorie opracowalas na wlasnych
                          doswiadczeniach? czy moze na podstawie roznych forum i artykulow na
                          gw?

                          wiekszosc emigrantow nie przyjezdza do europy na kilka lat, by potem
                          radosnie wrocic do kraju. wiekszosc ucieka poszukiwaniu lepszej
                          przyszlosci. sporo z nich sa niezwylymi pracownikami (nie mowie o
                          tlumaczach czy wyszktalconych osobnikach, ale o zwyklych
                          pracownikach bez studiow), pracowitymi i zaangazowanymi.

                          ale rozumiem, ze dla ciebie to totalny kosmos.

                          dla mnie nieporozumieniem bylby np. zwiazek z kims takim jak ty (bo
                          jest tez wielu polskich mezczyzn o podobnych pogladach). i popatrz:
                          polka, biala jak maka, wyksztalcona, podejrzewam ze niepijaca i
                          rodzinna.

                          btw, proceder wyrywania turystek i wyludzania od nich kasy jest
                          bardzo popularny na kubie, jamajce. moja znajoma z podstawowki w
                          podobny sposob naciagala ´´narzeczonego´´ z usa.
                          jak juz mowilam, palanty zdarzaja sie wszedzie.

                          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:21
                            widzisz asocjal, skoro moje poglady sa jakie sa, a sa czyms spowodowane to
                            powiedz jakie jest prawdopodobienstwo ze moja corka spotka w europie kogos kto
                            je obali, a jakie ze spotka kogos kto to co pisze potwierdzi smile
                        • kiddo5 Nie porownuj Francji i Irlandii 25.08.10, 05:16
                          Irlandia stala sie atrakcyjna dla imigrantow z innych kontynentow dopiero kilka
                          lat temu, skutkiem czego nie przyjechalo ich az tyle zeby w ogole mogly powstac
                          jakies getta, gdzie nie chcieliby sie asymilowac.
                          Poza tym Irlandczycy nigdy nikogo nie podbili ani nie skolonizowali i w
                          przeciwienstwie do Brytyjczykow czy Francuzow nie maja poczucia winy w swoim DNA
                      • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:01
                        A co do pytania, kto emigruje - normalni ludzie. Restauratorzy,
                        informatycy, chetni do zalozenia wlasnego biznesu. Pakistanczycy,
                        Arabowie, muzulmanscy Hindusi (wsrod tych ostatnich jest np. bardzo
                        duzo kobiet-informatyczek na wysokim szczeblu). Jesli podzial jest wg
                        ciebie na studentow i patologie, to tylko swiadczy o tym, jak malo
                        swiata widzialas.
                        • asocial Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:08
                          no spojrz cherry coke, ni stad ni zowad ja zostalam emigrantka, a
                          przeciez jezdzilam po swiecie celem studiowania. zakochalam sie i
                          tak wyszlo...
                          ale nie, wg swiatopogladu forumowiczek emigruja tylko ci, co na
                          zmywaku maja siedziec.
                          • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:13
                            i znow jest obraza majestatu... napisze magiczne slowo ... w wiekszosci tongue_out
                        • elza78 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 13:10
                          ale cherry ty mi tu mozesz pisac cuda ale kurde prawda jest jaka jest, to
                          muzulmanscy patole sprowadzaja cale rodziny nie asymiluja sie ze spoleczenstwami
                          europejskimi, robia dzieci na potege zerujac na socjalach, ja nei pisze o
                          ludziach ktorzy w jakis tam cywilizowany sposob chca uciec z muzulmanskiego
                          gowna wyjezdzajac do europy i piastujac wysokie stanowiska dokladaja sie do
                          ogolnego garnuszka, ja pisze o tym co wlasnie miedzy innymi takich ludzi
                          przeraza - o tym ze islamskie bagno przyjezdza za nimi i wykorzystujac
                          tolerancje i politpoprawnosc europejczykow zagarnia kolejne rejony zycia i maja
                          znowu to od czego zwiewali...
                          islam to cywilizacja typu BORG jest swiat wedlug islamu a to co przeciw jest
                          niszczone i mysle ze moment kiedy europa to zrozumie jest bliski.
                          • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:18
                            Elza, ale tak jak piszesz po prostu nie jest "w Europie". Tak, sa
                            panstwa, ktore maja problem z niezasymilowana imigracja. Sa tez
                            panstwa, ktore tego problemu nie maja. Nie ma tez co zwalac
                            wszystkiego jak leci na islam, bo UK ma na przyklad duzy problem z
                            tradycyjnymi, niezasymilowanymi spolecznosciami hinduskimi, ktorych
                            obyczaje tez sa niekompatybilne z nowoczesnym panstwem zachodnim.
                            Podobnie z imigracja afrykanska i ich wierzeniami, lacznie z
                            niewolnictwem dzieci i odczynianiem urokow przez kaleczenie.

                            Ale np. tutaj islamskich gett nie ma, no nie ma i juz. A narodowosci
                            z tego rejonu widac bardzo duzo. Najblizej siebie trzymaja sie w paru
                            miejscach Afrykanie (ale do getta tym osiedlom daleko, daj Boze, zeby
                            w Polsce byly takie warunki na kazdej ulicy). Wzglednie Chinczycy,
                            ktorzy maja swoje ulice sklepikow i knajpek. Ale jakos to nikomu nie
                            przeszkadza. A twoje dychotomie sa zwyczajnie falszywe: nie jest tak,
                            ze masz socjal i profesora w szpitalu i w srodku nic. Ja jestem
                            zwyklym pracujacym czlowiekiem i znam mnostwo innych zwyklych
                            pracujacych obcokrajowcow w zwyklych nowoczesnych zawodach. I to tez
                            jest Europa. Z tej perspektywy te wasze wyrzekania wygladaja naprawde
                            osobliwie. Unikac nalezy burakow, a nie narodowosci.
                            • marzeka1 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:29
                              " Unikac nalezy burakow, a nie narodowosci."- ok, tyle że wszyscy
                              mężczyźni w naszej rodzinie pracują, a ten nieszczęsny "nasz" Arab
                              jest przykładem trutnia doskonałego. Pali, cola codziennie min.1,5
                              l., dobre mięcho-wołowina lub drób, ma dostęp do neta, gra całymi
                              dniami, jest miły, nie leje swojej polskiej żony, ale jest trutniem.
                              • kropkacom Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:41
                                > jest przykładem trutnia doskonałego.

                                Mało takich trutniów Polaków z dziada pradziada? Od czapy Twój argument.
                                • marzeka1 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:54
                                  Nie, od czapy, bo nie mam kontaktu z innymi facetami, którzy nie
                                  pracują i wybierają taką rolę dla siebie.Serio, znajomi, rodzina
                                  itp.- wszyscy pracują na swoje utrzymanie.
                                  • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:03
                                    No ja takich znam z opowiadań (znajomi znajomych), ale to patologia
                                    z dziada pradziada i nikłe szanse na to, żeby kobieta z normalnego
                                    domu, takiego bez przemocy, alkoholu, biedy, na kogoś takiego
                                    trafiła. I jeszcze mniejsza szansa, żeby uległa urokowi.
                                    • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:16
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > No ja takich znam z opowiadań (znajomi znajomych), ale to patologia
                                      > z dziada pradziada i nikłe szanse na to, żeby kobieta z normalnego
                                      > domu, takiego bez przemocy, alkoholu, biedy, na kogoś takiego
                                      > trafiła. I jeszcze mniejsza szansa, żeby uległa urokowi.

                                      W zyciu bym nie pomyslala, ze akurat tobie Triss bede musiala
                                      powiedziec, ze pierdaczysz. Moja matka byla z normalnego, a nawet
                                      tzw. dobrego domu, wyksztalcona, inteligentna i ogolnie bardzo w
                                      twoim typie. Ojciec tez byl inteligentny i wyksztalcony. I truten.

                                      Ktos ci chyba login ostatnio podbiera, naprawde.
                                      • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:22
                                        To wychodzi na to, że Twój stary był wyjątkiem.
                                        Dobra, są jeszcze casusy TATA BOREJKO, też na forum opisywane,
                                        znaczy pracuje ale g... zarabia i jest przeszczęśliwy, bo "realizuje
                                        się naukowo/artystycznie".
                                        • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:28
                                          Oczywiscie ze sa, jak rowniez liczne przypadki typu "nieudany pan
                                          biznesmen, ale tym razem na pewno wyjdzie, a ten kredycik to tego tam,
                                          zona splaci". Wzruszajaca jest twoja wiara w to, jak to bycie
                                          wyksztalcona klasa srednia chroni od zgagi, pioruna i zlych decyzji
                                          zyciowych.
                                    • marzeka1 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:18
                                      "I jeszcze mniejsza szansa, żeby uległa urokowi."- no właśnie o to
                                      chodzi, TEGO pojąć nie mogę.
                              • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:50
                                marzeka1 napisała:

                                > " Unikac nalezy burakow, a nie narodowosci."- ok, tyle że wszyscy
                                > mężczyźni w naszej rodzinie pracują, a ten nieszczęsny "nasz" Arab
                                > jest przykładem trutnia doskonałego. Pali, cola codziennie min.1,5
                                > l., dobre mięcho-wołowina lub drób, ma dostęp do neta, gra całymi
                                > dniami, jest miły, nie leje swojej polskiej żony, ale jest
                                trutniem.

                                Yyy w mojej rodzinie wszyscy mezczyzni pracowali, a moj ojciec byl
                                przykladem trutnia doskonalego. Nie bylo netu, ale zajmowal sie
                                siedzeniem przy stole w kuchni, czytaniem gazet i paleniem. Byl mily,
                                nauczyl mnie czytac gazety smile Praca byla ogolnie ponizej jego
                                wymagan, "jako wysokiej klasy specjalista nie bedzie pracowal byle
                                gdzie". Bylo to jednym z powodow rozpadu malzenstwa moich rodzicow
                                (choc matka tez swoje dolozyla). To kogo mam spuszczac ze schodow w
                                takim razie? Brunetow? Palaczy? Polakow jako takich?

                                Skutki wyciagnelam raczej takie, ze pilnie obserwowalam owe rejony
                                osobowosci u mojego samca w fazie wstepnej.
                                • marzeka1 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:56
                                  Ok, na przykładzie ojca znasz ten typ, ja sosbicie spotykam po raz
                                  pierwszy. Owszem, z lektury forum, gazet, tv wiem, że są faceci
                                  "pracoodporni". Mnie na razie fascynuje stale utrzymywany poziom
                                  bajeru z nicnierobieniem.
                                  • cherry.coke Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:02
                                    No to masz szczescie, ze nie znasz, naprawde smile To nie jest typ
                                    egzotyczny. Ale w ogole to twoj rodzinny truten ma jakies dziwne
                                    podejscie do islamu, bo czyz nie ma tam zasady, ze praca i utrzymanie
                                    rodziny jest powinnoscia meza? Zona moze owszem uslugiwac, isc trzy
                                    kroki z tylu itp, ale jesli faceta nie stac, to w ogole sie nie zeni,
                                    inaczej zlamie jakas tam zasade i popelni grzech?
                                    • nutka07 Re: O ile dobrze pamietam... 25.08.10, 13:37
                                      Mam informacje z pierwszej reki wink i tak faktycznie jest ale niektorzy stosuja
                                      wybiorczo te nakazy.

                                      Co do uslugiwania to skojarzyl mi sie czesty obrazek, ktory widze na ulicy.
                                      Idzie mezczyna za nim kobieta z siatami, nie jedna ale z kilkoma, czasami sie
                                      zatrzymuja i czekaja na swoje wybranki.
                                • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 14:58
                                  Tak z drugiej strony, po co Arab miałby się interesowac białą
                                  dziewczyną? Nie mówię o dorosłych ludziach, którzy poznają się w
                                  pracy w międzynarodowym środowisku i są w stanie sprawdzić i ocenić
                                  potencjanych zainteresowanych/ne. Mam namyśli nastolatki ze szkoły
                                  średniej czy takie 20-21-latki.
                                  Casus pracowników hotelowych w Tunezji czy Egipcie jest ewidentny,
                                  ich zainteresowania też konkretne, podobnie jak przygody Polek z
                                  Pakistańczykami i Arabami w UK czy Irlandii (ale załóżmy, że to
                                  dorosłe baby i mają pełne prawo być głupie).
                                  • marzeka1 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:17
                                    " Tak z drugiej strony, po co Arab miałby się interesowac białą
                                    > dziewczyną? "

                                    - "nasz" dostał niedawno obywatelstwo, marzy mu się zachodnia
                                    Europa(o co go podejrzewamy,kobieta jako przepustka do lepszego
                                    świata), a my już widzimy naszą krewną, że pan zniknie "w Europie",
                                    a ona będzie ani panna, ani mężatka, ani wdowa, ani rozwiedziona.Tym
                                    bardziej, że jest kilka lat od niego starsza.
                                    • triss_merigold6 Re: O ile dobrze pamietam... 24.08.10, 15:23
                                      No więc dokładnie.
    • elza78 triss przez ciebie 24.08.10, 10:13
      wczoraj polozylam sie pozno spac bo znow czytalam watek o bobie z hotelu roma,
      historia widze toczy sie dalej bob ma rwanie, a naiwne laski leca jak muchy do...
      a watek jak sie czyta to nawet momentami jest lepszy niz tampon z gdanska big_grin
      • mirmunn nie Tony , ale cała yakuza wespół z mafią rosyjską 24.08.10, 12:06
        by mi się włączyły, gdyby moja córka była
        bita/poniżana/wykorzystywana przez jakiegokolwiek faceta niezależnie
        od koloru i wyznania.
        Na pewno postulowałabym w przypadku małżeństwa z obcokrajowcem
        pozostanie w Polsce, a paszporty dzieci trzymałabym w sejfie
        bankowym - różnie w życiu bywa.
        A jeśli Pan jest w porządku, to zrozumie - to wtedy może byc nawet
        fioletowy.
    • bacha1979 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 13:15
      Chyba bym zeszła na zawał to ja. A mąż??No nie wiem, spokojny bardzo, ale chyba
      by go ten spokój opuścił.
    • attiya hipotetycznie Triss 24.08.10, 15:12
      a gdyby to Twój syn przyprowadził muzułmankę w burce? Idąc tropem o włączającym
      się dzwonku u tatusiów córeczek, to teraz i u ciebie - hipotetycznie - powinien
      włączyć się dzwonek big_grin
      • triss_merigold6 Re: hipotetycznie Triss 24.08.10, 15:18
        Hipotetycznie to bym mocno zniechęcała syna, bo muzułmanka w burce =
        problemy z jej rodziną. Zwłaszcza obyczajowo-finansowe.

        Moja siostra siedziała w Kosowie z ramienia OBWE i oficjalnie
        ostrzegano nowo przybyłych panów, żeby nie integrowali się z
        lokalnymi pannami (zatrudnianymi np. jako personel pomocniczy). One
        niby znały angielski, niby normalnie się ubierały, flirtowały etc.
        ale jak któryś taką puknął to przychodzili bracia z tatusiem z
        kałaszami i żeń się koleś. Facet z paszportem UE i boskimi - jak na
        tamte warunki - zarobkami, oznaczał dolce vita dla całej wiochy.
    • powerextension Oj laski, laski 24.08.10, 15:40
      Głupieście są i będziecie. Nic dziwnego, że nawet swojski nierób, szowinista,
      damski bokser, nieudacznik i burak ma w waszych domach czy pokojach u
      mamusi/teściowej jak w raju.
      Już widzę jak z zachwytem witacie staropolskim chlebem i solą oraz flaszką
      miłego i jakże uroczego studenta medresy, z elegancko wystrzyżoną brodą. A
      potem cieszycie się jak poniża, tłucze swoją żonę , a waszą córkę, a dzieci
      wychowuje na fanatyków czy żywe bomby.

      Ja swojemu potomstwu tłumaczę od maleńkiego - żadnych ekstremistów, popaprańców,
      radykałów, oszołomów religijnych, obcych kultur/cywilizacji, turbanów, burek i
      czarnych panter.

      PS Trzeba być naprawdę idiotą, by popierać czeczeńskich ekstremistów czy
      palestyńskich bandziorów tak w ogóle.


      • asocial Re: say what? 24.08.10, 16:36
        cos mi chyba umknelo w calym poscie.

        prosze o zacytowanie, w ktorym miejscu sie broni ´´swojskich
        nieróbow, szowinistow,damski bokserow, nieudacznikow i burakow´´
        -

        prosze o zacytowanie, kto bronil tutaj ´´ekstremistów,
        popaprańców
        , radykałów, oszołomów religijnych, turbanów, burek i czarnych
        panter oraz czeczeńskich ekstremistów czy
        palestyńskich bandziorów ´´


        A obcych kultur/cywilizacji bronilam i bede bronic ja.

        Ty powerextension, jestes obca kultura i cywilizacja (zwlaszcza to
        ostatnie) dla przecietnego Hiszpana, ktory traktuje polakow jak
        zlodziei i prostytutki, dla australijczyka, ktora nie ma pojecia, ze
        taki kraj istnieje, chyba ze go okradna. wiec broniac arabow,
        czarnych i chinczykow w wielkim swiecie robie ci tylko przyslugewink.

        ostatnio bylam na wyjezdzie w andaluzji, pracowalam jako tlumacz
        podczas konferencji. wieczorem wyszlismy grupo polsko- hiszpanska na
        spacer po miescie. polacy (uwaga! dyrektorzy powiatowych urzedow+
        kilku prywatnych firm) zauwazyli nagle spokojnie rozstawiajacych
        stragany afrykanczykow (ktorzy sprzedaja podroby na ulicach). i
        zaczely sie teksty:
        - ja z murzynem to bym nie mogl (jestem w stanie zaakceptowac)
        - aaaale czarnuch...
        - to sa poyeby/ zlodzieje/ itp.
        - gdyby tylko moja cora kogos takie przyprowadzila, wykopalbym za
        drzwi.

        to samo dotyczylo arabow, ktorych mijalismy na ulicy, cyganow
        spiewajacych flamenco (wiem, wiem, podczas kilkudniowych wakacji na
        slowacji zycie widzialyscie i macie opinie wiecej niz wyrobiona) i
        wlasciwie wszystkich, ktorzy wygladali ciut inaczej.

        musialam wszystko tlumaczyc, bo hiszpanie byli zainteresowani
        wzburzeniem polskich kolegow. Pod koniec spotkania wyrazili wobec
        mnie wyrazy wspolczucia. a ja palilam sie ze wstydu.

        rozumiem, ze to wynika z zupelnej nieznajomosci zycia poza granicami
        polski, chyba nie sadzicie, ze znacie zycie, bo 3 dni spedzilyscie
        na slowacji lub spacerowalyscie topless po poludniowej plazy.
        rozumiem, bo wsrod niektorych znajomych z pracy (na zachodzie)
        slysze naprawde baardzo podobne teksty o polakach.

        gdyby problemem spolecznym byly mieszanki kulturowe to nie byloby
        debila polskiego, ktory zadzgal polke w lodzi, nie byloby polskich
        mezow, ktorzy nie placa alimentow, maja w dupie dzieci.

        • triss_merigold6 Dlaczego się upierasz? 24.08.10, 18:25
          Dlaczego się upierasz, że wyżej prezentowane poglądy na temat
          muzułmanów to skutek nieznajomości innych kultur i cywilizacji?
          Moi rodzice naście lat spędzili w różnych krajach + ojciec sporo
          czasu w Azji postradzieckiej i na Bliskim Wschodzie, ja mieszkałam w
          USA w dzieciństwie i tam chodziłam do szkoły (publicznej), moja
          siostra z OBWE parę lat spędziła na Bałkanach (Kosowo, Macedonia,
          Serbia, Czarnogóra) i tam miała kontakt z islamem Albańczyków. Poza
          obserwacjami własnymi i relacjami bliskich, przeczytałam parę lektur
          podstawowych na temat zderzeń cywilizacji i porażek polityki
          multikulti.
          Islam nie jest kompatybilny z państwem demokratycznym, które ma za
          podstawę ustroju ochronę praw i wolności ludzi. No nie jest i nigdy
          nie będzie, bo nie wyróżnia sfery sacrum i profanum. Jest inwazyjny
          z definicji, mniej lub bardziej agresywny (wahabici są bardziej
          hardcorowi vide Arabia Saudyjska) i tylko korzysta z europejskiego
          modelu tolerancji. W Polsce problemu mieszanek kulturowych jeszcze
          nie ma, za słaby mamy socjal.
        • duzeq Re: say what? 25.08.10, 13:42
          "musialam wszystko tlumaczyc, bo hiszpanie byli zainteresowani
          wzburzeniem polskich kolegow. Pod koniec spotkania wyrazili wobec
          mnie wyrazy wspolczucia. a ja palilam sie ze wstydu".

          Nie przesadzaj. PO pierwsze, nie musialas tlumaczyc dokladnie tego,
          co mowili Polacy, moglas wymyslec cokolwiek. Po drugie - ze
          Hiszpanie wyrazili wyrazy wspolczucia? Ci sami HIszpanie, co by nogi
          z doopy jakiemus murzynowi powyrywali gdyby chcial dotknac ich
          coreczki? Ci sami Hiszpanie co sami tak pogardliwie o gitanos sie
          wyrazaja? Ci sami Hiszpane dla ktorych najwieksza obelga jest
          porownanie ich do arabow?
          No, no, coz za hipkryzja.
      • ledzeppelin3 Re: Oj laski, laski 25.08.10, 10:02



        > Głupieście są i będziecie. Nic dziwnego, że nawet swojski nierób, szowinista,
        > damski bokser, nieudacznik i burak ma w waszych domach czy pokojach u
        > mamusi/teściowej jak w raju.
        > Już widzę jak z zachwytem witacie staropolskim chlebem i solą oraz flaszką
        > miłego i jakże uroczego studenta medresy, z elegancko wystrzyżoną brodą. A
        > potem cieszycie się jak poniża, tłucze swoją żonę , a waszą córkę, a dzieci
        > wychowuje na fanatyków czy żywe bomb



        BRAVA DLA TEJ PANI!!!!!!!
    • mrs.solis Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 16:55
      Nie jestem pewna jak zareagowalby moj maz,ale gdybym ja miala
      mozliwosci jak tony soprano to przedstawilabym panu propozycje nr.
      2. Ta z chlopakami.
      • franczii Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 18:06
        A ja sie zastanawiam, jakie panie bedace zwolenniczkami metod tego soprano maja
        mniemanie o wlasnych dzieciach. Chyba dosc niskie skoro im sie wydaje, ze tak
        sobie moga manipulowac ich zyciem, intrygowac i ze te dzieci dadza sie wykiwac.
        W przypadku niepelnoletnich to jeszcze jeszcze ale takie juz 20latki? A nie
        obawiacie sie, ze takie nierozgarniete sierotki dopiero beda dostawac po tylku w
        zyciu?
        • kropkacom Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 18:18
          Ja się zastanawiam nad czym innym. Jak wygląda wychowanie w domu gdzie kultywuje
          się takie ksenofobiczne czy rasistowskie poglądy. No i ciekawe czy jak dzieci
          forumek, nie daj Boże, skończą w związku z białym trutniem lub przemocowcem to
          mamusie będą szczęśliwe, że to nie Arab.
          • triss_merigold6 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 18:30
            Napisałam wyżej. Ja w dzieciństwie i później MIAŁAM kontakt z innymi
            kulturami, moi rodzice - z racji pracy - tym bardziej. Wychowywana
            byłam w kulcie równości, sprawiedliwości i niedyskryminacji, taka
            klasyka inteligenckiego domu z socjalistycznymi korzeniami.
            Zetknięcie z multi kulti weryfikuje sielankę. D
            • lolinka2 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 23:23
              triss_merigold6 napisała:

              > Napisałam wyżej. Ja w dzieciństwie i później MIAŁAM kontakt z
              > innymi kulturami, moi rodzice - z racji pracy - tym bardziej.
              > Wychowywana byłam w kulcie równości, sprawiedliwości i
              > niedyskryminacji, taka klasyka inteligenckiego domu z
              > socjalistycznymi korzeniami.

              no cóż, to się szanownym rodzicom dzieło wychowawcze nie udało.
              Próbowali stworzyć inteligentkę, wyszło... słomiano-nazistowsko. Z
              tendencją w kierunku zawoalowanego chamstwa.
          • marzeka1 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 19:34
            "No i ciekawe czy jak dzieci
            forumek, nie daj Boże, skończą w związku z białym trutniem lub
            przemocowcem to
            mamusie będą szczęśliwe, że to nie Arab. "-

            - widzę z dosyć bliska życie z Arabem, dlatego gdybym miała córkę,
            nie chciałabym, aby w takim związku była. Podobnie jak z białym/
            żółtym/czarnym/zielonym trutniem; jako że sama nie mam żadnych
            doświadczeń w byciu z przemocowcem(poza koszmarem takie związku
            bliskiej koleżanki)- jest to także dla mnie abstrakcja.
            Kropka, mam wrażenie, że posiadanie jakiegokolwiek "ale..." w
            kontekście takiego związku, postrzegasz jako rasizm czy
            ksenofobię.
            • franczii Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 00:19
              To ze nie bylabys zadowolona to nic dziwnego. Pytanie, do czego bys sie
              posunela, zeby unimozliwic taki zwiazek.
              Marzeka a ta twoja krewna to co? Taka jest zniewolona? A nie moze tego swojego
              Araba kopnac w zadek? A moze jej jednak taki uklad odpowiada a tylko rodzina
              plotkuje.
              Ja tez bym nie chciala takiego ukladu dla wlasnej corki (gdybym ja miala) bo
              sama tez bym dla siebie takiego chlopa nie chciala no ale gdyby sie dziewczyna
              uparla?
              Jedyne ryzyko to wyjazd za takim chlopem do jego rodzinnego kraju no ale tu jest
              wlasnie rola rodzicow, zeby odpowiednio wychowac ewentualnie nie puscic samej w
              ciemno do obcego kraju z podejrzanym typkiem. A zreszta to nie wiem, co niektore
              panny maja we lbach ze potrafia rzucic wszystko w diably i sie tak wyprawic w
              ciemno za chlopem. Ja to nawet do Wloch z facetem nie pojechalam. Zakochanie
              zakochaniem ale jednak jakis cien wyrachowania czy tez ostroznosci pozostal i to
              on sobie musial zalatwic delegacje na pare lat do Polski zebysmy mogli razem byc
              a ja swojej pracy nie rzucilam. A znam sporo panien co na taka okazje rzucilyby
              wszystko i pojechaly nawet z ledwo poznanym facetem.
              A moze te dziewczyny co tak wyjezdzaja maja jakis problem ze soba, nie maja
              pomyslu na zycie, sa niezadowolone z siebie i zycia? Ale to tez sprawa
              wychowania i gdzie byli rodzice?
          • mrs.solis Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 01:15
            kropkacom napisała:

            > Ja się zastanawiam nad czym innym. Jak wygląda wychowanie w domu
            gdzie kultywuje się takie ksenofobiczne czy rasistowskie poglądy. No
            i ciekawe czy jak dzieci forumek, nie daj Boże, skończą w związku z
            białym trutniem lub przemocowcem to mamusie będą szczęśliwe, że to
            nie Arab.

            Tobie mozna tlumaczyc jak krowie na rowie,a ty dalej nie jarzysz.
            Nie chce araba nie dlatego,ze jest arabem,ale dlatego,ze nawet jesli
            nie jest za bardzo wierzacy to i tak roznice kulturowe moga byc nie
            do pogodzenia jesli chodzi o traktowanie kobiet. Ja nigdy nie
            chcialabym,zeby moja corka zwiazala sie z jakimkolwiek
            kolesiem,ktory nie szanuje kobiet. Poza tym to samo miejsce w
            rankingu gdzie arab maja dla mnie katoliccy obroncy krzyza i inni
            religijni maniacy niezaleznie od wyznania i koloru skory.
          • aandzia43 Nie zastanawiaj się już 25.08.10, 01:39
            kropkacom napisała:

            > Ja się zastanawiam nad czym innym. Jak wygląda wychowanie w domu gdzie kultywuj
            > e
            > się takie ksenofobiczne czy rasistowskie poglądy. No i ciekawe czy jak dzieci
            > forumek, nie daj Boże, skończą w związku z białym trutniem lub przemocowcem to
            > mamusie będą szczęśliwe, że to nie Arab.

            Śpieszę Kropeczko, zaspokoić twą ciekawość byś już nie trudziła się
            zastanawianiem. Otóż moja rodzina nie była ksenofobiczna i rasistowska.
            Ciekawości odmiennością, zainteresowania innymi kulturami i dużej dawki
            tolerancji nie można jej odmówić. Jednakowoż (Boszszeee, czy ja muszę wyjaśniać
            takie oczywistości) tolerancja nie jest tożsama z pchaniem głowy w ewidentny
            kanał, jakim najczęściej jest małżeństwo (i dzieci) średnio rozgarniętej Polki z
            facetem z tak odmiennego kręgu mentalnego. Nie wyjeżdżaj też z białym trutniem i
            przemocowcem, bo coś mi się wydaje, że panienki podatne na w/w to ten sam sort,
            co panienki dające się omamić wilgotnymi, piwnymi oczkami i hasłem "amor vincit
            omnia". Te co wiążą się z białym trutniem po prostu nie spotkały wcześniej na
            swojej drodze przeciętnego muzułmanina. Ot, czysty przypadek. Uogólniam mocno,
            zgadza się. Ale sądzę, że myśl przewodnia głupia nie jest.
            Jeśli zaś chodzi o moją córkę, to jako że nie ma ona defektów umysłowych a
            proces wychowawczy zakończył się niezłym efektem (głowa na karku, instynkt
            samozachowawczy i brak drastycznych zniekształceń w obrazie stosunków
            międzyludzkich), jest doprawdy minimalne prawdopodobieństwo, że "skończy w
            związku" w jakimkolwiek mocno zaburzonym gościem. Obojętnie, czy zaburzenia te
            będą wynikały z przynależności gościa do kultury (muzułmanin z beretem zrytym
            przez wychowanie w swoim kręgu), czy z przynależności do subkultury (swojski dres).
            • franczii Re: Nie zastanawiaj się już 25.08.10, 08:07
              Jednakowoż (Boszszeee, czy ja muszę wyjaśniać
              > takie oczywistości) tolerancja nie jest tożsama z pchaniem głowy w ewidentny
              > kanał, jakim najczęściej jest małżeństwo (i dzieci) średnio rozgarniętej Polki
              > z
              > facetem z tak odmiennego kręgu mentalnego. Nie wyjeżdżaj też z białym trutniem
              > i
              > przemocowcem, bo coś mi się wydaje, że panienki podatne na w/w to ten sam sort,
              > co panienki dające się omamić wilgotnymi, piwnymi oczkami i hasłem "amor vincit
              > omnia". Te co wiążą się z białym trutniem po prostu nie spotkały wcześniej na
              > swojej drodze przeciętnego muzułmanina. Ot, czysty przypadek.

              No dokladnie tak samo mysle.
              Trudno mi uwierzyc, zeby rozgarnieta, pewna wlasnej wartosci i zadowolona z
              zycia dziewczyna, ktorej rodzice wpajali przez cale zycie okreslone wartosci i
              ktora zadnych sklonnosci autodestrukcyjnych nie przejawiala dala sie wpuscic w
              taki kanal.
        • mrs.solis Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 01:06
          Moja jeszcze jest za mala zebym miala o niej jakies mniemanie. Jedno
          jest pewne, wychowuje ja tak zeby nie byla ani sierotka ani ofiara
          losu. Jak narazie jestem na etapie obserwowania jej i nie
          ingerowania w jej zabawy z innym dziecmi.
          • franczii Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 07:55
            No to skoro wychowujesz ja na nie sierotke to mysle, ze proby zastraszenia i
            odstraszania przyszlych kochasi mozna sobie bedzie wsadzic w 4litery a zdac
            sie trzeba bedzie tylko na rozum i rozsadek latorosli w nadziei, ze sie gdzies
            po drodze powaznych bledow wychowawczych nie popelnilo.
    • kobieta_z_polnocy Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 19:03
      Wątek brzmi bardzo rasistowsko, bo sytuacja z postu założycielskiego była
      dobrana dość niefartownie. Pomijając już kontekst samej sceny z serialu (pobudki
      Tony'ego były czysto rasistowskie), to doszło jeszcze do zrównania muzułmanina z
      patriarchalnym fundamentalistą porywającym własne dzieci.

      Jeżeli miałabym oponować to nie dlatego, że absztyfikant byłby muzułmaninem,
      lecz dlatego, że pochodziłby z fundamentalistycznych, najczęściej (choć nie
      zawsze) niższych warstw społecznych, żyjącym w mentalnym getcie (mówię o
      muzułmanach żyjących w Europie, urodzonych tu bądź przybyłych). Widzę na ulicach
      mnóstwo muzułmanów z którymi nie chciałabym mieć wiele wspólnego, ale znam
      również muzułmanów, z którymi łączy mnie znacznie więcej niż z co poniektórymi
      rodakami. Religia i narodowość to tylko część. Dochodzi jeszcze do tego klasa
      społeczna, przekonania, aspiracje, wykształcenie, itd.

      Nie zapominajmy w tym zacietrzewieniu o tym, że większość emigrantów do państw
      zachodnich to jednak ludzie ubodzy, nie mający perspektyw w swoim własnym kraju.
      Podobnie zresztą ma się rzecz z Polakami. Wielka fala imigracyjna z Polski to
      byli ludzie z małych miasteczek i wsi, z przysłowiowego podkarpacia, którzy nie
      zawsze wyrabiali nam dobre imię. Ci medialni polacy pijacy i złodzieje
      samochodów to skąd się niby wzieli? Złościmy się na to uogólnianie, a sami
      uogólniamy.

      Jak już pisałam, mam więcej wspólnego z niektórymi muzułmanami niż z własnymi
      rodakami. Religia nie powinna być wyznacznikiem wszystkiego. Tyle innych
      czynników wchodzi przecież w grę.
    • alexa0000 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 19:28
      Triss, wiem,że twoje pytanie dotyczyło przedstawienia chłopaka
      rodzinie. A co w przypadku, gdy nie ma takiej możliwości? Gdy nawet
      nie masz pojęcia,że takowy istnieje? Zwróć uwagę na to,że
      internautka z zalinkowanego postu nie zrobiła tego,lecz jedzie do
      bojfrenda. Być może jej rodzice nie mają o tym pojęcia,że ona snuje
      jakies dalekosiężne plany.Po prostu jedzie sobie kolejny raz do
      pieknego Egiptu, bo chce pogłebiać swoją wiedzę na temat faraonów i
      napawać się pięknem Kairu. A wraca z szaleństwem w oku, a może i
      fasolką w brzuszku.Albo i nie wraca, bo matką jest na przykład Elzawink
    • aandzia43 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 24.08.10, 23:07
      Mnie by się włączył błyskawicznie, a staremu też niechybnie. Poza wyrywaniem
      sobie włosów z głowy nad przerąbaną przyszłością mojego dziecka, miałoby miejsce
      wyrywanie włosów z głowy nad ewidentną klęską pedagogiczną. Bo nagle okazałoby
      się, że wychowałam córkę na rozmamłaną, niezorientowaną w rzeczywistości,
      potencjalną ofiarę. Nawet w najgorszych snach nie mam zajawek takich scenariuszy.
    • lipsmacker Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 01:21
      Ciekawy watek, z tym ze czy trzeba byc az gangsterem zeby po 1sze moc
      zaoferowac 10tys dolarow a po 2gie naslac chlopcow z sila perswazji?
      Poki co nie mam corki ale ze do Islamu miloscia nie palam i nigdy nie
      bede, postaram sie zapamietac pomysl na przyszlosc smile
      • ledzeppelin3 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 10:00
        Zdecydowanie by mi sie włączył.
        I pier..lę polityczną poprawność.
        Najbardziej nienawidzę, gdy "tolerancyjne" piczki nazywają islamofobami tą
        najbardziej nietolerancyjną i nieintegrującą się z innymi kulturę świata.
        • marzeka1 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 17:40
          "Zdecydowanie by mi sie włączył.
          I pier..lę polityczną poprawność.
          Najbardziej nienawidzę, gdy "tolerancyjne" piczki nazywają
          islamofobami tą
          najbardziej nietolerancyjną i nieintegrującą się z innymi kulturę
          świata.
    • monikaa13 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 20:24
      big_grin

      Moja siostra, już dorosła, ma chłopaka muzułmanina, zresztą nie
      pierwszego. Siostra nie mieszka w Polsce.
      Rodzina nie jest zachwycona ale nie ma nic do gadania.

      Nastolatce próbowałabym go wybić z głowy. Szczególnie tu w Polsce.
      • grudniowa377 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 20:44
        Po nieprzyjemnych doświadczeniach z ,,tatusiem'' mojego syna, który
        własnie był muzułmaninem, to wiem, że gdybym miała córke, to
        zrobiłabym wszystko, aby wybić jej taka znajomość z głowy.
    • karola1008 Re: Któremu by się włączył Tony Soprano? 25.08.10, 21:15
      Mój mąż, archeolog śródziemnomorski, który spędził 2 lata w Egpcie,
      na pewno by muzułmanina u boku swojej córki nie łyknął. Chyba, że
      fatygant oddałby mu paszport, oszczędności, bieżącą pensję i jeszcze
      przysiągł na Koran, że nigdy nawet nie pomysli o opuszczeniu
      Polski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja