Trudny temat

25.08.10, 12:27
Ostatnio weszłam do pokoju córki (15 lat), aby pożyczyć od niej
apaszkę. Gdy otworzyłam szufladę, zobaczyłam tam paczkę prezerwatyw.
Nie wiem co o tym myśleć. Podobno teraz młodzież zaczyna współżycie
bardzo wcześnie. Porozmawiać z córką?
    • filipianka Re: Trudny temat 25.08.10, 12:32
      a co chcesz jej powiedzieć/czego się dowiedzieć?
    • alicja_ala Re: Trudny temat 25.08.10, 12:32
      Porozmawiać z córką?

      a jak myslisz?
      Juz dawno powinnas byc po takiej rozmowie i systematycznie wracac do
      tematu bezpiecznego sexu, milosci i partnerstwa...
      • zawirowana_mama Re: Trudny temat 25.08.10, 12:36
        Już dawno rozmawiałyśmy o bezpiecznym seksie. Tylko ta informacja, że
        ona już chce to zrobić bardzo mnie zszokowała.
    • c2h6 Re: Trudny temat 25.08.10, 12:35
      zawirowana_mama napisała:

      > Ostatnio weszłam do pokoju córki (15 lat), aby pożyczyć od niej
      > apaszkę. Gdy otworzyłam szufladę, zobaczyłam tam paczkę
      prezerwatyw.
      > Nie wiem co o tym myśleć. Podobno teraz młodzież zaczyna
      współżycie
      > bardzo wcześnie. Porozmawiać z córką?

      Nie, przyzwoici ludzie tego nie robią. Wystarczy jak przedziurawisz
      te prezerwatywy igłą, przecież to grzech.
      • beatulek Re: Trudny temat 25.08.10, 13:13
        Pogadać, zabrać do gina, dobrać wspólnie z lekarzem odpowiedią
        antykoncepcję. A i pogadać w sensie porozmawiać czyli nie mówić do
        córki a rozmawiać z nią.
    • aurinko Re: Trudny temat 25.08.10, 13:29
      zawirowana_mama napisała:

      > Porozmawiać z córką?

      Jak Ci forumki napiszą, żebyś porozmawiała to porozmawiasz a jak nie to nie
      porozmawiasz?

      Ja bym nie wspominała córce o tym, że zobaczyłam u niej gumki, tylko
      porozmawiałabym z nią o tym, czy potrzebuje pomocy w doborze środków
      antykoncepcyjnych i zaproponowała wizytę u ginekologa.

    • mruwa9 Re: Trudny temat 25.08.10, 13:33
      rownie dobrze te prezerwatywy moga byc komunikatem dla ciebie, zebys
      corce nie grzebala w rzeczach bez jej wiedzy i zgody.
    • rosapulchra-0 Re: Trudny temat 25.08.10, 13:47
      zawirowana_mama napisała:

      > Ostatnio weszłam do pokoju córki (15 lat), aby pożyczyć od niej
      > apaszkę. Gdy otworzyłam szufladę, zobaczyłam tam paczkę prezerwatyw.
      > Nie wiem co o tym myśleć. Podobno teraz młodzież zaczyna współżycie
      > bardzo wcześnie. Porozmawiać z córką?

      jeszcze do tej pory tego nie zrobiłaś???
    • default Re: Trudny temat 25.08.10, 14:00
      Piszesz, że rozmawiałaś (dawno) z córką o bezpiecznym seksie. Jakaś
      marna ta rozmowa musiała być, skoro:
      - wątek tytułujesz "Trudny temat",
      - zaskoczeniem dla Ciebie są prezerwatywy w szufladzie córki.
      O bezpiecznym seksie - dżizas, o wszystkim związanym ze sferą
      seksualną i uczuciową - rozmawia się z dzieckiem nie raz od
      wielkiego dzwonu, w tonie naukowej pogadanki, ale na co dzień,
      zwyczajnie, jak o wszystkim innym. Podejrzewam, że wytworzyłaś (być
      może nie do końca świadomie) taki klimat wokół "tych spraw" smile, że
      córka woli się ze swoimi przeżyciami czy ewentualnie planami kryć.
      Gdyby było inaczej to:
      - temat nie byłby "trudny",
      - córka nie chowałaby prezerwatyw po szufladach, tylko zwyczajnie
      poradziła by się Ciebie, gdyby zamierzała podjąć współżycie.
      • thaures Re: Trudny temat 25.08.10, 14:17
        Ja rozmawiam z synem często, a mimo wszystko zaskoczyłyby mnie prezerwatywy w
        jego rzeczach. I też pewnie miałabym dylematy jak rozmawiać. Wszystkie takie
        pewne jesteście, że Wasze dzieci przybiegną do Was podzielić się,że są tuż przed
        pierwszym stosunkiem??
        • default Re: Trudny temat 25.08.10, 15:02
          thaures napisała:

          > Wszystkie takie
          > pewne jesteście, że Wasze dzieci przybiegną do Was podzielić
          się,że są tuż przed pierwszym stosunkiem??

          Moja przybiegła.
        • pitahaya1 Re: Trudny temat 25.08.10, 17:15
          Mnie też zaskoczyły, pomimo rozmów. A leżały za książkami, które miałam sobie
          zabrać. Słowem, syn ich nie chował.

          Rozmawiamy przy każdej okazji, która tego wymaga. Lekko nie jest, nie będę
          udawała. Syn z tych, którzy "wszystko już wiedzą, przecież mówiłaś...". Kiedyś
          byłam przerażona, jak lekko traktuje moje słowa. Dopiero kubeł zimnej wody pomógł.

          Ale świetnie, że e-mamy takie wyrozumiałe i wyedukowały swoje pociechy
          odpowiednio wcześniej. Nie będzie problemu z drugą stronąsmile)))
          Żartuję.
        • rosapulchra-0 Re: Trudny temat 25.08.10, 17:26
          thaures napisała:

          > Ja rozmawiam z synem często, a mimo wszystko zaskoczyłyby mnie prezerwatywy w
          > jego rzeczach. I też pewnie miałabym dylematy jak rozmawiać. Wszystkie takie
          > pewne jesteście, że Wasze dzieci przybiegną do Was podzielić się,że są tuż prze
          > d
          > pierwszym stosunkiem??

          oczywiście, że nie mam pewności, ale mam z nimi umowę - jeśli któraś będzie
          chciała rozpocząć współżycie to przed tym faktem pójdziemy do lekarza po pigułki.
    • adwarp Re: Trudny temat 25.08.10, 14:23
      skoro ma prezerwatywy to znaczy,że temat "bezpiecznego seksu" jest jej znanysmile

      mnie zastanawia coś innego, ten wczesny wiek, 15lat, to trochę chyba za wcześnie
      na seks?
      ale, ja to już stara jestemsadwięc mogę się mylić
    • foczkaka Re: Trudny temat 25.08.10, 14:47
      Wszystkie ematki takie wyluzowane że nie miałyby nic przeciwko współżyciu swojej 15-letniej córki? Dziwi mnie to.
      Ale mi wpajano że seks jest przede wszystkim dla dorosłych, czyli przynajmniej pełnoletnich. Po drugie nie mówię że trzeba czekać z nim do ślubu, ale na pewno warto czekać z nim na odpowiednią osobę, czyli nie na chłopaka z którym może się rozstanę za 2 tygodnie, ale na kogoś o kim będę myślała poważniej.
      I takie podejście chciałabym wpoić swojej córce, jeśli będe ją miała.

      I założmy że matka wpaja właśnie takie podejście do seksu swoim dzieciom. Nie jest to temat tabu, ale jednak jest to coś dla dorosłych, odpowiedzialnych ludzi. I załóżmy że taka matka jednak znajduje te prezerwatywy u swojego dziecka. Jak wtedy rozmawiać?
      Zaprowadzić córkę do ginekologa po antykoncepcję, jesli twierdzę że to nie jest dobry czas na rozpoczęcie wspólzycia?
      Zabranianie też nie ma sensu, bo wiadomo że i tak nie będzie skuteczne.
      Któraś ematka rozwinie temat szerzej niz tylko "załatw jej skuteczną antykoncepcję" ?
    • nadika84 Re: Trudny temat 25.08.10, 15:12
      fakt że teraz młodzież wsześnie zaczyna(słoneczka w gimnazjum i 13-
      letni ojcowie) ale to nie znaczy że córka też współżyje. ja z
      kloleżanką np jak byłyśmy też gdzieś w tym wieku kupiłysmy sobie paczkę
      prezerwatyw zeby zobaczyć jak to wygląda. a na pierwszy raz mimo to
      poczekałam do 18. rodzice się nie wtracali w moje życie seksualne i
      antykoncepcję i mimo to nie wpadłam przed ślubem

      najwazniejsze jest wg mnie żebyś nie zawstydzała córki zbędną rozmową.
      jak się jej wytłumaczysz pozatym z grzebania po jej szafkach. w apaszkę
      na pewno nie uwiezy. a nawet jeśli uprawia seks to przynajmniej wie jak
      się zabezpieczać. i zadną rozmową jej tego z głowy nie wybijesz.
      • mulka1 Re: Trudny temat 25.08.10, 15:48
        Uwazam,że 15 lat to za wcześnie na współżycie- przeceież to gimnazjum. Jeśli już
        tak sie stało, to nie znaczy że dalej tak ma być. Tak wazne decyzje jak
        współżycie seksualne nalezy wg mnie podejmować wówczas jak jesteśmy w stanie
        sami ponosić tego konsekwencje i własnie to należy córce uświadomić.
        • gazeta_mi_placi Re: Trudny temat 25.08.10, 17:01
          Jakie konsekwencje masz na myśli?
          • foczkaka Re: Trudny temat 25.08.10, 17:03
            zastanówmy sie, jakie moga być konsekwencje wspólżycia...
            • grudniowa377 Re: Trudny temat 25.08.10, 17:31
              Ciąża, choroby przenoszone droga płciową, ale odpowiednia
              antykoncepcja (pigułki bądź plastry lub zastrzyk + prezerwatywa)
              przed tym chronia, nieprawdaż?
              • gazeta_mi_placi Re: Trudny temat 25.08.10, 17:40
                No i jeszcze orgazm smile
              • foczkaka Re: Trudny temat 25.08.10, 21:56
                Nigdy nic nie chroni w 100% i tego trzeba byc swiadomym gdy sie podejmuje wspolzycie.
            • gazeta_mi_placi Re: Trudny temat 25.08.10, 17:39
              Ciąża,ale ciąża może być problemem także dla 30-latki,więc wynika z tego,że jak
              ktoś nie planuje w ogóle (lub już) dzieci nie powinien w ogóle współżyć????
              • solidarna2010 Re: Trudny temat 25.08.10, 22:11
                Widzisz, gazeta, trzydziecha często utrzyma się z dzieckiem sama, bez
                wydrenowania kieszeni mamusi, często ma swoje mieszkanie i stałą pracę. W
                wypadku 15-latki o finanse muszą pomartwić się przyszli dziadkowie. Młoda mama
                nie ma uprawnień do urlopu macierzyńskiego, zasiłku wychowawczego itp., trudno
                też pogodzić ukończenie szkoły z opieką nad dzieckiem (wszak babcia około 40
                zdecydowanie za młoda na pełnienie roli niani i musi wypracować jeszcze minimum
                ze 20 lat do emerytury).
                Żadna antykoncepcja nie jest 100% skuteczna, tabletki też mają w skali Pearla
                bodajże indeks 0,3 - czyli 3 babki na 1000 zajdą w ciążę.
                Już pomijam, jaką zbrodnią jest faszerowanie tak młodego organizmu hormonami,
                których często nie toleruje kobieta z 10 lat starsza.
                • gazeta_mi_placi Re: Trudny temat 25.08.10, 22:55
                  No,ale 30-cha może nie chcieć mnie dzieci niezależnie od tego czy ma i ile kasy.
        • rosapulchra-0 Re: Trudny temat 25.08.10, 17:50
          mulka1 napisała:

          > Uwazam,że 15 lat to za wcześnie na współżycie- przeceież to gimnazjum. Jeśli ju
          > ż
          > tak sie stało, to nie znaczy że dalej tak ma być. Tak wazne decyzje jak
          > współżycie seksualne nalezy wg mnie podejmować wówczas jak jesteśmy w stanie
          > sami ponosić tego konsekwencje i własnie to należy córce uświadomić.

          teoretycznie dobrze uważasz big_grin
          ale w praktyce w dzisiejszych czasach dzieciaki inicjację seksualną rozpoczynają
          już nawet w wieku 11 lat..
    • gonia28b Re: Trudny temat 25.08.10, 15:48
      Oczywiście.
      Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać...
      Tu nie chodzi o jakąś jedną rozmwę "uświadamiającąo-instruktażową".
      Rozmawiać trzeba zawsze - i najlepiej zawsze na luzie, przy
      śniadaniu, podczas wspólnych zakupów, tak żeby córka nie odczuwała,
      że seks w jej domu to temat tabu, bo przecież po co ma sama odkrywać
      Amerykę??
      Cóż... powinniśmy się liczyć z tym, że nasze dzieci z upływem czasu
      dorośleją.
      W trakcie rozmów mile widziane trafne, inteligentne, acz dowcipne
      stwierdzenia na przykład takie jak to: mężczyznę poznaje się nie po
      tym jak zaczyna, ale jak kończy. smile
      Córka i tak sama będzie podejmowała decyzje kiedy i z kim będzie
      chciała podjać współżycie seksualne, a z kim zechce związac się na
      całe życie i z kim będzie chciała mieć dzieci...
    • ga-ti Re: Trudny temat 25.08.10, 17:57
      Moje dzieci jeszcze małe, ale mnie 15 lat i współżycie przeraża!!!
      I nikt mi nie wmówi, że to normalne, popularne i ok. Oraz nikt mi nie wmówi, że tabletki antykoncepcyjne dla 15 latki są dobre. Łykniesz sobie kochana co rano i będzie super uncertain

      Nie dziwię sie zdziwieniu Autorki wątku.
      Dziwię natomiast "lekkości", z jaką podchodzicie do seksu 15 latków.

      Może ja już taka stara jestem wink
      • justyna302 Re: Trudny temat 25.08.10, 19:50
        Kurczę, ja też jestem zaskoczona..
        Większość piszących tutaj to trzydziestoparolatki, a więc babki z pokolenia,
        które w wieku piętnastu lat zaliczało pierwsze pocałunki, a współżycie to ze
        trzy lata później. Wszystkie piszecie "a bo teraz młodzież to zaczyna nawet w
        wieku 11 lat". Ale głupiutcy są tak samo albo nawet bardziej niż my w ich wieku,
        mentalnie to przecież dzieci! Ludzie, najnormalniej w świecie dzieci!
        Ja będę starała się swojemu potomstwu wpoić coś takiego, że seks powinien łączyć
        ludzi, kiedy czują, że łączy ich prawdziwe uczucie i bardzo oboje tego pragną.
        Seks z ciekawości, seks dlatego, że wszyscy wokoło to już zrobili, to totalna
        głupota.
        Co do tabletek, to uważam, że dorosła baba powinna mieć końskie zdrowie, żeby je
        łykać, a lekarze bez zlecenia badań, od ręki, przepisują je jak cukierki. Co
        dopiero powiedzieć o tak młodym, dojrzewającym organizmie? Dla mnie to też
        niepojęte, ot tak, u progu dorosłości, napychać młodą dziewczynkę hormonami.
        Tabletki, zastrzyki, podczas gdy to dziecko powinno jak najpóźniej poznać smak
        medykamentów, a póki co wsuwać owoce, warzywa, rosnąć i cieszyć się zdrowiem, a
        nie lepiej, choć trudniej tak od początku wychowywać córkę by poczekała, z
        własnej woli, kurczę, choćby do tej siedemnastki?
    • alexa0000 Re: Trudny temat 25.08.10, 20:04
      Ja zaczęłam w wieku 16 lat, poszłam do lekarza i dostałam
      pigułki.Moja mama wiedziała.Z perspektywy czasu żałuję,że nie
      usiadła ze mną, nie powiedziała mi o tym,że jestem psychicznie za
      młoda, nie dopytała się,czy naprawde tego chcę,robie bez żadnej
      presji itp.Ze mnie po prostu nie wzmocniła psychicznie. A prawda
      była taka,że zrobiłam to za namową swojego o 3 lata starszego
      chłopaka, któremu sperma zalewała juz osiemnastoletni, prawiczy
      mózg.

      Mnie sie wtedy wydawało,że taka dorosła jestem. Jak widzę
      pietnastoletnią córke przyjaciółki, słabo robi mi sie na mysl o
      tym,że mogłaby regularnie wspólżyć. To dzieciak jest, dopiero co
      przestała kolekcjonowac Witche .A może dużo wczesniej, tylko ten
      czas tak leci?
      • gonia28b Re: Trudny temat 25.08.10, 20:14
        Seks jest obecny wszędzie: w mediach w modzie...
        nic dziwnego, że dzieciaki się tym zaczynają interesować.
        Nie mając dostępu do odpowiedniej wiedzy, czerpiąc ją od kolegów i
        koleżanek "z podwórka" w ten sposób właśnie niestety rozpoczynają coś
        co przecież jest czymś bardzo pięknym smile

        Ubolewam nad tym, że nie udało się wprowadzić do szkół obowiązkowych
        lekcji wychowania seksualnego. Albo powinno się rodzicom narzucić
        ustawowo jakiś obowiązek rozmawiania z dziećmi o seksie wink
        • justyna302 Re: Trudny temat 25.08.10, 21:57
          gonia28b napisała:
          " w ten sposób właśnie niestety rozpoczynają coś
          > co przecież jest czymś bardzo pięknym smile

          No właśnie.. Kolejna sprawa. To przecież coś niezwykłego, jedno z największych
          przeżyć w życiu człowieka. Doskonale pamiętam siebie 12-15-letnią. O jakiej
          wtedy namiętności można było mówić w tym wieku? Wszystko niedojrzałe,
          kiełkujące.. Podszyte dziecięcą głupota i naiwnością.
          Nigdy, nigdy nie uwierzę, że dziewczynka w tym wieku może czerpać prawdziwą
          satysfakcję i frajdę jaka niesie współżycie. Zaraz przypomina mi się Dolores
          Haze z "Lolity" Nabokova "którą to w sumie rajcowało i było dobre na cerę", a
          potem "ani razu nie zawibrowała pod moim dotykiem (żalił się Humbert), a
          piskliwe: -no co ty!- było nagrodą za cały mój trud"smile
    • lola211 Re: Trudny temat 25.08.10, 22:17
      Dla mnie to bylaby klęska.15 lat to czas na pierwsze pocałunki, a nie seks.W
      rodzinie mamy duzo mlodych dziewczyn,mam nadzieje ze moja bedzie sie na nich
      wzorowac i takie patologiczne zachowania beda jej obce.17 lat - owszem, ale nie 15.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja