Co dałybyscie na osiemnastke?

25.08.10, 15:44
Co dałybyście na osiemnastke dziewczynie, której zainteresowaniami
są: medycyna (pediatria, medycyna chorób morskich i tropikalnych)
oraz astronomia. Dziewczyna lubi tez bizuterie z białego złota i
perfumy D&G. Jakies humorystyczne prezenty odpadaja, bo dziewczyna
jest powazna i takie rzeczy jej nie bawia, a chce, ay prezent był
udany. Jej mama powiedziała, że na pewno spodoba się jej dobra
książka związana z którąś z w/w dziedzin medycyny. Tylkko czy to nie
za mało? W końcu to osiemnastka.
    • jopowa Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 15:46
      taki futeralik na dowod osobisty
      • bi_scotti Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 15:50
        Ja bym cos z tej bizuterii - zawsze milo sie potem wspomina, ze ten
        wisiorek czy bransoletke to na 18-tke dostalam ... smile
    • c2h6 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 15:49
      grudniowa377 napisała:

      > Co dałybyście na osiemnastke dziewczynie, której zainteresowaniami
      > są: medycyna (pediatria, medycyna chorób morskich i tropikalnych)
      > oraz astronomia.

      Zaraź ją jakąś fajną, egzotyczną chorobą.
      • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 15:50
        Chyba do normalnych nie należysz
        • truscaveczka Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 18:00
          sjp.pwn.pl/szukaj/%C5%BCart
      • a1ma Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:24
        c2h6 napisała:

        > grudniowa377 napisała:
        >
        > > Co dałybyście na osiemnastke dziewczynie, której zainteresowaniami
        > > są: medycyna (pediatria, medycyna chorób morskich i tropikalnych)
        > > oraz astronomia.
        >
        > Zaraź ją jakąś fajną, egzotyczną chorobą.

        <lol>
      • mia_siochi Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 17:10
        c2h6 napisała:

        > grudniowa377 napisała:
        >
        > > Co dałybyście na osiemnastke dziewczynie, której
        zainteresowaniami
        > > są: medycyna (pediatria, medycyna chorób morskich i tropikalnych)
        > > oraz astronomia.
        >
        > Zaraź ją jakąś fajną, egzotyczną chorobą.

        Bingo big_grin
    • 18_lipcowa1 k a s e 25.08.10, 15:55
      • rosapulchra-0 Re: k a s e 25.08.10, 16:05
        też bym dała kasę
        • nangaparbat3 kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:15
          tylko wykręt albo jałmużna.
          Mogą ją usprawiedliwoc tylko wyjatkowe okolicznosci.
          • 18_lipcowa1 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:17


            nangaparbat3 napisała:

            > tylko wykręt albo jałmużna.
            > Mogą ją usprawiedliwoc tylko wyjatkowe okolicznosci.


            Nie bądź śmieszna.
            Kasa to najlepszy prezent.
            • a1ma Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:25
              18_lipcowa1 napisała:

              >
              >
              > nangaparbat3 napisała:
              >
              > > tylko wykręt albo jałmużna.
              > > Mogą ją usprawiedliwoc tylko wyjatkowe okolicznosci.
              >
              >
              > Nie bądź śmieszna.
              > Kasa to najlepszy prezent.

              Chyba dla organizacji charytatywnej, bo na pewno nie dla bliskiej osoby.
              • 18_lipcowa1 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:49

                > Chyba dla organizacji charytatywnej, bo na pewno nie dla bliskiej osoby.
                >


                a dlaczego nie?
                • przeciwcialo Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:54
                  Bo kasa to pójście na łatwiznę.
                  • lila1974 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:03
                    Bo Ty tak mówisz? smile

                    Każdy nastolatek z własnej kasy się ucieszy.
                  • 18_lipcowa1 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:24


                    przeciwcialo napisała:

                    > Bo kasa to pójście na łatwiznę.


                    A każdy prezent obowiązkowo musi byc okupiony wysiłkiem?
                    • niezwykladziewczyna Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:40
                      Czyli wychodzi na to że wszyscy mnie olali dając na osiemnastkę
                      pieniądze, a ja się tak cieszyłam. Jednak mam podłą rodzinę jak się
                      dzisiaj dowiedziałam.
                      • nangaparbat3 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 18:35
                        niezwykladziewczyna napisała:

                        > wychodzi na to że wszyscy mnie olali dając na osiemnastkę
                        > pieniądze, a ja się tak cieszyłam. Jednak mam podłą rodzinę jak się
                        > dzisiaj dowiedziałam.

                        Przede wszystkim masz skłonności do przesady.
                        Byc moze przekazałaś im - sama lub przez kogoś informację, że wolisz pieniądze -
                        wtedy OK. Choc w mojej rodzinie dostaje się wtedy pieniądze plus jakis
                        symboliczny prezent.
                        • niezwykladziewczyna Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 19:41
                          Nanga, tak przesadziłam tak jak Ty z jałmużną, dlatego tak jaskrawo
                          napisałam. Uważam że dawanie pieniędzy to najpraktyczniejszy prezent.
                          U mnie w rodzinie od dawien dawna tak się robi. Jeszcze jedno, jeżeli
                          daję pieniądze wiem że przybliżam obdarowanego do spełniania Jego marzeń.
                          • nangaparbat3 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 21:27
                            Ale naprawdę lubisz praktyczne prezenty? Bo ja nie. Szczerze mówiąc - nie
                            znoszę. Chyba że mnie pytają - i mówię: potrzebuję bardzo dobrej dużej patelni.
                            Wtedy jest OK. Wtedy OK są pieniadze - z komentarzem: "wybierz sobie sama tę
                            patelnię". Jeśli prezent jest od mamy czy ciotki, to mogę miec pewnosc, że i tak
                            będzie coś jeszcze - jakaś niepraktyczna, osobista niespodzianka.
                            No i nic nie zastąpi prezentu, który ma jakąś wartosc dodaną - książki (może byc
                            za grosze), która idealnie trafia w nasze zainteresowania, albo w danym momencie
                            życia mówi nam coś niezwykle ważnego, albo w jakiś inny sposób do nas "pasuje" -
                            a my nie wiemy nawet, że istnieje, lub na odwrót - marzymy o niej, lecz od dawna
                            jej nie wydawano, i trudno ją zdobyc, albo po prostu jest za droga jak na nasze
                            możliwości. Podobnie z płytą, filmem. Czy nawet lakierem do paznokci idealnie
                            dobranym do naszej nowej sukienki. (OK - to ten drobiazg, jaki dodałabym do
                            kasy, jeśli już bym się na nią decydowała).
                            I przede wszystkim - prezent ma po pierwsze wartosc symboliczną. Do dzisiaj
                            pamiętam radosc, jaką czułam, kiedy chłopak - nieszczególnie ważny - powiedział:
                            zamknij oczy, a teraz wystaw rękę - kiedy spojrzałam, na mojej dłoni leżał
                            kawałeczek papieru oddarty z plakatu, przy którym staliśmy. Jakiś czas śmialiśmy
                            się patrząc na siebie, zupełnie jakbysmy zrobili komus świetny kawał.
                            Chyba za dużą wagę zaczynamy przykładac do materialnej i praktycznej wartości
                            prezentów. Szkoda.
                            • niezwykladziewczyna Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 22:38
                              Lubię niepraktyczne prezenty pod warunkiem że sama sobie takie sprawiam.
                              Mój ojciec na siedemdziesiąte urodziny "dostał" wiersz od swojej wnuczki,
                              drugi raz w życiu widziałam jak się wzruszył. I to jest prezent naprawdę
                              od serca, nie jakaś pierdółka kupiona w przelocie w hipersupermarkecie.
                              To tylko moje zdanie.
                    • przeciwcialo Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:43
                      Osiemnastka jest raz w życiu. Mozna sie wysilić.
                      • 18_lipcowa1 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 18:24
                        przeciwcialo napisała:

                        > Osiemnastka jest raz w życiu. Mozna sie wysilić.


                        czasem solenizant WOLI kase
                        • nangaparbat3 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 18:37
                          To jest troche OK, a trochę lekceważenie obdarowującego.
                          Zalezy od relacji, chyba.
                          • verdana Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 23:51
                            Kasa to nie jest prezent od najblizszej rodziny - zgoda.
                            Natomiast od dalszej, która delikwenta prawie nie zna, taki prezent
                            nie jest "olewaniem", bo obdarowany nie spodziewa się, ze stryjek
                            ciotki brata bedzie go dobrze4 znał i wiedział, na czym mu zalezy.
                            Prezent "trafiony" czy "nietrafiony" nie jest wtedy efektem milosci
                            obdarowującego, tylko przypadkiem.
                            Rozumiem, ze od bliskiej rodziny chce się dostać coś, przy czym
                            można sobie pomysleć "Wie, co lubię, o czym marzę, interesuje się
                            mną" - i wtedy ma wartość dodaną. Przy stryjku ciotki brata nikomu
                            nie zależy na tym, aby stryjek znał marzenia...
                            I wtedy najlepsza bywa kasa.
                    • nangaparbat3 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 18:33
                      18_lipcowa1 napisała:


                      >
                      > A każdy prezent obowiązkowo musi byc okupiony wysiłkiem?

                      Nie chodzi o wysiłek, tylko o poświęcenie uwagi drugiej osobie. Bo tym jest
                      kupowanie prezentu, jeśli nam zależy na obdarowywanej osobie.
                      • lila1974 nan 25.08.10, 18:48
                        bez przesady
                        • nangaparbat3 Re: nan 25.08.10, 21:28
                          Nie rozumiem.
                • lila1974 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:54
                  Też mnie to zastanawia smile

                  Wszak mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem, który zapewne ma jakieś swoje
                  marzenia, natomiast raczej nie zarabia. Z chęcią bym się do ich realizacji
                  dołożyła.
                  • przeciwcialo Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 16:57
                    Czym innym jest w kilka osób złozyc sie na "spełnienie" marzeń a
                    czym innym dac kasę bo nie mam pomysłu.
                  • 18_lipcowa1 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:26
                    lila1974 napisała:

                    > Też mnie to zastanawia smile
                    >
                    > Wszak mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem, który zapewne ma jakieś swoje
                    > marzenia, natomiast raczej nie zarabia. Z chęcią bym się do ich realizacji
                    > dołożyła.
                    >



                    No nie bo kochana ciotuni woli dać coś od siebie, nieważne że młodziak by wolał
                    kasę, lepiej dać glinany garnek własnej roboty- to nie jest pojdzie na
                    łatwiznę, prezent z serca normalnie.
                    • marina2 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:42
                      Podrzucam Ci tytuł książki "Komplikacje" Atul Gawande.Zresztą google
                      podpowiedzą książki w podobnym duchu.Zawieszki okazjonalne np od Kruka?
                      Masz bardzo konkretne informacje o dziewczynie.
                      Moja córka między innymi jako jajcarski prezent na 18 stke dostała 18 losowań
                      lotto.Poza tym książki ,biżuterię.Tak naprawdę rozśmieszyła ją chyba najbardziej
                      laleczka voodoo od koleżanek.Biżuteria "no fajna ,ładna" ale jak widzę bez
                      znaczenia dla niej - ten typ tak ma.Możliwe,ze kiedyś się z niej ucieszywink)
            • nangaparbat3 Re: kasa to nie jest prezent 25.08.10, 17:04
              "Powiedz mi, co Cię śmieszy, a powiem Ci, kim jesteś."
            • marychna31 Re: kasa to nie jest prezent 26.08.10, 16:47
              > Nie bądź śmieszna.
              > Kasa to najlepszy prezent.
              aha:
              a najlepsza muzyka to disco polo
              najlepszy polityk to Lepper
              najlepsza biżuteria to złoty łańcuch na szyi

              i ogrodowe meble plastikowe...
              wszystko razem pięknie konweniuje.
    • aurinko Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:04
      Książkę dostosowaną do zainteresowań + koperta z kasą w środku.
    • niezwykladziewczyna Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:07
      Pieniądze i książkę, lub biżuterię i książkę.
      • gku25 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:10
        Kasę
    • nangaparbat3 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:14
      Są teraz naprawdę olśniewające atlasy anatomiczne, prezent nie taki mały
      gabarytowo, finansowo nie pamietam, ale jak na książkę chyba też nieźle.
      • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:19
        Własnie mysle przede wszystkim o dwóch ,,zestawach'': książka i
        biżuteria z białego złota (łańcuszek i kolczyki) bądź ksiażka i
        perfumy od D&G.
        Kase to dam na pewno , niezaleznie od tego, jaki prezent wybiore.
    • mara_jade73 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:23
      Dobre perfumy.
    • przeciwcialo Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:24
      A kim dla ciebie jest ta dziewczyna?
      • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:33
        taka bardzo daleka kuzynka
        • przeciwcialo Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:41
          Bardzo dalekiej kuzynce to posłąłbym kartke albo kwiety poczta
          kwiatowa. A utrzymujecie jakies przyjazne stosunki rodzinne czy
          tylko tak z przyzwoitosci?
          • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:43
            Staram sie utrzymywać dobre stosunki z wszystkimi członkami rodziny,
            bo to ostatnio rzadkość.
            • przeciwcialo Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:45
              Ty sie starasz a ona? Byc może bizuteria od ciebie czy perfumy
              wprawia ją w zakłopotanie.
              • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:49
                Widujemy sie klika razy w roku, raczej mam z nią dobra stosunki jak
                na daleka rodzine.
    • czar_bajry Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:33
      Dziewczyna lubi tez bizuterie z białego złota i
      > perfumy D&G.

      Masz odpowiedźsmile
    • gazeta_mi_placi Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 16:45
      Jakiś komplet z białego złota (łańcuszek plus bransoletka na przykład).
      • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 18:31
        Chyba zdecyduje sie na taki komplet: książka, łańcuszek i kolczyki z
        białego złota, kasa.
        To chyba najlepsze rozwiazanie.
        • nangaparbat3 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 18:43
          grudniowa377 napisała:

          > Chyba zdecyduje sie na taki komplet: książka, łańcuszek i kolczyki z
          > białego złota, kasa.

          Dla mnie przesada. Co prawda własnej córce kupuje po kilka prezentów na jedną
          okazję, ale to dlatego, że natykam się na rzeczy o których wiem, że na pewno
          sprawią jej wielką radosc, no i jestem matką.
          W dalszych relacjach takie "trzy w jednym " wydaje mi sie odrobinę nieeleganckie.
          • przeciwcialo Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 18:47
            Popieram.
    • imasumak Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 19:33
      Stulecie
      chirurgów
      , ulubione perfumy i kasa smile
      • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 25.08.10, 20:54
        Cięzko będzie zdecydowac, ale wybiore którys z zestawów na pewno,
        dzieki za odpowiedzi.
        • m.malgosiaaa [...] 26.08.10, 12:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 13:04
            Takie zestaw przypadł mi do gustu:
            Kolczyki:
            www.apart.pl/pl/diamenty,c,1,,1824
            Książka:
            www.empik.com/norma-kliniczna-w-pediatrii-marian-krawczynski-red,1835,ksiazka-p
            • hertaba83 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 13:13
              to jakas podpucha
              nie wierze ze ktoś kupue dalekiej kuzynce na 18-tkę prezenty za 3tys
              i do tega daje jeszcze kasę
              no nie wierzę
              • grudniowa377 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 13:27
                To uwierz. Nie zamierzam oszczędzac na kuzynce. A to na dodatek
                osiemnastka, to można dac więcej, nikt nie zbiednieje, a dziewczyna
                dostanie to, co chce.
    • tempera_tura Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 13:36
      Kup książke a w książce w kopercie przemyć kase. Jak sie ma 18 lat to najlepszy prezentsmile
    • alabama8 Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 14:34
      Solenizant zazwyczaj marzy o przedmiotach, których nie można zakupić
      bez dłuższego ciułania. Dla porównania - każdą jedną osobę z rodziny
      stać na jeden zeszyt, gdyby zrobili zrzutę to mogliby kupić
      encyklopedię - ale zrzuty nie zrobią i suma summarum solenizant
      dostaje 20 przeróżnych dupereli zamiast jednej porządnej rzeczy.

      Tak więc - kasa.
    • pferbe Re: Co dałybyscie na osiemnastke? 26.08.10, 21:33
      Może Wąż Eskulap z białego złota na łańcuszkusmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja