do mam, które były tą starszą w rodzeństwie

25.08.10, 22:29
Jako matka dwójki dzieciaczków z różnicą 4 letnią chciałabym prosić
Was o pomoc.Jestem jedynaczką więc doświadczeń odnośnie posiadania
rodzeństwa nie mam. Chciałbym aby moje dzieci miały jak najlepsze
relacje więc chciałabym uniknąć najczestszych błędów popełnianych
przez rodziców.
Młodsza córka ma 10 miesięcy więc siłą rzeczy wymaga dużo uwagi.U
starszej widzę już objawy zazdrości, mimo że siostre kocha potrafi
jej ze złością dokuczyć czasem uderzyć.
Może Wy jako te starsze pamietacie co Was najbardziej wkurzało w
postępowaniu rodziców i co negatywnie wpłynęło na Wasze kontakty z
bratem/siostrą. Co zrobic żeby ta starsza czuła sie jak najmniej
odrzucona. Jak postępowac aby pomóc dzieciom w budowaniu dobrych
relacji.Z góry dziękuję za pomoc.
    • marzeka1 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:40
      Byłam starsza, 4 lata różnicy. Sama mam 2 dzieci z taką samą różnicą
      wieku. Czego nienawidziłam jako starsze dziecko: tłumaczenia młodszej siostry przez rodziców "bo ona jest młodsza, ustąp
      jej".Więcej jej wybaczano, mnie uważano "za dużą dziewczynkę". U
      własnych dzieci staram się tego błędu nie popełniać, a i tak łapałam
      się,że zdarzało mi się: ustąp bratu, jest młodszy.
      Długi czas z siostrą byłyśmy "upiorne siostrzyczki".
      • sarling Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:51
        -jesteś starsza, więc MUSISZ zrozumieć (nie widzę związku)
        -jesteś starsza, więc musisz ustąpić (tym bardziej)
        -jesteś starsza, więc to ty jesteś winna - kłótniom, bójkom itd.
        -jesteś starsza, więc mniej słodziutka od młodszego dziecka, zrozum
        -jesteś starsza, więc nie zachowuj się jak dziecko (wrrrrr!)
        -jesteś starsza, więc popilnuj dzidzusia

        Różnica wieku między mną a bratem też 4 lata. Już w dorosłości on
        dodał od siebie, że miał kladzione do głowy, że jest młodszy czyli
        głupszy i nigdy nie dogoni ideału jakim byłam ja.

        Nie idź więc matko dwójki tą drogą, którą kroczyli moi rodzice.
      • madeleine.b Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 21:16
        pkt.1 - Jesteś starsza, mądrzejsza to ustąp....

        pkt.2 - Wychodzisz? Weź brata/siostrę ze sobą...
    • cherry.coke Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:46
      Bylam najstarsza (6 lat roznicy miedzy najmlodszym a najstarszym z rodzenstwie).
      Absolutnie najbardziej wkurzajace bylo, kiedy najmlodsze otrzymywalo znacznie
      wczesniej jakis mozolnie wywalczony przez starsze rodzenstwo przywilej. Np. ja
      musialam gasic swiatlo i isc spac o ktorejs tam wywalczonej poznej godzinie w
      wieku np. czternastu lat, a najmlodsze w wieku juz dziesieciu. Bo rodzice sie
      przyzwyczaili, ze dzieci chodza spac o tejze godzinie, wiec najmlodsze
      korzystalo. I tak bylo z praktycznie kazdym przywilejem zaleznym jakos od wieku.
      Grrrrrrr.
      • amilos Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:57
        ja byłam najstarsza, siostra 2 lata młodsza. najbardziej wkurzało mnie "równe"
        traktowanie - np. młodsza siostra musiała iść spać o 20, więc ja też!!! Żadnych
        filmów po dobranocce, bo ona tez nie oglądała, bo była za mała.
        Inna denerwującą sytuacja było, ze na wszelkie obozy, wycieczki musiałam
        zabierać siostrę ze sobą, bo inaczej nie mogłam jechać!!!A my byłyśmy całkowicie
        różne i nie potrafiłyśmy się dogadać, wiec było to tym bardziej uciążliwe.
    • apriljana Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:54
      Jestem starsza o prawie 5 lat. Nie pamiętam żebym była zazdrosna ale pamiętam,
      że rodzice pozwalali mi się siostrą "opiekować". Podawałam mamie pieluszki,
      posypywałam siostrze pupę pudrem i byłam z siebie strasznie dumna. Rodzice wciąż
      chwalili mnie przed wszystkimi ile im pomagam, jak ładnie bawię się z siostrą
      itp. Zanim się urodziła pozwolili mi wybrać dla niej imię (podali mi dwa a ja
      zdecydowałam które otrzyma) i chyba od tej pory zaczęłam myśleć, że jest "moja".
    • moofka Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 22:55
      przeczytaj rodzenstwo bez rywalizacji
      prosto i sensownie opisane
    • fabryka.lodow.napatyku Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 25.08.10, 23:01
      wymuszanie mojej opieki nad dzieckiem rodzicow.Roznica wieku byla znacznie
      wieksza, ale dlugo jej nienawidzilam(siostry)
    • dorotakatarzyna Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:38
      Ja byłam starsza o 8 lat, więc to trochę inaczej. Ale pamiętam, co było najgorsze.
      Dostałam na urodziny piłkę. Młoda akurat spała, ja podrzucałam sobie piłkę...
      Młoda się obudziła - mama złapała moją piłkę i przecięła ją nożem.
      Rozlega się płacz młodej - ojciec krzyczy z drugiego pokoju, nawet nie wiedząc
      co się stało: Co jej ZNOWU zrobiłaś???
      Mama nigdzie ze mną nie chodziła, bo przecież "miała małe dziecko". Dziwne, ja
      mam trójkę dzieci, i świetnie sobie radzę...
      Wojny między rodzeństwem są nieuniknione. Trzeba po prostu być sprawiedliwym.
      Czasami oddać to małe komuś pod opiekę, i poświęcić czas wyłącznie starszemu.
      • matsuda Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:42
        - nie obarczać opieką nad młodszym;
        - nie zwalać prac domowych na starsze dziecko;
        - nie wyróżniać, nie faworyzować młodszego
        - jako starsza siostra brata musiałam pomagać mamie w sprzątaniu, gotowaniu,
        kiedy brat tymczasem ganiał z kumplami na podwórku-wrrr
    • elza78 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:46
      "bo jestes starsza i muszisz..."
      tu wpisz co chcesz smileto mnie najbardziej wkurzalo
    • lola211 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:52
      i co negatywnie wpłynęło na Wasze kontakty z
      > bratem/siostrą

      Najbardziej wpłynal charakter brata i styl zycia jaki prowadzi,
      wartosci jakie wyznaje itd.Czyli nic wspolnego z podejsciem
      rodziców.
      • lacitadelle Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 12:22
        lola211 napisała:

        > i co negatywnie wpłynęło na Wasze kontakty z
        > > bratem/siostrą
        >
        > Najbardziej wpłynal charakter brata i styl zycia jaki prowadzi,
        > wartosci jakie wyznaje itd.Czyli nic wspolnego z podejsciem
        > rodziców.

        U nas podobnie, zachowanie rodziców było w 100% ok, nie mam żadnych złych
        wspomnień. A zazdrosna na początku byłam i tak, za to, że brat w ogóle był. Po
        kilku latach zazdrość się skończyła, ale bliskiej relacji z bratem nie
        wypracowaliśmy, z powodu różnic charakterologicznych.
    • monikaa13 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:57
      Ja pamiętam jedną rzecz. Bardzo mnie to wkurzało wręcz i proszę nie
      rób tego swoim dzieciom.

      Moja siostra jest młodsza ode mnie o 5 lat i jakby zawsze była
      lepsza. Nie lepsza w szkole, bo to ja skończyłam studia, a ona nie,
      ja miałam lepsze stopnie itp. ale ona jakoś zawsze była bardziej
      lubiana.
      Najgorsze były sprawy sprzątania. Miałam załóżmy 10 lat, to siostra
      5. Ja musiałam sprzątać ona nie, bo jeszcze była za mała. Ja miałam
      15 lat ona 10. Ja musiałam sprzątać ona nie, bo ja jestem starsza i
      jak byłam w jej wieku to nie sprzątałam (tak tłumaczyły babcia i
      mama). Ja miałam 20 lat ona 15. Ja dalej musiałam wszystko robić ona
      nie, bo jak byłam w jej wieku to nic nie robiłam.

      Strasznie mnie to denerwowało. Nie wiem dlaczego tak robiły ale
      wiem, ze zrobiły jej wielką krzywdę. Teraz jest już dorosła ale sama
      nic nie zrobi. Może u siebie tak ale jak przyjedzie do nas lub do
      rodziców nic. Mama robi jej jedzenie, sprząta, wszędzie ją zawozi. U
      nas to samo. Ja oczywiście sobie tak nie pozwalam i mówię sama to
      zrób, na co ona często się obraża itp.

      A więc moja rada nigdy nie tłumacz "Jak byłaś w jej wieku to..."
      • monikaa13 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 09:59
        Teraz dopiero przeczytałam całość smile I widzę, że "Jesteś starsza
        więc..." powtarza się u większości więc chyba już wiesz czego nie
        robić.
        Życzę Ci tego z całego serca, choć nie wiem czy to będzie możliwe.
        • carbonka Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 10:22
          Mam rok młodszego brata. Gdy poszłam do szkoły nie wolno mi było się bawić dopóki nie odrobiłam lekcji swoich i nie pomogłam bratu w nauce, gdy dostał złą ocenę to pretensje były do mnie, że jestem starsza, lepiej się uczę i MUSZĘ mu pomagać. On się bawił z kolegami a ja sprzątałam, gotowałam, miałam wszelkie obowiązki. On jeździł zawsze na 2 miesiące wakacji do babci, ja siedziałam w domu, ew. tydzień u kuzynki. On mógł się spóżnić 2 godz. od kolegi i miał mieć szlaban na tydzień,( czyli 2 dni) ja spóźniłam się od koleżanki 3 minuty, miałam szlaban na 2 tygodnie. Zawsze było pomóż, Zrób to i tamto Bo jesteś starsza, Bo TY jesteś Dziewczyna i ty musisz ...
          Miałam dość.
          • pierwsze-wolne Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 13:08
            Ja byłam i starsza (3 lata) i młodsza (3 i 6 lat) - miałam przez
            całe dzieciństwo lekkie rozdwojenie jaźni wink z jednej strony byłam
            młodszą siostrą - tą, której trzeba ustąpić, a z drugiej starszą,
            która musi ustąpić...
            • zmyslona2 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 27.08.10, 22:56
              a jak jest u was dzis? gdy jestescie dorosli?
              u mnie wciaz funkcjonuje układ sa "równi i równiejsi"
    • bea.bea Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 13:25
      czasem myślę, ze dwoje dzieci najlepiej traktować ja dwóch jedynaków, akceptując
      je z ich odmiennością, bez porównań, bez wykorzystywania starszego do opieki nad
      młodszym, dwoje tak samo kochanych dzieci bawiących się razem...
      jako dziecko zawsze byłam gorsza ( tak przynajmniej to czułam, brat był kochany
      choc stwarzał o wiele więcej kłopotów, ja byłam taka jak wymyślili sobie rodzice
      a nie jaka byłam w rzeczywistości, strasznie to było niesprawiedliwe)
    • mrs.solis Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 14:34
      Jak plachta na byka dzialalo na mnie haslo typu ustap mu jest
      mlodszy,glupszy itp.
    • woman-in-the-city Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 14:48
      Mnie dobijąło słyszane " ustąp bo - jesteś starsza, - madrzejsza etc.
      Bratu wiele rzeczy uchodzło na sucho, najgorszy był jego wiek
      dojrzewania,(młodszy 5 lat), ale przeszliśmy oboje do etapu kochamy sie i zawsze
      możemy na siebie liczycsmile
    • martabmw Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 15:36
      Ustąp, bo starsza, mądrzejsza... jesteś.
      Pierwszeństwo w przytulaniu miał brat, bo malutki. Bolał mnie brak zdecydowanej
      reakcji mamy.

      Moja komunia - braciszkowi kupili klocki lego w peweksie, bo taki malutki i nie
      zrozumie, że to moje święto i będę w centrum uwagi.
      Brata komunia - cztery lata później, nie dostałam prezentu, bo jestem starsza i
      przecież zrozumiem. Musiałam ostro negocjować lalkę barbie.

      Brat twierdzi, że zawsze go wkurzało jak mnie mama stroiła kupując kolejną parę
      butów, sukienkę, kurtkę, bo dziewczynka musi ładnie wyglądać a on marzył o
      sportowych adidasach, których nie dostał, bo przecież ma dwie pary, więc po co
      mu trzecia.

      Mieliśmy osobne pokoje. Brat mógł wieszać plakaty, dziurawić ściany (zbierał
      proporczyki), miał meble, które sam wybrał. W moim pokoju ściany musiały być
      gładkie, plakat jedynie na szybie, mebli zmienić nie wolno, bo tatuś ciężko
      wystał w okresie kryzysu i z tym błyszczącym meblarskim rarytasem przeżyłam do
      czasu ślubu i wyprowadzkiwink
    • mamati3 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 16:34
      Między moim bratem a mną też są 4 lata różnicy. Jak byliśmy dziećmi to
      najbardziej wkurzało mnie kiedy coś razem "zmalowaliśmy" a burę dostawałam tylko
      ja bo przecież byłam starsza! Chociaż teraz z biegiem lat myślę że wyszło mi to
      na dobre bo wyrosłam na osobę o wiele bardziej odpowiedzialną niż mój brat.
    • vivibon Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 21:36
      Najbardziej przymus włączania brata w moje zabawy z kolegami i koleżankami. W
      wieku 7 lat, ostatnie o czym marzyłam to ciągający się wszędzie za mną
      czterolatek. W późniejszym okresie to, że dostawał na tacy to, o co ja musiałam
      walczyć - późniejsze powroty, nie ingerowanie w ciuchy itd. W jeszcze
      późniejszym okresie był moim najlepszym kumplem.
    • inguszetia_2006 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 22:07
      Witam,
      Byłam starszą siostrą i młodszą siostrą, więc pomiędzy młotem, a
      kowadłem. Podobno dzieci "pośrodku" mają najgorzej, ale nie pamiętam
      już dlaczego?;-D U mnie było specyficznie, bo jestem kobietą i mam
      dwóch braci. Jak młodszy był malutki i chciałam go sieknąć, bo coś
      mi podebrał, albo zniszczył, albo mnie po prostu wkurzał, to starszy
      brat łapał mnie za rękę i opie...lał. Generalnie,jako mała kobietka
      miałam fory w całej rodzinie. Byłam najmilsza, najsłodsza etc. Nawet
      jak musiałam zajmować się braciszkiem, to robiłam to po swojemu np.
      opowiadałam mu straszne historie. Zupełnie mi to wyleciało z głowy,
      ale młody mi czasami wypomina, że go straszyłam i byłam dla niego
      bardzo "niedobra". Suma sumarum, jesteśmy zgraną brygadą, ale nie
      jest to zasługą rodziców, bynajmniej. Bo według rodziców powinnam z
      rozkoszą niańczyć bobaska, a mój starszy brat powinien mnie otoczyć
      czułą opieką;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • memphis90 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 26.08.10, 22:09
      www.empik.com/rodzenstwo-bez-rywalizacji-adele-faber-elaine-mazlish,12744,ksiazka-p
    • inn-ka Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 27.08.10, 15:59
      USTĄP - to jedno słowo, do tej pory mnie wkurza.
    • irima2 Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 27.08.10, 21:15
      Polecam książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji".
      Pozwala dostrzec rzeczy, które niby są oczywiste ale jakoś umykają.
      Dla mnie podziałała dodatkowo jako katharsis w moich stosunkach z
      młodszymi siostrami.
      Sama jestem najstarszą z rodzeństwa i największą empatię czuję do
      starszego synka. Ale wiem że również ten młodszy przezywa swoje
      dramaty.
      Zamiast takich negatywnych, napiszę co mi się podobało najbardziej:
      jak mama mi mówiła, że jestem dla moich sióstr wzorem. Ale nie na
      zasadzie: jesteś starsza to ustąp, brrrr.
    • w_miare_normalna Re: do mam, które były tą starszą w rodzeństwie 27.08.10, 21:29
      ja mam brata o 5 lat starszego. pamietam jakby to bylo dzis, jak rodzice
      namolnie powtarzali mi,ze mam mu ustapic bo jestem starsza, w efekcie bylam
      popychana i opluwana i nie moglam sie obronic ani nawet komu poskarzyc. zreszta
      brat byl traktowany przez cala rodzine inaczej niz ja, on mial na wiecej
      pozwalane, rodzice ukazywali mu wiecej milosci i zawsze to ja bylam ta nieznosna
      i krnabrna. najbardziej jestem na nich wsciekla o to,ze nie probolwali naszych
      relacji naprawic, wrecz przeciwnie odsuwali nas od siebie. dzis mam juz swoja
      rodzine, ale kontakty z bratem uwazam jako poprawne. jako,ze on nie pracuje, a
      sie uczy to zawsze cos gorsza mu dam, zwolnienia ze szkoly napisze i wytlumacze
      przed dziewczyna jak sie z czyms wtopi,ale zal pozostal, chyba nawet z wiekiem
      jest go coraz wiecej. zreszta do dzis brat rzadzi w domu i wydaje polecenia
      "mamo glodny jestem" "mamo daj na cmiki" "mamo ide na balety zrob mi lozko bo
      jak wroce bede zmeczony" ale to juz rozmowa na inny watek. wiem na pewno,ze jak
      to ja bede miala drugie dziecko to na pewno nie bede starszej odsuwala od
      mlodszej, pozwole sie bawic i bede sprawiedliwa, a co najwazniejsze, obiektywna
      no i kochac je bede tak samo! bo z tym okazywaniem milosci t glebszy problem
      chyba w glowie mojej mamy.

      ale sie rozpisalam przepraszam
Pełna wersja