tempera_tura
26.08.10, 11:24
Marudzi i jęczy całe dnie, wymaga 100% uwagi, wiecznie skrzywiony (chyba że go łaskocze, tańczymy albo coś równie interesującego).
Lęk separacyjny skierowany na ojca więc poranne wyjście do pracy Taty to masakra. W dzień drzemka to sajgon...... W nocy budzi się srednio 6 razy. Z dnia na dzień jest gorzej. W domu posprzątane tylko po wierzchu, ja wyglądam jak śmierć, nie mam czasu o siebie zadbać, chudne i chudne.
Badania zrobione, wszystko ok.
Ma 9 miesięcy, miało byc fajniej, jest okropnie.
Nie wiem co mam robić, nie radzćie żebym gdzieś wyszła ble ble ble bo nie mam siły i ochoty sie z nikim spotykać. Ojciec zajmuje sie dzieckiem jak na ojca przystało ale jednak pracuje 8 godzin dziennie a czas bez niego to dla mnie koszmar.
Kocham mojego smyka ale juz nie moge. Nie chce żeby poczuł że jest coś nie tak........
Kiedy dzieci przestają tak marudzić i marudzić......? To już tak bedzie aż sie nauczy mówić? I wtedy od razu bunt? Kiedy nauczy sie sam ze sobą bawić i dać mi chociaż wziąć prysznic........ Pocieszcie dla dobra mojego Szkraba....