asiaijula
27.08.10, 14:41
Witajcie. Jestem tu nowa, więc wybaczcie, jeśli złamię jakąś niepisaną zasadę. Jestem mamą samotnie wychowującą pięcioletnią Julkę. Chciałabym zapytać, czy zatrudniłybyście do takiej pięcioletniej dziewczynki opiekuna zamiast opiekunki? Chcę wreszcie podjąć pracę, ale jest problem ze znalezieniem opiekunki dla niej, ponieważ ona natychmiast zaczyna pokazywać pazurki, wymuszać, próbować na ile może sobie pozwolić. To powoduje ostre spięcia z opiekunkami i w efekcie córcia wrzeszczy, że już nigdy z tą ciocią nie zostanie, opiekunka rezygnuje z pracy, bo to nie na jej nerwy, pieniądze za małe, a ja mam problem

Ona przy mnie jest zupełnie inna, ale przy kimś zaraz dostaje korby. Opiekunki jak widać kochają tylko spokojne, ułożone i grzeczne dzieci

Wysłałam Julkę na miesiąc do rodziny na wieś. Ona uwielbia tam jeździć. Tam Julkę widzieli tylko na jedzenie i spanie, bo całe dnie spędzała na działce po sąsiedzku, a konkretnie znalazła sobie 28 letniego "kolegę" i mu spokoju nie dawała. Nie byłam z tej przyjaźni zbytnio zadowolona, ale Julka przy nim zrobiła ogromny postęp. Nauczyła się pływać, samodzielnie jeździć na rowerze, wiosłować, zrobiła się o wiele odważniejsza, niż była. I teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie poprosić tego pana o opiekę nad Julką przez kilka godzin dziennie, skoro dogadują się świetnie. Trochę biję się z myślami, bo Julka jest niestety mało samodzielna. Także w ubikacji i w wannie i wolałabym jednak, żeby tam jej pomagała kobieta. Z drugiej strony zatrudniając tego pana jest szansa, że Julka się usamodzielni również w tych sprawach, tak jak z pływaniem i jazdą na rowerze. Jeszcze przed wyjazdem nie było mowy, żeby ona położyła się na wodzie, albo weszła głębiej niż po biuścik. A teraz już pływa. Jak jej zdjęłam boczne kółka, to był płacz i za nic nie chciała nawet spróbować pojechać na dwóch. Teraz śmiga aż jej włosy fruwają

Facet ma wolny zawód (rysownik), więc nie byłby to dla niego problem aby ogarnąć czasowo. Może i w Julce odkryłby talent plastyczny. Sam mówił, że częściej nie ma roboty, niż ją ma, więc chyba będzie zainteresowany pracą. Nie wiem jednak, czy chciałby wykonywać tak mało "męski" zawód i czy aby na pewno mężczyzna w roli opiekuna dziewczynki to dobry pomysł. Co byście zrobiły na moim miejscu?