mysz78
25.03.04, 11:23
Strasznie Wam wszystkim dziękuję za pomoc i dobre słowa. Mały nadal wrzeszczy
od rana co chwilę (teraz przysnął, daję Mu 10 min

- może to brzuszek, albo
się nie najada, bo ciągle szuka cyca albo obgryza piąstki. Tylok że ja pokarm
mam, aż za dużo, bo Mały się krztusi na początku karmienia i karmię Go "nad
cycem". Ale chociaż noc była lepsza, pospałam wszystkiego z 4 godz. Rano mąż
zrobił mi śniadanie (pożarłam na stojąco z Wrzeszczydłem na rękach, gdzie
moje maniery?) i dlugo przepraszał, bo wczoraj na mnie wrzasnął. Oboje mamy
czasami dosyć, On jeszcze ma stresującą pracę. Do tego mieliśmy wizytę
Teściowej, a tu burdel jak po wybuchu granatu, a Dzidzia drze się, jakby za
skóry obdzierana....Zadzwonię dziś do położnej środowiskowej, może podejdzie
zobaczyć Wrzaskuna. I obiecuję się trzymać dzielnie. Jeszcze raz dzięki!!!!
PS. Jestem z Gdyni, dziś pada, więc nawet na spacer nie pójdziemy.