Od Mysz78-dzięki!!!!

25.03.04, 11:23
Strasznie Wam wszystkim dziękuję za pomoc i dobre słowa. Mały nadal wrzeszczy
od rana co chwilę (teraz przysnął, daję Mu 10 minsmile- może to brzuszek, albo
się nie najada, bo ciągle szuka cyca albo obgryza piąstki. Tylok że ja pokarm
mam, aż za dużo, bo Mały się krztusi na początku karmienia i karmię Go "nad
cycem". Ale chociaż noc była lepsza, pospałam wszystkiego z 4 godz. Rano mąż
zrobił mi śniadanie (pożarłam na stojąco z Wrzeszczydłem na rękach, gdzie
moje maniery?) i dlugo przepraszał, bo wczoraj na mnie wrzasnął. Oboje mamy
czasami dosyć, On jeszcze ma stresującą pracę. Do tego mieliśmy wizytę
Teściowej, a tu burdel jak po wybuchu granatu, a Dzidzia drze się, jakby za
skóry obdzierana....Zadzwonię dziś do położnej środowiskowej, może podejdzie
zobaczyć Wrzaskuna. I obiecuję się trzymać dzielnie. Jeszcze raz dzięki!!!!
PS. Jestem z Gdyni, dziś pada, więc nawet na spacer nie pójdziemy.
    • edytaiola Re: Od Mysz78-dzięki!!!! 25.03.04, 14:04
      to tak jak bym czytała o sobie z przed 13 m-cy smile
      pozdrowienia
      • edytaiola Re: Od Mysz78-dzięki!!!! 25.03.04, 14:06
        tylko że moje wrzeszczało a nie chciało jeść (do tej pory nie chce)
        spanie z doskoku, jedzenie w między czasie
        noszenie na rękach na okrągło,
        z mężem raz pod górke raz z górki
        bałagan a i owszem bywał
    • lilunia Re: Od Mysz78-dzięki!!!! 25.03.04, 17:39
      Sluchaj, pierwsze dziecko karmilam piersia dwa lata ( po poczatkowych
      trudnosciach, pozniej szlo jak z platka ), teraz tez karmie, wiec wiem, co
      pisze. Jezeli masz duzo pokarmu to nie karm dziecka na lezaco, przynajmniej w
      poczatkowej fazie bo mleko je zalewa ( a czasami niezle tryska wink, jakos tak
      przystaw dziecko, zeby piers byla nizej niz buzia maluszka ( najchetniej bym Ci
      to pokazala smile i odciagnij troche pokarmu przed karmieniem ( duzo laktozy tam
      jest ). I jeszcze jedno : nie karm dziecka za kazdym razem gdy placze, sprawdz,
      jezeli jest glodne to bedzie jadlo, a tak to nie ma sensu, bo ono sie drze,
      lyka powietrze razem z mlekiem i tak w kolko.
      Pozdrawiam serdecznie
      lila ( mama Wadima i Natalii )
    • wegatka Re: Od Mysz78-dzięki!!!! 25.03.04, 19:26
      Czytałam twój poprzedni post i przyszedł mi do głowy jeszcze zupełnie inny
      powód płaczu twojego dziecka. Ja z moimi małymi też miałam podobne przejścia i
      dopiero po kilku tygodniach znalazłam przyczynę. Dzidzia miała potworne
      trudności z odbiciem powietrza. Jadła bardzo łapczywie, często się
      zachłystywała i połykała powietrze. Potem, gdo chciała znowu jeść, to baloniki
      jej się cofały i kończyło się to strasznym wrzaskiem i wierzganiem. Po każdym
      jedzeniu musiałam małą nosić w pionie i lekko potrząsać przynajmniej 10 min.
      żeby się odbiło. Pomagało tez przechylanie dziecka do pozycji leżącej i szybkie
      podnoszenie do góry. Niestety takie akcje trwały ok. 4 mies. Podobne przejścia
      miałam potem z drugą córą i te same sposoby na nią działały. Życzę ci wiele
      wytrwałości w karmieniu. Zobaczysz, że z każdym kolejnym dniem będzie łatwiej
      a za parę miesięcy całkiem zapomnisz o tych męczących chwilach. Pozdrawiam.
      Magda
    • olenka12 Re: Od Mysz78-dzięki!!!! 26.03.04, 02:31
      U mnie było tak samo od 2 tygodnia do 4 miesięcy. W piątym kolki zaczęły powoli
      przechodzić.
      Niestety nie pomagała moja dieta, ani żadne specyfiki przeciwkolkowe.
      Mąż unikał dziecka, spał w innym pokoju i całe to rozkrzyczane biedactwo było
      na mojej głowie (a raczej na rękach).
      Oj były dni kiedy miałam dość, płakałam razem z synkiem albo zostawiałam go
      wrzeszczącego w łóżeczku i wychodziłam na pół godziny aby nie zwariować.
      Teraz Daniel ma 10 miesięcy i jest super! Tak bardzo cięszę się, że go mam smile
      Cierpliwości i snu ci życzę
Pełna wersja