skąd się biorą tacy faceci???

29.08.10, 18:22
Czytam post koleżanki kfiatuszka i w swoim bliskim otoczeniu -szwagier męża
mam podobnego delikwenta.Zona z dziecmi,a ten sobie hula bo musi się
"odstresować po pracy" ,do tego jeszcze ambicji zero,odpowiedzialności
zero...pomagamy siostrze męża bo nam żal jej i dzieci...próbujemy rozmawiać z
nim, ale on..chyba nienormalny jest ...albo niedojrzały bo mu 30 już
stuknęła..i tak się zastanawiam skąd się biorą tacy ludzie??czy oni niemają
celów?do niczego nie daża..nie wiedzą co w życiu ważne??nie czują się
odpowiedzialni za żonę,dzieci...rodzinę...zupełnie nie pojmuje...
    • rosapulchra-0 Re: skąd się biorą tacy faceci??? 29.08.10, 18:29
      superslaw napisał:

      > Czytam post koleżanki kfiatuszka i w swoim bliskim otoczeniu -szwagier męża
      > mam podobnego delikwenta.Zona z dziecmi,a ten sobie hula bo musi się
      > "odstresować po pracy" ,do tego jeszcze ambicji zero,odpowiedzialności
      > zero...pomagamy siostrze męża bo nam żal jej i dzieci...próbujemy rozmawiać z
      > nim, ale on..chyba nienormalny jest ...albo niedojrzały bo mu 30 już
      > stuknęła..i tak się zastanawiam skąd się biorą tacy ludzie??czy oni niemają
      > celów?do niczego nie daża..nie wiedzą co w życiu ważne??nie czują się
      > odpowiedzialni za żonę,dzieci...rodzinę...zupełnie nie pojmuje...

      ja mam taką ciotkę w rodzinie, troje dzieci urodziła, żadnym się nie zajmowała,
      wszystko jest na głowie wujka, mało tego, ona nie pracowała, a on harował jak
      wół, gdzie się dało i jak się dało, żeby związać koniec z końcem. Wracał po 16 h
      z pracy, sam musiał dzieciom zapewnić jedzenie, posprzątać w domu i jeszcze
      cicho siedzieć, żeby ciotki nie wnerwić..
      • echtom Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 12:44
        > ja mam taką ciotkę w rodzinie

        Ja mam taką kuzynkę, choć w tę stronę działa to o wiele rzadziej.
    • el_jot Re: skąd się biorą tacy faceci??? 29.08.10, 18:30
      superslaw napisał:

      >
      >i tak się zastanawiam skąd się biorą tacy ludzie??

      Noo, rodzą się..a potem patrzą jak rodzice się zachowują wobec siebie, ale też
      dużo winy ponoszą same matki.



      czy oni niemają
      > celów?do niczego nie daża..nie wiedzą co w życiu ważne??

      Dla nich ważne jest coś innego niż dla ciebie albo twojego męża, inne mają
      cele w życie, tzw. wyższe cele
    • atowlasnieja Re: skąd się biorą tacy faceci??? 29.08.10, 18:39
      Z fabryki pt.: "Tami sam teść i teściowa urobiona po łokcie ale
      podtykająca starym koniom żarcie pod nos bo inaczej zdechliby z
      głodu"

      Mój facet też w poprzedniej robocie był taki, w obecnej nie ma już
      takich wyskokowych kumpli więc wraca szybko do domu i z nudów
      zaczyna jęczeć, że dom zapuszczony, że trzeba się za coś zabrać. I w
      tej chwili mam do mnie pretensje, że gdzieś po drodze mu zaginęła ta
      młoda, pełna werwy żoneczka, że jestem takim śmierdzącym leniem, że
      w domu nic nie robię, że z nim nie wychodzę... Jak przez parę lat
      osadzał mnie w miejscu! Każdą moją inicjatywę wyśmiewał, a moją
      robotę wyśmiewał? Bo miałam fanaberie!
    • kali_pso Re: skąd się biorą tacy faceci??? 29.08.10, 19:28

      Być może zbyt wcześnie te rodziny zakładają, bo tak trzeba, bo
      dziewczyna chce, bo rodzina itp.
    • marzeka1 Re: skąd się biorą tacy faceci??? 29.08.10, 19:37
      Mnie tylko dziwi, skąd się biorą takie kobiety z utraconym
      instynktem samozachowawczym, że z takimi łajzami się wiążą.
      • osa551 Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 11:41
        mnie też to dziwi
      • echtom Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 12:46
        Czasem trudno sprawdzić, dopóki nie ma poważnych obowiązków. Fajny narzeczony może nie sprostać roli męża i ojca.
    • martishia7 Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 10:48
      Na moje oko, z obserwacji otoczenia,to tacy faceci biorą się najczęściej z wpadki.
    • ma_dre Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 13:48
      Tak ich sobie kobiety wychowuja... Najpierw matka, potem zona,
      jedna, druga...
      Mam w najblizszym otoczeniu takiego... Z tym ze trafila kosa na
      kamien, bo kolejna zona tak go sobie wytresowala, ze gosciu dzis
      sprzata, pierze, jesc gotuje i jeszcze ogrodek skopie, a o lataniu
      po kolezkach mowy nie ma! Od takich gosci trzeba wymagac.
      • iwoniaw Zgadzam się - oni się biorą z braku wymagań 30.08.10, 13:55
        otoczenia. Jakby jednego z drugim osoba dająca się wykorzystywać
        (rodzice, żona) pogoniła do obowiązków, zamiast je z niego
        zdjąć, to nie ma bata - zacząłby je wypełniać.
        Oczywiście niektórzy próbowaliby uciec i zapewne znaleźliby pociechę
        w ramionach kolejnej pani, która współczułaby biedakowi, że wredna
        ex-rodzina żąda alimentów i współudziału w opiece nad potomstwem, no
        ale to jakby inna bajka.
    • kaleanka Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 13:54
      Mnie bardziej zastanawia kto sie wiaze z takimi osobami. Jaka
      slepa,glupia kura trzeba byc,zeby kogos takiego wybrac na meza.
    • super-mikunia Re: skąd się biorą tacy faceci??? 30.08.10, 14:03
      Pomagając jej, pomagacie i jemu też w prowadzeniu w dalszym ciągu takiego stylu
      życia. On o nic się nie musi martwić, bo przecież jak będzie miała problem, to
      wy jesteście od tego, Dopóki ona ma męża nie powinniście przejmować za niego
      jego obowiązków. I tym a nie rozmowami go zmobilizować do poniesienia
      odpowiedzialności. Oczywiście taka terapia wstrząsowa wcale nie gwarantuje
      sukcesu, ale pozwólcie im się dotrzeć dogadać, ona też musie poczuć się jako
      matka, odpowiedzialna za swoje dzieci i decyzji i wyjść z roli "młodszej siostry"...
Pełna wersja