superslaw
29.08.10, 18:22
Czytam post koleżanki kfiatuszka i w swoim bliskim otoczeniu -szwagier męża
mam podobnego delikwenta.Zona z dziecmi,a ten sobie hula bo musi się
"odstresować po pracy" ,do tego jeszcze ambicji zero,odpowiedzialności
zero...pomagamy siostrze męża bo nam żal jej i dzieci...próbujemy rozmawiać z
nim, ale on..chyba nienormalny jest ...albo niedojrzały bo mu 30 już
stuknęła..i tak się zastanawiam skąd się biorą tacy ludzie??czy oni niemają
celów?do niczego nie daża..nie wiedzą co w życiu ważne??nie czują się
odpowiedzialni za żonę,dzieci...rodzinę...zupełnie nie pojmuje...