windykacja

31.08.10, 16:19
Jakiś czas temu (+/-10dni) otrzymałam smsa z wezwaniem do zapłaty za jakiś
kredyt z podaną kwota i terminem- pomyślałam ,że ktoś się pomylił i olałam.
Teraz wiem, że nie powinnam byłasad
Dziś otrzymałam telefon, odbieram a tam pani (nie przedstawiając się)"prosi" o
rozmowę z panem X.
Mówię, że to pomyłka, a pani na to,że natychmiast mam przekazac słuchawkę
"mężowi"(??!!).
Powtarzam kolejny raz , że nie znam nikogo takiego.
Pani krzyczy na mnie, że i tak się nie ukryjemy, że przyjdzie windykator
terenowy itd.
Po tym już nie wytrzymałam, przerwałam jej i mówię, że primo ma na mnie
przestać krzyczeć , sekundo - nie mam z jej bankiem(już się domyśliłam o co
kaman) nic wspólnego i bezprawnie dysponuje moim numerem telefonu, poprosiłam
o przekazanie rozmowy przełożonemu.
Pani się rozłączyła.
5 minut temu zadzwonił facet i ta sama śpiewka- no podobna , bo ten był trochę
"milszy" i ten się nie rozłączył, ale polecił mi iść do placówki z dowodem
osobistym i tam porozmawiac o zaistniałej sytuacji.
Noszszsz ku...wa ja mam teraz łazić i na dodatek udowadniać swoją tożsamość, a
pseudobank może zadzwonić, napsuć mi nerwów ic o pstrooo?!
Jestem wściekła, zastanawiam się jak to teraz rozegrać.
Oczywiście muszę udowodnić, że nie jestem wielbłądem tak?!

Pomóżcie merytorycznie, proszę.
    • d.o.s.i.a Re: windykacja 31.08.10, 16:23
      Najlepiej olac, jak dzwonia to sie rozlaczac. Jak beda usilnie
      dzwonic to poradzic sie prawnika i pozwac o nekanie.
      • gabi683 Re: windykacja 31.08.10, 16:34
        d.o.s.i.a napisała:

        > Najlepiej olac, jak dzwonia to sie rozlaczac. Jak beda usilnie
        > dzwonic to poradzic sie prawnika i pozwac o nekanie.
        >
        >



        Mogą cie straszyć bo to ich metody ale Ty się nie boj bo nie mogą zrobić nic
        bez wyroku sadowego winkA to ze jakiś terenowy przyjdzie niech przychodzi ,powiedz
        mu ze jak jeszcze raz przyjdzie zgłosisz na policje ze Cie nachodzi a jeśli
        będzie rozmawiać z sąsiadami to powiedz mu ze pozwiesz go o zniesławienie i tyle
        nie boj się
        • rosapulchra-0 Re: windykacja 31.08.10, 16:44
          gabi683 napisała:

          > d.o.s.i.a napisała:
          >
          > > Najlepiej olac, jak dzwonia to sie rozlaczac. Jak beda usilnie
          > > dzwonic to poradzic sie prawnika i pozwac o nekanie.
          > >
          > >
          >
          >
          >
          > Mogą cie straszyć bo to ich metody ale Ty się nie boj bo nie mogą zrobić nic
          > bez wyroku sadowego winkA to ze jakiś terenowy przyjdzie niech przychodzi ,powied
          > z
          > mu ze jak jeszcze raz przyjdzie zgłosisz na policje ze Cie nachodzi a jeśli
          > będzie rozmawiać z sąsiadami to powiedz mu ze pozwiesz go o zniesławienie i tyl
          > e
          > nie boj się
          >
          >

          a wyrok sądowy może zostać w tej sytuacji wydany zaocznie i dpa zbita, nie olać,
          ale wyjaśnić sprawę, im szybciej tym lepiej.
          • lykaena Re: windykacja 31.08.10, 16:46
            ".....a wyrok sądowy może zostać w tej sytuacji wydany zaocznie i dpa zbita, nie
            olać
            ale wyjaśnić sprawę, im szybciej tym lepiej....."

            Wyrok sądowy na podstawie numeru telefonu ? a na kogo ten wyrok zosatnie
            wystawiony ?- intrygujące....Możesz rozwinąć ??
            • rosapulchra-0 Re: windykacja 31.08.10, 16:55
              lykaena napisała:

              > ".....a wyrok sądowy może zostać w tej sytuacji wydany zaocznie i dpa zbita, ni
              > e
              > olać
              > ale wyjaśnić sprawę, im szybciej tym lepiej....."
              >
              > Wyrok sądowy na podstawie numeru telefonu ? a na kogo ten wyrok zosatnie
              > wystawiony ?- intrygujące....Możesz rozwinąć ??

              z tego co się orientuję, jeśli występujesz w jakimś banku jako dłużnik, najpierw
              powinni Cię monitować, m.in. właśnie dzwonią i się upominają o spłacenie
              zadłużenia, jeśli nie odpowiadasz na ichnie listy i telefony, oddają sprawę do
              sądu, a Ty możesz nawet być niezawiadomiona o sprawie, tylko któregoś dnia
              dostaniesz słodki list od pana komornika, że tego i tego dnia o konkretnej
              godzinie przyjdzie do Twojego domu, żeby zabrać Twoje dobra w zamian za
              zadłużenie. Podobno nawet nie musi być Ciebie w domu, on z takim wyrokiem w
              łapie ma pełne prawo wejść do mieszkania pod Twoją nieobecność w asyście policji.
              • lykaena Re: windykacja 31.08.10, 17:13
                Ale ja nie mam i nigdy nie miałam żadnego kredytu....halo, przeczytaj może posta
                , na który odpisujesz.
                • rosapulchra-0 Re: windykacja 31.08.10, 17:28
                  lykaena napisała:

                  > Ale ja nie mam i nigdy nie miałam żadnego kredytu....halo, przeczytaj może post
                  > a
                  > , na który odpisujesz.
                  >

                  no to tym bardziej powinnaś to wyjaśnić w tym banku
              • imasumak Re: windykacja 31.08.10, 17:16
                No zaraz, ale wyrok musiałby być na nią albo jej męża, żeby komornik mógł wejść
                do domu. A z tego co Łykaena pisze, pracownicy banku szukają kogoś o innym niż
                ona nazwisku, tylko nie chcą dać wiary, że to nie jej sprawa dotyczy.
                • rosapulchra-0 Re: windykacja 31.08.10, 19:20
                  imasumak napisała:

                  > No zaraz, ale wyrok musiałby być na nią albo jej męża, żeby komornik mógł wejść
                  > do domu. A z tego co Łykaena pisze, pracownicy banku szukają kogoś o innym niż
                  > ona nazwisku, tylko nie chcą dać wiary, że to nie jej sprawa dotyczy.

                  a ja wyraźnie napisałam: jeśli występujesz w jakimś banku jako dłużnik
          • imasumak Re: windykacja 31.08.10, 16:48
            Ale wyrok sądowy na kogo?
          • melancho_lia Re: windykacja 27.08.13, 10:17
            Ale jaki wyrok? Na podstawie nr telefonu?
            Przecież to nie autorka ma kredyt tylko gość X, którego nie zna. W bazie widnieje omyłkowo lub nie jej numer. Wybacz, ale tu żaden sąd wyroku Ci na autorkę nie wyda.
        • lykaena Re: windykacja 31.08.10, 16:44
          gabi683 napisała:
          "...Mogą cie straszyć bo to ich metody ale Ty się nie boj bo nie mogą zrobić nic
          bez wyroku sadowego winkA to ze jakiś terenowy przyjdzie niech przychodzi ,powied
          z
          mu ze jak jeszcze raz przyjdzie zgłosisz na policje ze Cie nachodzi a jeśli
          będzie rozmawiać z sąsiadami to powiedz mu ze pozwiesz go o zniesławienie i tyle
          nie boj się "

          Chyba nie przeczytałaś mojego posta.
          Ależ owszem niech ten windykator terenowy sobie przychodzi, ja nie życzę sobie
          jedynie telefonów big_grin
          Mój numer telefonu służy mi również do celów służbowych,odbieram wszystkie
          telefony od 7 do 22, również te z telefonów zastrzeżonych i tego nie zmienię, bo
          nie zamierzam olewać klientów.
          Denerwuje mnie to, że ktoś popełnił błąd lub nawet wykroczenie(oszustwo) a ja
          teraz muszę wysłuchiwać jakichś bzdur.
          • lola211 Re: windykacja 31.08.10, 17:09
            > Denerwuje mnie to, że ktoś popełnił błąd lub nawet wykroczenie
            (oszustwo) a ja
            > teraz muszę wysłuchiwać jakichś bzdur.
            >
            Pretensje do goscia, ktory ten numer podał.Taki widnieje w bazie
            bankowej i dlatego pod taki dzwonia.
    • imasumak Re: windykacja 31.08.10, 16:47
      Podejrzewam, że ktoś podał zły numer telefonu przy podpisywaniu umowy. Ty nic
      nie musisz robić - przecież nawet nazwisko się nie zgadza, prawda? Co dopiero
      pesel i inne dane.

      P.S. Czy to nie przypadkiem Eurobank albo Sigma?
      • lykaena Re: windykacja 31.08.10, 17:37
        eurobank - bingo
        • imasumak Re: windykacja 31.08.10, 18:00
          Hmm, rowiązałam z nimi umowę (pośredniczyłam w udzielaniu kredytów
          konsumenckich) ze względu na sposób, w jaki traktują klientów. Wystarczy, że
          klient spóźni się dwa dni z ratą, a oni potrafią wydzwaniać do pracy i opieprzać
          kadrową czy księgową, że wystawiła panu/pani x fałszywe zaświadczenie o
          zarobkach, bo klient nie płaci (przypominam, że chodzi o opóźnienie rzędu 2-3 dni).
          Oni mają dziwne zasady w windykacji - premie są uzależnione od tego, ile "serca"
          włożą w straszenie klienta. Szef stoi takiemu widykatorowi nad głową i podrzuca
          mu kolejne teksty. Ich ulubionym powiedzonkiem jest "proszę nie dyskutować,
          pan/pani nie jest już naszym klientem, a dłużnikiem". Jeśli trafi się jakiś
          wyjątkowo chamski egzemplarz, to potrafi używać też niewybrednego słownictwa.
          Jak jeszcze raz do Ciebie zadzwonią postrasz ich konsekwencjami prawnymi nękania
          - jeden z moich klientów wystosował też do nich pismo za pośrednictwem swojego
          prawnika - natychmiast miał spokój.
    • kammik Re: windykacja 31.08.10, 17:10
      Nic nie musisz. Poza solidnym opierdzielem przy następnym telefonie. Mnie nękano
      w poszukiwaniu pani Dorotki, która była uprzejma nie płacić rachunków za
      internet w Play. Przy trzecim połączeniu zjechałam z góry na dół i ostrzegłam,
      że przy kolejnym telefonie będę jeszcze mniej miła.
    • madzioreck Re: windykacja 31.08.10, 18:34
      Poinformuj ich, że nagrywasz te rozmowę. Może wtedy pani/pan zechca wysłuchać,
      co masz do powiedzenia.
    • melancho_lia Re: windykacja 27.08.13, 10:16
      Jak rozumiem, dzwonią na Twój nr telefonu i chcą gadać z X którego nie znasz?
      Wiesz z jakiej firmy dzwonią? Jak tak to proponuję zgrabne pisemko do nich, ze jak nie zaprzestaną dzwonić to zgłosisz nękanie na policję, że jeszcze raz powtarzasz, ze nie znasz nikogo takiego itp.
      Do mnie kiedyś tez wydzwaniali najpierw z banku do jakiegoś gostka, potem z windykacji. Poszły odpowiednie pisemka (napisane zresztą przez męża adwokata wink ). I mam spokój. Po prostu mieli w systemie błędny numer telefonu.
      Gorzej jakby Ciebie nękali że Ty rzekomo kredyt wzięłaś, wtedy wyjasniałabym z bankiem. A tak, to trzeba ostro na drzewo posłać.
      • nickbezznaczenia Re: windykacja 27.08.13, 10:21
        To było trzy lata temu.
        • morgen_stern Re: windykacja 27.08.13, 10:31
          Wątek wyciągnął spamer, kosz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja