gazeta_mi_placi 31.08.10, 20:47 Mieszka daleko i widujemy się bardzo rzadko. Nie mam na kim psów powieszać (teściowa także mieszka daleko). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yenna_m Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:51 o pacz pani, podobne nieszczescie mnie dotknelo Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:51 a ja to w ogóle mam przerąbane, bo nie mam brata i w związku z tym zero szans na bratową i wieszanie na niej czegokolwiek ech....... i siostry też nie mam, żeby na jej chłopa nadawać.... Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:54 a ja mam wyjatkowe bratowe, szwagra i cool braci Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:59 mirmunn napisała: > a ja to w ogóle mam przerąbane, bo nie mam brata i w związku z tym > zero szans na bratową i wieszanie na niej czegokolwiek > ech....... To może masz chociaż teściową lub szwagierkę? Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:53 a ja mam dwóch szwagrów żenić się nie chcą ,siostra panna z dzieckiem od takie czasy Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 20:55 gazeta_mi_placi napisała: > Mieszka daleko i widujemy się bardzo rzadko. > Nie mam na kim psów powieszać (teściowa także mieszka daleko). > a ty to tak się nudzisz, że codziennie powielasz cudze tematy pozując nieporadnie na równie nieporadnego i przaśnego Majewskiego? bo to nudne się robi :ziew Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 21:04 Jak mieszkasz blisko rzeki i się nudzisz to lepiej odmów różaniec, żeby przestało padać.bo w górach już zalewa. Już zalalo sąsiadów a pada coraz bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 21:26 Proponuję przeprowadzkę tu gdzie mieszkam. Na mapie nie załapujemy sie nawet na "wodę tysiącletnią". Za to piach do piaskownicy kopiemy w ogórdku A ja mam bratową i szwagierkę. Bratowa to nawet mieszka za ścianą (bliźniak). Ale są takie fair, że nie mam się do czego przyczepić Do brata też nie... Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 21:45 Ja mam fajną teściową, bratowej nie mam, ale kuzynka ma teściową zołzę, możesz pożyczyć do domu Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 22:00 Jak nie masz problemów- to nie będziesz lubiana (takie mam odczucia przze filtr swoich doswiadczeń Może masz okropnych sąsiadów, albo kierowca ochlapał Cię?, albo złamałas obcas w buciku firmy xyz?? Pleasęęęęęę, no nie bądź idealna Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 22:21 Obcas złamałam Sąsiedzi dość głupi. A kierowca nie zatrzymał się na przejściu dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 22:34 gazeta_mi_placi napisała: > Obcas złamałam > Sąsiedzi dość głupi. > A kierowca nie zatrzymał się na przejściu dla pieszych. to miałaś dużo szczęścia, że cię nie przejechał Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 01.09.10, 07:57 W dodatku jakis bachor wylazl na sciezke rowerowa Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 22:45 kurde strasznie Ci współczuje Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 31.08.10, 23:56 NO TO CO: trochę inwencji, kreatywności trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 01.09.10, 00:01 jestem dobrej mysli gazeto! osoby z taka iloscia zolci zadko kiedy sa szczesliwe- na 100% cos w twoim zyciu szwankuje, i tylkko dzieki nam probujesz sie podniesz ...forumowo. my i tak wszystkie wiemy ze jestes tlusta i oblesna zona alkoholika ktory wali cie po pysku bez powodu Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata9 Re: Bratowa a niech mnie kule biją... 01.09.10, 08:28 Nieśmiało przypominam, że w kwestii teściowej to już tu Lipcowa lansuje się na chodzący ideał "cud, miód, kochająca, jedyna", więc więcej kreatywności w wymyślaniu wątków sugeruję. A tak przy okazji, gdy czytam oświadczenia tych wszystkich ideałów, to zawsze kojarzy mi się stary skecz Gajosa z telefonem na pogotowie i teściową w roli głównej: "Tak, tak. Teściowa, jedyna, kochana... Aaaaaa! Jodyna czy jest????". Odpowiedz Link Zgłoś