Teściowie - jak się do nich zwracacie?

25.03.04, 23:16
    • erinaceus Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 25.03.04, 23:24
      za wcześnie kliknęłam - chciałabym wiedzieć, jak sobie radzą te dziewczyny,
      którym nie przechodzi przez gardło słowo mama i tata w stosunku do innych niż
      swoi rodzice. Moi już nie żyją, wiec tym bardziej nie wyobrażam sobie, że
      mogłabym tak jeszcze do kogoś powiedzieć. Problem w tym, że rodzice mojego męza
      chyba tego nie rozumieją i chociaż od ślubu minęły już 4 lata, to ja ciągle
      mówię do nich pan i pani lub staram się zwracać bezosobowo. Nie mam chyba
      innego wyjścia, bo nie zaproponowali mi alternatywnych form (są
      tradycjonalistami i nie chcieliby jak sądzę, zebym mówiła im po imieniu) Oni
      oczywiście zwracają się do mnie po imieniu - robią tak od pierwszego
      spotkania,a dodam, zepoznali mnie kiedy już zdecydowanie nie byłam nastolatką.
      Może macie podobne problemy? i Jak sobie z nimi radzicie?
      • ewulka303 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 16:22
        A ja przez 5 lat mówiłam bezosobowo, a teraz zaczęłam mówić "mamo". I wiem, ze
        Teściowej bardzo na tym zależało i jeżeli tak małym kosztem mogę komuś sprawić
        radość, to dobrze. Tym bardziej, że Teściową mam fajną. Dzięki temu nasze
        relacje jeszcze bardziej się ociepliły. To nie jest takie straszne. Początkowo
        myślałam, że to nie do pomyślenia, żeby do obcej osoby mówić "mamo", ale potem
        okazało się, że ta obca osoba nie jest już obca, jaest Matką mojego męża i
        Babcią mojej córki - a więc także moją rodziną.
    • dzunia Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 25.03.04, 23:37
      HEJ!ja tez nie zwracam sie do moich per"mamo" czy "tato"jade im na : pan pani
      i szczerze mnie nie interesuje co oni o tym myślą nie jestem aż tak długo
      poślubie jak Ty ale nie ma to znaczenia.taką zmianę trzeba czuć i chciec
      jej.mój mąz nie nalega(narazie)ale nawet gdyby to i tak ze mną nic na
      siłe,poza tym z moją teściową nigdy nie żyłam dobrze(nigdy sie nie kochałyśmy)
      wiec tym bardziej nie przeszłoby mi przez gardlo mówienie do niej "mamo",i w
      odróżnieniu do Ciebie moi rodzice jeszcze(na szczęście!!!)żyją więc tez to jest
      troszke inaczej.w kazdym razie nic na siłe,nie rób niczego co nie jest zgodne z
      Twoim myśleniem,bo to i tak nic Ci nie da(może satyswakcje teściów)a wręcz
      odwrotnie będziesz sie żle czuła robiąc coś czego nie jesteś do końca
      pewna...życze Ci powodzenia i pamiętaj rób tak jak czujeszsmile ja zawsze tak
      robie papa Dzuńka i 20 tyg bobassmile
      • erinaceus Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 00:02
        Ciekawa jestem, czy po narodzinach naszej córeczki coś się zmieni. Narazie się
        na to nie zanosi, choć Malutka ma juz 5 miesięcy. Absolutnie nie brakuje mi
        jakiejś słownej bliskości z teściami, raczej denerwuje mnie fakt, ze ja do nich
        pan i pani, a oni do mnie po imieniu...
        • mamamajki Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 00:21
          od kiedy jest Maja czyli moja córka a teściów wnuczka mówię do nich Babcia i
          Dziadek
          okropnie to głupie ale wolę nawet tak głupio gadać niż powiedzieć do teściowej -
          Mamo
          a gdy już zabrnę i inaczej się nie da mówię- mama zrobi,mama poda -koszmar!
          w trzeciej osobie! phi!
          6 lat po ślubie i nie mogę i tak pozostanie, bo Mama to Mama a nie teściowa
          Asia mama Mai
          • amania Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 00:24
            5 lat po ślubie. Mówię "pan", "pani" i nie zamierzam tego zmieniać.
            Bywa także, że mówię babcia albo dziadek.
            • aniamr Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 07:28
              Dla mnie mówienie czy też nie mówienie mamo czy tato do teściów wcale nie
              świadczy o szacunku czy też braku szacunku. To jest tylko forma zwracania się i
              tyle. Do swoich rodziców też nie zawsze zwracam się mamo tato tylko
              bezpośrednio lub bezosobowo, a to nie zmienia relacji między nami.
              Ja nie byłam i nie jestem za panującym zwyczajem i w dalszym ciągu mam z tym
              problemy, ale to nie zmienia mojego szacunku do nich. Jednak też nie wyobrażam
              sobie by mówić do nich po imieniu czy na pan - pani, bo jedno jest zbyt poufałe
              drugie zbyt oficjalne.
          • kajami1 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 07:41
            U nas dokładnie jak u mamymajki. Od czasu jak synek jest na świecie mówię do
            teściowej babcia. Przedtem cały czas zwracałam się bezosobowo bo tak jakoś się
            nie kochamysmile.
            Ja wychodzę z założenia, że matkę ma się tylko jedną i nie potrafię potraktować
            słowa mama jako zbitki liter bez znaczenia. Mój mąż jeszcze przed ślubem
            zwracał się do mojej mamy per "Ty" oczywiście z jej inicjatywy. Z resztą do
            mojej mamy ja także mówię różnie np. niunia, mama lub po imieniu.
            Uważam, że to jest bardzo zdrowy układ.

            Pozdrawiam.
            Kasia
        • hejkum_kejkum Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 09:46
          cześć
          Chciała byś, żeby teściowie zwracali się do Ciebie per pani ???
          No ja nie wiem, może to coś błędnego w moim myśleniu, co prawda teściów dopiero
          zamierzam mieć, i narazie nie wyobrażam sobie zwracania do nich inaczej niż
          przez pan pani, ale że jestem, od nich dużo młodszy i związąny z ich córką,
          naturalne wydaje mi sie, że zwracają się do mnie po imieniu i wolę to, niż tego
          pana który był na początku wink) heh wink, a może to dla tego, że na pana trzeba
          mieć wygląd i pieniądze ?wink)
    • martaurb Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 08:27
      Mowimy sobie po imieniu. Z Tesciem przeszlismy na ty jeszcze na dlugo, zanim
      ktokolwiek myslal o malzenstwie, z Tesciowa jakos tak w okolicy slubu i to byla
      Jej propozycja (Ona tez wychodzi z zalozenia, ze rodzicow ma sie tylko
      jednych) - wypilysmy sobie nawet "brudzia" i bylo wesolo wink. Moj maz tez jest
      z moimi rodzicami na ty.
    • 8listopada Re: Teściowie 26.03.04, 08:32
      O rany, a ja myślałam, że tylko ja mam takie problemy.
      Jestem 3 lata po ślubie i cały ten czas zwracam się do teściów bezosobowo. Nie
      zamierzam mówić mamo i tato, bo rodziców już mam i drudzy mi nie
      potrzebni. "Mama i tata" to dla mnie zwroty zbyt "emocjonalne", wyrażające
      bliskość i miłość i nie jestem w stanie tak zwracać się do praktycznie obcych
      mi ludzi.
      Zresztą moja teściowa powidziała wiele złego na temat mój i moich rodziców, a
      teraz wzieło ją na słodzenie.Niby dobrze, ale ja nie potrafię się przełamać.
      Teraz jak jest Patrysia będę mówić o nich i do nich "babcia i dziadek", bo to
      chyba najlepsze rozwiązanie.
      Pozdrawiam. Karolina.
      ********************************
      A oto moja Patrysia
      ********************************
    • mal_gosia2 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 09:14
      Hej,
      Ja jestem 4,5 roku po ślubie i raczej zwracam się do teściów w 3 osobie np.
      niech mama usiądzie, czego się tata napije etc. Nigdy nie byłam ich wymarzoną
      synową. I przed ślubem, i po ślubie nasłuchałam się jak to jestem niedobra. Nie
      byłam dla nich Gosią tylko tą Gochą. Pewnie dlatego nie mogę się przemóc, żeby
      zwracać sie jakoś milej do nich.
      Natomiast ich druga synowa (ślub pół roku temu) zwraca się do nich mamusiu i
      tatusiu, a oni do niej ukochana córeczko Martusiu. Blee, słabo mi.

      Małgosia
      • erinaceus Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 09:44
        No właśnie, to klasyka. Ja - wyrodna, mówiąca pan, pani, jestem zawsze
        Agnieszką, a druga synowa to Beatka, kochanie. Co ciekawe, moi teściowie nawet
        do mojego, starszego jeszcze ode mnie, brata mówią po imieniu, sami oczywiście
        nie proponując mu jakiejś bardziej familiarnej formy. A tak w ogóle to dlaczego
        oni mnie, dorosłej kobiecie mogą mówić po imieniu, a ja tak nie mogę? Dodam, że
        nie proponowałam im przejścia na ty. Co o tym myślicie? was to nie irytuje?
    • judytak Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 09:52
      też miałam problem na początku
      na "pani" teściowa się wyraźnie obrażała
      jak tylko zaszłam w ciążę, ochoczo skorzystałam, od tego czasu mówię "babcia",
      już 10 lat, ku powszechnemu zadowoleniu :o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • mama.urwiskow Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 10:12
        Mam ten sam problem,już od 5 lat.
        Moi teściowie nie powiedzieli,w jaki sposób mam się do nich zwracać i
        dlatego,albo mówię w formie bezosobowej,albo Babciu,Dziadku.
        Przez gardło by mi nie przeszło Mamo,Tato,tym bardziej,że nasze stosunki mówiąc
        delikatnie nie są najlepsze.
        Uważam,że taka propozycja powinna zawsze wychodzić od rodziców państwa
        młodych,bo trudno,żebym ja o połowę młodsza od moich teściów,proponowała im
        przejście na "Ty"
        Pozdrawiam
    • szymanka Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 10:03
      Ja do ślubu zwracałam się Pan, Pani. Zaraz po ślubie pojawiły się słowa Mama i
      Tata. Nie pamietam dokładnie, ale teściowa jakoś mnie do tego zachęciła, tzn.
      nie powiedziała dosłownie "mów mi mamo" ale jakoś to tak wyszło, że
      zrozumiałam, że byłoby jej miło usłyszeć - Mamo. A że chciałam się teściowej
      przypodobać... smile
      Ale na początku mimo brzmienia rodzinnego, to były słowa wypowiadane
      bardzo "oficjalnie" najczęściej w trzeciej osobie, własnie typu "czy Mama...? A
      może Mama..." Nie mogłam się jakoś przyzwyczaić i na pewno inaczej brzmiały niz
      kierowane do własnych rodziców. Po jakimś roku przyzwyczaiłam się na tyle, że
      tych słów używałam już swobodnie, kierując je bezpośrednio a czasem nawet je
      pomijając np. Czy zrobiłaś już... ? Widziałaś...? Co u mnie świadczy nie o
      braku szacunku, ale o rozluźnieniu atmosfery.
      Mój mąż ma siostrę i z tego co wiem, moja teściowa po 15 latach małżeństwa
      swojej córki, nadal ma żal do zięcia, ze nie zwraca się do niej Mamo. Szwagier
      mojego męża robi uniki wręcz karołomne smile i zwraca się do teściów bezosobowo.

      Dziewczyny, to nie moja sprawa, same regulujecie swoje stosunki rodzinne, ale
      wydaje mi się dziwne zachowanie form "Pan, Pani" w stosunku do teściów. To
      jednak rodzina. Jeżeli oni w żaden sposób nie zaproponowali rozwiązania tej
      kwestii, to może same wyjdźcie z taką propozycją? Może zapytać jak oni by to
      widzieli? czy po imieniu? czy Mamo, Tato? Wiem że nie jest łatwo na początku,
      ale po jakimś czasie sytuacja staje się naturalna i przede wszystkim jasna.
      Tak mi się widzi, że zwykle na początku małżeństwa stosunki z teściami są dość
      napięte, może taka propozycja z Waszej strony byłaby dobrym krokiem w kierunku
      rozluźnienia atmosfery?

    • krzysiamama Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 10:05
      A ja mam takie malutkie oszustwo Do moich rodziców zwracałam się
      zawsze "mamusiu ,tatusiu" a nie" mamo ,tato ",więc do teściów mogę się tak
      zwracać dla mnie ta forma nie ma takiego ładunku emocjonalnego, więc przejdzie
      mi przez gardło, oni są zadawoleni a ja mam świadomość, że to nie do końca tak
      jak im się wydaje ,ale jest świętyn spokój i o to chodzi .A tak na marginesie
      przypomniało mi się stare powiedzonko WĄTROBA NIE MIĘSO, TEŚCIOWA NIE MATKA.
      Pod,którym niestety podpisuję się obiema rękami.Pozdrawiam.
    • mms78 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 11:42
      Ja do moich rodzicow zawsze zwracalam sie Mamusiu, Tatusiu i nie wstydze sie
      tego.Do Tesciow zwracam sie mamo, tato, wiec jest jakas roznica i nie sprawia
      mi to problemu.

      Ostatnio rzadziej, bo mojemu mezowi nie przejdzie przez gardlo mamo,tato do
      moich...wiec i ja nie naduzywam tych zwrotow do jego.Moze zrozumie...

      Nie rozumiem ze to moze byc problemem...

      Od dawien dawna, jak mlodzi sie pobierali to przyjmowali zwracanie sie do
      tesciow jako do rodzicow. Przeciez lacza sie z osoba ktora kochaja a gdyby nie
      jej rodzice, to nie byloby jej na swiecie...

      Teraz jakies dziwne czasy nastaly,ze robi sie z tego problem. A szkoda, bo sa
      trudniejsze rzeczy...
      • wieczna-gosia Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 12:11
        W zwiazku z tym ze tesciowa mam super- mowie mamo.

        problem to ma moj maz bo tesciowej super nie ma- stara sie wiec nie odzywac
        niepytany a jesli juz cos chce to przeze mnie lub dzieci. Mama sama sobie
        zapracowala na takie traktowanie i zwrot "moj ulubiony zieciu" (jestem
        jedynaczka hehe) niewiele niestety moze tu zmienic...
    • jagusia7 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 12:56
      Do teścia bezosobowo, bo nigdy mi żadnej formy nie zaproponował(4,5 roku po
      ślubie). Staram się nie zwracać w ogólesmile A teściowa po ślubie wyjechała do
      mnie z propozycją "mów mi mamo!". Więc ja do niej powiedziałam coś w
      rodzaju "chodź mamusiu, zobacz..." a ona mi na to, że ja jej nie szanuję bo
      mówię do niej na ty...
      Ręce mi opadły... no i borykam się z tym nieszczęsnym "niech mama przyjdzie,
      czego się mama napije"... Okropność. Chyba między innymi przez to jesteśmy
      sobie zupełnie obce. Co więcej, ona by chciała, żeby mój synek mówił do
      niej "niech babcia", ale się uparłam i dziecko zwraca się do obu babć
      normalniesmile
    • groszek19 Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 13:12
      Nie utrzymujemy kontaktów z teściami. Wcześniej zwracałam się do nich
      bezosobowo: "czy mogłabyś..".Mój mąż od 12 lat nie może się do moich rodziców
      przemóc. Wcale się nie dziwię.
    • larenata Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 13:45
      Ja natomiast nie mam problemów ze zwracaniem się do teściów "mamo, tato", było
      to dla mnie od początku naturalne. Może dlatego nie sprawiło mi to żadnej
      trudności, gdyż od początku monjej znajomosci z mężem przyjęli mnie bardzo
      ciepło i stałam się dla nich bliska. Tesciowa jakieś pół roku przed ślubem
      zaproponowała mi mówienie do niej "mamo", mój mąż też tak się zwracał do mojej
      mamy i jakoś nigdy nie było to dla nas dziwne. Nasi rodzice po obu stronach są
      super i nie wyobrażam sobie, abysmy zwracali się do nich per pan, czy pani.
      Nigdy też nie przeszło mi przez myśl, by mieć do nich pretensje, że mówili mi
      od początku po imieniu. Ale tak jak mówię, nasze stosunki były od początku
      fantastyczne.
      Pozdrawiam!
    • mamakarolka Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 14:12
      Ja się zwracam "mamo", "tato". Nie sprawia mi to problemów. A moja mama tez się
      nie obraża. W pewnym momencie mojego życia moi wtedy przyszli teściowie bardzo
      mi pomogli i stali mi sie bardzo bliscy. Teraz 4 lata po ślubie mieszkamy
      razem, oni zajmują sie wnukiem, gdy ja jestem w pracy. Stosunki aktualnie
      róznie sie układaja - czasem oni mnie denerwują, czasem widzę że ja ich
      wkurzam, ale tak to już jest. Nie wyobrażam sobie mieszkać z teściami i zwracać
      się pan, pani.
      Natomisat mój mąż zwraca sie do mojej mamy przez "ty" bez używania imienia,
      czasem powie "mamo", ale to jego wybór.
    • aniael Re: Teściowie - jak się do nich zwracacie? 26.03.04, 15:09
      Bardzo ciekawy wątek i wypowiedzi równieżsmile
      Nie miałam pojęcia, że można się zwracać do własnych teściów per "pani". Trochę
      to dla mnie dziwne jednak, jak by nie było, to jednak rodzina. Mnie by było
      przykro, gdyby mój mąż do mojego ojca zwracał się w ten sposób, że nie wspomnę
      o nim samym.Rozumiem, że trudno jest się przełamać.Ja też mialam z tym
      problemy, zwłaszcza w stosunku do teściowej (sama na to usilnie pracowała,
      wyrządziła wiele złego słowami zarówno mnie i mojej rodzinie, tego nie potrafię
      zapomnieć, chociaż teraz słodzi), ale wyszłam z założenia, że nie zwracam się
      do niej jako do mamy mojej, tylko jako do mamy męża, z tąd ten oficjalny
      zwrot "niech mama..." itp. Z trudem przeszło mi to przez gardło, ale jakoś
      przeszło.Po prostu tak jest przyjęte i już.
      Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10574182&v=2&s=0
Pełna wersja