Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim...

26.03.04, 08:36
Pomarze troche. Chciałbym aby z urlopu wychowawczego mogli JEDNOCZEŚNIE
korzystać i mama, i tata. To jest niesprawiedliwe. Wychodziłem dzisiaj do
pracy rano o 7, a Kacper ( 4 miesiące ) leżał z zoną w łóżku i się uśmiechał,
wodził za mna wzrokiem. Jak ja nie chciałem iść do pracy.........ludzie.
Marzy mi się abym mógł z żoną i z nasztym synem siedzieć w domu, wychodzić na
spacery, bo teraz jak wracam z pracy to nie zawsze mogę wyjść z dzieckiem.
Jak się synek nasz urodził to miałem uzbierany urlop i miałem cały nmiesiąc
wolnego, to były piekne dni. a teraz. Może świat kiedyś będzie tak bogaty i
oboje rodziców będa mogli chodzić na urlop macierzyński. Bo teraz czuję jak
przez palce przelewa sie dzieciństwo mojego syna.
    • edytaiola Re: Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim... 26.03.04, 09:23
      u nas oboje pracujemy ale mąż ma taki system pracy że właściwie
      on spędza ze "swoim oczkiem w głowie" większość dnia
      mi zostaje jedynie puźne popołudnie i wieczór
      ostatnio stwierdził że to i tak mało i powiniem wybrać się na urlop wychowawczy
      wtedy Ola była by cały czas z nim
      No cóż takie są realia
      Może kiedyś będzie tak jak piszesz, może
      i Kacperek i Ola będą mogli sobie na to pozwolić
      papappa
    • anek.anek Re: Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim... 26.03.04, 10:43
      Prawo jakiś czas temu zmieniło się otyle, że ojcowie mogą korzystać z
      urlopu "macierzyńskiego". Wydaje mi się, że tak samo może wykorzystać urlop
      wychowawczy.
      Niestety pewnie za cenę utraty pracy - takie są realia. zresztą często taki
      wybór (mama zostaje z dzieckiem) jest podyktowany względami ekonomicznymi - po
      prostu mężczyźni statystycznie więcej zarabiają.
      pytanie czy chcesz tylko "pomarzyć" o kilku dniach z maluchem, i czy
      udźwignąłbyś ciężar opieki nad dzieckiem 24 h/ dobę. Mój partner też czasem się
      tak potrafi rozmarzyć, ale z reguły po kilku dniach urlopu wraca z radościądo
      pracysmile)
    • judytak Re: Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim... 26.03.04, 11:37
      powiem ci tak:
      przebywanie w domu z małym dzieckiem (zwłaszcza z jednym małym dzieckiem) może
      wypełnić czas jednej osoby, chociaż raczej krótko (kilka miesięcy, kilka lat)

      przebywanie w domu non-stop dwóch osób z małym dzieckiem (zwłaszcza z jednym
      małym dzieckiem) w większości przypadków doprowadziłoby do konfliktu
      małżeńskiego ;o)

      ale byłabym za, żeby, w przypadku, kiedy jeden z małżonków jest na urlopie
      macierzyńskim / wychowawczym, lub nie pracuje, wychowując dziecko np. do lat 6,
      drugie z małżonków mogło brać dodatkowy urlop (nawet bezpłatny, jak urlop
      wychowawczy), np. 3-4 tygodnie w ciągu roku

      pozdrawiam
      Judyta
      • aniaop Re: Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim... 28.03.04, 11:54
        Moj maz od czerwca ubieglego roku zrezygnowal z pracy i zajal sie wychowaniem
        obecnie 2 letniej coreczki. Pewnie posiedzi z nia jeszcze z 1 ,5 roku a do
        pracy wroci, jak mala pojdzie do przedszkola.
        Dlaczego tak postanowilismy? Przez pierwsze pol roku, po moim powrocie do pracy
        (dziecko mialo 8 miesiecy, gdy wrocilam na 3/4 etatu) dzieckiem zajmowala sie
        tesciowa. Niestety, nie bylismy z jej opieki zbyt zadowoleni. Po drugie, ja
        zarabiam wiecej od meza i pracuje w bardziej stabilnej firmie. Po trzecie,
        pracuje co drugi dzien, po 12h, wiec ciezko by bylo znalezc opiekunke
        przyjezdzajaca do nas na 14 godzin.
        Maz jest zadowolony z bycia "kurem domowym". Z corka kontakt ma swietny. A co
        drugi dzien bywamy w domu we trojke i czas spedzamy wtedy bardzo aktywnie,
        pewnie jak inne rodziny w weekendy.
    • dyrgosia Re: Tata na urlop macie(tacie)rzyńskim... 28.03.04, 17:32
      Mój mąż jest na urlopie macieżyńskim. Ja wróciłam do pracy po wykorzystaniu
      obowiązkowego minimum urlopu. Kiedy ja wychodzę o 7 do pracy mój mąż śpi słodko
      z naszym czteromiesięcznym synkiem.Karmi go z butelki moim mlekiem i przyjeżdża
      na karmienia do mnie do pracy. Oboje jesteśmy zadowoleni. Może zamienisz się z
      żoną i zostaniesz w domu z synkiem.Dwoje rodziców non stop w domu z dzieckiem
      to przesada.
Pełna wersja