anonim od sąsiada- co zrobić?

26.03.04, 10:15
Mój mąż pali na klatce schodowej o czasu urodzenia sie naszej Oli, czyli od
pół roku ( dziś kończy 6 m-cy). Na balkon nie pozwalałam mu wychodzić, bo na
razie jest za zimno. Napewno jak zrobi sie ciepło mąż będzie wychodził na
balkon. Nie pali przy tym dużo - jak wróci z pracy to wyjdzie na półpiętro
zapalić ze 2-3 razy. Komuś to chyba przeszkadza, bo przykleił nam dziś(co
prawda pierwszy raz) kartkę - anonim "proszę nie palić na schodach!!!"
Zgadzam się z tym, że komuś to może przeszkadzać, ale dlaczego nie ma
cywilnej odwagi, żeby przyjść i to powiedzieć wprost. Zamierzam przejść się z
tą kartą po sąsiadach i zapytać komu to przeszkadza i dlaczego nie przyszedł
powiedzieć tego osobiście. Nie wiem tylko czy to dobry pomysł. Może mi coś
doradzicie. Bardzo proszę. Nie chcę sie kłócić z sąsiadami, ale takich
anonimów też nie mam zamiaru tolerować. Co z tym fantem zrobić?
    • dagbe Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:29
      Gdybym była Waszym sąsiadem, zdecydowałabym się na rozmowę osobistą. I raczej
      słów poparcia byście ode mnie nie usłyszeli. Klatka schodowa jest częścią
      wspólną i dobre wychowanie wymaga respektować niechęć innych do dymu
      papierosowego. U mnie w domu nikt nie pali a palący goście nie wychodzą na
      balkon ani na klatkę. Wychodzą na dwór. Gdy jest zimno - zakładają palto i buty.
      I nie ma dla mnie znaczenia ilość wypalanych przez nich papierosów.
      Na Twoim miejscu nie chodziłabym po sąsiadach z pretensjami (chociaż mówi się,
      że najlepszą obroną jest atak). Ewentualnie można na tablicy ogłoszeń
      przyczepić informację, że anonimów nie zamierzasz respektować i dopóki ktoś nie
      powie wprost, że mu to przeszkadza, to Twój mąż będzie na klatce palił.

      Pozdrowienia,
      Dagmara
      • asiaap Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:36
        a ja bym odpuscila. po co Ci konflikty z sasiadami. tymbardziej ze i tak
        niedlugo zrobi sie cieplej i maz moze wychodzic przed blok. swoja droga ja sama
        jestem mama 1,5 roczniaka i wkurzam sie, gdy moje dziecko wychodzac na spacer
        musi wdychac na klatce dym z papierosow.moj maz po urodzeniu sie synka rzucil
        palenie , a ja zrobilam to gdy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i nikt mi nie
        powie ze sie nie da
        powodzenia
        asia
    • n.a.t.k.a Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:32
      Przestać palić na klatce! To nie palarnia!
      U nas na klatce jest to samo. Stoją nawet małe słoiczki służące za
      popielniczki. Oczywiście petów na schodach też jest pełno, a na świeżo
      pomalowanej ścianie ślady po odgaszaniu. Okna są pozamykane, bo palaczom zimno,
      dymu jest tak dużo, że nie ma czym oddychać. Zanim zejdę z dwulatkiem z
      trzeciego piętra (nie noszę go na rękach, bo jestem w ciąży) zdąże się
      nawdychać tego okropnego dymu, a synek dostaje kaszlu. Drzwi też nie są
      wystarczającą ochroną dla tego smrodu - w domu też czuć papierochy.
      I nie obchodzi mnie to, że ktoś ma w domu małe dziecko, czy z innych powodów
      palić w domu nie chce. Z jakiego powodu ja muszę wdychać tę truciznę? Ja nie
      palę, nie pali nikt u mnie w domu, a mimo to jestem ciągle gdzieś z boku
      podtruwana. A walka z palaczami nic nie daje, co widać z postu flurci, jeszcze
      się obraża, zamiast położyć uszy po sobie.
      Kiedy do nas dojdzie cywilizacja?
      Nata
      • flurcia Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:26
        Żle mnie zrozumiałaś ja się nie obrażam. Jak ltoś ma cywilną odwagę i nie jest
        TCHÓRZEM to powinien to przyjść i powiedzieć!!!!!!!!Czasy anonimów i
        konspiracji już się skończyły.
        • asikx Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:31
          I czasy myślenia: "jak coś jest wspólne to jest niczyje" również.

          Mój mąż palił albo w kuchni przy otwartym oknie albo w kurteczce na balkonie.
          Do głowy by nam nie przyszło aby wychodził na klatkę.
          A anonim - ludzie są różni, niektórzy boją się chociażby tego że zostaną
          chamsko potraktowani - wolą sami schować się za chamskim ale anonimowym
          anonimem.
          Pozdrawiam,
          Aśka
        • n.a.t.k.a Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:37
          Tylko że to nie ma większego znaczenia. Anonim nie anonim - nie tu jest
          problem. Problemem są palacze, którzy nie szanują czyjegoś zdrowia!
          Rozumiem ludzi, którzy się boją powiedzieć wprost. Raz tylko zdarzyło mi się,
          że pan, któremu zwrócilam uwagę, przeprosił i odszedł od wózka. Zazwyczaj są
          kłótnie i wyzwiska. Ludzie się tego boją.
        • sojanka Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 14:22
          Chyba oburzasz się bez sensu. Może autor anonimu nie wie kto pali na klatce,
          albo palących jest więcej??? A może to decyzja kilku sąsiadów?

          W każdym razie brakiem kultury będzie nieuszanowanie takiej prośby nawet jeśli
          jest anonimowa.
    • barbs Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:35
      Czesc,
      Myślę,że nie powinnaś tego przyjmować jako ataku na Was - na kartce wyrażnie
      pisze "PROSZE"!. Jestem niepaląca i dlatego świetnie rozumiem tych ludzi - sama
      bym się zirytowała, gdybym do domu musiała wchodzić w tym smrodku, a pewnie i w
      samym mieszkaniu czuła dym. Uważam, że naprawdę załatwili to w sposób
      cywilizowany - to nie anonim a po prostu próba uregulowania pewnych spraw - na
      zasadzie "proszę wycierać obuwie!", czy "Proszę zamykać drzwi".
      Chodzenie po mieszkaniach zdecydowanie odradzam - nic dobrego z tego nie
      wyjdzie a tylko wrogów sobie możesz narobić - po co?
      Pozostaje balkon, a najlepiej rzucenie wstrętnego nałogu - wyjdzie na zdrowie
      wszystkim!
      Wiem, że to pewnie nie do końca to co chciałaś przeczytać, ale takie spojrzenie
      od drugiej strony czasem też się przydaje.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Basia
      • nicol-e Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:40
        A ja bym się przeszła- ciekawy pomysł, którego autor anonimu się na pewno nie
        spodziewa. Dla mnie anomim, to brak odwagi- ktoś, kto nie ma odwagi się
        podpissać i to pod tak głupią rzeczą,/ bo przecież sa anonimy w sprawach
        przestępstw itp/powinien zdać sobie sprawę, że nie zostanie poważnie
        potraktowany. Przypuszczalnie nikt Ci się nie przyzna, że jest autoremsmile W moim
        bloku jest iele starych ludzi i np na 2 piętrze wychodzi często stary pan, po
        60-tce, jego zona, otwierają okno na klatce i palą. Rozumiem ich- palenie to
        nałóg, mają biec na doł w zimie, by zapalić? Palarni nie ma, jakoś muszą sobie
        radzić- balkonów tez akurat nie maj w tym bloku
        pozdrawiam- Nicol-e
    • ligia76 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:37
      Najrozsądniej palić jednak na balkonie.

      Pozdrawiam
      Ligia
    • mumin_ek Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:37
      NIE PALIC!!!!
      Klatka to nie palarnia i moim zdaniem koniec sprawy. Latanie po sasiadach z
      kartka, to chyba w celu osobistego przeproszenia planujesz?
      Bo inaczej tego nie rozumiem. Taka karta to i tak lagodnie, bo mogli zlozyc na
      Was skarge w administracji.

      Kasia
    • hejkum_kejkum Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:42
      A może to ktoś przykleił, własnie, dla tego, żeby nie wstrzynać awantur ???
      A palenie w takich miejscach napewno przeszkadza, więc moze po prostu, zrobić
      coś z tym, a sąsiadów, po prostu poinformować, że nie wystarczyło powiedzieć, i
      że na następnym raz jak się coś nie podoba, to proszę przyjść ... wink
    • szymanka Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:42
      A dlaczego mu nie pozwalasz wychodzić na balkon? Sorry, palenie to jego
      problem, jak chce zapalić, to niech się ciepło ubierze i wyjdzie na balkon albo
      na spacer.
      Palenie na klatce schodowej jest głupim pomysłem i tu popieram sąsiadów. Zwykle
      zimą okna są pozamykane i dym utrzymuje się bardzo długo. Poza tym często drzwi
      do mieszkań są nieszczelne i ten zapach, żeby nie powiedzieć smród włazi
      ludziom do mieszkań.
      Kwestia anonimu. Hmm... nasze społeczeństwo juz tak ma, prawdę w oczy
      najtrudniej powiedzieć. Nie popieram anonimów, mógł sasiad lub sąsiadka przyjść
      osobiście, ja bym tak zrobiła. Myślę, że chcieli uniknąć jakichś spięć z Wami.
      Nigdy nie wiadomo jak ktoś zareaguje na krytykę. Po prostu dali Wam sygnał, że
      takie zachowanie im się nie podoba.
      Co z tym fantem zrobić? Dostosować się. Po co Ci kłótnie z sąsiadami?
      Moim zdaniem chodzenie po sąsiadach i dopytywanie kto jest autorem nie ma
      zbytniego sensu. Rozdmuchasz jedynie całą sprawę a nie wiadomo czy coś
      uzyskasz. Nawiasem mówiąc po co Ci ta wiedza?

      I żeby było jasne: piszę to wszystko z perspektywy osoby palącej. Sama pale na
      balkonie, staram się to robić jak najrzadziej, bo wiem że nawet dym z balkonu
      może ludzim przeszkadzać. Jak muszę zapalić, wychodzę na spacer.
    • triss_merigold6 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:45
      Klatka to nie palarnia. Nie ma przewiewu i dym utrzymuje się długo, mimo, że
      sama jestem ososbą palącą to na takiej śmierdzącej klatce czy windzie mnie
      mdli. Komuś przeszkadza i mało istotne komu.
      U mnie na klatce też ktoś przykleił kartkę adresowaną do sąsiadów aby uciszyli
      szczekającego pod ich nieobecność psa. Podpisano "sąsiedzi", guzik mnie
      obchodzi kto to zrobił, ważne, że trochę pomogło.
      Mąż nie jest dzieckiem i od postania 10 minut na balkonie nie dostanie
      zapalenia płuc.
      • sylwik7 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:13
        Powiem krótko nie popieram ananimów ale nienawidzę dymu wdzierającego się do
        mojego mieszkania z klatki schodowej. Na szczęście nie jest to bardzo częste bo
        palą zawyczaj koledzy synów moich sąsiadów. Przejście zadymioną klatką z
        dzieckiem - sama przyjemność.
        Nie chce na nikogo napadać ale denerwuje mnie użalanie się nad sobą palaczy jak
        to ich niepalący dyskryminują. Że też nie potrafia dostrzec , że oni
        dyskryminuja niepalących zabierając im świeże powietrze i zmuszając do palenia
        biernego(chyba wszyscy znamy skutki).
        Dlaczego palenie Twojego męża na balkonie miałoby być bardziej uciążliwe dla
        niego ( nie może sie ubrać?)niż chodzenie Twoich sąsiadów pośród
        wyprodukowanego przez jego papierosy dymu na klatce.
        Klatka schodowa ewidentnie nie jest palarnią ale miejscem wspólnego użytku.
        Nie można powiedzieć że krytykowanie palaczy jest złe bo to ich sprawa co
        robią - to nie jest tylko ich sprawa oni truja innych więc ci inni mają prawo
        do obrony. I dlatego nieraz wkurza mnie okrzykiwanie osób zwracających uwagę
        palaczom nietolerancyjnymi. Tolerwać można rzeczy dotyczące wyłącznie osoby je
        robiącej niezależnie co my o tym myslimy. Ale palenie dotyczy płuc nas
        wszystkich i naszych dzieci.
        A że sąsiedzi wybrali taką formę.Pewnie nie chcieli awantury.Dali wam szansę na
        zmiane postępowania bez słownych utarczek. Ja bym proponowałą ją wykorzystać.

        A przy okazji śliczny obrazek z zeszłej soboty. Ławeczka na plantach. Mamusia
        lat ok. 20-21 karmi bobaska 2-3 miesięcznego.W buzi mamusi papieroch.
        Ja bym to uznała za karalne.

        Pozdrowienia
    • n.a.t.k.a Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 10:57
      Dziewczyny, czy uważacie, że palenie na balkonie rozwiązuje sprawę? Ja nie.
      Latem nie mogę otworzyć balkonu, bo sąsiedzi z dołu wciąż na balkonie z petem
      (5 osób palących). Synek nie może się bawić na balkonie, w domu też smród. Jak
      komuś się to podoba, to niech sobie te zapachy w swoich czterech ścianach
      zatrzymuje. Ja mam dość palaczy!
      Nata
    • jasmina251 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:17
      Ja nie pozwalam na palenie w domu!!!Oboje z mężem nie palimy i nie chcemy aby
      ktoś nas truł.Nie dziwie się ludziom że dym im prezszkadza-ja nie lubie
      prezhcodzić przez tabun dymu papierosianego.Jednak dziwie sie że 3 wypalone
      papierosy komuś przeszkadzają? U mnie na klatece pali jeden sąsiad i powiem Ci
      że pomimo że nie pale ,nie lubie tego zapachu to nie prtzeszkadza mi to .Nie
      jest to rzeczą częstą i da się wytrzymać.Nie wiem czy Ci coś da chodzenie po
      mieszkaniach-bo ludzie Ci powiedzą że jak ci nie pasuje to kup sobie domek!!!!
      Ja juz z takim czymś sie spotkałam- i nie wiem czy cxoś zdaiłasz.Ich zachowanie
      zalezy w dużym stopniu od ich poziomu inteligencji.Zycze powodzeniasmile)))
      • mama_pyzuni Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:36
        jasmina251 napisała:
        > Ja juz z takim czymś sie spotkałam- i nie wiem czy coś zdaiłasz.Ich
        zachowanie zalezy w dużym stopniu od ich poziomu inteligencji.Zycze
        powodzeniasmile)))

        Dlaczego Jasmino uważasz, że tolerowanie palaczy na klatce schodowej zależy od
        inteligencji sąsiadów???

        Ja jestem osobą niepalącą, również mój mąż nie pali, dlatego drażni mnie
        najmniejsza nawet ilość dymu. I niestety mam tak wrażliwe gardło, że w
        towarzystwie palaczy natychmiast zaczynam kaszleć, dusić sie i łzawią mi oczy.
        Może jestem skrajnym przypadkiem, ale wdychanie dymu papierosowego (nawet
        choćby przez chwilę) nie jest przyjemne. Poza tym ten okropny zapach, którym
        natychmiast przesiąkają włosy i ubrania.
        To tylko pozornie wydaje sie, że klatka schodowa jest przewiewna i łatwo ją
        wywietrzyć. Jak idziemy do teściowej (mieszka na czwartym piętrze)a sąsiad z
        3,5 piętra palił niedawno to my już na parterze czujemy ten zapach. I zanim
        dojdziemy na górę z dzieckiem to ja już oczywiście jestem ledwo żywa od kaszlu
        a u teściowej natychmiast muszę wypić szklankę wody.

        I wcale nie uważam, aby kartka przyklejona przez sąsiada była anonimem. Anonimy
        raczej mają na celu oczernienie kogoś, a nie POPROSZENIE go, aby nie palił na
        klatce schodowej. Tak jak tabliczki : Proszę nie deptać trawników, czy Proszę
        nie wyrzucać śmieci, czy Proszę nie palić w przedziale.
        Nie napisałaś dokładnie, gdzie tą kartkę znaleźliście - na drzwiach, czy na
        ścianie klatki schodowej...
        • jasmina251 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 28.03.04, 17:01
          Mamo Pyzuni nie zrozumiłąś mnie-albo ja żle sformuowałm to co myślałam -
          chodziło mi o to że dogadanie sie w tej sprawie będzie zależało od stopnia
          inteligencji palaczy-a więć sposób załagodzenia sytuacji oraz przebieg rozmowy
          pa smile))))
    • merigold_triss Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:28
      zupelnie szczerze to mysle, ze sasiad ma racje.sami z mezem walczymy z
      nalogowcami bo na klatce siwy dym!to totalna glupota i egoizm!ale tak to juz
      jest ze jak sie jest winnym to sie szuka usprawiedliwienia!tu problemem nie
      jest kartka od sasiada tylko brak poszanowania ze strony palaczysad
    • mamusiamaciusia Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:32
      dlaczego uważasz, że taka informacja powieszona na klatce to anonim? dlaczego
      masz pretensję, że komuś to przeszakadza? sama nie chcesz mieć smrodu w domu,
      ale inni to już muszą znosić twoje smrody. i jeszcze chcesz chodzić po ludziach
      i robić awantury.
      klatka schodowa to nie palarnia.
      ty nie chcesz tolerować anonimów, ale ktoś musi tolerować twój smród, tak?
      • flurcia Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 13:04
        Hej, hej, chyba trochę przecholowaś ze słowami. Ja też nie palę, gryzie mnie w
        oczy dym, draie w gaedło. Nie o to mi chodził pisząc tego posta. Tylko
        nieliczni mnie zrozumieli. A kto Ci powiedział w ogóle, że chcę robić
        awantury???????
        • barbor Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 19:09
          flurcia napisała:

          Nie o to mi chodził pisząc tego posta. Tylko
          > nieliczni mnie zrozumieli. A kto Ci powiedział w ogóle, że chcę robić
          > awantury???????

          Przyznam, że ja najwidoczniej też nie zrozumiałam, bo tak naprawdę nie wiem, w
          jakim celu chcesz chodzić po sąsiadach i pytać o autora kartki? Jak sobie
          wyobrażasz taką rozmowę? Nie pomyślałaś, że to mógł napisać ktoś na tyle
          delikatny i taktowny, że nie chciał wam robić wstydu bezpośrednim zwracaniem
          uwagi, ale chciał wam dać szansę eleganckiego zachowania - po prostu przestać
          palić na klatce i udawać, że nic się nie stało. Przecież jesteście dorośli i
          takie bezpośrednie zwracanie uwagi moglibyście potraktować jako pouczanie,
          wychowywanie itp. Tymczasem taka kartka stwarza sytuację, kiedy wszyscy (i wy,
          i autorzy anonimu) wiedzą o co chodzi, ale taktownie milczą. Daruj sobie to
          dochodzenie i wypytywanie, kto nie miał "cywilnej odwagi", bo możesz na własną
          prośbę sprowokować frontalny atak wsyzstkich sąsiadów. Chyba że Twoim jedynym
          celem jest przeproszenie autora za dolegliwości związane z paleniem przez Twego
          męża na klatce.
          Pozdr.
          B.
    • anek.anek Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:43
      Sama jestem nałogowym palaczem (tfu! przecież od 2 m-cy nie palę!!!0, ale
      zawsze staram się, żeby nie przeszkadzać nikomu swoim nałogiem. Może sąsiad,
      który zostawił tę kartkę nie jest pewny czy to właśnie Twój mąż pali? Ale,
      ale, napisałaś, że ktoś zostawił tę kartkę wam, więc przykleij ją wam na
      waszych drzwiach? Tak czy inaczej nie chodź po sąsiadach, nie kłóć się o to. To
      nie jest anonim, który mógłby zrobić wam jakąś przykrość, bez przesady. Niech
      mąż nie pali na klatce, bo to rzeczywiście jest dla sąsiadów niemiłe!!!
      Jak chce zapalić ,to niech wyjdzie na balkon, zakładając na siebie kurtkę -
      jeśli boi się o chorobę.
      A w tym samym miejscu gdzie znalazłaś ten anonim, przykleiłabym
      kartkę "przepraszamy, już nie będziemy tutaj palili". I konieć. Niestety
      sąsiedzi mają rację.
    • mamaestery Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:43
      hej
      dla mnie w ogole nie podlega dyskusji ze palenie na klatce powinno byc
      zabronione,wiem jaka "zmora" jest dla moje sasiadki z pietra nizej sasiad
      (ktory nawiasem mowiac ma od niej trzy razy wieksze mieszkanie)wychodzacy na
      papieroska na klatke,ona ma 30 metrowe i male dziecko i uwierz ze doskonale u
      niej czuc w calym mieszkaniu zapach papierosow,bo nie posiada tzw przedpokoju!
      ale boi mu sie zworic uwage,boi sie zwrocic zeby smieci nie wystawiali za drzwi
      itd i mysle ze podpowiem jej ten pomysl z anonimemsmilejezeli potem sasiad mial
      sie mscic??
    • poleczka2 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:46
      A ja zgadzam się z tą wiadomością. Nie wolno palić na klatce, eksperci sami
      mówią że bardzo szkodliwe jest wdychanie dymu nie będąc palaczem. Nie dziwię
      się, że ktoś dał do zrozumienia co myśli, ma świętą rację. A czy lepiej byłoby
      powiedzieć w twarz? Nie sądzę, skończyłoby się to pewnie pyskówką.
    • mal_gosia2 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 11:55
      Wydaje mi się, że niepotrzebnie się tak denerwujesz, że ktoś anonimowo prosi
      zaprzestania palenia na klatce schodowej. Pewnie chciał uniknąć niepotrzebnej
      wymiany zdań. Ja mam sąsiadkę, która wychodzi palić na klatkę schodową i wkurza
      mnie to, że muszę wdychać jej smrody. Przeszkada mi to i koniec. Na początku
      zwracaliśmy jej uwagę naprawdę grzecznie, a teraz już przestaliśy być mili.
      Tylko, że stosunki z sąsiadką stały sie bardzo oziębłe.
      Mój tato jest jedynym palaczem w naszej rodzinie i gdy chce zapalić idzie na
      spacer. Nawet by mu do głowy nie przyszło, żeby zatrzymać się na klatce.
      Jego nałóg to jego sprawa i nikt nie powinien ponosić wraz z nim konsekwencji.
      Małgosia
    • dosiamamafilipa Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 12:03
      Trzeba bylo miec 'cywilna odwage" przed zaczeciem palic i przejsc sie po
      sasiadach z zapytaniem czy komus to bedzie przeszkadzalo bo klatka schodowa to
      wlasnosc wspolna i komus moze sie to nie podobac. np. nie chce narazac swojego
      dziecka na smrody wychodzac z nim na spacer.
      Na balkonie niestety tez moze to komus przeszkadzac bo np sasiadka suszy tam
      pranie i bedzie jej smierdzialo fajami.
      Nie ma wyjscia trzeba zaprzestac truc sie i rzucic te okropne pety kto wie moze
      wlasnie przez te madra decyzje twoje dziecko bedzie moglo sie cieszyc tata
      kilka lat dluzej.
      pzdr.
      dorota
    • lilunia Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 12:15
      Prosta sprawa - nie wypada palic na klatce schodowej i tyle.
      A do palenia na balkonie tez trzeba miec wlasna popielniczke. Ja mieszkajac na
      parterze- 10 pieter nede mna!!! - nie moge spokojnie siedziec na balkonie ( nie
      mozwiac juz o dziecku ) bo mi pety leca na glowe. Czasami musze je nawet
      dogaszac. Fuuuuujjjjjj !!!!!!
      pozdrawiam niepalacych
      lila
      • kaprysia Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 12:32
        Byc może twój mężuś jest dresiarzem, a sąsiad staruszkiem i bał się go po
        prostu? Swoją droga, cóż to za niesamowite chamstwo palić papierowsy na klatce
        schodowej?????????? Dobrze, że nie mieszkam w bloku. Pojęcia nie miałam, że
        panuje tam takie zezwierzęcenie!
    • elasz4 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 12:53
      Jeśli chodzi o papierosy to jestem bezwzględna. Z resztą tak trzeba bo nie
      zauważyłam żeby palacze przejmowali się osobami które nie palą. Dobrze ktoś
      zrobił z tym anonimem, a dlaczego anonim? Myślę, że to był jedyny sposób
      zareagowania na dziwną sytuację z jaką sąsiedzi mieli doczynienie i
      podejrzewam, że zanim ktoś to zrobił długo nad tym się zastanawiał. Obawiam
      się, że chodzenie po domach nic nie da przecież ludzie nie znają was na tyle
      dobrze żeby nie wiedzieć czy przypadkowo nie wybijecie im okien. Wiem, że to
      śmieszne ale w dzisiejszych czasach nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć i
      jakimi jesteście ludźmi. Z resztą to palenie na klatce to lekka przesada,
      sorki, ale twoja córcia ma nie wdychać papierochów a pomyślałaś o tych
      wszystkich ludziach mieszkających na tej klatce, którzy nie chcą być biernymi
      palaczami, o dzieciach, które tam mieszkają dlaczego tak dbając o dobro swojego
      dziecka zapominasz o innych. A z paleniem na balkonie to uważam, że nie jest to
      fair w stosunku do sąsiadów, ja też mam wielu palaczy w klatce, którzy dymka
      puszczają na balkonach, a potem co robią śmieci wyrzucają za balkon, nie będę
      mówić jak mnie krew zalewa jak widzę takich czyściochów.
      Dlatego jestem na NIE i popieram sąsiadów, że zareagowali na to.
    • groszek19 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 12:58
      Flurciu, u nas nikt nie pali.Swego czasu miałam problem z palącymi znajomymi.
      Gdzie ich wysłać ? Na balkon, klatkę schodową? Jeden pomysł głupi, drugi
      jeszcze głupszy. Palą więc w domu lub wogóle.
      Ale problem się nie skończył:
      1. w windzie pali starsze małżeństwo. Wypowiedziałam otwartą wojnę (w
      żartobliwym tonie), od pięciu lat zwracam uwagę, mówię w formie żartu, byłam w
      administracji (zapytać co z tym zrobić). Efekt: "mieszkam tu od trzydziestu
      lat, nie będzie mnie pani uczyć, gdzie mam palić", "skoro to pani przeszkadza,
      może pani chodzić pieszo" a wczoraj usłyszałam "proszę też zacząć palić, nie
      wierzę że nigdy pani nie paliła".
      2. wiele osób pali na klatce, popielniczki z puszek po piwie, założyłam
      uszczelki w drzwiach, nie pomogły, założyłam drugie (pomogły ale teraz nie mogę
      zamknąć drzwi)
      3. pali mój sąsiad zza ściany, nałogowy palacz, pali przy otwartym oknie, nie
      mogę praktycznie okna otworzyć żeby smrodu nie wdychać.

      Czy ja nie mam prawa oddychać czystym powietrzem? (o ile takie jest w W-wie)
    • jagienka.harrison Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 13:14
      A skąd wiesz że sąsiad wie że to Twój mąż tam pali? Może nie wie i dlatego tak
      to powiesił?
      Ja też się zgadzam z innymi dziewczynami że nie powinno się palić na klatce,
      mnie też to przeszkadza. @ minuty na balkonie nie zaszkodzą mu, niech włoży
      kurtkę i juz. Albo niech się przejdzie na mały spacer.
      A dla własnego spokoju i kierując się instynktem samozachowawczym na pewno nie
      chodziłabym po sąsiadach i nie zawracała im głowy tymbardziej że w sumie nie
      masz racji.
    • sabina74 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 14:22
      U nas w klatce było podobnie. Nie potrafiliśmy jednak stwierdzić kto jest
      sprawcą incydentu. No i mąż napisał kartkę z prośbą o nie palenie na klatce
      schodowej i wywiesił na ogólnodostępnej tablicy ogłoszeń i wiecie, co się
      stało? Kartka zniknęła tego samego dnia, bo kogoś koliła w oczy. A dym
      papierosowy, jak był tak był. Teraz zrobiło się troche cieplej i chyba palacze
      klatkowi znależli sobie inne lokum.
    • sabina74 Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 14:29
      i wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze, że trzeba zwracać uwagę takim
      palaczom, jak małym dzieciom, że nie wypada czegoś robić. Dla mnie to jest tak
      jakby dorosły wychowywał dorosłego. Nie potrafimy mieć dystansu do siebie i
      sami się obrażamy, jak ktos robi coś nie po naszej myśli, nie bedąc samemu w
      porządku. Myślę, że jakby każdy zastanowił się nad tym co i jak robi, i czy
      swoim postepowaniem nie narusza cudzych praw, to może lepiej by nam sie żyło.
    • id.a Re: anonim od sąsiada- co zrobić? 26.03.04, 14:43
      Uwazam,ze maz nie powinien palic na klatce.Ja nie cierpię kiedy przechodze z
      dzieckiem przez klatke i czuje ten smród nie mowiac juz o windzie,jadac kilka
      sekund w windzie smierdze jak popielniczka.Uwazam ze w anonimie nie ma nic
      złego,poza tym dym papierosowy z klatki dociera do mieszkania.Powinno się
      wychodzic na dwor i juz.Ewentualnie na balkon.
Pełna wersja