flurcia
26.03.04, 10:15
Mój mąż pali na klatce schodowej o czasu urodzenia sie naszej Oli, czyli od
pół roku ( dziś kończy 6 m-cy). Na balkon nie pozwalałam mu wychodzić, bo na
razie jest za zimno. Napewno jak zrobi sie ciepło mąż będzie wychodził na
balkon. Nie pali przy tym dużo - jak wróci z pracy to wyjdzie na półpiętro
zapalić ze 2-3 razy. Komuś to chyba przeszkadza, bo przykleił nam dziś(co
prawda pierwszy raz) kartkę - anonim "proszę nie palić na schodach!!!"
Zgadzam się z tym, że komuś to może przeszkadzać, ale dlaczego nie ma
cywilnej odwagi, żeby przyjść i to powiedzieć wprost. Zamierzam przejść się z
tą kartą po sąsiadach i zapytać komu to przeszkadza i dlaczego nie przyszedł
powiedzieć tego osobiście. Nie wiem tylko czy to dobry pomysł. Może mi coś
doradzicie. Bardzo proszę. Nie chcę sie kłócić z sąsiadami, ale takich
anonimów też nie mam zamiaru tolerować. Co z tym fantem zrobić?