Romowa o karach w zerówce.

10.09.10, 11:22
Syn chodzi do zerówki w przedszkolu.
Niedawno powiedział, że pani pytała o kary, które stosują rodzice.
Młody przyznał się, że zrobiłam szlaban na nutellę, jakas dziewczynka powiedziała, że idzie do kąta.
Myślicie, że chcą wyłapać, kto bije?
    • yegua-ha Re: Romowa o karach w zerówce. 10.09.10, 11:30
      Nie wiem, ale tak bym od razu pomyślała. A dzieciaki w tym wieku mówią wszysciutko, jak na spowiedzi;DDD
      • duch_mariana Re: Romowa o karach w zerówce. 10.09.10, 11:50
        > A dzieciaki w tym wieku mówią wszysciutko, jak na spowiedzi;DDD

        Nieprawda. Od mojej nie dało się nigdy niczego wyciągnąć. Jak miała 5 lat, mama wysłała ją do sąsiada na przeszpiegi. No i rozmowa była mniej więcej taka:
        - Kochanie, powiedz mamusi co dziadek robi u Zbyszka?
        - Siedzą, gadają
        - Pili wódkę?
        - Nieeeee
        - Na pewno?
        - Nieeeeee
        - A kto jest jeszcze?
        - Antek, Michał i Danusia
        - I na pewno nie piją?
        - Może i piją, ja nic nie widziałam
        - A jedzą coś?
        - Nie, kawę pili tylko i ciastka jedli
        - To dobrze kochanie
        Następnie panienka poszła do Zbyszka i powiedziała dziadkowi, że ma zjeść w domu obiad, bo mamusia pytała czy piją, ona mówiła że nie, a potem pytała o zagrychę, więc też powiedziała że nie jedli nic, ino kawę i ciastka smile
        • yegua-ha Re: Romowa o karach w zerówce. 10.09.10, 12:03
          ;DDDDDDD BOSKA!!
          • boo-boo Re: Romowa o karach w zerówce. 10.09.10, 12:29
            Albo pani chce wybadać jakie ona ewentualnie może kary zastosować w razie czego.....

            A nam kolega ładnie opowiedział (oczywiście zmyślił) jak mu to mama na śniadanie szczury i koty na patelni smaży- była lekcja o tym co jemy na śniadanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja