triss_merigold6 14.09.10, 10:49 szkola.wp.pl/kat,121276,title,W-szkole-sciagaja-psychopaci,wid,12659525,wiadomosc.html W takim razie śmiem twierdzić, że polski system edukacyjny gdzieś od 5-6 klasy szkoły podstawowej masowo generuje psychopatów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
moofka Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 10:51 dobre co gorsza ucza ich takie same psycholki ktore sciagaly na zaocznych studiach pedagogiki pedagogicznej o specjalnosci wybitnie pedagogicznej Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:00 ja i sciagalam i pisalam prace z fonetyki za pieniadze z takim psycholstwem nie mam prawa prawo jazdy miec w ogole Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:03 może nie mówmy na głos bo odiorą nam prawa rodzicielskie... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:38 sowa_hu_hu napisała: > może nie mówmy na głos bo odiorą nam prawa rodzicielskie... > o, fakt Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 10:52 no to ja też jestem psychopatką, bo też ściągałam w szkole Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 10:57 Ja też. Wprawdzie częściej przygotowywałam ściągi niż z nich korzystałam, ale ściągałam regularnie. I odpisywałam prace domowe oraz dawałam odpisywać od siebie. P Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:36 na pewno jeszcze kilka psychpoatek zaraz się tu znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 10:57 ja jestem podwójną psychopatką bo zdarza mi sie ściągać włąśnie na studiach pedagogicznych Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:09 A jak ktoś nie ściągał, tylko dawał ściągać, to też psychopata? Btw. zawsze nam wmawiano, że amerykańscy studenci nie ściągają Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:16 Odmienne zapatrywania na ściąganie w sierioznej względem uczciwości międzyludzkiej obyczajowości amerykańskiej (protestanckiej) i luźnej, dopuszczającej drobne szwindle, polskiej (katolickiej) Jeśli w Stanach ściągają tylko (albo prawie tylko) psychopaci, to głęboko sięga norma ta norma moralna. No, no... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:22 mnie to nie dziwi na ogol daje sie sciagac w imie milosci blizniego i milosierdzia Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:26 Heh, ściągałam na egzaminie z socjologii moralności Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:28 Cóż, w zasadzie wszystkie Wasze wypowiedzi świadczą o tym, że bez ściągania nie ukończyłybyście szkoły. Artykuł w oczywisty sposób mówi o uczniach w USA, a nie w Polsce. Pomijając ten "szczegół" wykazujecie się żenującym niezrozumieniem tematu. Zresztą to charakterystyczne, że najbardziej z "idiotyzmów" śmieją się ludzie którzy ich nie rozumieją. W sytuacji kiedy ściąganie jest powszechnie uznawane za naganne, jak w USA, osoby dopuszcające się go musza mieć silną motywację żeby jednak je praktykować. I rzeczywiście korelacja z zachowaniami psychopatycznymi może a nawet powinna być w tym przypadku mocna. Bo psychopatom po prostu zwisa że robią coś, co społeczeństwo w swoim ogóle potępia. Ściąganie w warunkach polskich, kiedy jest na nie pełne społeczne przyzwolenie, to rzeczywiście wręcz przeciwnie, przejaw konformizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:29 wypij activie oczyscisz sie rozluznisz Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:29 Przeciez to badania amerykanskie. Tam sciaganie nie jest tak przyjete jak w Polsce. Totez jesli ktos juz sciaga, to musi sie mocno roznic od normy... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:32 Jesssooo, przecież wiem. BTW chodziłam do szkoły w USA. Poza tym to badanie amerykańskich uczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 11:31 a ja nie sciagalam. Po mnnie bylo widac ze ja zamierzam sciagac, zaraz byam cala czerwona.... za to sciagi robilam rewelacyjne gdyz bardzo wczesnie odkrylam rapitografy Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Co w tym dziwnego? 14.09.10, 11:53 Oczywiście, że w społeczeństwie, w którym ściąganie jest bardzo silnie nacechowane nagannie i jest to jedna z najpowszechniej i najwcześniej wpajanych norm, jednostki, które postępują wbrew niej nie widząc w tym nic złego najprawdopodobniej mają psychopatyczny odchył. Nie wiem, czy na logice też ściągałaś czy tylko miałaś kiepskie stopnie, niemniej po raz kolejny zakładasz wątek niczym Marceli Szpak dziwiący się światu... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Co w tym dziwnego? 14.09.10, 11:58 A przeczytalas caly watek? Ironii nie zauwazylas? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Co w tym dziwnego? 14.09.10, 12:01 Przeczytałam cały, owszem Moja odpowiedź była do założycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Co w tym dziwnego? 14.09.10, 12:05 Wiem, ze napisalas do zalozycielki. Tyle, ze powtorzylas ta sama obserwacje na temat roznic w mentalnosci amerykanskiej i polskiej po raz enty. Tak jakbys w ogole watku nie czytala. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Ironii? 14.09.10, 12:30 Tutaj można co najwyżej pisać o egzaltowanych próbach redukcji dysonansu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ironii? 14.09.10, 12:36 Nie miałam poczucia dysonansu w związku ze ściąganiem. W związku z tym, że ode mnie ściągano - również nie. Był to zwykły element minimalizowania dokuczliwości i absurdów szkolnych. Doprawy nie widziałam i nie widzę sensu uczenia się na pamięć prawych/lewych dopływów Wisły. Bawią mnie kategoryczne oceny amerykańskich uczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Ironii? 14.09.10, 12:41 > Bawią mnie kategoryczne oceny amerykańskich uczonych. Ja tez to tak odebralam. Przeciez uczeni z tamtego kraju odkryli juz niejedna Ameryke i wywazyli wiele otwartych drzwi. W koncu kto, jak nie uroczy Amerykanie "odkryli", ze np. pary homoseksualne sa LEPSZYMI rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Ironii? 14.09.10, 12:49 Uczeni amerykańscy nie sa ani lepsi, ani gorsi, ani bardziej żądni sukcesu od pozostałych. Nie trzeba tak emocjonalnie traktować każdego "odkrycia" - zbyt szybko odchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Ironii? 14.09.10, 12:57 Uczeni amerykańscy nie sa ani lepsi, ani gorsi, ani bardziej żądni sukcesu od p > ozostałych. Nie trzeba tak emocjonalnie traktować każdego "odkrycia" - zbyt szy > bko odchodzą. Moze nie sa gorsi, ani lepsi. Ale jest ich wiecej i maja znacznie lepsze warunki na przeprowadzanie niezwykle "odkrywczych" badan. I ja sie tam nie emocjonuje odkryciami - ja sie tylko szyderczo do niektorych usmiecham. Podobnie, mysle, jak Triss. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Ironii? 14.09.10, 13:36 Szyderstwo czy kpina w stosunku do tematu, który się niespecjalnie przeanalizowało, nie kojarzy się z dystansem emocjonalnym. Ściąganie jest oszustwem. Pogląd, że wymagania w szkole są absurdalne, jest przyczyną tego, że się człowiek pewnych rzeczy nie uczy. Powodem tego, że ściąga, jest chęć otrzymania dobrej oceny. Niestety, w ironicznym (w intencji autora) stwierdzeniu, że polska szkoła masowo produkuje psychopatów, może być niestety pewna doza prawdy. Możliwe, że polska szkoła masowo produkuje oszustów oraz posłusznych pracowników korporacji i urzędów. Bo cóż można zrobić będac w systemie, ktore takie zachowania premiuje? Trzeba się nauczyć, że oszustwo, jeśli dokonywane jest z odpowiedniego powodu - oszustwem już nie jest. A jaki to jest odpowiedni powód? Taki np. że oczekiwanie pracy od kobiet ciężarnych jest bez sensu, albo że wymagania w kwestii wypłacania zasiłków sa głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Ironii? 14.09.10, 13:48 malila napisała: > Szyderstwo czy kpina w stosunku do tematu, który się niespecjalnie przeanalizow > ało, nie kojarzy się z dystansem emocjonalnym. > Ściąganie jest oszustwem. Pogląd, że wymagania w szkole są absurdalne, jest prz > yczyną tego, że się człowiek pewnych rzeczy nie uczy. Powodem tego, że ściąga, To w sumie całkiem dobrze do siebie pasuje, że te same osoby śmieją się (bezrozumnie, niestety) z wyników tego badania i równocześnie wspominają jak to bez sensu było w szkole. Brak zaufania do kogoś kto wie więcej od nich - identyczny. I pewnie w czasach szkoły taki sam był śmiech z nauczycieli których lekcji nie zrozumiały. A podpieranie się "ironią"... Cóż, jak spod "ironii" wyłazi po prostu brak pojęcia to taka "ironia" wiele na tym taci. Chociaż oczywiście w kółeczku dyletantów można sobie nabić parę punktów. Tak samo jak ziomale jarający blanty pod klatką nabijają się z okularnika co wychodzi z księgarni. Oni też "ironizują". Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Ironii? 14.09.10, 15:01 > To w sumie całkiem dobrze do siebie pasuje, że te same osoby śmieją się (bezroz > umnie, niestety) z wyników tego badania i równocześnie wspominają jak to bez se > nsu było w szkole. JA odpowiadam za siebie, nie za wszystkich. A teraz dlaczego Ty rozumujesz bezrozumnie. Bezsens polskiej szkoly polegal kiedys na wkuwaniu zbyt rozleglej, niepotrzebnej chwilami wiedzy. Szkola uczyla jak przygotowywac sie do klasowek, nie uczyla za to jak wykorzystac te wiedze pozniej bardziej pragmatycznie. W odrozenieniu od szkoly amerykanskiej, ktora uczy dzieciaki jak znalezc zrodlo informacji w razie gdyby interesowaly je prawobrzezne doplywy Bugu. Bo wkuwanie tego nie ma zadnego, ale to zadnego sensu. > I pewnie w czasach szkoły taki sam był śmiech z nauczycieli których lekcji nie > zrozumiały. Dalsza czesc bezrozumnego rozumowania. Smieje sie z idiotycznej korelacji miedzy sciaganiem a byciem psychopata, szczegolnie w polskich warunkach. Tego, jak widac, nie rozumiesz. Wyluzuj. > A podpieranie się "ironią"... Cóż, jak spod "ironii" wyłazi po prostu brak poję > cia to taka "ironia" wiele na tym taci. Brak pojecia na temat czego? Bo stosujesz takie licealne wodolejstwo, za ktore w mojej szkole ciezko bylo dostac cos wiecej niz 3. Tak samo jak ziomale jarający blanty. A tu przepraszam, ale nie rozumiem tego polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw To może poczytaj jeszcze raz artykuł 14.09.10, 15:19 CytatSmieje sie z idiotycznej korelacji miedz > y sciaganiem a byciem psychopata, szczegolnie w polskich warunkach. No i przeczytaj sama, o czym piszesz. Podobnie jak autorka wątku przechodzisz bez refleksji nad szczegółem, iż badania opisywane były w odniesieniu do konkretnej populacji w konkretnych warunkach i jakoś nie ma tam nigdzie wzmianki, że chodzi o absolwentów polskich szkół - wprost przeciwnie. No, ale _amerykańscy_ naukowcy zrobili badania, które pewnie nijak się mają do realiów polskich wartości i zachowań społecznych - nic to, że nie miały ich dotyczyć, haha jakie śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: To może poczytaj jeszcze raz artykuł 14.09.10, 15:44 I po raz piaty. Wiem, ze badania zostaly przeprowadzone na niezwykle spektakularnej probce reprezentatywnej z populacji amerykanskiej pt. 114 osob, z ktorych 16 splagatiowalo jakas prace wiecej niz jeden raz. Powalilo mnie to zaiste na kolana. NIe podane zostaly zadne inne warunki przeprowadzania eksperymentu - z jakich rodzin pochodzili ci studenci, w ktorych stanach odbywaly sie badania i w jakich szkolach, co moglo dac zupelny inny wglad na obraz sytuacji, ale, jak rozumiem z twojego wywodu, nalezy to przelknac jak kaczka ziemniaki i uderzyc czolem przed odkryciem. Podobnym do tego, ze rodzice homoseksualni ble, ble, ble, i ze szczepionki powoduja autyzm. Wiadomo jak bardzo roznia sie podejscia polskie i amerykanskie odnosnie sciagania, stad taka a nie inna reakcja. Wyluzuj gumke w bereciku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: To może poczytaj jeszcze raz artykuł 14.09.10, 17:22 CytatWyluzuj gumke w bereciku. Jakiż merytoryczny i celny argument! Adekwatny niczym kwestionowanie badań na podstawie kilkudziesięciolinijkowej notki o nich na Wirtualnej Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: To może poczytaj jeszcze raz artykuł 14.09.10, 17:29 Jakie argumenty oponentow, takiez odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw :-D 15.09.10, 12:17 Chciałabyś Twoje odpowiedzi świadczą tylko o tobie i o nikim innym Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Ironii? 14.09.10, 14:29 Aaaa, nie wiedzialam, ze psychopata i oszust czy posluszny pracownik korporacji to synonimy. Bo jak zlodziej, to pijak? To, jak rozumiem, jest odkrycie z zakresu amerykanskiej psychologii stosowanej?. > Szyderstwo czy kpina w stosunku do tematu, który się niespecjalnie przeanalizow > ało, nie kojarzy się z dystansem emocjonalnym. Naprawde? Bo ja doskonale rozumiem, ze oszustwo jest czynem nagannym moralnie, tyle ze z polskiego puntku widzenia korelacja miedzy sciagniem a byciem psychopata jest psychologicznym idiotyzmem. Nawet z punktu widzenia mentalnosci amerykanskiej moze tak byc, bo ta zelazna zasada szkolna nie jest rezultatem niezwyklego poziomu moralnosci Amerykanow tylko czystego wyrachowania wynikajacego z takiego, a nie innego systemu edukacji. Tak wiec to Ty powinnas zrobic 3 kroki do tylu i popatrzec sie na to z dystansu emocjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Ironii? 14.09.10, 22:29 duzeq napisała: > Aaaa, nie wiedzialam, ze psychopata i oszust czy posluszny pracownik korporacj > i to synonimy. Bo jak zlodziej, to pijak? To, jak rozumiem, jest odkrycie z zak > resu amerykanskiej psychologii stosowanej?. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie, co i jak rozumiesz, ponieważ Twoje konkluzje wymykają sie mojemu umysłowi. Wiem, że pewne zwroty są chwytliwe i dźwięcznie brzmią, ale sama ich znajomość to za mało. Ponieważ semantyka jest częścią nauczania języka polskiego, Twoje wypowiedzi przeczą tezie, iż przeciętny uczeń jest w stanie samodzielnie zdecydować, czego warto się uczyć, a czego naukę można ograniczyć do ściągania. > Naprawde? Bo ja doskonale rozumiem, ze oszustwo jest czynem nagannym moralnie, > tyle ze z polskiego puntku widzenia korelacja miedzy sciagniem a byciem psychop > ata jest psychologicznym idiotyzmem. Nie wiem czy nawet z amerykańskiego punktu widzenia wykazano korelację między ściąganiem a byciem psychopatą. "Studenci, którzy przyznali się do ściągania w szkole średniej lub splagiatowali pracę, uzyskali wysoki poziom w testach osobowościowych, wykrywających tak zwaną "mroczną tradię" profilów psychicznych: psychopatię (niekonsekwentny styl życia, stosowanie manipulacji, znieczulica i tendencje aspołeczne), makiawelizm (cynizm, niemoralność, manipulowanie) i narcyzm (arogancję i egocentryzm). Z tych trzech ciemnych typów osobowości psychopatia była najsilniej związana ze ściąganiem." Czyli efektem badań są wysokie wyniki w konkretnych testach osobowości. Nie wiadomo, jak się to przekłada na diagnozowanie psychopatii, tym bardziej, że tak sie zaburzeń osobowości nie diagnozuje (testy nie powinny być podstawą diagnozy). A tytuł artykułu raczej nie pochodzi od "amerykańskich naukowców". Czyli ściąganie i wysokie wyniki w testach nie muszą oznaczać psychopatii. Istnieje za to spore prawdopodobieństwo, że wiążą się z pewnymi elementami osobowości psychopatycznej. Tyle na temat analizy samego artykułu. W kwestii polskiej. Słowo "doza" oznacza "jakąś część". Zwrot "pewna doza prawdy" nie oznacza, że przyjmuje się jakiś pogląd w całości; oznacza, że przyjmuje się jakieś jego fragmenty. W tym przypadku te fragmenty to: - brak moralnych hamulców przed oszukiwaniem, - poczucie, że wyższe stopnie się należą, - poczucie, że oszukiwanie to odpowiednia strategia - i że nie robi się nic złego. Elementy psychopatyczne, neurotyczne czy konflikty wewnętrzne są w większym czy mniejszym stopniu cechą składową osobowości kazdego człowieka. Akceptowanie oszustwa, manipulacji, zachowań nieetycznych zwiększa ich ilość tych elementów i ich cieżar gatunkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Tłumaczysz to ludziom, którzy 15.09.10, 12:21 nie byli zdolni do przyjęcia wiedzy okrojonej przez programy szkolne w stopniu umożliwiającym ukończenie edukacji bez ściąg, więc nie wróżę by wywód, choć logiczny i słuszny, spotkał się ze zrozumieniem. Choć oczywiście praca u podstaw jest słuszna i sama miewam fazy Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ironii? 14.09.10, 15:26 Ja bym nie zrzucała tej odpowiedzialności całkowicie na szkołę. Fakt, że rodzice interesują się w 99% ocenami a nie stanem wiedzy czy umiejętnościami dziecka, a przy tym po cichu przyzwalają na ściągnie, ma duże znaczenie. I nie porównujcie swojego ściągania ze ściąganiem uczących się teraz. Wy robiłyście notatki i używałyście ich jako ściąg, zawsze coś w głowie zostawało + umiejętność streszczania, selekcjonowania i oceniania ważności informacji, cenna i wcale nie taka częsta. Moi uczniowie kserują całe strony podręczników w pomniejszeniu, co nie uczy ich nic (no może oprócz umiejętności perswazji, żeby namówić bibliotekarkę, aby się na to zgodziła). Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Ironii? 14.09.10, 22:47 asia_i_p napisała: > Ja bym nie zrzucała tej odpowiedzialności całkowicie na szkołę. Oczywiście, że nie. Rodzice mają w tej kwestii ogromne znaczenie. A system szkolny jest pochodną systemu, który jest powszechny w społeczeństwie. I zwyczajnie przygotowuje do życia w tym społeczeństwie. Gdyby było inaczej, to o szkole decydowaliby tacy ludzie jak autorka tego artykułu: www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1508366,1,szkola-oglupiania.read Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Ironii? 15.09.10, 21:30 duzeq napisała: > > Bawią mnie kategoryczne oceny amerykańskich uczonych. > > Ja tez to tak odebralam. Przeciez uczeni z tamtego kraju odkryli juz niejedna A > meryke i wywazyli wiele otwartych drzwi. W koncu kto, jak nie uroczy Amerykanie > "odkryli", ze np. pary homoseksualne sa LEPSZYMI rodzicami? A jakie kryteria przyjmujesz dla oceny wartości uczonych z danego kraju? Czy przyjmujesz kryterium bo "napisali pracę a ja mam zupełnie inne zdanie"? Biorąc pod uwagę liczbę chociażby nagród Nobla to raczej amerykańscy uczeni sa w czołówce. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Ironii? 14.09.10, 12:55 Uhm podejrzewam, ze gdybyscie mogly machnac magiczna rozdzka i skasowac wszystkie osiagniecia amerykanskich uczonych, to jednak byscie nie machnely. Za duzo do stracenia, na przyklad napieprzanie na emamie. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Ironii? 14.09.10, 12:59 Oczywiscie, ze nie machnelybysmy magiczna rozdzka. NIe ma to jak niezla przepychanka na emamie w celu podniesienia niskiego cisnienia krwi . Odpowiedz Link Zgłoś
annvangier Re: Ironii? 14.09.10, 13:05 trzeba tez znac szczególowy przekrój komórki, lub uczylo sie mapy na pamiec a potem kartgówka wspolrzedne i jaka to rzeka w Rosji, podpisac, albo jaki byl kolor sypialni Izabeli w Lalce, w USA rządzi wiekszy pragmatyzm i tam chyba nieco innych rzeczy ucza skoro ponoc 1/3 nie umie pokazac swojego kraju na mapie, a ja mam odrozniac Rosyjskie rzeki Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Ironii? 14.09.10, 21:31 > Nie miałam poczucia dysonansu w związku ze ściąganiem. W związku z tym, że ode > mnie ściągano - również nie. Był to zwykły element minimalizowania dokuczliwośc > i i absurdów szkolnych. Doprawy nie widziałam i nie widzę sensu uczenia się na > pamięć prawych/lewych dopływów Wisły. > Bawią mnie kategoryczne oceny amerykańskich uczonych. Nie miałem poczucia dysonansu w związku z kradzieżami. Z związku z tym, że i mnie okradano - również nie. Był to zwykły element minimalizowania dokuczliwości dnia codziennego. Doprawdy nie widziałem i nie widzę sensu chodzenia od poniedziałku do piątku do pracy. Bawią mnie kategoryczne oceny sędziów i prokuratorów. Tylko jak wszyscy się będą okradać wzajemnie, to czy przez to życie stanie się prostsze? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 12:08 Ha! ja tez jestem psychopatka ale bez papierow taka uboga psychopatka. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 13:11 W podstawówce nie ściągałam , za bardzo się bałam i wizja przyłapania mnie na tej czynności odbierała mi skutecznie motywację.....Przypomniało mi się : na chemii - tak, Pani pozwalała, ksiażki na ławkach pootwierane leżały a ona "udawała" ,że nie widzi. Podobny nauczyciel trafił mi się w ogolniaku.... do tej pory chemia sprawia mi trudności.. Na studiach raczej też nie ściągałam ale dla mnie "pamięciowe" - nigdy nie było problemem Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sortu 14.09.10, 17:02 Już w podstawówce nauczy się taki cwaniaczek jeździć na czyichś plecach i tak przez gimnazjum, liceum, studia i w pracy. Jedyne co tak naprawdę potrafi robić, to dobre wrażenie. Niestety, cierpią na tym ci naprawdę uzdolnieni, ale za mało cwani, bo tak naprawdę i w szkole i w pracy utrzymują swoim kosztem pasożytów. Mnie niektórzy w klasie nie znosili, bo nie dawałem odpisać. A nie dawałem, bo i dlaczego miałbym dawać? Dla mnie wszystko jest proste i logiczne. Jeśli kolega nie jest w stanie opanować materiału z klasy IV, to nie powinien otrzymać promocji do klasy V, albo zamiast na boisku z kumplami, powinien siedzieć nad książkami. Niby dlaczego ja mam na klasówce rozwiązywać zadania za niego? Po to, żeby mógł sobie połazić z kolegami albo pokopać piłkę i w ten sposób przewężykować całe życie? Naprawdę nie rozumiem dlaczego w Polsce ściąganie i plagiaty nie są piętnowane i nie są traktowane jako kradzież własności intelektualnej. Nie rozumiem dlaczego zwykłe cwaniactwo jest traktowane jako dobre radzenie sobie w życiu. Na szczęście mam teraz taką pracę, w której się spełniam całkowicie. Bezlitośnie ścigam i tępię wszelkie formy cwaniakowania i niekompetencji w pracy. Premie tnę równo, wnioskuję u prezesa o degradację, czasem o zwolnienie dyscyplinarne, albo za porozumieniem stron. Fakturzystka wystawia fakturę i według niej według której 460 zł z 22% VAT to jest 437,74. Podobno ekonomik skończyła. A ja wtedy sprawdzam na jakiej podstawie ona została przyjęta do oddziału firmy, gdzie było publikowane ogłoszenie rekrutacyjne, gdzie są aplikacje kandydatów, kto przeprowadzał rekrutację, kto przyjmował do pracy itd. Oj, ciekawe rzeczy wychodzą, bardzo ciekawe Firmy zaczynają dostrzegać to, że przez cwaniactwo tylko i wyłącznie tracą. Są to rzeczy, które ciężko dostrzec w dużej firmie z prezesowskiego fotela, ale bywa i tak, że jest zatrudnionych w danej komórce organizacyjnej 6 osób łącznie z kierownikiem, a 4 osoby ciągną całą komórkę łącznie z kierownikiem i jego bratanicą na przykład. Może i inni dostrzegą, skąd cwaniactwo się bierze i będzie ono duszone w zarodku. No bo czy ktoś poszedł by z dzieckiem do lekarza, który ściągał na egzaminie z anatomii? A czemu ściągał? A no bo nikt mu za to nie dał po łapkach (przenośnia) jak tylko zauważył takie tendencje. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 17:27 "Naprawdę nie rozumiem dlaczego w Polsce ściąganie i plagiaty ni > e są piętnowane i nie są traktowane jako kradzież własności intelektualnej". Dlatego, ze "Plagiat w ujęciu prawniczym jest trudny do zdefiniowania. Z tego względu nie zawsze stanowi naruszenie praw autorskich lub pokrewnych, ale nawet wtedy jest czynnością naganną moralnie. Trudność w definiowaniu plagiatu wynika m.in. z faktu, że cały dorobek intelektualny i artystyczny ludzkości powstaje w wyniku przetwarzania i rozwijania dorobku poprzedników. Zatem informowanie o każdym, nawet najmniejszym zapożyczeniu prowadzi do absurdu. Na dodatek z wielu zapożyczeń nie zdajemy sobie sprawy, a plagiat jest zamierzeniem celowym. Trudno więc mówić o plagiacie niezamierzonym. Plagiatem będzie jedynie nie informowanie o istotnych zapożyczeniach. Być może kłopotliwe i nieostre będzie uznanie istotnych i nieistotnych zapożyczeń". Natomiast co do sciagania, do jak ktos nie da sciagnac (tak jak ty), to nie da, a jak ktos da, to robi to dobrowolnie. Juz? Poza tym obok twojego alternatywnego bialo-czarnego swiata istnieje jeszcze sfera szarosci, ktora opisala forumka z postu ponizej twojego: "W podstawówce miałam przyjeciółkę, zresztą mam do dziś, która uwielbiala matematykę i zawsze dawała mi ściagnąć ja natomias kochałam historię i zawsze dawałam jej. Jakoś nie czujemy sę psychopatkami". Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 17:32 Gwoli ścisłośc,i udowodniony plagiat jest karalny vide parę ciągnących się procesów pracowników naukowych. Ściąganie pod plagiat nie podchodzi, no chyba, że ktoś cudze i ocenione już wypracowanie przedstawiłby jako swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 17:42 > Poza tym obok twojego alternatywnego bialo-czarnego swiata istnieje jeszcze sfe > ra szarosci, ktora opisala forumka z postu ponizej twojego: > "W podstawówce miałam przyjeciółkę, zresztą mam do dziś, która uwielbiala matem > atykę i zawsze dawała mi ściagnąć ja natomias kochałam historię i zawsze dawała > m jej. Jakoś nie czujemy sę psychopatkami". Czyli jedna nie zapracowała na ocenę z matematyki, a druga na ocenę z historii. Gdyby pomagały sobie wzajemnie w nauce, to byłoby w porządku. A tak wyszło działanie typu ja mam Seicento rozbite z przodu, Ty masz Seicento rozbite z tyłu, jeden pójdzie za 800 i drugi za 800. Ale jak zespawamy z dwóch jeden, to pójdzie nam za 4 tysiące jako bezwypadkowy, kasą się podzielimy i fajnie będzie. Fajnie, ale czy dla wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 17:45 A komu konkretnie to szkodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Nie Triss, to nikomu nie szkodzi, że polskie 14.09.10, 18:15 szkolnictwo masowo produkuje "inteligentów" z papierkiem i sieczką w głowie, którzy edukację na ściąganiu i plagiatach zaliczyli. Skądże znowu... Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 18:55 Szkodzi to młodym, zdolnym ludziom, którzy nie mieli kiedy się wycwanić, ponieważ w szkole zajmowali się przyswajaniem wiedzy i ciągnięciem balastu w postaci cwaniaczków typu "daj odpisać". Cwaniaczek się wycwanił, więc się wkręci, a brak umiejętności nadrobi wykorzystywaniem innych, czego się nauczył w szkole. Szkodzi to Tobie, ponieważ czasem coś musisz załatwić w urzędzie, gdzie jest całkiem spore prawdopodobieństwo spotkania cwanego matoła. Czy chciałabyś w pracy spotkać kogoś, kto nic nie umie, wszystko zgania na kolegów, a sam się podpisuje pod ich pracą, wdzięczy się do szefostwa, po czym awansuje, zarabia sporo więcej i dalej się na Twoim grzbiecie wozi? Moja siostra cioteczna w zeszłym roku dokonała wyboru. To była V klasa. Przez całą czwartą klasę utrzymywała pasożytów, odrabiała za nich prace domowe, pisała po dwie kartkówki, dla pierwszej i dla drugiej grupy. Ciągle coś, ciągle zawracanie dupy. Widziałem co się dzieje, bo mieszkamy blisko siebie, codziennie się spotykamy. W końcu się postawiła i przestała tyrać za kogoś. Nic nie umiesz? No to masz pecha, termin klasówki był znany. Natychmiast straciła "przyjaciół". Ostrzegałem, że tak będzie. Płakała, bo było jej przykro jak oni się od niej odwracają. Ale stało się coś pozytywnego. Otóż zbliżyły się do niej osoby, które do tamtej pory były w cieniu tych cwaniaczków pasożytujących na mojej siostrzyczce. Nie miały takiej siły przebicia jak oni, więc ona nawet ich nie dostrzegała myśląc, że ma przyjaciół. Teraz wie, że można mieć nawet i tysiąc znajomych, a ani jednego przyjaciela. Straciła znajomych, zyskała przyjaciół. Co warte były takie znajomości? Czy to była utrata znajomości, czy pozbycie się pasożytów? Mała to wie. Wie też ile czasu zyskała ucząc się dla siebie. Na szczęście wytrwała i nie poddała się w momencie, kiedy niby najlepsze kumpelki przestały jej mówić "cześć" i obgadywały ją po kątach i na gg. Ja jestem człowiek wyluzowany i mało co mnie wkurza. Cwaniactwo, wożenie się na czyimś grzebiecie i podpisywanie się pod cudzymi pracami to jest to, co wkurza mnie najbardziej. Paradoksalnie, właśnie dzięki temu zjawisku mam dobrze płatną pracę, bo moim zadaniem jest szeroko pojęte uzdrowienie firmy Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 20:18 >Szkodzi to młodym, zdolnym ludziom, którzy nie mieli kiedy się wycwanić, ponieważ w szkole zajmowali się przyswajaniem wiedzy i ciągnięciem balastu w postaci cwaniaczków typu "daj odpisać". Cwaniaczek się wycwanił, więc się wkręci, a brak umiejętności nadrobi wykorzystywaniem innych, czego się nauczył w szkole. Zdolnym ludziom bedzie przeszkadzalo to, ze ktos inny sie wycwanil? Naprawde? To zdolni ludzie nie udowodnia sami z siebie, ze sa czegos warci? Myslisz, ze kazdy szef to idiota i bez takich jak Ty nie dojdzie do tego, ze ma doope, a nie ksiegowa? Toz pierwsza lepsza kontrola z US mu to uswiadomi lepiej od CIebie... Ty faktycznie zyjesz w alternatywnym swiecie... Przyklad z siostra cioteczna swiadczy tylko o tym, ze cale zycie czlowiek czegos sie uczy. I ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie. I ze lepiej miec 3 przyjaciol niz 30 znajomych. I ze... etc. No i co z tego? Paradoksalnie, właśnie dzięki temu zjawisku mam dobr > ze płatną pracę, bo moim zadaniem jest szeroko pojęte uzdrowienie firmy . To juz wiemy, chociaz swoja prace zawdzieczasz bardziej nieudolnym szefom niz cwaniakom. Dobry cwaniak nie da sie zlapac takiemu jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 21:16 > Zdolnym ludziom bedzie przeszkadzalo to, ze ktos inny sie wycwanil? Naprawde? To zdolni > ludzie nie udowodnia sami z siebie, ze sa czegos warci? Jeśli dostaną szansę udowodnienia, to udowodnią. Jednak cwaniaczki będą to utrudniać jak mogą. W końcu osoba zdolna jest dla nich zagrożeniem. Jeśli cwaniaczek rekrutuje, to bądź pewna, że nie zatrudni konkurencji dla siebie. Nie wszędzie tak jest, ale słyszy się to i owo. > Myslisz, ze kazdy szef to idiota i bez takich jak Ty nie dojdzie do tego, ze ma doope, a nie > ksiegowa? Toz pierwsza lepsza kontrola z US mu to uswiadomi lepiej od CIebie... Ty > faktycznie zyjesz w alternatywnym swiecie... Ja tu nie mówię o takich stanowiskach. Najgorsze bagno powstaje w niższych strukturach, a tam szef nie jest w stanie kontrolować wszystkiego. Nie w kilkudziesięciu oddziałach i przedstawicielstwach i na pewno nie pracowników niższego szczebla. Jeśli wydaje Ci się, że jest to możliwe, to TY żyjesz w alternatywnym świecie a nie ja. > Przyklad z siostra cioteczna swiadczy tylko o tym, ze cale zycie czlowiek czegos sie uczy. I > ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie. I ze lepiej miec 3 przyjaciol niz 30 > znajomych. I ze... etc. No i co z tego? To z tego, że widać z kim ma się do czynienia. Nie było żadnej biedy, żeby poznać prawdziwych przyjaciół. Dla cwaniaczków człowiek jest użyteczny tak długo, jak można z niego korzystać. Jeśli taką postawę wyniosą ze szkoły, ponieważ odniosą z niej wymierne korzyści, to tak też będą postępować w życiu. Chcesz takich ludzi spotykać na swojej drodze? > To juz wiemy, chociaz swoja prace zawdzieczasz bardziej nieudolnym szefom niz > cwaniakom. Dobry cwaniak nie da sie zlapac takiemu jak Ty Jak to komisarz Ryba stwierdził w pewnym znanym filmie, ty długo byłeś dobry, ale wpadłeś, bo ja byłem lepszy. Jakieś 46 razy lepszy Na przykład była sobie reklamacja, ponieważ faktura (tym razem z prawidłowo obliczonym vatem, prawdopodobnie dlatego, że to system wystawiał z automatu) jest na na kwotę 610 złotych zamiast 561,20 jak być powinno (błąd człowieka). Klient wściekły, ponieważ panienka z Działu Reklamacji stwierdziła, że jest brak podstaw do reklamacji i zagroziła zerwaniem umowy i przejściem na rozliczenia gotówkowe. Klient ten robi obrót na około 16 tysięcy miesięcznie. Nie jest to jeszcze górna półka, ale wyższa średnia. No i co ja mam zrobić? Ano odsłuchuję zarejestrowaną rozmowę, słyszę pyskatą siksę, która prawie że drze się na klienta i w połowie zdania przerywa mu twierdząc, że z jej strony temat jest zakończony i ona nie będzie wdawała się w dyskusje i trzask słuchawką. No to jadę jako przedstawiciel firmy do klienta, wyjaśniam z nim sprawę, przepraszam go za zaistniałą sytuację, proponuję nadzwyczajny rabat za pechową usługę, czyli usługa za 1,22 zł. Po czym dzwonię, do Działu Reklamacji, po wielu próbach udaje mi się dodzwonić, proszę o rozmowę z kierownikiem. Oczywiście jest w terenie (bzdura, bo na służbową komórkę udaje się dodzwonić bez problemu i okazuje się, że jest jednak w pracy). Przedstawiam się jako przedstawiciel tej poszkodowanej firmy, mówię jaka była sytuacja, jak mnie potraktowała pracowniczka i pytam co on zamierza z tym faktem zrobić. Ponieważ się motał i najważniejszą dla niego sprawą było skąd mam numer na jego komórkę, poprosiłem go o telefon w dniu jutrzejszym, jak już się zastanowi nad sprawą. Nie zadzwonił. Dzwonię po dwóch dniach, on mnie przeprasza i twierdzi, że pracowniczka została ukarana karą przewidzianą w regulaminie wewnętrznym firmy (czyli po premii). A tymczasem ja nic takiego nie widzę w systemie i w dzień wypłaty idzie panience pensja z premią na konto. No więc ja wtedy przeprowadziłem małą kontrolę naboru sprzed pół roku. I co? Pokazują mi cały plik CV. Wszystko fajnie, jest CV pyskatej panienki, a na dole nazwa pliku z jakiego zostało wydrukowane. Sprawdziłem archiwum. Panienka raczyła dostarczyć CV ponad miesiąc po podpisaniu umowy Widać już się cwaniaczki nauczyli, że papiery powinny się zgadzać. Pozostali kandydaci o naborze dowiedzieli się zapewne telepatycznie, jako że żadne ogłoszenie w tamtym okresie nie poszło (byłaby na to faktura). No i już miałem na widelcu cztery osoby zatrudnione w tamtym okresie w kontrolowanym oddziale I sprawdziłem jak pracują. Pyskata panienka wyleciała z paragrafem, dwóch kierowników poleciało za porozumieniem stron, ale w świadectwie pracy mieli wpisane, że wykorzystali urlop i zostali zawieszeni w obowiązkach na pozostałą cześć okresu wypowiedzenia. Dla przyszłego pracodawcy to chyba wystarczająco czytelny sygnał Jedna zatrudniona po rodzinie osoba jako niezdatna na to (i każde możliwe) stanowisko została zwolniona za porozumieniem stron, do pracy pozostałych dwóch osób nie było większych zastrzeżeń. Poza ograniczeniem ilości przerw na papierosa, bo za kopcenie przed wejściem i zapychanie popielniczki firma płacić nie zamierza. Więcej nie trzeba było robić w tamtym oddziale, bo po wywaleniu czterech osób na zbity pysk już się wszyscy zesrali. W związku z tym mieli tylko od nowa podpisać zapoznanie się z regulaminami, procedurami i wymaganym standardem obsługi klienta i zostało im uświadomione, że nikt się z nimi opie...ł nie będzie, a premia uznaniowa jest uznaniowa, a nie obowiązkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 15.09.10, 12:41 Szkodzi opinii, jaką nasze dyplomy mają poza granicami naszego pięknego kraju. To tylko Polakom się zdaje, że jesteśmy tacy wykształceni. Zagranicą patrzą na nasze dyplomy podejrzliwie - bo przecież "Polacy ściągają". A ściągają bo a) nie ma poważnych konsekwencji za ściąganie, b) polskie studia są przeładowane bzdurnym materiałem, mało życiowe, mało praktyczne i pełne zbędnej pamięciówki. Sama ściągałam np. na przedmiotach ekonomicznych, których miałam chyba ze 4 (wszystkie pełne teorii, za to ani słowa np. o zakładaniu i prowadzeniu firmy) - na kierunku przyrodniczym. Nie zdawałam sobie sprawy z tego wszystkiego, póki nie zobaczyłam i nie poczułam na własnej skórze, jak studiuje się za granicą... po dziś dzień żałuję, że mogłam tam być tylko rok. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 20:27 duch_mariana napisał: > > Poza tym obok twojego alternatywnego bialo-czarnego swiata istnieje jeszc > ze sfe > > ra szarosci, ktora opisala forumka z postu ponizej twojego: > > > "W podstawówce miałam przyjeciółkę, zresztą mam do dziś, która uwielbiala > matem > > atykę i zawsze dawała mi ściagnąć ja natomias kochałam historię i zawsze > dawała > > m jej. Jakoś nie czujemy sę psychopatkami". > > Czyli jedna nie zapracowała na ocenę z matematyki, a druga na ocenę z historii. > Gdyby pomagały sobie wzajemnie w nauce, to byłoby w porządku. Jak sie czegos nie lubi, to ciezko jest sie tego nauczyc i lepiej czas poswiecic na swoje pasje. Co z tego, ze mialy lepsze oceny dzieki swojej wspolpracy? Kogo to skrzywdzilo? Ja nienawidzilam rosyjskiego, uwielbialam francuski. Po rosyjsku sie dogadam z wielkimi problemami, francuski doprowadzilam do perfekcji i ten mi sie bardzo kiedys przydal. Ty tu bezsensownie porownujesz srodowisko szkolne gdzie istenieje przymus uczenia sie wszytskiego do srodowiska pracy gdzie kazdy powienien wypelniac swoje obowiazki zawodowe (ktore sam zaakceptowal przy podpisywaniu umowy). A tak wyszło dzi > ałanie typu ja mam Seicento rozbite z przodu, Ty masz Seicento rozbite z tyłu, > jeden pójdzie za 800 i drugi za 800. Ale jak zespawamy z dwóch jeden, to pójdzi > e nam za 4 tysiące jako bezwypadkowy, kasą się podzielimy i fajnie będzie. Fajn > ie, ale czy dla wszystkich? Jezeli uda Ci sie dwie polowki zespawac tak, ze bedzie wygladal jak samochod bezwypadkowy (gratuluje pomyslu) i na dodatek ten skladak bedzie jezdzil jak samochod bezwypadkowy to, ze o co chodzi? A jezeli zakupi to fanatyk samochodow dziwnych, to tez bedzie be? Odpowiedz Link Zgłoś
kawad Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 21:04 "Jezeli uda Ci sie dwie polowki zespawac tak, ze bedzie wygladal jak samochod bezwypadkowy (gratuluje pomyslu) i na dodatek ten skladak bedzie jezdzil jak samochod bezwypadkowy to, ze o co chodzi? A jezeli zakupi to fanatyk samochodow dziwnych, to tez bedzie be? " Oczywiście, że będzie be ponieważ jest to najzwyklejsze oszustwo i na dodatek może skończyć się śmiercią nabywcy w razie wypadku. Takie autko po prostu może rozpaść się na połowy. A jakim cudem ma to kupić fanatyk samochodów dziwnych skoro to będzie "bezwypadkowe" auto? Chyba że przyznają się, że spawany ale wtedy policja im się do d... dobierze. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: Nie psychopaci, ale cwaniaczki kiepskiego sor 14.09.10, 21:26 > Jak sie czegos nie lubi, to ciezko jest sie tego nauczyc i lepiej czas poswieci > c na swoje pasje. Tu masz rację. Niestety, system edukacji tego nie uwzględnia, więc niektórzy się męczą. > Co z tego, ze mialy lepsze oceny dzieki swojej wspolpracy? Kogo to skrzywdzilo? Krzywdy tu nie ma. Jest tylko oszustwo. Świadectwo jest imienne, a nie grupowe, oceny są za osiągnięte wyniki przez daną osobę, a nie przez uczynnych kolegów. Jest to podpisywanie się pod pracą innych. Ktoś za mnie namaluje obraz, ja się na nim podpiszę i czy to czyni ze mnie artystę malarza? nie czyni, ale innych może wprowadzić w błąd. > Ty tu bezsensownie porownujesz srodowisko szkolne gdzie isteniej > e przymus uczenia sie wszytskiego do srodowiska pracy gdzie kazdy powienien wyp > elniac swoje obowiazki zawodowe (ktore sam zaakceptowal przy podpisywaniu umowy > ) Najpierw funkcjonuje się w środowisku szkolnym, potem dopiero w zawodowym. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Pisałem to już kilka razy. Nadal nie rozumiesz? Czy chcesz przez to dać na forum świadectwo tego, że sama w szkole ściągałaś i cwaniakowałaś i boli Cię, że ktoś takie postępowanie nazywa po imieniu? > Jezeli uda Ci sie dwie polowki zespawac tak, ze bedzie wygladal jak samochod be > zwypadkowy (gratuluje pomyslu) i na dodatek ten skladak bedzie jezdzil jak samo > chod bezwypadkowy to, ze o co chodzi? Chodzi o to, że to takie samo oszustwo jak stwierdzenie, że mam czwórkę z historii w sytuacji, gdy się ściągało od koleżanki. Pomijając aspekt prawny, jest to coś godnego pogardy i napiętnowania, a nie chwalenia się tym wszem i wobec. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 duch mariana 15.09.10, 20:54 to ty na pewno nie jestes psychopatka ale zdrowo walnieta juz tak. pewnie mialas duz grono znajomych na studiach? a odnosnie medycyny-smiem twierdzic , ze tam bardzo trudno sie sciaga. i lekarze sa dobrze wyksztalceni lecz pytanie-czy po studiach CHCE im sie do diagnostyki pacjenta przylozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: duch mariana 15.09.10, 22:29 > to ty na pewno nie jestes psychopatka ale zdrowo walnieta juz tak. pewnie miala > s duz grono znajomych na studiach? Dziękuję za dogłębną i fachową psychoanalizę. Gdybym potrzebował jakiejś porady w temacie mojego zdrowia psychicznego, będę pamiętał do kogo się zgłosić Nie miałem nigdy dużego grona znajomych i dziś także nie mam. Taka jest cena asertywności i nie robienia za konia pociągowego. > a odnosnie medycyny-smiem twierdzic , ze tam bardzo trudno sie sciaga. Tym przykładem aż tak się nie przejmuj. Tu masz temat o studentce pedagogiki, której się nie chce albo nie umie napisać pracy licencjackiej albo magisterskiej. forum.gazeta.pl/forum/w,567,116523165,116523165,_pomoc_w_pisaniu_pracy_mgr_lub_licencjackiej.html Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: W szkole ściągają psychopaci, lol 14.09.10, 17:10 W podstawówce miałam przyjeciółkę, zresztą mam do dziś, która uwielbiala matematykę i zawsze dawała mi ściagnąć ja natomias kochałam historię i zawsze dawałam jej. Jakoś nie czujemy sę psychopatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Przebiję Was:) 14.09.10, 22:37 12 lat temu, Wydział Prawa i Administracji UW. Egzamin pisemny z prawa cywilnego. NIKT nas nie pilnuje, niektórzy spisują z książek, ci co chodzą po sali udają, że nie widzą. Wszyscy dostają 4, 5, sporadycznie 3. NIKT z kilkuset zdających nie oblewa. Władze decydują się na unieważnienie CAŁEGO egzaminu i w trybie przyśpieszonym kiedy ludzie już na walizkach robią egzaminy ustne. Zdawałam u Safjana- możecie wyobrazić sobie w jakiej atmosferze. Pamiętam, że sprawa trafiła nawet do prasy. Śmieszne jest jednak to, że pytania na pisemnym były banalnie łatwe! Odpowiedz Link Zgłoś