iwonka50
14.09.10, 11:03
Cześć dziewczyny. Mieszkam w Białymstoku i jestem ciekawa jak w innych częściach Polski wygląda sprawa jeżeli chodzi o LIDL. Chodzi mi o promocje w tych sklepach. Wczoraj zaobserwowałam taki oto obrazek: dwie babki około 55-60 lat zapakowały jedna całą "furę" pampersów giga paczka z chusteczkami gratis a druga tyle samo proszku Persil. Normalnie było tego tyle, ze górka w wózku sięgała im na wysokość głowy. Kurcze, czy LIDL powinien takie rzeczy tolerować? Wybrały normalnie cały towar z promocji, pewnie z zamiarem sprzedaży gdzieś na bazarze. Druga sprawa jest taka, ze w pierwszym dniu obowiązywania gazetki czyli np. w poniedziałek, nawet już przed południem, nie ma już towaru z gazetki. Po południu tego samego dnia zostają jakieś niedobitki. Czy oni tak mało tych produktów dają do sklepów? Czy może 1 sprawa wiąże się z 2 i po prostu jacyś cwaniacy wynoszą hurtowo ten towar z zamiarem sprzedaży? Nie wiem czy to tylko u mnie w mieście jest taka sytuacja czy to powszechne jest? Lubię kupować w LIDLU ale mnie coś takiego wkurza.