zefirek1612
14.09.10, 11:25
zmieniam pracę, mąż za granicą, jestem w Poznaniu sama, bez rodziny ( mojej) bo jestem z Kołobrzegu. Właśnie dostałam nowa pracę,więc biegam do sądu po niekaralność, składam papiery więc Polą zajmuje się teściowa, mówi że problemu nie ma, ale ja i tak wszystko staram się załatwić ekspresem żeby jej nie obciążać ze względu na jej stan zdrowia. W czwartek mam szkolenie stanowiskowe więc znów poprosiłam teściową by mi z dzieckiem została, powiedziała oki, dla mnie to żaden problem a ja jej dalej gadam że jest mi głupio że ją wciąż proszę ale nie mam wyjścia na to ona do mnie:
przecież to jest moja wnuczka. Mam nadzieję że jest.
Ja: oczywiście ze jest.
Ona: to tylko matka zawsze wie kto jest ojcem.
Ja: na pewno Konrad, dam sobie rękę uciąć.
Ona: żeby Ci ta ręka nie uschła.
Miło co? ardzo w stylu mojej teściowej. Tak się chciałam tym podzielić.