wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola)

14.09.10, 13:51
wlasnie czytam w "metrze" , ze tylko polowa rodziciw chodzi na wywiadowki zebrania w przedszkolach. potwierdzilaby to moja mama , ktora byla nauczycielka i ubolewala jak mailo rodzicow interesuje sie dziecmi i ich postepami w nauce. rodzice wg metra podaja za przyczyne zbyt wczesne godziny zebran. czy naprawde nie moga wziac dni aopieki nad dzieckiem, pol dnia urlopu , zwolnic sie i przyjsc???

moj syn chodzil krotko regularnie do przedszkola. na zebranich 2 razy w semestrze bylam bo sie w pracy zwolnilam. odrobilam innego dnia. czy naprawde inni nie moga? mnie sie wydaje , ze po prostu sie nie interesuja.

w wybranej przez na szkole zebrania beda co miesiac lub czesciej w razie potrzeby. akceptuje to i wiem, ze pani dyrektor rozwiazuje umowy z tymi rodzicami, ktorzy placac czesne uwazaja, ze moga cala odpowiedzialnosc zrzucic na szkole. wg zalozen szkola ma WSPOLPRACOWAC z rodzicami i ja uwazam to za wazna rzecz.

    • sadosia75 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 13:54
      czasem naprawde nie moga. znajoma pracuje w recepcji, po 12 godzin dziennie. na dwie zmiany. na wywiadowki syna albo ustawiaja jej grafik tak, zeby miala wolne, albo sie zamienia z inna dziewczyna. ale czasami jest tak, ze nie ma z kim sie zamienic, nie moze brac wolnego. wtedy idzie do wychowawczyni w innym dniu. co nie zawsze spotyka sie z radoscia wychowawczyni. co tez moge zrozumiec.
      u nas na wywiadowki chodzimy na zmiane. raz ja raz maz. chce uniknac sytuacji jaka byla u mnie, ze Tato nie wiedzial nawet w ktorej klasie jestem.
    • moofka Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 13:59
      ja do przedszkola zawsze sie zrywalam
      i zawsze zalowalam
      idiotka takie farmazony plotla bezsensu
      ze lepiej bylo w robocie siedziec
      natomiast wspolpracy z rodzicami nie bylo zadnej
      • lilka69 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:04
        moofka- a czyja to wina, ze twoje dziecko mialo nauczycielke -idiotke? twoja bo do takiego kiepskeigo przedszkola zapisalas dziecko.
        • martishia7 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:08
          Dygresja taka. Jak Cię czytam, to mam przed oczami Izmę z "Nowych szat króla". Jest tam taka scena, kiedy siedząc na tronie zwraca się do wieśniaka: "To nie moja wina, że nie macie co jeść. Trzeba było pomyśleć zanim wszystko zjedliście.". big_grin

          Ad rem. Wywiadówki to nuda nuda nuda. Moi rodzice omijali szerokim łukiem, ograniczali się do kwitowania kartki z ocenami dwa razy do roku. Ja się ma dziecko, które ma dobre stopnie, to szkoda czasu. A już celu w wiszeniu w szkole co miesiąc nie ma chyba żadnego.
        • moofka Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:12
          no bije sie w piersi smile
        • maleate Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 17:53
          Zapisałaś? Za moich czasów to były rejonowe... Miało się to, co podalisuspicious

          Z doświadczeń własnych i rodzicieli moich wynikły pewne obserwacje:

          jest grupa mamuś, które siedziały zawsze w pierwszej ławce klasy, nacierając na nauczycielkę, trzęsąc łonem obfitym lub fryzem betonowym - zawodowe mamy. Ich dzieci to skarby i ideały...
          Prawda była taka, że były to mamy dzieci najsłabszych w nauce lub społecznie lekko upośledzonych(i nic dziwnego przy takiej rodzicielskiej nadgorliwości).

          Wywiadówki i tak niczemu nie służą. Kartkę z ocenami dzieć i tak przytarga, telefon do wychowawcy można mieć na podorędziu, a o wycieczce dziecko za które nie musi mamusia odrabiać lekcji i zabierać głosu i tak samo powie.

          Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
    • margotka28 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:05
      naiwna jest ta twoja teza, że jak rodzic będzie chodził na zebrania, to oznacza, że współpracuje ze szkołą.
      I powiem ci, że niestety nie każdy może się zwolnić na zebranie. Szczególnie, że zdarza się tak jak w szkole moich dzieci, że zebranie z dnia na dzień zostaje przesunięte.
      • sowa_hu_hu Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:11
        no ja nie miałam wyboru ,na wiosce tylko jedno przedszkole.
        na zebrania nie chodziłam ,byłam na jednym i nic specjalnego sie tam nie dowiedziałam...
        teraz w szkole będe chodzić.
    • bozenka78 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:06
      Myślę, że nie każdy ma taki komfort, że może się zawsze zwolnić z pracy wcześniej czy odrobić coś następnego dnia. Nie każdy ma z kim zostawić młodsze dzieci akurat w terminie zebrania.
      Ja sama nie bardzo co miałam zrobić z synem podczas zebrania w przedszkolu, gdyż było ono już po zamknięciu przedszkola, a mój mąż akurat tego dnia nie mógł wyjść wcześniej z firmy.
      Zostałam natomiast uprzedzona, że dzieci nie mogą być na zebraniu (słusznie, bo by się wynudziły i przeszkadzały, ale był to problem dla mnie tego konkretnego dnia).
      Także rozumiem, że komuś może termin zebrania nie pasować (coś bardzo ważnego w pracy, chore dziecko itp.). Ale gdyby mi się coś takiego przytrafiło, to starałabym się spotkać z wychowawcą dziecka w innym terminie.
    • iwonka50 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:07
      W szkole OK, zawsze staramy się być, natomiast zebranie w przedszkolu to troszkę jednak strata czasu. Przeważnie jest dłuższe niż w szkole i ogólnie nie bardzo widzę sens zebrań w przedszkolu.
      • gabi683 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:19
        Nie każdy musi iść na zebranie teoretycznie nie możliwe,ja mam ten komfort ze siedzę w domu .Ale nie każdy morze sobie na to pozwolić .Rodzice rozmawiają indywidualnie w tedy nauczyciele nie robią problemu .Takie czasy
    • aurinko Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:11
      Nie chodzę bo nie lubię a nie dlatego, że nie mam czasu albo że się dzieckiem nie interesuję. Z nauczycielami i wychowawcą w szkole syna umawiam się indywidualnie, nie potrzebuję do tego innych rodziców.
    • agni71 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:11
      Troche tez i szkoly nie ułatwiają rodzicom chodzenia na zebrania. Ja tam zawsze chodzę, ale dzisiaj mam zebrania u dwóch córek jednoczesnie (chodza do tej samej szkoły, ale do róznych klas). Na szczęście moze pójśc tez mąż, ale to znowu oznacza, ze dzieci zostaja na co najmniej godzine same w domu sad A ja chetnie obskoczyłabym oba zebrania, tylko nie umiem sie sklonować....
    • joanna_poz Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:24
      na szczęscie w przedszkolu były 2 zebrania co roku - o godz. 17 - więc i częstotliwość i pora odpowiednia dla mnie na tyle, żeby wziać udział.

      pierwsze zebranie w szkole (jako matka I klasisty) też już zaliczyłam - godz. 18 w miarę dostosowana do godzin pracy. inna sprawa, że trwało do 20:40 więc miałam trochę dość.

      ale ja akurat z tych obowiązkowych i interesujących sięsmile
    • gryzelda71 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:40
      Starsze klasy to pal go licho,można indywidualnie,ale wkurza mnie niechodzenie na zabrania w I-III.Przynajmniej w szkole moich dzieci na zabraniach podejmuje się dużo decyzji,ale rodzice nie chcą w tym brać udziału.Za to potem lamenty,że składka taka wysoka,że wycieczka tu nie tam i JAK ONI ŚMIELI BEZ KONSULTACJI ZE MNĄ tak postanowićsmile
      • lilka69 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:50
        no i pierwszy raz od baaardzo dawna zgadzam sie z wpisem gryzeldy. rodzice nie chodza a potem narzekaja i jecza.
        • kropkacom Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:27
          Jeśli wywiadówka nie dotyczy postępów w nauce wystarczyłaby kratka informacyjna na każdy temat szkolny i około szkolny niepodlegający dyskusji. Chociaż wierze, że niektórzy muszą podyskutować na każdy temat smile
      • iwoniaw O tak, ci są "najlepsi" :-D 14.09.10, 14:56
        CytatZa to potem lamenty,że
        > składka taka wysoka,że wycieczka tu nie tam i JAK ONI ŚMIELI BEZ KONSULTACJI
        > ZE MNĄ tak postanowićsmile


        Skąd ja to znam wink

        U nas w szkole zebrania są po 17.00 i zapowiadane z wyprzedzeniem, więc pomijając szczególne sytuacje można się zorganizować. Poza tym są dyżury nauczycieli dla rodziców.
      • aurinko Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 14:59
        A ja nie spotkałam się jeszcze z narzekaniem na składki czy wycieczki rodziców nie biorących udziału w zebraniach. Może to nie jest problem w samej nieobecności na zebraniu tylko mentalności konkretnych ludzi.
        • gryzelda71 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 15:04
          Ja niestety tak.
    • najma78 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 15:23
      W szkole/przedszkolu moich dzieci spotkania z rodzicami w celu omowienia postepow sa indywidualne tzn. w szkole rodzic-dziecko-nauczyciel, w przedszkolu raz na pol roku opiekun dziecka-rodzic. Szkola/przedszkole daje propozycje dnia i godziny (zazwyczaj dwa terminy i rozne godziny) i kazdy wybiera co mu pasuje, potem przychodzi list kiedy i o ktorej. Frekwencja jest 100%, w naglym wypadku po ustaleniu juz terminu mozna ustalic inny. Nie ma z tym zadnego problemu. Sprawy organizacyjne omawia sie indywidualnie z nauczycielem czy kierownikem szkoly, ewentualnie z dyrektorem, a dotyczace dziecka tez indywidualnie, nigdy na forum publicznym. Wszystko jest kwestia organizacji, no i zupelnie zrozumiale jest, ze do nieletnich podopiecznych obowiazkowo nalezy isc na spotkanie.
    • morekac Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 15:57
      Czasami coś wypadnie w ostatniej chwili - i nie można ewakuować się z pracy o godzinie umożliwiającej dojazd (czyli tak z 1,5h wcześniej niż zwykle). Na zebrania do przedszkola nie chodziłam.
      Poza tym - jako szczęśliwa posiadaczka dwójki dzieci przez 3 lata w jednej szkole nie zawsze byłam w stanie obskoczyć dwa zebrania - jako, że z reguły były o jednej godzinie smile Czasami było tak, że jak siedziałam u jednej, to u drugiej już się skończyło.

      wiem, ze pani dyrektor rozwiazuje umowy z tymi rodzicami, kt
      > orzy placac czesne uwazaja, ze moga cala odpowiedzialnosc zrzucic na szkole.
      Nie wierzę, że kobieta rozwiązuje umowy wyłącznie z tego powodu. Toż to podcinanie gałęzi na której siedzi. Czy szkoła w ten sposób nie pozbywa się niewygodnych uczniów?
    • wieczna-gosia Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:05
      nigdy w zyciu nie zdarzylo mi sie nie byc na zebraniu i narzekac na skladke smile co sie nie na chodzilam przy corkach to odrabiam przy synu gdyz jest sprawiedliwosc na tym swiecie. Nuda panie nuda i nuda. I te wybory do Rady rodzicow taka radosna lapanka ko sie zgodzi a potem sie okazuje ze pomagaja nie ci z rady z lapanki tylko ci inni ktorzy maja czas, maja ochote i pomysly no ale sie nie beda jak gupi zglaszac.
      • agni71 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:10
        I te wybory do Rady rodzicow taka
        > radosna lapanka ko sie zgodzi a potem sie okazuje ze pomagaja nie ci z rady z l
        > apanki tylko ci inni ktorzy maja czas, maja ochote i pomysly no ale sie nie bed
        > a jak gupi zglaszac.

        A to jakis dyshonor jest zglosic się? Skoro ma sie chęć i czas działać?
        • morekac Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:14
          W znanych mi przypadkach to funkcja niemal 'dożywotnia' wink
          • agni71 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 15.09.10, 09:21
            aaaa, o tym, widzisz nie pomyslałam wink z tym, ze ja nie widze nic dziwnego, nienormalnego czy niestosownego w tym, że ktos np. po roku bycia w trójce stwierdzi, ze to jednak nie dla niego. Ale pewnie gdzieniegdzie spotkaloby sie to z duzym zdziwieniem...

            A u nas wczorak w I kl. bylo duzo chetnych do trójki smile
            • morekac Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 15.09.10, 10:55
              Ale ktos w tej trójce musi być - więc się ubłaguje tych, co byli dotąd wink
              W gimnazjum u starszej trójka jest z łapanki.

              A u nas wczorak w I kl. bylo duzo chetnych do trójki smile
              Bo biedacy przejęci i jeszcze nie wiedzą, że to fucha na najbliższe 6 lat (albo i dłużej, jeśli w gimnazjum wyskoczy innty rodzic z "Bo mama Arka tak dobrze się sprawdzała w podstawówce' smile ). I że jeszcze jest rada rodziców z kolejnymi zebraniami smile
        • wieczna-gosia Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 15.09.10, 09:18
          a nie wiesz, mnie sie pytasz? ja pracuje do 20 i od razu wiem ze nie bede dzialac i ponadto nie mam checi nadaje sie wylacznie do spontanicznych akcji ze cos trzeba zalatwic i ja akurat mam czas- to chetnie smile
    • kropkacom Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:16
      Wywiadówki trwają u nas dwie godziny (przedszkole, jedna szkolna wywiadówka) a konkretny prekaz mieści się na jednej kartce papieru. Strata czasu. A nauczycielkę widzę co dzień.
    • mim288 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:17
      W przedszkolu nie ma i nie było, co bardzo sobie chwalimy. W szkole staramy się chodzić, choc nie jest to w naszym przypadku wcale takie łatwe logistycznie (mamy pracę, w której nie zawsze da sie "przełozyć", czy wziąć wolne, mamy też dwoje dzieci i ich liczne aktywności pozaszkolne/pozaprzedszkolne.
    • czar_bajry Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:17
      W każdej szkole zebrania są raz w miesiącu.
      Oboje z mężem chodziliśmy i chodzimy nadal na zebrania/wywiadówki.
    • mara_jade73 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:34
      Ja akurat do przeszkola chodzę bo krótko pracuje na pól etatu ale jakbym miała brać urlop, który wg mnie służy do wyjazdów i wypoczynku to pewnie też bym olała. Albo walczyła o zebrania po 16 czy 17.
      • alicja.sunshine Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:47
        nie każdy ma tak genialną pracę że może się zerwać o której chce. Niektórzy (np. ja ) mają grafik ustalony z góry - dokładnie tydzień przed rozpoczynającym się miesiącem i jest on niezmienny. urlop musi być uzgodniony wcześniej w trakcie pisania grafiku, zwolnienie - no wiadomo sytuacja awaryjna, ale ja jak i koleżanki nie możemy sobie pozwolić na branie zwolnień ot tak. Nie mówcie proszę że nie interesujemy się swoimi dziećmi bo nie chodzimy na zebrania, czasami to nie od Nas zależy.
    • eilian Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 16:39
      ja nie chodzę, bo nie mam co z dziećmi zrobić w tym czasie a mąż pracuje do późna (i nie może się zwolnić). Ubolewam nad tym, ale niestety nic się nie da zrobić.
    • piegowata9 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 21:10
      Kochana Perfekcyjna Mamo. Problem w tym, że czasem po prostu się nie da. A czasami da się, ale nie warto.
      W przedszkolu mojego dziecka zebrania i okolicznościowe spotkania organizowane były o godz. 11. Idealna pora, czyż nie? A dodam, że tych okolicznościowych było sporo, bo panie aktywne i ambitne. Przez dłuższy czas na rzęsach stawałam, żeby dziecku przykrości nie robić i być. Problem w tym, że mam urlop w określonym wymiarze, a wyjazd rano do pracy w innym mieście, przyjazd w połowie dnia do przedszkola i powrót jakoś nie mieści mi się w kategoriach "zwolnienia na pół dnia". W końcu podniosłam larum, wzbudzając powszechne zdziwienie "aleocowogólechodzi????". Na poprawę się już nie doczekałam, bo dziecko poszło do szkoły. Przekonam się za jakiś czas, czy moje prośby odniosły jakikolwiek skutek.
      W szkole też na zebraniach pojawiam się, jeśli mogę. Jakoś dzieci nie mają z tego powodu traumy, problemów z nauką też nie.
      A zebranie to nie jest jedyna forma kontaktu z nauczycielem.
    • osa551 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 21:50
      > w wybranej przez na szkole zebrania beda co miesiac lub czesciej w razie potrze
      > by

      Daj znać jak przestaniesz teoretyzować. Czasem naprawde nie jest prosto przyjść na zebranie. Moja mama zawsze akurat miała po południu pacjentów jak były zebrania a ojciec wracał do domu po 18:00. Więc rodzice po prostu chodzili na 1 zebranie w roku.

      W szkole do której chodzi moja córka zebrania są na szczęście o 17:30. Pierwsze w roku trwało 2 godziny, mam nadzieję że następne będą krótsze, bo nie wiem o czym można tak długo debatować. Nauczycielka jest dostepna codziennie 15 minut przed lekcjami i 30 minut po lekcjach, więc, jak do kogoś coś ma to mu mówi od razu. Mamuśki aktywistki na szczęście się nie ujawniły.
      • lilka69 osa 15.09.10, 11:21
        nie musisz przypominac, ze szanowna mamusia byla dentystka. pamietam.

        natomist dziwie sie mamusi, ze nie umiala tak ulozyc sobie pracy, zeby zainteresowac sie szkola dziecka/dzieci czesciej niz raz w roku.
        • osa551 Re: osa 15.09.10, 11:55
          > nie musisz przypominac, ze szanowna mamusia byla dentystka. pamietam.

          A gdzie konkretnie w poście powyżej o tym wspomniałam, bo nie zauważyłam? Jakiś kompleks masz?

          Na szczęście sposób na życie mojej nieżyjącej już matki to "none of your business". Nie chodząc na wywiadówki wychowała dziecko wdzięczne jej za to wychowanie, i z którego osiągnięć była dumna do końca życia. Widocznie są ważniejsze rzeczy w życiu, które można zrobić dla dziecka niż odsiadywanie na wywiadówkach w komunistycznej szkole. Mam nadzieję, że tym razem zrozumiałaś wypowiedź i nie popiszesz się znowu jakimś "błyskiem inteligencji", z których jesteś słynna na tym forum.

          • lilka69 Re: osa 15.09.10, 14:26
            1. w innym watku pislas, ze dbalas o zeby bo nauczyla cie tego matka-dentystka. zabrzmialo to tak jakoby dzieci izynierow nie mogli miec zadbanych zebow bo ...nie byli dziecmi dentystow. stad wiem jaki zawod miala twoja matka.

            2. przez wtracanie slow po angielsku jestes pretensjonalna. nie mozesz tego samego napisac po polsku? w dodatku piszesz z blędem.

            3. jestem przeciwniczka komuny ale to jednak komunistyczne szkoly cie wyksztalcily wiec glupio teraz sie z nich nasmiewac. tak samo jaki twoja matke, no chyba , ze studiowala za granica. ale wowczas pewnie wujek byl w partii i udalo sie jej wyjechac. a twoje dzieci juz chyba nie chodza do komunistycznych szkol wiec taki argument w dzisiejszych czasach jest nietrafiony.

            4. po co piszesz, ze twoja matka nie zyje? to nie jest meritum tej dyskusji. ma mnie wprowadzic w zakopotanie i sprawic , ze nie bede drazyc tematu?

            5. to forum jest dla wszystkich, dla dzieci dentystek i dla takich jak ja. mam nadzieje, ze tym razem zrozumialas, ze deprecjonowanie kogos nie spowoduje, ze tobie to madrosci doda.
            • osa551 Re: osa 15.09.10, 14:54
              w tym wątku nie pisałam o zawodzie mojej matki, więc nie wiem po co był złośliwy komentarz na temat jej zawodu? lepiej Ci się zrobiło? kompleksy jakieś?

              skoro tak śledzisz moje wypowiedzi (a ostatnio to robisz), że wiesz kim z zawodu była moja matka, powinnaś z innych moich wypowiedzi wiedzieć, że nie żyje - to chyba logiczne?

              Rozumiem, że ostatnio masz dużo czasu i znajdujesz szczególną przyjemność w czytaniu moich wypowiedzi i pisaniu komentarzy do nich zupełnie od czapy i bez cienia logiki. Ale weź sobie daruj i obierz za cel kogoś innego, ponieważ ja za chwilę włączę opcję wygaszania Twojego nicka i nie będę tego widzieć, a inne forumki twoje rewelacje na temat moich wypowiedzi średnio interesują.
              • lilka69 Re: osa 15.09.10, 20:32
                przynam, ze sledze! ale nie "ostatnio" tylko DZIS. a ty po jednym dniu juz sie obrazasz i wygaszasz... jak radzisz sobie w pracy skoro byle co tak cie obraza. ciagle strzelasz focha i wyzywasz sie na innych?
    • guderianka Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 14.09.10, 22:27
      Lilka-a Ty bierzesz pod uwagę, że są rodzice którzy mają więcej niż 1-2 dzieci uczęszczających do przedszkola i szkoły? I że czym innym jest zwolnienie się 2 razy w semestrze a czym innym zwolnienie się 4 razy w semestrze + 2razy w semestrze na teatrzyk/występ (przedszkolaki)
      • yoka1 indywidualne konsultacje 15.09.10, 08:47
        Dlatego jestem za zniesieniem takowych zebrań, one to już chyba tylko w Polsce istnieją w szkole. W zamian - ustalone godziny konsultacji dla rodziców, kiedy to mogą przyjść i indywidualnie porozmawiać z nauczycielami o swoich dzieciach.

        I na to powinny być wykorzystane te 2 darmowe godziny pracy tzw "godziny KN", a nie na preparowanie durnych zajęć, na które przymusza się dzieci, aby zostawały po lekcjach "z własnej woli".
        • lilka69 Re: indywidualne konsultacje 15.09.10, 14:30
          jesli sa durne to nalezy porozmawiac o tym z nauczycielami co zrobic aby byly mniej durne.
      • lilka69 guderianka 15.09.10, 11:17
        no tak, jak sie ma wiecej niz 1-2 dzieci to oczywiste jest , ze sie nimi mniej interesuje. przeciez czasu brak. niech sie zame soba zajma!

        wiekszosc dzieci ma ojcow , ktorzy moga isc na zebranie-nie bierzesz tego pod uwage? i juz rozklada sie ten "przykry"obowiazek.
        • mim288 Re: guderianka 15.09.10, 13:24
          Nie koniecznie, odsiadywanie na wywiadówkach to nie jest jedyna (jeśli w ogóle) forma zainteresowania dzieckiem. Przykład - na zebraniu mąż słuchał 2 godziny o problemach z zachowaniem uczniów w klasie - z naszym dzieckiem problemów akurat nie ma (intersujemy sie jego zachowaniem na codzień, a nie na okoliczność wywiadówki, więc zdołaliśmy mu przekazać podstawowe zasady właściwego zachowania).
          W ogóle jak napisał ktoś powyżej, jak sie ma dziecko nie mające problemów z nauka i zachowaniem w szkole to śrenia na ogół korzyść z chodzenia na wywiadówki, no chyba że to mamusia szuka zajęcia, bo jej się w życiu nudzi.
        • wieczna-gosia Re: guderianka 15.09.10, 15:59
          i opiekunke jeszcze do dziecka nalezy wynajac smile

          w tym roku obskakuje 3 zebrania- na jednym pojawiam sie na samym poczatku i informuje ze mam 15 minut wiec podpisze i zaplace a jesli jest jakis problem wychowawczy do obgadania to mozemy sie umowic. na drugim pojawiam sie po 20- 30 minutach i zostaje 20 minut. Na trzecie docieram na koncowce bo wiadomo ze i tak musze tam zostac smile

          a moj maz wtedy siedzi z dziecmi mianowicie.
        • judytak protestuję 15.09.10, 16:01
          > no tak, jak sie ma wiecej niz 1-2 dzieci to oczywiste jest , ze sie nimi mniej
          > interesuje. przeciez czasu brak. niech sie zame soba zajma!

          lilka, bardzo cię proszę nie obrazaj w czambuł ludzi, których nie znasz
          nie po to czlowiek rodzi dzieci, żeby się nimi nie interesować

          pozdrawiam
          Judyta

        • guderianka Re: guderianka 15.09.10, 18:39
          widać lilka że nie masz więcej niż jednego dziecka bo gdybyś miała-a przy ruszeniu szarymi komorkami mogłabys się domyslać- że jak jest więcej dzieci to trochę trudniej z logistyką, zwlaszcza gdy dzieci są w zbliżonym wieku i np. starsze nie może zaopiekowac się młodszym.

          Ja akurat mam to szczęście, że udaje mi się "zrywać" z pracy na teatrzyki i zebrania ale nie chodzę na wszystkie - w ciągu roku odpuszczam sobie ze 2 wywiadówki bo uważam że zebrania raz na 6 tygodni to lekka przesada i mniej więcej około grudnia staje sie ono faktycznie przykrym obowiązkiem bo :a)nic nie wnosi b)wymusza pedzenie wieczorem do szkoly poprzez sniegi i zaspy c)wymusza do angażowania do opieki osoby trzecie (mąz nie zawsze może)

          Jakoś nie mam wyrzutów sumienia, co więcej- zadna z pań nie zwraca mi uwagi i nie sugeruje że zaniedbuje dziecko i się nim nie interesuję. Pozyjemy zobaczymy-jak mawiala moja babcia. Może za kilka lat i Ty zmienisz zdanie ?
          • lilka69 Re: guderianka 15.09.10, 20:36
            mam zgodnie z twoimi przypuszczeniami tylko JEDNO dziecko. po to by miec na WSZYTSKIE jego potrzeby i zajecia z nim zwiazane CZAS. a wy urodzicie sobie 2-3 dzieci i juz wymowka na wszystko jest!
            • bsl Re: guderianka 15.09.10, 20:38
              gdyby głupota miala skrzydła ...

              mam 3 dzieci i zawsze jesem na zebraniach w szkole , mój mąz takze
            • guderianka Re: guderianka 15.09.10, 21:03
              pierdu pierdu lilka wink
              to nie wymówki ale doświadczenie wink
    • ewcia1980 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 15.09.10, 09:17
      jako mama przedszkolaka i nauczycielka w szkole średniej.

      na zebrania w przedszkolu gdzie chodziło i teraz chodzi moje dziecko przychodzi duzo rodziców.
      w tym roku praktycznie był komplet.
      rodzice chetni do współp[racy i zaangazowani.
      do Rady Rodziców było tylu chetnych, ze ja np juz sie nie dostałam.

      w mojej szkole natomiast ... porazka.
      na zebrania przychodza ci rodzice,których dzieci nie maja problemów w nauce i i nie ma z nimi problemow wychowawczych.
      natomiast ci rodzice, których chciałoby sie widziec- nie przychodza.

      w poniedziałek miałam zebranie z rodzicami uczniów klas 1 (szkoła średnia - technikum)
      z mojej klasy na 23 osóby było 17 rodziców.
      uwazam, ze to mało
      a wiem, ze na nastepnym zebraniu bedzie jeszcze mniej
      smutne.
      a co do zaangażowania i współpracy .... nie udało mi sie skompletowac trójki klasowej sad
      łaskawie zgodziły sie tylko 2 mamy.
      uncertain
      • papalaya zwykle nie chodze na wywiadowki 15.09.10, 11:20
        maż też, z prozaicznej przyczyny, ponieważ sa w czawartki popołudniu kiedy oboje pracujemy

        umawiam się indywidualnie

        podejrzewam, że większość wspomnianych przez autorkę wątku niechodzących robi podobnie
    • lilka69 statystyka nie klamie jak widac 15.09.10, 11:18
      i polowa z was od razu wymysla argumenty i powody pt."dlaczego nie moge byc na zebraniu u dziecka w przedszkolu i szkole?" . na zawolanie! choc to tylko luzna dyskusja.
      • morekac Re: statystyka nie klamie jak widac 15.09.10, 12:52
        od razu wymysla argumenty i powody pt."dlaczego nie moge byc na
        > zebraniu u dziecka w przedszkolu i szkole?" . na zawolanie
        może dlatego na zawałowanie, że są to realne powody wink
      • judytak Re: statystyka nie klamie jak widac 15.09.10, 16:04
        a mi się wydaje, że nikt w tym wątku nie wymyślał nic na zawołanie, ludzie opowiadają o swoich doświadczeniach

        pozdrawiam
        Judyta
    • solaris31 Re: wywiadowki i zebrania(przedszkole i szkola) 15.09.10, 11:33
      ja pracuję codziennie po południu / notabene w szkole big_grin/, więc chodzenie na zebrania i wywiadówki odpada. chodzi tata dzieci, jeśli może.

      ale powiem tak - rodzice nie interesują się dziećmi w szkole. nawet, jeśli wywiadówka jest nudna z czym sie można zgodzić - no co zrobić, jak wychowawcy MUSZĄ przekazywać sterty nudnych papierów , regulaminów i sprawozdań. mamy taki obowiązek, żeby nikt potem nie zarzucił, że nie wiedział itd.

      ja pracuję 15 lat, raz w tygodniu mam dyżur dla rodziców i przez ostatnia pięciolatkę nie było na nim ani jednego rodzica. chociaż wysyłam do domu listy polecone z prośbą o przybycie, bo się coś niedobrego z dzieckiem dzieje. podobnie wywiadówki - na spotkaniu ogólnym jest garstka, zwykle rodzice uczniów, którzy się dobrze uczą, a potem wszyscy nauczyciele siedzą przez kolejne 2 godziny / czyli do godz. 20/, i patrzą w sufit, bo rodziców w szkole nie ma.

      ale potem pretensji są tysiące sad
      • lilka69 przeczytajcie post solaris 15.09.10, 14:29
        to jest meritum! przyklad z zycia.

        czy ktoras z was zanim zdecydowala sie na dziecko zastanawiala sie co zrobi z nim po macierzynskim, czy pogodzi prace z wychowaniem dziecka, czy bedzie miala czas na jego wychowanie? chyba nie bo zbyt latwo mowicie- "nie mam czasu, nie moge, nie chce mi sie".
        • judytak Re: przeczytajcie post solaris 15.09.10, 16:16
          co się tak lilka rzucasz? frustracje jakeś, czy co?

          mogę ci odpowiadać od siebie
          tak, zastanawiałam się
          tak, potrafię pogodzić
          tak, mam czas na wychowanie
          między innymi własnie dlatego mam, bo potrafię na sprawy niepotrzebnie zajmujące mój czas powiedzieć "nie mam czasu, nie moge, nie chce mi sie"

          pozdrawiam
          Judyta
          • zmija9 Re: przeczytajcie post solaris 16.09.10, 01:01
            haha genialne judytko
    • gaskama Nieznany mi problem. U nas zawsze 100% frekwencja. 15.09.10, 12:49
Pełna wersja