15 listopada

14.09.10, 16:29
wchodzi zakaz palenia papierosow w miejscach publicznych. Cieszycie sie?
    • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 16:30
      nietongue_out
      • georgyporgy Re: 15 listopada 14.09.10, 16:37
        Przed ciążą paliłam ale nie przepadałam za zadymionymi na maksa pubami czy knajpami. Paliłam tylko na balkonie bo nie znosiłam zapachu w mieszkaniu. Taki był ze mnie dziwny palacz...
        W międzyczasie byłam we Włoszech, w listopadzie, gdzie ten zakaz już obowiązywał i fajne było to że przed klubem na papierosie nawiązywało się nowe znajomości smile
        W Polsce w tym czasie palacze przymarzną do podłoża więc będą mieli trochę gorzej...
        Ale generalnie dla mnie zakaz jest na plus. Da się z tym żyć nawet paląc.
      • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 16:43
        Chcialabys, zeby Twoje dzieci palily papierosy?

        • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 16:50
          jako dzieci nie, ale jako dorośli- to już ich sprawa.
          I żeby była jasność- napisałam nie bo się nie cieszę co wcale nie oznacza że ten zakaz jest zły.Osobiście nie palę tam gdzie nie można i nie zmuszam niepalących do wdychania dymu z mojego fajka.
          • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 16:56
            Większość jednak zaczyna palić jako dzieci jeszcze...
            • duzeq Re: 15 listopada 14.09.10, 16:59
              A od jakiego wieku zaczynaja sie palace "dzieci"?
              • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 17:03
                A w jakim wieku małolata przeszłabyś do porządku dziennego nad fajka w ustach swojego "dziecka"?
                • duzeq Re: 15 listopada 14.09.10, 17:12
                  Ty powiedzialas, ze wiekszosc zaczyna palic jako dzieci, zatem odpowiedz na moje pytanie.
                  • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 17:18
                    No, kilku ze znajomych zaczynało już 13-14. Chociaż dla kogoś to może wcale nie być "już" a "dopiero". smile To nie są dzieci?
                    • duzeq Re: 15 listopada 14.09.10, 17:30
                      Te kilka to wiekszosc?
                      • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 17:32
                        A kiedy zaczęłaś palić?
                        • duzeq Re: 15 listopada 14.09.10, 18:41
                          Co ma moja osoba do twojego sformulowania, ze WIEKSZOSC zaczyna palic jako dzieci, skoro na razie jedynym uzasadnieniem bylo, ze kilkoro dzieci znajomych zaczelo jak mialo 13-14 lat?
          • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 17:46
            czar_bajry napisała:

            > jako dzieci nie, ale jako dorośli- to już ich sprawa.

            Twoje dorosle dzieci moga sie truc, chorowac na raka i inne chorby palacza?
            To nie jest Twoja sprawa?
            • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 18:01
              Twoje dorosle dzieci moga sie truc, chorowac na raka i inne chorby palacza?
              > To nie jest Twoja sprawa?

              Owszem moje dorosłe dzieci mogą się truć jak taka ich wola ja nie mam na to wpływu tak samo jak moi rodzice nie mają wpływu na to czy ja pale czy też nie.
              Nie mam wpływu na życie seksualne moich dzieci i nie mam wpływu na ich palenie.
              Zresztą nie lubię obłudy i sama paląc nie będę zabraniała palić dorosłym dzieciom.
              Starsza pali a młodsza nie, o synu nie wspomnę też chyba nie palitongue_out
              • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 18:08
                czar_bajry napisała:
                > Owszem moje dorosłe dzieci mogą się truć jak taka ich wola

                To nie jest ich wola, tylko Twoj zly przyklad. Nie wychowalas, ani nawet nie probowalas wychowywac swoich dzieci w wolnym od nalogow srodowisku. A teraz bajdurzysz cos o wolnej woli.
                • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 22:41
                  To nie jest ich wola, tylko Twoj zly przyklad. Nie wychowalas, ani nawet nie p
                  > robowalas wychowywac swoich dzieci w wolnym od nalogow srodowisku. A teraz bajd
                  > urzysz cos o wolnej woli.

                  Czy Ty się dobrze czujesz? Nie palisz to Twój wybór ja palę i jest to mój wybór tak jak wolnym wyborem mojego dorosłego dziecka jest to że pali.
                  Moi rodzice oboje niepalący- i zapewniam Cię że nie mają nic do powiedzenia w kwestii mojego palenia.
                  A dzieci nie wychowywałam w oparach dymu i nie dmuchałam im do wózka.
                  I ja nie bajdurzę o wolnej woli tylko Ty starasz się narzucić innym swój sposób myślenia.
                  Ja palę bo lubię i tyle, jest to moja wolna wola- nikomu nic do tego.
                  • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 23:20
                    czar_bajry napisała:

                    > I ja nie bajdurzę o wolnej woli tylko Ty starasz się narzucić innym swój sposób
                    > myślenia.

                    Nie narzucam Ci mojego sposobu myslenia, tylko wyprostowuje Twoje myslenie. Gdyby dziecko wychowywane bylo przez matke, czynna alkoholiczke, tez mialoby wolna wole w wyborze, pic czy nie? Komu Ty chcesz mydlic oczy? Chyba tylko sobie.
                    • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 23:24
                      Nie narzucam Ci mojego sposobu myslenia, tylko wyprostowuje Twoje myslenie. Gdy
                      > by dziecko wychowywane bylo przez matke, czynna alkoholiczke, tez mialoby wolna
                      > wole w wyborze, pic czy nie? Komu Ty chcesz mydlic oczy? Chyba tylko sobie.

                      Skoro tak twierdzisz...
    • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 16:38
      Straszne. Jak tu żyć? wink
      • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 16:44

        kropkacom napisała:

        > Straszne. Jak tu żyć? wink

        Palisz przy dzieciach?
        • czar_bajry Re: 15 listopada 14.09.10, 16:52
          coś się na te dzieci tak uparła?
        • kropkacom Re: 15 listopada 14.09.10, 16:52
          Powiem ci w tajemnicy, że nigdy nawet nie wypaliłam papieroska. Ale cicho ... A to mruganie oczkiem w moim poście to po nic widzę było.
        • georgyporgy Re: 15 listopada 14.09.10, 16:59
          Faktycznie coś na te dzieci się strasznie uparłaś...
          A jeśli ktoś pali w domu, w którym żyje z dziećmi to co?
          Zakaz tego nie obejmie i tak...
          Jego sprawa czy truje czy nie i nie masz na to żadnego wpływu.
    • aurinko Re: 15 listopada 14.09.10, 16:41
      Jest mi to obojętne.
    • iwles Re: 15 listopada 14.09.10, 16:43

      to zalezy od definicji miejsca publicznego.
    • mara_jade73 Re: 15 listopada 14.09.10, 16:46
      Ja nie palę od paru lat i nie zamierzam, w domu moim pali się na balkonoe ale nie cieszę się bo nienawidzę państwa opiekuńczego i zabranianie swobód.
      • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 17:04
        mara_jade73 napisała:
        ale n
        > ie cieszę się bo nienawidzę państwa opiekuńczego i zabranianie swobód.

        Panstwo opiekuje sie niepalacymi i aby chronic ich zdrowie, zabrania palenia w miejscach publicznych. To przeciez jasne, nie?
        • mara_jade73 Re: 15 listopada 14.09.10, 17:31
          Ja jako niepaląca dam dobie rade bez zbyt natarczywej opieki.
          • bez_seller Re: 15 listopada 14.09.10, 17:42

            mara_jade73 napisała:

            > Ja jako niepaląca dam dobie rade bez zbyt natarczywej opieki.

            Ale dzieci, oraz inni niepalacy, nie dadza sobie bez opieki rady.
            • mara_jade73 Re: 15 listopada 15.09.10, 07:55
              Dzieci po pubach i knajpkach raczej nie chodzą nagminnie. Po prostu wkurza mnie na siłę wychowywanie społeczeństwa. Przypominam, że ja nie pale.
    • duzeq miejsca publiczne? 14.09.10, 17:11
      Ja znalazlam cos takiego:

      "Ostatecznie w lokalach, w których znajduje się tylko jedna sala obowiązywać będzie całkowity zakaz palenia tytoniu. Właściciele małych jednoizbowych lokali nie będą mieli możliwości wyboru – jak mylnie podaje część mediów. Natomiast w tych lokalach, które posiadają przynajmniej 2 sale, będzie można wydzielić pomieszczenie dla palących, które jednak będzie musiało być szczelnie zamknięte i z odpowiednią wentylacją".

      Przyznaje, ze mam niejakie problemy z interpretacja zdania nr 1 i 2, szczegolnie z ta wstawka "jak mylnie podaje czesc mediow". To znaczy, ze w jednoizbowych lokalach bedzie mozna palic czy nie? Z ta szczelnoscia i odpowiednia wentylacja to pewnie bedzie tak, jak w Hiszpanii, ale to sie jeszcze zobaczy.

      Dalej:

      "Całkowity zakaz palenia obowiązywać będzie w szkołach, szpitalach, przychodniach, środkach transportu publicznego (taksówkach, samochodach służbowych), przystankach autobusowych i tramwajowych oraz miejscach przeznaczonych dla dzieci (place zabaw, itp.)"

      To raczej nihil novi, jednak nie rozumiem tego sformulowania, ze na placach zabaw dla dzieci nie mozna palic. O ile jest to na swiezym powietrzu, i o ile matka odejdzie na jakas sensowna odleglosc, to dlaczego nie?

      No i na koniec:
      " Wolno będzie palić w hotelach, punktach obsługi turystów, w domach pomocy społecznej i spokojnej starości".

      Tu rozwalily mnie te domy pomocy spolecznej i punkty obslugi turystow smile. WTF?
    • eilian Re: 15 listopada 14.09.10, 17:12
      Bardzo się cieszę! Czy to oznacza, że ulicą nie będą mogły chodzić dymiące kominy? Byłoby wspaniale, tylko przypuszczam, że może być problem z wyegzekwowaniem...
      • duzeq Re: 15 listopada 14.09.10, 17:15
        Na ulicy jak najbardziej bedzie mozna zapalic, bo niby gdzie palacze maja to robic, skoro w pubie juz za niedlugo bedzie zakaz?
        • iwoniaw A co? Domów nie mają? 14.09.10, 17:28
          Tam sobie mogą do woli palić, pluć, rzygać i co tylko dusza zapragnie. A w miejscach publicznych niechże się pohamują.
          BTW uważam, że nie powinno być zakazu w pubach czy restauracjach, a jedynie nakaz wyraźnego oznaczenia w progu, czy w środku palić wolno czy nie i niech każdy idzie, gdzie mu pasuje.
          • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 17:32
            Hmmm, ja w Polsce nie bylam jakies pol roku i prosze, jakie zmiany zaszly! Kazdy kolo domu ma swoj ulubiony pub!
            Podalam definicje miesjc publicznych, o ulicach nie ma tam mowy, ergo - na ulicy mozna palic i to jest wlasciwe podejscie.
            A ja jestem za tym, zeby w pubach nie palic. Bo tam dym nie ma sie gdzie rozejsc, tak jak na ulicy.
            • iwoniaw Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 17:36
              W pubie posiadającym sprawną wentylację dym powinien być przez nią wyciągany, a nie "rozchodzić się". Zresztą pisałam, że powinny być puby dla palących i dla niepalących i jeśli ktoś nie toleruje dymu tytoniowego (jak ja np.) niech ma możliwość wybrać, podobnie jak i namiętnie palący.

              Tekst o tym, że każdy ma swój ulubiony pub koło domu jest dowodem, że w ogóle nie czytasz, na co odpowiadasz, tylko się rzucasz dla zasady.
              • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 18:57
                > W pubie posiadającym sprawną wentylację dym powinien być przez nią wyciągany, a
                > nie "rozchodzić się".

                To swiadczy akuratnie o duzej naiwnosci. Jak rozumiem, do pubow dla palacych nie chodzisz. Nie mieszkam w Polsce od lat, bywalam w roznych miejscach, jedne mialy lepsza, inne gorsza wentylacje. Nie bylo jednak ani pol miejsca dla palacych, z ktorego po wysjciu nie syfialabys jak popielniczka.

                Dzielenie pubow na "palace" i "niepalace" jest bezsensownym pomyslem, bo do okreslonych pubow chodzi sie z zupelnie innych wzgledow: muzyke, ludzi, klimat, barmanow, cokolwiek. Przy twoich zalozeniach trzeba by bylo naginac sie do jakichs nieswojskich klimatow tylko dlatego, ze tam pala/nie pala.

                > Tekst o tym, że każdy ma swój ulubiony pub koło domu jest dowodem, że w ogóle n
                > ie czytasz, na co odpowiadasz, tylko się rzucasz dla zasady.

                NIe, to raczej ty sie rzucilas jak tylko zoabczylas mojego nicka. Moj tekst byl ironizowaniem na temat twojej madrosci, ze kazdy palacz powinien palic w domu, a nie na ulicy. Tak jakby kazdy palacz mial naprawde ten luksus i mieszkal kolo swojego ulubionego pubu.
                Ponadto nie rozumiem dlaczego na ulicy nie mozna palic, skoro ulica zapewnia o niebo lepsza wentylacje niz jakikolwiek pub i skoro na ulicy jest wystarczajaco duzo miejsca, zeby tego dymu nie poczuc.
                • iwoniaw Generalnie mi dym przeszkadza. 15.09.10, 10:25
                  Bardzo. W dodatku mam niemiłe objawy somatyczne. Smród petów swoją drogą. Pubów dla palących i domów palaczy mogę uniknąć; chodzenia po ulicy nie - dlatego bardziej by mnie ucieszył zakaz likwidujący większą uciążliwość.
                  Jeśli zakazano by palenia w ogóle i wszędzie, a nawet wprowadzono prohibicję na papierosy na pewno byłabym ostatnią osobą, którą by to dotknęło i nie płakałabym wink Ale nie zamierzam postulować aż tak radykalnych rozwiązań i generalnie jestem przeciwniczką tak daleko idącego interwencjonizmu. I uważam, że palacze swoje miejsca też mieć powinni, zwłaszcza że przecież państwo się finansuje także ich obrzydliwym nałogiem (akcyza)
          • bez_seller Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 17:38
            iwoniaw napisała:

            > BTW uważam, że nie powinno być zakazu w pubach czy restauracjach, a jedynie na
            > kaz wyraźnego oznaczenia w progu, czy w środku palić wolno czy nie i niech każd
            > y idzie, gdzie mu pasuje.

            Powinien byc zakaz. Czesto chodzi sie do barow grupami, w mieszanym, palaczowo- niepalaczowym towarzystwie.
            • iwoniaw Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 18:10
              Jednak myślę, że nie. Nawet gdy towarzystwo mieszane, to można się dogadać. Palacz nie musi dymić w każdej minucie życia, nie każdemu niepalącemu przeszkadza do granic palący. Palacze też powinni mieć możliwość wyjścia na miasto i palenia w miejscu przeznaczonym do tego.

              Osobiście bym do lokalu dla palących nie poszła z powodów somatycznych. Palący znajomi powstrzymali by się od palenia tak jak to robią np. na imprezach domowych albo poszliby imprezować z kimś innym.
              • bez_seller Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 18:15
                iwoniaw napisała:
                Palący
                > znajomi powstrzymali by się od palenia tak jak to robią np. na imprezach domowy
                > ch
                Zatem, co za roznica gdzie sie powstrzymaja, w domu czy w barze?

                > albo poszliby imprezować z kimś innym.

                Czego Ci zycze big_grin


                Jesli moga
                • iwoniaw Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 18:45
                  Cytat> > albo poszliby imprezować z kimś innym.
                  >
                  > Czego Ci zycze big_grin
                  >


                  No ale ja też tego bym sobie życzyła - żeby nie palili przy mnie. Jeśli nie chcieliby się powstrzymać mając wybór, myślisz, że lepsze byłoby ich towarzystwo jako niepalących, bo byliby zmuszeni administracyjnie? wink
                  • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 19:04
                    Sorry, ze sie wcinam, ale sa kraje, ktore to juz testuja od jakiegos czasu i okazuje sie, ze jak palacze wiedza, ze do nich nalezy wybor (siedzenie w ciepelku badz wyjscie na swieze, acz niekoniecznie cieple powietrze), to niepalenie przychodzi im o wiele latwiej niz jak sie maja ograniczac ze wzgledu na jakichs niepalacych, ktorym dym przeszkadza.
                    • bez_seller Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 19:40
                      duzeq napisała:

                      > Sorry, ze sie wcinam,

                      A co to, wcinac sie nie mozna?
                      • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 19:57
                        Nie wiem, ostatnio uslyszalam od elzy, ze po co sie wcinam w watek smile.
                        • bez_seller Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 20:33
                          duzeq napisała:

                          > Nie wiem, ostatnio uslyszalam od elzy, ze po co sie wcinam w watek smile.

                          Zwazywszy na miejsce i powod naszej tu dzialalnosci, musiala ta elaza postradac rozum, albo co innego, nie mniej tragicznego, musialo sie jej przydarzyc. smile
                          • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 20:50
                            Nie, mysle ze elza ma pecha do mnie (dosc czesto rzucaja mi sie w oczy absurdy w jej wypowiedziach, zwlaszcza islamsko-politycznych), i strasznie byla rozgoryczona, ze sie wcielam tez w jej subwatek o wlosach smile))).
                  • bez_seller Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 19:20
                    iwoniaw napisała:

                    myślisz, że lepsze byłoby ich towarzystwo j
                    > ako niepalących, bo byliby zmuszeni administracyjnie? wink

                    A co, w Twoich oczach straciliby na wartosci? smile
              • duzeq Re: A co? Domów nie mają? 14.09.10, 19:01
                Nawet gdy towarzystwo mieszane, to można się dogadać. Pal
                > acz nie musi dymić w każdej minucie życia, nie każdemu niepalącemu przeszkadza
                > do granic palący.

                Ale po co sie dogadywac? Wystarczy, ze w srodku nie bedzie sie palilo, a na zewnatrz owszem. Palacze nie beda musieli przestepowac z nogi na noge, no bo jakas iwonia nie cierpi dymu, iwonia nie bedzie przestepowac na noge jak ktos zapali. Same korzysci.

                Palacze też powinni mieć możliwość wyjścia na miasto i paleni
                > a w miejscu przeznaczonym do tego

                Co to za bezsens? Jak ktos siedzi w pubie i chce na zewnatrz zapalic, to ma zapylac np. pol kilometra dalej, bo tam jest akuratnie wyznaczone miejsce? Bo tam powietrze sie lepiej wentyluje...?
    • bez_seller Tu jest link do artykulu. 14.09.10, 17:25
      wyborcza.pl/1,75248,8371713,Przeminelo_z_dymkiem__Zanim_nastanie_zakaz_palenia.html
    • suazi1 Hura, hura, hura!!! 14.09.10, 17:55
      W końcu żaden potwór nie będzie mi zasmradzał atmosfery! A jak spróbuje, to go legalnie gaśnicą potraktuję!!! A co!!! smile
    • franczii Re: 15 listopada 14.09.10, 18:01
      I bardzo dobrze. Sama lubie zapalic od czasu do czasu ale w zadymionym pomieszczeniu nie lubie przesiadywac dlatego noga moja nie postanie w tzw. palarni nawet z najlepsza wentylacja. Zakaz palenia w lokalach doceniam szczegolnie odkad mam dzieci, nie trzeba sie martwic wchodzac z dzieckiem do restauracji czy kawiarni.
      Wlosi straszny lament podniesli kiedy im zakaz wprowadzali. Restauratorzy i wlasciciele krzyczeli, ze obroty im spadna a po paru latach okazalo sie ze nic takiego miejsca nie mialo. W rzadko ktorym lokalu porobiono wentylowane sale ale widac, ze ludzie zakazu przestrzegaja ( co w przypadku Wlochow jest dosc zaskakujacetongue_out) i wychodza na papierosa na zewnatrz.
    • julek_i_ja Dzię-ku-je-my! 14.09.10, 18:14
    • zona_mi Cieszę się tak samo 14.09.10, 18:47
      jak z zakazu emitowania reklam głośniejszych niż reszta programów...
      Bo obawiam się, że będzie to równie skuteczne.
      Palić w tramwajach od dawna nie wolno, a co najmniej raz na dwa tygodnie lub częściej jeżdżę tramwajem zasmrodzonym przez motorniczego.
      • k1234561 Re: Cieszę się tak samo 14.09.10, 19:24
        Ja tylko jestem ciekawa jak ten zakaz będzie przestrzegany.Na każdym przystanku będzie policjant,strażnik miejski,bo jakoś w ogólnopolskie podporządkowanie się temu przepisowi nie wierzę.Jak dla mnie ten zakaz kompletnie niczego nie zmieni.Wszyscy będą palili jak palą,na przystankach w restauracjach i gdzie im przyjdzie tylko ochota.
        • duzeq Re: Cieszę się tak samo 14.09.10, 19:30
          Dalo sie wprowadzic w Hiszpanii, da sie i w Polsce.
          Zrobia pare nalotow na knajpy, sypna karami, oglosza w gazetach, wlasciciele sie wystrasza.
        • nanuk24 Re: Cieszę się tak samo 14.09.10, 21:39
          > Ja tylko jestem ciekawa jak ten zakaz będzie przestrzegany

          W indentyczny sposob jak nakaz sprzatania po swoim psiewink
    • niezwykladziewczyna Re: 15 listopada 14.09.10, 20:09
      Nie przeszkadza chociaż sama palę, zawsze umiałam się powstrzymać z paleniem poza domem, Natomiast w pubie, kawiarni będę się kierowała w stronę sali dla palących, jeżeli takowej nie będzie poszukam innej knajpy. Nie widzę problemu.
    • attiya Re: 15 listopada 14.09.10, 20:17
      tak
    • kawad Re: 15 listopada 14.09.10, 20:44
      A ja się nie cieszę bo to kolejne martwe prawo. Nikt nie będzie go przestrzegał a przynajmniej nie ci, którzy teraz palą na przystankach itp.
      • nangaparbat3 Re: 15 listopada 14.09.10, 20:46
        Dawno temu palilismy na cwiczeniach (Uniwersytet Warszawski), paliło sie w dyżurkach pielęgniarskich, pokojach nauczycielskich. Teraz to jest nie do pomyślenia. Więc nie takie martwe te przepisy smile
    • karra-mia Re: 15 listopada 14.09.10, 21:36
      Zwisa mi to. Na przystanku nie będę mogla, ale jak odejdę kilka metrów, to już tak.
      Na placu zabaw i tak nie palę, z pubu mogę wyjśc na chwilkę. Także jest mi to obojętne, nie zamierzam rzucać palenia z tego powodu.
    • eilian Re: 15 listopada 14.09.10, 21:46
      W Irlandii - kraju pubów przecież, dało się zrobić, to i u nas się da. Już niech nie przesadzają z tym spadkiem dochodów, wzrostem bezrobocia itd. Normalnie gospodarka się nam zawali, jasne...
    • buuuuuuuu Re: 15 listopada 14.09.10, 22:40
      Skaczę z radości, nawet jako była palaczka, ale polska mentalność poradzi sobie z tym ograniczeniem uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja