Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym?

14.09.10, 20:49
Taki oto dopisek w ogłoszeniu o pracę:

"Uprzejmie prosimy o nieodpowiadanie na ogłoszenie przez osoby powracające do kraju z Wielkiej Brytanii i Irlandii."

stanowisko: pracownik biurowy-zgłupiałam.....
    • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:01
      prześlij mi pls to ogloszenie. Chętnie się powyżywam tongue_out
      • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:19
        proszę bardzo:

        ogl.infoludek.pl/ogloszenia/info/id,359610,kat,praca,page,2,size,20.xhtml
        • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:38
          Pieknie smile zwłaszcza, że logistyka to moja działka tongue_out
          Zajme się tym
          • ryszard_mis_ochodzki pospamujmy ich troche 15.09.10, 14:18
            ze swojej strony poslalem dwa maile z roznych skrzynek smile
            • fizol_uk To adres tych gnojków: rekrutacja@csk.szczecin.pl 15.09.10, 16:31
              rekrutacja@csk.szczecin.pl
              Prośba do wszystkich: napiszcie co o nich myślicie. Proszę w imieniu wszystkich fizoli w UK!
              Dzięki.
          • northyorkshire Nie rozumiem, dlaczego zgłupiałaś? 15.09.10, 16:24
            Osoby wracające z UK wiedzą że, można pracować inaczej, że za nadgodziny należą się pieniądze, że gówn...o kogo obchodzi że firma jest w ciągłym i nieustającym dynamicznym rozwoju, że pracuje się osiem godzin a nie czternaście. Dla polskiego buzinesmana-cwaniaka na gumowe cycki, taka osoba jest zdemoralizowana. No i dobrze, dopóki w PL bedą idioci do pracy za 2000 PLN po 14 godzin na dobę i dopóki utrzyma się taki kurs funta i znajomość języków na poziomie "Kali chcieć praca..." jestem spokojny. Nie skorzystam z tego ani innego ogłoszenia o pracę w PL. Dziękuję. Tzw. "wykształconym" absolwentom prywatnych szkół życzę powodzenia. smile))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • pliwa Re: Nie rozumiem, dlaczego zgłupiałaś? 15.09.10, 17:19
              northyorkshire napisał:

              > Osoby wracające z UK wiedzą że, można pracować inaczej, że za nadgodziny należą
              > się pieniądze, że gówn...o kogo obchodzi że firma jest w ciągłym i nieustający
              > m dynamicznym rozwoju, że pracuje się osiem godzin a nie czternaście. Dla polsk
              > iego buzinesmana-cwaniaka na gumowe cycki, taka osoba jest zdemoralizowana. No
              > i dobrze, dopóki w PL bedą idioci do pracy za 2000 PLN po 14 godzin na dobę i d
              > opóki utrzyma się taki kurs funta i znajomość języków na poziomie "Kali chcieć
              > praca..." jestem spokojny. Nie skorzystam z tego ani innego ogłoszenia o pracę
              > w PL. Dziękuję. Tzw. "wykształconym" absolwentom prywatnych szkół życzę powodze
              > nia. smile))))))))))))))))))))))))))))))))))



              lepiej Ci?
            • frusciante82 ... 15.09.10, 18:01
              a wystarczyło się uczyć :]
            • sselrats Osoby wracajace z UK na ogol tam sobie nie 15.09.10, 22:10
              poradzily a prcodawca nie chce przegranych.
            • crises Re: Nie rozumiem, dlaczego zgłupiałaś? 15.09.10, 22:27
              I dlatego te wszystkie kelnerki, recepcjonistki w hostelach, krupierki i inni wypakowywacze towarów w Tesco masowo wracają do PL i zasypują mnie swoimi CV?
        • age.kruger chca tez fotke 15.09.10, 20:16
          hehehe, chca tez fotke! czy to jest legalne?
    • guderianka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:05
      yyyyyyyyyyyy

      nie winkale numer
    • lolinka2 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:07
      można w sądzie wygrać. Wycinasz ogłoszenie z gazety, odpowiadasz na nie (zaznaczając, że wróciłaś z UK) i jeśli udowodnisz, że kryteria obiektywne spełniasz kontaktujesz się z prawnikiem firmy pytając co w związku z klauzulą dyskryminującą? Znajoma prawniczka opowiadała, że można na tym nieźle zarobić - firmy lubią ugody....
      • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:12
        dokładnie tak. Uwielbiam takie sprawy smile
        • gabi683 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 09:51


          sueellen napisała:

          > dokładnie tak. Uwielbiam takie sprawy smile


          Ta kombinować tylko dla tego ze ktoś nie chce kogoś takiego zatrudnić
      • krejzimama [...] 14.09.10, 21:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:38
          Ano.

          Bywają chwile, że sama mam ochotę taką klauzulę dodać, bo jestem właśnie pośrodku dużej akcji rekrutacyjnej i zaczynam odnosić wrażenie, że na każde stanowisko, na którym podkreśla się bardzo dobrą znajomość angielskiego, zgłasza się tłum ludzi, którzy zostali wyrzuceni nawet z irlandzkiego zmywaka. Na początku jeszcze miałam złudzenia - no dobra, młodzi ludzie, chcieli spróbować emigracji, a że pierwsze pokolenie emigrantów ma w plecy, to się ima kelnerowania i innych stanowisk nocnych portierów, teraz zaś wracają do kraju, bo jednak wolą tu, a w sumie są too normalni, fajni, zdolni, inteligentni młodzi ludzie, którzy poradzą sobie na stanowisku wymagającym dobrego angielskiego i ogólnego pociumania i zasadniczo niczego więcej. Nie, kurrrrrna, nie, to są jakieś totalne odpady globalnego rynku pracy, najlepiej byłoby dać im ten zasiłek i niech się po tym rynku nie pętają, bo straty związane z ich bezsensownym oglądaniem już idą w tysiące...
          • e_r_i_n Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:48
            crises napisała:

            > Nie, kurrrrrna, nie, to są jakieś totalne odpady globalnego rynku pracy

            Ostre, ale prawdziwe, niestety.
            Znam parę osób, które pojechały za granicę faktycznie pracować w zawodzie. Ale większość to jednak osoby, którym się opłaca, bo jednak na zmywaku lepiej zarabiać w euro/funtach, niż w zł.
            • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 22:03
              Ja też znam takich niemało - ba, znam ludzi, którzy wyjechali na zmywak, a teraz, po paru latach, mają normalną, nieźle płatną pracę umysłową.

              Natomiast ostatnie 2 miesiące oglądania kandydatów do pracy przyprawiły mnie o taki stan, że mam ochotę prosić o receptę na Prozac i popić wódką. Dominują dwie kategorie - odpady ze zmywaka albo absolwenci Wyższych Szkół Kosmetologii, Informatyki, Marketingu i Grillowania, filia w Pierdziszewie Dolnym - ci się w równym stopniu nie nadają, ale w Wyższych Szkołach Kosmetologii, Informatyki, Marketingu i Grillowania, filia w Pierdziszewie Dolnym, uczą autopromocji i wbijają do głowy, że taki dyplom to jak ukończenie Yale i Oxfordu razem wziętych, więc ich absolwenci życzą sobie 7 k PLN na początek, służbowej fury, laptopa i komóry.
              • dontteaseme Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 23:56
                Zawsze mozesz zatrudnic mniewink
                Wystarczy na pewno mniej niz 7k na poczatek, a papiry mam niczego sobiewink hehe.

                A tak na powaznie - pomysl, ze my (my - czyli upraszczajac 'normalni' Polacy na obczyznie) musimy sie ze stygmatem takiego wlasnie Pola(cz)ka uzerac na codzien. Mieszkam w UK od ponad 4 lat i na palcach jednej reki moge policzyc znajomych, ktorzy nie podpadaliby pod kategorie roszczeniowej rozbestwionej 'elyty zmywakowej'... (z calym szacunkiem dla tych nieroszczeniowych i nierozbestwionych, ktorzy po prostu swoja prace na tym zmywaku w pokorze wykonuja, i znaja swoje miejsce w systemie, bo i oni sa przeciez potrzebni).

                No coz, z dnia na dzien przekonuje sie, ze czeka mnie nielatwe zadanie i pewnie sporo wody uplynie zanim znajde w kraju na nowo jakas sensowna prace (wlasnie m. in. przez taka a nie inna percepcje powracajacyh emigrantow).
                • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 00:08
                  > A tak na powaznie - pomysl, ze my (my - czyli upraszczajac 'normalni' Polacy n
                  > a obczyznie) musimy sie ze stygmatem takiego wlasnie Pola(cz)ka uzerac na codzi
                  > en.

                  Też mnie drażni okropnie stereotyp Polaka na Wyspach. Akurat nikt z moich znajomych Polaków nie pracuje na zmywaku. Wszyscy pracuja w zawodzie (ksiegowy, CEO, dyrektor handlowy, planista produkcji, pielegniarka, grafik, instruktor pływania, kosmetyczka itd). Jest tez jeden ochroniarz i sprzataczka ale oni żadnej szkoły nie skończyli i pewnie podobna prace wykonywaliby takze w Polsce bo nic więcej nie potrafią.

                  > No coz, z dnia na dzien przekonuje sie, ze czeka mnie nielatwe zadanie i pewnie
                  > sporo wody uplynie zanim znajde w kraju na nowo jakas sensowna prace (wlasnie
                  > m. in. przez taka a nie inna percepcje powracajacyh emigrantow).

                  Myślę, że jesli masz sensowne CV i doświadczenie, nie powinnaś miec problemu nawet w firmie która "nie lubi powracających z Wysp". Tak czy inaczej, jest to przykre.
                  • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:22
                    Ja tam mam w zadku stereotyp Polaka, jak wiekszosc stereotypow zreszta. Nie znam nikogo pracujacego na zmywaku. Znam dwie czy trzy osoby, ktore tak zaczynaly, bo to praca, ktora dostaje sie od reki, zeby zaplacic rachunki, i natychmiast przeskakiwaly do czegos innego, w swoim sektorze lub wrecz w innym lepszym.

                    W moim zawodzie CV ocenia szefostwo technologii na podstawie wykonanych projektow, technologii i certyfikatow kandydata, a nie HR na podstawie biografii. Jesli CTO pozwalalby HRowi odwalac pod takim pretekstem dobre CV, a HR bylby na tyle glupi, zeby miec takie pomysly, to znaczy ze firma jest rowno porabana i nie warto w niej pracowac.
              • psychonautic [...] 15.09.10, 12:57
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • shellerka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:12
                  58 tysiecy rocznie to niech policze niecałe 5 tysięcy?
                  i to ma być dużo?
                  jako asystentka zarabiałam 500 zl mniej
                  • psychonautic Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:15
                    58k euro
                  • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 09:49
                    On ma na myśli euro, ale nie wiem, czym się tak podnieca - nawet jeden z moich podwładnych zarabia w przeliczeniu podobne pieniądze, i to w Polsce...
                    • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 10:58
                      "nawet jeden z moich podwładnych zarabia w przeliczeniu podobne pieniądze"

                      Wow, nawet jeden...
                      Moze chodzilo o to, ze u Ciebie i w wielu innych firmach jest to "nawet jeden" i to pewnie specjalista, a kwota tutaj podana jest w takim np. Londynie pensja startowa swiezego absolwenta.(my dajemy: 40k funtow podstawy, 2k na relokacje, 3k "premii na wejscie", ~5k premii uznaniowej - i wiemy ze jest to stawka rynkowa). Wiec nie nalezy bajek pisac ze roznicy nie ma...
                      • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 11:53
                        Oni tego nie kumaja. Oni nie kumaja, ze moze byc tak, ze przecietna pensja to 35k, a czlowiek, ktory ma krople oleju w glowie i dobry etos pracy, nawet emigrant albo samouk, wychodzi ponad te srednia w dwa lata, a potem jest juz tylko lepiej. Ze zwyczajny samodzielny specjalista w IT jakich pelno zarabia na luzie do 70k, ze srednia w sektorze to bodajze 40 czy 45 i to wliczajac masy szeregowych ludkow z helpdesku. Jesli chcesz i potrafisz byc szefem, to sa to oczywiscie wielokrotnosci.

                        Ale kasa to detal. Dla mnie nie do pobicia jest to, ze wychodze z pracy o 17, nie biore niczego do domu (poza tym, ze sie doksztalcam i czytam technikalia, ale to dla wlasnej satysfakcji), ze zarabiam "godnie" nie muszac sie zarzynac, isc koniecznie w szefowanie itp. Jesli jest koniec projektu i trzeba zostac dluzej, to poswiecone ekstra godziny odbiera sie w luzniejszych okresach i to jest norma, a nie wielkie halo. W zamian za to nikt nie robi problemow, jesli przychodzi cos duzego i trzeba zrobic "wszystkie rece na poklad" - bo wiadomo, ze jak wyjdzie, to bedzie premia. Ze kryteria placowe i wymagania sa ustalone jasno i przestrzegane, ze zadna strona nie robi drugiej l/aski, tylko obie radosnie zarabiaja sobie na tym ukladzie. Ze place w sektorze sa jasno oglaszane, sa badania i rankingi, wiesz dokladnie dokad idziesz, co chcesz osiagnac i czego mozesz sie spodziewac.

                        Ze juz w ogole nie wspomne o przyslowiowym zmywaku, zeby nie dolowac pana ze Szczecina i jego wyznacow...
                      • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 12:18
                        Nie nie poradzę, że tyle to czesze akurat jeden. I owszem, specjalista.

                        Pewnie, że są różnice, ale sensownie zarabiać można też w PL i podana przez tego osobnika kwota w mojej branży akurat u nikogo nie spowodue sikania po nogach z wrażenia.
                        • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 14:23
                          Ale sedno sprawy polega na tym wlasnie ze porownujesz place specjalisty w Polsce ( dodatkowo jednego) do pensji czlowieka bez doswiadczenia tuz po studiach, aby pokazac ze mozna sensownie zarabiac.

                          Najprawdopodobniej ten Twoj jeden pracownik specjalista, zarabialby 3-4 razy wiecej pracujac poza Polska, i to jest porownanie " jablka do jablka".
                          • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 14:53
                            Nie mógłby, bo z racji tego, że mógłby zarabiać poza Polską (co w branży wytwarzającej produkt wirtualny nie jest żadnym problemem), a chcemy, żeby zarabiał u nas, już mu płacimy tyle, ile zarobiłby poza Polską (bo inaczej pójdzie zarabiać poza Polską z poniedziałku na wtorek).
              • tojatojatoja Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:42
                crises napisała:

                > Dominują dwie
                > kategorie - odpady ze zmywaka albo absolwenci Wyższych Szkół Kosmetologii, In
                > formatyki, Marketingu i Grillowania, filia w Pierdziszewie Dolnym

                Skąd w Tobie tyle pogardy dla tych ludzi? Naprawdę ciężko i się to czyta... sad
                • sselrats Pracodawca mose tak ustawic kryteria naboru 15.09.10, 22:17
                  jak mu pasuje.

                  Osoby powracajace z GB i IR na ogol nie poradzily sobie tam a pracodawca nie chce przegranych.
                • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:24
                  >> Skąd w Tobie tyle pogardy dla tych ludzi?

                  Z (niskiej) jakości zgłaszającego się materiału ludzkiego?
                  • mnis Gratuluję podejścia do ludzi... 16.09.10, 00:58
                    "Przepięknie" uprzedmiatawiasz człowieka.

                    Gratuluję podejścia.
                    Zapewne na co dzień jeździsz jakim SUV-em; jadasz lunch'e, a nie obiady; w kuchni masz lodówkę z kostkarką do lodu za 10k PLN, a na stare lata oddasz własną matkę do domu opieki.

                    Na szczęście są jeszcze w tym kraju ludzie diametralnie od Ciebie odmienni.
                    • crises Re: Gratuluję podejścia do ludzi... 16.09.10, 09:25
                      > "Przepięknie" uprzedmiatawiasz człowieka.

                      Człowieka jak człowieka - tych ludzi oceniam głównie przez pryzmat zdolności do wykonania konkretnej pracy, za którą chcę zapłacić konkretne pieniądze. Nie obchodzi mnie, czy poza tym mają wrażliwą duszę i ładnie układają serwetki.

                      Poza tym istotnie jeżdżę SUV-em, lunchy nie jadam (chyba że 2 brzoskwinie liczą się za lunch), w kuchni mam 10-letnie Ardo, a do domu opieki chcieliśmy oddać teściową, ale umarła zanim co. Z matką jeszcze nie wiem.

                      Mam nadzieję, że pomogłam.
                      • mnis Re: Gratuluję podejścia do ludzi... 16.09.10, 23:52
                        Mimo wszystko życzę Ci podmiotowego traktowania ze strony innych - nawet ze strony Twoich zleceniodawców/pracodawców.

                        Nasze światy dzieli przepaść więc nie będziemy tu o nich dyskutować.
                        Pozdrawiam
                        • mnis Re: Gratuluję podejścia do ludzi... 16.09.10, 23:55
                          ...aha i jeszcze jedno:
                          Teraz już sobie przypomniałem dlaczego kilka miesięcy temu opuściłem na zawsze Warszawę. Dzięki Love. wink
                    • troll_bagienny Re: Gratuluję podejścia do ludzi... 16.09.10, 10:58
                      Ma też dziecko-gadżecik, ubierane w Adidasa, Nike'a, a w najgorszym razie H&M (i bezwzględnie za każdym razem wymawia to jako "ejcz-end-em", obowiązkowo z odpowiednim "hamerykanskym" akcentem, który ćwiczy przed lustrem), które wysyła od drugiego miesiąca życia na angielski, yogę, pilates, videoclip-dance oraz pływanie synchroniczne...
              • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:08
                > Natomiast ostatnie 2 miesiące oglądania kandydatów do pracy przyprawiły mnie o
                > taki stan, że mam ochotę prosić o receptę na Prozac i popić wódką.

                Łączę się z Tobą w bólu.
                • troll_bagienny Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 10:59
                  Idź się lepiej powieś. A od przesłuchiwania kandydatów to chyba jesteś jak przysłowiowa dupa od srania, czy bierzesz pieniądze za pierdzenie w stołek?
              • mirkrup Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 20:50
                widzisz, gdybyś chciał/a mnie zatrudnić, to tak circa 2x więcej musiałbym otrzymać podstawy smile)

                Pozdrawiam

                Mirek
              • jamesonwhiskey Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 16:22
                > c ich absolwenci życzą sobie 7 k PLN na początek, służbowej fury, laptopa i kom
                > óry.


                nie wiem jak ci to powiedziec ale za 7k PLN netto to bym cie nawet nie oplul
                nie mowiac o pracowaniu dla jakiegos smiesznego polskiego wyzyskiwacza
                jak bedziesz wlascicielem koncernu jak IBM,SAP czy CISCO to sie zglos moze rozwaze oferte
          • super-mikunia Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 08:03
            crises napisała:

            > Ano.
            >
            > Bywają chwile, że sama mam ochotę taką klauzulę dodać


            ale po co, nie wystarczy po prostu nie odpowiedzieć na ich aplikacje - jeżeli i tak z góry zakładasz, że to nie jest to czego szukasz... po co coś takiego umieszczać...
            a ja osobiście słyszałam, o ogłoszeniach z zastrzeżeniem, żeby nie odpowiadali na nie uczniowie z pewnej wyższej uczelni..
          • kotloskot Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 05:09
            A kim i skad Ty jestes?! Ze tez takie osobniczki(ki) decyduja o zatrudnianiu kogokolwiek. Wyjazd gdziekolwiek nauczylby Cie moze, zeby nie pluc na ludzi, a przede wszystkim na swoich rodakow. Dla uspokojenia zglaszam, ze cale zycie mieszkam i pracuje (w zawodzie) w najwiekszych miastach swiata i mam nadzieje, ze Cie nie zatrudnie gdybys tu gdzies szukala pracy.
            • klara2010 Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 06:24
              Gratuluje postawy, zgadzam sie calkowicie.
              Pozdrawiam
            • crises Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 09:38
              Jestem kierownikiem działu, któremu czasem zdarza się rekrutować ludzi do tegoż działu. Interesują mnie konkretne, niezbyt wygórowane umiejętności (rekrutuję wśród świeżych absolwentów i studentów ostatnich lat) i ogólne, że tak się wyrażę, pociumanie. Nie zadaję pytań z gatunku "proszę wymienić swoje 3 największe wady" i nie każę budować wieży z klocków w ramach assesment center czy innych takich nonsensów. Natomiast wobec kandydatki z wyższym wykształceniem, piszącej w CV "doskonała znajomość MS Office", która po godzinie pracy z plikiem Excela wybucha płaczem, bo "wszystko co zrobiła jej znikło, a ona nie wie, gdzie zapisała plik i czy w ogóle" jestem zasadniczo bezradna. Tak samo wobec kandydatów, którzy piszą, że na studiach wybrali specjalistczny praktyczny kurs sepulkowania*, a nie są w stanie opisać ani jednego zadania związanego z sepulkowaniem*, jakie napotkali przy tym problemy, czy interesuje ich stanowisko pracy związane z sepulkowaniem* i czy wiążą swoją przyszłość z branżą sepulkowania. Specjalne punkty przyznaję kandydatom deklarującym w sekcji "hobbies" umiłowanie do filmów Almodovara, niebędących w stanie wymienić choć jednego tytułu filmu tego reżysera (sic!).

              *Tu oczywiście powinno być co innego.
              • jadowita71 Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 10:27
                Odpadłam przy sepulkowaniu... tusz do rzęs szlag trafił ze śmiechu. Zastanawiam się natomiast, gdzie przebiega granica pomiędzy dyskryminacją a zwyczajnymi wymaganiami pracodawcy. Jeżeli mam chęć zatrudnić niepalącą kobietę to palący facet może mnie podać do sądu? Czy to nie jest przesada?
                • aelithe Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 22:14
                  sepulkowanie to czynność życiowa sepulkarian, do której używa się sepulek
                  wg Dzienników Gwiazdowych Lema.
              • dynema Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 11:14
                Skoro uwazasz sie za osobe ktora potrafi "pociumac" to zastanow sie co w napisanym przez CIEBE ogloszeniu jest odbierane nie tak. Co robisz zle? Ja, jesli wyczuwam ze rozmowca "ciumac" nie potrafi modyfikuje przekaz, a nie dziwie sie ze ktos mi nie czyta w myslach.

                Czy podajesz informacje typu " Idealny kandydat bedzie potrafil zrobic 3 rodzaje wzorow sepulkowania" , bedzie "Absolwentem uczelni sepulkowania, o sredniej ze studiow na poziomie ..."

                Polecam tez jakze przejrzyste :

                -" Proces rekrutacyjny bedzie sprawdzac znajomosc MS Office pozwalajaca na zbudowanie modelu sepulkowania synchronicznego/ ustawienia korespondencji seryjnej/ modyfikacje prostego modulu w VBA w oparciu o nagrane makro".
                - " Na nastepnym etapie sprawdzona zostanie znajomosc jezyka angielskiego, ktora jest wymagana na poziomie pozwalajacym na swobodne zamowienie materialow u kontrahenta zagranicznego"
                ?
                • crises Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 12:34
                  W ogłoszeniu wszystko jest tak, jak trzeba - i jest napisane, w jakim celu i zakresie będzie potrzebny angielski, i po co ta znajomość MS Office i jak zaawansowana.

                  Problem w tym, że kandydatom starcza sprytu wyłącznie na lekkie podpicowanie CV, żeby styknęło z wymogami. Na rozmowie okazuje się, że de facto wcale tych wymogów nie spełniają - mówiąc brutalnie, w łżą w CV. Łgarstwa, najczęściej dotyczą stopnia, w jakim mieli kontakt z sepuleniem. Po tych studiach zasadniczo można się zajmować pęzieniem albo sepuleniem, my szukamy sepulkatorów. Stopień, w jakim kandydat miał kontakt z sepuleniem zależy od uczelni, specjalizacji, zainteresowań kandydata - w programie studiów sepulenie zawsze jest, ale zakres bywa różny, poza tym kandydaci mogą mieć jakieś doświadczenie sepulkatorskie (praktyki, wolontariat). W CV zapewniają, że oczywiście, że jak najbardziej, zajmowali się, kursy, takie siakie owakie. Na rozmowie okazuje się, że nie potrafią na ten temat sklecić jednego sensownego zdania - coś robili, ale tylko co w programie obowiązkowym, nie pamiętają, a poza tym to było dawno i nieprawda i generalnie na prośbę, żeby cokolwiek o tym powiedzieli - co robili, z jakimi problemami się zetknęli i jak je rozwiązali oraz jak się w tym widzą, reagują spojrzeniem pustym jak umysł mnicha zen, który osiągnął satori.
                  • dynema Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 13:39
                    A dla takich to bym wrzucala text ze ze znajomosci sepulkowania beda dokladnie sprawdzeni w trakcie procesu rekrutacyjnego, i ci ktorzy mysla ze zloza aplikacje i nikt ich nie sprawdzi sie zastanowia 3 razy.

                    Ty tez sie zastanow czy szukasz kogos kto zna sie w miare na sepulkowaniu, czy tez kogos kto "pociuma" i wiedze o sepulkowaniu moze na tym poziomie zdobyc w tydzien.
                    • crises Re: Przydaloby Ci sie troche przeszkolenia z HR 16.09.10, 14:51
                      Ależ oczywiście - oni po rozmowie są sadzani przy komputerze i wykonują praktyczny test z sepulkowania, a przynajmniej z potencjału do wykonywania tej czynności.

                      Niemniej jednak korelacja między pustym spojrzeniem zen na rozmowie a totalnym położeniem testu praktycznego jest jak dotąd 100%.
              • eastern-strix HR i 'hobbies' :P 16.09.10, 11:28
                W UK pracowalam jako radca prawny d/s prawa mieszkaniowego (legal advisor) oraz jako doradca do spraw zadluzenia konsumenckiego (debt advisor) w jednej z najwiekszych organizacji w tym kraju. Otrzymalam trening i szkolenia, ktore daja mi wiedze rowna licencjatowi z prawa mieszkaniowego, prawa nieruchomosci i zadluzenia (tak przynajmniej mam napisane). Odeszlam na wlasna prosbe, zeby zamieszkac z narzeczonym i wziac slub.

                Angielski znam biegle, mam wyksztalcenie wyzsze pelne, obecnie ucze sie norweskiego i planuje isc na anglistyke.

                A po polsku 'hobbies' to po prostu hobby. Denerwuje mnie opluwanie ludzi, ktorzy mieli odwage wyjechac przy jednoczesnym zastepowaniu wszystkiego,co sie tylko da angielskimi terminami.

                • eastern-strix sprostowanie 16.09.10, 11:31
                  hobbies po polsku to 'zainteresowania'. Zagalopowalam sie.
                • crises Re: HR i 'hobbies' :P 16.09.10, 12:13
                  >A po polsku 'hobbies' to po prostu hobby.

                  Tak, zwłaszcza w anglojęzycznym CV.
                  • eastern-strix Re: HR i 'hobbies' :P 16.09.10, 16:59
                    testowanie znajomosci jezyka za pomoca angielskiego cv uwazam za przesade. w ten sposob i tak nikogo nie odsiejesz, bo jak ogolnie wiadomo, zawsze znajdzie sie kolega/kolezanka gotowy/a aplikantowi pomoc.
                    • crises Re: HR i 'hobbies' :P 16.09.10, 19:58
                      Nie chodzi o testowanie znajomości angielskiego - CV po angielsku jest potrzebne, bo "językiem urzędowym" w firmie jest angielski. Wielu pracowników po polsku nie mówi ani nie czyta, przecież nie będzie mi się chciało tłumaczyć czyjegoś CV, żeby komuś pokazać, np. kierownikowi projektu, w sytuacjach typu "hej, tu mam takiego, chcesz go do projektu X?".
      • jowita771 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:34
        No, pojechali trochę. Chcieli sobie zaoszczędzić czasu, a wystarczyło dać ogłoszenie bez tego zastrzeżenia i po prostu odrzucić na dalszym etapie osoby powracające z Wysp, jeśli nie chcą takich.
        • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 14.09.10, 21:40
          Zasadniczo masz rację, wystarczy odsiać na etapie oglądania CV, ale jak ktoś dostaje setki CV tygodniowo, to trochę go rozumiem, że może się wkurzyć.
      • bad_religion Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:01
        W ogłoszeniu jest prośba a nie klauzula dyskryminująca. Nigdzie nie jest napisane "NIE ZATRUDNIAMY" takich osób. Jak ktoś chce to może wysłać, udowodnij tylko, że argumentem przeciwko zatrudnieniu był fakt powrotu z UK, a nie spełnianie innych oczekiwań. Stracisz kasę na proces, a nie wygrasz cokolwiek.
        • d.o.s.i.a Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:08
          Ach, to ja "bardzo prosze" w dodatku "uprzejmie i unizenie" (a co, niech bedzie milo napisane), aby osoby o odmiennej orientacji, albo rasie nie wysylaly do mojej firmy ogloszen. Tak dobrze bedzie? Niedyskryminujaco?
        • jmb2 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 09:57
          cytat: ... argumentem przeciwko zatrudnieniu był fakt powrotu z UK, a nie spełnianie innych oczekiwań. Stracisz kasę na proces, a nie wygrasz cokolwiek!

          Oj marzy mi się (i to już teraz) Polska w której bylibyśmy już dawno po ... wycieńczających pozywające się strony ... w procesach sądowych ... o różne gołosłowne oskarżenia i "dotykanie", o zniesławianie, o obrażanie, o dyskryminujace zachowania wobec (Bogu ducha winnego innego Polaka) ... także o wymuszanie, mobbing, bulling i po wielu innych powodach prowokująch ... obrażnego drugiego Polaka do sądowego dochodzenia przestrzegania przez wszystkich nierozsądnych Polaków praw człowieka. W tym prawa do szacunku i kulturalnego traktowania, i to niezależnie od wyznawanych poglądów politycznych, religijnych, wyglądu, koloru skóry, wykształcenia, rodzaju wykonywanej pracy.

          Jeżeli ktoś posiada jakikolwiek tytuł naukowy: np. doktora, profesora i chce pracować na tzw. "zmywaku" to też ma do tego prawo i nikomu nic do tego, bo w życiu ludzkim są różne nieprzewidzialne wcześniej sytuacje (np. wypadek, stan zdrowia lub nawet nieznajomość danego języka obcego, którego chce się szybko nauczyć i poznać) sytuacje, które nijako zmuszają człowieka do rozpoczynania swojej kariery od nowa i co ... nie ma do tego prawa?

          Czy to koniecznie musi być ujmą na honorze drugiego Polaka, że ktoś zamiast siedzieć na beznadziejnym statusie bezrobotnego w Polsce jedzie do innego kraju, znajduje tam jakąkolwiek pracę i ... zaczyna sobie jakoś w życiu radzić? I jak to mu już nie odpowiada lub z innych powodów wraca do kraju to musi być koniecznie dyskryminowany przez ... innych tzw. "zakompleksionych"?

          Każdy człowiek niezależnie od tego jakie ma wykształcenie i gdzie pracuje zasługuje na szacunek. Jednak te procesy sądowe (za przykładem innych państw w których były podobne sytuacje i fatalne relacje międzyludzkie jakie mamy teraz w Polsce) są przed nami i i to prawdopodobnie bedzie jedyny sposób nauczenia wielu z moich rodaków kultury bycia ... oraz nauczenia ich niezbędnej, odpowiedniej dozy pokory oraz szacunku do drugiego Polaka też i człowieka. Przy okazji zarobi na tym też wiele polskich biur prawnych co może przynieść budżetowi polskiego państwa jakieś tam wymierne korzyści finansowe ... z płynących opłat sądowych i podatków.

          Niemniej już teraz wolałbym mieszkać w Polsce, w której Polacy potrafią się wzajemnie szanować bez tego chamskiego, bezmyślnego przechodzenia przez takie nieprzyjemne doświadczenia zdobywane w polskich sądach no chyba, że ktoś koniecznie chce i koniecznie musi to przejść. No to co innego! To go trochę też i rozumię ale nie pojmuję, dlaczego to robi?

          System gospodarki wolnorynkowej nie jest idaelnym systemem, bo to on (ze swej natury pozwala na bogacenie się ludzi) generuje i wyciąga na światło dzienne ... nieustanne konflikty, podziały oraz zawieranie nowych aliansów ale już na nowych nie krępujących strony konfliktu / interesu ... warunkach. Jednak jest jedynym, który zapewnia wszystkim ludziom prawo do samodzielnego, wolnego, niczym nieskrepowanego rozwoju. To jednak wcale nie oznacza, że każdy z nas może sobie pozwolić na działania bezprawne wobec drugiego człowieka gdyż nasza wolność zwykle kończy się tam, gdzie zaczyna sie wolność drugiego, innego człwieka.

          Dlatego umiejetność zawierania kompromisów oraz szacunek dla drugiego człowieka mają też swoją cenę tak jak i obrażanie drugiego człowieka ma swoją cenę ... jednak wielu z nas Polaków koniecznie musi sie przekonać o tym na własne oczy lub poczuć na własnej "kieszeni". I do tego też wielu moich rodzków ma ... prawo. Ostatecznie, każdy z nas ma prawo placić z swoje błędy!
    • kietka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 07:31
      ja głupia myslałam, ze w procesie rekrutacji liczy sie głownie wiedza, a nie kto jaka uczelnie skonczyl, czy gdzie pracowal....
      nie ma to, jak wszystkowiedzacy specjalisci d/s kadrowych z mentalnego pierdziszewa gornego!!!
      • iuscogens Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 07:40
        kietka napisała:

        > ja głupia myslałam, ze w procesie rekrutacji liczy sie głownie wiedza, a nie kt
        > o jaka uczelnie skonczyl, czy gdzie pracowal....

        żeby pokazać swoją wiedzę czy umiejętności najpierw muszą Cię zaprosić na rozmowę, czyli najpierw jest selekcja na podstawie CV, gdzie patrzy się głownie na doświadczenie i wykształcenie.
        a poza tym bardzo często wiedza i umiejętności mają związek z wykształceniem i doświadczeniem.
        • kietka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:07
          kto ci broni rekrutowac, jak chcesz...troche nieładnie jednak generalizowac, ze absolwenci nierenowmowanych uczelni, to debile z wybujała samooceną.
    • franczii Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 07:51
      Ja sie wprawdzie z ogloszeniem takim nie spotkalam i choc zdaje sobie sprawe, ze jest nieodpowiednie a moze nawet niezgodne z prawem to w duchu musze przyznac, ze wyobrazam sobie okolicznosci, w ktorych taka tresc by mnie nie zdziwila. Mialam do czynienia i to kilkukrotnie z rekrutacja na stanowiska, gdzie byla wymagana znajomosc jezykow obcych no i najwiecej podan przychodzilo od ludzi, ktorzy wlasnie zjechali z kilkuletnich pobytow zagranicznych. Po rozmowie od razu mozna sie bylo zorientowac w charakterze wykonywanej pracytongue_out I w dodatku te osoby byly najbardziej "przebojowe", zwlaszcza dziewczyny probowaly sie wkrecic za wszelka cene do szefa big_grin I trudno im bylo pojac, ze to nie takich jak oni sie szuka.
      • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:25
        Witam Państwa serdecznie
        Jako właściciel CSK poczułem się niejako wywołany do tablicy.
        Z tego co widzę większość krytykanów nie ma absolutnie pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej i o faktycznych zasadach obowiązujących na rynku pracy. W ogłoszeniu nie napisałem, że nie zatrudnię osób innej orientacji seksualnej, niepełnosprawnych, niskich, wysokich, ryżych, ateistów czy katolików, więc wywody na temat niezgodności z prawem mojego ogłoszenia należy potraktować jako niezbyt poważne. Odnośnie przyczyn zawarcia takiej klauzuli muszę zaznaczyć, iż w ostatnich 2 latach przy 6 rekrutacjach miałem około 1000 CV-ek, z czego 75% to ludzie - jak to nazwaliście "odpady" (chociaż moim zdaniem to obraźliwe) z brytyjskiego rynku pracy. Po zapoznaniu się z tymi osobami osobiście doszedłem do przekonania, że większość osób "na powrocie" nie ma ZIELONEGO pojęcia o życiu w ciężkich POLSKICH warunkach - mają wygórowane w odniesieniu do swoich umiejętności wymagania finansowe, zaś doświadczenia w trudnej polskiej specyfice rynku pracy żadnego. Zatem z uwagi na to, że ciężko pracowałem na to co posiadam, MAM PRAWO zatrudniać kogo chcę i zawierać jakiekolwiek klauzule (o ile w sposób oczywisty nie naruszają prawa i nie dyskryminują poszczególnych jednostek). Ja po prostu nie mam przyjemności spotykania się z ludźmi żyjącymi w innym świecie w celu pogadania o pierdołach. BARDZO SZANUJĘ ludzi, którzy nie poszli na łatwiznę za 4,6 funta za godzinę, i mrówczą pracą zdobywali ciężkie doświadczenie w naszym kraju. I kończąc - w odniesieniu do osoby grożącej mi sądem za tego typu oferty : ŻADNA SIŁA NA ŚWIECIE (prócz mojej żony) nie jest w stanie zmusić mnie do zatrudniania kogokolwiek. Życzę powodzenia osobie, która w sporze sądowym udowodni, że spośród 350 CVek, które otrzymałem po ostatnim ogłoszeniu, udowodni, że to właśnie ONA najbardziej nadawała się na to stanowisko. A jak już się tu wywnętrzam to jeszcze kilka porad (pt. dlaczego pracodawca wciska przy twoim zgłoszeniu/CV klawisz DELETE):
        - wysyłanie ofert nie spersonalizowanych na daną firmę (tzw. taśmówka - wysyłanie wszędzie tego samego listu motywacyjnego - od razu widać, że osoba wysłała ofertę, ale za 20 sekund już nie pamięta gdzie wysłała),
        - nie czytanie ogłoszenia do końca (jeśli jest napisany wymóg wyższego wykształcenia - to po co komuś marnować czas jeśli się takowego nie ma)
        - wysyłanie w CV zdjęć z: ogródków piwnych (najczęściej panowie), jakuzi (uwierzcie mi - dwie Panie mi takie przysłały), z ostro zakrapianego sylwestra czy z wycieczki po stanach - TO NIE ROBI WRAŻENIA, a pozostawia niesmak, że osoba chciała zwrócić uwagę nie tym czym powinna,
        - robienie błędów gramatycznych i ortograficznych - w pracy w biurze nie przejdzie!
        - wymienianie doświadczenia zawodowego ale bez wskazania, co dała ta praca bądź czym ta osoba się zajmowała i jakie miała obowiązki,
        - wykazywanie doświadczenia zawodowego, ukazującego ciągłe zmiany pracy co 3-4 miesiące.

        REASUMUJĄC: niektóre osoby z tak niewymownie roszczeniowym podejście do życia będą szukały jeszcze pracy przez bardzo długi czas. Należy pamiętać, że to pracodawca ma was wybrać "spośród milionów" na podstawie nie tylko tego co umiecie, ale także jaką postawę mieliście w życiu (inaczej mówiąc, jak często zmieniacie pracodawcę, czy mieliście dobrowolną praktykę (staż) na studiach, dobrowolne kursy poszerzające wiedzę)... a po miesiącu ten sam pracodawca musi być pewny, że dokonał dobrego wyboru.
        Pozdrawiam
        Sebastian Paluch (CSK Szczecin)
        • nowi-jka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:37
          hehe csk szczecin - brawo, chciałabym miec takiego pracodawce, lubie ludzi konkretnych
        • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:48
          Wow, prawdę mówiąc podziwiam, za odwagę. Podejrzewam, że tym razem ofert będzie jeszcze więcej, to ogłoszenie jako ciekawostka jest rozsyłane, tym jednym zdaniem wprowadził pan niezły zamęt...
        • lolinka2 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:49
          Niezależnie od szczytnej argumentacji, jaką się Pan podpiera, nadal utrzymuję (i będę utrzymywać), że ogłoszenie zawiera klauzulę dyskryminującą, a tej polskie prawo zabrania.

          Może Pan w procesie selekcji odrzucić CV ryżych, katolików, 45+, powracających z Wysp, czy czyjekolwiek się Panu jeszcze zamarzy, natomiast nie ma Pan prawa zwerbalizować oczekiwania dot. potencjalnego pracownika, które godzi w jego prawa (do swobodnego przemieszczania się po świecie oraz zdobywania doświadczenia zawodowego tam, gdzie ma na to ochotę). Wymogi wobec osób przyjmowanych na konkretne stanowiska, muszą harmonizować z opisem stanowiska (i tak np. nie można wymagać od sprzątaczki nienagannej prezencji, podobnie w przypadku osób pracujących zdalnie - nieuzasadnione jest żądanie CV ze zdjęciem, pobyt/ lub jego brak w UK nie zmienia NIC w świetle wykonywanej pracy), a jeśli coś prywatnie rekruterowi nie odpowiada, nikt mu przecież w warsztat pracy nie zagląda i może odrzucić dowolną aplikację.

          Mam nadzieję, że zrozumiał Pan, co mam na myśli.

          Pozdrawiam.
          Lolinka2 (m.in. HR-owiec)
          • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:00
            Oczywiście nikt nie broni powracającym z "Wysp" wysyłać meili gdziekolwiek - moje ogłoszenie nie pozostawia im złudzeń. Ogłoszenie ich nie dyskryminuje, tak jak nie dyskryminuje klauzula o wyższym wykształceniu osób, które go nie posiadają. Merytorycznie rzecz ujmując: jako pracodawca uważam, że osoba z 2-3-4-5-6 letnim stażem za granicą nie ma obycia w kontaktach z klientelą polską, która w znacznym stopniu odbiega charakterem, oczekiwaniami, temperamentem od klienteli brytyjskiej. Zatem mogę przyjąć, że taka osoba sobie nie poradzi, zatem mogę z góry ją odrzucić. Jeszcze raz przypominam: to ja robię przelew wynagrodzeń do 10 i to ja decyduję, kogo zatrudnię. Bawić się w HR i inne pierdółki możecie w wielkich korporacjach i spółkach, ale w zwykłych działalnościach (jednoosobowych) nie ma miejsca na Public Relations i inne wynalazki, tylko na PRACĘ.
            • kietka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:15
              musze przyznac, ze sie z Panem zgadzam.
              niestety w mojej karierze wiele razy spotykałam sie z "paniami z HR", ktore nie mialy zielonego pojecia o swojej pracy, w tym jechałam 1500 km na rozmowe kwalifikacyjna (po kilkukrotych rozmowach telefonicznych z w/w pania), zeby sie dowiedziec, ze pani owa zapomniala wspomniec o pewnym aspekcie, ktory dla mnie zdyskwalifikował ten etat...
              generalnie mowiac mam alergie na "panie z HR", ktre mysla, ze maja w reku prawo do zycia i smierci zawodowej ludzi...a tak na prawde, sa bezwolnym narzedziem w reku korporacji.
              Pozdrawiam i zycze sukcesow
            • truscaveczka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:19
              Czy Pan odróżnia HR od PR? Raczej nie.
              Proponuję najpierw doszkolenie siebie, także w zakresie prawa pracy i konstytucji, a dopiero potem dyskusję na forum. Bo tu jest zastraszająco dużo inteligentnych i wykształconych ludzi - i można przeżyć niemiłe zaskoczenie.
            • lolinka2 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:01
              HR, drogi Panie, to skrót od Human Resources smile czyli polskie ZZL (zarządzanie zasobami ludzkimi).
              Znajomość hasła do internetowego konta bankowego i uprawnienie do wykonywania przelewów pieniężnych nie jest jednoznaczne ze zwolnieniem Pana z przestrzegania przepisów obowiązującego prawa.
              Zgodnie z prawem zaś, co już nadmieniłam, selekcję może Pan przeprowadzić dowolnie, natomiast klauzula dyskryminująca w ogłoszeniu rekrutacyjnym jest niedopuszczalna. Jeśli znajdą się chętni do udowodnienia Panu tego faktu, sprawa może mieć swój epilog na wokandzie i pociągnąć spore koszty - tego Pan zapewne nie chce. I dotyczy to zarówno dużych firm jak i działalności gospodarczej prowadzonej przez jedną osobę, która zatrudnia choćby jednego pracownika. Tyle.
            • fc_pl Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:38
              > Merytorycznie rzecz ujmując: jako pracodawca uważam, że osoba z 2-3-4-5-6 l
              > etnim stażem za granicą nie ma obycia w kontaktach z klientelą polską, która w
              > znacznym stopniu odbiega charakterem, oczekiwaniami, temperamentem od klienteli
              > brytyjskiej.

              Merytorycznie rzecz ujmując praca pracy nierówna. Ja zza biurka w Dublinie mam do czynienia z klientami z prawie każdego euroazjatyckiego kraju od Słowenii aż po Kazachstan włącznie. W dodatku klienci są z branży medyczno-estetycznejwięc fpytę wymagający a robota odpowiedzialna bo IMB czuwa. Tak czy inaczej odpadłbym już więc w przedbiegach, tylko dlatego, że od X lat nie mieszkam w Polsce.
              Wydaje mi się to bezsensowne - zawężasz sobie chłopie grupę potencjalnych pracowników bo nie chce ci się sprawdzić X CV-ek więcej. No ale to nie mój cyrk i nie moje małpy, tak sobie tylko gdybam.
              Pozdro i powodzenia w rekrutacji
              • odzim22 Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. 15.09.10, 18:46
                Argument o braku obycia z klientelą Polską jest tak naciągany, że aż śmieszny. Są setki firm w WB których Polacy znaleźli pracę tylko dlatego że mają za zadanie współpracować klientami/dostawcami z Polski. Są też tacy którzy mając wieloletnie doswiadczenie zdobyte w Polsce wyjechali i wrócili po krótkim czasie bo im się nie udało/spodobało czy mama im zachorowała. Dlaczego oni mieliby być gorsi od tych, którzy nie mają za sobą 'epizodu emigracyjnego'?

                Wydaje mi się, że łaskawy pracodawca chce wyeliminować już na wstępie tych, którzy mogliby obrazić go parskając smiechem (może już tego doświadczył) na jego niezywkle chojną ofertę ujawnioną po 3cim etapie rekrutacji, co jest całkiem zrozumiałe, wiadomo: czas to pieniądz, no i doświadczenie samo w sobie też niezbyt przyjemne. Ale dlaczego nie można było zamieścić oferowanego wynagrodzenie (zgaduję: 1000-1500?) w ogłoszeniu i w ten sposób odsiać co bardziej chciwe hieny, przy okazji także te które nie zdecydowały się wyjechać z Polski? Dlatego bo Szanowny Pracodawca, Ojciec Jedyny widzi cień szansy na wyhaczenie jakiegoś desperata, który pójdzie w kierat za 900.
                Podejrzewam, że dochodzą do tego jeszcze jakieś osobiste uprzedzenia, bo dlaczego tylko przybysze z WB i Irlandii nie nadają sie na to stanowisko, a CV tych z bogatym doświadczeniem na szaparagach w Niemczech czy sprzątaniach w "Sikago" już sa do zaakceptowania?

                Osobiście nie mam nic przeciwko takim 'konkretnym' ogłoszeniom, przynajmniej mniej ludzi zmarnuje swój czas na wysyłanie papierków w próżnię. Jedno ale: proszę nam tu nie wstawiać kitów o swoich rzekomych wymaganiach odnośnie obycia z polską klientelą bo nikt nie lubi jak się z niego robi debila.
            • jarek.kucypera Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:18
              > Zatem mogę przyjąć, że taka osoba sobie nie poradzi, zatem mogę z
              > góry ją odrzucić.

              Otóż to jest _dokładnie_ dyskryminacja. Odrzucasz osoby nie ze względu na ich kompetencje, ale biografię. To _jest_dokładnie_to_samo_, jakbyś napisał, że uprzejmie prosisz o nieodpowiadanie osoby o ciemnej karnacji - bo z Twojego doświadczenia wynika, że murzyni to w większości leniwi analfabeci. Nawet jesli tak jest (że większość murzynów to leniwi analfabeci), to każdą pojedńcza osobę możesz oceniać tylko i wyłącznie względem jej konkretnych kompetencji. A w ogłoszeniu wprost napisać, że oczekujesz znajomości specyfiki polskiej klienteli, bo to jest kompetencja, której szukasz. Niestety, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, trzeba te 1000 CV przeczytać.
              A do szczegółowych dywagacji prawnych - jest litera prawa, duch prawa i na końcu poziom kultury. Więc nawet jeśli sąd nie zasądzi odszkodowania, to pozostaje niesmak, bo to co wypiszujesz dobitnie obrazuje różnicę cywilizacyjną między naszym zaściankiem a cywilizowanym światem. "Jeszcze raz przypominam: to ja robię przelew wynagrodzeń do 10 i to ja decyduję, kogo zatrudnię.", to doskonały przykład mentalności pewnej grupy drobnych pracodawców, którym wydaje się, że z powodu bycia pracodawcą mogą, mówiąc wprost, innych obrażać i traktować arogancko. Trochę więcej zwykłego szacunku dla innych.
              I 'last but not least', działasz na swoją szkodę, bo właśnie nieźle wku...łeś część potencjalnych kandytatów ...

              pzdr
              J.K.
              • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:25
                I 'last but not least', działasz na swoją szkodę, bo właśnie nieźle wku...łeś c
                > zęść potencjalnych kandytatów ...
                >
                > pzdr
                > J.K.

                Kandydaci kandydatami, w końcu ma ich tysiące, ja myślę, że wkurzył sporo klientów....
          • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:44
            > Może Pan w procesie selekcji odrzucić CV ryżych, katolików, 45+, powracających
            > z Wysp, czy czyjekolwiek się Panu jeszcze zamarzy, natomiast nie ma Pan prawa z
            > werbalizować oczekiwania dot. potencjalnego pracownika, które godzi w jego praw
            > a (do swobodnego przemieszczania się po świecie oraz zdobywania doświadczenia z
            > awodowego tam, gdzie ma na to ochotę). Wymogi wobec osób przyjmowanych na konkr
            > etne stanowiska, muszą harmonizować z opisem stanowiska (i tak np. nie można wy
            > magać od sprzątaczki nienagannej prezencji, podobnie w przypadku osób pracujący
            > ch zdalnie - nieuzasadnione jest żądanie CV ze zdjęciem, pobyt/ lub jego brak w
            > UK nie zmienia NIC w świetle wykonywanej pracy), a jeśli coś prywatnie rekrute
            > rowi nie odpowiada, nikt mu przecież w warsztat pracy nie zagląda i może odrzuc
            > ić dowolną aplikację.

            Nie wiem, jakie jest prawo w Polsce, ale w Irlandii nawet na dalszych etapach rekrutacji nie wolno dyskryminowac. Rekrutujacy sa na przyklad zobowiazani do sporzadzania notatek z rozmow i uzasadniania w dokumentacji, dlaczego wybrali danego kandydata. Jesli ktos podejrzewa, ze sprawa byla ustawiona lub zachodzila cicha dyskryminacja, to jest mozliwosc wgladu w takie notatki, bodajze przez jakas instytucje. Oczywiscie jesli ktos bardzo nie chce, to nie zatrudni kobiety, Polaka czy wracajacego z Australii, ale w razie czego jest bat na takich pracodawcow, o ile nie potrafia udowodnic wyboru konkretami z CV kandydata lub z notatek. Ot taka ciekawostka.
            • lolinka2 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:56
              W Polsce selekcja nie jest nadzorowana urzędowo. Na papierze ma być OK (czyli w ogłoszeniu etc.), resztę robi się praktycznie. I to - niestety- nie jest złamaniem prawa, bo prawo jest jakie jest...
              Niedoskonały system. Ot po prostu.
              • misiaszm Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 18:10
                Co jeszcze ma być nadzorowane urzędowo? kształt i kolor stolca? Tak długo jak właściciel firmy płaci pensje tak długo to on sobie ma prawo ich wybierać i jezeli uzna ze na sekretarkę nie nadaje sie kobieta z biustem mniejszym niż E to jego sprawa bo to on jej płaci. Może dla równowagi wprowadzmy zakaz dyskryminowania pracodawcy, przychodzi pracodawca do Ciebie i mówi ża masz dla niego pracować i nie wolno Ci odmówić bo byś go dyskryminowala, a że praca 500km od domu i za 1200 na reke. MASZ OBOWIAZEK JA PRZYJAC NIE DYSKRYMINUJ PRACODAWCY DLATEGO ZE BIEDNY I MA BIZNAS NA ZADUPIU
          • ksjp Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:15
            Kocham takie dyskuje, przydałaby sie tu opinia "kretynofila"! To są takie kuszące sofistyką dywagacje...
            Ludzie jaka dyskryminacja - napisane jest, że prosi osoby powracajace, aby nie odpowiadały ale nie zabrania odpowiadać i nie jest napisane, że takie ofert beda odrzucane! Czyż nie? Czytajcie troszkę uważnie i spokojnie, a nie od razu z grubej "rury", że znajoma prawnicza, że odszkodowanie czy co tam. Jakby to było takie łatwe to myślę, że nalezaloby zarejestrować nowy zawód - ciekawe jakbyśmy tę działnośc nazwali?-...
            A poza tym co to ma wspólnego z forum emama!!???
        • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:55
          Czyli chodzi o wygórowane wymagania finansowe i inne big_grin Tia ...
          • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:57
            I jeszcze, znaczy że ktoś, kto pracuje całe życie w Polsce, wyżej dupy nie ma prawa podskoczyć.
            • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:04
              Gdyby w Polsce jasno pisano w ogłoszeniach jaki przedział finansowy proponuje pracodawca nie trzeba by się bawić w jakieś dziwne: "Nie zatrudnię...".
              • tomash8 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:53
                Oj Ty materialisto wstrętny, przecież ważniejsza od zarobków jest "praca w dynamicznie rozwijającej się firmie", możliwość zdobycia doświadczenia itd, po co komu pieniądze? wink
            • titta Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:47
              Niewykluczone, ze chodzi rowniez o to, ze ludzie wyjezdzajac ucza sie, ze mozna pracowac bez wrzasku i dawania soba pomiatac.
              • psychonautic Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:04
                Otóż to! Tutaj widać przykład szefa- polaczka- laske na niego wykładajcie bo to buc.
        • martishia7 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 11:57
          więc wyw
          > ody na temat niezgodności z prawem mojego ogłoszenia należy potraktować jako ni
          > ezbyt poważne.

          To akurat nie jest do końca prawda. Resztę rozumiem. nie jest istotne czy dyskryminuje Pan ze względu na coś "drażliwego" (wyznanie, orientacja, płeć), czy też ze względu na fakt pracowania wcześniej w UK. To mniej więcej tak samo, jakby pan napisał, że nie zatrudni nikogo ze Stargardu.
          • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:11
            Aby zamknąć temat: proszę o zapoznanie się z art. 18 indeks 3a Kodeksu pracy: tam jest bardzo ładnie napisane, co to jest dyskryminacja: "ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy".
            • martishia7 Chłe chłe 15.09.10, 12:27
              Chłe chłe.
              No ładnie Pan zmanipulował ten fragment przepisu, ale czemu nie wkleił Pan całego? W całości brzmi on tak:

              § 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

              Użycie przed katalogiem zakazanych przyczyn dyskryminacji zwrotu "w szczególności" oznacza, że katalog ten nie jest zamknięty. Zakazane są nie tylko przyczyny wymienione w tym przepisie. O przedstawienie klarownego wywodu na temat wykładni przedmiotowego przepisu, sugeruję spytać swojego prawnika.
              • csk-szczecin Re: Ciężki temat 15.09.10, 12:34
                Oczywiście mógłbym wkleić i cały kodeks pracy... Sądziłem że osoby zainteresowane są bardziej lotne, ale widać nie wszystkie. A więc ciągnę dalej.

                Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych
                z dnia 5 października 2007 r.II PK 14/2007: Do naruszenia zasady równego traktowania pracowników (art. 11[2] kp) i zasady niedyskryminacji w zatrudnieniu (art. 11[3] kp) może dojść wtedy, gdy różnicowanie sytuacji pracowników wynika z zastosowania przez pracodawcę niedozwolonego kryterium, a więc w szczególności, gdy dyferencjacja praw pracowniczych nie ma oparcia w odrębnościach związanych z ciążącymi obowiązkami, sposobem ich wypełnienia, czy też kwalifikacjami.

                Zatem jeżeli jako pracodawca mam merytoryczne uzasadnienie, iż osoby żyjące poza polską dłuższy okres mają mniejsze kwalifikacje do wykonywania określonej pracy z uwagi na brak doświadczenia w polskich realiach systemowo - prawnych, nie można mówić o dyskryminacji.

                Jeśli nadal pozostają wątpliwości, prościej już nie mogę (PS. CSK to również Kancelaria Prawna specjalizująca się w przepisach Prawa Pracy)
                • ally Re: Ciężki temat 15.09.10, 12:41
                  ryzykowne to uzasadnienie, zwłaszcza że część osób powracających z emigracji może mieć wcześniejsze doświadczenie "w polskich realiach systemowo-prawnych".
                  • lulu_oi Re: Ciężki temat 15.09.10, 21:36
                    Może mieć doświadczenie pracy w polskich realiach, ale sprzed kilku lat.
                    Polska przeobraża się teraz bardzo szybko, zamiast "nie poszukuję reemigrantów" trzeba było napisać "wymagane doświadczenie pracy w Europie środkowej" i że to doświadczenie ma być świeże (bo o to de facto chodziło).

                    Również uważam, ze dyskryminacja jest wtedy, gdy dotyczy spraw niemerytorycznych - i tak stanowi przywołana przez pana ustawa. Oczekiwanie od kandydatów doświadczenia (tu: doświadczenia w pracy w Polsce, w ostatnich latach) jakiego wymaga specyfika stanowiska - w moim przekonaniu nie jest dyskryminujące.
                • agacz2905 Re: Ciężki temat 15.09.10, 13:04
                  Orzeczenia sądu (wyroki sądu jakiejkolwiek maści) nie są w naszym systemie prawnym ŹRÓDŁEM PRAWA.
                • cherry.coke Re: Ciężki temat 15.09.10, 13:42
                  > Zatem jeżeli jako pracodawca mam merytoryczne uzasadnienie, iż osoby żyjące poz
                  > a polską dłuższy okres mają mniejsze kwalifikacje do wykonywania określonej pra
                  > cy z uwagi na brak doświadczenia w polskich realiach systemowo - prawnych, nie
                  > można mówić o dyskryminacji.

                  Nie ma takiego uzasadnienia, dopoki sie z taka osoba nie porozmawia. Jesli jest to kryterium kluczowe dla stanowiska, to powinno byc wymienione w ogloszeniu na pierwszym miejscu i stanowic istotna czesc rozmowy kwalifikacyjnej i testow. Wracajacy z Wysp moze miec znakomite doswiadczenie tego typu, a miejscowy lub wracajacy z Japonii moze miec znikome lub zadne. Wlasnie tego typu zakladanie z gory jest istota problemu.

                  Nie wiem, jak jest w Polsce, ale w Irlandii wypisujac tego rodzaju teksty pod nazwiskiem podawalby sie pan na tacy roznym zainteresowanym instytucjom i odrzuconym kandydatom. na tacy z przybraniem wrecz. Gruba, gruba naiwnosc.
                  • the_last_guardian_angel Re: Ciężki temat 15.09.10, 22:47
                    cherry.coke napisała:

                    > Nie wiem, jak jest w Polsce, ale w Irlandii wypisujac tego rodzaju teksty pod n
                    > azwiskiem podawalby sie pan na tacy roznym zainteresowanym instytucjom i odrzuc
                    > onym kandydatom. na tacy z przybraniem wrecz. Gruba, gruba naiwnosc.

                    Niepotrzebnie chyba marnujesz swój czas próbując wytłumaczyć typowemu polskiemu burkowi (opss przepraszam, Panu Pracodawcy) jak jest w normalnym świecie. On nie chce tego wiedzieć.

                    Chce jedynie znaleźć niewolników za 1000PLN miesięcznie do ciężkich, polskich warunków.

                    Biorąc pod uwagę położenie geograficzne Szczecina zastanawiam jak będą takie biznesy działały po otwarciu niemieckiego rynku pracy. Chyba trzeba będzie przeprowadzić jakiś import z Ukrainy....

                    W.
                • d.o.s.i.a Re: Ciężki temat 15.09.10, 13:45
                  > Zatem jeżeli jako pracodawca mam merytoryczne uzasadnienie, iż osoby żyjące poz
                  > a polską dłuższy okres mają mniejsze kwalifikacje do wykonywania określonej pra
                  > cy z uwagi na brak doświadczenia w polskich realiach systemowo - prawnych,

                  A jakiez to merytoryczne uzasadnienie ma Pan na wyglaszanie takich swiatlosci?
                  Na podobnej zasadzie ja moge "merytorycznie uzasadnic", ze hindusi nie umieja liczyc, mezczyznom brak doswiadczenia w realiach biurowych, a homoseksualisci brzydko wygladaja na spotkaniach zarzadu.
                  • klara2010 Re: Ciężki temat 16.09.10, 07:22
                    Oj, lubie cie, naprawde lubie cie.
                    Chociaz nie wiem, czy ten do ktorego adresujesz swoja (swietna) wypowiedc jest w stanie ja pojac? Tam jest pozycja: ja sie dorobilem, moje, moge zatrudnic, albo nie, wszystko zalezy ODEMNIE!!! To niestety jest symptom mlodych, badz tez niedojzalych Demokracji. W mysl: "wolnosc Tomku we wlasnym domku". Oczywiscie wielkie EGO!!!.
                    Prosze mnie zle nie rozumiec, ja nie mam najmniejszego zamiaru sugerowac, ze pracodawca nie ma prawa oczekiwac od potencjanego pracownika kwalifikacji, ale wolnosctomkuwswoimdomku tez nie ma miejsca we wspolczesnym swiecie. Dzieki Bogu i odwaznym ludziom, mamy szczescie do niegoWspolcz. swiata) sie zaliczac.
                    Ogloszenia, ktore dyskryminuja osoby przybywajace z UK, sa SKANDALICZNE!!!!!!!!
                    Tu nie ma usprawiedliwienia zadnego!!!! Kiedys to nazywano : "wolnoamerykanka"....
                • eeela Re: Ciężki temat 16.09.10, 01:27

                  > Jeśli nadal pozostają wątpliwości, prościej już nie mogę

                  Administracja serwisu, na którym się Pan ogłasza, też chyba podziela nasze wątpliwości, bo po otrzymaniu zgłoszenia o nieprawidłowości natychmiast usunęli panskie ogłoszenie.
              • kietka Re: Chłe chłe 15.09.10, 12:38
                przestancie zgrywac sie na niewiadomokogo i dajcie spokoj czlowiekowi, nie chce zatrudniac ludzi powracajcych z emigracji, jego sprawa, rozumiem, ze od razu 95% emam zwija interes i przeprowadza sie do szczecina wink ludzie kochani troche dystansu.
                sama wrocilam zza granicy po 3 latach i wiem, co to polska, młoda emigracja. powinnam byc osobiscie urazona, ale nie jestem, bo za granica nauczylam sie m. in. szacunku do prywatnej wlasnosci. ludziom po powrocie trudno przystosowac sie do polskich warunków i to jest niezaprzeczalna prawda, (szczegolnie ekonomicznie). idzcie zrobic cos pozytecznego.
                • d.o.s.i.a Re: Chłe chłe 15.09.10, 13:50
                  > winnam byc osobiscie urazona, ale nie jestem, bo za granica nauczylam sie m. in
                  > . szacunku do prywatnej wlasnosci.

                  Szkoda, ze nie nauczylas sie szacunku do czlowieka. Dobrze wiesz, ze na Wyspach firma, ktora zamiescilaby taka klauzule nie podnioslaby sie po pozwach.
                  • daje_co_mam Bredzisz 15.09.10, 14:09
                    Od kiedy to uprzejma prosba jest niedozwolona klauzula czy dyskryminacja?
                    Chcesz to wyslij CV, ale skoro jest taka prosba nie licz ze sie odezwie pracodawca.
                    • d.o.s.i.a Re: Bredzisz 15.09.10, 16:05
                      > Od kiedy to uprzejma prosba jest niedozwolona klauzula czy dyskryminacja?

                      Bo dyskryminacja moze byc wyrazona ROWNIEZ poprzez uprzejma prosbe. Jedno drugiego nie wyklucza. Uprzejmie prosimy Murzynow oraz Zydow o nieprzysylanie swoich CV - uwazasz, ze to jest niedyskryminujaca "uprzejma prosba"?
                      • daje_co_mam Re: Bredzisz 15.09.10, 16:19
                        Wg mnie mylisz dwa pojecia.
                        Powiedzenie, ze nie chce sie ludzi pracujacych wczesniej w pewnym rejonie swiata nie da sie porownac z prosba o nieskladanie aplikacji przez Afroamerykanow i Judaistow.
                        • d.o.s.i.a Re: Bredzisz 16.09.10, 11:44
                          > Powiedzenie, ze nie chce sie ludzi pracujacych wczesniej w pewnym rejonie swiat
                          > a nie da sie porownac z prosba o nieskladanie aplikacji przez Afroamerykanow i
                          > Judaistow.

                          A czym konkretnie sie rozni??
            • profes79 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:31
              Pominął pan jeden istotny wyraz na początku wyliczanki - zwrot "w szczególności" świadczący o tym, że wyliczanka nie ma charakteru zamkniętego.
              Chociaż rozumiem pańskie racje - i patrząc po komentarzach na forum nie tylko ja - to jednak takim sformułowaniem ogłoszenia prosi się pan o problemy. Myślę, że sąd uzna takie sformułowanie za dyskryminację - równie dobrze mógłby Pan napisać "nie zatrudniam kobiet" albo "nie zatrudniam rudych".
              Jak pisano wyżej - nie pasują Panu ludzie z doświadczenem z UK? To niech ich pan odsiewa. Jednak w ogłoszeniu takiego warunku zamieścić nie wolno. Pomine już fakt, ze nie każdy w tym UK pracował na przysłowiowym zmywaku - ale to już Pana problem smile
            • antychreza Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:56
              Zapomniał Pan o "w szczególności", co znaczy, ze to wyliczenie nie jest enumeratywne, tylko przykładowe. A po ludzku, w zakres obowiązywania tego przepisu wchodzi miliard innych cech, ze względu na które można dyskryminować. Również wcześniejsza praca na Wyspach. Wyrażenie "w szczególności" nie zostało tam dodane dla ozdoby, właśnie ono stanowi istotę przepisu.
              Jakkolwiek zgadzam się w Pana pierwszym postem, to jednak Pańskie ogłoszenie jest dyskryminujące. Prościej było nie odpowiadać na zgłoszenia takich kandydatów. Wiem, ze to denerwujące przy dużej ilości cv, ale lepsze to niż proces i płacenie odszkodowania.
        • eliksir Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:39
          "BARDZO SZANUJĘ ludzi, którzy nie poszli na łatwiznę za 4,6 funta za godzinę, i mrówczą pracą zdobywali ciężkie doświadczenie w naszym kraju"
          Widac nie ma Pan pojecia czym jest emigracja skoro uwaza Pan wyjazd z wlasnego kraju i odnalezienie sie w obcym srodowisku za latwizne. Nie wie Pan ile wysilku wymaga zalatwienie czegos co w Polsce wydaje sie prosta czynnoscia. Ze wzgledu na obcy jezyk, procedury i czesto spotykana nieprzychylnosc do emigrantow.
          Ponadto bardzo mocno sie Pan trzyma generalizacji, ktora zawsze prowadzi do krzywdzenia jednostki, ktora z powodu jednego szczegolu zostala zaliczona do grupy z ktora poza ta jedna cecha nie ma nic wspolnego.

          Tak, Pana prawem jest wybrac sobie pracownika, bo Pan wyplaca mu pensje. Jendak podkreslanie tego w kazdej wypowiedzi na forum jakiej Pan udzielil fatalnie o Panu (jako pracodawcy) swiadczy. Zycze wiecej "luzu" i ludzkiej zyczliwosci, pomaga zarowno w zyciu osobistym jak i zawodowym, bo czasy gdzie pracodawca wybiera w pracownikach nie trwaja wiecznie, a gdy sie skoncza to ciezko widze przyszlosc Panskiej firmy. No chyba, ze wymagania wzgledem pracowanika w panskiej firmie to tani, bierny ale wierny i koniecznie z "wlasciwym" zyciorysem. Z szukaniem fachowca juz by Panu tak lekko nie poszlo wiec radze nei nastawiac sie na innowacyjne nurty gospodarki.
          • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:48
            Póki co mam w pracy naprawdę wspaniałych pracowników i wielką przyjemnością jest z nimi pracować. Odnośnie zaznaczania kwestii, kto jest pracodawcą i kto płaci wynagrodzenie, proszę wybaczyć, ale część osób, które przyszły do mnie na rozmowę, zachowywało się tak jakby mi robiły łaskę, że będę miał zaszczyt ich zatrudnić. Każdy powinien znać swoje miejsce - ja jako pracodawca muszę stanąć na rzęsach żeby pracownik miał wypłatę na czas, zusy, podatki od wynagrodzeń itp itd. Zazwyczaj wszyscy o tym zapominają, tylko pojawiają się głosy jak w bajce "Gdzie jest Nemo": DAJ DAJ DAJ DAJ DAJ DAJ. A propo luzu: codzienne sytuacje z kontrolami US, ZUS, PIP, Sanepid, Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski - jeszcze więcej luzu? Jakoś w sprawach firmowych nie potrafię....
            • psychonautic Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:06
              W życiu bym nie pracował dla peta jak ty.
            • eliksir Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:24
              A co to ma wspolnego z wczesniejszym miejscem zamieszkania?
              Zatrudnienie to symbioza, pracownik ma pensje, pracodawca zarabia na pracy pracownika. W zdrowych relacjach pracodawca-pracownik nikt nikomu nie robi laski tylko obie strony "ubijaja interes".
              • p-iotr Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 09:50
                >W zdrowych relacjach pracodawca-pracownik nikt nikomu nie robi laski
                Ach ten brak polskich znaków... wink
            • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:37
              A propo luzu: codzienne sytuacje z ko
              > ntrolami US, ZUS, PIP, Sanepid, Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski - jeszcze
              > więcej luzu? Jakoś w sprawach firmowych nie potrafię....

              No a teraz dzieki niefortunnemu ogloszeniu, będzie mial Pan o jeden problem wiecej. Na własne życzenie.
            • wari Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:37
              Teraz dojdzie jeszcze jedna kontrola.
            • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 01:36
              proszę wybaczyć, ale część osób, które przyszły do mnie na roz
              > mowę, zachowywało się tak jakby mi robiły łaskę, że będę miał zaszczyt ich zatr
              > udnić.

              No, to troszkę równowagi Pan doświadczy, bo zwykle to pracodawcy robią łaskę, że zatrudniają...
            • franczii Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 06:23
              Każdy powinien znać swoje miejsce - ja jako pracodawca muszę stanąć na r
              > zęsach żeby pracownik miał wypłatę na czas, zusy, podatki od wynagrodzeń itp it
              > d. Zazwyczaj wszyscy o tym zapominają, tylko pojawiają się głosy jak w bajce "G
              > dzie jest Nemo": DAJ DAJ DAJ DAJ DAJ DAJ.

              Laski nie robisz to akurat twoj zas.rany obowiazek. I to nie jedyny. Maja cie za to nosic na rekach?
              Z taka filozofia i podejsciem do pracownika to nie dziwie sie ze ci Pip, Zus i Sanepid siedzi ci na glowie. Przyzwoitych i nie kombinujacych pracodawcow nie kontroluja non stop.
          • kietka Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:52
            prawda jest taka, ze pracujac w Europie Zachodniej na zamywaku zyje sie łatwiej, niz w Polsce pracujac na stanowisku specjalisty po 2 fakultetach i taka jest niezaprzeczalna prawda. Pracownika fizycznego w UK stac na wakacje, samochod,hobby,mieszkanie, czy domek, a u nas? ludzie na prawde nie znacie zycia. do Pl wrocilam tylko ze wzgledow rodzinnych, zyje sie 1000 razy ciezej mimo pracy w zawodzie na niezlej posadzie (z nazwy i firmy), z placa juz gorzej...
            co do ogloszenia, to faktycznie pisac nie trzeba, zeby odrzucic kandydata i nie ma co generalizowac, jednak, zgadzam sie, ze prywatna wlasnosc to swietosc, jednak u nas nie ma jeszcze tej swiadomosci.
          • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:03
            > losc Panskiej firmy. No chyba, ze wymagania wzgledem pracowanika w panskiej fir
            > mie to tani, bierny ale wierny i koniecznie z "wlasciwym" zyciorysem.

            Chyba widac ze praca dla najostrzejszych olowkow w szufladzie to to nie jest . Najbardziej mnie dziwi wymaganie wyksztalcenia wyzszego, w sytuacji gdy w ogole zadne wyksztalcenie do takiej pracy konieczne nie jest.

            Najpiekniejsze jest to ze pan wspomina o kopiowaniu CV i listach motywacyjnych, a sam nie pofatygowal sie aby wpisac cokolwiek bardziej wyszukanego niz skopiowane z innych ogolszen teksty, brakuje tylko zdania " Praca w mlodym dynamicznym zespole"...widac sie nie przekleilo...tongue_out
        • psychonautic Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:03
          Wybrać z milionów piszesz. Mam nadzieję, że mnóstwo mądych wyjedzie do Niemiec a wówczas będziesz jak pies skamleć. Masz szczęście 'pracodawco - o -mój - panie- za 3 grosze, że Polska jest w dup.ie jeżeli chodzi o rynek pracy. Ludzie wracający z wysp wiedzą jak wygląda normalność i nie zamierzają zapier.dalać 12h dziennie dla ciula jak Ty za 1200 na ręke.
          • daje_co_mam Zluzuj bo Ci zylka peknie 15.09.10, 13:28
            A nie uwazasz ze to dziwne ze zarabiajac tyle, majac prace, w PL chca takie same albo wieksze pieniadze?
            Skoro bylo im tam tak dobrze to po co wracaja?
            • sueellen Re: Zluzuj bo Ci zylka peknie 15.09.10, 14:40
              > Skoro bylo im tam tak dobrze to po co wracaja?

              Wszyscy, którrych znam i którzy wrocili do kraju, podjeli taką decyzję z powodow niezwiązanych z praca. Najczesciej były to powody osobiste, prywatne, rodzinne.
              • daje_co_mam Re: Zluzuj bo Ci zylka peknie 15.09.10, 14:56
                Ale ze niby jakie?
                Tam rodziny nie mogli zalozyc/sciagnac?
                Nie mogli domu/mieszkania kupic?
                Nie mogli do lekarza chodzic?

                A moze ktos z rodziny umarl?
                No sorry, to po co bylo wyjezdzac? I tacy ludzie Ci powiedza ze przeciez nie dla pieniedzy...
                • sueellen Re: Zluzuj bo Ci zylka peknie 15.09.10, 17:16

                  > Ale ze niby jakie?

                  No, osobiste.

                  > Tam rodziny nie mogli zalozyc/sciagnac?

                  Moze nie mogli. Moze maz/zona nie chcieli emigrowac/nie znali języka/musieli opiekowac sie rodzicami. Co czlowiek to inny powod.

                  Np. ja nie moge wrócić do Polski nie rozbijając rodziny, więc nawet gdybym chciała, nie wracam.
          • e.i.t.h.e.l Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:57
            Mam wrażenie, że to jakieś niezrozumienie tematu. Ludzie, którzy w UK pracują jako specjaliści w swoim zawodzie, czyli tacy, którzy są wartościowymi pracownikami, którzy się cenią, mają umiejętności i wiedzę, nie będą w Polsce ubiegać się raczej o pracę biurową, jako jakaś sekretarka, asystentka itd. Oni i tutaj znajdą pracę w zawodzie, a jeżeli są dobrzy, to też będą mogli w ofertach przebierać i raczej nie dostaną najniższej krajowej. Chyba bardziej chodziło tu o osoby, które ja poznałam wyjeżdżając do Anglii na wakacje do pracy 2 lata temu. Byli to młodzi ludzie, zaraz po liceum, niektórzy po gimnazjum, niektórzy rzucili, lub byli wyrzuceni ze studiów. Większość z nich pracowała w jakichś fabrykach, piekarniach, sklepach, sprzątała, opiekowała się dziećmi itp. Ci ludzie byli tam kilka lat. Teraz przyszedł czas, że zakładają rodziny i wielu z nich wraca do Polski. Myślę, że to głównie oni zgłaszaliby się na takie stanowiska, bo nie potrzeba tam specjalistycznego wykształcenia.
            • psychonautic Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:16
              Zdziwisz się, lecz mój przyjaciel wrócil do Polski 7 miesięcy temu- za granicą pracował jako specjalista IT + bankowość wię zarabiał dużo. Jakiej w Polsce pracy szukał? Na pół etatu przekładanie kartek. Zapytałem dlaczego i oto co usłyszałem:
              ''Mam dom dla siebie i rodziny, mam kase na koncie na cięższe czasy- teraz mam czas dla dzieci i żony - pier-ole prace 8h dziennie.''
        • bad_religion Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:19
          Za to nie jest błędem, a wyrazem szacunku i kultury typowej dla pracodawców:
          - nie odpowiadanie aplikującemu w ogóle, zwłaszcza po rozmowie kwalifikacyjnej,
          - wysyłanie sztampowego maila do wszystkich "odrzuconych", czyli "taśmówka",
          - brak zastanowienia się nad treścią ogłoszenia i zamieszczanie w nim banałów i ogólników przez co kandydujący często nie wie na czym praca miałaby polegać, w efekcie nie wie jak dobrze napisać list motywacyjny,
          - półprawdy w ogłoszeniach, które niestety weryfikują się dopiero w pracy,
          - brak informacji o wynagrodzeniu (na zachodzie bardzo częsta praktyką jest podawanie rocznych zarobków w ogłoszeniu),
          - zawyżanie stanowisk (asystentka prezesa okazuje się być sekretarką, dyrektor do spraw klientów okazuje się być zwykłym przedstawicielem handlowym),
          - najidiotyczniejsze pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej - "ile pan/pani chce zarabiać?",
          - ukrywanie firmy pod tajemniczymi "lider w branży", "duży międzynarodowy koncern", przez co zdarza się, że ktoś wysyła CV do własnego pracodawcy (swoją drogą, co by było, gdyby ktoś w CV napisał "znakomity pracownik", "jeden z najlepszych w kraju" zamiast nazwiska?),
          - zatrudnianie pośredników, którzy prowadząc pierwszą rozmowę kwalifikacyjną bądź weryfikując CV nie mają bladego pojęcia o specyfice danej branży.

          A najlepiej to mieć gdzieś pracodawców i pracować na własny rachunek.
          • a.nancy Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:18
            > - ukrywanie firmy pod tajemniczymi "lider w branży", "duży międzynarodowy konce
            > rn", przez co zdarza się, że ktoś wysyła CV do własnego pracodawcy (swoją drogą
            > , co by było, gdyby ktoś w CV napisał "znakomity pracownik", "jeden z najlepszy
            > ch w kraju" zamiast nazwiska?),

            cudne smile
            ja tak zrobię kiedyś smile
          • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 02:34
            Pięknie napisane smile Nic dodać, nic ująć smile
        • bladamery Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:32
          Brawo - gratuluję odwagi i konkretnego podejścia. Brawo,brawo, brawo.
        • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:41
          > Z tego co widzę większość krytykanów nie ma absolutnie pojęcia o prowadzeniu dz
          > iałalności gospodarczej i o faktycznych zasadach obowiązujących na rynku pracy.

          Czego się Pan spodziewa na forum, gdzie większość dyskutantów to matki niepracujące zawodowo wychowujące dzieci?

          Odnośnie przyczyn zawarcia takiej klauzuli muszę zaznaczyć, iż w
          > ostatnich 2 latach przy 6 rekrutacjach miałem około 1000 CV-ek, z czego 75% to
          > ludzie - jak to nazwaliście "odpady" (chociaż moim zdaniem to obraźliwe) z bry
          > tyjskiego rynku pracy. Po zapoznaniu się z tymi osobami osobiście doszedłem do
          > przekonania, że większość osób "na powrocie" nie ma ZIELONEGO pojęcia o życiu
          > w ciężkich POLSKICH warunkach - mają wygórowane w odniesieniu do swoich umiejęt
          > ności wymagania finansowe, zaś doświadczenia w trudnej polskiej specyfice rynku
          > pracy żadnego.

          Tu muszę się zgodzić. Ja takich klauzul nie mogę zawrzeć w ogłoszeniach, ale odczucia mam podobne. Niestety tak jest. Swego czasu przeżyłam odpływ pracowników do UK. Wyjechali wtedy pracownicy najsłabsi, mający najmniejsze perspektywy awansu. Praca (w finansach), którą tam dostali była lepiej płatna ale na tyle mało wymagająca, że mogli ja podjąć po 5 dniowym przeszkoleniu. Teraz wracają, mają wyższe wymagania finansowe, ale jak dla mnie to oni się w żaden sposób nie rozwinęli. Teraz płynnie po angielsku mówi i tak 90% kandydatów, którzy się do mnie zgłaszają, więc praca w Irlandii to z mojego punktu widzenia żaden atut, a raczej przeszkoda.
          • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:45
            Jak uniknac 1000 CV:

            W ogloszeniu:

            - nazwa firmy
            - czym sie zajmuje (wielkosc sprzedazy rocznie/ zasieg dzialalnosci/ mala /duza)
            - wielkosc firmy (ile osob zatrudnia)
            - wielkosc dzialu/liczba osob z ktorymi sie bedzie pracowac

            - Widelki placowe ( w zaleznosci od doswiadczenia placa bedzie sie wahac od 3k-do 4k)
            - Zakres obowiazkow ( stanowiacy wiekoszsc tresci ogloszenia, przyklad tutaj: jobs.efinancialcareers.com/job-4000000000679259.htm), "organizacja biura" to moze byc praca kierownika biura zarzadu w miedzynarodowej korporacji zarzadzajacego sztabem ludzi, albo przekladanie papierow przez pana Zdzisia ( jako podejrzewam jest w tym przypadku)
            - Wymagane wyksztalcenie i dlaczego jest ono potrzebne , np. "osoba z wyksztalceniem wyzszym posiadajaca wiedze specjalistyczna z dziedziny chemii, wymagana do pracy nad projektem badan nad elastycznoscia kauczuku i gabkowatosci gabki"
            - Znajomosc jezyka : Na jakim poziomie ? Umozliwiajaca np. czytanie wiadomosci z prasy branzowej, sprzedaz produktow klientom zagranicznym, prowadzenie spotkan w jezyku obcym czy umiejetnosc zapytania o kawe i pogadania o pogodzie?

            Pracodawca nie szanuje innych tworzac wypociny o "dynamicznym zespole" i "organizacji biura", ale nie szanuje tez siebie i swojego czasu.Czy to takie trudne aby zainwestowac 10 minut, aby pozniej oszczedzic godziny na przewalaniu CV?
            • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 11:40
              tak, tak, daje w ogłoszeniu nazwę dużej i znanej firmy, piszę wymagania: wykształcenie wyższe ekonomiczne, certyfikat ACCA labo CIMA, bardzo dobra znajomość Business English w mowie i w piśmie, co dostaję oprócz 100 CV od ludzi, którzy teoretycznie mogliby starować:

              - 30 cv od mechaników samochodowych
              - 300 cv od pracowników administracji państwowej, którzy co prawda mają wyższe wykształcenie, ale o CIMA nawet nie słyszeli
              - 300 CV od absolwentów wyższych szkół robienia na drutach, którym się wydaje, że nie doczytam, że nie znają angielskiego albo nie mają ACCA .......

              mam wymieniać dalej? Specyfikacja w CV dociera do ludzi inteligentnych, poza tym jest jeszcze wielka szara masa, która marnuje mój czas.
              • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 13:33
                Osa, ja nie pracuje w HR, wiec nie dostaje tego pierwszego "rzutu", rozmawiam z tymi co przejda przez sito, ale praca z firmami rekrutacyjnymi nauczyla mnie dobrego dobierania slow, jesli chodzi o to kogo maja przesiac i podkreslania tego na czym mi zalezy - na poczatku mojej kariery szukajac pracownika troche sie przejechalam na domyslnosci innych ludzi.

                IMO jesli nadal dostajesz duzo zgloszen mimo informacji ze " CIMA/ACCA jest konieczne/ zgloszenia bez tych kwalifikacji nie beda rozpatrywane" ( nie wierze w sumie ze az 600 osob wysle zgloszenie do pracy gdzie wie ze "nie zostanie ono rozpatrzone"- ale moze musze przezyc szok kulturowy aby sie wczuc wink) i jesli zglasza sie do ciebie nadal te 1000 osob, i Ty musisz to sito przejrzec bo prowadzisz mala dzialalnosc, to daj synowi/corce zrobic wklad w maszyne utrzymujaca rodzine i niech wywali wszystkie CV bez wyzszego wyksztalcenia i bez CIMA/ACCA, bedzie o 630 mniej. Stzrelam ze skoro sama przez to przechodzisz od punktu "0" to nie zatrudniasz za wiele osob, a wiec szczesliwie rekrutujesz tez nie za czesto.
                • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:44
                  dynema, ja również nie pracuję w HR i nie dostaję pierwszego rzutu, ale wiem jak ten rzut wygląda i rozumiem człowieka, który musi przy rekrutacji sam być sitem,

          • mnis Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 01:13
            Jest na to tylko jedna rada. Krótki apel do obydwu stron:

            Polacy za granicą: Asymilujcie się z lokalną społecznością i nigdy nie wracajcie na stałe do Polski, bo Wasze przewartościowanie i pozorna znajomość języka wcale Wam w Polsce nie pomogą w znalezieniu odpowiedniego pracodawcy.

            Pracodawcy z Polski: Szukajcie wartościowych pracowników na ostatnich rocznikach studiów magisterskich, by Wam wartościowi ludzie po roku bezrobocia nie uciekli na zmywak i tam nie zmarnowali swego życia. Wasze przewartościowanie też Wam wcale nie pomaga. Zniżcie się czasem do poziomu Waszego szeregowego pracownika, by ten choć na chwilę poczuł, że jesteście takim samym człowiekiem jak oni.

            Osobiście modlę się tylko o jedno: By Polska nigdy nie stała się drugą Japonią. Patrząc z perspektywy szeregowego robola wolę, by w Polsce zapanował system rodem z Wysp Brytyjskich.

            Pozdrawiam wszystkich wykorzystywanych i nie pozdrawiam wszystkich wykorzystujących.
          • golfstrom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 12:00
            > Czego się Pan spodziewa na forum, gdzie większość dyskutantów to matki niepracu
            > jące zawodowo wychowujące dzieci?

            Mój Boże, co tak inteligentna, zapracowana i światła osoba robi na codzień wśród tego motłochu znanego jako "niepracujące matki wychowujące dzieci", które - jak wiadomo - nic mądrego do powiedzenia nie mają?
            Nie wolałabyś brylować w nieco ambitniejszym gronie?

            BTW jaki masz stosunek do swoich pracowników piszących w trakcie pracy na forum?
            • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 12:11
              Nie mam potrzeby brylowania gdziekolwiek.

              Napisałam prawdę o charakterze tego forum, to nie jest forum ebiznesmen tylko emama i większość forumowiczek na tym forum nie styka się bezpośrednio z problemami dotyczącymi prowadzenia biznesu i o nich nie dyskutuje. Tak samo jak to nie jest forum eliteratura piekna i epoezja i nikt tu nie dyskutuje o roli drzewa w poezji średniowiecznej.

              Moja wypowiedź nie miała wydźwięku pejoratywnego. Jeśli masz jakieś kompleksy to nie jest mój problem.
              • golfstrom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 12:18
                Ale powiedz - zatrudniłabyś na odpowiedzialne stanowisko osobę, która dzień w dzień w godzinach pracy pisze na forum ematka?
                • osa551 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 12:59
                  Tak, ponieważ rozliczam pracowników z wyników a nie z dupogodzin. Sama pisuję w godzinach pracy na forum ematka, co nie przeszkadza mi się wywiązywać z moich obowiązków w pracy.
                • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:24
                  Pytanie nie do mnie, ale odpowiem - oczywiście. Dopóki pracownik robi wszystko, co do niego należy, robi to na czas i z akceptowalną jakością, to - brzydko mówiąc - wali mnie, co jeszcze robi w godzinach pracy.
        • annajustyna Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:00
          Co do bledow - nie z rzeczownikami odczasownikowymi piszemy razem, to samo dotyczy partykuly nie z przymiotnikami sad.
        • viriel Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:03
          Przysięgam... padłam z niepohamowanego śmiechu.
          Wymagania jak na STANOWISKO ROKU u PRACODAWCY STULECIA.
          A fakty: kompleksy i zwyczajny brak możliwości sprostania oczekiwaniom finansowym osób które ZARABIAŁY w UK. Taka prawda
          A trudna polska specyfika Drogi Panie Pracodawco wynika z tego że w głównej mierze kombinujecie jakby tu pracownika wyru.ać jak najniższym kosztem.
          Ot co.
        • mol_chemiczny Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:07
          > robienie błędów gramatycznych i ortograficznych
          > w pracy w biurze nie przejdzie!

          Przyganiał kocioł garnkowi.
        • golfstrom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 23:01
          Szanowny Panie

          Nigdy nie pracowałam w WB za 4,6 funta na godzinę. Pracowałam/pracuję za znacznie więcej. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego mój ówczesny pracodawca zaproponował mi podwyżkę, mimo iż wyraziłam chęć powrotu na niepełny etat.

          Płynnie mówię po angielsku, co rok staram się podnosić kwalifikacje uczęszczając na przynajmniej jeden kurs związany z moją pracą.

          W Polsce pracowałam w prężnych firmach, które nie mogły narzekać na brak klientów. To iż jedynie część mojej pensji była wykazywana w zeznaniach podatkowych, spodziewano się po mnie pracy na nadgodziny bez wynagrodzenia (choćby w formie banku godzin) itp. pomijam chwilowo milczeniem
          Mam właściwe podejście do klienta, którego postrzegam jako partnera biznesowego, a nie intruza.

          Czy bardzo się pomylę, jeśli zasugeruję, że osobami o moim profilu również nie jest Pan zainteresowany?

          Pozostaję z szacunkiem

          PS. W krajach zachodnich, skąd do Polski przywędrowało ustawowe pojęcie dyskryminacji, proszenie o zamieszczenie zdjęcia w zgłoszeniu o pracę uważa się za szemraną praktykę.

          PS 2 Oczywiście nie znam osób, z którymi się Pan zetknął. Całkiem możliwe, iż były to tępe, bezmyślne darmozjady, skupione jedynie na tym, by zdobyć pieniądze na opłacenie rachunków. Istnieje jednak prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, iż część z tych osób zdołała przywyknąć do pracodawców, którzy znają pojęcie life-work balance. Może czas aby i Pan się z nim zaznajomił?
        • tede-tede Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 23:50
          Drogi Panie! Proponuję zamiast klauzuli o której mowa, zamieścić proponowane przez Pana wynagrodzenie dla kandydata. Pewnie zamiast 1000 CV miałby Pan 100.

          Poza tym jak już tak sobie marudzimy: pomijając pewne wyjątki to pytam się dlaczego pracodawcy nie ujawniają w ogłoszeniu proponowanych zarobków (albo chociaż telefonicznie jak już wybiorą dane CV); dlaczego pracodawcy marnują w ten sposób czas i pieniądze kandydatów; jak kogoś zarobki nie satysfakcjonują to nie składałby CV i często nie jechał x kilometrów;
          • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 23:59
            Już była odpowiedz. Pracodawca jest górą i ma gdzieś problemy kandydata.
        • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 01:45
          .BARDZO SZANUJĘ ludzi, którzy nie poszli na łatwi
          > znę za 4,6 funta za godzinę, i mrówczą pracą zdobywali ciężkie doświadczenie w
          > naszym kraju.
          (...)
          większość osób "na powrocie" nie ma ZIELONEGO pojęcia o życiu
          > w ciężkich POLSKICH warunkach - mają wygórowane w odniesieniu do swoich umiejęt
          > ności wymagania finansowe
          (...)
          niektóre osoby z tak niewymownie roszczeniowym podejście do życia b
          > ędą szukały jeszcze pracy przez bardzo długi czas. Należy pamiętać, że to praco
          > dawca ma was wybrać "spośród milionów"

          Pan będzie łaskawy nie obrażać ludzi. Nie życzę nikomu znaleźć się w sytuacji, kiedy musi emigrować do takiej pracy, trochę pokory, człowieku. Nie wspomnę, że w WB pracując "na zmywaku" można się utrzymać, a w Polsce dyma się często po kilkanaście godzin za 1500PLN, no, plus, oczywiście, satysfakcja z pracy w "dynamicznym, młodym zespole", "wkładu w rozwój firmy"., bla bla.
          Paskudni, roszczeniowi ludzie, którzy chcą zarabiać godziwe pieniądze, a nie tyrać za 1500 czy mniej.

          > - nie czytanie ogłoszenia do końca (jeśli jest napisany wymóg wyższego wykształ
          > cenia - to po co komuś marnować czas jeśli się takowego nie ma)

          Może to dlatego, że są firmy, gdzie do rekrutacji podchodzi się indywidualnie, a nie na zasadzie odhaczania rubryczek w tabeli. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy wyższego wykształcenia wymaga się nawet od sprzedawców i recepcjonistek, a przy tym często pracodawcy zwisa i powiewa, czy kierunek ukończonych przez kandydata studiów ma coś wspólnego z jego przyszła pracą na danym stanowisku. A sama znam kilka osób, które odpowiedziały na oferty pracy, kiedy nie spełniały wszystkich wymagań, i owszem, zostały przyjęte do pracy.
    • kopx Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:50
      A ja mam pytanie do pana CSK.

      Piszę, pan o listach motywacyjnych jak ze sztancy. Czy naprawdę potrzebuję pan tego listu ? Potrzebuje pan podbudowywać swoje Ego, że ktoś wymyśla jakieś powody dla których chce u pana pracować. Przecież wiadomo, że ludzie chcą pracować po to żeby zarabiać pieniądzę.

      Nigdy nie zrozumiem tego polskiego fenomenu listów motywacyjnych. Ja w swojej firmie nigdy nie wymagam żadnych bzdurnych listów.

      Z dobrego Cv można się wszystkiego dowiedzieć. A jeżli kandydat nie chce mieć dobrego CV to już jego strata.

      Ale podzielam opinię, że ludzie wysyłają CV hurtowo i wszędzie. Nie spełniając z 5 kryteriów np 4 .

      Nie wiem z czego to wynika. Może nauczeni doświadczeniem, że pracodawcy mocno zawyżają swoje kryteria ?
      • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 12:58
        Ja mam troszkę inne zdanie. Czy nie uważa Pan, że rolą listu motywacyjnego nie jest bynajmniej wygłaszanie psalmów dziękczynnych i poddańczych, a wykazanie, że potrafię konstruować krótkie i zwięzłe wypowiedzi na określony temat. Przecież nie napiszę w ogłoszeniu, żeby do CV dołączać wypracowanie z tematu ustawy - prawo o ruchu drogowym. Czytając LM wiem, czy dana osoba jeśli ją poproszę będzie umiała wystosować zgrabne pismo do urzędu czy naszego klienta... Chyba, że żądanie LM też jest niezgodne z prawem.... przecież nic o LM nie ma w KP... nie popadajmy proszę w paranoję... I dziwicie się, że pracodawcy boją się generalnie zatrudniać obcych - wolą ludzi z polecenia ? Dałem ogłoszenie żeby komuś dać pewną i stałą pracę (i zarobić), a dostałem publiczny opiernicz... Chora polska rzeczywistość.
        • jola8181 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:03
          Dostał pan opiernicz nie za chęć dania komuś pracy ale za formę. Ja osobiście nie chciałabym pracować u kogoś z kompleksami.
          • csk-szczecin Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:05
            Tego już absolutnie nie rozumiem....

            jola8181 napisała:

            > Dostał pan opiernicz nie za chęć dania komuś pracy ale za formę. Ja osobiście n
            > ie chciałabym pracować u kogoś z kompleksami.
            • jola8181 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:08
              Wiem, że pan nie rozumie.
            • purpurowa_komnata Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:09
              Chodzi o to,że takie dopiski nie działają na Pan korzyść.
              To Pan wybiera-więc taka klauzula jest zupełnie niepotrzebna.
              • fundrive Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 19:43
                Bo ta klauzula najbardziej działa na korzyść osób do których jest skierowana.
                Nie wiem jaki jest sens włóczenia się po rozmowach kwalifikacyjnych, na które trafiło się głownie dlatego, że pracodawca nie wypadało w bezpośredni sposób określić swoich oczekiwań.
                Pretensje do w/w pracodawcy są wg mnie śmieszne.
                Najbardziej absurdalne stają się one szczególnie wtedy, kiedy ktoś deklaruje, że "nie chciałabym pracować u takiego pracodawcy".
                Takiego tzn jakiego?
                Takiego, który ujawnia swoje kryteria wprost?
                Lepszy byłby gdyby "przeciągnął" Cię przez 3 etapy kwalifikacji a potem przesłał wytworne: "Dziękujemy za zainteresowanie..... Niestety w trakcie rekrutacji zdecydowaliśmy się powierzyć oferowane stanowisko innej osobie... itd"
                • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 19:50
                  fundrive napisał:

                  > Bo ta klauzula najbardziej działa na korzyść osób do których jest skierowana.
                  > Nie wiem jaki jest sens włóczenia się po rozmowach kwalifikacyjnych, na które t
                  > rafiło się głownie dlatego, że pracodawca nie wypadało w bezpośredni sposób okr
                  > eślić swoich oczekiwań.
                  > Pretensje do w/w pracodawcy są wg mnie śmieszne.
                  > Najbardziej absurdalne stają się one szczególnie wtedy, kiedy ktoś deklaruje, ż
                  > e "nie chciałabym pracować u takiego pracodawcy".
                  > Takiego tzn jakiego?
                  > Takiego, który ujawnia swoje kryteria wprost?

                  Takiego, ktory ma durne kryteria i przyparty do muru durnie je uzasadnia. Szef kombinator - marzenie kazdego pracownika.

                  > Lepszy byłby gdyby "przeciągnął" Cię przez 3 etapy kwalifikacji a potem przesła
                  > ł wytworne: "Dziękujemy za zainteresowanie..... Niestety w trakcie rekrutacji z
                  > decydowaliśmy się powierzyć oferowane stanowisko innej osobie... itd"

                  Przeciez on wlasnie dokladnie to robi - nie podajac pensji.
                  • fundrive Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 20:43
                    > Takiego, ktory ma durne kryteria i przyparty do muru durnie je uzasadnia. Szef
                    > kombinator - marzenie kazdego pracownika.
                    Taa.
                    Do tego to pijak!! I Złodziej !!
                    Bo każdy pijak to złodziej!!! smile
                    Ja tu nie widzę żadnego kombinatorstwa. Wręcz przeciwnie. Otwarte stawianie sprawy.
                    Zapewniam Cię, ze tysiące ludzi w Polsce pracuje u pracodawców, którzy są niechętni powracającym emigrantom.
                    Pracują, są często zadowoleni i nawet nie wiedzą, że ich szefowie mają takie a nie inne poglądy.
                    Deklaracja, że Ty nie chciałabyś u niego pracować jest jest tu troche ni w pięc ni w dziewięć bo on nie narzeka raczej na brak chętnych tylko na nadmiar (także tych nie spełniających oczekiwań)
                    Gdybyś była np. jego potencjalnym klientem i napisała : nie chciałabym kupować usług/produktów u kogoś takiego to jeszcze miałoby sens.
                    Akurat też jestem pracodawcą i rozumiem jego podejście (choć akurat nigdy nie składałem podobnych deklaracji i próśb w ogłoszeniach).

                    > Przeciez on wlasnie dokladnie to robi - nie podajac pensji.
                    Nie. Nie robi.
                    Nie "przeciągnie" Cię przez 3 rozmowy kwalifikacyjne bo się na nie nie zgłosisz.
                    Nie zgłosisz się bo nie chcesz u niego pracować
                    Nie chcesz bo nie odpowiadają Ci jego poglądy.
                    Znasz jego poglądy bo je ujawnił.
                    I masz do niego pretensje o to , ze je ujawnia.
                    Trochę absurdalne.
                    • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 23:58
                      > Do tego to pijak!! I Złodziej !!
                      > Bo każdy pijak to złodziej!!! smile
                      > Ja tu nie widzę żadnego kombinatorstwa. Wręcz przeciwnie. Otwarte stawianie spr
                      > awy.

                      Alez nie unos sie tak. Kombinatorstwo widac dokladnie w tlumaczeniach pana. Jego "odsiew" nie zalatwia w ogole sprawy, na ktorej rzekomo mu zalezy. Albo walnal jakas smutna bzdure i teraz kreci, albo chce w ten niezdarny sposob uniknac sytuacji, ze ktos go zabije smiechem uslyszawszy wysokosc pensyjki.

                      > Deklaracja, że Ty nie chciałabyś u niego pracować jest jest tu troche ni w pięc
                      > ni w dziewięć bo on nie narzeka raczej na brak chętnych tylko na nadmiar (takż
                      > e tych nie spełniających oczekiwań)

                      Chyba mnie z kims mylisz. Zapewniam, ze niezaleznie od buractwa pana praca biurowa w Szczecinie nie lezy ani nigdy nie lezala w kregu moich zainteresowan.

                      > Nie. Nie robi.
                      > Nie "przeciągnie" Cię przez 3 rozmowy kwalifikacyjne bo się na nie nie zgłosisz
                      > .
                      > Nie zgłosisz się bo nie chcesz u niego pracować
                      > Nie chcesz bo nie odpowiadają Ci jego poglądy.
                      > Znasz jego poglądy bo je ujawnił.
                      > I masz do niego pretensje o to , ze je ujawnia.
                      > Trochę absurdalne.

                      Przeciez ten pan przeczolga kazdego, chocby z Polski i chocby bez jaj. Jest ewidentnie z tych, co to rozmowe o kasie uwazaja za afront i nietakt. Za to fotka musi byc.
                • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 20:20
                  Ma prawo odrzucić kogo chce ale co on za kryteria ujawnia? Że ma uraz do emigrantów?
                • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 20:52
                  Nie wiem jaki jest sens włóczenia się po rozmowach kwalifikacyjnych, na które t
                  > rafiło się głownie dlatego, że pracodawca nie wypadało w bezpośredni sposób okr
                  > eślić swoich oczekiwań.

                  uważasz że w tym ogłoszeniu są jasno określone oczekiwania? pan skarży się, że dostaje tysiąc podań, a czytałeś jego ogłoszenie?
                  • fundrive Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:24
                    > uważasz że w tym ogłoszeniu są jasno określone oczekiwania?
                    W kwestii postrzegania ew. powracających emigrantów kryteria są b. jasne. A zdanie ich dotyczące doskonale obrazuje uciążliwości z jakimi musi się w tej kwestii borykać wielu pracodawców.

                    pan skarży się, że
                    > dostaje tysiąc podań, a czytałeś jego ogłoszenie?
                    Hmm.
                    Wydawało mi się, że skarżył się na setki podań. Tysiące to może skala po KILKU rekrutacjach.
                    Zapewniam Cię, ze nie trzeba być firmą z "pierwszej pięćsetki" żeby dostawać kilkaset odpowiedzi na ogłoszenie.
                    Założysz firmę, zaczniesz zatrudniać ludzi, poświęcać czas, pieniądze - zrozumiesz Pana.
                    smile
                    • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:32
                      > Hmm.
                      > Wydawało mi się, że skarżył się na setki podań. Tysiące to może skala po KILKU
                      > rekrutacjach.
                      > Zapewniam Cię, ze nie trzeba być firmą z "pierwszej pięćsetki" żeby dostawać ki
                      > lkaset odpowiedzi na ogłoszenie.

                      dobrze niech będą setki i uważasz, że jakby to ogłoszenie nie było sensownie napisane, z podanymi wymaganiami oczywiście, bo trudno nazwać wymaganiami wykształcenie wyższe nie wiadomo jakie i znajomość języka nie wiadomo jakiego i w jakim stopniu, nie byłyby to dziesiątki? a jak mu teraz 200 osób ze znajomością suahili odpowie to czyja będzie wina?
                      • fundrive Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 17.09.10, 11:30
                        Nie odpowie raczej nikt bo znajomość tego języka jest raczej śladowa wiec prawdopodobieństwo takiej aplikacji raczej niewielkie.
                        Pan odniósł się do REALNYCH uciążliwości z poprzednich aplikacji.
                        Pan nie wymienił wielu potencjalnych cech, które w jego oczach dyskwalifikują kandydata czy ew. działają silnie na jego niekorzyść bo widocznie żadna z nich nie występuje u kandydatów z jakąś zwiększoną częstotliwością.

                        Ogłoszeniodawca nie pisał też, że nie życzy sobie np. pijaków i bumelantów bo zasadniczo każdy kto posiada te cechy raczej zdaje sobie sprawę, ze do zalet one nie należą.

                        Widocznie "powracający emigranci" z jednej strony stanowią liczną grupę kandydatów a z drugiej strony często ma w ich przypadku miejsce znaczna rozbieżność pomiędzy ich realną wartością na rynku pracy a ich wyobrażeniami na ten temat.

                        • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 17.09.10, 11:38
                          > Widocznie "powracający emigranci" z jednej strony stanowią liczną grupę kandyda
                          > tów a z drugiej strony często ma w ich przypadku miejsce znaczna rozbieżność po
                          > między ich realną wartością na rynku pracy a ich wyobrażeniami na ten temat.

                          Rozumiem, że pracownicy, który NIGDY nie wyjechali nie mają z tym problemów, znają miejsce w szeregu.
                          • fundrive Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 17.09.10, 14:51
                            Niekoniecznie.

                            Może wśród nich rozdźwięk pomiędzy możliwościami a oczekiwaniami nie jest tak duży i(lub) zdarza się znacznie rzadziej więc są milej widziani przez pracodawcę.
          • nazwakontajuzzajeta Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:51
            jola8181 napisała:

            > Dostał pan opiernicz nie za chęć dania komuś pracy ale za formę. Ja osobiście n
            > ie chciałabym pracować u kogoś z kompleksami.

            wy tu e-mamuśki w ogóle rzadko przejawiacie ochotę do pracy
            za to roszczeniowe jesteście jak mało kto

        • kopx Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:45
          No właśnie ale na jaki temat ? Dlaczego chcę pracować w pańskiej firmie.

          Myślę, że 99% ludzi chcę pracować:

          - bo nie mają pracy
          - bo mają pracę, ale są niezadowoleni z warunków, płacy, atmosfery.

          Nie lepiej na podstawie CV wybrać 20 kandydatowi podczas rozmowy dać do napisania krótki lisy na żądany temat jeżeli to jest taka istotna umiejętność w pańskiej firmie.

          I nie jest tu przytyk do pana, ale do samej instytucji pisania listów motywacyjnych.

          A już rozbijają mnie niedouczone panie z HR, które same mnie znajdują bo pasuję im do jakiejś oferty i proszą mnie o wysalanie CV i LM. No halo, to nie ja szukam pracy tylko one pracownika, więc co do cholery mam motywować.
          • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:03
            > No właśnie ale na jaki temat ? Dlaczego chcę pracować w pańskiej firmie.
            >
            > Myślę, że 99% ludzi chcę pracować:
            >
            > - bo nie mają pracy
            > - bo mają pracę, ale są niezadowoleni z warunków, płacy, atmosfery
            • duzeq Za szybko sie wyslalo... 15.09.10, 15:10
              > > No właśnie ale na jaki temat ? Dlaczego chcę pracować w pańskiej firmie.
              > >
              > > Myślę, że 99% ludzi chcę pracować:
              > >
              > > - bo nie mają pracy
              > > - bo mają pracę, ale są niezadowoleni z warunków, płacy, atmosfery.

              Ale co z tego, ze ktos nie ma pracy czy chce ja zmienic? Ja jako pracodawca musze zaprosic na rozmowe kwalifikacyjna kogos, kto sie przebije z czyms sposrod setek kandydatow. CV samo z siebie jest do tego niewystarczajaca. List motywacyjny - jego styl, uzasadnienie dlaczego chce pracowac akuratnie w tej firmie, co moge do tej firmy wniesc - jest tutaj pomocnym narzedziem, tym bardziej, ze samo CV moze byc mocno napompowane.

              Ponadto dobry list motywacyjny nie jest prosta rzecza do napisania, podczas gdy CV to kwestia niemal jednorazowego wysilku.
        • douglas.beauty Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:52
          Dałem ogłoszenie żeby komuś dać
          > pewną i stałą pracę (i zarobić), a dostałem publiczny opiernicz... Chora polska
          > rzeczywistość.

          Dostal Pan publiczny opiernicz zupelnie slusznie! I radzilabym go potraktowac powaznie.
          Nawet jesli tak sformulowane ogloszenie o prace nie narusza prawa wprost to stanowi cenne ostrzezenie dla potencjalnych aplikantow i zarazem smutny dowow jak daleko nam jeszcze do Europy...
        • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 01:55
          Czytając LM wiem, czy dana osoba jeśli ją poproszę będz
          > ie umiała wystosować zgrabne pismo do urzędu czy naszego klienta...

          Nie, nie wie Pan. List motywacyjny może napisać koleżanka lub, za opłatą, specjalista.

          Dałem ogłoszenie żeby komuś dać
          > pewną i stałą pracę (i zarobić), a dostałem publiczny opiernicz...

          Och, biedny, łaskawy pracodawca, a tak brzydko go potraktowali.

          Chora polska
          > rzeczywistość.

          Chce Pan poznać chorą, polska rzeczywistość? To proszę iść do pracy gdzieś, gdzie nie będzie Pan szefem. Najlepiej do firmy prywatnej :] Wtedy dowie się Pan, co oznacza użyte przez Pana sformułowanie.
      • archeus_pl Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:52
        @kopx.Dokładnie masz rację.Przeglądam ostatnio ogłoszenia o pracę i to też mi się rzuciło na oczy.Byłem bardzo zdziwiony takim warunkiem jaki stawia pracodawca no bo......Przecież ten Tusku żeby wracali.No bo my tu miejscowa hołota to mimo że pracujemy to nic nie potrafimy itd A to materiał wyedukowany ,kwiat rycerstwa polskiego tak świetnie tu wykształceni a tam zdobyli doświadczenia no i ten angielski..............peeerrrrffffeeeeekkkttttt.Miodzio z cebulką.
        I do pana z CSK.Panie mam jedno proste pytanie.Jeżeli pańskie usługi a tak pan określa swój target mają trafiać do "specyficznego" polskiego klienta to na cholerę panu osoba z perfekcyjną znajomością angielskiego?Co jednak my Polacy gęsi i już swojego języka nie mamy?Następna sprawa.Bo o tym już było ale chyba za mało.Polscy pracodawcy są niepełnosprawni umysłowo.Nikogo nie obrażam.Ale jeśli nie potrafi się poprawnie sformułować tak ogłoszenia by jasno i przejrzyście przedstawić swoje wymagania wobec pracownika to czy nie zachodzi podejrzenie że taki pracodawca sam nie wie czego chce?A tak na prawdę nie wie bo się pogubił w swoich zawiłych kombinacjach i często potrzebuje człowieka od wszystkiego,który najlepiej zastąpi i jego proces myślenia.A człowiek od wszystkiego to tak naprawdę od niczego.Czyli taka panna "Nikt" w firmie.Miałem kiedyś okazję podglądać nabór pracowników do małej firmy na jedno stanowisko.Chodziło o sprzedawcę internetowego,który miał jeszcze pełnić rolę administratora e-sklepu i jednocześnie nadwornego informatyka.A wszystko to za 1200 zł.Firma była marna i podupadająca ze względu na rozbuchaną konsumpcję właściciela(kupno kilku samochodów na raz i budowa dwóch domów a wszystko to z jednej marnej firemki.Sic)Praca jak praca.Nie podoba się nie bierz.Tylko ta rekrutacja.Facet przyjął od groma cv wszystkim wyznaczył spotkanie o tej samej porze tego samego dnia w małym służbowym pomieszczeniu zrobiło się tłoczno.A rekrutowani potykali się o siebie.Najśmieszniejsze było to że do rekrutacji wstawiły się na prawdę poważne osoby z solidnym przygotowaniem zawodowym i teoretycznym.Na początku między rekrutami była rywalizacja.Ale jedna kobieta tak coś około 30 (ładna i dobrze ubrana).Nie wytrzymała i po wyjściu z rozmowy powiedziała reszcie o co chodzi.Po 2 minutach w pomieszczeniu zrobiło się pusto.Facet ostatecznie podobno na stanowisko przyjął studenta zaocznego na pół etatusmile Takich przykładów mógłbym mnożyć bez końca.Opowiadał mi pewien znajomy że jego pracodawca tak motywuje swoich pracowników i zamyka im usta co do podwyżki wrzucając do sieci ogłoszenie o pracę na stanowiska tych osób.Oczywiście nie zamierza nikogo nowego przyjmować.Ale patent działa i to jak.Niestety niepełnosprawni umysłowo polscy pracodawcy robią tak często.Ich ogłoszenia w 90% to wydmuszki bez konkretów.Bo jak można zatrudnić pracownika nie wiedząc czego się od niego wymaga lub tak rozciągając wymagania że ich spełnienie nawet dla supermena było by niemożliwe.
        Nieszanowni polscy pracodacy.Bez znajomości ortografii,składni,gramatyki i zwykłego sensu słowa pisanego.Proszę was.Formułujcie swoje wymagania dokładnie na zasadzie.
        1.Jaka to firma i co produkuje?(względnie jakie świadczy usługi)
        2.Jakie są wymagania?Wiek ,wygląd ,konkretnie doświadczenie zawodowe i precyzyjny typ wykształcenia("potrzebuję mechanika na stanowisko logistyka"autentyczne)Czyli potrzebuję ekonomisty po zarządzaniu.Potrzebuję biegłego tłumacza rumuńskiego z certyfikatem znajomości procedur prawnych.
        3.Ilość godzin pracy(nawet w widełkach że od 8-24 na dobę)ale jasno i konkretnie i wynagrodzenie za tę pracę.
        4.Ewentualne wskazanie drogi awansu zawodowego(czy też te rowy będę kopał do końca życia z tym swoim mgr a pani Jola po sp i tak awansuje za długie nogi,bo przecież ze mną pracodawca nie będzie spółkował, to niby czemu ma mnie awansować? )Niestety te cztery postulaty to czarna magia w polskich ogłoszeniach o pracę.Najczęściej jest tak.Przyjmę do biura
        ,dobre warunki pracy(jakie to dobre zdaniem łaskawego pracodawcy to już nie wiadomo-zaginęło w akcji)idealna znajomość niemieckiego i angielskiego,wykształcenie wyższe(sic)A później adresujemy koperty do pana Zdzisia i pani Hani z Obsranej Wólki i po to były potrzebne te wszystkie nasze kompetencje.I tyle.Acha no i jeszcze CV na adres.A później ludzie się zastanawiają skąd tyle spamu mają w skrzynce mailsmileOgólnie polski pracodawca tonie w oparach absurdu rodem z lat 90 minionego XX wieku.A przecież minęło 20 lat.I oni niczego się nie nauczyli ,wciąż w tym samym miejscu.Przecież jeśli źle sformułuję ogłoszenie to czemu jestem zdziwiony że przychodzi 10000 bezsensownych cv.Przecież gdybym ja tak zrobił to po 10 złych cv bym się zastanawiał co jest nie tak z moim ogłoszeniem?Ale nie "dumny" polski pracodawca idzie w zaparte.Wszak to on ma rację i basta.Bo praca jest tu nałogiem a on jest tutaj bogiem.Ot i tyle.Dajesz ogłoszenie o pracę?Napisz konkrety a nie bajkę.Omawiane tutaj ogłoszenie to też bajka.Bo okazuje się że trzeba perfekt znać angielski a klient polski.Gdzie tu sens i logika?Brak.No to może coś się poprawi?Raczej nie.Bo te kwestie nawet dzisiaj są poruszane na GW w artykule o "cudownych ogłoszeniach o pracę" i zawartych w nich pseudo wymaganiach i o tym czym są w rzeczywistości takie magiczne zabiegi.No i dobrze że o tym piszemy.I jedno trzeba przyznać panu z CSK.Że przynajmniej jest odważny i podjął polemikę.Ale lepiej niż żeby był odważny to bardziej skuteczny.I jeśli zredaguje porządnie swoje ogłoszenie,jestem pewien że znajdzie właściwego pracownika a poprzez klarowną propozycję reszta rekrutów znając dokładne wymagania da "se siana" z wysłaniem swojego cv ,bo najzwyczajniej w świecie będzie to w ich przypadku bezcelowe.I oni to zrozumieją.Tylko jaśniej panie a nie jaśnie panie.
        • daje_co_mam Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:16
          Pierdyknales mowe na pol strony a sam sie nie umiesz zastosowac do dwoich porad:
          Bez znajomości ortografii,składni,gramatyki i zwykłego sensu słowa pisanego.
          • archeus_pl Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:13
            @daje_co_mam.
            Poftaram se zastosowac do "dwoich" porad.Tyfko napf fo zle nafisałem.Miftu.
            • daje_co_mam Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:06
              Widze, ze Cie rozbawilem.
              Tylko wyobraz sobie ze czeskie bledy sie zdarzaja. Natomiast ilosc bledow w Twoim wywodzie jest porazajaca... I zarcikami tego nie zmienisz...
              • archeus_pl Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:12
                Cha cha cha przyznaję się bez bicia zrobiłem jednego "orta"," na prawdę". Ponieważ elektroniczny słownik języka polskiego nie odróżnia kontekstu i sensu tego słowa .Dla tego na prawdę nie można liczyć.Ale naprawdę jesteś przeciętny inaczej itd.Drugi błąd to w zasadzie literówka.Teraz pewnie o spójnikach bo w szkole podstawowej wiesz że zdania się nie rozpoczyna od spójnika(chociaż wiesz co to jest spójnik?I jakim rodzajem spójnika jest "bo"?Wątpię i to szczerze.)
                Twoje "czeskie błędy" to obciach roku.Błędnie używasz nieakcentowanych form zaimkowych.I tak nie używa się formy cyt.za tobą"sam sie nie umiesz zastosowac " ,tylko sam nie umiesz się zastosować, przy tym złamałeś żelazną regułę dotyczącą form zaimkowych w szyku zdania.I tak na tak długi tekst błędów u mnie jest sztuk 2.A u ciebie aż 7 plus gramatyczny i stylistyczny.Razem daje 9.W jednym zdaniu cha cha cha.Wiesz co dziecko?Jest takie stare indiańskie przysłowie.Uczył Marcina,Marcina a sam głupi jak świnia.Krowy doić anie na forum.I jeszcze jedno nie użyłem poprawnie kilku form językowych?Kilka błędów stylistycznych?Bardziej niż błędy jest to forma języka potocznego.Nic nie wiesz tak o słowie pisanym jak mówionym.Forum to miejsce wypowiedzi chociaż w formie tekstowej i nie obowiązuje tu rygor poprawnych form językowych.Gdyby to był artykuł to, to by była kompromitacja z mojej strony.Ale to luźne wnioski.I tyle.Wypad kałboju oglądać swoje seriale,albo dokształcać się z zakresu gramatyki,stylistyki i ortografii.Ponieważ ,niektóre słowa bez akcentu gowno znaczą.A ty akcentów nie uznajesz co?"Pierdyknales mowe na pol strony a sam sie nie umiesz zastosowac do dwoich porad"Cha cha cha.
        • ilonka45 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 17:27
          archeus_pl, masz racje, pieknie napisane, myslam, ze to ogloszenie ktos sobie tak dla zartu dal...no, ale ja mam "poprzewracane" w glowie i nie znam "realiow" polskich....
      • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:18
        Listy motywacyjne maja gleboki sens, jesli chodzi o prace wymagajaca doswiadczenia i kwalifikacji. Starajac sie o prace z jakimis wymaganiami technicznymi, pisze taki list, w ktorym zwracam uwage pracodawcy przy jakich konkretnie projektach i technologiach z listy wymagan pracowalam, jak dlugo i z jakimi wynikami. Te informacje sa oczywiscie w CV, ale jest tam tez wiele innych projektow, a w moim interesie jest precyzyjnie i czytelnie przedstawic doswiadczenie istotne dla danej oferty, zamiast zmuszac pracodawce do analizy calego CV.

        Oczywiscie listy typu "chce u panstwa pracowac bo jestem dynamiczna i chce sie rozwijac" to bzdura.
        • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 02:07
          > Oczywiscie listy typu "chce u panstwa pracowac bo jestem dynamiczna i chce sie
          > rozwijac" to bzdura.

          No racja, ale co napisać w LM do pracodawcy, który przedstawia ofertę następująco: "dobre warunki pracy w rozwijającej się firmie, w dynamicznym (co to do cholery znaczy?), młodym zespole, udział w rozwoju firmy"...? wink
    • odzim22 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 13:12
      > "Uprzejmie prosimy o nieodpowiadanie na ogłoszenie przez osoby powracające do k
      > raju z Wielkiej Brytanii i Irlandii."

      Nurtuje mnie dlaczego tylko z WB i Irlandią jest problem, czyżby ci wracający USA, kontraktu w Japonii czy kilkuletniej pracy wolotariackiej w Burkina Faso lepiej pamiętali "życie w ciężkich POLSKICH warunkach"? Nie przypominam sobie żeby jakaś epidemia amnezji, nawiedziła wyspy brytyjskie, chyba że media znowu coś przemilczały.
      • angelinax Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:50
        A mnie irytuje jedna rzecz - że w ogłoszeniach nie ma mniej-więcej wielkości pensji na początek. Taka mała informacja zaoszczędziła by wiele godzin rozmów z kandydatami.
        Bo jak np. ktoś chce pracę zmienić to wiadomo, że na lepsze warunki, odpowiada na ogłoszenie, idzie na rozmowę jedną, drugą i na trzeciej się dowiaduje dopiero, że zarobi tyle a tyle i to mu nieodpowiada to co? "Masa energi psu w ....". Nie lepiej szanować czas swój i kogoś?
        • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:18
          Oczywiscie. Bo ukrywanie oferty finansowej sprzyja pracodawcy. Pracodawcy-ignorantowi, dodajmy, ktory jak nasz pan z CSK woli sprawdzac na tlumach kandydatow, ile moze wydusic i zaoszczedzic, zamiast z gory ustalic kwote, za jaka oplaca mu sie kogos zatrudnic i spokojnie wybrac sposrod tych tylko kandydatow, ktorych ona interesuje. I z tej ignorancji i skapstwa zamiast podac pensje i odsiac tych, ktorzy maja wyzsze wymagania (w tym tych przerazajacych zadufancow z Wysp), wstawia jakies wydumane kryteria, ktore nijak mu w merytorycznej selekcji nie pomoga.
          • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:40
            Cherry, ale jakie wydumane?
            To bardzo okólnikowe kryteria, które każdy z wykształceniem wyzszym mogłby spełnić. Śmiesza mnie, bo wlasnie rozważam mozliwosc aplikowania na inne stanowisko i opis stanowiska miesci się na... 4 stronach!
            A jakie wymagania ma SCK?

            Wymagania:
            - wykształcenie wyższe (jakiekolwiek?)
            - prawo jazdy (kategorii...?)
            - znajomość języka obcego (jakiego i na jakim poziomie?)
            - chęć podnoszenia kwalifikacji (jakich?)
            - komunikatywność (umiejętność wymiany informacji z drugą osobą) - LOL

            Opis stanowiska tez wskazuje, że potrzebują kogoś od zamiatania przez parzenie kawy, po odbieranie telefonow , bieganie po urzedach i wsadzanie papierów w poszczegolne segregatory.
            • dynema Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:54
              Sueellen - napisalam podobnego posta w drzewku smile
              Jak ktos pisze oferte pracy tak ze spelnia ja kazdy kto nie jest kotem, to niech sie pozniej nie dziwi ze dostaje 1000 CV...
            • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:58
              Wydumane jest to "nie z Wysp". Bo ono ani mu nie zalatwi wybranego (a niezakomunikowanego) kryterium znajomosci realiow, ani nie odsieje znaczacej liczby zgloszen. Juz nie mowiac o tym, o jakiej ignorancji geograficznej swiadczy - rozumiem, ze tacy z Hiszpanii czy Niemiec to z pocalowaniem reki beda rozpatrywani smile
          • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:47
            Jak lubie z Toba dyskutowac, tak w tym wypadku uwazam, ze kij ma dwa konce i ze widzisz tylko i wylacznie jeden.

            Pracodawca ma prawo do tego, zeby sposrod kandydatow wybrac takiego, ktory najbardzej mu pasuje pod wzgledem przydatnosci i pod wzgledem finansowym. Jezeli na jego ogloszenie odpowiedzialoby 5 osob, z ktora kazda zazyczylaby sobie nie mniej niz 7 tys, coz, pan pracodowca musialby to przelknac, albo pracowac sam. W sytuacji kiedy zglasza sie 350 osob - coz, tutaj zawsze znajdzie sie ktos, kto zadowoli sie najnizsza suma zaproponowana przez pracodawce. Normalne prawa podazy i popytu. Byc moze tez ktos, kto na poczatku nie chcialby pracowac za np. 1500 zl /gdyby takie wynagrodzenie zostalo umieszczone w ogloszeniu/, na rozmowie kwalifikacyjnej zmienilby zdanie - ja przynajmniej z takim przypadkiem sie spotkalam.
            NIe sadze tez, zeby ktokolwiek, kto ma IQ wyzsze niz 90, probowalby startowac na to stanowisko liczac na 7 tys. Czy nawet 5. Czy tez 3.

            I tak na koniec - gdyby nie to, ze kiedys bylam pracodawca, na pewno podzielalabym Twoje zdanie. Jak czlowiek szuka pracy po studiach, a potem przesiada sie na druga strone biurka, to nagle dociera do niego jak rozne sa te dwa swiaty.
            • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:04
              Tez bylam kiedys pracodawca, malym bo malym ale bylam smile

              Powinnam uscislic, ze w cywilizacji podaje sie widelki, cos w rodzaju €30000-€40000 "depending on experience" albo €60000+ "negotiable". Wtedy zglasza ci sie odpowiedni segment rynku plus jacys zwykli maniacy, ktorych widac na pierwszy rzut oka. I z tym segmentem masz o czym rozmawiac, a jednoczesnie masz pole do negocjacji.

              Ale jesli ten pan sobie woli utrudniac, zeby przyoszczedzic jakas drobna sumke, to jego strata - jego czasu i wydajnosci firmy. Z jego podejsciem to pewnie jest z takich, co to im sie oczka swieca, jak moga zatrudnic taniego pracownika, tylko z tej radosci nie zauwazaja, ze pracownik jest kompletnym mlotkiem.
              • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:15
                Ja tez nie bylam zadnym wielkim pracodawca, ale zobczylam dopiero w momencie rekrutacji dlaczego po studiach tak dlugo mi sie czegokolwiek szukalo. Moze gdyby nam na owych studiach nie wmawiali, ze po naszym elitarnym kierunku pracodawcy sami beda walili drzwiami i oknami, czlowiek szybciej by zmienil nastawienie... Anyway - z Twojego postu wynika, ze istnieja rozne cywilizacje europejskie bo ja, mieszkajac w piatym juz kraju, nie widzialam ogloszen z widelkami. Tzn, owszem, byly, ale dla specjalistow i dyrektorow czegos tam. Wszelki inne ogloszenia sekretarsko-biurowo-administracyjno-helpdeskowo-junior/senior/accountant-key manager-sales rep-cokolwiek obiecywaly prace w zgranej ekipie i "atrakcyjne" zarobki.

                Dlategoz ja panu sie nie dziwie, natomiast samo zdanie o powracajacych z emigracji o ile nie jest zadna dyskryminacja, o tyle jest niezrecznoscia i w zasadzie nie powinno zaistniec.
                • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:19
                  > . Anyway - z Twojego postu wynika, ze istnieja rozne cywilizacje europejskie bo
                  > ja, mieszkajac w piatym juz kraju, nie widzialam ogloszen z widelkami.

                  Serio?

                  Tzn, o
                  > wszem, byly, ale dla specjalistow i dyrektorow czegos tam. Wszelki inne oglosze
                  > nia sekretarsko-biurowo-administracyjno-helpdeskowo-junior/senior/accountant-ke
                  > y manager-sales rep-cokolwiek obiecywaly prace w zgranej ekipie i "atrakcyjne"
                  > zarobki.
                  no to prosze:

                  www.reed.co.uk/job/searchresults.aspx?jto=True&ms=13000.00&mxs=19000.00&ns=True&ss=False&ps=100&nr=200&pg=1
                  • duzeq sueellen 16.09.10, 14:23
                    Wiesz, gdybys troche pomyslala, to bys sie mnie najpierw zapytala w jakich krajach mieszkalam. Bo nie mieszkam i nie mieszkalam w UK.
                    Odpowiedzialam cherry, ktora mieszka w Irlandii. Stad ta uwaga o "roznych" cywilizacjach.

                    Sprawdz sobie chociazby tutaj.
                    www.nationalevacaturebank.nl/werk/vacatures/gelderland/
                    Albo tutaj:
                    www.infojobs.net/jobsearch/search-results/list.xhtml (jak nie rozumiesz, niech ci twoj facet przetlumaczy).

                    OD czasu do czasu pojawiaja sie widelki. Ale rzadko.
                    • sueellen Re: sueellen 16.09.10, 21:50
                      Sam sobie znajdx tlumacza. Nie wiem co w tej Hiszpanii robiłas, ale chyba niczego nie czytałaś. Pierwsze ogłoszenie z Twojej:

                      TRIPULANTE CABINA PASAJEROS.-AUX.VUELO.-AZAFATA/O

                      Salario
                      Salario: 1.500 € - 4.200 € Bruto/mes
                      Comisiones / incentivos: SEGUN HORAS EXTRAS TRABAJADAS
                      • duzeq Re: sueellen 17.09.10, 09:40
                        Ja napisalam, ze NIGDY nie ma widelek, czy ze rzadko sie pojawiaja? Czytaj moje posty zanim zaczniesz sie bezsensownie pluc. Poza tym gdybys tak naprawde umiala szukac informacji, to znalazlabys od razu w ilu ogloszeniach widelki wystepowaly, a w ilu nie. Powodzenia!

                        PS. W drugim linku tez poszperalas?
                        • sueellen Re: sueellen 17.09.10, 11:56
                          Nie mam ochoty prowadzić statystyk, ale slepa nie jestem i widzę ze się pojawiają i to nierzadko, Przejrzalam kilka z tej hiszpankiej stronki i widze że spory procent ogłoszeń ma podaną pensję. W UK tez nie 100% zawiera widełki i co z tego? Po prostu gadasz bzdury i Ci to udowodnilam. W Polsce ze świecą szukać ogłoszeń z pensją.

                          Poza tym gdybys tak naprawde umia
                          > la szukac informacji, to znalazlabys od razu w ilu ogloszeniach widelki wystepo
                          > waly, a w ilu nie. Powodzenia!
                          >

                          Pozostawię to Tobie, - wklej wykresy jak skończysz tongue_out

                          > PS. W drugim linku tez poszperalas?

                          Nie, nie mam na to czasu.
                      • duzeq A tutaj masz kolejny link 17.09.10, 09:46

                        www.net-empregos.com/ofertas/
                • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 23:47
                  W Irlandii dokladne wynagrodzenie (widelki badz nawet jedna suma, z reguly i tak negocjowalna, ale w gore a nie w dol) byla do niedawna standardem. Nawet w pracach banalnych, fizycznych, sprzataczych itp. Stawka roczna za stala prace, dniowka za kontrakt badz godzinna za dochodzaca.

                  Od jakiegos roku pojawiaja sie juz "slepe" ogloszenia, co jest czysta reakcja pracodawcow na fakt przybycia pracownikow na rynku na skutek recesji. Ale i tak z reguly rozmawia sie o tym przy pierwszym kontakcie twarza w twarz, przynajmniej o widelkach. To w koncu rekrutacja, a nie loteria.

                  Osobiscie nawet nie spojrzalabym na ogloszenie bez widelek, bo musi byc tam cos niehalo. Ostatnio zmienialam prace, widelki byly, na pierwszej rozmowie ustalilismy, ze rozmawiamy o gornej ich polowie, na drugiej uslyszalam oferte i wynegocjowalam jeszcze ciut wiecej plus review za rok. Nikt tu sie nie bawi w kotka i myszke, przynajmniej nie w moim sektorze. Pracodawca wie, czego chce i ile jest to dla niego warte, pracownik wie, co chce osiagnac - proste.

                  A nie jakies wiktorianskie podchody, gdzie wzmianka o pieniadzach to jak pierdniecie w towarzystwie i pracodawca dostaje wypiekow z zazenowania.
                  • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 14:33
                    Ja wiem gdzie moze byc pies pogrzebany.
                    UK ma widocznie inne standardy, bo sueellen tez mi rzucila jakis link do ofert, ze niby co ja tu opowiadam, ze nie ma widelek. Sama sprawdzilam u siebie i w innych krajach - widelki wystepuja, ale rzaaaaaaaaaaadko - tak jak juz mowilam.
                    Jak juz dojdzie do rekrutacji, to oczywiscie, ze sie rozmawia o pensji. Widelki, ustalona przez prawo kwota (CAO) w zaleznosci od zawodu, mozliwosci pracodawcy. Ale nie ma tego w ogloszeniach. Twoja branza ma zazwyczaj widly podane, chociaz tez nei zawsze. Ale dlatego, ze to jest specjalistyczna branza.

                    Tak wiec atakowanie tego goscia, ze nie podal widelek jest po prostu przeniesiem irlandzkiego myslenia na grunt polski, ale zapewniam, ze Polska nie jest wyjatkiem. Raczej UK nim jest.
                    • odzim22 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 16:02
                      Nikt nikogo nie ma zamiaru wtłaczać w jukejowskie standardy. To tylko taka sugestia. Wprowadzając w życie ten 'nowatorski' pomysł, nasz biedny urobiony po uszy i prześladowany przez aparat administracyjny przedsiębiorca, mógłby zaoszczędzić swój cenny czas i pieniądze poprzez skuteczny odsiew tych darmozjadów z "wygórowanymi wymaganiami finansowymi". Takie niestandardowe zachowanie na pewno bardziej się opłaci, niż zamieszczanie równie niestandardowych klauzul jak ta, która zainspirowała ten wątek.
                      • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 16:35
                        Poniewaz praca biurowa nie wymaga szczegolnej specjalizacji, a podanie zarobkow w ogloszeniu nie jest obowiazkiem pracodawcy wiec zapewne odbedzie sie to tak, ze pracodawca przejrzy cefalki, odezwie sie do kilkunastu osob i zapyta: a ile chcial(a)by pan/-i zarabiac? I wybierze najrozsadniejsza oferte.
                        I zeby nie bylo, ze to polski burak - we wszystkich krajach (o ile widelki nie byly podane w ogloszeniu) slyszalam to samo pytanie na rozmowach kwalifikacyjnych. Tak wiec czepianie sie o brak widelek jest mocno bezsensowne, natomiast, jak juz powiedzialam, sama klauzula nie byla potrzebna - wystarczylo dac standardowa, ze nie bedziemy odpowiadac na wszystkie zgloszenia.

                        nasz biedny urobiony po usz
                        > y i prześladowany przez aparat administracyjny przedsiębiorca.

                        Tak, przedsiebiorca w Polsce jest wyjatkowo mocno przesladowany przez aparat administracyjny i rozumiem tego goscia o tyle, ze skoro trzeba plywac caly rok w papierach, a na dodatek efektywnie generowac kase, zeby zlodziejskim instytucjom zaplacic, to on chce przynajmniej miec cos do powiedzenia przy zatrudnianiu ludzi. Tutaj wyszlo niezrecznie, ale ja go nadal rozumiem.
                        Jak ktos byl cale zycie pracownikiem, to tego w zyciu nie pojmie.
                        • odzim22 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 17:40
                          > Poniewaz praca biurowa nie wymaga szczegolnej specjalizacji, a podanie zarobkow
                          > w ogloszeniu nie jest obowiazkiem pracodawcy wiec zapewne odbedzie sie to tak,
                          > ze pracodawca przejrzy cefalki, odezwie sie do kilkunastu osob i zapyta: a ile
                          > chcial(a)by pan/-i zarabiac? I wybierze najrozsadniejsza oferte.
                          Każdy ma swój system, ja zasugerowałem ten który wydaje się być bardziej efektywny jeżeli chodzi o odsiew przeceniających się kandydatów, bo na tym chyba najbardziej zależało panu przedsiębiorcy.

                          > Tak, przedsiebiorca w Polsce jest wyjatkowo mocno przesladowany przez aparat ad
                          > ministracyjny i rozumiem tego goscia o tyle, ze skoro trzeba plywac caly rok w
                          > papierach, a na dodatek efektywnie generowac kase, zeby zlodziejskim instytucjo
                          > m zaplacic, to on chce przynajmniej miec cos do powiedzenia przy zatrudnianiu l
                          > udzi. Tutaj wyszlo niezrecznie, ale ja go nadal rozumiem.
                          > Jak ktos byl cale zycie pracownikiem, to tego w zyciu nie pojmie.
                          Jako pracujący na własny rachunek nie qmam w ząb, chyba że to się nie liczy? Też mam swoje dziwactwa co do profilu ludzi których dobieram sobie do podwykonawstwa, (podejrzewam że mogą one być większe niż pana przedsiębiorcy) - pare razy mocno się naciąłem, ale uzewnętrznianie się w ogłoszeniach uważam za trochę, hm, nieprofesjonalne. Tak samo jak praktycznie publiczne płakanie w mankiet na obciążenia fiskalne i biurokrację, stąd zresztą mój ironiczny ton. To wolny kraj nie ma administracyjnego przymusu prowadzenia firmy.
                          • duzeq Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 19:38
                            > Każdy ma swój system, ja zasugerowałem ten który wydaje się być bardziej efekty
                            > wny jeżeli chodzi o odsiew przeceniających się kandydatów, bo na tym chyba najb
                            > ardziej zależało panu przedsiębiorcy.

                            Na pewno kazdy ma swoj system, ale mam wrazenie, ze czesc osob, i to niekoniecznie powracajacych z emigracji, ma nieco zawyzone oczekiwania finansowe w stosunku do swoich umiejetnosci, a na rozmowie kwalifikacyjnej mozna dojsc do porozumienia.
                            Pamietam jak musialam sama kogos znalezc na podobne stanowisko, nie bylo to w Polsce, wiec jednym z warunkow byl angielski na komunikacyjnym poziomie (napisalam to w ogloszeniu) i podalam widly. Nie bylo to duzo, ale jak na obowiazki - wystarczajaco. NIe odbiegalam tez za bardzo od przecietnej placy. POniewaz bylo to w kraju, ktory jezykow uczy sie niechetnie, zglosilo sie niewielu kandydatow, jeden z nich powiedzial, ze jak tego nie podwoje, to nie mamy co zaczynac rozmowy. Ok, powiedzialam, mozemy myslec o podwojeniu, ale przeprowadzimy rozmowe po angielsku.
                            O zesz. Spadlam z krzesla, ze za taki "komunikacyjny" angielski mialam podwoic stawke.
                            Za drugim razem nie podalam widel, zglosilo sie duzo wiecej osob, wybralam laske, ktora mowila w miare ok i ktorej placa sie nie do konca podobala, ale poniewaz miala dziecko, a ja moglam jej zaoferowac duza elastycznosc - zgodzila sie. Nie moglam tego podac wczesniej w ogloszeniu, a tak i wilk byl syty, i owca cala.

                            To wolny kraj
                            > nie ma administracyjnego przymusu prowadzenia firmy.

                            Oczywiscie. Ale nie kazdy lubi miec szefa nad soba i lubi, to co robi, tylko czasem pewnie marzy o tym, zeby w Polsce mozna bylo prowadzic dzialalnosc jak np. w Stanach. Zalozenie firmy odbywa sie bez zbednych biurokatyzmow, a ksiegowosc to, za przeproszeniem, byle glupol sobie moze bezstresowo odwalic. Nie wiem jak teraz, ale kiedys mozna sie bylo martwic tylko o pozyskiwanie klientow, skuteczny marketing i odpowiedni poziom uslug - panstwo, jezeli nawet duzo nie pomagalo, to przynajmniej nie przeszkadzalo. NIe sadze, zeby w Polsce, lokujacej sie gdzies na 180 bodaj miejscu w rankingu dotyczacym wolnosci gospodarczej, cos takiego bylo w ogole do pomyslenia.
                    • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 16:50
                      > Ja wiem gdzie moze byc pies pogrzebany.
                      > UK ma widocznie inne standardy, bo sueellen tez mi rzucila jakis link do ofert,
                      > ze niby co ja tu opowiadam, ze nie ma widelek. Sama sprawdzilam u siebie i w i
                      > nnych krajach - widelki wystepuja, ale rzaaaaaaaaaaadko - tak jak juz mowilam.
                      > Jak juz dojdzie do rekrutacji, to oczywiscie, ze sie rozmawia o pensji. Widelki
                      > , ustalona przez prawo kwota (CAO) w zaleznosci od zawodu, mozliwosci pracodawc
                      > y. Ale nie ma tego w ogloszeniach. Twoja branza ma zazwyczaj widly podane, choc
                      > iaz tez nei zawsze. Ale dlatego, ze to jest specjalistyczna branza.
                      >
                      > Tak wiec atakowanie tego goscia, ze nie podal widelek jest po prostu przeniesie
                      > m irlandzkiego myslenia na grunt polski, ale zapewniam, ze Polska nie jest wyja
                      > tkiem. Raczej UK nim jest.

                      Moze to faktycznie anglosaska kultura pracy? Nie wiem, jak jest w Stanach - nasza firma-matka z USA oglasza sie ze stawkami, ale moze to nie jest norma. Niemniej maja tam strony takie jak np. glassdoor.com, gdzie mozna sie niezle zorientowac w placach.

                      Bo nie chodzi o samo podawanie placy w ogloszeniu, tylko o cala przejrzystosc rynku. W Polsce z tego watku widac podejscie "dzentelmeni nie rozmawiaja o pieniadzach", co w przekladzie na brutalna rzeczywistosc oznacza "chce cie wycyckac, pracowniku" wzglednie "nie mam pojecia, czego moja firma oczekuje od tej rekrutacji". Przeciez jesli jakas wazna osoba jak kolezanka wyzej nie ma pojecia, czy jakies konkretne stanowisko jest warte 2tys czy 12tys, to chyba ktos mocno na glowe upadl. Po co zawracaja tylek kandydatom i sobie? To chyba podstawy finansowania firmy - wiedziec, ile kasy ma przyniesc firmie dane stanowisko oraz jaka czesc tej kasy nalezy dac pracownikowi, zeby osiagnac optimum stosunku wydatku do jakosci pracy. Te kwote sie odklada na kupke, a nastepnie szuka jak najlepszego pracownika, jakiego mozna za nia kupic. Nie ma zadnego powodu, dla ktorego przy pierwszym kontakcie osobistym nie mozna podac kandydatowi zakresu finansowego, w jakim sie poruszamy (jako bazy do negocjacji oczywiscie). Tylko do tego trzeba miec po prostu ustalony budzet na to stanowisko, a nie usilowac rozgrywac kandydatow przeciwko sobie w gierkach "kto nizej zejdzie z wymaganiami na trzecim etapie, a moze na czwartym cos sie jeszcze ugra".

                      Z kolei jesli siatka plac na rynku jest przejrzysta, to wiesz dokladnie na zywych, indywidualnych, aktualnych przykladach, ile jestes wart, ile mozesz osiagnac za dwa/piec/pietnascie lat, ktore sciezki warto z ta perspektywa wybierac, a ktorych nie.

                      Kosmos nie? smile
                      • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:29
                        >Nie wiem, jak jest w Stanach - nasza firma-matka z USA oglasza sie ze stawkami, ale moze to >nie jest norma.

                        A moja amerykańsko-brytyjska nie ogłasza, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?
                        • cherry.coke Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:56
                          crises napisała:

                          > >Nie wiem, jak jest w Stanach - nasza firma-matka z USA oglasza sie ze staw
                          > kami, ale moze to >nie jest norma.
                          >
                          > A moja amerykańsko-brytyjska nie ogłasza, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam
                          > Pan zrobi?

                          Nic wam nie zrobi, poza tym, ze czesc specjalistow zleje takie ogloszenie, bo nie bedzie im sie chcialo z wami uzerac, a ty dalej bedziesz zalewana CV planktonu, na ktore bedziesz dalej narzekac.
                          • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 17.09.10, 14:14
                            Ale ja wcale teraz nie szukałam specjalisty. Zresztą specjalisty w naszej branży nie szuka się przez ogłoszenia w uczelnianych biurach karier. Szukałam świeżynki zaraz po studiach albo i to nawet nie. W zasadzie nie wymagam wiele, tylko niestety, ci kandydaci byli w większości jak marsjańskie pustynie - inteligentnego życia nie wykryto.
      • angelinax Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 14:51
        Nadmienię jeszcze, że bardzo często pytanie o płace na pierwszej rozmowie dyskwalifikuje kandydata....
        • kosm.aty Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:03
          > Nadmienię jeszcze, że bardzo często pytanie o płace na pierwszej rozmowie dyskwalifikuje kandydata....

          Łał, a niby czemu? Po co tracić czas swój i pracodawcy na kolejne etapy jeśli kasa nas nie satysfakcjonuje?
          • madzioreck Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 02:11
            > Łał, a niby czemu? Po co tracić czas swój i pracodawcy na kolejne etapy jeśli k
            > asa nas nie satysfakcjonuje?

            A to już pracodawców pytaj big_grin
            • kosm.aty Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 19.09.10, 11:31
              > A to już pracodawców pytaj big_grin

              Chyba lekka przesada. Kiedy szukałem pracy to na pierwszej rozmowie pracodawcy sami pytali jakie są moje oczekiwania finansowe. Z resztą żona podobnie, pierwszy telefon i już się pytają czy tyle, a tyle satysfakcjonuje, bo niestety, ale więcej nie są w stanie dać.
      • szymama Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:21
        zarowno ja jak i moj maz pracujemy w Uk jako specjalisci w swoich zawodach. Nigdy, przenigdy i za zadne pieniadze nie wrocilambym do Polski i polskiego pracodawcy. Nie chodzi tylko o pieniadze. Chodzi o kulture pracy. O to, ze kazdy pracownik jest szanowany i doceniany. O to, ze pracujac juz tyle lat NIGDY nie slyszalam, ze moj szef na kogos krzyczy czy nie daj boze dyskryminuje. Pracuje z ludzmi z roznych krajow i kontynentow, z roznym wyksztalceniem i rozna orientacja seksualna.
        I majac juz jakies doswiadczenie w moim zawdodzie WIEM, ze polscy pracodawcy to w wiekszosci zakompleksione dupki nie warci, zeby dla nich pracowac. Nigdy, nigdy, nigdy!!!
        • carmita80 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 15:49
          szymama napisała:

          > zarowno ja jak i moj maz pracujemy w Uk jako specjalisci w swoich zawodach. Nig
          > dy, przenigdy i za zadne pieniadze nie wrocilambym do Polski i polskiego pracod
          > awcy. Nie chodzi tylko o pieniadze. Chodzi o kulture pracy. O to, ze kazdy prac
          > ownik jest szanowany i doceniany. O to, ze pracujac juz tyle lat NIGDY nie slys
          > zalam, ze moj szef na kogos krzyczy czy nie daj boze dyskryminuje. Pracuje z lu
          > dzmi z roznych krajow i kontynentow, z roznym wyksztalceniem i rozna orientacja
          > seksualna.
          > I majac juz jakies doswiadczenie w moim zawdodzie WIEM, ze polscy pracodawcy to
          > w wiekszosci zakompleksione dupki nie warci, zeby dla nich pracowac. Nigdy, ni
          > gdy, nigdy!!!


          Ale polskim pracodawcom jak i niektorym udzielajacym sie w tym watku wydaje sie, ze PL to pepek swiata, oni tacy wyksztalceni, madrzy inteligentni, kariery robia, rozwijaja sie, a ci w UK to durnie, nic nie potrafia tylko, ze jakos na rozwoj kraju, na dobra sytuacje ekonomiczna i zadowolenie spoleczenstwa to sie nie przeklada. Wszystko w tym Pl lezy i kwiczy, tiaa no i w UK z powodu kryzysu ciezej tyle, ze Wyspy sobie poradza, a PL ze swoja silna wyksztalcona i ambitna rzesza pracownikow nawet za 20 lat nie nie osiagnie poziomu UK z czasow kryzysu. Wypowiedzi co niektorych upewniaja mnie tylko w przekonaniu ze tam sie nic nie zmieni, ze polskie bagienko-piekielko ma sie dobrze, a dla niektorych umniejszanie wartosci tych co wyjechali jest jedyna droga do podniesienia wlasnej. Zwrocilas uwage na kulture pracy i slusznie bo to w PL nieznane, zreszta czego sie spodziewac jesli dyskryminacja ludzi chocby ze wzgledu na wiek wciaz kwitnie. Zalosne. Mam podobne odczucia co do polskich pracodawcow, nigdy, przenigdy, tu mam prace w biurze, w instytucji panstwowej i jestem szczesliwa.
          • rosapulchra-0 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:00
            zgadzam się z przedmówczyniami!
        • sueellen Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 16:16
          > zarowno ja jak i moj maz pracujemy w Uk jako specjalisci w swoich zawodach.

          my tez

          Nig
          > dy, przenigdy i za zadne pieniadze nie wrocilambym do Polski i polskiego pracod
          > awcy.

          I tu sie nie zgodze do konca. Kazde uogólnianie jest złe. Pracowałam lata w PL i , roku w UK. W Polsce mialam bardzo fajne szefostwo, w UK na poczatku nie (mala firma w dodatku na skraju bankrudztwa - przysedl kryzys i ja zmiotło). Teraz pracuje w wielkiej korporacji i jest dokladnie tak jak piszesz. Prawd jest, że jesli ma sie w UK gdzikolwiek pracować, wynajmowac dom, korzystac z usług to najbezpieczniej u Anglika. Inne nacje maja wpojony szacunek do czlowieka na najrożniejszym poziomie.
        • beverly1985 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 17:30
          Co za bzdura, nigdy w życiu nie byłam dyskryminowana z jakiegokolwiek powodu w polskich firmach, nikt na mnie nie krzyczał, nit nie zadawał osobistych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej. Mogę jedynie narzekać na zbyt niskie pensje na początku drogi zawodowej.
          • anais_ Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 19:58
            no tak - ponieważ ty nigdy się z tym nie spotkałaś, znaczy że to bzdura i nic takiego się nie zdarza
            hue hue hue
          • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:39
            Pod tym mogę się tylko podpisać. Czy ja mam jakieś wielkie szczęście, że mając 4. w życiu pracę nigdy nie zetknęłam się mobbingiem, dyskryminacją, niekulturalnym traktowaniem, pytaniami na tematy osobiste, nadmiernym nadzorem, zmuszaniem do pracy w nadgodzinach bez rekompensowania tego, innym łamaniem praw pracowniczych tudzież paroma innymi ponoć powszechnymi bolączkami trapiącymi polskich pracowników...?

            (Też niewiele zarabiałam na początku 1. pracy (jeszcze na studiach), ale to się błyskawicznie zmieniło.)
            • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:49
              > (Też niewiele zarabiałam na początku 1. pracy (jeszcze na studiach), ale to się
              > błyskawicznie zmieniło.)

              A jaką ktoś ma mieć gwarancje, że to się zmieni? Dzisiaj nie ma tak szybkich awansów czy podwyżek pensji jak jeszcze 10 lat temu. Podobno za chwilę oberwiemy kolejnym kryzysem.
              • crises Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:02
                Gwarancję to najwyżej możesz mieć jak se kupisz nową pralkę.

                Niemniej jednak dziś musiałam przekonstruować cały budżet naboru, bo zamiast 3 pracowników bez doświadczenia będzie 2 bez i jedna osoba z doświadczeniem (niewielkim bo niewielkim, ale jednak), co będzie mnie kosztować więcej o konkretną czterocyfrową kwotę.
                --
                A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
                możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
                • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 22:30
                  No właśnie, nie każdy kandydat może (bo nawet nie chce) zaczynać od tysiąca złotych. Zawłaszcza jak ma doświadczenie. Oczywiscie wiem, wszyscy kandydaci to durnie z aspiracjami wink
    • lilka69 dlaczego to cie dziwi i zlosci? 15.09.10, 15:22
      a moim zdaniem pracodawca ma prawo dobierac sobie tak pracownikow jak chce. ty szukalas dla siebie jakiegos pracownika? nainie, pania do sprzatania? mialas okreslone preferencje?

      ja tak-tylko mloda 21-27 lat. i studentka bo z przyglupami nie chcialoby mi sie rozmawiac.
      • kurier.z.londynu Re: dlaczego to cie dziwi i zlosci? 15.09.10, 15:46
        Argumentacje szefa CSK sa tak zenujace, ze to nie moze byc wymarzony pracodawca. Gdybym mial taka mozliwosc to zostalbym na zmywaku w UK niz zmagal sie z jego wizja swiata w Szczecinie... Na Zachodzie takie czlowiek bylby zdyskwalifikowany, jako dobry pracodawca. I nie jest wykluczone, ze w tym tkwi problem. Strach przez zatrudnieniem osoby bardziej swiadomej od siebie samego. A argumenty o tym, jacy sa to ludzie to zwykle mydlenie oczu.
      • sueellen Re: dlaczego to cie dziwi i zlosci? 15.09.10, 15:52
        Tak, ja szukam niani. Jeden z punktów brzmi tak:
        Speak Polish, English or Spanish to a fluent and Mother tongue level.

        Czyli biegła znajomosć (na poziomie native) jednego z trzech języków. Oznacza to tyle, że chcę nianie polską, angielska albo hiszpańską. Nigdzie jednak nie napisalam, że nie chce Hinduski, niemki, Wloszki czy Bułgarki albo ze chce Polke, Angielke czy Hiszpankę bo byłaby to dyskryminacja. Nikt sie do mojego ogłoszenia przyczepić nie moze.

        Jakby pan specjalista od prawa pracy kierowcow pomyslał, to też by ogłoszenie skonstrułował tak by tej dyskusji wcale nie wywoływac.

        > ja tak-tylko mloda 21-27 lat. i studentka bo z przyglupami nie chcialoby mi sie
        > rozmawiac.


        I tak napisałaś w ogłoszeniu?
        • plsk Re: dlaczego to cie dziwi i zlosci? 15.09.10, 16:50

          Ludzie, o co Wy się sprzeczacie? O jakiś rodzaj dyskryminacji, czy źle podpisaną ofertę pracy. Prawda jest taka, że do Anglii wyjeżdżają debile - dosłownie debile. Ale nie wszyscy są owymi debilami. Max 5 proc. młodych ludzi emigrujących jest jak najbardziej normalna i trzeźwo (dosłownie i w przenośni) patrząca na rzeczywistość. Osobiście wyjechałam na 1,5 roku i też ktoś może mnie zdeskwalifikować tylko dlatego, że opuściłam Polskę. I w sumie chba tak się dzieje, ponieważ od jakiegoś czasu wysyłam CV i nie dostałam żadnej odpowiedzi, ani jednego telefonu. Po przeczytaniu powyższych postów mogę dojść tylko do jednego wniosku - ludzie, którzy wyjechali nie mają najmniejszych szans na podjęcie normalnej pracy w Polsce. Dlaczego? Z jednego banalnego powodu - wszytskei te przygłupy wracające do kraju myślą, że góry przenosić będą i pokazują światu jaki to Polak na emigracji jest. Z drugiej strony nie dziwie się Paniom z HR - mnie również szlag by trafił. Właściwie to trafił, dlatego z Anglii wróciłam. Emigracja i powrót jest jak błędne koło - jak wyjedziesz, to możesz wrócić, tylko po co? Żeby ktoś inny traktował Ciebie jak człowieka drugiej kategorii, bo jakiś debil przed Tobą zrobił reklamę ludzi emigrujących?
          • sueellen Re: dlaczego to cie dziwi i zlosci? 15.09.10, 17:20
            sorry, ale sam jestes debil...
            Jesli nikt cię nie chce zatrudnic to nie dlatego, że z Wysp wrócilaś tylko dlatego, że:
            a) masz marne CV/źle napisane/niedopasowane do stanowiska na jakie kandydujesz
            b) kandydujesz na nieodpowiednie stanowiska
            Poza tym, łatwiej zwalić wine na innych nie widząc własnych blędow
    • gaugan4 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 17:08
      Rzeczywiście Pan ze Scecina ma problem niczym rolnik z Kobierzyna. Tylko, że nie potrafił go odpowiednio rowiązać. Skoro uważa, że osoby wracające z UK mają wygórowane żądania jeśłi chodzi o płacę, wystarczyło podać rzeczywistą płacę w ogłoszeniu jaką oferuje na dane stanowisko, a otrzymałby o kilkadziesiąt procent mniej CV i problem z głowy.
      • veryok w sumie przykro 15.09.10, 17:35
        mi sie zrobilo. z faktu emigracji uczynic kryterium naboru, kosmos. niech pan sprecyzuje kogo szuka, co ta osoba ma umiec i ile pan placi. praca to trnasakcja dla OBU stron, nie wyswiadcza pan nikomu laski placac komus za prace. mysle, ze nigdy pan nie pracowal za granica i nie wie, ze emigracja to wielka szkola charakteru. szczegolnie wieloletnia. to, ze 90 proc. mlodycvh polakow mowi po angielsku to bajki. wielkokrotnie widzialam panike w oczach na dzwiek telefonu z ang. ja osobiscie szukalam swojego czasu czegos sensownego w polsce,a ze mieszkam w berlinie to z jezykiem niemieckim. pracodawca testowal moja znajomosc jezyka zadajac mi po niemiecku pytanie- ja w odpowiedzi dopytalam go rowniez po niemiecku- czy moglby pan sprecyzowac swoje pytanie, gdyz odpowiedz moze doytczyc dwoch segemntow- pracodawca patrzyl na mnie i usmiech blakal sie po jego twarzyl- nie zrozumial ani slowa. absurdalnosc tej sytuacji spowodowala, ze ku jego wielkiemu zaskoczeniu wyszlam z biura tylko kiwajac glowa. Brak szacunku dla pracownika, osoby poszukujacej pracy to wielki problem krajow "rozwijajacych sie". To, ze placi pan pensje i zus itd to pana obowiazek. moim obowiazkiem jest pracowac tak dobrze jak potrafie. zycze panu dobrych pracownikow a panu coachingu- bardzo by sie przydal. to nie sa psychologiczne bzdety, da sie je przeliczyc na gotowke.
        • kropkacom Re: w sumie przykro 15.09.10, 17:53
          Gadanie, w Polsce to nie transakcja jakiś tam OBU ale pan pracodawca robi łaskę, że zatrudnia.
          • z_lasu Re: w sumie przykro 15.09.10, 18:12
            I pracownik powinien być mu wdzięczny już za sam fakt zatrudnienia, domaganie się adekwatnego wynagrodzenia jest bezczelnością, bowiem pensja to już kolejna łaska pańska. Ciekawe czy pan Paluch tak samo traktuje swoich dostawców? Przecież im też płaci za wykonaną pracę.

            Osobiście miałam do tego stopnia dość takich pracodawców, że poszłam na swoje i bardzo sobie chwalę. Zarabiam mniej więcej tyle samo pracując o wiele mniej, nikt mnie nie poniża, nie traktuje jak idioty i nie oszukuje na składkach i zwrotach za paliwo. Polecam wracającym emigrantom, bo cywilizowanego pracodawcę będzie Wam bardzo trudno znaleźć.
    • beverly1985 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 17:28
      Owszem, spotkałam się z czymś takim- nie było to nigdzie formalnie napisane, jak tu, ale agencja rekrutująca odsiewała ludzi wracających z pracy fizycznej w UK. Dlaczego? Wychodząc z założenia, ze lepiej zatrudnić osobę tuż po studiach, bez żadnego doświadczenia, niż osobę, która przez ostatnie 3-4 lata pracowała w fabryce czy sklepie i nie pamięta już, czego się uczyła wcześniej.

      Osobiście uważam emigrację za życiową porazkę, nie rozwój osobisty- jeśli ktoś wyjezdza to zazwyczaj dlatego, ze nie mógł znaleźć satysfakcjonującej pracy w Polsce (wniosek: było wielu lepszych).
      • kropkacom Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 17:49
        > Osobiście uważam emigrację za życiową porazkę, nie rozwój osobisty- jeśli ktoś
        > wyjezdza to zazwyczaj dlatego, ze nie mógł znaleźć satysfakcjonującej pracy w P
        > olsce (wniosek: było wielu lepszych).

        Osobiście uważam, że pleciesz androny. Rozumiem, że twoim zdaniem w Polsce wszyscy pracują i to na wymarzonych stanowiskach z super pensjami, tak? Bo jak rozumiem wyjechali tylko nieudacznicy? Zostali udacznicy wink Ech...
        • najma78 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 19:01
          kropkacom napisała:
          >
          > Osobiście uważam, że pleciesz androny. Rozumiem, że twoim zdaniem w Polsce wszy
          > scy pracują i to na wymarzonych stanowiskach z super pensjami, tak? Bo jak rozu
          > miem wyjechali tylko nieudacznicy? Zostali udacznicy wink Ech...

          Tak wlasnie uwaza, nie ma jak dowartosciowanie sie umniejszajac wartosc innych, to czeste u frustratow pograzonych w marazmie polskim, za slabi zeby cos osiagnac w PL za tchorzliwi zeby wyjechac, wiec swoje negatywne emocje wyladowuja na tych co mieli wiecej odwagi.
      • najma78 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 18:56
        beverly1985 napisała:

        > Owszem, spotkałam się z czymś takim- nie było to nigdzie formalnie napisane, ja
        > k tu, ale agencja rekrutująca odsiewała ludzi wracających z pracy fizycznej w U
        > K. Dlaczego? Wychodząc z założenia, ze lepiej zatrudnić osobę tuż po studiach,
        > bez żadnego doświadczenia, niż osobę, która przez ostatnie 3-4 lata pracowała w
        > fabryce czy sklepie i nie pamięta już, czego się uczyła wcześniej.
        >
        > Osobiście uważam emigrację za życiową porazkę, nie rozwój osobisty- jeśli ktoś
        > wyjezdza to zazwyczaj dlatego, ze nie mógł znaleźć satysfakcjonującej pracy w P
        > olsce (wniosek: było wielu lepszych).

        Tiiia nie ma jak uogolnienia, byli (bo wyjechali i wracac nie zamierzaja) i sa tacy, ktorzy satysfakcjonujaca prace w PL wykonuja/wali tyle, ze za goowniane pieniadze, wykorzystywani (praca w nadgodzinach za darmo) oszukwiani itp.
        Emigracja jest jedna z najlepszych decyzji jaka w zyciu podjelam, a powrot do PL to jak nightmare na szczescie nie wroce i pozwole wykazac sie, rozwinac i korzystac z dobrodziejstw polskiego systemu tym lepszym ode mnie.
        A tak na marginesie, znam takich co wrocili do Pl by sie zawodowo rozwijac, w czasie krotszym niz 1-1.5 roku byli powtornie w UKsmile
      • last_green_eyes Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 22:44
        Osobiście uważam emigrację za życiową porazkę, nie rozwój osobisty- jeśli ktoś
        > wyjezdza to zazwyczaj dlatego, ze nie mógł znaleźć satysfakcjonującej pracy w P
        > olsce (wniosek: było wielu lepszych).

        Z moze raczej dlatego ze w zawodzie nie bylo pracy a nie chcialo sie pracowac 'po znajomosci' przerzucajac papiery w biurze? Dla rozwoju zawodowego? Zeby nauczyc sie w praktyce tego czego studia nie uwazaly za istotne 'bo po co'? Rozmawialam dzisiaj z wyspiarzami dlaczego nie wracamy do Pl i szkoda tylko ze glupio bylo powiedziec 'bo ciagle nie ma pracy w zawodzie, jesli juz to zarobki marne, szacunek do zawodu zadny a tak w ogole to nie moge przyznac sie ze dla was pracowalam bo nawet na rozmowe mnie nie zaprosza' bo mi po prostu nie uwierza.
        • beverly1985 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 17.09.10, 20:30
          Nigdy nie jest tak, ze zupelnie nie ma pracy w zawodzie. Po prostu miejsc pracy jest mniej niz kandydatów, i zazwyczaj to ci mniej ogarnięci emigrują.
    • przylga Nie dawajcie pracy emigrantom 15.09.10, 17:50
      Wyjechali i wyrzekli sie Polski i Wiary ojców,więc żaden z nich nie znajdzie pracy w moim zakładzie. U mnie pracują polacy i katolicy a nie oberwancy
      • rosapulchra-0 Re: Nie dawajcie pracy emigrantom 15.09.10, 17:53
        przylga napisał:

        > Wyjechali i wyrzekli sie Polski i Wiary ojców,więc żaden z nich nie znajdzie pr
        > acy w moim zakładzie. U mnie pracują polacy i katolicy a nie oberwancy

        to cudownie! naprawdę!
        tylko najpierw się naucz pisać po polsku, zakładniczko suspicious
      • the_last_guardian_angel Re: Nie dawajcie pracy emigrantom 15.09.10, 23:13
        przylga napisał:

        > Wyjechali i wyrzekli sie Polski i Wiary ojców,więc żaden z nich nie znajdzie pr
        > acy w moim zakładzie. U mnie pracują polacy i katolicy a nie oberwancy

        A krzyż wisi na hali?
        I jest chociaż jakaś mała kapliczka do modlitwy?

        W.
    • diabel.lancucki Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 18:59
      widocznie się boją, że nie zechcą pracować po 10h za 1,5 tyś., albo popracują miesiąc czy dwa i stwierdzą, że szkoda życia na taką pracę.
      • nikdaklik Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 19:40
        Dziwny facet ten wlasciciel firmy. Z jednej strony jak najbardziej sensownie argumentuje, ze skoro to on placi to i wymaga, w koncu to szef odpowiada za swoj biznes. Niestety jasne jak slonce jest czemu nie chce nikogo z przeszloscia za granica - warunki pracy sa polskie a nie europejskie.

        Jeszcze nie daj Boze by sie taki pracownik buntowal, ze kodeks pracy istnieje, i chcial wiecej niz minimalna pensje. Ktos juz wczesniej zasugerowal - poda pan swoje warunki placowe to 95% bylych emigrantow sie na pana wypnie i obie strony zaoszczedza mnostwo czasu.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 15.09.10, 21:58
      Panie CSK-Szczecin, niech Pan machnie reka na wypociny tych durnych bab z tego forum, zwlaszcza wielkiej PANI HRowiec, pracowalam w kilku miedzynarodowych firmach i zawsze HRowiec to byl najwiekszy glab ktory s... wyzej niz d.. mial, widac tak ten typ ma. smile)))

      Wy wszystkie - nie spinajcie sie tak bo wam pociazowe hemoroidy pekna, a od kwasu mleko w cycach skisnie. Skoro tak cudowanie wam sie w UK zylo to po kiego grzyba wrocilyscie? trzeba bylo tam zostac. Tu jest Polska, zarabia sie zawsze za malo a zapieprza zawsze za duzo - tak poprostu mamy w naszej postkomunistycznej mentalnosci.
      Ci co tu sie wypowiadaja widac ze wyrosli w komunie gdzie bylo "czy sie stoi czy sie lezy tysiac zlotych sie nalezy"), frustracja i jad oczami juz chyba wam sie wylewa.
      A prawda jest taka ze ci co maja troche oleju w glowie to zarabiaja odpowiednio i nie napracuja sie za duzo.

      Panie CSK-Szczecin, zycze powodzenia w rekrutacji pracownika. Tylko niech Pan sie nie skusi na korzystanie z jakiejs AGENCJI REKRUTACYJNEJ, w tych agencjach dokonuje sie selekcja negatywna - zakompleksione WIELKE PANIE REKRUTERKI wybieraja glabow na zasadzie podobienstwa. PUP tez odradzam smile) Lepiej sie przemeczyc i samemy wybrac niz zostawic wybor "SPECJALISTOM" od HR smile
    • sselrats Dlaczego by nie? 15.09.10, 22:06
      "Uprzejmie prosimy o nieodpowiadanie na ogłoszenie przez osoby powracające do kraju z Wielkiej Brytanii i Irlandii." - dlaczego by nie? Pracodawca tak ustawia kryteria naboru jak mu sie podoba. Moze nie chce tych, ktorzy nie potrafili poradzic sobie za granica.
      • kropkacom Re: Dlaczego by nie? 15.09.10, 22:45
        Chciałabyś takiego szefa, który na starcie ma jakiś problem? smile Przecież nikt panu owemu tak naprawdę nie dyktuje co ma zrobić. Zatrudni kogo chce. Ostatecznie. Prawda? Może nawet jako powód przyjęcia do pracy uznać piękny kolor oczu kandydatki czy kandydata. Tylko, że kompleksy (czy jakkolwiek to nie nazwać) nie pozwoliły mu się powstrzymać przed niezręcznym sformułowaniem w ogłoszeniu. Wtopa.

        Co do tego, że zostałby zasypany CV, które na stracie musiałby odrzucić - mógł podać w ogłoszeniu to co ma naprawdę do zaproponowania. Ktoś nie chce pracować, dajmy na to, za dwa tysiaki po 10 godzin dziennie bo ma nierealne podobno wymagania? Proszę, nie przyśle CV wiedząc o tym.
        • sselrats Ja tego pana rozumiem 15.09.10, 22:56
          Swego czasu bylem kierownikiem produkcji w firmie i bylem odpowiedzialny za nabor pracownikow fizycznych. Pierwszym moim kryterium bylo aby nie brac nikogo kto wczesniej pracowal na budowie, a to ze wzgledu na fakt, ze srodowisko budowlane ksztalci zle nawyki nieladu i niedorobek.
    • sselrats Ogloszenie nawiazuje wyraznie do doswiadczenia 15.09.10, 22:21
      kandydata wiec nie ma nic zlego w tak sformulowanym wymogu.
    • sselrats Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pasuje 15.09.10, 23:09
      Dla przykladu, podawanie przyblizonych zarobkow jest na ogol funkcja podazy i popytu na rynku pracy. Nie poda a wartosciowy kandydat sie nie zainteresuje - starata pracodawcy, ale nie ma co sie wywnetrzniac nad trescia ogloszenia.

      Co do wysokosci wynagrodzenia, to zdecydowanie nie ma co sie wychylac na pierwszej rozmowie. Pierwsza rozmowa powinna dac kandydatowi zrozumienie co do charakteru pracy i firmy. Jak nie jest zainteresowany, to zadnie pieniadze nie pomoga. Jak jest zainteresowany, to powininen skupic sie na wytworzeniu u pracodawcy pozadania: "musimy Cie miec". I potem, z tej pozycji rozmawia sie ze zmiekczonym pracodawca o pieniazkach.

      I jeszcze uwaga ogolna: nie nalezy mylic emigrantow z gastarbejterami.
      • kropkacom Re: Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pa 15.09.10, 23:18
        Czyli sama piszesz, że pracodawcy nie grają fer. Potem pretensje, że ludki nie biorą pracy z pocałowaniem ręki. I nie, nie ma tak, że w ogłoszeniu można napisać wszystko. A charakter pracy powinien się wyklarować już w właśnie ogłoszeniu. Po co do diaska mam łazić i strać się coś czego nie chce? Sami jesteście sobie winni. Winni temu, że otrzymujecie setki CV a ludzie na rozmowach rozmijają się z waszymi oczekiwaniami.
        • sselrats Re: Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pa 15.09.10, 23:35
          Nie fer bylo by, gdyby ogloszenie zawieralo nieprawdziwe tresci. Powtorze natomiast, ze reszta jest funkcja sytuacji popytu i podazy na rynku pracy. Jak jest to rynek pracodawcy, to nie ma co za wiele oczekiwac.
          • kropkacom Re: Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pa 15.09.10, 23:39
            > Jak jest
            > to rynek pracodawcy, to nie ma co za wiele oczekiwac.

            I tym pięknym zdaniem zakończmy debatę. tongue_out
            • sselrats Re: Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pa 16.09.10, 00:10
              Inteligentne postepowanie polega na dostosowywaniu sie do zmieniajacych sie okolicznosci.
          • z_lasu Re: Pracodawca tak formuluje ogloszenie jak mu pa 16.09.10, 09:50
            > Jak jest to rynek pracodawcy, to nie ma co za wiele oczekiwac.

            Myślę, że zawsze mamy prawo oczekiwać kultury. Pan się takową nie wykazał. Nawet wręcz przeciwnie.
    • imigrant_bez_powodu Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 00:16
      Wyjątki z mojej rozmowy o pracę w trakcie powrotu do Polski
      - Ile chce Pan zarabiać?
      - A ile Państwo oferujecie?
      - Proszę Pana, tu jest Polska, tutaj ja zadaję pytania.
      - OK, tyle na okresie próbnym a tyle na stałe.
      - Proszę Pana w Polsce na tym stanowisku się tyle nie zarabia.
      - A ile się zarabia w Polsce na tym stanowisku?
      - Mniej.
      - Dlaczego?
      - Tu jest inna strefa zarobkowa.
      - Nie widziałem takiej tablicy na granicy z Niemcami. O ile pamiętam była tylko jedna na której było napisane Bundesrepublik Polen a to nie znaczy inna strefa zarobkowa.
      - Proszę Pana czy pańska propozycja jest wyjściem do negocjacji?
      - Nie - moja propozycja jest nie mniej niż.
      - Obawiam się, że się nie dogadamy.
      - Proszę Państwa odniosłem wrażenie, że spotykamy się dlatego, że szukają Państwo pracownika, żeby rozwiązać problem, który macie. Ja mogę ten problem dla Was rozwiązać, ale chcę za to tyle ile powiedziałem. Oczywiście nie musicie mnie zatrudniać, tak samo jak ja nie muszę wracać do Polski.
      - Na ile dobrze zna Pan angielski.
      - Możemy naszą rozmowę kontynuować po angielsku jeżeli Państwo sobie tego życzą.
      Konsternacja.
      - To nie będzie konieczne.

      Pracę dostałem. Po 3 tygodniach zadzwonili do mnie i zaprosili do pracy. Problem w tym, że jednak próbowali nie zapłacić wynegocjowanych pieniędzy.
      Czy jestem zadowolony?
      Raczej tak.
      Czy odpowiedziałbym na ogłoszenie jak to o którym mowa?
      Na pewno nie.
      Powodów jest sporo i zostały już wymienione. Najważniejsze dla mnie to brak konkretów i brak wyszczególnionych zarobków.

      Czy spotkałem się z gorszym traktowaniem ze względu na pracę za granicą? Nie, ale spotkałem się z bezinteresowną nienawiścią moich Rodaków do każdego dookoła, chamstwem na co dzień, debilami na drogach, przepisami rodem z paragrafu 22 obowiązującymi na co dzień, urzędnikami Państwowymi traktującymi mnie jak robaka którego należy rozdeptać itd.
      Aklimatyzacja trwała długo. Wciąż widzę to co mnie drażni, ale już nie walczę.

      Każdemu kto wraca chciałbym powiedzieć żeby wiedział czego chce idąc na rozmowę o pracę i umiał tego obronić. Nie jesteście gorsi od tych, którzy nie wyjeżdżali. Praca, nawet fizyczna nie hańbi. A Pracodawca nie jest niczyim właścicielem i nie ma prawa zachowywać się jak ten z ogłoszenia - pomijając legalność tego procederu, Pracodawca nie może być kimś kogo nie akceptujecie bo szybko praca zacznie być katorgą za jałmużnę. A to bez sensu.

      Pozdrawiam
    • sselrats Mozna zalozyc, ze z ogloszeniem tym nie maja 16.09.10, 00:29
      problemu ci, ktorzy nie powracaja z UK czy IR. Jest ono jak najbardziej legalne bo nawiazuje do doswiadczenia kandydata. Rownie legalne bylo by wymagajace doswiadczenia z UK czy IR.

      I generalna uwaga: nie nalezy mylic emigrantow z gastarbajterami.
      • cherry.coke Re: Mozna zalozyc, ze z ogloszeniem tym nie maja 16.09.10, 00:40
        sselrats napisał:

        > problemu ci, ktorzy nie powracaja z UK czy IR. Jest ono jak najbardziej legalne
        > bo nawiazuje do doswiadczenia kandydata. Rownie legalne bylo by wymagajace dos
        > wiadczenia z UK czy IR.

        Gdyby temu panu rzeczywiscie chodzilo o doswiadczenie kandydata (w czym zreszta? w "trudnych polskich warunkach"?) to napisalby "wymagana aktualna znajomosc rynku/prawa polskiego w zakresie xyz".

        Ale przeciez on sam napisal w pierwszym poscie, o co mu chodzi - o "wygorowane oczekiwania" wobec "trudnych warunkow". Znaczy pewnie juz mu sie pare osob rozesmialo w twarz, kiedy po wielu ceregielach uslyszalo kwote, majac okazje zobaczyc owe warunki i poznac niewatpliwie fantastycznego szefa.

        Reszta to mydlenie oczu.
    • zigzaur Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 01:19
      Pracodawca chcący zatrudnić pracownika powinien być zobowiązany podać:

      1. Pełną nazwę firmy, adres siedziby, dane rejestrowe (KRS, REGON itd.)
      2. Konkretny opis stanowiska pracy oraz wymiaru czasu pracy
      3. Konkretną ofertę wynagrodzenia, jeśli jest od-do, to trzeba napisać, od czego to zależy.
      4. Miejsce faktycznego wykonywania pracy.

      Umieszczanie w ogłoszeniach idiotyzmów typu "lider w branży" jest śmieszne. Zapytajcie operatorów Era, Plus i Orange, kto jest liderem branży GSM. Każdy da inną odpowiedź.

      Na ogłoszenia niepoważnych pracodawców po prostu nie należy odpowiadać. Szkoda papieru, tuszu i prądu.
      • afioza Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 02:15
        Fakt. W ogłoszeniach nie powinny pojawiać się wyświechtane hasła, tylko konkrety, bo tak jak pracodawców irytują niekompetentni i roszczeniowi potencjalni pracownicy, tak samo pracowników denerwują ogłoszenia nie zawierające konkretów - w takiej sytuacji np. napisanie listu motywacyjnego ma opierać się niby na czym, jeżeli nie zna się ani jasno określonych wymagań związanych z pracą, ani możliwości jakie przyciągnąć mają pracownika? Zigzaur dobrze wypunktował najważniejsze elementy.
        Co do głównego tematu dyskusji, to nie zapominajmy, że słowo dyskryminacja, ma bardzo wiele odcieni; są grupy, ludzie, rasy, których nie-lubienie jest bardziej zakazane niż innych i oficjalne bardzie potępia się antypatyczne nastawienie względem nich. Taka poprawność polityczna.
        Oczywiście przyjmuję stanowisko, że nie powinno dyskryminować się, czyli negatywnie usposabiać do kogoś ze względu na jakieś określone cechy... chociaż swoją drogą czy dyskryminacją nie jest też zakazywanie ludziom nie lubienia czegoś/kogoś? Musisz kogoś lubić, a jeżeli nie lubisz za względu na np. powszechnie znane cechy (rasa, wiek, wyznanie), za które ludzie najczęściej są dyskryminowani, w dobrym tonie i dla zachowania społecznego porządku jest nie ujawnianie swoich przekonań, by nie popełnić grzechu dyskryminacji. Nie lubię słowa "dyskryminacja", ono zawsze zakłada, że któraś ze stron poczuje się uciskana - albo ta o której wyraża się zdanie, albo ta zdanie wyrażająca.
        Proponuję słowo tolerancja. I Panu, który to niefortunne ogłoszenie zamieścił sugeruję - jakkolwiek rozumiem jego argumentację i trafia do mnie w 100% - modyfikację jego treści, żeby piewcą równości i sprawiedliwości społecznej nie była belką w oku. Pan swoje zdanie zachowa, a ogłoszenie nikogo nie będzie obrażało (chociaż naprawdę wątpię, żeby kogoś obrażało...). Najprawdopodobniej, jak ktoś już wiele postów wcześniej zauważył, chodzi o jakieś nasuwające się (pomijam fakt, czy takowe istnieją) uprzedzenia względem osób konkretnie z WB i Irlandii, nie wspominając o innych "regionach emigracyjnych" (bądźmy szczerzy: każdy ma jakieś preferencje, uprzedzenia, sympatie - chodzi o to, żeby w np. ogłoszeniu o pracę tak dosłownie ich nie wyrażać). Biorąc to zupełnie na zdrowy rozsądek, domyślam się, że chyba intencją ogłoszenia (nawet biorąc pod uwagę Pana preferencję względem wcześniejszej pracy potencjalnego pracownika) nie było dyskryminowanie ludzi powracających stricte z tych krajów, tylko zwykły fakt i statystyka, że to od nich właśnie przychodzi najwięcej CV, stąd wyróżnienie tych krajów w ogłoszeniu. Myślę, że lekka modyfikacja treści rozwiąże ten problem.
        Pozdrawiam smile
        • sselrats Celem pracodawcy jest znalezienie pracownika 16.09.10, 07:31
          a nie zrobienie komus przyjemnosci z czytania ogloszenia. To bedzie tak dlugo jak dlugo w Polsce bedzie rynek pracodawcy, czyli jeszcze jakis czas. I malkontenci moga sie skichac.
          • fundrive Re: Celem pracodawcy jest znalezienie pracownika 17.09.10, 11:36
            Powiem więcej.
            Rynek pracodawcy będzie w Polsce tak długo jak długo większość pracowników będzie wolała ograniczyć się do pouczania pracodawców co powinni robić zamiast samemu zakasać rękawy i założyć firmę.
            • cherry.coke Re: Celem pracodawcy jest znalezienie pracownika 17.09.10, 14:57
              fundrive napisał:

              > Powiem więcej.
              > Rynek pracodawcy będzie w Polsce tak długo jak długo większość pracowników będz
              > ie wolała ograniczyć się do pouczania pracodawców co powinni robić zamiast same
              > mu zakasać rękawy i założyć firmę.

              A co ma zmienic na lepsze stado pracodawcow, jesli beda tacy jak ten smutny pan ze Szczecina? Nic sie nie zmieni, dopoki nie zrozumie sie, ze pracownik i pracodawca sa wartoscia dla siebie nawzajem i maja pracowac razem dla obopolnej korzysci. Inaczej pracodawcy zawsze beda skapic, cierpiec i robic wielka laske, a traktowani z buta pracownicy beda wykorzystywac kazda okazje do bumelanctwa czy robienia kolo piora.
              • fundrive Re: Celem pracodawcy jest znalezienie pracownika 17.09.10, 17:59
                > A co ma zmienic na lepsze stado pracodawcow
                Zwiększą popyt na pracowników przez co będą musieli o nich zabiegać.
                Lepszym wynagrodzeniem, odpowiednim podejściem, atmosferą w pracy itd.
                Ale śpij spokojnie.
                To raczej szybko nie nastąpi.
                Podobno w ankietach większość Polaków marzy etacie w państwowym urzędzie lub czymś podobnym a nie o zakładaniu własnej firmy.

                > jesli beda tacy jak ten smutny pan
                > ze Szczecina?
                Nie zauważyłem by był jakoś szczególnie smutny.
      • crises Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 12:50
        > Konkretną ofertę wynagrodzenia, jeśli jest od-do, to trzeba napisać, od czego to zależy.

        Spoko, mogę pisać "od 2 k do 12 k PLN, zależnie od wkładu pracy i zaangażowania."
        • kropkacom Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 13:30
          > Spoko, mogę pisać "od 2 k do 12 k PLN, zależnie od wkładu pracy i zaangażowania
          > ."

          Czyli firmy rekrutujące w Polsce nie wiedzą i ile chcą i mogą zapłacić potencjalnemu pracownikowi?
          • crises Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 22:05
            > Czyli firmy rekrutujące w Polsce nie wiedzą i ile chcą i mogą zapłacić potencja
            > lnemu pracownikowi?

            Oczywiście, że wiedzą: jak najmniej. A poważnie - wybiera się najlepszy stosunek jakości do ceny.
            • kropkacom Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 22:26
              > wybiera się najlepszy stosunek
              > jakości do ceny.

              Zapomniałaś dodać: ceny JAKĄ firma chce zaproponować.

              > Oczywiście, że wiedzą: jak najmniej.

              To chyba są te słynne polskie realia, których powracający nie rozumieją big_grin
        • dynema Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 13:36
          Co to oznacza od wkladu pracy i zaangazowania? Masz takie wahania w kwocie podstawy zatrudnienia ludzi na tym samym stanowisku?

          Domyslam sie ze "wklad pracy" oznacza % od sprzedazy lub inna zmienna, i jak tak to powinnas podac :" Podstawa pensji wynoszaca 2k, pozostala kwota zalezna od % sprzedazy/ innej zmiennej)". Jakos chyba podejmujesz decyzje jaki kto ma wklad pracy i laczysz to z pensja, wiec zwerbalizuj to i przekaz w ogloszeniu.
          • crises Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 22:09
            Ależ ta zmienna jest bardzo prosta: to praca akordowa, produkcja sepulek. Za wyprodukowanie 1 sepulki płaci się 0,12 zł. Pracownik może wyprodukować dowolną liczbę sepulek (w sensie zapotrzebowania firmy i dostępnych środków produkcji i surowców), ograniczają go wyłącznie czas, siły, chęci i wydajność. Pracownik, który wyprodukuje 100 000 sepulek, dostanie 12 000 PLN.
        • cherry.coke Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 13:40
          crises napisała:

          > > Konkretną ofertę wynagrodzenia, jeśli jest od-do, to trzeba napisać, od c
          > zego to zależy.
          >
          > Spoko, mogę pisać "od 2 k do 12 k PLN, zależnie od wkładu pracy i zaangażowania
          > ."

          Co? Zatrudnilabys na stanowisko, ktore dla firmy jest potencjalnie warte 12tys jakas ofiare za 2tys?
          • crises Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 22:04
            > Co? Zatrudnilabys na stanowisko, ktore dla firmy jest potencjalnie warte 12tys jakas ofiare za
            > 2tys?

            Jak pracowałaby jak taka za 12 k, to pewnie.
            • cherry.coke Re: Powinien być prosty wymóg prawny: 16.09.10, 23:08
              crises napisała:

              > > Co? Zatrudnilabys na stanowisko, ktore dla firmy jest potencjalnie warte
              > 12tys jakas ofiare za
              > > 2tys?
              >
              > Jak pracowałaby jak taka za 12 k, to pewnie.

              Przeciez napisalas, ze placa "zaleznie od wkladu pracy i zaangazowania", wiec taka za 2tys pracowalaby 6 razy gorzej niz taka za 12. Zatrudnilabys lenia, ktory zasluguje na 2tys i zarobi dla firmy 4tys, zamiast stachanowca za 12tys, ktory zarobi dla firmy 36tys. Brawo.

              Tak sie przeciez rekrutuje do sprzedazy - mozna zaplacic przedstawicielowi nawet 40% prowizji, pod warunkiem ze bedzie stukal transakcje jak dzieciol. Bo dla firmy zostanie wtedy i tak kupa kasy. A nie oszczedzac i placic 10% jakiejs miernocie, co to malo zje, ale i malo do domu przyniesie.
    • zigzaur Rekrutacja na wesoło - z czasów c.k. 16.09.10, 01:41
      Straż pożarna dała ogłoszenie, że potrzebuje mechanika sprzętu gaśniczego. Zgłosiło się trzech poważnych kandydatów, każdy z odpowiednim doświadczeniem i umiejętnościami. Komisja zaczęła przesłuchiwać kandydatów.

      Wchodzi pierwszy kandydat i pada pytanie:
      - Pijesz?
      - Pewnie! Mogę dużo wypić!
      - Pijaków nam tu nie trzeba. Nie przyjmiemy.

      Wchodzi drugi kandydat:
      - Pijesz?
      - Trochę...
      - No proszę! Nieszczery! A może już ma tak zniszczoną wątrobę, że nie może dużo pić? Nie przyjmiemy.

      Wchodzi trzeci kandydat:
      - Pijesz?
      - Nic a nic!
      - To szkoda cię do takiej roboty. Tu pracują same pijaki. Jeszcze cię rozpiją...
    • rosapulchra-0 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 06:22
      buu, ogłoszenie zniknęło sad
      • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 08:28
        no proszę a jednak pan się wystraszył, że może mieć więcej problemów niż korzyści z tego "niewinnego" zdania...
        • eeela Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 13:04
          Nie pan się wystraszył, tylko administracja portalu zareagowała na zgłoszenie nieprawidłowości.
          • slonko1335 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 14:04
            jakiej nieprawidłowości? przecież to podobno zgodne z prawemwink
    • mowienie Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 08:01
      bardzo dobry dopisek. jestem za !!

      byle gamonie wyjeżdżają za granicę a po powrocie udają światowców. prawda jest taka, że w Irlandii sprzątają gówna w oborach.
      osobiście znam laskę, która pojechała tam z całą rodziną ( tak na marginesie też ją zwano słońce... fuj). 3 razy podejmowała studia, 3 razy nie dotrwała do 2 semestru. pracę miała za podlizywanie się wszystkim ważnym.... i pewnie gdyby nie narozrabiała z romansami w pracy to by nadal tu siedziała. a tak musiała uciekać bo ją przydupasy nachodziły.
      siedzi teraz w Irlandii, w domu z innymi Polakami. nie ma kontaktu z językiem więc się go nie uczy. zajmuje się dzieciarnią a mąż zaiwania w hodowli bydła. ot rozwój.

      poza tym uważam, że skoro ktoś opuścił kraj w najcięższym momencie, teraz wracając nie powinien mieć żadnych roszczeń i wymagań.

      • robby.ray.stewart Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 10:13
        Jasne. Nie powinien mieć roszczeń i wymagań ("Chcę zarabiać tyle, by było mnie stać na utrzymanie rodziny, żeby moje dziecko nie chodziło głodne i żebym raz w roku mógł wyjechać na urlop na 2 tygodnie")
        Rzeczywiście ku..., postawa roszczeniowa.

        Skąd się biorą tacy debile jak Ty?

        Uprzedzając fakty: pracuję w Polsce, żona też, jakoś dajemy radę. Ale wielu nie ma takiego szczęścia i praca za 2500-3000 brutto jest dla nich nieosiągalnym marzeniem (z różnych powodów, nie wnika teraz z jakich).
        A poza tym - co ten kraj im daje? Wczoraj Rostowski zapowiedział likwidację ulgi na dzieci (żeby ratować budżet "kraju w potrzebie"). Oczywiście kosztem zwykłych szaraków. Ale na kancelarie i ich "potrzeby" na przyszły rok dodatkowe 40 mln. się znajdzie. Tak samo, jak kolejne setki milionów na śmieszne wojenki w Afganistanie. I kolejne na utrzymanie tej bandy nierobów na Wiejskiej.
      • rosapulchra-0 Re: Ogłoszenie o pracę-spotkałyście sie z tym? 16.09.10, 16:26
        świetny przykład!



        ale tylko jeden i zupełnie nie potwierdzający rzeczywistości życia na emigracji uncertain
    • redaktorpajacewicz Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 11:45
      Z tym co Pan napisał zgadzam sie w 150 procentach!! Z uwagą przeczytałem wszystkie Pana posty i wszystko było by piękne...tylko po co??
      Pana jak najbardziej słuszne uwagi i spostrzeżenia to jest kolokwialnie mówiąc" rzucanie pereł przed wieprze" a raczej czerwone i leniwe świnie jakie gnieżdżą się przezwanie na forach Forumowicze na tym forum to specyficzna kategoria bo lewactwo spod znaku GAzWYb i sieroty po PRLu ktore zamiast pracować jak Pan czy Ja biadolą nad swoim nieuctwem i nieudacznictwem nie robiąc nic w tym kierunku aby swój byt poprawić!
      Dlatego Panie Paluch proponuję abyśmy wrócili do roboty zamiast tracić czas na tym forum- w koncu ktos musi płacić podatki na tę swołocz i bandę nieudaczników - Lewak - to jednostka ktora ma obie ręce lewe, nie znosi pracować ale dorabia do tego ideologię.. no i przy okazji zyje sobie niezle ze świadczeń oferowanych przez Państwo...z Pana i moich podatków. Podobala mi sie również Pana lekko kpiąca uwaga o HR i PR ale te pustaki korporacyjne chyba nie bardzo pojęłysmile
      • demodee Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 12:05
        A ja w ogóle nie wiem, o co ta cała awantura.

        Jeśli mamy z czego żyć i ogłoszenia o pracę przeglądamy z czystej ciekawości, to ofertę CSK kwitujemy wzruszeniem ramion.

        Jeśli natomiast w domu mamy bezrobotnego męża i małe dzieci do wykarmienia, a parę lat spędziłyśmy pracując w UK, to po prostu przerabiamy życiorys – tam gdzie mamy wpis: „ Praca w Dziale Obsługi Klienta w Goldmann Sachs w Londynie (2 lata)” wpisujemy: „Podróże po krajach Dalekiego Wschodu w celu odnalezienia sensu życia (2 lata) albo: „Opieka nad własnymi dziećmi”, albo coś innego.

        Pracodawca przecież nie sprawdzi, że pracowaliśmy w GS, no chyba, ze mamy pecha i jego kuzynka była naszą klientką albo koleżanką z pracy…
        • cherry.coke Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 12:38
          demodee napisała:

          > A ja w ogóle nie wiem, o co ta cała awantura.
          >
          > Jeśli mamy z czego żyć i ogłoszenia o pracę przeglądamy z czystej ciekawości, t
          > o ofertę CSK kwitujemy wzruszeniem ramion.
          >
          > Jeśli natomiast w domu mamy bezrobotnego męża i małe dzieci do wykarmienia, a p
          > arę lat spędziłyśmy pracując w UK, to po prostu przerabiamy życiorys – ta
          > m gdzie mamy wpis: „ Praca w Dziale Obsługi Klienta w Goldmann Sachs w Lo
          > ndynie (2 lata)” wpisujemy: „Podróże po krajach Dalekiego Wschodu w
          > celu odnalezienia sensu życia (2 lata) albo: „Opieka nad własnymi dziećm
          > i”, albo coś innego.
          >
          > Pracodawca przecież nie sprawdzi, że pracowaliśmy w GS, no chyba, ze mamy pecha
          > i jego kuzynka była naszą klientką albo koleżanką z pracy…

          I wtedy pracodawca zostaje burakiem, my zostajemy oszustem, samo zycie. Tylko niektorych takie "samo zycie" smieszy smile
          • demodee Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 14:32
            E tam, zaraz oszustem! To się nazywa indywidualizowanie dokumentów w zależności od oferty.

            Pracodawcy podobno nie lubią, jak się wysyła te same dokumenty bez indywidualizowania, bez względu na branżę, stanowisko itd. Więc, żeby uniknąć masowej wysyłki, indywidualizujemy:
            Jak potrzebują pracownika ze śrenim, to piszemy, że mamy średnie, a dyplom wyższej uczelni z oceną celującą chowamy sobie w szufladzie na inną okazję,
            Jak potrzebują pracownika z komunikatywnym rosyjskim, to - mimo że jesteśmy po rusycystyce - sadzimy błędy w odmianie czasowników, żeby pracodawca poczuł się dowartościowany.
            itd.

            Ogólnie trzeba byc elastycznym, pracodawcy lubią elastycznych pracowników!



            • csk-szczecin Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 16:43
              Miałem sobie odpuścić pisanie na tym forum, z uwagi na brak odbiorców określonych argumentów (większość wie lepiej...) jednak ostatnie 3 grosze:
              1. Ogłoszenie zostało usunięte ponieważ zostało opłacone na 7 dni (które minęły) - zatem zarzut wszystkowiedzących, że "ktoś mi już pokazał" jest nietrafiony,
              2. Cały atak utwierdził mnie w przekonaniu, że lepiej zatrudniać osoby z otoczenia (znajome), niż szukać w sposób standardowy,
              3. Wbrew opinii wszystkowiedzących w mojej firmie to ja pracuję po 16 godzin, moi pracownicy wyłącznie po 8 (weekendy wolne),
              4. Wbrew opinii większości moi pracownicy nie zarabiają "minimalną krajową" a ile? Skoro pracują po kilka lat chyba nie narzekają.

              Budujące, że wśród wszelkiej maści opluwaczy i wszechwiedzących są również jednostki logiczne. Brak chęci zatrudnienia osób które od lat mieszkają za granicą nie wynika bynajmniej z kompleksu, tylko cała wzburzona reakcja moim zdaniem ma coś w sobie z ... niedowartościowania? Czyżbym poruszył TABU w temacie zatrudniania emigrantów, którzy odzwyczaili się faktycznie od polskich realiów i faktycznie pracodawcy boją się zatrudniać takie osoby? Odnośnie wyższego wykształcenia: czy wymóg ten jest również dyskryminujący? Otóż w mojej ocenie osoba, która poświęciła kilka lat życia na studia nabiera pewnej ogłady i pracy ze słowem pisanym, czego często brakuje osobom z niższym wykształceniem (co jednak nie jest regułą). Jednakże zadziwia mnie ta wściekłość i zaciekłość w ludziach. Post zaczął się od zacytowania mojego ogłoszenia, a przy 10 poście poszczególni forumowicze zaczęli siebie wyzywać - zamiast bajać o cywilizacji za granicą, zacznijmy cywilizować najpierw siebie i rozmawiać na argumenty - bez emocji. Wówczas taka rozmowa staje się bardziej konstruktywna i rzeczowa. Rekrutacja z ostatniego ogłoszenia przyniosła sukces w postaci wyłonienia z 200 osób trzech, które najbardziej odpowiadały profilowi. Odnośnie zarzutu, że ogłoszenie było zbyt kiepskie należy zauważyć, iż był tam odnośnik do naszej strony www. Jakoś osoby, które pisały do nas oferty, nie miały problemu z zapoznaniem się z profilem naszej firmy i zupełnie dobrze wiedziały, na czym szczególnie będzie polegała ich praca. O wynagrodzeniu dowiedzą się na pierwszym spotkaniu. To tyle. Teraz oczekuję kolejnej serii pouczeń, wściekłości, zajadłości ale.... z czytaniem tego już sobie podaruję. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
              SP
              • kropkacom Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 16:46
                > emigrantów, którzy odzwyczaili się faktycznie od polskich realiów

                Czym są dla pana te polskie realia? Poważnie, jestem ciekawa.
              • d.o.s.i.a Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 17:28
                > Budujące, że wśród wszelkiej maści opluwaczy i wszechwiedzących są również jedn
                > ostki logiczne.

                Logiczne dlatego, ze podzielaja Panski punkt widzenia? Szkoda, ze z tej wszelkiej masci "opluwaczy i wszechwiedzacych" nie wyluskal Pan, tych, ktorzy mowili po prostu o obowiazujacym prawie. Zle to, zaprawde swiadczy o wlascicielu firmy, ktory w d... ma prawo i nie stac go na chwile zastanowienia. A prawo stanowi tylko tyle, ze nie moze Pan umieszczac wymagan, ktore NIE MAJA ZWIAZKU z wykonywana praca. To, ze ktos pracowal w UK NIE ZNACZY, ze nie nadaje sie do pracy w Polsce. Koniec kropka. I chocby Pan na rzesach stawal, zeby to udowodnic, to niestety bzdury udowodnic sie nie da.

                Tlumaczenia jakich pan udzielil na obrone swoich twierdzen sa cieniutkie. Czy uwaza Pan wracajacych np. z Japonii za rownie nieprzydatnych na "specyficzynym" polskim rynku? Na czym ta specyfika ma polegac? Czy w ogole potrafi Pan to zdefiniowac?

                Kieruje sie Pan uprzedzeniem, niczym innym. I powiem Panu szczerze, ze w sadzie nie mialby Pan zadnych szans, tak naprawde. Bo... ogloszenie, ktore Pan zamiescil jest tak ogolnikowe, ze to Panu trudno byloby udowodnic dlaczego osoba z wyzszym wyksztalceniem i znajaca jezyk angielski (bo tylko takie warunki Pan stawia!), wracajaca z UK, nie dostala u Pana pracy. I lezy Pan i kwiczy.

                Nie jest Pan w stanie sprecyzowac nawet jakiego wyzszego wyksztalcenia od kandydata pan oczekuje. I po co... Jakiego jezyka obcego i do czego ma sluzyc... Powiem Panu tyle - z Pana taki biznesmen jak z koziej dupy trabka, niestety. A smutny los Pana jako przedsiebiorcy nie ma tu naprawde zadnego znaczenia.

                > zamiast bajać o cywilizacji za granicą, zacznij
                > my cywilizować najpierw siebie

                No wlasnie. Niech sie Pan ucywilizuje. Bo Ci, ktorzy mieszkali za granica od dawna juz wiedza co to oznacza, w przeciwienstwie do Pana.
      • rosapulchra-0 Re: Szanowny Panie Paluch! 16.09.10, 16:28
        redaktorpajacewicz, wyczuwa się w powietrzu twoje niezdrowe podniecenie, ciekawe, dlaczego?
Pełna wersja