jutrobedzielepszydzien
16.09.10, 15:52
jestem od niedawna nianią dwójki dzieci-dziewczynka 11 miesięcy i chłopczyk prawie trzy latka.
Do pracy przygotowywałam się starannie,czytałam książki,fora,odbyłam kurs pierwszej pomocy,rozmawiałam z kilkoma nianiami na placu zabaw,z jedną,cudowną starszą panią nawet się zaprzyjaźniłam.Pierwszego września pełna pomysłów,zapału i chęci przystąpiłam do pracy.Niestety,rzeczywistość mnie przerosła.Dziewczynka nie sprawia większych kłopotów,no może tylko jest mały z jedzeniem,ale to drobiazg.Natomiast chłopiec to mały diabełek.Jest bardzo niegrzeczny,rzuca zabawkami,jedzeniem,jest nieposłuszny,ale to jeszcze pół biedy.Gorzej,że przejawia bardzo agresywne zachowanie w stosunku do siostry.Nie może przejść obok niej,żeby jej nie szturchnąc,kopnąć,zabrać zabawki.Nie mogę jej spokojnie nakarmić,bo wyrywa mi butelki.Bawić też mogę się tylko z nim,jest bardzo niezadowolony,kiedy bawię się z małą.O jakichkolwiek wspólnych zabawach mowy nie ma.Spacery to jeden wielki koszmar.Po całym dniu spędzonym z dziećmi jestem dosłownie mokra od potu,zmęczona tak,jakbym pole przeorała.Mama dzieci nie jest w ogóle zainteresowana tym co dzieci robiły,chce mieć tylko święty spokój.Ja pracuję osiem godzin dziennie,również w soboty,zmienia mnie któraś z babć,mama dzieci jest z nimi w zasadzie tylko przez noc.Po pierwszym tygodniu próbowałam porozmawiać z mamą dzieci,usłyszałam,że jak sobie nie radzę to powinnam zmienić pracę,bo ona za pieniądze,które mi płaci (sześć złotych godzina-okolice Warszawy,bliskie) bez problemu znajdzie panią po pedagogice.Dziś miałam wolne,więc przejrzałam strony z pracą,chyba poszukam czegoś innego...