Chyba łże- rozstrzygnijcie

18.09.10, 11:25
Mąż wyjechał z córką w góry. Wyjazd kilkudniowy,turystyczny, grupowy. Wczoraj był ostatni dzień, a wieczorem impreza pożegnalna. No i całe popołudnie wieczór nie mogłam sie do niego dodzwonić. Próbowałam co chwila, najpierw dlatego, że miałam sprawę, potem już ze zdenerwowania. Cały czas zwykły sygnał, jakby nikt nie odbierał, po kilku sygnałach cisza. Budziłam się w nocy i również dzwoniłam wiele razy, denerwowałam się potwornie. Cały czas ten ten sam sygnał. Oddzwonił dopiero rano. Tłumaczenie: byli na wycieczce, wyłączył telefon, bo bateria była na wyczerpaniu, gdy wrócili do hotelu zostawił telefon ( wyłączony) żeby się ładował i poszli na imprezę, wrócili późno, telefon włączył dopiero rano. Pytanie brzmi: czy wyłączony telefon może dawać taki zwykły sygnał, bo moim zdaniem powinna włączać się poczta, czy coś takiego. Nigdy dotąd nie podejrzewałam mojego męża o krętactwo, ale to mi dziwnie wygląda.
    • kai_30 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:29
      Pocztę nie każdy włącza - ja np nie. Ale przy wyłączonym telefonie (moim i osób, do których dzwonię) pojawia się komunikat głosowy. No wiesz, "the number you are trying to reach is currently unavailable". Ale może to też kwestia ustawień w telefonie?
      • zefirek1612 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:36

        wyłącz jego tel w domu i spróbuj zadzwonić. Zobaczysz jaki będzie sygnał. i wszystko się wyjaśniwink
      • czar_bajry Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:20
        przy wyłączonym telefonie nie ma sygnału " nie odebrania" - łże jak piestongue_out
    • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:37
      Jezeli telefon jest poza zasiegiem albo jest poprostu wylaczony to nie ma normalnego sygnalu.
      Wlacza sie poczta, jezeli ktos ja uaktywnil albo komunikat.
      Ja sie przez kilka nascie lat nigdy z inna sytuacja nie spotkalam.

      A corka ile ma lat? Mogla zostac sama w pokoju?
      • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:57
        Córka lat 7, nie sądzę, aby zechciała być sama w pokoju i nie sądzę, by mąż jej na to pozwolił, ale tam była duża grupa znajomych jego z pracy, niektórzy z dziećmi i mogła być w tym czasie pod czyjąś opieką. O to jestem spokojna. Dziś wracają, dziecka wolałabym nie przepytywać, chodzi mi po głowie, by poprosić go w domu, by zaprezentował ten wyłączony telefon, zadzwonić i sprawdzić sygnał, ale gdyby to mnie ktoś tak sprawdzał, poczułabym się podle. Nie chciałabym wprowadzać atmosfery śledztwa. Nigdy nie złapałam męża na kłamstwie, czy krętactwie wobec mnie. Zdarza się często, że nie odbiera telefonu, ale szybko oddzwania.
        • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 12:06
          Nie musisz jej przepytywac, jak bylo tylko normalnie zapytac jakie ma wrazenia, jak sie bawila, co jej sie podobalo. To normalna rozmowa.
      • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 12:36
        *kilkanascie
    • rosapulchra-0 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:47
      może wg niego wyłączony oznacza wyciszony? może w tym czasie córka użyła telefonu albo podłączyła go do prądu, a o tym oboje nie wiecie? a może to wina operatora? w każdym razie ja bym nie wyciągała za szybkich wniosków.
      • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:55
        Z takim podejsciem to wszystko jej wcisnie wink

        Poza tym powiedzial, ze wylaczyl telefon bo bateria byla na wyczerpaniu, wiec co daloby wyciszenie glosu?
        • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 11:59
          Nie nie wszystko mi można wcisnąć, ale do spikowej teorii świata też mi daleko.
          • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 12:03
            Przeciez nie napisalam, ze Tobie da sie wszystko wcisnac tylko przy takim podejsciu i tlumaczeniu wszystkiego.
    • margerytka69 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 12:23
      Twój mąż kłamie

      jeśli telefon jest wyłączony, to albo włącza się poczta (jak ktoś ma ustawioną) albo komunikat, że jest niedostępny/ma wyłączony aparat

      może była tam jakaś koleżanka, z którą spędzał czas i nie miał głowy na rozmawianie z żoną

      a dziec ka nie musisz od razu przepytywać, możesz zadać normalne pytania, a z odpowiedzi wywniosklujesz z kim wtedy była i gdzie był tata
      • croyance Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 19.09.10, 22:56
        Ja mam zazwyczaj telefon wyciszony i tez uwazam to za wylaczenie. Zreszta, w telefonach tyle sie moze spieprzyc, ze nie przywiazywalabym do tego wagi. Mnie sie czesto zdarza, ze maz do mnie dzwoni, a u mnie nic - nawet w 'nieodebranych' sie nie pokazuje. Probowalam juz zadzwonic sama do siebie z jego telefonu, wykrecalam swoj numer, a moj telefon - cisza. Za chwile ten sam numer - dzwoni. Kto to wszystko zrozumie ...
    • an_ni Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 13:20
      chcialoby sie powiedziec ze łże jak pies, choc nie wnikam w rodzaje sygnalow, nie znam sie
      i jak pies wydupczyl jakas sunie pod okiem dziecka/znajomych
      bleee
      • saraanna Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:14
        A moze twoj maz mial docyc ciaglego dzwonienia i obciachu przed znajomymi,ze zona go kontroluje i zostawil telefon w pokoju.Przestan robic afere czy telefon byl wlaczony czy nie.Spytaj sie jak bylo na wycieczce,wypytaj dziecko,jak bylo cos nie tak to i tak predzej czy pozniej sie dowiesz.
        • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:41
          Ciągłe dzwonienie to dopiero wieczorem (bo była pilna sprawa do ustalenia na już) i w nocy (bo zdenerwowałam się, że coś im sie stało). W ciągu całego wyjazdu to raczej oni dzwonili, kiedy im było wygodniej. Nie jestem histeryczką, mój mąż często wyjeżdża służbowo i snu z powiek mi to nie spędza. To pierwsza sytuacja w ciągu 12 lat, kiedy zaświtało mi w głowie... no wiecie co. Ale to pewnie hormony ciążowe.
          • imasumak Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:45
            Może i coś pokręcił z tym telefonem, ale zastanów się na spokojnie, skoro mąż wyjeżdża często sam, to dlaczego akurat kiedy wyjechał z dzieckiem, miałby robić coś, co musiałby ukryć?
            Nie denerwuj się, najwyżej, jeśli Ci to spokoju nie daje, powiedz mu o swoich wątpliwościach i już. Ja bym tak zrobiła.
      • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:30
        Wrócili. Z krótkich na razie opowieści dziecka nic podejrzanego nie wynika, cały czas spędzała z tatusiem i jego dzieciatymi znajomymi. Mąż złożył wyjaśnienia następujące:
        1. Wyłączony telefon na popołudniowej wycieczce: na 100% wyłączał, żeby mu do reszty nie padła w razie potrzeby (wlekli się z córką kawałek za grupą, bolała ją noga) niemożliwe, żeby był normalny sygnał, musiałaś dzwonioć na drugi telefon, który został w hotelu. Sprawdziłam: faktycznie dzwoniłam na drugi numer, rzadko używany i mąż uprzedzał, że nie nosi dwóch i tamten leży odłogiem. Córka o wycieczce opowiadała chętnie, więc to musi być prawda.
        2. - Dlaczego nie odbierałeś potem? (wtedy już dzwoniłam na właściwy numer)
        - Bo była część oficjalna, telefon wyciszyłem, nie mogłem odebrać ( i to też może być prawda, rok temu byłam z nim na tego typu wyjeździe, przed imprezą rozrywkową była część zawodowo-oficjalna). A poza tym zaraz po oddzwoniłem, to ty nie odbierałaś (faktycznie, odzdzwaniał i to ja nie mogłam odebrać). To było około 8 wieczorem
        Potem ten wyciszony telefon zaniósł do pokoju celem naładowania i poszli się bawić . Córka szczęśliwa, że bawiła się dłużej niż w sylwestra po czym zasnęła na kanapie).
        Wyciszony telefon może być prawdą, on faktycznie rzadko go wyłącza, a często wycisza. Poza tym wyraża się mało precyzyjnie i mógł powiedzieć "wyłączyłem" zamiast "wyciszyłem". Nie takie nieporozumienia już jego przejęzyczeń wynikały,ale wtedy okolicznośći nie były podejrzane.
        Po zaśnięciu córki na kanapie mógł robić, co chciał, ale i tak nie mam możliwości tego sprawdzić. Twierdzi, że jeszcze trochę posiedział, po czym zaniósł ją na górę i poszli spać. O 7 zainteresował się komórką i oddzwonił.


        • rosapulchra-0 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:46
          no i ja, na Twoim miejscu, bym mu uwierzyła i nie szukała dziury w całym.
        • aurinko Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:32
          Współczuje Twojemu mężowi, że musi tłumaczyć się szczegółowo z nieodbierania telefonu.
          • mariolka55 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 19:25
            Aurinko ,wiesz ja podejrzliwa nie jestem ale gdyby mój mąż długo (i na dodatek noca) nie odbierałby telefonu,a w dodatku był z naszym dzieckiem to zeszłabym na zawał
            denerwowałabym sie i układałabym najgorsze scenariuszesad
            musiałby się się mocno tłumaczyć,nie widze w tym nic dziwnego
        • imasumak Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:50
          mhanutka napisała:

          Poza tym wyraża się mało precyzyjnie i mógł powiedzieć "wyłączyłem" zamiast "wyciszyłem". Nie takie nieporozumienia już jego przejęzyczeń wynikały,ale wtedy okolicznośći nie były podejrzane.

          To nawet nie jest przejęzyczenie a skrót myślowy, myśli "wyłączyłem głos w telefonie", a mówi "wyłączyłem telefon"
          Widzisz? Nie było się czym denerwować.
    • gryzelda71 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:18
      Skoro był sygnał tel miał wł.Ale...mógł miec wyciszony i nie słyszał,lub nie chciał odbierać.
      Bo w akcję dupczenie pod okiem dziecko nie wierzę.Chyba,że mąż idiota....
      • nutka07 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:24
        Abstrahujac od sytuacji autorki, to takie rzeczy sie zdarzaja.
      • margerytka69 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:29
        ha ha !!!
        nie takie akcje widziałam big_grin

        pod okiem żony (myślała, że mąż gra w szachy big_grin )
        pod okiem teściów big_grin

        a pod okiem dziecka to akurat najłatwiej, bo spać pójdzie wcześnie i nie wie co się dzieje
        • gryzelda71 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:35
          Nie twierdzę,ze się nie zdarzają, tylko mam nadzieję ze mąż autorki nie jest idiotą.
        • verdana Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:35
          To ja zdradzam na prawo i lewo. Zostawiam w pokoju, wyciszam i zapominam włączyć, wyłaczam, bo mi bateria pada, a potem zapominam, ze był wyciszony...
          Wyjaśnienie męża przekonywujące.
          • wieczna-gosia Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:41
            moi znajomi i maz do tego stopnia sa przyzwyczajemi ze nie odbieram ze jak odbiore to sa w szoku i nie wiedza co powiedziec smile albo np. dzwonia w czasie waznego spotkania bo im sie nudzi a i tak wiadomo ze ja oddzwonie za jakis czas smile
      • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 14:44
        No właśnie nie idiota, myślę że gdyby chciał mnie zdradzić to zrobiłby to taktowniej i inteligentniej, nie pod okiem dziecka i bliskich współpracowników.
        • mmk9 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 15:23
          Twoje esbeckie podejście mogą usprawiedliwić tylko hormony ciążowe, o których wspomniałaś. Nie obraziłabyś się, gdyby to mąż był taki podejrzliwy ?
          • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:47
            Toteż do esbeckiego podejścia jestem odległa o lata świetlne. Przez 12 lat podobna reakcja mi się nie przytrafiła.
    • niamn Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 16:36
      Mam nadzieje, ze to hormony - podobno w ciazy jestes - u Ciebie to zacmienie umyslu powoduja. Facet telefonu nie odebral, a ty zamierzasz go przepytywac czy Cie zdradza i testowac telefon, by sie upewnic jaki sygnal jest jak sie nie dzwoni/dzwoni? SBckie metody, o braku zaufania nie wspomne...,
      • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:44
        Zakładam, że było tak jak mówił, bo nic podejrzanego nie wyczuwam i nigdy nic nie wskazywało na skoki w bok. A wyjeżdża często. to chyba faktycznie hormony, bo nie mam skłonności do takich histerycznych reakcji, oszalałbym dawno, gdybym w każdym wyjeździe widziała okazje do zdrady. Po prostu bałam sie o nich, a gdy rano usłyszałam o wyłączonym telefonie, to uznałam to za krętactwo, bo wyłączony telefon to jest inny sygnał. No, ale dla mojego męża wyłączony i wyciszony to żadna różnica. I on faktycznie wyraża się często nieprecyzyjnie. Temat uważam za zakończony
        • mhanutka Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:55
          Zupełnie na koniec historia sprzed kilku lat na udowodnienie, że nie jestem patologicznie podejrzliwa.
          Mąż pojechał do sąsiedniego miasta (15 km) na spotkanie z kolegami ze studiów. Impreza mocno zakrapiana. Zażyczył sobie, by po niego przyjechać w środku nocy.
          Ja: nie chce mi się, zanocuj u Jolki (nasza wspólna koleżanka, mieszkającakilka kroków od knajpy, w której balowali)
          Mąż: Czyś ty zwariowała? Pijanego chłopa wysyłasz do samotnej kobiety na noc!!! Jak nie przyjedziesz, to będę pijany pociągiem wracał.
          Pozdrawiam
          • imasumak Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 19:02
            Czym Ty się przejmujesz, że się tłumaczysz? Miałaś prawo się zdenerwować, nawet jakbyś nie była w ciąży. Choćby dlatego, że mąż był tam z dzieckiem i jako matka mogłaś po prostu odczuwać lęk, czy córce się nic nie stało. Ja bym w takiej sytuacji też wydzwaniała jak oszalała. Natomiast gdyby mąż pojechał sam, olałabym go po pierwszej próbie dodzwonienia się. No ale ja to wredna żona jestem wink
      • girasole01 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 18:48
        "ty zamierzasz go przepytywac czy C
        > ie zdradza i testowac telefon, by sie upewnic jaki sygnal jest jak sie nie dzwo
        > ni/dzwon"
        Moze gdzies nie doczytalam, ale autorka nigdzie nie pisala, ze podejrzewa meza o zdrade, ani ze zamierza fo przepytywac. Napisala tylko, ze cos kreci, bo mowiac, ze telefon byl wylaczny nie mowil prawdy. Owszem, czesc forumowiczek zdiagnozowala, ze niewatpliwie autorka jest zdradzana, bo zgodnie z forumowa paranoja w koncu kazdy facet zdradza, nawet jak jest akurat z dzieckiem, a kazda jego pomylka czy nietypowe zachowanie to bezsprzeczny dowod zdrady wink
    • deodyma Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 18.09.10, 19:13
      wylaczony telefon nie daje zadnego sygnalu.
      uslyszalabys wtedy komunikat,ze abonent jest teraz poza zasiegiem sieci,albo ze jest niedostepny i zebys zadzwonila pozniej.
      jesli ktos wlaczona poczte glosowa przy wylaczonbym telefonie,nagrywasz wiadomosc albo nie i tyle.
      jak telefon wylaczony moze wiec dawac jakikolwiek sygnal?
    • grace.4 Re: Chyba łże- rozstrzygnijcie 19.09.10, 16:25
      tak,osobiscie mi sie przytrafilo.byl sygnal po drugiej stronie,mimo,ze moj tel byl wylaczony. nie wiem,co bylo powodem,moze operator.
      • tacomabelle nie wierzę 19.09.10, 19:32
        Osobny wątek i kilkadziesiąt wpisów na temat nieodebranego telefonu.

        Gestapo i esbecja czy nuda i nadmiar wolnego czasu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja