wieczna-gosia
21.09.10, 12:38
w zwiazku z jazdami z dziecieciem nie moge pracowac tak jak chcialam- musze pracowac mniej fajnie. Jest mi w zwiazku z tym bardzo niefajnie i smutno i chociaz wiem ze to jest dobra decyzja i ze dobre jest rowniez to ze to ja a nie maz to i tak itd.
Moj maz nie do konca czuje faze, zadaje mi pytania pomocnicze w stylu czy to on ma sie zwolnic i przeciez o co mi chodzi nawet kasowo wyjdzie prawdopodobnie tak samo w porywach do lepiej.
No a mi smutno jest i juz i chyba najbardziej mi smutno ze moj syn wymusza zmiany planow i wysilek wychowawczy tak intesywny i nagly jak zadne z moich dzieci i chwilowo jestem upupiona na maksa.