znowu jakaś nawiedzona:/

22.09.10, 13:30
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8408967,Minister_Radziszewska_musi_odejsc_.html
Zawsze uważałam że prawa gejów i lesbijek to problem nadmuchany przez niewielką grupę radykałów. Tymczasem już kolejny raz osoba publiczna popełnia takie faux paux.
No, posłankę Sobecką można ewentualnie potraktować z przymróżeniem oka, jako nasz lokalny folklor, ale pani Radziszewska, elegancka dama z super-polit-poprawnej PO?!

W sumie, ze wszydtkich pełnomocników ds równouprawnienia najlepszą opinię mam o Kluzik-Rostowskiej. Mam nadzieję że w PISie przeważy ta umiarkowana strona.
    • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 13:36
      Szkoły katolickie promują pewien światopogląd. Wg takowegoż wychowują dzieci. Homoseksualizm jest z tym światopoglądem sprzeczny. Dlatego JA TO ROZUMIEM, naprawdę. To są szkoły wyznaniowe. Rodzice posyłają tam dzieci, bo chcą, żeby były wychowywane w takim a nie innym duchu. Bardzo często nie są to szkoły państwowe. To tak, jakby niepełnosprawny fizycznie skarżył się, że nie chcą go przyjąć do szkoły wojskowej. Albo na AWF. Myślę, ze to robienie z igły wideł.
      • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 13:52
        Akurat ja się czepiałam radziszewskiej, a nie tej szkoły, ale skoro wywołałaś temat:

        nie za bardzo rozumiem sformułowanie "homoseksualizm jest sprzeczny ze światopoglądem katolickim". Czyli co: katolicy powinni udawać że homoseksualizmu w ogóle nie ma?
        Rozumiem i popieram, że KK protestuje przeciwko zalegalizowaniu związków homoseksualnych, ale takie piętnowanie osób homoseksualnych trąci mi raczej obłudą niż dbaniem o moralność.
        • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 13:58
          Związki homoseksualne są sprzecznę z doktryną kat. Tak jest i tyle. To nie jest kwestia udawania, ze takowe nie istnieją. Ale szkoły katolickie chcą zatrudniać ludzi, którzy "świecą przykładem". Mają przeciez te dzieci wychowywać w takiej a nie innej wierze. Dla mnie jest to zupełnie naturalne.
          Czy w szkołach islamskich zatrudniają katolików? Szkoły wyznaniowe są specyficzne. Decydują się na nie ludzie wierzący, wiedzą czego się po nich spodziewać i tyle.
          Co do samej Radziszewskiej: o co chodzi, w czym problem? Nazwała gejem faceta, który gejem JEST, co więcej-który w swej aktywnej działaności próbuje przekonać społeczeństwo, że bycie gejem to nic złego. A teraz ją pozywa do sądu i żąda przeprosin? Za co???
          • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:09
            > Związki homoseksualne są sprzecznę z doktryną kat. Tak jest i tyle. To nie jest
            > kwestia udawania, ze takowe nie istnieją. Ale szkoły katolickie chcą zatrudnia
            > ć ludzi, którzy "świecą przykładem". Mają przeciez te dzieci wychowywać w takie
            > j a nie innej wierze. Dla mnie jest to zupełnie naturalne.

            W artykule nie ma nic o związku tej lesbijki, więc zakładam że chcą ją wyrzucić za samo bycie lesbijką, a nie bycie w związku lesbijskim. To drugie byłoby dość logiczne (zgodnie z tym co piszesz), pod warunkiem że wyrzucaliby również osoby hetero, będące w związkach pozamałżeńskich. Oczywiście, takie działania są sprzeczne z prawem.
            Same skłonności homoseksualne IMO nie są i nie powinny być grzechem - dopiero czyny.

            A Radziszewska jest po prostu głupia, bo broniąc szkoły która ewidentnie działa niezgodnie z prawem, stosuje argumenty ad personam, zamiast ad meritum.
            • iwoniaw Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:14
              Same skłonności nie są grzechem, natomiast trąbienie o takich skłonnościach na prawo i lewo przy jednoczesnym żądaniu zatrudnienia jako wychowawca dzieci przez szkołę katolicką jako żywo wydaje mi się analogiczne do twierdzenia niewidomego, iż go dyskryminują, bo prawa jazdy nie może zrobić.
              • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 21:49
                O ile ta osoba rzeczywiscie trabila. Moze byc przeciez gejem czy lesbijka zyjacym w celibacie. Obowiazku wypierania sie orientacji zdaje sie nie ma, nawet w KK?

                A pani minister strzelila byka, bo za samo bycie danej orientacji nie mozna nikogo zwolnic z pracy.
          • iwoniaw Otóż to! 22.09.10, 14:11
            Cytat Co do samej Radziszewskiej: o co chodzi, w czym problem? Nazwała gejem faceta,
            > który gejem JEST, co więcej-który w swej aktywnej działaności próbuje przekonać
            > społeczeństwo, że bycie gejem to nic złego. A teraz ją pozywa do sądu i żąda p
            > rzeprosin? Za co???


            No otóż - gdzie niby w tej wypowiedzi p. minister wartościuje jego styl życia? Mówi tylko, że jest on sprzeczny z katolickimi wartościami i to jest fakt. Pan się czuje obrażony, że jego działalność w organizacji, której postulaty są mu bliskie została zauważona? Czy że ktoś zarejestrował jego orientację, z którą ponoć się "nie kryje"?
            • dorianne.gray Ech... 22.09.10, 14:21
              Pan się ze swoją orientacją nie ukrywa, ale wyobraź sobie inną sytuację, np. pan Śmiszek w TVN mówi o tym, że tajemnicą poliszynela jest, kto jest kochankiem pani Radziszewskiej i że lubi ona od tyłu. Nie ma do tego prawa, nawet gdyby sama zainteresowana rozpowiadała o tym na lewo i prawo. Poza tym nie wiem, jaki to miało związek z dyskusją, głupi argument ad personam w czystej postaci...

              Radziszewska w sposób zawoalowany oznajmiła: jest pan gejem, więc niech się pan zamknie, bo nie ma pan prawa głosu w tej dyskusji. Bo co? Bo nie jest bezstronny? Katolik w takim razie też nie jest bezstronny. I to jest w tym wszystkim najbardziej oburzające.
              • sanna.i Re: Ech... 22.09.10, 14:37
                Nie widzisz różnicy pomiędzy rozsiewaniem plotek o rzekomych kochankach, a słowami - zgodnymi z prawdą zresztą - o czyjejś orientacji? Obraziłabyś się, gdyby ktoś w rozmowie z tobą powiedział, że jesteś heteroseksualna? To jakaś obelga, przytyk?
                • dorianne.gray Re: Ech... 22.09.10, 14:55
                  Jak widać nie wiesz, co dokładnie powiedziała Radziszewska:
                  "- Jeśliby na przykład pan Śmiszek, kiedy wiadomo, że jest członkiem społeczności osób homoseksualnych, jest aktywistą Kampanii przeciw Homofobii i jest tajemnicą poliszynela, kto jest partnerem pana Śmiszka..."
                  To ona zaczęła o plotkach, nie ja.
                  • miliwati Re: Ech... 22.09.10, 16:29
                    dorianne.gray napisała:

                    > Jak widać nie wiesz, co dokładnie powiedziała Radziszewska:

                    Ty też nie wiesz co ona powiedziała. Przecież to co zacytowałaś to jest pół zdania bez żadnego kontekstu. To może i ja powiem na przykład "Na rowerze przyjechał trochę spóźniony Onyszkiewicz. Pedał mu się obluzował, dlatego nie zdążył na czas." a Ty sobie z tego wytniesz "spóźniony Onyszkiewicz pedał" i oskarżysz mnie o homofobię i bezpodstawne doszukiwanie się przyczyn spóźnienia w pedalstwie?

                    • dorianne.gray Re: Ech... 22.09.10, 17:04
                      Dobra, to może dla porządku przepiszmy tutaj całą rozmowę.
                      • miliwati Re: Ech... 23.09.10, 10:17
                        dorianne.gray napisała:

                        > Dobra, to może dla porządku przepiszmy tutaj całą rozmowę.

                        To miała być ironia? Bardzo nietrafiona. Tak jest, żeby wyrobić sobie zdanie na temat tego co kto mówił powinno się znać całość rozmowy, a nie jedno wychapane zdanie.
              • iwoniaw Re: Ech... 22.09.10, 14:38
                No wybacz, ale jeśli ktoś udziela w dowolnym temacie publicznych wypowiedzi (także do mediów) to musi się liczyć z tym, że zostanie mu to przywołane - a czy w sensownym kontekście to już inna sprawa. Grożenie sądem w takiej sytuacji jest po prostu komiczne.

                Zaś co do meritum sprawy dziwię się, że ktoś się dziwi, iż szkoła wyznaniowa jest specyficzna i nie każdego musi chętnie widzieć zarówno jako pracownika jak i jako ucznia. Głupotą natomiast wykazała się dyrekcja, że dopuściła, by taki powód zwolnienia stał się powszechnie znany wink
      • truscaveczka Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 13:55
        Ze światopoglądem sprzeczne są czyny - a nie skłonności homoseksualne. Nie mówiąc o tym, że prawo zabrania dyskryminacji.
        • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:00
          Nie mówi
          > ąc o tym, że prawo zabrania dyskryminacji.

          Patrz mój przykład z niepełnosprawanymi i szkołami wojskowymi. Może ktoś z krzywą przegrodą nosową powinien pozwać szkołę orląt w Dęblinie, że go nie przyjęli? tongue_out Toż to dyskryminacja!
          • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:14
            Czy na pewno są to adekwatne sytuacje? W końcu tego niepełnosprawnego nie przyjmą dlatego, że fizycznie nie jest w stanie spełnić pewnych ewolucji, a nie dlatego, że bycie niepełnosprawnych jest złe.
            • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:45
              Adekwatne. Jesli profil szkoły zakłada przekazywanie wiary katolickiej słowami, czynem i przykładem, to taka - nazwijmy to - "praktykująca lesbijka" nie jest właściwą osoba na wlaściwym miejscu. W TEJ konkretnej szkole.
          • truscaveczka Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:51
            Bzdura na resorach. Przyjąć mogą, ale gość tego nie ukończy, bo nie będzie w stanie zaliczyć wszystkich egzaminów.
            Prawo zabrania dyskryminacji - dlatego mój kolega mógł się sądzić z uczelnią, która nie przyjęła go na wychowanie przedszkolne. I wygrać.
        • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:01
          > Ze światopoglądem sprzeczne są czyny - a nie skłonności homoseksualne. Nie mówi
          > ąc o tym, że prawo zabrania dyskryminacji.

          Otóż to - a w przypadku szkoły, czyny homoseksualne są tak samo zabronione jak i hetero:
          • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:09
            No nie do końca. Mężata nauczycielka i nauczycielka w związku lesbijskim, ew. nauczyciel w związku gejowskim ("czyny" wchodzą w grę jak najbardziej wink), to jednak dla KK spora różnica.
            • matsuda czy tolerancja nie powinna działać w obie strony? 22.09.10, 14:19
              czy osoba uważająca, że homoseksualizm jest zły ( sprzeczny z jego poglądami) nie ma prawa do tolerancji? Wolność jak demokracja musi być mądrze prowadzona.
              • dorianne.gray Chodzi Ci o coś w tym stylu? 22.09.10, 14:24
                paski.org/52811
                • sanna.i Re: Chodzi Ci o coś w tym stylu? 22.09.10, 14:44
                  Niekoniecznie. Co dla ciebie oznacza "nietolerancyjny"? Wg mnie tolerancja nie oznacza, ze musisz się zgadzać ze wszystkim i ze wszystkimi. Ludzie mają prawo do własnych poglądów, nawet jeśli są sprzeczne z polityczną poprawnością.
            • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:20
              sorry, nieprecyzyjnie się wyraziłam: miałam na mysli czyny z uczniami, a nie we własnym domowym zaciszusmile
      • margotka28 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:32
        Pani Radziszewska nie miała prawa publicznie głosić o związkach seksualnych innych osób.

        A na marginesie - na AWF poza Warszawką przyjmują osoby niepełnosprawne vide np: Gdańsk.

        No i ostatecznie - gość ma prawo do dyskrecji w sferze swojej seksualności, całe szczęście homoseksualizm w Polsce nie jest karany, chociaż z tego co czytam powinien być uncertain
        • margotka28 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:34
          i dodam jeszcze,m że słowa takie padają z ust pełnomocnika ds. równouprawnienia.
          • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 21:53
            margotka28 napisała:

            > i dodam jeszcze,m że słowa takie padają z ust pełnomocnika ds. równouprawnienia

            I to jest wlasnie najsmieszniejsze smile Nawet nie to, ze pani pelnomocnik jest uprzedzona. Tylko to, ze nie zna przepisow podstawowych dla swojego stanowiska.
        • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 14:50
          cał
          > e szczęście homoseksualizm w Polsce nie jest karany, chociaż z tego co czytam p
          > owinien być uncertain

          A gdzie tak czytasz?
          • papalaya nie rozumiem 22.09.10, 14:58
            dlaczego homo reagują oburzeniem, kiedy ktoś o nich mówi, że są homo?
            • matsuda bo chyba sami się wstydzą 22.09.10, 15:01
              n/t
            • margotka28 Re: nie rozumiem 22.09.10, 15:05
              po pierwsze nie każy homoseksualista się ujawnia, nie wiadomo czy ten gość był po comming oucie, po drugie kontekst wypowiedzi Radziszewskiej był niewłaściwy - pełnomocnik ds. równouprawnienia broni decyzji o usunięciu lesbijki ze szkoły (bez merytorycznych podstaw) i wyznaje, że jrj interlocutor nie dość, że jest gejem to jeszcze w związku z (...).
              Chciałabyś aby ktoś wobec twojej osoby czynił podobne wyznania?
            • dorianne.gray Re: nie rozumiem 22.09.10, 15:06
              Dlatego, że każdy człowiek ma prawo sam decydować o tym, czy mówić i kiedy mówić o swojej seksualności. Ten, kto mówi o seksualności drugiego człowieka bez jego wiedzy/zgody, to zwyczajny plotkarz. Radziszewska zachowała się jak przekupa. I na dodatek nie było to kompletnie potrzebne w dyskusji, którą prowadzili.
              • papalaya Re: nie rozumiem 22.09.10, 15:11
                jaka tam seksualnośc, co innego gdyby trąbiła, że lubi w kajdankach i lateksowej masce z dwumetrowym brutalem

                a tu gostek się oburzył, kiedy powiedziala że lubi facetów, chociaż ich lubi
              • sanna.i Re: nie rozumiem 22.09.10, 17:04
                No ale chwila - czy nazwanie kogoś, kto jest homoseksualista, homoseksualistą jest obraźliwe? Czy mogłabym pozwać do sądu kogoś, kto nazwał mnie heteroseksualną? I czy wygrałabym?? To jest jakiś kompletny absurd! Przecież to właśnie gejowscy aktywiści przekonują, ze w homoseksualizmie nie ma nic wstydliwego, zdrożnego itp. Więc o co chodzi???
                Nawet jeśli Radziszewska - twoim zdaniem - zachowała się jak przekupa, to pozywanie jej do sądu o to jest totalnie głupie i śmieszne.
                • papalaya Re: nie rozumiem 22.09.10, 18:57
                  no wlaśnie o to chodzi, że o nic nie chodzi, cała zabawa w tym aby zrobić wokół siebie jak najwięcej szumu...to się nazywa "parcie na ekran"
          • margotka28 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 15:07
            skoro toleruje się wypowiedzi w tonie Radziszewskiej i jeszcze na dodatek usprawiedliwia decyzje zwolnionej lesbijki to raczej mam prawo przypszczać, że homoseksualizm nie jest tolerowany.
            Zamiast liczyć się z kompetencjami owej nauczycielki się ją zwalnia - w państwie prawa - szczyt.
            • matsuda takie mamy państwo prawa 22.09.10, 15:18
              jakie świeckie i sprawiedliwe, a tolerancję jaką jak jej przedstawicielkę- namaszczoną wolą ludu i urzędu. Po co zaprzątać sobie głowę tymi tłumokami z rządu- z jednej i drugiej strony, nie lepiej przespać się trochę...
            • verdana Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 15:18
              Pełnomocnik do spraw równouprawnienia ma walczyć o rownouprawnienie, a nie promować dyskryminację.
              Szkola wyznaniowa moze nie przyjąć kogoś, kto popełnia czyny lub glosi poglądy sprzeczne z linią szkoły. Nie może jednak nie przyjąć kogoś, bo jest homoseksualista - i tylko dlatego. Homoseksualisci nie są wykleci przez KK, nie grzeszą - pod warunkiem, ze nie dokonują czynow homoseksualnych. A samo bycie lesbijką grzechem nie jest.
              Równie dobrze można by powiedzeć przed kamerami do dyskutanta "Pan nie moze wypowiadać się w tej sprawie, bo ma pan kochankę" - wszyscy wiedzą, ze kochanka jest, pan kochanki się nie wstydzi, ale polityk nie wyciąga prywatnych spraw na forum publiczne.
              • margotka28 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 15:39
                otóż to.
              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 16:38
                verdana napisała:

                > Pełnomocnik do spraw równouprawnienia ma walczyć o rownouprawnienie, a nie prom
                > ować dyskryminację.

                No właśnie. Dlatego walczy o równouprawnienie szkół katolickich, aby mogły bez przeszkód propagować wartości katolickie, a nie być zmuszane do utrzymywania w pracy osób tym wartościom się sprzeciwiającym.

                > Szkola wyznaniowa moze nie przyjąć kogoś, kto popełnia czyny lub glosi poglądy
                > sprzeczne z linią szkoły. Nie może jednak nie przyjąć kogoś, bo jest homoseksua
                > lista - i tylko dlatego. Homoseksualisci nie są wykleci przez KK, nie grzeszą -
                > pod warunkiem, ze nie dokonują czynow homoseksualnych. A samo bycie lesbijką g
                > rzechem nie jest.

                Ale widać nie bardzo tylko "samo była lesbijką" ta nauczycielka, skoro szkoła się o tym dowiedziała. Jakby sobie tylko tęsknie poglądała na inne kobiety a w domu spała z rączkami na kołdrze to przecież nikt by nic nie wiedział. Musiała to jakoś upublicznić, nieprawdaż?

                > Równie dobrze można by powiedzeć przed kamerami do dyskutanta "Pan nie moze wyp
                > owiadać się w tej sprawie, bo ma pan kochankę" - wszyscy wiedzą, ze kochanka je
                > st, pan kochanki się nie wstydzi, ale polityk nie wyciąga prywatnych spraw na f
                > orum publiczne.

                ROTFL, nie wyciąga smile A od kiedy?
                Poza tym na 99% nikt nie powiedział "Panie Śmieszek, pan nie może się na ten temat wypowiadać bo pan jest pedał". A cytowane dzisiaj po całej prasie zdanie ewidentnie jest niekompletne, czy to przez tendencyjne cytowanie czy też zostało przerwane przez pana Śmieszka zanim się skończyło.
                • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 22:01
                  miliwati napisała:

                  > No właśnie. Dlatego walczy o równouprawnienie szkół katolickich, aby mogły bez
                  > przeszkód propagować wartości katolickie, a nie być zmuszane do utrzymywania w
                  > pracy osób tym wartościom się sprzeciwiającym.

                  Lesbijka zyjaca w celibacie wcale nie sprzeciwia sie tym wartosciom, wrecz przeciwnie, moze byc cennym przykladem radzenia sobie z przeciwnosciami losu w duchu katolickim.

                  Jesli nie zyje w celibacie, to wtedy owszem szkola moze chciec ja zwolnic na gruncie lamania zasad zachowania. Podobnie jak rozwodnikow z nowymi partnerami, zyjacych w wolnych zwiazkach, majacych kochanki...

                  > Ale widać nie bardzo tylko "samo była lesbijką" ta nauczycielka, skoro szkoła s
                  > ię o tym dowiedziała. Jakby sobie tylko tęsknie poglądała na inne kobiety a w d
                  > omu spała z rączkami na kołdrze to przecież nikt by nic nie wiedział. Musiała t
                  > o jakoś upublicznić, nieprawdaż?

                  Wystarczy, ze wezmie udzial w zwyklej rozmowie towarzyskiej w pokoju nauczycielskim. Kosciol chyba nie pochwala klamstwa i obludy?
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:22
                    cherry.coke napisała:

                    > Lesbijka zyjaca w celibacie wcale nie sprzeciwia sie tym wartosciom, wrecz prze
                    > ciwnie, moze byc cennym przykladem radzenia sobie z przeciwnosciami losu w duch
                    > u katolickim.

                    A czy rzeczona lesbijka taka właśnie była? Bo ja coś bardzo w to wątpię.

                    > > omu spała z rączkami na kołdrze to przecież nikt by nic nie wiedział. Mus
                    > iała t
                    > > o jakoś upublicznić, nieprawdaż?
                    >
                    > Wystarczy, ze wezmie udzial w zwyklej rozmowie towarzyskiej w pokoju nauczyciel
                    > skim. Kosciol chyba nie pochwala klamstwa i obludy?

                    Jakoś nie wyobrażam sobie takiej zwykłej, banalnej rozmowy z której ludzie w pracy przypadkowo dowiedzieliby się jaką mam orientację seksualną.

                    • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:25
                      > Jakoś nie wyobrażam sobie takiej zwykłej, banalnej rozmowy z której ludzie w pr
                      > acy przypadkowo dowiedzieliby się jaką mam orientację seksualną.

                      Aha. Zwłaszcza takiej z której wynikłby mój (ewentualny) aktywny homoseksualizm. No bo jeszcze rozumiem że kobieta mogła powiedzieć "moja partnerka" w jakiejś rozmowie obgadującej mężów. Ale to przecież znaczy że ona to lesbijstwo praktukuje aktywnie, no bo jakby nie robiła nic, to nic by przecież nie miała do powiedzenia, nieprawdaż?
                      • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:44
                        > Aha. Zwłaszcza takiej z której wynikłby mój (ewentualny) aktywny homoseksualizm
                        > . No bo jeszcze rozumiem że kobieta mogła powiedzieć "moja partnerka" w jakiejś
                        > rozmowie obgadującej mężów. Ale to przecież znaczy że ona to lesbijstwo praktu
                        > kuje aktywnie, no bo jakby nie robiła nic, to nic by przecież nie miała do powi
                        > edzenia, nieprawdaż?

                        Bzdura. Wystarczy powiedziec "w liceum mialam dziewczyne z Poznania", tak jak inni swobodnie mowia "w liceum mialam chlopaka koszykarza". I nie, nie musieli wcale z nimi spac.
                    • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:39
                      miliwati napisała:

                      > cherry.coke napisała:
                      >
                      > > Lesbijka zyjaca w celibacie wcale nie sprzeciwia sie tym wartosciom, wrec
                      > z prze
                      > > ciwnie, moze byc cennym przykladem radzenia sobie z przeciwnosciami losu
                      > w duch
                      > > u katolickim.
                      >
                      > A czy rzeczona lesbijka taka właśnie była? Bo ja coś bardzo w to wątpię.

                      Nie wiem, czy byla, natomiast ty wiesz, ze nie byla. Skad?
                      "Nieaktywna" lesbijka nie stoi w zadnej sprzecznosci z nauka Kosciola. Kosciol nie zaprzecza istnieniu homoseksualizmu.

                      > Jakoś nie wyobrażam sobie takiej zwykłej, banalnej rozmowy z której ludzie w pr
                      > acy przypadkowo dowiedzieliby się jaką mam orientację seksualną.

                      A wyobrazasz sobie zwykla banalna rozmowe, w ktorej pada, ze ktos ma meza, szuka chlopaka albo chodzil kiedys ze znana tancerka?

                      Jesli ktos jest "starym kawalerem" albo dziewica konsekrowana, to niewazne, z ktorej plci zrezygnowal. A ty bys taka, co zrezygnowala z panow zatrzymala, a taka, co zrezygnowala z pan, wywalila.
                      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:44
                        cherry.coke napisała:

                        > miliwati napisała:
                        > > A czy rzeczona lesbijka taka właśnie była? Bo ja coś bardzo w to wątpię.
                        >
                        > Nie wiem, czy byla, natomiast ty wiesz, ze nie byla. Skad?
                        > "Nieaktywna" lesbijka nie stoi w zadnej sprzecznosci z nauka Kosciola. Kosciol
                        > nie zaprzecza istnieniu homoseksualizmu.

                        Ale "nieaktywna" lesbijka jest też "niewykrywalna". Ot, niezamężna kobieta i tyle. I naprawdę, naprawdę bardzo mało prawopodobne wydaje mi się żeby ona się zwierzyła spowiednikowi że jest, ale się powstrzymuje, a on ją wywalił z pracy.

                        > > Jakoś nie wyobrażam sobie takiej zwykłej, banalnej rozmowy z której ludzi
                        > e w pr
                        > > acy przypadkowo dowiedzieliby się jaką mam orientację seksualną.
                        >
                        > A wyobrazasz sobie zwykla banalna rozmowe, w ktorej pada, ze ktos ma meza, szuk
                        > a chlopaka albo chodzil kiedys ze znana tancerka?

                        Wyobrażam. I że dla rónowagi lesbijka mówi "a my z moją dziewczyną to lubimy Mozarta"? No to jest praktykująca. A jak niepraktykująca to co ona może takiego odpowiedzieć, co by ją "ujawniło"?

                        > Jesli ktos jest "starym kawalerem" albo dziewica konsekrowana, to niewazne, z k
                        > torej plci zrezygnowal. A ty bys taka, co zrezygnowala z panow zatrzymala, a ta
                        > ka, co zrezygnowala z pan, wywalila.

                        No przecież właśnie nie, może powściągnij swoją fantazję i czytaj co się do Ciebie pisze? Takiej co zrezygnowała nie powinno się wyrzucać. Tylko że to na 99% nie był taki przypadek.
              • iwles Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 17:04
                > Homoseksualisci nie grzeszą -
                > pod warunkiem, ze nie dokonują czynow homoseksualnych.


                a w jaki sposób mialoby to być sprawdzane ?

                zakładasz verdano błedną tezę - nie o grzech tutaj chodzi, bo grzesza wszyscy, chodzi o głoszenie poglądów i nauczanie prawd, które sa zgodne z własnym sumieniem.


                • verdana Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 17:52
                  Cóż, zakladasz, że każdy homoseksualista musi "głosić poglądy" homoseksualne ??? I na przykład na matematyce nauczać, jaki to homoseksualizm jest fajny?
                  Rozumiem, ze szkola katolicka moze nie zatrudnić sztandarowego działacza gejowskiego, ale tu chodzilo po prostu lesbijkę - czyli osobę o innej orientacji, niczego nie głoszacą. Pani Radziszewska nie powiedziała "Tej Pani, jako działaczki ruchu gejowskiego/ aborcyjnego/ateistycznego" można było nie zatrudnic - tylko "Lesbijki można nie zatrudnić".
                  Nie rozumiesz różnicy?
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:27
                    verdana napisała:

                    > Rozumiem, ze szkola katolicka moze nie zatrudnić sztandarowego działacza gejows
                    > kiego,

                    Skądinąd prawie na pewno taki właśnie pogląd wygłosiła pani minister, z czego "uświadomione media" wycięły tylko to zdanie gdzie padło słowo "homoseksualista".

                  • iwoniaw A Ty, Verdano, rozumiesz, co to znaczy 23.09.10, 10:56
                    "każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie"? Bo to właśnie powiedziała Radziszewska, jako przykład podając osobę rozmówcy - sztandarowego działacza właśnie. O co ten, dla odmiany, chce ją do sądu.
                    Skoro więc mamy rozumieć, to może najpierw wiernie cytujmy, a potem się odnośmy, a nie imputujmy, co się komu zdaje...
                • ally Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 19:11
                  > a w jaki sposób mialoby to być sprawdzane ?

                  a po co to sprawdzać? czy od heteroseksualnych nauczycieli ze szkół katolickich wymaga się 24-godzinnego trwania w stanie łaski uświęcającej?
              • ally Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 19:08
                > Homoseksualisci nie są wykleci przez KK, nie grzeszą -
                > pod warunkiem, ze nie dokonują czynow homoseksualnych.

                okazuje się, że żarliwe obrończynie Kościoła trzeba uświadamiać, jaka jest jego nauka. wróżę tej instytucji świetlaną przyszłość wink
      • rosapulchra-0 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 15:37
        rozumiem, że homoseksualista nie może być katolikiem? ani katolik homoseksualistą?
        • verdana Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 16:24
          Może. Ale jeśli sypia z partnerem, jest grzesznym katolikiem.
      • annvangier Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 16:48
        btw niepelnosprawnych to niezorientowana jestes bardzo
        z tego co wiem oni uprawiaja sport calkiem formalnie, moga tez byc masazystami itp a to plus kierunki menedzerskie/trenerskie to tez sa rzeczy uczone na tego typu uczelniach
        a w wojsku cóz jesli tkos bedzie wybnitnym informatykiem czy inzynierem to muskuły nie beda mu az tak potrzebne
        • annvangier Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 16:49
          to bylo do sanna.i ale az tu mnie zagoniło
          • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 17:06
            Do Dęblina raczej się nie dostanie? A może chciałby? Dyskryminacja!
            • verdana Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 19:11
              No dobra.
              Przyjmijmy, ze w dyskusji o zatrudnianiu kobiet w meskiej szkole ktoś mowi "Pani nie powinna w tej sprawie zabierać głosu, bo jest kobietą i jako takiej zdanie się tu nie liczy".
              Czy nazwanie kobiety kobieta jest obraźliwe? Nie. Czy takie zdanie moze wypowiedzieć rzecznik do spraw równosci kobiet? Nie.
              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 21:42
                verdana napisała:

                > No dobra.
                > Przyjmijmy, ze w dyskusji o zatrudnianiu kobiet w meskiej szkole ktoś mowi "Pan
                > i nie powinna w tej sprawie zabierać głosu, bo jest kobietą i jako takiej zdani
                > e się tu nie liczy".

                Ale czy ktoś wypowiedział tego rodzaju zdanie? Jesteś absolutnie pewna? To zacytuj.
                • verdana Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 22:05
                  Eee...
                  Wiesz, co to jest "porownanie". Nie mozna w oficjalnej, politycznej dyskusji wypominać komuś plci, wieku, orientacji seksualnej - to nie są argumenty.
                  Prywatnie mozna powiedzieć "Stary kawaler to dziwak" - ten sam argument w dyskusji oficjalnej jest nie do przyjęcia.
                  • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 07:59
                    > Wiesz, co to jest "porownanie". Nie mozna w oficjalnej, politycznej dyskusji wy
                    > pominać komuś plci, wieku, orientacji seksualnej - to nie są argumenty.
                    > Prywatnie mozna powiedzieć "Stary kawaler to dziwak" - ten sam argument w dysku
                    > sji oficjalnej jest nie do przyjęcia.

                    ekhm, w tym momencie przypomina mi się jak "elyta" narodu, panowie Wajda i Bartoszewski, wytykali kaczyńskiemu jego starokawalerstwo w czasie kampaniismile
                  • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 08:39
                    Wiesz, co to jest "porownanie". Nie mozna w oficjalnej, politycznej dyskusji wy
                    > pominać komuś plci, wieku, orientacji seksualnej - to nie są argumenty.

                    Serio? A jak femimnistki walczą o prawo do aborcji, to koronnym argumentem jest, że jakim prawem politycy i księża (FACECI!!!) dyktują im co ma się dziać z ich własną macicą...
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:32
                    verdana napisała:

                    > Eee...
                    > Wiesz, co to jest "porownanie". Nie mozna w oficjalnej, politycznej dyskusji wy
                    > pominać komuś plci, wieku, orientacji seksualnej - to nie są argumenty.
                    > Prywatnie mozna powiedzieć "Stary kawaler to dziwak" - ten sam argument w dysku
                    > sji oficjalnej jest nie do przyjęcia.

                    Nadal nie rozumiesz. Czy ktoś do tego gościa, znowu nie pamiętam nazwiska, powiedział "pan jesteś pedał, to pan się nie wypowiadaj w ogóle na ten temat"? Bo ja nie widze nigdzie takiej wypowiedzi.
            • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 08:58
              sanna.i napisała:
              > Do Dęblina raczej się nie dostanie? A może chciałby? Dyskryminacja!

              Bzdura kobieto!

              O dyskryminacji mowa jest wtedy, kiedy o przyjęciu decydują czynniki nie związane z predyspozycjami do wykonywania pracy. Każdy do Dęblina się nie dostanie nie dlatego, że np. jest gejem czy kobietą ale dlatego, że nie jest wystarczająco sprawny żeby wykonywać zawód pilota.

              Natomiast homoseksualizm w żaden sposób nie wpływa na wykonywanie np. zawodu nauczyciela matematyki.
              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:36
                only.elvie napisała:

                > O dyskryminacji mowa jest wtedy, kiedy o przyjęciu decydują czynniki nie zwi
                > ązane
                z predyspozycjami do wykonywania pracy. Każdy do Dęblina się nie dost
                > anie nie dlatego, że np. jest gejem czy kobietą ale dlatego, że nie jest wystar
                > czająco sprawny żeby wykonywać zawód pilota.
                >
                > Natomiast homoseksualizm w żaden sposób nie wpływa na wykonywanie np. za
                > wodu nauczyciela matematyki.

                nauczyciel, każdy "z branży" Ci to powie, ma nie tylko uczyć ale i wychowywać. W szczególności szkoła katolicka ma prawo oczekiwać od swoich nauczycieli że będą wychowywać po katolicku. W szczególności że nie będą chodzic po szkole jako żywy przykład "mam gdzieś zdanie Kościoła na temat homoseksualizmu". I dotyczy to także matematyków.
                I sorry, ale argument "a może to była lesbijka żyjąca w celibacie" nijak do mnie nie przemawia, bo nie widzę możliwości żeby infomacja o preferencjach takiej osoby miała się jak ujawnić. Ergo coś musiało być w tym lesbijstwie aktywnego.

                • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:46
                  miliwati napisała:
                  > nauczyciel, każdy "z branży" Ci to powie, ma nie tylko uczyć ale i wychowywać.
                  > W szczególności szkoła katolicka ma prawo oczekiwać od swoich nauczycieli że bę
                  > dą wychowywać po katolicku. W szczególności że nie będą chodzic po szkole jako
                  > żywy przykład "mam gdzieś zdanie Kościoła na temat homoseksualizmu". I dotyczy
                  > to także matematyków.

                  Czyli rozumiem, że publiczne szkoły powinny mieć zakaz zatrudniania katolików tudzież członków innych kościołów ponieważ nie będą oni w stanie 'wychować' uczniów w duchu świeckim bez przekazywania swojego światopoglądu?

                  Ja jestem jak najbardziej za! W szkole miała dość tego typu nawiedzonych posrów smile I jestem ciekawa jaki będzie raban, kiedy w końcu kogoś za tego typu pranie mózgów dzieciom zwolnią big_grin big_grin big_grin
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:39
                    only.elvie napisała:

                    > Czyli rozumiem, że publiczne szkoły powinny mieć zakaz zatrudniania katolikó
                    > w
                    tudzież członków innych kościołów ponieważ nie będą oni w stanie 'wychowa
                    > ć' uczniów w duchu świeckim bez przekazywania swojego światopoglądu?

                    Zasady katolicyzmu zakazują praktyk homoseksualnych. Które zasady państwa świeckiego zakazują praktyk religijnych?

                    • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:48
                      miliwati napisała:
                      > Zasady katolicyzmu zakazują praktyk homoseksualnych. Które zasady państwa świec
                      > kiego zakazują praktyk religijnych?

                      Podstawą państwa świeckiego jest rozdział państwa od kościoła.
                      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:01
                        only.elvie napisała:

                        > miliwati napisała:
                        > > Zasady katolicyzmu zakazują praktyk homoseksualnych. Które zasady państwa
                        > świec
                        > > kiego zakazują praktyk religijnych?
                        >
                        > Podstawą państwa świeckiego jest rozdział państwa od kościoła.

                        No to jak, podajesz przepis który zakazuje świeckiej osobie praktyk religijnych czy nie?
                        • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:06
                          miliwati napisała:
                          > No to jak, podajesz przepis który zakazuje świeckiej osobie praktyk religijnych
                          > czy nie?

                          A pokaż przepis zakazujący osobie homoseksualnej pracy w szkole katolickiej? No pokaż!!

                          Nie ma? Ojej! A jest przepis zakazujący dyskryminacji?? JEST!
                          • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:14
                            only.elvie napisała:

                            > miliwati napisała:
                            > > No to jak, podajesz przepis który zakazuje świeckiej osobie praktyk relig
                            > ijnych
                            > > czy nie?
                            >
                            > A pokaż przepis zakazujący osobie homoseksualnej pracy w szkole katolickiej? No
                            > pokaż!!
                            >
                            > Nie ma? Ojej! A jest przepis zakazujący dyskryminacji?? JEST!

                            Ojej, zakaz praktyk homoseksualnych jest w nauczaniu Kościoła Katolickiego, które w katolickiej szkole wyznaniowej jest traktowane tak samo jak prawo. Pudło, podekscytowana panieneczko, z twoimi "argumentami".
                            • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:56
                              miliwati napisała:
                              > Ojej, zakaz praktyk homoseksualnych jest w nauczaniu Kościoła Katolickiego, któ
                              > re w katolickiej szkole wyznaniowej jest traktowane tak samo jak prawo. Pudło,
                              > podekscytowana panieneczko, z twoimi "argumentami".

                              Czyli uważasz że w Polsce kościelne 'nauczanie koścvioła' może stać ponad prawem państwowym? No nieźle! Konstytucja - do kosza, kodeks pracy - do kosza! Kościół Katolicki rządzi!
                              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:19
                                only.elvie napisała:

                                > miliwati napisała:
                                > > Ojej, zakaz praktyk homoseksualnych jest w nauczaniu Kościoła Katolickieg
                                > o, któ
                                > > re w katolickiej szkole wyznaniowej jest traktowane tak samo jak prawo. P
                                > udło,
                                > > podekscytowana panieneczko, z twoimi "argumentami".
                                >
                                > Czyli uważasz że w Polsce kościelne 'nauczanie koścvioła' może stać ponad pr
                                > awem państwowym
                                ? No nieźle! Konstytucja - do kosza, kodeks pracy - do kosza
                                > ! Kościół Katolicki rządzi!

                                Właśnie w Konstytucji jest napisane że każdy może swobodnie praktywować swoją religię. Czyli stosowac się do jej zasad. Ergo - konstytucja właśnie zabrania zmuszania dyrektora szkoły katolickiej do zatrudniania osób olewających te zasady.

                                • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:40
                                  miliwati napisała:
                                  > Właśnie w Konstytucji jest napisane że każdy może swobodnie praktywować swoją r
                                  > eligię. Czyli stosowac się do jej zasad. Ergo - konstytucja właśnie zabrania zm
                                  > uszania dyrektora szkoły katolickiej do zatrudniania osób olewających te zasady

                                  No świetnie! Czyli jak np. dyrektor szkoły wyznaniowej uzna, że można bić dzieci czy wykorzystać je seksualnie bo mieści się to w kanonach jego religii to rozumiem konstytucja mu na to pozwoli?
                                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:23
                                    only.elvie napisała:

                                    > miliwati napisała:
                                    > > Właśnie w Konstytucji jest napisane że każdy może swobodnie praktywować s
                                    > woją r
                                    > > eligię. Czyli stosowac się do jej zasad. Ergo - konstytucja właśnie zabra
                                    > nia zm
                                    > > uszania dyrektora szkoły katolickiej do zatrudniania osób olewających te
                                    > zasady
                                    >
                                    > No świetnie! Czyli jak np. dyrektor szkoły wyznaniowej uzna, że można bić dziec
                                    > i czy wykorzystać je seksualnie bo mieści się to w kanonach jego religii to ro
                                    > zumiem konstytucja mu na to pozwoli?

                                    Jak się zdarzy taki przypadek to pogadamy. Na razie jest zderzenie wolności kilkudziesięciu ludzi do praktykowania swojej religii z wolnością jednej osoby do praktykowania swojego seksualizmu.
                                    • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:34
                                      miliwati napisała:
                                      > Jak się zdarzy taki przypadek to pogadamy.

                                      Zasada jest zasadą a nie 'jak się zdarzy'. Prawo mamy takie a nie inne - dura lex sed lex.
                                      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:37
                                        only.elvie napisała:

                                        > miliwati napisała:
                                        > > Jak się zdarzy taki przypadek to pogadamy.
                                        >
                                        > Zasada jest zasadą a nie 'jak się zdarzy'. Prawo mamy takie a nie inne - du
                                        > ra lex sed lex
                                        .

                                        To zaproponuj rozwiązanie konfliktu lesbijki polonistki z księdzem dyrektorem. Tylko pamiętaj że nie możesz dyskryminować ani jej, ani jego. No, słucham.
                                        • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:49
                                          miliwati napisała:
                                          > To zaproponuj rozwiązanie konfliktu lesbijki polonistki z księdzem dyrektorem.
                                          > Tylko pamiętaj że nie możesz dyskryminować ani jej, ani jego. No, słucham.

                                          Rozwiązanie jest całkowicie normalne - nauczycielka wykonuje swoje obowiązki zawodowe a dyrektor nie wściubia nosa w jej łóżko jak nie robi tego w stosunku do każdego innego pracownika. Proste? Proste!
                                          • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:58
                                            only.elvie napisała:

                                            > miliwati napisała:
                                            > > To zaproponuj rozwiązanie konfliktu lesbijki polonistki z księdzem dyrekt
                                            > orem.
                                            > > Tylko pamiętaj że nie możesz dyskryminować ani jej, ani jego. No, słucham
                                            > .
                                            >
                                            > Rozwiązanie jest całkowicie normalne - nauczycielka wykonuje swoje obowiązki [b
                                            > ]zawodowe[/b] a dyrektor nie wściubia nosa w jej łóżko jak nie robi tego w stos
                                            > unku do każdego innego pracownika. Proste? Proste!

                                            Aha. Czyli dyskryminujesz dyrektora i jego uczucia religijne. A także uczucia religijne kilkudziesięciu osób które liczyły na wychowanie (WYCHOWANIE, a nie tylko gołe nauczenie matematyki, bo szkoła WYCHOWUJE) swoich dzieci w poszanowaniu zasad tej wiary.

                                            • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:03
                                              > Aha. Czyli dyskryminujesz dyrektora i jego uczucia religijne. A także uczucia r
                                              > eligijne kilkudziesięciu osób które liczyły na wychowanie (WYCHOWANIE, a nie ty
                                              > lko gołe nauczenie matematyki, bo szkoła WYCHOWUJE) swoich dzieci w poszanowani
                                              > u zasad tej wiary.

                                              Fakt, ze nauczycielka jest lesbijka, ani nawet, ze sie do tego przyznaje, w niczym tych zasad nie narusza. KK nie neguje istnienia homoseksualizmu ani nie nakazuje ukrywania go.
                                              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:17
                                                cherry.coke napisała:

                                                > Fakt, ze nauczycielka jest lesbijka, ani nawet, ze sie do tego przyznaje, w nic
                                                > zym tych zasad nie narusza. KK nie neguje istnienia homoseksualizmu ani nie nak
                                                > azuje ukrywania go.

                                                A czy masz pewne dane że nauczycielka nie czyni użytku ze swojej orientacji? Bo ja już po raz któryś mówię, że fakt iż ta orientacja stała się znana publicznie wskazuje na to, że nie był to taki przypadek.
                                                • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:20
                                                  miliwati napisała:

                                                  > A czy masz pewne dane że nauczycielka nie czyni użytku ze swojej orientacji? Bo
                                                  > ja już po raz któryś mówię, że fakt iż ta orientacja stała się znana publiczni
                                                  > e wskazuje na to, że nie był to taki przypadek.

                                                  A ja po raz ktorys mowie, ze fakt, ze orientacja jest znana nie swiadczy wcale o czynieniu uzytku. Jest to typowa roznica miedzy teoria a praktyka. Widze, ze nie chcesz lub jestes w stanie tego przyswoic, ale trudno.
                                                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:30
                                                    cherry.coke napisała:

                                                    > miliwati napisała:
                                                    >
                                                    > > A czy masz pewne dane że nauczycielka nie czyni użytku ze swojej orientac
                                                    > ji? Bo
                                                    > > ja już po raz któryś mówię, że fakt iż ta orientacja stała się znana publ
                                                    > iczni
                                                    > > e wskazuje na to, że nie był to taki przypadek.
                                                    >
                                                    > A ja po raz ktorys mowie, ze fakt, ze orientacja jest znana nie swiadczy wcale
                                                    > o czynieniu uzytku. Jest to typowa roznica miedzy teoria a praktyka. Widze, ze
                                                    > nie chcesz lub jestes w stanie tego przyswoic, ale trudno.

                                                    Noż kurde. Ale masz jakieś wiarygodne informacje że nie robiła uzytku z tej orientacji? Bo jak nie robiła to tak, prawda, nie powinni jej zwalniać. A jak robiła, to mieli prawo to zrobić.
                                                    A jednak znaczna większośc dorosłych ze swojej oriantacji użytek robi, więc chyba nie zakładasz z góry że na 100% ona się trzymała celibatu, co?
                                                  • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:38
                                                    > Noż kurde. Ale masz jakieś wiarygodne informacje że nie robiła uzytku z tej ori
                                                    > entacji? Bo jak nie robiła to tak, prawda, nie powinni jej zwalniać. A jak robi
                                                    > ła, to mieli prawo to zrobić.

                                                    Zrozum, ze to nie dotyczy prawdziwej sytuacji, tylko tekstu Radziszewskiej o "zdeklarowanej" lesbijce. Czyli zdajacej sobie sprawe ze swojej orientacji i nie ukrywajacej jej - tyle. Zaden pracodawca nie ma prawa zwolnic kogos za cos takiego. Ma prawo, jesli zacznie to wplywac na wykonywane obowiazki, na przyklad ktos zacznie opuszczac dni po szalenstwach na imprezach. Ale zwolnienie jest wtedy za przewinienie, a nie za orientacje jako taka.

                                                    EOT, bo nie ma sensu.
                                                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:41
                                                    cherry.coke napisała:

                                                    > > Noż kurde. Ale masz jakieś wiarygodne informacje że nie robiła uzytku z t
                                                    > ej ori
                                                    > > entacji? Bo jak nie robiła to tak, prawda, nie powinni jej zwalniać. A ja
                                                    > k robi
                                                    > > ła, to mieli prawo to zrobić.
                                                    >
                                                    > Zrozum, ze to nie dotyczy prawdziwej sytuacji, tylko tekstu Radziszewskiej o "z
                                                    > deklarowanej" lesbijce. Czyli zdajacej sobie sprawe ze swojej orientacji i nie
                                                    > ukrywajacej jej - tyle.

                                                    Nie tyle. "zdeklarowana" oznacza że była, jest, będzie i nie ma zamiaru przestać być lesbijką i nie ukrywa tego. Nie widzę w tym określeniu ani kawałka miejsca na powstrzymywanie się od praktykowania tego. Ergo szkoła katolicka ma pracownika, który otwarcie podważa światopogląd tej szkoły.

                                                    > Zaden pracodawca nie ma prawa zwolnic kogos za cos taki
                                                    > ego. Ma prawo, jesli zacznie to wplywac na wykonywane obowiazki, na przyklad kt

                                                    Wychowuje się także przez dawanie przykładu. Czy "zdeklarowany alkoholik" byłby dla Ciebie odpowiednią osobą do wychowywania dzieci?

                                                  • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 17:34
                                                    miliwati napisała:
                                                    > Noż kurde. Ale masz jakieś wiarygodne informacje że nie robiła uzytku z tej ori
                                                    > entacji?

                                                    Że co????? 'Robić użytek z orientacji'???? A co to do licha takiego????
                                            • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 17:38
                                              miliwati napisała:
                                              > Aha. Czyli dyskryminujesz dyrektora i jego uczucia religijne. A także uczucia r
                                              > eligijne kilkudziesięciu osób które liczyły na wychowanie (WYCHOWANIE, a nie ty
                                              > lko gołe nauczenie matematyki, bo szkoła WYCHOWUJE) swoich dzieci w poszanowani
                                              > u zasad tej wiary

                                              Udowodnij, że lesbijka nie potrafi wychowywać uczniów w wierze katolickiej.

                                              Równie dobrze musiałabyś przyznać, że zatrudnienie nauczyciela-katolika w państwowej szkole jest dyskryminacją rodziców, którzy liczyły na świeckie wychowanie swoich dzieci i poszanowanie neutralności światopoglądowej szkoły.
                                              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:36
                                                only.elvie napisała:

                                                > miliwati napisała:
                                                > > Aha. Czyli dyskryminujesz dyrektora i jego uczucia religijne. A także ucz
                                                > ucia r
                                                > > eligijne kilkudziesięciu osób które liczyły na wychowanie (WYCHOWANIE, a
                                                > nie ty
                                                > > lko gołe nauczenie matematyki, bo szkoła WYCHOWUJE) swoich dzieci w posza
                                                > nowani
                                                > > u zasad tej wiary
                                                >
                                                > Udowodnij, że lesbijka nie potrafi wychowywać uczniów w wierze katolickiej.

                                                Potrafi tak samo jak student-imprezowicz potrafi wychować dzieci na abstynentów.

                                                > Równie dobrze musiałabyś przyznać, że zatrudnienie nauczyciela-katolika w państ
                                                > wowej szkole jest dyskryminacją rodziców, którzy liczyły na świeckie wychowanie
                                                > swoich dzieci i poszanowanie neutralności światopoglądowej szkoły.

                                                Państwo nie zabrania praktyk religijnych. Katolicyzm zabrania praktyk homoseksualnych. I tu się sypie twoja analogia.
                                                • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:44
                                                  miliwati napisała:
                                                  > Potrafi tak samo jak student-imprezowicz potrafi wychować dzieci na abstynentów

                                                  Większość moich koleżanek, które na studiach dorabiały sobie opieką nad dziećmi w weekendy ostro imprezowało. To co robiły po pracy ich pracodawców nie interesowało, ważne, że dobrze zajmowały się dziećmi. Nie mieszały obowiązków i życia prywatnego jak zdecydowana większość pracowników w tym kraju.

                                                  > Państwo nie zabrania praktyk religijnych. Katolicyzm zabrania praktyk homoseksu
                                                  > alnych. I tu się sypie twoja analogia.

                                                  Wobec tego w momencie kiedy nauczycielka będzie dzieci uczyć kontaktów homoseksualnych dyrektor będzie mógł ją zwolnić ponieważ nie będzie wywiązywać się ze swoich obowiązków. I tylko dlatego, że nie będzie się wywiązywać a nie z powodu tego co robi prywatnie w domu.
                                                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:54
                                                    only.elvie napisała:

                                                    > Wobec tego w momencie kiedy nauczycielka będzie dzieci uczyć kontaktów h
                                                    > omoseksualnych dyrektor będzie mógł ją zwolnić ponieważ nie będzie wywiązywać s
                                                    > ię ze swoich obowiązków. I tylko dlatego, że nie będzie się wywiązywać a nie z
                                                    > powodu tego co robi prywatnie w domu.

                                                    To w takim razie ty sobie zwolnisz opiekunkę swojego dziecka dopiero jak ci przyjdzie pracować nawalona jak stodoła. A tym że widujesz ją co wieczór walącą bełta z gwinta pod klatką w towarzystwie dresów i smerfetek nie będziesz się w ogóle przejmować. Twoja wola.

                                                    A rozmawiać dalej będziemy jak dojrzejesz.
                                                  • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:57
                                                    miliwati napisała:
                                                    > A rozmawiać dalej będziemy jak dojrzejesz.

                                                    Błahhahahaha! Skończyły się argumenty merytoryczne to trzeba przywalić. Super poziom, ale jakoś wcale mnie to nie dziwi big_grin

                                                    Jak dla mnie EOT.
    • miaowi Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 22.09.10, 22:42
      Po pierwsze - gdybym była lesbijką to na pewno nie chciałabym uczyć w szkole katolickiej.
      Po drugie - pani Radziszewska PONOĆ ma być rzecznikiem ds równego traktowania kobiet i mężczyzn, a jak na razie robi wszystko, żeby stanąć na przeszkodzie równemu statusowi.
      Uważam, że każdy ma prawo do swojej seksualności. Ma prawo o niej mowić. Nie wolno tylko epatować innych obrazami, których chcieliby uniknąć ale to się tyczy wszystkich - tak samo raziłby mnie widok obmacującej się pary homo i hetero, gdyby działo się to w miejscu publicznym.
      • echtom Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 08:27
        > Po pierwsze - gdybym była lesbijką to na pewno nie chciałabym uczyć w szkole katolickiej.

        Dokładnie. Ale najlepiej pchać się tam, gdzie nas nie chcą, żeby działacze mogli robić dym.
        • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 08:58
          echtom napisała:
          > Dokładnie. Ale najlepiej pchać się tam, gdzie nas nie chcą, żeby działacze mogl
          > i robić dym.

          Czyli jak firmy będą dyskryminować kobiety, zwalniać matki itp. to trzeba pokornie 'nie pchać się tam gdzie Cię nie chcą'? Bo jesteś kobietą, matką, żoną to naucz się znosić upokorzenia zamiast walczyć z dyskryminacją boi będziesz 'robić dym'?
          • echtom Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:22
            Kwestia ustalenia reguł gry. Jeżeli firma wymaga dyspozycyjności, to raczej nie ma w niej miejsca dla kobiety, która nie ma z kim zostawić często chorujących dzieci. Ja np. w swojej sytuacji rodzinnej nie pchałabym się do pracy, która wiązałaby się z częstymi i długimi wyjazdami.
            • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:31
              echtom napisała:
              > Kwestia ustalenia reguł gry. Jeżeli firma wymaga dyspozycyjności, to raczej nie
              > ma w niej miejsca dla kobiety, która nie ma z kim zostawić często chorujących
              > dzieci. Ja np. w swojej sytuacji rodzinnej nie pchałabym się do pracy, która wi
              > ązałaby się z częstymi i długimi wyjazdami.

              Tylko widzisz - tutaj mowa o dyskryminacji czyli o zakładaniu z góry, że z uwagi na płeć nie będziesz dyspozycyjna. Nie z uwagi na Twoje indywidualne predyspozycje czy sytuację rodzinną. Bo mężczyzn nikt się nawet nie zapyta czy mają dzieci i czy mają je z kim zostawić. I tu leży istota dyskryminacji.
      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:42
        miaowi napisała:

        > Po pierwsze - gdybym była lesbijką to na pewno nie chciałabym uczyć w szkole ka
        > tolickiej.

        A tamta widać chciała. Pewnie płacili nieźle, a ona sobie pomyślała "a co tam, przecież nikt nie traktuje poważnie tego co oni mówią, nawet oni sami". No i się nagle okazało że te łajdaki katolicy traktują poważnie swoją religię. No jak tak można?

        > Po drugie - pani Radziszewska PONOĆ ma być rzecznikiem ds równego traktowania k
        > obiet i mężczyzn, a jak na razie robi wszystko, żeby stanąć na przeszkodzie rów
        > nemu statusowi.

        Ale przepraszam że co, że mieli tam lesbijkę i pedała w tej szkole, a wyrzucili tylko lesbijkę? Nie? No to o czym Ty do ludzi rozmawiasz?

        > Uważam, że każdy ma prawo do swojej seksualności. Ma prawo o niej mowić. Nie wo
        > lno tylko epatować innych obrazami, których chcieliby uniknąć ale to się tyczy

        A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną panią, a świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki wstrząs że nie mogę się tego obrazu pozbyć?

        > wszystkich - tak samo raziłby mnie widok obmacującej się pary homo i hetero, gd
        > yby działo się to w miejscu publicznym.
        • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:52
          > A tamta widać chciała. Pewnie płacili nieźle, a ona sobie pomyślała "a co tam,
          > przecież nikt nie traktuje poważnie tego co oni mówią, nawet oni sami". No i si
          > ę nagle okazało że te łajdaki katolicy traktują poważnie swoją religię. No jak
          > tak można?

          Juz kilka razy ci tu tlumaczono, ze homoseksualista-katolik jak najbardziej moze traktowac swoja religie powaznie, a ty ciagle swoje. Moze sie doucz w kwestii zasad wlasnego Kosciola, bo to obciach, ze ateisci ci je musza tlumaczyc.

          > A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną panią, a
          > świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki wstrząs
          > że nie mogę się tego obrazu pozbyć?

          Polecam wizyte u psychologa i rozmowe od serca na temat obsesji seksualnych. Jak pracujesz z zonatym, to tez sie zastanawiasz, jak mu zona obciaga? Jak ty sie mozesz w ogole skupic na pracy z takimi zaburzeniami?
          • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:04
            cherry.coke napisała:

            > Juz kilka razy ci tu tlumaczono, ze homoseksualista-katolik jak najbardziej moz
            > e traktowac swoja religie powaznie, a ty ciagle swoje. Moze sie doucz w kwestii
            > zasad wlasnego Kosciola, bo to obciach, ze ateisci ci je musza tlumaczyc.

            A Tobie już kilka razy tłumaczono że gdyby ta pani stosowała zasady religijne w praktyce to by się na 99,9% nikt nie dowiedział że jest lesbijką.

            > > A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną pan
            > ią, a
            > > świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki w
            > strząs
            > > że nie mogę się tego obrazu pozbyć?
            >
            > Polecam wizyte u psychologa i rozmowe od serca na temat obsesji seksualnych. Ja
            > k pracujesz z zonatym, to tez sie zastanawiasz, jak mu zona obciaga? Jak ty sie
            > mozesz w ogole skupic na pracy z takimi zaburzeniami?

            No bo mi wizje obciągania w parach mieszanych nie przeszkadzają, a tylko w homogenicznych. ICMPTZ?
            • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:25
              miliwati napisała:

              > A Tobie już kilka razy tłumaczono że gdyby ta pani stosowała zasady religijne w
              > praktyce to by się na 99,9% nikt nie dowiedział że jest lesbijką.

              A tobie juz kilka razy tlumaczono, ze to bzdura. W normalnym srodowisku pracy ludzie rozmawiaja o wszystkim, lacznie ze sprawami rodzinnymi, wspomnieniami z dziecinstwa oraz zdrowiem kota.

              > No bo mi wizje obciągania w parach mieszanych nie przeszkadzają, a tylko w homo
              > genicznych. ICMPTZ?

              No to masz obsesje ukierunkowana. Nadal nie jest to wina ani problemem pani Malgosi.
              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:16
                cherry.coke napisała:

                > miliwati napisała:
                >
                > > A Tobie już kilka razy tłumaczono że gdyby ta pani stosowała zasady relig
                > ijne w
                > > praktyce to by się na 99,9% nikt nie dowiedział że jest lesbijką.
                >
                > A tobie juz kilka razy tlumaczono, ze to bzdura. W normalnym srodowisku pracy l
                > udzie rozmawiaja o wszystkim, lacznie ze sprawami rodzinnymi, wspomnieniami z d
                > ziecinstwa oraz zdrowiem kota.

                A to ciekawe. To o co w takim razie całe wielkie halo z coming outami, skoro ewentualny homoseksualizm jest tak oczywisty do zauważenia?


                • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:22
                  > A to ciekawe. To o co w takim razie całe wielkie halo z coming outami, skoro ew
                  > entualny homoseksualizm jest tak oczywisty do zauważenia?

                  Z powodu takch obsesjonatow jak ty. Zauwaz, ze napisalam "w normalnym srodowisku pracy". W normalnym srodowisku wspolpracownicy nie przezywaja wstrzasow na skutek czyichs wyimaginowanych akcji seksualnych z wyimaginowanymi partnerami.
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:26
                    cherry.coke napisała:

                    > > A to ciekawe. To o co w takim razie całe wielkie halo z coming outami, sk
                    > oro ew
                    > > entualny homoseksualizm jest tak oczywisty do zauważenia?
                    >
                    > Z powodu takch obsesjonatow jak ty. Zauwaz, ze napisalam "w normalnym sr

                    Ale, przepraszam, jaką mam obsesję? Możesz opisać chochoła z którym walczysz? Bo coś mi się wydaje że zupełnie nie z tym, co ja mówię.

                    > odowisku pracy". W normalnym srodowisku wspolpracownicy nie przezywaja wstrzaso
                    > w na skutek czyichs wyimaginowanych akcji seksualnych z wyimaginowanymi partner
                    > ami.

                    W normalnym środowisku w ogóle niespecjalnie się wie jaką działalność seksualną prowadzą koledzy z pracy. W tym - z jaką płcią.

                    • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:36
                      > Ale, przepraszam, jaką mam obsesję? Możesz opisać chochoła z którym walczysz? B
                      > o coś mi się wydaje że zupełnie nie z tym, co ja mówię.

                      "A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną panią, a świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki wstrząs że nie mogę się tego obrazu pozbyć?"

                      > W normalnym środowisku w ogóle niespecjalnie się wie jaką działalność seksualną
                      > prowadzą koledzy z pracy. W tym - z jaką płcią.

                      Alez odpusc te seksualnosc. Mozna przeciez wiedziec, ze ktos jest lub nie jest w zwiazku bez zastanawiania sie, co kto komu wklada i w jakiej konfiguracji. Nie zastanawiasz sie chyba nad tym przy kazdym napotkanym hetero, bo by ci zycia nie starczylo.
                      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:25
                        cherry.coke napisała:

                        > > Ale, przepraszam, jaką mam obsesję? Możesz opisać chochoła z którym walcz
                        > ysz? B
                        > > o coś mi się wydaje że zupełnie nie z tym, co ja mówię.
                        >
                        > "A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną panią
                        > , a świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki wst
                        > rząs że nie mogę się tego obrazu pozbyć?"


                        I co, i uważasz że to jest deklaracja moich poglądów, a nie po prostu przykład sytuacji? No daj spokój.

                        > > W normalnym środowisku w ogóle niespecjalnie się wie jaką działalność sek
                        > sualną
                        > > prowadzą koledzy z pracy. W tym - z jaką płcią.
                        >
                        > Alez odpusc te seksualnosc. Mozna przeciez wiedziec, ze ktos jest lub nie jest
                        > w zwiazku bez zastanawiania sie, co kto komu wklada i w jakiej konfiguracji. Ni

                        No ale jak ktoś jest w związku homoseksualnym to seksualność wychodzi automatycznie.
                        • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:41
                          miliwati napisała:

                          > I co, i uważasz że to jest deklaracja moich poglądów, a nie po prostu przykład
                          > sytuacji? No daj spokój.

                          Tia. Zagranie na poziomie "nie jestem rasista, ale...".

                          > No ale jak ktoś jest w związku homoseksualnym to seksualność wychodzi automatyc
                          > znie.

                          Niby jakim cudem? Jedni ludzie maja "brudne mysli" o wszystkich, inni o nikim, a homofobi maja tylko o gejach smile
                          • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:34
                            cherry.coke napisała:

                            > miliwati napisała:
                            >
                            > > I co, i uważasz że to jest deklaracja moich poglądów, a nie po prostu prz
                            > ykład
                            > > sytuacji? No daj spokój.
                            >
                            > Tia. Zagranie na poziomie "nie jestem rasista, ale...".

                            Nie, tu nie ma żadnego ale. Skoro masz jakieś wątpliwości to mogę Ci otwarcie zadeklarować że całkowicie akceptuję istnienie homoseksualistów, nie przeszkadzają mi w najmniejszym stopniu i moga sobie praktykować co chcą i jak chcą. Uścisnę dłoń i ba, nawet dam buzi na dzień dobry lesbijce czy gejowi (jeżeli znamy się odpowiednio blisko).
                            Natomiast uważam również że jeżeli ktoś jest wyznawcą religii która praktykowania homoseksualizmu zabrania i chce się stosować do tego zakazu, zwłaszcza w zakresie wychowywania dzieci w szkole określonej z definicji jako religijna, to także ma do tego prawo.

                            I ani taki dyrektor szkoły nie powinien żądać od homoseksualisty życia w celibacie, ani homoseksualista od dyrektora akceptacji siebie jako wzoru dla dzieci szkolnych. Po prostu powinni się w spokoju rozejść i tyle.

                            > > No ale jak ktoś jest w związku homoseksualnym to seksualność wychodzi aut
                            > omatyc
                            > > znie.
                            >
                            > Niby jakim cudem? Jedni ludzie maja "brudne mysli" o wszystkich, inni o nikim,
                            > a homofobi maja tylko o gejach smile

                            No takim cudem że jak się rozmawia o partnerach to trudno nie zauważyć że pan Janek nie mówi "moja żona" tylko "mój partner". To co on jest? Heteroseksualista?
                            • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:52
                              > Nie, tu nie ma żadnego ale. Skoro masz jakieś wątpliwości to mogę Ci otwarcie z
                              > adeklarować że całkowicie akceptuję istnienie homoseksualistów, nie przeszkadza
                              > ją mi w najmniejszym stopniu i moga sobie praktykować co chcą i jak chcą. Uścis
                              > nę dłoń i ba, nawet dam buzi na dzień dobry lesbijce czy gejowi (jeżeli znamy s
                              > ię odpowiednio blisko).
                              > Natomiast uważam również że jeżeli ktoś jest wyznawcą religii która praktykowan
                              > ia homoseksualizmu zabrania i chce się stosować do tego zakazu, zwłaszcza w zak
                              > resie wychowywania dzieci w szkole określonej z definicji jako religijna, to ta
                              > kże ma do tego prawo.

                              Widzisz, a ja uwazam, ze prawo ma pierwszenstwo przed religia. I tak, dotyczy to rowniez islamu.

                              > I ani taki dyrektor szkoły nie powinien żądać od homoseksualisty życia w celiba
                              > cie, ani homoseksualista od dyrektora akceptacji siebie jako wzoru dla dzieci s
                              > zkolnych. Po prostu powinni się w spokoju rozejść i tyle.

                              > No takim cudem że jak się rozmawia o partnerach to trudno nie zauważyć że pan J
                              > anek nie mówi "moja żona" tylko "mój partner". To co on jest? Heteroseksualista
                              > ?

                              Caly czas uparcie ignorujesz roznice miedzy orientacja a seksualnoscia. Jesli kolezanka w pracy powie, ze wychodzi za maz albo ze miala chlopaka, to wiemy, ze jest orientacji heteroseksualnej i ujawnila to publicznie.
                              Natomiast to, czy czy spia ze soba i czy lubi anal to juz jest jej seksualnosc; ona pewnie o tym nie gada z kazdym, a nas to nie powinno obchodzic.

                              Jednym z objawow homofobii jest to, ze orientacje traktuje jak seksualnosc i z punktu jest "ciekawe jak oni to robia".
                              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:13
                                cherry.coke napisała:

                                > Widzisz, a ja uwazam, ze prawo ma pierwszenstwo przed religia. I tak, dotyczy t
                                > o rowniez islamu.

                                A czy ja pytam o islam? Ty jesteś inteligentna i dobrze się z Toba rozmawia. Czy musisz naprawdę na siłę wyszukiwać sobie u mnie jakieś nowe punkty do skonfliktowania? Islam ma sie do prawa polskiego tak samo jak chrześcijaństwo, jeżeli koniecznie musisz znać moje zdanie. I judaizm, i hinduizm. I cokolwiek jeszcze.

                                I owszem, nakazy prawa mają pierwszeństwo nad nakazami religii. Tylko że nakazy prawa w tym przypadku się zderzają, bo prawo nakazuje szanować i lesbijkę jako homoseksualistkę, i księdza dyrektora szkoły jako wyznawcę pewnej religii. A ksiądz dyrektor na podstawie nakazów tej religii nie może dopuścić do zgorszenia (z religijnego punktu widzenia) dzieci które zostały mu oddane pod opiekę. W jakiś sposób homoseksualizm nauczycielki stał się jawny. Na 99% oznacza to także że jest to homoseksualizm aktywny i że sytuacja jest znana dzieciom i rodzicom. Dlaczego miałoby być wolno zmuszać księdza do akceptowania tego, że dzieci w szkole katolickiej wychowuje osoba sprzeciwiająca się zasadom katolicyzmu?

                                Zmuszenie lesbijki do rozejścia się z partnerką i życia w celibacie byłoby naganne. Tak samo zmuszenie dyrektora żeby akceptował że misja jego szkoły jest podkopywana przez jednego z nauczycieli. Rozejście się nauczycielki i szkoły to po prostu najrozsądniejsze rozwiązanie. Pewnie że obu stronom jest niezbyt wygodnie, ale po prostu nie zawsze da się każdego zadowolić w 100%.

                                > > No takim cudem że jak się rozmawia o partnerach to trudno nie zauważyć że
                                > pan J
                                > > anek nie mówi "moja żona" tylko "mój partner". To co on jest? Heteroseksu
                                > alista
                                > > ?
                                >
                                > Caly czas uparcie ignorujesz roznice miedzy orientacja a seksualnoscia. Jesli k
                                > olezanka w pracy powie, ze wychodzi za maz albo ze miala chlopaka, to wiemy, ze
                                > jest orientacji heteroseksualnej i ujawnila to publicznie.

                                No i że jest aktywną heteroseksualistką raczej też. Ile znasz przypadków "mania chłopaka" w dorosłym wieku, a już zwłaszcza brania ślubu, przy braku aktywności seksualnej? Ergo homoseksualista składający podobne oświadczenie także praktycznie na pewno jest aktywny.

                                • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:33
                                  miliwati napisała:

                                  > cherry.coke napisała:
                                  >
                                  > > Widzisz, a ja uwazam, ze prawo ma pierwszenstwo przed religia. I tak, dot
                                  > yczy t
                                  > > o rowniez islamu.
                                  >
                                  > A czy ja pytam o islam? Ty jesteś inteligentna i dobrze się z Toba rozmawia. Cz
                                  > y musisz naprawdę na siłę wyszukiwać sobie u mnie jakieś nowe punkty do skonfli
                                  > ktowania? Islam ma sie do prawa polskiego tak samo jak chrześcijaństwo, jeżeli
                                  > koniecznie musisz znać moje zdanie. I judaizm, i hinduizm. I cokolwiek jeszcze.

                                  Nie wyszukuje u ciebie - na tym forum watki o islamie zakladane sa po trzy razy na tydzien smile

                                  > Islam ma sie do prawa polskiego tak samo jak chrześcijaństwo, jeżeli
                                  > koniecznie musisz znać moje zdanie. I judaizm, i hinduizm. I cokolwiek jeszcze.

                                  Fajnie, to dyrektor bedzie mogl wybatozyc uczennice, jesli tak mu akurat religia nakazuje? Przeciez nie mozna go dyskryminowac. A ona demoralizuje kolezanki, bo ja publicznie widziano na randce.

                                  > Zmuszenie lesbijki do rozejścia się z partnerką i życia w celibacie byłoby naga
                                  > nne. Tak samo zmuszenie dyrektora żeby akceptował że misja jego szkoły jest pod
                                  > kopywana przez jednego z nauczycieli. Rozejście się nauczycielki i szkoły to po
                                  > prostu najrozsądniejsze rozwiązanie. Pewnie że obu stronom jest niezbyt wygodn
                                  > ie, ale po prostu nie zawsze da się każdego zadowolić w 100%.

                                  Widzisz, a w Stanach w kregach religijnych jak najbardziej promowani sa aktywisci-homoseksualisci, ktorzy jako zywe przyklady swiadcza o tym, jak sobie radza z homoseksualizmem w ramach swojej wiary. Nie widzialam wzmianek o dzialalnosci szkolach, ale watpie, czy ich z nich wyrzucaja, to przeciez taki swietny przyklad.

                                  Nie badz wiec swietsza od papieza. Widocznie i oni moga sie odnalezc w systemie. Dla mnie to co prawda czysty masochizm, ale co tam kogo kreci.

                                  > No i że jest aktywną heteroseksualistką raczej też. Ile znasz przypadków "mania
                                  > chłopaka" w dorosłym wieku, a już zwłaszcza brania ślubu, przy braku aktywnośc
                                  > i seksualnej? Ergo homoseksualista składający podobne oświadczenie także prakty
                                  > cznie na pewno jest aktywny.

                                  Nie o tym pisze przeciez, tylko o tym,ze normalnego czlowieka zazwyczaj nie interesuje, jak sie **** pani Malgosia z biurka obok. Dziwnym trafem za to homosiom wolno pod koldre brutalnie zagladac. Rownie dobrze dyrektor moglby wywalac wszystkie panny, bo kto wie, czy nie cudzoloza. Mezatki tez w sumie moga. I mezowie. Ciezkie zycie takiego dyrektora.
                                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 24.09.10, 09:51
                                    cherry.coke napisała:

                                    > Nie wyszukuje u ciebie - na tym forum watki o islamie zakladane sa po trzy razy
                                    > na tydzien smile

                                    Ale nie przeze mnie.

                                    > > Islam ma sie do prawa polskiego tak samo jak chrześcijaństwo, jeżeli
                                    > > koniecznie musisz znać moje zdanie. I judaizm, i hinduizm. I cokolwiek je
                                    > szcze.
                                    >
                                    > Fajnie, to dyrektor bedzie mogl wybatozyc uczennice, jesli tak mu akurat religi

                                    Nie będzie mógł, tak samo jak nie będzie mógł zmusić homoseksualisty do zerwania związku i pozostania w celibacie. Ale będzie mógł usunąc taką uczennicę ze szkoły. Czy widzisz w tym problem?

                                    > a nakazuje? Przeciez nie mozna go dyskryminowac. A ona demoralizuje kolezanki,
                                    > bo ja publicznie widziano na randce.

                                    No to się ją usuwa. Wolno mu?

                                    > Widzisz, a w Stanach w kregach religijnych jak najbardziej promowani sa aktywis
                                    > ci-homoseksualisci, ktorzy jako zywe przyklady swiadcza o tym, jak sobie radza
                                    > z homoseksualizmem w ramach swojej wiary. Nie widzialam wzmianek o dzialalnosci

                                    To ja po raz n+1 pytam - czy wiesz coś konkretnego o tym jak ta lesbijka "radziła sobie w ramach swojej wiary"? Bo z niezrozumiałym dla mnie uporem zakładasz że ta kobieta była homoseksualistką powstrzymującą się od seksu. Jakie masz do tego podstawy?

                                    > szkolach, ale watpie, czy ich z nich wyrzucaja, to przeciez taki swietny przyk
                                    > lad.
                                    >
                                    > Nie badz wiec swietsza od papieza. Widocznie i oni moga sie odnalezc w systemie
                                    > . Dla mnie to co prawda czysty masochizm, ale co tam kogo kreci.

                                    Ale czy ta kobieta w taki właśnie sposób "odnalazła się w systemie"? A może oczekujesz że dyrektor by ją do takiego "odnalezienia" skłonił?

                                    > > No i że jest aktywną heteroseksualistką raczej też. Ile znasz przypadków
                                    > "mania
                                    > > chłopaka" w dorosłym wieku, a już zwłaszcza brania ślubu, przy braku akty
                                    > wnośc
                                    > > i seksualnej? Ergo homoseksualista składający podobne oświadczenie także
                                    > prakty
                                    > > cznie na pewno jest aktywny.
                                    >
                                    > Nie o tym pisze przeciez, tylko o tym,ze normalnego czlowieka zazwyczaj nie int
                                    > eresuje, jak sie **** pani Malgosia z biurka obok. Dziwnym trafem za to homosio

                                    O interesowaniu się "JAK" piszesz tylko Ty. Ja mówię wyłącznie o stwierdzaniu ŻE W OGÓLE. Do tego nie jest potrzebne żadne zainteresowanie. Czy ty się interesujesz życiem zamężnej 40-letniej pani Zosi z działu kadr? Zapewne nie. Ale jakby Cię ktoś zapytał, czy Twoim zdaniem ona jest aktywna seksualnie to co byś powiedziała? Że nie umiesz się tego domyślić? Nie umiesz ocenić czy dorosła, niestara, zamężna kobieta sypia ze swoim mężem?

                                    > m wolno pod koldre brutalnie zagladac. Rownie dobrze dyrektor moglby wywalac ws
                                    > zystkie panny, bo kto wie, czy nie cudzoloza. Mezatki tez w sumie moga. I mezow
                                    > ie. Ciezkie zycie takiego dyrektora.

                                    A masz jakieś informacje na temat tego że on tę nauczycielkę zwolnił tylko na podstawie luźnych domysłów?
          • ledzeppelin3 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:11
            A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną pan
            > ią, a
            > > świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki w
            > strząs
            > > że nie mogę się tego obrazu pozbyć?

            Hehe, dobre, a weź pomyśl, jak pan Stefan z biurka obok wkłada analnie swojej żonie, okładając ją przy tym pejczem! Albo jak pan 60-letni Karol, sąsiad z góry, robi z żoną 69! Pani Małgosia to przy tym pikuś
        • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:55
          miliwati napisała:
          > Ale przepraszam że co, że mieli tam lesbijkę i pedała w tej szkole, a wyrzucili
          > tylko lesbijkę? Nie? No to o czym Ty do ludzi rozmawiasz?

          Mieli osobę homo i heteroseksualną. Wyrzucili homoseksualną. To jest dyskryminacja z uwagi na orientację seksualną.

          > A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną panią, a
          > świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki wstrząs
          > że nie mogę się tego obrazu pozbyć?

          Czyli jak dyrektor szkoły będzie homo to może wszystkich pracowników hetero zwolnić bo będzie miał 'wstrząs'?
          • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:07
            only.elvie napisała:

            > Mieli osobę homo i heteroseksualną. Wyrzucili homoseksualną. To jest dyskrymina
            > cja z uwagi na orientację seksualną.

            Wyjaśnij to miaowi, a nie mnie. To jej się myli.

            > > A jeżeli ja chcę uniknąc obrazu pani Małgosi liżącej się z jakąś inną pan
            > ią, a
            > > świadomość że pani Małgosia jest lesbijką niestety wywołuje u mnie taki w
            > strząs
            > > że nie mogę się tego obrazu pozbyć?
            >
            > Czyli jak dyrektor szkoły będzie homo to może wszystkich pracowników hetero zwo
            > lnić bo będzie miał 'wstrząs'?

            Cóż, ponownie - zwróć się do miaowi o co jej chodziło z tym epatowaniem seksualnością. Ja się tylko dostosowuję do jej "argumentów". Skoro sama widzisz ich bezsens, to czemu odpowiadasz mnie, a nie jej?
            • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:12
              miliwati napisała:
              > Cóż, ponownie - zwróć się do miaowi o co jej chodziło z tym epatowaniem seksual
              > nością. Ja się tylko dostosowuję do jej "argumentów". Skoro sama widzisz ich be
              > zsens, to czemu odpowiadasz mnie, a nie jej?

              Akurat TY ten argument podniosłaś - ona napisała, że traktuje równo obie opcje a Ty otwarcie przyznajesz, że nie odpowiada Ci tylko jedna z nich. Skoro tak to pozwól innym dyskryminować siebie bo Ty im nie będziesz odpowiadać. Skoro jesteś homofobką to licz się z tym, że padniesz kiedyś ofiarą heterofoba smile
              • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:18
                only.elvie napisała:

                > miliwati napisała:
                > > Cóż, ponownie - zwróć się do miaowi o co jej chodziło z tym epatowaniem s
                > eksual
                > > nością. Ja się tylko dostosowuję do jej "argumentów". Skoro sama widzisz
                > ich be
                > > zsens, to czemu odpowiadasz mnie, a nie jej?
                >
                > Akurat TY ten argument podniosłaś - ona napisała, że traktuje równo obie opcje
                > a Ty otwarcie przyznajesz, że nie odpowiada Ci tylko jedna z nich. Skoro tak to

                Dziecino, jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem to pogadamy. Na początek spróbuj może wyszukać gdzie ja piszę że mi nie odpowiada którakolwiek opcja seksualna. To ćwiczenie powinno cię wiele nauczyć.


                • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:56
                  miliwati napisała:
                  > Dziecino, jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem to pogadamy. Na początek spró
                  > buj może wyszukać gdzie ja piszę że mi nie odpowiada którakolwiek opcja seksual
                  > na. To ćwiczenie powinno cię wiele nauczyć.

                  Nie pamiętasz co sama piszesz???????

                  To proszę bardzo:
                  "No bo mi wizje obciągania w parach mieszanych nie przeszkadzają, a tylko w homogenicznych.'
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,116763371,116799542,Re_znowu_jakas_nawiedzona_.html
                  • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:22
                    only.elvie napisała:

                    > miliwati napisała:
                    > > Dziecino, jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem to pogadamy. Na począte
                    > k spró
                    > > buj może wyszukać gdzie ja piszę że mi nie odpowiada którakolwiek opcja s
                    > eksual
                    > > na. To ćwiczenie powinno cię wiele nauczyć.
                    >
                    > Nie pamiętasz co sama piszesz???????
                    >
                    > To proszę bardzo:
                    > "No bo mi wizje obciągania w parach mieszanych nie przeszkadzają, a tylko w hom
                    > ogenicznych.'
                    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,116763371,116799542,Re_znowu_jakas_nawiedzona_.html

                    O rany, i ty naprawdę uważasz że napisanie takiego zdania w takim kontekście to deklaracja moich osobistych poglądów? Czyli co, zdanie "A ja na przykład jestem dzieckiem Eskimosa i Murzynki, ICMPTZ?" wzbudziłoby w Tobie przekonanie że naprawdę mam kręcone włosy, czarną skórę i mieszkam w igloo?
                    • only.elvie Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:38
                      miliwati napisała:
                      > O rany, i ty naprawdę uważasz że napisanie takiego zdania w takim kontekście to
                      > deklaracja moich osobistych poglądów? Czyli co, zdanie "A ja na przykład jeste
                      > m dzieckiem Eskimosa i Murzynki, ICMPTZ?" wzbudziłoby w Tobie przekonanie że na
                      > prawdę mam kręcone włosy, czarną skórę i mieszkam w igloo?

                      Poglądy wyraża się słowami. Dlatego tak Twoje wypowiedzi są deklaracją Twoich poglądów. Chyba, że chorujesz na schizofrenię i piszesz co innego niż sądzisz.
                      • miliwati Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 15:35
                        only.elvie napisała:

                        > Poglądy wyraża się słowami. Dlatego tak Twoje wypowiedzi są dekla
                        > racją Twoich poglądów. Chyba, że chorujesz na schizofrenię i piszesz co innego
                        > niż sądzisz.

                        Dorośnij.
    • oneway9 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 08:55
      ten temat jest traktowany po obu stronach powieszchownie i konfrontacyjnie; wystarczy zadac pytanie (wiele ciekawych rozpraw na ten temat) czy ludzie tolerancyjni powinni byc tolerancyjni wobec tych nietolerancyjnych i juz to powinno zmusic do glebszej refkleksji; tolerancja w swoich licznych definicjach nigdzie nie zaklada, ze ludzi o odmiennych pogladach i te poglady musimy lubic czy uznac za sluszne; tolerancja to prawo do posiadania odmiennych pogladow, ale dotyczy to wszystkich; co jest, a co nie jest dyskryminajca tez mozna okreslic, ale nie wolno odmawiac komus prawa do lubienia lodow czekoladowych i nie lubienia cytrynowych;
    • jowita771 Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 10:07
      Może nareszcie coś się ruszy w tej sprawie. Osoba o takich poglądach na tym stanowisku to jakiś ponury żart.
      • nihiru Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 11:12
        > Osoba o takich poglądach na tym sta
        > nowisku to jakiś ponury żart.

        Otóż to, właściwie to mnie najbardziej ruszyło w tej całej sprawie.
        W zasadzie mój światopogląd bliski jest temu, co niektórzy określiliby mianem "kato-beton"smile,
        ale jak widzę, że osoba, której ustawowym zadaniem jest zwalczanie niektórych przejawów takiego światopoglądu, sama go prezentuje, to zapala mi się czerwona lampka.

        Uważam że na tym właśnie polega zdrowa demokracja - zwolennicy róznych poglądów mogą się wypowiedzieć, a jakiś konsensus jest wypracowywany poprzez ich starcie. Nie jest dobrze jak któraś strona zdobywa zbyt dużą przewagę.
    • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 12:55
      "Zdeklarowana lesbijka nie dostaje pracy w szkole katolickiej, z uwagi na swoje preferencje. Szkoła zostanie pozwana do sądu?
      – Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie. "

      To jest cytat z rozmowy z p.minister. Kluczowe jest tu słowo ZDEKLAROWANA. Można podejrzewać, że zdeklarowana lesbijka nie ukrywa swej orientacji.
      • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:02
        > To jest cytat z rozmowy z p.minister. Kluczowe jest tu słowo ZDEKLAROWANA. Możn
        > a podejrzewać, że zdeklarowana lesbijka nie ukrywa swej orientacji.

        Ale przeciez nieukrywanie orientacji =/= aktywnosc seksualna. Dopiero seks jest grzechem.
        • sanna.i Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:23
          "Zdeklarować się - zdecydowanie opowiedzieć się za czymś".
          Czyli popierać.
          Chyba jest to sprzeczne z zasadami KK?
          • cherry.coke Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 13:28
            sanna.i napisała:

            > "Zdeklarować się - zdecydowanie opowiedzieć się za czymś".
            > Czyli popierać.

            Yyy a jak mozna popierac orientacje? To tak jakby popierac niebieskie oczy.

            > Chyba jest to sprzeczne z zasadami KK?

            ZTCW to sprzeczne byloby popieranie ciupciania. Dla KK homo jest OK dopoki rece sa na koldrze.
            • miaowi Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 14:10
              Dla jasności - dla KK nawet hetero nie jest ok, jeśli jest przed ślubem. Zatem jeśli jestem hetero i bzykam na boki, to też nie powinnam być zatrudniana w szkołach katolickich. Nie żebym chciała.
              • annvangier Re: znowu jakaś nawiedzona:/ 23.09.10, 16:50
                ba nawet pocałunek z jezyczkiem, ah gdyby tak weryfikowali uczniow tych swoich szkol
                znalam dwie panny z takich szkol - obiie trafily tam bo juz zadne inne liceum nie chcialo dac im szansy, wagary itp itd - ale orientacje mialy chyba ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja