Dziwne zachowanie taty.

25.09.10, 12:58
Mam w bliskim otoczeniu pewnego tatusia, który na codzień jest ojcem bardzo fajnym, nie krzyczącym, nie bijącym, nie karającym jakoś bardzo i ogólnie widać, że dziecko wręcz do niego lgnie, a czasem nawet bardziej niż do matki. Problem polega na tym, że ów tatuś robi się bardzo dziwny wobec dziecka w miejscach publicznych i nie mogę pojąć o co właściwie chodzi. Otóż nie raz byłam świadkiem gdy np. w sklepie powiedział do dziecka "zamknij się", albo "upokuj się bo ci rozwalę łeb". Powiem szczerze że byłam w szoku. On na serio zachowuje się tak tylko gdy jest wśród większej grupy ludzi i dziecko zachowuje się niegrzecznie. Taj jakby obecność tłumu+zachowanie dziecka wyzwalały w nim tą najgorzą stronę. Parę razy poruszałam ten temat z jego żoną, ona też nie jest tym zachwycona, ale nic z tym szczególnie nie robi. No ale normalne to nie jest. Z jednej strony jestem pewna że nic temu dziecku tak naprawdę nie grozi, ale z drugiej przeraża mnie to, że ten facet tak się zmienia w zależności od sytuacji. Jak myślicie, potrzebne tu jakieś działanie czy nie wtrącać się?
    • mruwa9 Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 13:32
      a mnie to pachnie przemoca domowa. Na zewnatrz idealny maz i ojciec, no cud miod, a w domu damski bokser, znecajacy sie nad bliskimi. Byc moze nawet niekoniecznie fizycznie, byc moze psychicznie, ale przemoc to przemoc.To, ze zona nic z tym nie robi jeszcze szybciej zaswieciloby mi lampke kontrolna: zastraszona, bierna ofiara przemocy domowej.
      • dzoaann Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:18
        a może odwrotnie? Pantoflarz z kompleksami, który w tłumie próbuje uchodzić za maczo?
    • krolowanocy Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:30
      a co to znaczy "na co dzień"? u nich w domu jak byłaś?
    • czar_bajry Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:31
      > Mam w bliskim otoczeniu pewnego tatusia, który na codzień jest ojcem bardzo faj
      > nym, nie krzyczącym, nie bijącym, nie karającym jakoś bardzo i ogólnie widać, ż
      > e dziecko wręcz do niego lgnie, a czasem nawet bardziej niż do matki. Problem p
      > olega na tym, że ów tatuś robi się bardzo dziwny wobec dziecka w miejscach publ
      > icznych i nie mogę pojąć o co właściwie chodzi. Otóż nie raz byłam świadkiem gd
      > y np. w sklepie powiedział do dziecka "zamknij się", albo "upokuj się bo ci roz
      > walę łeb".

      Nie można być fajnym ojcem jeśli nawet czasami zwraca się do dziecka tak jak opisałaś.
      Jak dla mnie to jakaś pomyłka i albo nie jest fajnym ojcem i dziecko do niego nie lgnie albo nie zwraca się tak do dziecka.
      • krolowanocy Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:39
        czar_bajry napisała:

        > Nie można być fajnym ojcem jeśli nawet czasami zwraca się do dziecka tak jak op
        > isałaś.
        > Jak dla mnie to jakaś pomyłka i albo nie jest fajnym ojcem i dziecko do niego n
        > ie lgnie albo nie zwraca się tak do dziecka.

        można, niestety można. dla dziecka. dziecku trzeba zrobić wielką krzywdę, żeby przestało kochać rodzica.
    • anorektycznazdzira Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:32
      Przecież już się wtrąciłaś, rozmawiałaś PARĘ razy z jego żoną. Moim zdaniem to dużo. Tu napisałaś kilka razy, że jesteś PEWNA, że dziecku nic nie grozi. Naprawdę jesteś pewna? To nie rozumiem do końca o co chodzi. Odzywki są beznadziejne i nie powinno się ani tak zwracać ani tego uczyć dzieci, ale gdyby przeanalizować wszystkie odzywki we wszystkich domach, to połowa ludzi starciłaby prawa rodzicielskie. Ten koleś najwyraźniej nadambitny jest i nie może znieść, ze inni patrzą jak go dziecko nie słucha, macho odgrywa wtedy w idiotyczny sposób.
    • gazeta_mi_placi Re: Dziwne zachowanie taty. 25.09.10, 21:33
      Psychol.
Pełna wersja