Czy któraś z was zmieniła swoje życie

26.09.10, 17:44
zawodowe?
Mam 30 lat, pierwsze dziecko w drodze i w obecnej pracy raczej nie przedłużą mi umowy. Wykształcenie mam wyższe, po dobrym Uniwersytecie, ale kierunek niestety od czapy, nieżyciowy, niepraktyczny. Z takim wykształceniem i obecnym doświadczeniem mogę startowac jedynie do obsługi klienta ( do czego sie nie nadaje) albo pracy biurowej, o którą trudno, bo o jedno miejsce startuje nawet 50 osób. Myślałam by całkowicie zmienić swoje życie. Pójśc na studia zaoczne licencjat i skończyć np. finanse i rachunkowość. Co prawda z matmy nigdy nie byłam orłem, ale myślę, że mam predyspozycje do pracy z liczbami. Jestem dokładna, analityczna, nie potrzebiuje kontaktu z ludźmi. Nie zależy mi na pracy kreatywnej, wolę konkretne zadania do wykonania. Nie wiem tylko czy dam radę. Mąż średnio mnie wspiera. Boi sie ze będzie musiał wziąć na barki nasze utrzymanie, no i boi sie ze pomimo tych studiów i wyłożonej kasy i tak nie znajdę pracy, bo przecież tyle mlodych corocznie kończy studia, a ja w "nowym zawodzie nie będę mieć doświadczenia.
Czy któras z was zaczęła wszystko od nowa? Czy załuje. Potrzebuje jakis rad i przykładów z zycia. Dziękismile
    • kotwbuciorach Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 18:02
      Kierunek od czapy czyli co? Filologia klasyczna? Kierunki od czapy tez sa OK. Uczysz sie analizy problemu schematu, tekstu , uczysz sie pisac.

      Chcesz cos zmienic - fajnie. Ale wazne jest co Ty lubisz i umiesz robic. Jakies pasje?
      Polaczyc pasje + doswiadczenie, to moze byc cos. W jakies firmie dotychczas pracowalas?

      Bo pakowac sie w finanse i rachunkowosc na zasadzie "moglabym", a nie "naprawde chce to robic" to ciut bez sensu chyba.

      Powodzenia
      • verdana Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 18:13
        Teoretycznie masz rację, praktycznie rozumiem męża.
        Idziesz na dzienne - mąż musi oplacic Ci studia i kogos do dziecka - bo pracy, dziecka i dziennych nie da się połączyć, Możliwe są zaoczne, łaczyć jednak tego z pracą i dzieckiem raczej się nie da - tzn. da, ale chyba z krzywda dla dziecka. Oznacza to bowiem, ze dla dziecka masz w miesiącu cztery dni. Stanowczo za mało.
    • kota_marcowa Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 18:32
      Tak jasmile Po kierunku totalnie humanistycznym w wieku 27 lat poszłam na kierunek medyczny, czyli zupełnie sprzeczny z moim wykształceniem i wyszło mi to na dobre. W ofertach pracy mogę przebierać, a miałam straszne obawy. Żyłam sobie spokojnie, a tu taka rewolucja, miałam chwile zwątpienia i załamania nawet ale mój mąż bardzo mnie wspierał i uparcie powtarzał, że dam sobie radę i dałam. Także jeżeli masz jakieś marzenia to warto je spełniać i nie daj sobie wmówić, że jest za późno, bo to nieprawda. Tyle, że ja studiowałam zaocznie i pracowałam, z drugiej strony jeżeli będziesz na wychowawczym możesz spokojnie studiować dziennie . Życzę powodzeniasmile
      • izak31 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 19:25
        Miałam 28 lat i mialam juz magisterium z ekonomii i zarządzania, zdecydowałam sie isc za glosem serca i zaczęłam studia inżynierskie z informatyki. Jestem miesiac po obronie smile
      • verdana Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 19:37
        Studiować dziennie, pracować i wychowywać niemowlę? Cóz, nie jestem z tych, co twierdzą, ze miejsce matki jest przy dziecku, ale w tej sytuacji dziecko własciwie bedzie tej matki pozbawione. Po cholerę w takim razie w ogole mieć dziecko, skoro nie będzie dla niego w ogóle czasu?
        Wierzę, zę matka da sobie radę. Nieszczególnie wierzę, ze to będzie bez szkody dla malutkiego dziecka.
        • niebieski_ptak5 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:00
          A ojciec dziecka? Poza tym gdy będzie np. dziennie studiować -nie cały dzień zajmują zajęcia
          • kontopremiumizelkazaglowe Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:30
            kota marcowa jaki kierunek medyczny skonczylas ?
            • kota_marcowa Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:47
              Pielęgniarstwo.
              A co do dzieci to bez przesady. Miałam na roku 3 koleżanki które już miały dzieci, a w trakcie studiów zaszły w ciążę i urodziły kolejne. Jak dzieci były malutkie, dziewczyny były na macieżyńskim, a potem na wychowawczym. W weekendy maluchami zajmowali się ojcowie i doskonale sobie radzili. W końcu dziecko ma dwoje rodziców.
              • kota_marcowa Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:50
                Jezu macierzyńskim miało być oczywiście.
    • coronella Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:47
      ja
      w wieku 35 lat przekwalifikowałam się zupełnie
      i nie żałuję nawet przez sekundę
      • kocianna Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:55
        Nie zmieniając wykształcenia (wyższe, ale dość "nijakie") w wieku 31 lat dokonałam całkowitej volty zawodowej, zmieniając pracę w szkole (z której wyjątkowo ciężko się wydostać, zwłaszcza po 10 latach pracy) na coś całkowicie innego. Nie wiem jeszcze, jak to będzie wyglądało w przyszłości, ale na razie to, co robię, całkiem mi odpowiada.
        • echtom Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 21:35
          Ja rzuciłam szkołę w wieku 40 lat (przepracowałam 11), a w rok później podjęłam pracę w bibliotece. Jestem zachwycona.
    • haidi0111 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 20:59
      Ja się przekwalifikowałam. Skonczyłam psychologię doradztwa zawodowego i organizacji. Trochę pracowałam w firmie rekrutacyjnej, urodziłam 2 dzieci i doszłam do wniosku, że chcę robić w życiu coś innego. W wieku 28 lat poszłam do zaocznego technikum architektury krajobrazu, które w tym roku skończyłam. Od stycznia mam własną firmę, na którą dostałam dotację z PUP, i która nieźle funkcjonuje. Z tym, że moje dzieci są już odchowane - 6 i 4 lata. No i nigdy nie musiałam martwić się o finanse.
      Napisałaś, że z matmy nie byłaś orłem więc nie wiem czy pomysł z tym rodzajem studiów jest trafiony?
      • thaures Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 21:09
        Ja też. Najpierw jedne studia -humanistyczne, potem dla siebie licencjat z języka i po 7 latach w pierwszym zawodzie zrobiłam drugiego magistra-językowego i od tego czasu pracuję w tym drugim zawodzie. I cały czas się zastanawiam czy robię to co chce....
        • thaures Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 21:12
          Tego drugiego magistra zrobiłam mając 35 lat
    • prophetess.pl Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 26.09.10, 21:10
      Wiesz ilu ludzi kończy co rok finanse i rachunkowość? Zastanów się czy masz chęć i możliwości z nimi konkurować. Przeczytaj sama co napisałaś o sobie i zastanów się czy zatrudniłabyś 30 latkę, która sama nie wie co umie a co nie, co chce robić a co nie i łapie się studiów z rachunkowości, bo się jej wydaje... Znam mnóstwo osób, które pracują w księgowości "bo tak wyszło". Jest to dla niech udręka, ale z lenistwa brną dalej, choć wiedzą, że w tej dziedzinie nic nie osiągną, nigdy ich to interesować nie będzie. A kiedyś też im się wydawało...
      Skoro masz wykształcenie wyższe to nie rób licencjata, bo to krok w tył, ale idź na studnia podyplomowe - może ci się uda dostać na dofinansowywane z EFS. I zastanów się czy serio chcesz się pchać w finanse - może jednak twoje studia nie są takie beznadziejne (cokolwiek to jest) i jakimiś sensownymi studiami podyplomowymi da się to uzupełnić tak, zeby potencjalny pracodawca widział w tym jakiś sens...
      • majan2 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 01:37
        Ja od kilku lat miedzy opieka nad dwójak maluchów dlubie doktorat i raczej go nie skoncze przed35 urodzinami, czyli za 2 lata, ale mimo ze bbb mało zarabiam maż mnie wspiera i choc nie chce miec dalej nic wspolnego z nauka, oboje mamy nadzieje, ze ułatwi mi to dalsze poszukiwanie pracy. Znam 2 osoby w USA, ktore zaczęły studia medyczne zaraz po 40 tych urodzinach i zadłużajac sie po uszy, wyszły na tym świetnie i fiansowo i emocjonlanie, a łatwo im nie było. CHyba warto szukac.
        • izak31 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 03:54
          Nie zawsze podyplomowka to dobry pomysł. Ja zaczelam studia podyplomowe wlasnie ale są one zwiazane z tym co mnie w informatyce interesuje wiec temat juz w jakims stopniu znam. Ale jak obserwowalam ludzi (nieinformatyków), ktory z tym tematem nie mieli wiele wspolnego to widzialam zagubienie w oczach....
          Gdybym ja poszła na tę podyplomowke nie bedac inzynierem zmarnowalabym czas i pieniadze.
          Ale z drugiej strony rachunkowość i finanse przy tym to pikuś wink
    • adsa_21 Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 08:37
      Taaa..skonczysz FIR-e i tez wyladujesz w Pukcie Obslugi Klienta. To najbardziej chodliwy kierunek na np. Esgiehu czy Uniwerku.
      • chicoria Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 09:38
        Ja zmieniłam zawód dokładnie w wieku 30lat. Skończyłam turystykę, pracowałam jako pilot wycieczek, później parę lat w hotelu. Byłam wykończona tą pracą, czułam, że źle wybrałam...I zostałam tłumaczem. (dużo samodzielnego wysiłku i nauki plus studia podyplomowe) Właśnie dziś zaczynam drugi tydzień w nowej pracy - w biurze tłumaczeń. Jestem zachwyconasmile Chociaż przyznam, że miałam chwile zwątpienia czy się uda (tylu młodych, po filologiach) Najważniejsze chyba jednak, żeby znaleźć za tym "drugim podejściem" to, co naprawdę się lubi i potrafi robić. Powodzenia!!!
      • e_r_i_n Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 09:39
        Nie znam osób po rachunkowości na sgh, które pracują w obsłudze klienta (mówię o znajomych ze studiów, czyli dziennych, zaczynanych w okolicach 20 roku życia, nie później).
        • red.sarah Re: Czy któraś z was zmieniła swoje życie 27.09.10, 09:53
          Ja mam 36 lat, 6-miesięczne dziecko i od października idę na studia.
Pełna wersja