Męska słaba płeć....

27.09.10, 22:46
No i stało się.....dowiedziałam się na ile mogę liczyć na swoją drugą połówkę.... W chwilach kluczowych chowa głowę w piasek i czeka aż wszystko ucichnie.... po co mi taki chłop?
Czemu ze wszystkim muszę sobie radzić sama? Buuu.......
    • miaowi Re: Męska słaba płeć.... 27.09.10, 22:49
      Oj,nie pomogę. Dopóki nie dałam sobie spokoju z facetami, cały czas trafiałam na takich.
    • czar_bajry Re: Męska słaba płeć.... 27.09.10, 23:49
      nie martw się nie jesteś odosobniona w doznaniachsmile
      ostanie sztuki 100% twardychsmirk i odpowiedzialnych facetów trafiły się niektórym foremkom na emamie i więcej już nie zobaczysztongue_out
      • bsl Re: Męska słaba płeć.... 28.09.10, 00:10
        no ja mam na stanie dinozaura smile i to z ruskiej częsci swiata big_grin
        • nanuk24 Re: Męska słaba płeć.... 28.09.10, 01:09
          prawdawink Ruskie to jednak niezniszczalnewink
    • mgla_jedwabna Re: Męska słaba płeć.... 28.09.10, 00:40
      Napisz coś więcej, to będziemy wspólnie psioczyć smile Ja na swojego nic nie mam, więc może chociaż komuś pomogę narzekać wink
    • karro80 Re: Męska słaba płeć.... 28.09.10, 01:00
      A jak bardzo była kluczowa? Bo mój kiedyś dawał ciala w średniokluczowych sprawach - w kilku naprawdę cięzkich za to był oparciem jak nie wiem co. Z perspektywy czasu to ani tamte sytuacje nie wydaja mi sie terz ważne(te zawalone), a dwa z wiekiem i doświadczeniem człek dojrzewa i w tym momencie w podobnych sytuacjach jest inaczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja