anorektycznazdzira
29.09.10, 21:18
Jak spytam w 5 kilometrowym wątku o aspektach ideowych religii w przedszkolu, to zginie. A bardzo mnie to interesuje, bo zaliczyłam bulwers na początku roku: z premedytacją NIE zapisałam dziecka na zajęcia religii. Na 15 innych rzeczy owszem, ale analizowałam dokładnie karteczki, na religię NIE. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, ze dziecko chodzi. Dowiedziałam sie, ze aby nie chodziło, trzeba je WYPISAĆ. Tak. Z defaultu to ono jest zapisane (nie wiem po jaki CH* więc te kartki do zapisywania się były), a żeby nie było, trzeba extra złożyć specjalną swoja rezygnację u derekcji.
Mój wqrf złagodził nieco fakt, że nie jestem do końca zdecydowaną przeciwniczką religii, byłam natomiast zdecydowana, że dziecko za małe i mój plan wychowawczy nie uwzględnia regularnych lekcji z katolicyzmu w tym wieku. Wyszło, hmmm, inaczej.
Bezgraniczne lenistwo nie pozwoliło mi zadzwonić do kuratorium i zapytać: co na to prawo?
A może Wy wiecie?
Czy to zgodne z prawe, że muszę dziecko specjalnie WYPISAĆ aby nie chodziło, w przeciwnym razie będzie? Nawet bez ŻADNEJ deklaracji z mojej strony, ze sobie tego życzę?
Wiecie jak to jest?