religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo?

29.09.10, 21:18
Jak spytam w 5 kilometrowym wątku o aspektach ideowych religii w przedszkolu, to zginie. A bardzo mnie to interesuje, bo zaliczyłam bulwers na początku roku: z premedytacją NIE zapisałam dziecka na zajęcia religii. Na 15 innych rzeczy owszem, ale analizowałam dokładnie karteczki, na religię NIE. Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, ze dziecko chodzi. Dowiedziałam sie, ze aby nie chodziło, trzeba je WYPISAĆ. Tak. Z defaultu to ono jest zapisane (nie wiem po jaki CH* więc te kartki do zapisywania się były), a żeby nie było, trzeba extra złożyć specjalną swoja rezygnację u derekcji.
Mój wqrf złagodził nieco fakt, że nie jestem do końca zdecydowaną przeciwniczką religii, byłam natomiast zdecydowana, że dziecko za małe i mój plan wychowawczy nie uwzględnia regularnych lekcji z katolicyzmu w tym wieku. Wyszło, hmmm, inaczej.
Bezgraniczne lenistwo nie pozwoliło mi zadzwonić do kuratorium i zapytać: co na to prawo?
A może Wy wiecie?
Czy to zgodne z prawe, że muszę dziecko specjalnie WYPISAĆ aby nie chodziło, w przeciwnym razie będzie? Nawet bez ŻADNEJ deklaracji z mojej strony, ze sobie tego życzę?
Wiecie jak to jest?
    • anika772 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 21:20
      Chyba jest dokładnie odwrotnie wg prawa- to rodzice którzy chcą żeby dziecko chodziło na religię, powinni pisać karteczki. Ale całkiem pewna nie jestem, może ktoś lepiej wie.
      • lena99 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 21:23
        Tak, to rodzice którzy chcą aby ich dziecko brało udział w lekcjach religii muszą to zadeklarować pisemnie.
      • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 21:25
        Jest dokładnie tak, jak piszesz. Konkordat:
        Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
    • ally Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 21:22
      szkoła powinna żądać deklaracji uczestnictwa. tak stanowi prawo, ale jest powszechnie łamane.
    • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 21:36
      wypisywanie z religii nie ma żadnego umocowania ani w przepisach prawa oświatowego ani w zwykłym, zdrowym rozsądku bo primo: nie można się wypisać z czegoś, do czego nigdy się nie należało, secundo - to coś jest nieobowiązkowe

      szkoły w tej materii uprawiają radosną twórczość "oświadczeniową" gdy tymczasem przepis w tej materii jest prosty zrozumiały i niezmienny od ładnych kilkunastu lat:
      Rozp. MEN z 1992 roku:
      §1. 1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych,
      naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach
      podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej
      "szkołami", organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
      1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów
      prawnych),
      2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców
      (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu
      religii i etyki decydują sami uczniowie,
      2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia,
      które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.


      z tego przepisu widac wyraźnie, że to udział jest na życzenie a nie brak udziału

      I pewnie wiesz, dlaczego tak jest: bo szkoła traktuje te wymuszone deklaracje na "nie" jako element presji, trudniej jest powiedzieć nie gdy całe stado mówi tak. A szkole tak wygodniej - nie musi szukać etyka jak wszyscy chodzą, kombinować z zapewnianiem opieki na czas okienka czy kombinowaniem z planem tak, aby religia była pierwsza lub ostatnia
      Mówię to jako rodzic dziecka, które jako jedyne w grupie przedszkolnej jest z tych "NIE", więc świadomość presji jest mi doskonale znana.
    • anorektycznazdzira No to jeszcze jeden kwiatek 29.09.10, 21:40
      Z tego samego przedszkola.
      Dzieci NIE mające religii miały być na czas religii wyprowadzane z sali (!!!). Zamiast odwrotniek, religijne zabierane na lekcję.
      Ostatecznie, jak już wiecie, problem mnie nie dotyczył tongue_out ale to się w pale nie mieści.
      • gazeta_mi_placi Re: No to jeszcze jeden kwiatek 29.09.10, 22:05
        Niestety.
        • lolinka2 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 29.09.10, 22:22
          wyprowadzanie z klasy - tak
          ale wypisywanie z listy uczestników - nielegalne. Ojjjjj dałabym ja przedszkolu/ szkole taką akcję.....
      • maurra Re: No to jeszcze jeden kwiatek 29.09.10, 22:41
        moje dziecko jest wyprowadzane - raz idzie z panią na spacer do ogrodu, raz odwiedza inną grupę, a raz zostało w sali, gdy reszta wyszła (nie wiem dlaczego) - pani wówczas odkurzała a ono sobie coś tam rysowało

        póki nie skarży się na to - nie interweniuję
        zacznę jak mi dziecko zaczną prowadzać do kucharek lub wózkowni tongue_out

        generalnie najważniejsze, że moja córa nie ma z tym wyprowadzaniem żadnego problemu emocjonalnego, traktuje swoje nieuczestniczenie jak rzecz normalną a nie przykrą czy niesłuszną separację od koleżanek.
        Każdorazowo w dni, gdy jest ta religia pytam ją co wówczas robiła i staram się wybadać jak sobie z tym radzi. Póki dla niej nie ma problemu dla mnie też nie.
      • gabi683 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 30.09.10, 08:14
        Ja nie rozumiem Twojego toku myślenia .Jak nie chcesz nie puszczasz i tyle,a potem się martw jak biedzie dziecko szło do komunii ,w tedy będziesz miała kwiatek
        • sofi75 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 30.09.10, 09:22
          Ja nie rozumiem Twojego toku myślenia .Jak nie chcesz nie puszczasz i tyle,a po
          > tem się martw jak biedzie dziecko szło do komunii ,w tedy będziesz miała kwiatek

          Nie kumam - ale czyje dziecko bedzie szlo do komunii? I z jakiego powodu ja mam sie tym dzieckiem pzejmowac.
        • mgla_jedwabna Re: No to jeszcze jeden kwiatek 30.09.10, 13:16
          Ale autorka wątku napisała wyraźnie: uznała, że dla jej dziecka jest za wcześnie na naukę religii, miała zamiar posłać później. Do komunii spokojnie by się wyrobiło i nie byłoby żadnych "kwiatków".
          • gabi683 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:42
            mgla_jedwabna napisała:

            > Ale autorka wątku napisała wyraźnie: uznała, że dla jej dziecka jest za wcześni
            > e na naukę religii, miała zamiar posłać później. Do komunii spokojnie by się wy
            > robiło i nie byłoby żadnych "kwiatków".


            Wiesz co z takim myśleniem jak Ona to sadze ze by się nie wyrobiła


            I jeszcze jedno nie jestem fanatyczką ale jeśli jestem katolikiem to dbam aby moje dziecko mogło uczestniczyć w katechezie .
        • sofi75 a ja nie rozumiem 30.09.10, 14:07
          czemu ma isc do komunii skoro na religie nie chodzi: no albo rybka albo akwarium ...

          A komunia jakims obowiazkiem jest?
          • gabi683 Re: a ja nie rozumiem 01.10.10, 09:43
            sofi75 napisała:

            > czemu ma isc do komunii skoro na religie nie chodzi: no albo rybka albo akwariu
            > m ...
            >
            > A komunia jakims obowiazkiem jest?

            nie jest obowiązkiem ale potem jest ślub kościelny,a potem ostanie namaszczenie i potem właśnie jest problem
            • sofi75 Re: a ja nie rozumiem 01.10.10, 09:49
              a slub koscielny tez jest obowiazkiem?

              od kiedy bo chyba cos przeoczylam?

              I jaki problem jest potem? Bo potem to juz Cie nie ma, wiec tez nie za bardzo mozesz miec problemy ...
        • anorektycznazdzira Re: No to jeszcze jeden kwiatek 30.09.10, 18:29
          Czego nie rozumiesz? Niechęci do indoktrynacji od najmłodszych lat? Czy tego, że chciałabym, aby dziecko chodziło na te zajęcia, na które ja WYRAZIŁAM ZGODĘ poprzez zapisanie go?
          Przedszkolna religia nijak się ma do komunii, więc ja z kolei nie rozumiem Twojego toku myślenia.


          • sofi75 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:23
            A komunia to nie jest indoktrynacja?

            zawsze budza moje ubawienie 8-latki klekajace przed kawalkiem wafelka. A rodzice - politowanie.

            No ale rozumiem, ze glupio by bylo jakby wszystkie dzieci w klasie dostaly prezenty od rodziny, a maly Jasio nie.
            • angazetka Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:25
              A mnie zawsze bawią te strasznie wyzwolone panny, co to piszą o "ośmiolatkach klękających przed kawałkiem wafelka", jakby chciały powiedzieć "Jaka jestem zaje...a, że w to nie wierzę". Żal pe el.
              • sofi75 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:37
                Nie. Ja tak po prostu najnormalniej w swiecie w nic nie wierze.

                Nie jestem wyzwolona i nie musze nikomu nic udowadniac.

                Religie zwalniaja ludzi z obowiazku logicznego myslenia i tyle.

                A 8 lat to zdecydowanie za wczesnie zeby dzieciakom tak klasc do mozgu.
                • angazetka Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:41
                  > Nie. Ja tak po prostu najnormalniej w swiecie w nic nie wierze.

                  No i twoje święte prawo wink Ale możesz przy okazji szanować tych, którzy w coś wierzą. Kultura tego wymaga.
                  • sofi75 Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 09:50

                    Alez szanuje.

                    Wydaje mi sie jednak, ze 8-latke nie jest w stanie samodzielnie odpowiedziec na pytanie: czy w cos wierzy i co to konkretnie jest.
                    To jeszcze nie ten etap zastanawiania sie nad swiatem ...
            • anorektycznazdzira Re: No to jeszcze jeden kwiatek 01.10.10, 13:00
              sofi75 napisała:

              > A komunia to nie jest indoktrynacja?
              >
              > zawsze budza moje ubawienie 8-latki klekajace przed kawalkiem wafelka. A rodzic
              > e - politowanie.
              >
              > No ale rozumiem, ze glupio by bylo jakby wszystkie dzieci w klasie dostaly prez
              > enty od rodziny, a maly Jasio nie.

              Ale to chyba uwaga of topic, bo ja o swoim stosunku do komunii nie pisze nigdzie? Pozytywnie, negatywnie, w ogóle?
    • malgosiek2 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:22
      Syn lat 12 od 5 lat NIE chodzi na religię,a od 4 lat piszę specjalne karteczki-oświadczenia do wychowawcy klasy,że syn w roku szk tym,a tym NIE będzie uczęszczał na lekcje religii.
      Mimo iż na pierwszym zebraniu rozdaje się karteczki typu wyrażam zgodę na uczestnictwo w lekcjach religii,ja dopisywałam zawsze NIE,a i tak proszono mnie o napisanie dodatkowej karteczki.
    • kol.3 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:23
      Jeżeli Twoje dziecko najpierw chodziło na religię a teraz ma nie chodzić, to trzeba skrobnąć karteczkę do dyrekcji, że chodzić nie będzie. Tak było w moim przypadku.
    • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:32
      Tu nie ma żadnego prawa. Każdy katecheta robi jak uważa i tak naprawdę nikt się temu nie sprzeciwia, ani tego nie kontroluje. Przynajmniej dopóki nie ma grubszej afery. U nas sprawa wyglądała tak, że nie chcieliśmy, żeby córka chodziła na lekcje religii w takiej formie, w jakiej są one prowadzone. Mieliśmy rozmowę z księdzem, bardzo zresztą miłą, w której uzasadniłem dlaczego tak, a nie inaczej. Chodziło o to, żeby nie miała wyobrażenia Boga jako osoby, starca z długą, siwą brodą, który sobie siedzi gdzieś w obłoczkach i widzi wszystko. Bo w którymś momencie zadałaby pytanie, że skoro Bóg jest dobry i wszystko widzi, to czemu pozwolił, żeby jej koleżanka wpadła pod samochód? Gdzie był wtedy? Za co ją ukarał? Dlaczego pozwala, żeby były wojny i czemu z tym nic nie robi, skoro jest wszechmogący? Musisz iść do katechety i z nim porozmawiać. Od razu mówię, że czasem zdarza się nawiedzony i wtedy rozmowa może być ciężka smile Ale musisz iść.
      • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:34
        > Tu nie ma żadnego prawa.

        Owszem, jest, poczytaj sobie wyżej.
        • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:42
          > Owszem, jest, poczytaj sobie wyżej.

          No i co z tego? Prawo sobie, życie sobie. Z Kościołem w tym kraju nie wygrasz smile
          • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:46
            jak trzęsiesz portkami to pewnie że nie wygrasz
            ja swoich dzieci na religię nie posyłam i jakoś wszyscy mamy się dobrze
            • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 23:01
              Ja swojej też nie posyłam. Zresztą ksiądz powinien mi za to dziękować, bo jak by mu zadała pytanie to by mógł mieć mały problem z odpowiedzą, żeby nie podważać tego, co wcześniej powiedział smile Pomimo, że nie chodziła na religię, bez problemu mogła przystąpić do I Komunii Św. Pracę testową napisała najlepiej ze wszystkich i jako jedyna wykazała się zrozumieniem słów Jana Pawła II.
              • a1ma Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:22
                > Pomimo, że nie chodziła na religię, bez prob
                > lemu mogła przystąpić do I Komunii Św.

                A ta komunia "święta" to po co w takim razie?
                • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 15:13
                  > A ta komunia "święta" to po co w takim razie?

                  Żeby nie zamykać jej drogi do kolejnych sakramentów - bierzmowania i małżeństwa, jeśli zdecyduje się wybrać tak, a nie inaczej.
          • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:51
            Nie każdy jest pokornym cielęciem smile
            • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:55
              No ale po co walczyć, rzucać się, jak można na spokojnie?
              • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 22:56
                Ależ mozna spokojnie - i zgodnie z prawem. Po prostu.
                • duch_mariana Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 23:07
                  Oni strasznie nie lubią, jak się im uświadamia, że podlegają prawu kraju, w którym żyją. Po co mi było kłócić się o karteczki, oświadczenia, skoro wystarczyło iść i pogadać i nie było żadnego problemu. Zwłaszcza, że tu tylko o formę przekazu chodziło.
                  • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 23:15
                    > Oni strasznie nie lubią

                    A to już ich problem, nie mój. Mogą nie lubić. JA lubię żyć zgodnie z prawem.
    • saga55-5 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 29.09.10, 23:08
      Moje dziecko chodzi do prywatnej zerówki i rodzice podpisywali deklarację że wyrażają zgodę na uczęszczanie na lekcje religii.
      Klasa jest 8-osobowa i jeden chłopiec nie chodzi. W czasie trwania religii bawi się na świetlicy.
    • truscaveczka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 06:38
      Nie wiem, jak będzie w szkole, ale w zerówce były karteczki do zapisywania na wszelkie zajęcia dodatkowe i nie trzeba wypisywać. U nas religia jest na ostatniej godzinie w poniedziałki, wystarczy dziecko odebrać wcześniej i już.
    • asia_i_p Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 07:54
      Teoretycznie nie powinno tak być - ty masz zażądać od szkoły religii, oni mają ją wtedy zorganizować. Co więcej - w przedszkolu nie ma też żadnego praktycznego powodu, żeby tak było - dyrektorka prawdopodobnie nieotrzaskana w prawie oświatowym (wiem, że to skandal) i na ślepo naśladuje to, co robi się w podstawówkach, a zwłaszcza gimnazjach i liceach.

      Zresztą tam też teoretycznie brak informacji powinien oznaczać niechodzenie, ale... Praktycznie dyrektorzy robią tak, bo czasem religia wypada na końcu zajęć. Jeżeli wypada w środku, dzieci mają zapewnioną opiekę, ale jeśli wypada pod koniec, starsze dzieci idą do domu, jeśli na pierwszej lekcji, przychodzą później. I wtedy dyrektorzy się boją, bo na to, że dziecko w czasie, kiedy według planu zajęć jest pod ich opieką, w rzeczywistości jest gdzie indziej, nie mają żadnej papierowej podkładki. Więc żądają od rodziców tego papierka, chociaż nie powinni. Boją się, że w razie wypadku usłyszą - a ja dziecku karteczkę dałem, a nie doniosło, albo szkoła zawieruszyła, ja myślałem, że dziecko jest pod opieką szkoły. W przypadku karteczki - ona bezdyskusyjnie jest, więc są kryci.
      • anorektycznazdzira Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 18:34
        > dyrektorka prawdopodobnie nieotrzaskana w prawie oświ
        > atowym (wiem, że to skandal) i na ślepo naśladuje to, co robi się w podstawówka
        > ch, a zwłaszcza gimnazjach i liceach.

        Asia, to jest raczej dupowłaztwo w kierunku proboszcza, tak ma ta akurat pani dyrektor. Znam ją na tyle (to zespół szkolno-przedszkolny, starsze dziecko 6 lat uczęszczało do tej placówki), że nie wierzę, ża niedouczona. Ona jest moim zdaniem Bardzo Religijna.
    • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 08:59
      dziewczyny, które podają te przepisy prawne - mylicie dwa pojęcia wink czym innym jest organizacja zajęć na życzenie, a czym innym niestety kartka ze zgodą lub bez. wiem, wiem - to jest idiotyczne, ale takie są interpretacje przepisów w MEN-ie. z tego, co wiem, niedawno te przepisy wykonawcze się zmieniły, do tej pory rodzice chcący religii pisali kartki na tak, teraz jest odwrotnie, czyli mamy jakby domniemanie chęci uczestnictwa.

      ale z racji tego, że kogo się nie zapyta, w kuratoriach nawet krązą dwie wersje tych przepisów i każdy mówi co innego - u mnie w szkole każdy rodzic ma się wyrazić w kwestii religii / oraz przyg. to zycia w rodzinie w szkole starszej/ na piśmie. niezależnie od tego, czy dziecko chodzić będzie czy też nie. i tak jest najprosciej zarówno dla szkoły, jak i dla rodziców.
      • ib_k Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:16
        solaris31 napisała:

        > ale takie są interpretacje przepisów w ME

        podaj proszę źródło tej wiedzy...
      • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:17
        Solaris to zalinkuj tą interpretację MEN
        To, ze sobie Twoja dyrekcja karteluszek asekuracyjnie namnożyła, świadczy głównie o jej nieumiejetności czytania rozp. MEN (bądź lekceważeniu ich) i do aktualnegop stanu prawnego ma się nijak
        i nie zmieniły się żadne przepisy wykonawcze dot. religii, zmiana dotyczy statusu wdżwr z którego od niedawna można zrezygnować na podstawie pisemnej deklaracji rodzica lub ucznia niepełnioletniego a w przeciwnym razie są to zajęcia obligatoryjne
        status religii i zasady deklarowania udziału w niej są stałe i niezmienne od kilkunastu lat.
        • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:20
          * ucznia pełnoletniego
        • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:25
          przepisy propos zaswiadczeń różnego rodzaju się zmieniły na 100 % i dlatego - ponieważ są takie niespójne, krążą dwie wersje. moja szkoła podlega ministerstwu kultury, które twierdzi, że kartki potrzebne nie są, za to min. edukacji twierdzi, że są. i bądź tu człowieku mądry confused szkoła wybrała więc półsrodek - wszyscy piszą kartki i jest spokój. podstawy nie podam, bo do szkoły wszystko przychodziło faxami, a nas informował dyrektor. mogę spróbować się dowiedzieć. sprawa miała miejsce w ub. roku.

          urzędnicy interpretują przepisy różnie, a to jest wina ustawodawców, tórzy tak je piszą. jest tak niemal w kazdym urzędzie. ja sama tego doświadczyłam, sprawa utknęła w końcu aż w ministerstwie, które przysłało mi z dwóch różnych komórek organizacyjnych dwie sprzeczne opinie w mojej sprawie.

          podobnie było z inną sprawą w kuratorium / czyli tu wchodzi w grę MEN/ - co urzędnik,, co inny wizytator - to inne opinie. niestety.
          • jowita771 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:32
            Solaris, w tym przypadku sprawa jest jasna, a to, że komuś jest wygodniej prawa nie respektować, to inna sprawa.
          • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:32
            link Solaris link
            Jako nauczyciel potrafisz chyba odnaleźć przepisy prawa oświatowgo które - jak twierdzisz - Cię obowiązują?

            Bo u mnie nic nie krąży, żadnych 100% zmian nie ma, ba, kontrola z kuratorium całkiem niedawno zanegowała wymyslone przez poprzednią dyrekcję deklaracje nieuczestniczenia

            O zmianach w prawie MEN informuje szkoły faxem powiadasz...
            • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:38
              > O zmianach w prawie MEN informuje szkoły faxem powiadasz...

              maurra, czytaj dokładnie wink

              przepisy wiadomo - przychodzą w dziennikach urzędowych, a nasze ministerstwa przysłaly nam INTERPRETACJĘ tychże - bo dyrektor wysłał zapytanie, odpowiedź przyszła w formie faxu, potem to samo pocztą.

              mówię raz jeszcze - podleagm dwóm ministerstwom, z których kazde ma swoje zdanie. nie moja to wina.

              a przepisów spróbuję poszukać, ale nie teraz, bo się zaraz zmywam do pracy.



      • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:22
        obawiam się, że nie masz racji
        • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:30
          ja nie twierdzę, że mam rację wink twierdzę tylko, że przepisy sa różnie interpretowane. to dwie różne rzeczy. każdy prawnik wyczyta w tak niespójnych przepisach inne rzeczy.

          pamiętajcie jeszcze o jednej sprawie - szkoła ma prawo żądać od rodziców wiele innych pisemek i zaswiadczeń. na przykład zaświadczenie o stane zdrowia w mojej szkole jest obowiązkowe przy zapisywaniu. ale moja szkoła jest specyficzna i takie zaświadczenie / zapisane zresztą w ustawie/, jest konieczne.

          jak pisałam - moja szkoła podlega 2 ministerstwom, więc na bank stąd te wszystkie różnice.
          • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:38
            w jaki sposób specyfika twojej szkoły powoduje odmienny status nauczania w niej religii?
            Bo nie ma żadnych przepisów ,które np. szkołom artystycznym czy sportowym nakazywałyby odmienne traktowanie deklaracji udziału/braku udziału w lekcjach religii
            • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:44
              pisząc o specyfice szkoły miałam na myśli zaswiadczenia o stanie zdrowia.

              co do reszty - nie jest naszą / ani moją, ani szkoły/winą, że dostajemy sprzeczne wytyczne z dwóch ministerstw.

              w związu z tym, że ministerstwa mają dylemat, dyrektor zarządził pisanie karteczek przez wszystkich i nikt nie robi z tego problemu.
          • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:40
            no akurat zapis jest tutaj wyjątowo czytelny i nie pozostawia pola do interpretacji

            §1. 1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych,
            naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach
            podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej
            "szkołami", organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
            1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów
            prawnych),
            2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców
            (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu
            religii i etyki decydują sami uczniowie,
            2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia,
            które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.
            • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:47
              no i widzisz, nie takie to jednak proste wink bo są ludzie wykręcający do góry nogami punkt 2 tego paragrafu i interpretujący jako zyczenie - do nieuczęszczania wink może to i idiotyczne, ale co poradzić.
              • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:52
                no ja Cię proszę... to chyba idiota jest to w stanie wykręcić do góry nogami, jak to określiłaś..

                życzenie, o którym mowa w punkcie 1 - a w punkcie 1 jest mowa o CHCĄCYCH uczęszczać na religię, a nie o tych niechcacych

                • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:58
                  no właśnie nie wink są tacy idioci, którzy czytają to, czego w przepisach nie ma wink

                  sama jestem tego dowodem, chodziło o kwalifikacje - tak wykrecono przepis, że nagle się okazało , że nie mam kwalifikacji. i jak wspomniałam, dwie komórki tego samego ministerstwa wydały dwie sprzeczne niemal w 100% opinie. jedna odebrała mi nawet prawa nabyte, które jak wiadomo, gwarantuje konstytucja tego państwa big_grin

                  i teraz juz nic mnie nie zdziwi. żaden urzędniczy i prawniczy bełkot.

                  ale to tak na marginesie wink
      • jowita771 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:24
        Ale na jakiej podstawie jest odwrotnie, bo tak jest wygodniej dla kościoła? A co mnie to obchodzi? Ja kartki nie napiszę i dziecko ma na religię nie chodzić.
        • asia_i_p Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:13
          Nie dla kościoła, tylko dla szkoły. Jeżeli religia jest na pierwszej lekcji i ty dziecka na nią nie posyłasz, to pewnie nie przychodzi wtedy do szkoły. Załóżmy, że w tym czasie (tfu tfu odpukać) rozwala samochód sąsiada młotkiem. Jedynym, co kryje szkołę przed twoim zarzutem braku opieki jest fakt, że nie mają karteczki, w której żądasz zajęć z religii. A ty na przykład mówisz, że życzenie wyraziłaś, a oni zgubili i nie dopilnowali ci dziecka. I że to na nich spoczywa odpowiedzialność za to, co dziecko nabroiło w tym czasie.
          Więc wolą mieć podkładkę. Bezpieczniej jest opierać się na istniejącym oświadczeniu niż na braku oświadczenia o treści przeciwnej.
          • jowita771 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 12:42
            Ale powiedz mi, co mnie to obchodzi?
            Mnie prawo gwarantuje, że nie muszę pisać karteczek, jak nie chcę posyłać dziecka na religię. Guzik mnie obchodzą problemy szkoły z tego tytułu, chcę tylko, żeby respektowano moje prawa.
            • asia_i_p Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:18
              Ujęłabym tak - nie musi cię to obchodzić. A szkoła stanowczo nie powinna wymuszać na tobie oświadczenia, ale powiedzieć, że bez niego są w głupiej sytuacji, ładnie cię o oświadczenie poprosić i starać się ze swojej strony wpłynąć na zmianę prawa.
              Z drugiej strony świat, w którym każdy trzyma się twardo, że będzie robił tylko to, co musi, nie jest miły. Bo teoretycznie, kiedy uczeń zawali sprawdzian, ja muszę mu jeszcze raz wytłumaczyć i dać szansę napisania jeszcze raz. W praktyce robię to nie raz, a do skutku. Teoretycznie, jeśli pracę maturalną ma w brudnopisie i nie zaznaczone "proszę sprawdzić brudnopis", to powinnam ją zostawić - w praktyce sprawdzam. Bo teoria teorią, a w praktyce staramy się brać pod uwagę także potrzeby drugiego człowieka, to, że nie powinien płacić za źle skonstruowane prawo, itd..
              Ale racja, to nie powinno być robione na siłę i na zasadzie żądania.
              • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:25
                > Ujęłabym tak - nie musi cię to obchodzić. A szkoła stanowczo nie powinna wymusz
                > ać na tobie oświadczenia, ale powiedzieć, że bez niego są w głupiej sytuacji, ł
                > adnie cię o oświadczenie poprosić i starać się ze swojej strony wpłynąć na zmia
                > nę prawa.

                ale w jakiej głupiej sytuacji?
                • asia_i_p Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 01.10.10, 20:59
                  Wg. planu lekcji odpowiadają za ucznia, a nie mają żadnego twardego dowodu, że rodzic zdjął z nich tę odpowiedzialność. Jedynym dowodem jest brak papierka, a to raczej marny dowód (papierek istniejący jest dużo lepszym).
              • anorektycznazdzira Ale 30.09.10, 18:43
                Ale w kwestii zapewnienia opieki i bezpieczeństwa podczas religii dla niechodzących na nią:
                -w przedszkolu w ogóle kwestia nie istnieje, bo dziecko nie opuszcza placówki
                -w szkole tak, jak z każdą lekcją: dziecko siedzi na de do zakończenia zajęć (np. zwolnione z WF przebywa na sali na ławce), chyba, że rodzice napiszą oświadczenie, ze może iść do domu na ich odpowiedzialność. Sama pisywałam takie od czasu do czasu dla córki. Dzieci nie chodzące na religię odsyłać do świetlicy i nie wypuszczać, chyba, że rodzice dostarczą deklaracje o przejęciu odpowiedzialności.
                • asia_i_p Re: Ale 01.10.10, 20:47
                  W przedszkolu sama pisałam wcześniej, że nie ma kwestii, dyrektorzy bez sensu kopiują rozwiązania z innych szkół. W szkole pozostaje kwestia pierwszej lekcji, na którą rodzice dziecka nie wysyłają. No, a od gimnazjum wzwyż utrzymanie dziecka nie mającego lekcji w szkole jest b. trudne. Dodaj do tego sytuacje, w której rodzic dziecku daje karteczkę, żeby chodziło na religię, a ono karteczkę wyrzuca, bo na religię chodzić nie chce. Ja bym się nie czepiała, ale znam rodziców, którzy wtedy przylecą z awanturą do szkoły.
                  Żeby obecny system działał, 100% rodziców musiałoby przyjść na pierwsze zebranie. Ostatnio - trzecia licealna, zebranie z panią dyrektor w sprawie tego jak wyglądają matury, potem z wychowawcą między innymi omówienie studniówki - z 24 osób przyszło 6.
                  • anorektycznazdzira Re: Ale 02.10.10, 07:40
                    Ja uważam, że w sedno trafił tu ktoś, kto przypomniał, że są dzienniki i sprawdzanie obecności. Na matematykę, która jest pierwsza i obowiązkowa też niemało delikwentów, zwłaszcza w gimnazjum, nie przyjdzie. Odnotowuje się ten fakt w dzienniku, podaje do wiadomości na wywiadówce, i jeśli w tym czasie coś im się stanie, do głowy nikomu nie przychodzi skarżyć szkoły! Jeśli rodzice nie mają zwyczaju zjawiać się na wywiadówkach- wysyła się informacje listowne. Sposobów jest dużo, nadal uważam, że bezpieczeństwo to wymówka w tym przypadku.
          • mgla_jedwabna Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:24
            Od tego są dzienniki i sprawdzanie obecności w szkole, zeby do takich sytuacji nie dochodziło. Analogicznie, jeśli na pierwszej lekcji jest matematyka, dziecię nawieje i pójdzie rozwalać samochód sąsiada młotkiem, to szkoła wpisuje mu nieobecność na matematyce. I ma z głowy, bo to rodzice są odpowiedzialni za dostarczenie potomka na pierwszą lekcję.

            Oprócz karteczek ze zgodą rodziców szkoła ma, zdaje się, listy uczniów zapisanych na przedmioty nieobowiązkowe. A w każdym razie powinna mieć. Przecież musi być jakiś ślad w papierach, ilu uczniów z IIIA chodzi na religię!

            Moja mama długie lata uczyła niemieckiego w szkole podstawowej, Dla wielu dzieci był to drugi, nieobowiazkowy jezyk obcy. Mimo braku karteczek od rodziców NIGDY nie było problemu z ustaleniem, kto na niemiecki nie chodzi w ogóle, a kto się właśnie urwał (i schował w toalecie).
            • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:34
              dokładnie.
              u nas nawet na świetlicy dzieci sa "odhaczane" na listach obecności.
            • asia_i_p Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 01.10.10, 21:10
              No nie ma z głowy.
              Rodzice w tej sytuacji piszą skargę do kuratorium, że ich dziecko regularnie nie przychodziło na pierwsze lekcje, a szkoła ich o tym nie informowała. Jeżeli szkoła, niezgodnie z prawem, zebrała oświadczenia od rodziców, których dzieci na religię nie uczęszczają, wyciąga te oświadczenia. Jeśli postąpiła zgodnie z prawem, ma argument "my nie mamy pani oświadczenia, że chce pani dziecko wysyłać na religię". Na co rodzice "to je widać państwo zgubiliście". I mamy pat.
              Jak się nie siedzi w rzeczywistości szkolnej, to z niektórych rzeczy trudno sobie zdać sprawę, bo są sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Kiedy mam dyżur, odpowiadam za uczniów na korytarzu od dzwonka na przerwę do dzwonka na lekcję. A za uczniów w klasie od dzwonka na lekcję do dzwonka na przerwę. Powinnam w zasadzie co tydzień się modlić, żeby nikt sobie nic nie zrobił w pierwszej minucie po dzwonku, kiedy przechodzę z klasy na korytarz, gdzie dyżuruję i na odwrót, bo moich tłumaczeń, że "właśnie szłam" raczej nikt by nie brał pod uwagę.
              Sama jeszcze nie byłam w takiej sytuacji, ale widziałam (opisałam to gdzieś w tym wątku) jak koleżanka z trudem, z dużym nakładem czasu i nerwów broniła się przed zupełnie nierealnymi zarzutami.
          • majenkir Re: 30.09.10, 13:52

            asia_i_p napisała:
            I że to na nich spoczywa o
            > dpowiedzialność za to, co dziecko nabroiło w tym czasie.


            Wyjatkowo naciagane tlumaczenie.....
            W szkole moich dzieci jest chor i orkiestra. Nieobowiazkowe. Przed i po lekcjach.
            Wiekszosc dzieci chodzi. Kartki podpisuja tylko chetni.

            Powiedz mi, jak szkola moze byc odpowiedzialna za dziecko poza szkola w trakcie trwania dodatkowych, nieobowiazkowych zajec?
            • asia_i_p Re: 01.10.10, 20:58
              Jeśli zajęcia są wpisane w plan, może mieć problem z wykręcenia się od odpowiedzialności.

              Sama bym pewnie tak łatwo na takie naciągane tłumaczenie nie wpadła, ale wyszkoliła nas jedna mama. Jej dziecko (siedemnastolatka) pojechało na szkolną wymianę do Niemiec. Matka została zapoznana z regulaminem wymiany, informującym między innymi, że dzieci mieszkają u rodzin uczniów niemieckich z wymiany. Podczas pobytu u tej rodziny, jej córka, za zgodą rodziny, poszła ze swoją niemiecką koleżanką i jeszcze kilkoma Polakami i Niemcami do pubu. Barman sprzedał im piwo, w Niemczech legalne od 16 lat, dziewczynę poniosła wolność i się upiła. Po powrocie do domu rodziny niemieckiej wyglądała na tyle niepewnie, że Niemcy zawieźli ją do szpitala. Problem wylazł potem, bo okazało się, że ubezpieczenie nie pokrywa leczenia upojenia alkoholowego i matce wysłano rachunek, a w dodatku niedobra szkoła obniżyła córce sprawowanie. Więc matka złożyła skargę do kuratorium, że jej dziecko zostało niedopilnowane. Kiedy wskazano jej, że przecież wiedziała, że dziecko będzie mieszkać u rodziny niemieckiej, oznajmiła, że nie wiedziała, że to znaczy, że nie będzie przez cały czas pod opieką nauczyciela. Od tego czasu w regulaminie wymian międzynarodowych mamy kuriozalne zdanie, że mieszkanie u rodziny partnerskiej oznacza, że uczeń nie jest pod bezpośrednią opieką nauczyciela i stawiamy warunek, aby rodzice podpisali, że regulamin czytali.

              Kiedy za dwa lata pojawią się już rodzice nie znający sprawy, stwierdzą, że jesteśmy debilami, bo piszemy w regulaminie oczywistości i jeszcze każemy je podpisywać. I powiedzą, że nie podpiszą, bo kto ich zmusi? Niefajnie, że rozsądni ludzie mają życie skomplikowane, bo procedury tworzy się takie, żeby się ochronić przed nierozsądnymi - ale z drugiej strony rozumiem tego, który się chroni, bo konsekwencje, przed którymi się chroni, bywają poważne.
    • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:03
      na ewentualność, że szkoła będzie mi kazała pisac oświadczenia, ze syn NIE uczęszcza na religię przed pierwszym zebraniem zapoznałam się z ustawą regulującą to (ktoś tam wyżej przytoczył już jej fragment - że oświadczenia piszą ci, którzy chcą chodzić na religię).

      na szczęscie wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i żadnych oświadczeń pisac nie musiałam.
      • kim5 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:47
        Jeśli dziecko chodzi na religię, poproś w szkole/przedszkolu, żeby Ci pokazali Twoją zgodę na to.
        A potem przypomnij, że mają taki obowiązek.
      • estelka1 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:48
        Sztucznie rozdmuchany problem. Skoro większość dzieci jednak chodzi na religię, prościej jest, by rodzice dzieci, które nie chodzą, napisali oświadczenia. Tak samo organizacyjnie jest prościej, by dziecko które nie uczestniczy w lekcjach religii, przeniosło się na ten czas do innej sali. Przecież bez sensu byłoby wyprowadzać trzydziestkę szkrabów do innego pomieszczenia. Jak dla mnie mmie ma po co doszukiwać się w takim postępowaniu szkoły, czy przedszkola teorii spiskowych, udowadniać, że dzieci nie uczęszczające na religię są dyskryminowane, a Wasze prawa jako rodziców są pogwałcane. Tolerancja obowiązuje zarówno wszelkie mniejszości, jak i większości.
        • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:54
          > Sztucznie rozdmuchany problem. Skoro większość dzieci jednak chodzi na religię,
          > prościej jest, by rodzice dzieci, które nie chodzą, napisali oświadczenia.

          ale to nie moja wina, że ustawodawca nie zrobił tak, żeby było Tobie prościejsmile
          mi jest prościej trzymać się prawa i nie pisać oświadczeńsmile

          a Ty napisz skoro życzysz sobie, aby Twoje dziecko uczęszczało na religię. To jakiś problem dla Ciebie?
          • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 09:59
            > a Ty napisz skoro życzysz sobie, aby Twoje dziecko uczęszczało na religię. To j
            > akiś problem dla Ciebie?

            pytanie mozna odbić w drugą stronę - a dla Ciebie jest problemem napisać oświadczenie o nieuczęszczaniu? wink

            • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:05
              > pytanie mozna odbić w drugą stronę - a dla Ciebie jest problemem napisać oświ
              > adczenie o nieuczęszczaniu? wink

              na szczęscie prawo mi tego nie nakazujesmile
              więc stosując się do tego prawa, nie muszę absolutnie sobie tym zaprzątać głowy.
            • angazetka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:06
              Ale po co, skoro to nie od niej tego wymaga prawo?
              • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:10
                ale ja pytam z ciekawości, stąd emotka i tak dalej - a Wy tylko prawo i prawo - wszystko super poważnie sad

                logicznie rzecz ujmując, faktycznie jako większość nie powinnyśmy pisać zgód, a to raczej osoby niewierzące powinny pisac, że nie chcą.

                ale jak wiadomo, z logiką w naszym państwie prawa niespecjalnie dobrze jest.
                • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:18
                  > logicznie rzecz ujmując, faktycznie jako większość nie powinnyśmy pisać zgód, a
                  > to raczej osoby niewierzące powinny pisac, że nie chcą.

                  logicznie rzecz ujmując, solaris, to przedmioty nieobowiązkowe mają prawo mnie w ogóle nie obchodzićsmile
                  ja myślisz - jeśli większość uczniów z naszej klasy zapisała się na narty, to kto pisze oświadczenie? ci co chcą na te narty chodzić? czy ci którzy nie chcą (w mniejszości)?

                  i religia i narty to zajecia nieobowiazkowesmile
                  • solaris31 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:34
                    ale nart nie ma w szkołach big_grin

                    mówiąc juz poważnie, rzeczywiście, zarówno religia jak i etyka obowiązkowe nie są, więc dzieci nie muszą chodzić na żaden z tychże przedmiotów. logicznie jest więc żądać od rodzica oświadczenia chęci udziału. ale biorąc pod uwagę proporcje chcących i nie chcących - ta logika juz taka prosta nie jest wink

                    w przedszkolu moich córek przy zapisywaniu, w karcie zgłaszającej są rubryczki dla wszystkich dodatkowych przedmiotów, religii także - i rodzic się określa . to jest moim zdaniem dobre i jasne rozwiązanie.

                    lecę, bo się do pracy spóźnię wink

                    • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:41
                      > ale nart nie ma w szkołach big_grin

                      u nas są - zajęcia sa organizowane przez szkołesmile
                      nieobowiązkowo rzecz jasnasmile jak religiasmile dla chętnych i wyrażajacych życzeniesmile
                    • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 14:35
                      solaris31 napisała:
                      >ale biorąc pod uwagę proporcje chcących i nie chcących - ta logika juz taka prosta nie jest wink

                      jest dokładnie tak samo prosta jak w przypadku większości niechcącej
                      identyczna wrecz
                • maurra Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 12:25
                  nie
                  > logicznie rzecz ujmując, faktycznie jako większość nie powinnyśmy pisać zgód, a
                  > to raczej osoby niewierzące powinny pisac, że nie chcą.

                  ni nie mogę już smile
                  logicznie rzecz ujmując nikt nie ma prawa żądac ode mnie oświadczeń o nieuczestniczeniu w czymś co jest nieobowiazkowe - tak stanowi i logika (aktualne prawo tym bardziej), więc nie wiem, gdzie tu pole do dowolnych interpretacji i wątpliwości
                  Tak jak od ciebie nie można wymagać, że napiszesz oficjalną deklarację o niebyciu członkiem szkolnego koła ZNP oraz nieuczestniczeniu twojego dziecka w zajęciach tae-kwon-do które odbywają się po południu w twojej szkole
                  religia ma TAKI SAM status jak owe tae-kwon-do czy zebrania ZNP - to wszystko jest NIEOBOWIĄZKOWE
                • daga_j Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 01.10.10, 11:09
                  Twoje "logiczne ujęcie rzeczy" jest właśnie dyskryminacją! Z góry zakładasz, że osoby niewierzące to w każdej szkole mniejszość, i to one powinny się gdzieś podpisywać. Zdaj sobie sprawę, że często będąc w jakiejś mniejszości człowiek nie lubi się z tym przed wszystkimi ujawniać prawda, to jego osobista sprawa. Dlatego mądre jest by rodzic musiał zapisywać dziecko na wszelkie zajęcie nieobowiązkowe jeśli chce by ono tam chodziło, a nie rodzice, którzy nie chcą posyłać. Bo zaraz przeszłoby to w formę "czyje dziecko nie ma zdolności plastycznych proszę rodzica by napisało oświadczenie, że nie będzie chodzić na kółko plastyczne!" "czyje dziecko nie ma słuchu, proszę odmówić wysłania go na rytmikę!" "aha proszę państwa, wchodzi do szkoły nauka karate po lekcjach, kto nie chce chodzić proszę mi napisać!" - wyobrażasz sobie ile tego może być?! Musiałabym pisać stos karteczek no co dziecka nie posyłać. Ale nie - religia dla większości jest tak oczywista, że tu mogą działać automatyczne zapisy a na inne kółka nie? To jest niesprawiedliwe.
                  Chcesz na coś chodzić zapisujesz się, domyślne jest "nie chcę" - i to jest prawidłowe!
            • claudel6 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 15:26
              Tak, dla mnie byłby problem, bo świeckie państwo prawa (którym teoretycznie mianuje sie Polska) nie ma prawa zmuszac swoich obywateli do deklaracji w zakresie wyznania - mam zagwarantowane prawo do milczenia w tym względzie. A juz na pewno nie ma prawa zakładac domyślnie, że jestem takiego a takiego wyznania (tak samo jak nie ma prawa zakładac domyślnie, jakiej jestem orientacji seksualnej, pochodzenia etnicznego itd.)
          • estelka1 Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:25
            Piszę takie oświadczenia już dobrych parę lat i jakoś mnie to nie boli smile Mało tego, w gimnazjum mieliśmy nawet wybór: etyka, religia kościoła rzymskokatolickiego, grekokatolickiego i zielonoświątkowego. I patrz, obyło się nawet bez wojen na tle religijnym wink Jeszcze raz powiem, więcej tolerancji i ... luzu. Pozdrawiam
            • joanna_poz Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 10:30
              no nie masz wyjścia, więc piszsmile

              na luz mogę sobie pozwolić, bo szkoła syna na szczęscie stosuje się do przepisów, a nie sobie je wymyśla, nagina i "ulepsza".
        • sofi75 Nie jest to sztucznie rozdmuchany problem 30.09.10, 10:02

          Jako rodzic czytam rozporzadzenie MENu i widze, ze oswiadczenia pisac nie musze wiec nie pisze.
          Dziecko mam akurat malo wylewne i dopiero po pol roku dowiedzialam sie ze w lekcjach religii uczestniczy 'per default'.
          • estelka1 Re: Nie jest to sztucznie rozdmuchany problem 30.09.10, 10:44
            Nie gniewaj się sofi za moje pytanie, ale czy u Was na pewno wszystko w porządku z dopływem i przepływem informacji na temat edukacji dziecka? Pół roku nie wiedzieć na jakie zajęcia chodzi? Trochę dla mnie niewyobrażalne. Przecież w szkołach oprócz wywiadówek (a te nie są chyba 2 razy w roku) są jeszcze jakieś dni otwarte dla rodziców. Argument o małej wylewności dziecka mnie nie przekonuje...
            • jowita771 Re: Nie jest to sztucznie rozdmuchany problem 30.09.10, 12:49
              Ja się dowiedziałam w tym tygodniu, bo dziecko przyniosło obrazek do kolorowania o tematyce religijnej. Nie wiem, ile lekcji religii było, są podobno dwa razy w tygodniu. Tak się złożyło, że nasza pani jest chora i nie mam komu powiedzieć, że córka chodzić nie będzie. Powiem, jak będę miała możliwość rozmowy z panią, oświadczeń pisać nie będę. Nikt o religii nie napomknął, gdy była mowa o innych zajęciach dodatkowych.
            • sofi75 estelka - nie gniewam sie 30.09.10, 14:17

              Z tym pol roku przesadzilam, pewnie byly to 3 m-ce.

              Co do komunikacji:
              - wywiadowki owszem sa - raz na pol roku. Przed wywiadowka przynosi do domu opisowe oceny kazdego z nauczycieli i to wlasnie z nich sie dowiedzielismy ze na religie chodzi (spodziewalismy sie zobaczyc w zakladce 'religia' pusta karteka, a nie jakies wynurzenia katechetki).
              - drzwi otwarte sa, ale sluza one glownie przedyskutowaniu z nauczycielem ewentualnych problemow. Nauczyciel problemow nie zglaszal, my rowniez nie mielismy spraw do omowienia, wiec z okazji nie skorzystalismy.
              - przedtem zdarzylo mu sie przyniesc plan lekcji do powieszenia na scianie. W planie lekcji figurowala co prawda religia, ale uznalam ze plan lekcji drukowany byl dla calej klasy, a nie dla niego jednego i stad ta religia sie tam wziela (ciezko zeby drukowali i laminowali indywidualnie dla kazdego ucznia).

              Wylewny jest jak ma z czyms problem i nie umie lekcji odrobic. jak nie ma, to nawet nie wspomina - chyba ze jakies zajecia go wyjatkowo porusza - widocznie te do takich nie nalezaly.
              • estelka1 Re: estelka - nie gniewam sie 30.09.10, 18:39
                smile wiesz jak jest sofi, każdy mierzy swoją miarą. A ja skoro jestem na wszystkich wywiadówkach (na ogół 4 razy w roku) i czasem dla pewności zaglądam do szkoły podczas dni otwartych, myślę sobie że każdy rodzic tak robi smile Pozdrawiam
        • mgla_jedwabna Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 30.09.10, 13:26
          Kwestie światopoglądowe są ważniejsze od wygody szkoły.
        • anorektycznazdzira nie doczytałaś 30.09.10, 18:53
          > Sztucznie rozdmuchany problem. Skoro większość dzieci jednak chodzi na religię,
          > prościej jest, by rodzice dzieci, które nie chodzą, napisali oświadczenia

          Przecież piszę, że na początku zbierali deklaracje uczestnictwa, czyli każdy kto chciał chodzić i tak się zapisywał!!!!
          No to chyba jasne, że nie wygoda i oszczędność czyjegoś czasu przyświecała idei dodatkowego zbierania "wypisów"? A w szczegółach wyglądało to tak, ze "zapisanie się" było wpisaniem nazwiska do przygotowanej i rozdanej na spotkaniu w grupach tabelki. Kiedy post factum dopytywałam o to, jakim cudem przeoczyłam tabelkę "wypisanych" dowiedziałam się, ze jej nie było, bo trzeba samemu wyprodukować osobne podanie do panie dyrektor i umówić się na wręczenie go jej.
          CHYBA JEDNAK COŚ JEST NIE TAK?
          • estelka1 Re: estelka - nie gniewam sie 30.09.10, 19:06
            Doczytałam smile tylko po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi na Twój post, skupiłam się bardziej na nich i po prostu wypadł mi z głowy ten "szczegół". Przepraszam. Niemniej twierdzę nadal iż dziewczyny niepotrzebnie rozdmuchały problem
    • kolezanka_filizanka Re: religia: trzeba się wypisać. Jakie prawo? 02.10.10, 09:19
      niestety żyjemy w katopaństwie, przez co łamane jest prawo polskie... więc po co ono jest to ja nie wiem, i skoro Komorowski to taki okropnie zły prezydent, to może niech papież nim zostanie, ale nie wiem czy jest wystarczająco godny do tego... wink
Pełna wersja