Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawnić?

04.10.10, 11:43
A w zasadzie uściślając - do czego łatwiej się współcześnie przyznać?
Rodzinie, w pracy, znajomym. Chyba jednak mimo wszystko łatwiej przyznać się do homoseksualizmu (no, może z wyjątkiem miejsca pracy), niż do wewnętrznego nieakceptowania związków osób tej samej płci, jak myślicie?
    • sadosia75 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 11:48
      Homofobie. O wiele latwiej przychodzi ludziom ujawnic swoja homofobie,znajda wieksze poparcie i zrozumienie niz osoba homoseksualna. Przykre ale prawdziwe.
    • sanna.i Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 11:49
      Pod homofobię podciąga się teraz wszystko. Na zasadzie: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Nie mam nic przeciwko temu, że się ludzie jednej płci łączą w pary, albo chcą po sobie dziedziczyć, czy się razem rozliczać. Generalnie, wszystko co dotyczy takiej pary, jest tylko tej pary sprawą. Mam baaaaardzo dużo przeciwko adopcji dzieci przez takie pary. Uważam, że to prawa dzieci są najważniejsze. Według takiego Biedronia jestem więc homofobem. Co więcej, taki Jacek Poniedziałek zapewne też nim jest wink
      Nie mam problemu z przyznawaniem się do tych poglądów, nawet przed gejami, których znam. Część z nich myśli zresztą podobnie...
      Zgadzam się z tobą - łatwiej się teraz przyznać publicznie do homoseksualizmu niż do zastrzeżeń wobec tegoż.
    • zlotarybka_1 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 11:58
      chyba zależy od środowiska, bardzo uogólniając:
      w małych miejscowościach spokojnie można głosić własną homofobię, a przyznanie się do homoseksualizmu grozi spaleniem na stosie.
      W wielkomiejskich, "postępowych" środowiskach - dokładnie na dowrót.
      Jeszcze raz podkreślam - żeby nie było - to jest bardzo duże uogólnienie
    • gaja78 To tak jak z kolorem skóry i rasizmem 04.10.10, 12:00
      W Polsce rasiści mają łatwiejsze życie, niż ciemnoskórzy. Z homofobią jest chyba podobnie.
    • a1ma Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:00
      No coś Ty. Masa osób deklaruje homofobię, również publicznie. I jakoś nie widzę, żeby byli specjalnie piętnowani z tego tytułu, w przeciwieństwie do zdeklarowanych homoseksualistów.
    • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:12
      Wszystko zależy od środowiska. W takich, w jakich obraca się prawdopodobnie większość z nas deklaracja homoseksualizmu prawdopodobnie nie wywoła większych skutków. natomiast zgłoszenie zastrzeżeń do postępowania homoseksualistów-aktywistów niemal gwarantuje przypięcie łatki "homofobia". Gdyby środowiska inteligenckie stosowały wyzwiska w sposób analogiczny do "nizin społecznych" to nazwywaliby ludzi "ty homofobie" tak samo jak wnerwiony kopacz dołów nazwie kolegę "ty pedale".
    • kropkacom Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:15
      Myślę, że do homofobi. Zwłaszcza facetom.
      • matsuda Co za czasy, w których nazwanie geja gejem 04.10.10, 12:20
        jest piętnowane...
    • an_ni Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:30
      a skad ty sie urwalas (albo stosujesz twarda podpuche) ze uwazasz ze do homoseksualizmu latwiej sie przyznac niz przyklasnac wszystkim wokolo ze gejow /lesbijek sie nie toleruje? moga sobie byc ale niech beda daleko , niech sie nie pokazuja, niech siedza cicho
      to ze obecnie zaczeto nazywac zjawisko nietolerancji takim nieladnym slowem homofobia nie oznacza ze ludzie sie tego wyzbyli!
    • marianna1970 [...] 04.10.10, 12:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sadosia75 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:50
        Raz dziewczynka raz chlopaczek to akurat biseksualnosc.
        Homoseksualizm to nie tylko geje. To tez i lesbijki.
        Skoro homoseksualizm jest choroba to w jaki sposob mozna ta chorobe wyleczyc?
        A jesli mozna wyleczyc to czy osobe hetero mozna przerobic ma homo?
        • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:18
          A po co przerabiać na homo zdrową osobę?
          • sadosia75 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:24
            Skoro mozna wyleczyc to mozna tez zarazic prawda? Mnie interesuje dokladnie w jaki sposob jest przeprowadzane "leczenie" i jaki % "chorych" jest "uzdrowiony"? Gdzie takie "leczenie" sie odbywa,kto "leczy" ?
            Skoro wg. niektorych homoseksualizm to choroba to ja poprosze o jakies linki do "klinik" o jakies badania naukowe dot. tej choroby.
            Jednym slowem jakies dowody na to,ze da sie wyleczyc.
            • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:28
              LifeSiteNews.com

              dr Stanton Jones oraz dr Mark Yarhouse
              • sadosia75 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:38
                Linki smile podaj mi konretny link stwierdzajacy, ze homoseksualizm mozna wyleczyc, ze jest choroba,ludzie po takim leczeniu sa "zdrowi"
                Nie jeden a kilka linkow najlepiej. Moze jest jakas strona, gdzie szczegolowo sa opisane zasady "leczenia" ?
                • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:49
                  Nie mam czasu, jednyk latwo to jest znaleźć w google.

                  Swoją droga, ja się ciebie zapytam, jak drogą glosowania mozna stwierdzic, że coś jest chorobą, a coś nie jest?

                  • sadosia75 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:59
                    Ok rozumiem. Nie bede nalegala. Jednak dziekuje za nazwiska w wolnej chwili na pewno zajrze z czystej ciekawosci.

                    Ale to glosowanie za przeproszeniem z zopy sie nie wzielo prawda? Nie usiedli i pomysleli " o mamy wtorek wiec sobie zaglosujmy, czy homoseksualizm jest choroba czy nie jest " i nie lobby gejowskie raczej w tym udzialu nie mialo zbyt duzego smile to tak jak by pedofile nalegali aby uznac, ze jest to zupelnie legalne i zdrowe. a kij z tym, ze cierpia na tym inni ludzie i ryje sie psyche dziecku na cale zycie.
                    • sanna.i Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 17:37
                      Tak na marginesie - pedofile właśnie na to nalegają. I to całkiem oficjalnie. Ba, nawet Lew-Satrowicz wiele lat temu wsławił się stwierdzeniem, że w sumie pedofila nie zawsze jest zła...Dzisiaj chyba raczej nie chce tego pamiętać...
                  • nangaparbat3 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 18:55

                    > Swoją droga, ja się ciebie zapytam, jak drogą glosowania mozna stwierdzic, że c
                    > oś jest chorobą, a coś nie jest?

                    Oczywiście że można - zakwalifikowanie objawu jako choroby w dużej mierze jest problemem kulturowym.
            • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:29
              sadosia75 napisała:

              > Skoro wg. niektorych homoseksualizm to choroba to ja poprosze o jakies linki do
              > "klinik" o jakies badania naukowe dot. tej choroby.
              > Jednym slowem jakies dowody na to,ze da sie wyleczyc.

              A dlaczego niby ma się dać wyleczyć? Ja akurat raczej nie klasyfikuję (na własny użytek) homoseksualizmu jako choroby, ale argumentacja "nie da się leczyć, więc to nie choroba" to niestety jest głupia.
      • marychna31 Musiałas się marianno cholernie zdenerwować ;) 04.10.10, 12:53
        Jedno zdanie na cztery linie z kompletnie pogubionym sensem. Musisz zredukować listę inwektyw oraz wrogów jedynie słusznej ideologii przypadających na jedno zdanie, może wtedy wyjdzie z większym ładem.

        A tak na marginesie: w jak sposób prowadzisz badania naukowe obliczając precyzyjnie procent forumowiczek z ememy myślących samodzielnie?
        • marianna1970 [...] 04.10.10, 13:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alexa0000 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:38
      Zdecydowanie łatwiej być homofobem.
      • aga_sama Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:42
        Homofobią można się szczycić.
        Wśród moich znajomych mam sporo zadeklarowanych homofobów i tylko jednego jawnego geja. Trzech pozostałych się ukrywa, co czasem prowadzi do sytuacji kuriozalnych lub niezręcznych vide wpadnięcie na siebie w gejowskim klubie....
        • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 12:51
          Nie mam znajomych homoseksualistów. Toleruję, co robią w swojej sypialni, ale nie akceptuję tego, podobnie jak nie akceptuję krzykliwści i nachalności pewnej cześci środowisk homoseksualnych. Generalnie póki nie zaczynają mnie nawracać na jedynie słuszną, politycznie poprawną wiarę i przekonywać, że czarne jest biale, to ani mnie grzeją, ani ziębią. Posumowyując, zgodnie z jedynie słuszną definicją, jestem homofobką wink
          • matsuda Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofobem 04.10.10, 13:01
            Nie rozumiem tego nurtu. Jeżeli każdy ma prawo do sypiania z kim chce, nie bycia pytanym o orientację sexualna to dlaczego epatuje się tym wokół. Radziszewską chcieli zdymisjonować bo nazwała geja GEJEM, Cejrowski jest homofobem bo JEGO zdaniem małżeństwo jest między kobietą i mężczyzną, Biedronia wstydzą się sami geje. Gdzie jest ta tolerancja dla odmienności. Wg lewicowców tylko gej zasługuje na tolerancją, a przeciwnik już nie?!Wybiórcze to lekko jest.
            • sadosia75 Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 13:09
              Matsuda serio nie rozumiesz czy chcesz sprowokowac? Jak mozna tolerowac kogos, kto obdziera z szacunku, prawa do zycia,przyklada geja do pedofila albo zoofila, wyzywa, obraza?
              Tolerujesz rasistow? Bedziesz tolerowala to, ze ktos bedzie Cie obrazal? Odbieral prawo do normalnego zycia? Mozesz nie akceptowac, moze to nie zgadzac sie z Twoim pogladem na zycie, ale nie mozesz sprowadzac do poziomu dna i wodorostow kogos kto nie zyje wg. TWOICH zasad.
              • miliwati Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 13:32
                sadosia75 napisała:

                > Matsuda serio nie rozumiesz czy chcesz sprowokowac? Jak mozna tolerowac kogos,
                > kto obdziera z szacunku, prawa do zycia,przyklada geja do pedofila albo zoofila

                A co masz do zoofili? Dlaczego poniżasz zoofilów używająch nazwy ich orientacji jako obelgi?

                > , wyzywa, obraza?
                > Tolerujesz rasistow? Bedziesz tolerowala to, ze ktos bedzie Cie obrazal? Odbier
                > al prawo do normalnego zycia? Mozesz nie akceptowac, moze to nie zgadzac sie z

                Zaraz, ale jakie prawo do normalnego życia jest odbierane homoseksualistom?
                Prawo do normalnego życia jest, owszem, odbierane kazirodcom, bo za to można trafić do więzienia. Ale za homoseksualizm?

                > Twoim pogladem na zycie, ale nie mozesz sprowadzac do poziomu dna i wodorostow
                > kogos kto nie zyje wg. TWOICH zasad.
                • sadosia75 Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 13:48
                  Serio? Tak sie bedziemy bawic? wyrywac jedno slowo z calego zdania i sie do niego czepiac?
                  Jak sadzisz dlaczego zoofilia jest zla? Jak sadzisz dlaczego ludzie pietnuja zachowania, ktore maja krzywdzic druga osobe, zwierze? I dlaczego nie zapytalas o pedofili tylko o zoofili?
                  Owszem odbiera sie im prawo do normalnego zycia. Nazywajac ich osobami chorymi, uwlaczajac ich godnosci, nie dajac im prawa do zawierania zwiazkow, dziedziczenia, zabierajac im wszystkie te prawa,ktore posiadaja ludzie w zwiazku malzenskim, wyrzucajac ich z pracy bo sie okazali nie tej orientacji,ktora sobie zazadal pracodawca.

                  Ja nie odbieram prawa do braku akceptacji homoseksualizmu. Nie chcesz- nie akceptujesz. Ale nie bede podziwiac czy zgadzac sie na ponizanie innych osob tylko i wylacznie dlatego, ze sie roznia od wiekszosci. Zlota zasada : szanuj innych tak jak bys sam chcial byc szanowany. I poki nikt krzywdy nie wyrzadza innym nic mi do tego co, z kim, jak, gdzie i kiedy robi.
                  • miliwati Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:05
                    sadosia75 napisała:

                    > Serio? Tak sie bedziemy bawic? wyrywac jedno slowo z calego zdania i sie do nie
                    > go czepiac?
                    > Jak sadzisz dlaczego zoofilia jest zla? Jak sadzisz dlaczego ludzie pietnuja za
                    > chowania, ktore maja krzywdzic druga osobe, zwierze? I dlaczego nie zapytalas o
                    > pedofili tylko o zoofili?

                    Bo to Ty podałaś przykład zoofilii. Podałaś przykład, więc teraz wyjaśnij co takiego złego jest w tym, co góral robi z owieczką? Co tu jest do piętnowania? Gdzie krzywda, i czyja?

                    > Owszem odbiera sie im prawo do normalnego zycia. Nazywajac ich osobami chorymi,

                    "Nazywając osobami chorymi"? Chodzi Ci o nazywanie przeciwnikó w dyskusji chorymi na homofobię?

                    > uwlaczajac ich godnosci, nie dajac im prawa do zawierania zwiazkow, dziedzicze

                    Ależ mogą sobie zawierać związki i dziedziczyć. Gdzie jest przepis mówiący że homoseksualista nie może dziedziczyć, albo zawrzeć związku?

                    > nia, zabierajac im wszystkie te prawa,ktore posiadaja ludzie w zwiazku malzensk
                    > im, wyrzucajac ich z pracy bo sie okazali nie tej orientacji,ktora sobie zazada
                    > l pracodawca.

                    Ciekawe ileż to znasz wiarygodnie udokumentowanych przypadków wyrzucenia z pracy za orientację seksualną. I czy wyrzucenie z pracy zoofila, którego przykład sama podałaś, byłoby już w porządku?

                    > Ja nie odbieram prawa do braku akceptacji homoseksualizmu. Nie chcesz- nie akce
                    > ptujesz. Ale nie bede podziwiac czy zgadzac sie na ponizanie innych osob tylko
                    > i wylacznie dlatego, ze sie roznia od wiekszosci. Zlota zasada : szanuj innych

                    Ale karanie więzieniem kazirodztwa jakoś Ci nie przeszkadza. Bardzo wybiórcza ta Twoja niezgoda na poniżanie.

                    > tak jak bys sam chcial byc szanowany. I poki nikt krzywdy nie wyrzadza innym ni
                    > c mi do tego co, z kim, jak, gdzie i kiedy robi.

                    Dlaczego tej zasady nie stosują aktywiści homoseksualizmu? Dlaczego każdy przejaw sprzeciwy starają sie zakrzyczeć etykietowaniem "homofobia"? Ostatnio bardzo wyraźny przykład z Radziszewską - nikt nie wie co tak naprawdę powiedziała, ale działacz homoseksualny wskazał ją palcem i powiedział "homofobka". Wystarczyło.

                    • sadosia75 Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:19
                      Naprawde smile czasem sie zastanawiam czy w rozmowie chodzi tylko i wylacznie o doczepienie sie jednego slowa czy moze wielu.
                      Pokaz mi dokladnie gdzie ja ( bo za innych nie odpowiadam ) nazwalam kogos osoba chora na homofobie?
                      Pokaz mi dokladnie gdzie ja napisalam, ze kazirodztwo mi nie przeszkadza czy jakakolwiek inna forma krzywdzenia innych?
                      Pokaz mi dokladnie gdzie ja zabraniam ludziom nie akceptowac homoseksualizmu?
                      Zarzucilas mi wiele ale po co? Ja nie odpowiadam za innych, ja wyrazam swoje zdanie. Zdanie, ktore mam takie a nie inne.Moze Tobie nie odpowiadac. Mozesz je uwazac za idiotyczne. Moze byc dla Ciebie kretynskie i dziwaczne. Ja nie nazywam nikogo homofobem. Ja ( tak znowu ja bo tu chodzi tylko i wylacznie o moje zdanie. nie uznaje odpowiedzialnosci zbiorowej ) nie bede odpowiadac za wszystkich gejow, wszystkie lesbijki,tak jak ktos kto tego nieakceptuje nie odpowiada za wszystkich innych myslacych tak samo.
                      Wiec jesli chcesz cos mi zarzucic to zarzuc to co ja robie, pisze,mowie a nie to co pisza,robia,mowia inni.
                      I naprawde nie widzisz roznicy miedzy seksem z czlowiekiem a owieczka? To takie dziwne dosyc, ze doczepilas sie okreslenia zoofil ( bo dosc czesto homoseksualizm jest wlasnie laczony z zoofila i pedofilia ) a nie tego, ze takie polaczenie w ogole wystepuje w spoleczenstwie. I jest zupelnie idiotyczne.Delikatnie rzecz ujmujac.
                      • cmentarna.polka Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:30
                        Wydaje mi się, że to syzyfowa praca, panna ewidentnie prowokuje. Ale podziwiam Twoją determinację w tłumaczeniu, wydawałoby się podstawowych, kwestii.
                        • sadosia75 Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:36
                          Dla nas podstawowych dla innych nie. Kazdy czlowiek postrzega wiele spraw inaczej. I wg. mnie warto rozmawiac ( nie zakrzykiwac sie czy zarzucac sobie debilizm bo tak czesto bywa ) wymieniac sie pogladami, opiniami. Warto do pewnego momentu. Az zacznie sie zwykla pyskowka albo ciaganie za jedno slowo, zle postawiona kropke. cenie rozmowcow,ktorzy chca wiedziec wiecej bo ich interesuje moj poglad, opinia, doswiadczenie itp. Interesuje bo jest interesujaca albo interesuje dlatego, ze nigdy nie widzieli albo nie czytali takiego dziwadla jak ja smile nie wazne z jakich powodow ale wazne, ze interesuje i ze rozmowa ma szanse byc nawiazana. temat tabu na szczescie w tym temacie przestaje istniec. i to jest wazne.
                          • cmentarna.polka Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 15:48
                            Wiem, że warto, ale właśnie dopóki ktoś rzeczywiście chce rozmawiać na argumenty, a nie uprawiać prowokację - mnie wtedy opadają ręce. Ale jestem pełna podziwu dla Twojego zapału (i piszę to szczerze, bez żadnego sarkazmu).

                            > temat tabu na szczescie w tym temacie przestaje istniec. i to jest wazn
                            > e.
                            Na szczęście tak. Chciałabym, żeby zniknął. Fajne jest to, że coraz więcej młodych ludzi, którzy nie mają zakodowanych uprzedzeń (jak to bywa u starszego pokolenia) jest otwarta na te kwestie. Nie boi się innego. Za to niepokoi mnie obecna w niektórych kręgach moda na homofobię i przyzwolenie społeczne ma pogardliwe wypowiedzi dotyczące mniejszości, nie tylko seksualnych. Ale myślę, że i to będzie się powowli zmieniać.
                        • miliwati Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:38
                          cmentarna.polka napisała:

                          > Wydaje mi się, że to syzyfowa praca, panna ewidentnie prowokuje. Ale podziwiam
                          > Twoją determinację w tłumaczeniu, wydawałoby się podstawowych, kwestii.

                          No właśnie. "Wydawałoby się". wydaje Ci się że to są kwestie podstawowe i jak przychodzi co do czego to nie umiesz nijak uzasadnić swojego zdania. Po prostu wierzysz ślepo.
                          • cmentarna.polka Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 15:40
                            Uzasadniam Ci na bieżąco w innych postach, o co chodzi? Z tą ślepą wiarą to mogłabym się spierać do kogo tu najbardziej pasuje...
                      • miliwati Re: Jeśli homoseksualizm=parady, to jestem homofo 04.10.10, 14:37
                        sadosia75 napisała:

                        > Naprawde smile czasem sie zastanawiam czy w rozmowie chodzi tylko i wylacznie o do
                        > czepienie sie jednego slowa czy moze wielu.
                        > Pokaz mi dokladnie gdzie ja ( bo za innych nie odpowiadam ) nazwalam kog
                        > os osoba chora na homofobie?

                        Słowa kończące się na "-fobia" to nazwy chorób. Jeżeli zarzucasz komuś homofobię, zarzucasz mu bycie chorym.

                        > Pokaz mi dokladnie gdzie ja napisalam, ze kazirodztwo mi nie przeszkadza
                        > czy jakakolwiek inna forma krzywdzenia innych?

                        Czytaj dokładniej. Rozumiem że potwierdzasz że nie akceptujesz kazirodztwa. Zgodnie z moimi przewidywaniami zresztą. No to wyjasnij, co jest takiego złego w kazirodztwie, że aż trzeba za to pakować do więzienia? Za homoseksualizm się nie pakuje.

                        > Pokaz mi dokladnie gdzie ja zabraniam ludziom nie akceptowac homoseksua
                        > lizmu?

                        Dokładnie? Dokładnie to całe Twoje wypowiedzi o tym są.

                        > I naprawde nie widzisz roznicy miedzy seksem z czlowiekiem a owieczka? To takie

                        Owszem, widzę. Ale co z tego wynika? A Ty nie widzisz różnicy między seksem z kobetą a mężczyzną?

                        > dziwne dosyc, ze doczepilas sie okreslenia zoofil ( bo dosc czesto homoseksual
                        > izm jest wlasnie laczony z zoofila i pedofilia ) a nie tego, ze takie polaczen

                        Homoseksualizm łączony z zoofilią? To chyba na Twojej klatce schodowej. Pierwsze słyszę. Z pedofilią owszem, przez podobieństwo słowa "pedał", i to jest oczywiście głupie. Choć z drugiej strony intuicyjnie (dla heteroseksualistów) może się wydawać że gej będzie najbardziej zainteresowany młodymi chłopcami, stąd tez może się brać to skojarzenie.

                        No ale wróćmy do WPROWADZONEGO PRZEZ CIEBIE wątku zoofilii. Przedstawiłaś go jako wyraźne przeciwieństwo - dobry homoseksualizm jest łączony ze złą zoofilią i to homoseksualistów krzywdzi. No więc co masz do zoofili?

                        > ie w ogole wystepuje w spoleczenstwie. I jest zupelnie idiotyczne.Delikatnie rz
                        > ecz ujmujac.
              • matsuda Dalej nie rozumiem 04.10.10, 13:43
                w czym homoseksualista jest lepszy od osoby, która tego nie popiera? Czyja i dlaczego dziurka jest ważniejsza?
                • sadosia75 Re: Dalej nie rozumiem 04.10.10, 13:54
                  A kto napisal, ze jest lepszy/lepsza?
                  Czy ktos w tym watku stwierdzil, ze osoba heteroseksualna jest gorsza od osoby homoseksualnej? Czy ktos tu robi nagonke na hetero i stara sie innym wmowic, ze sa zli z natury bo nie akceptuja?
                  Prosta zasada
                  Nie chcesz? Nie akceptujesz.
                  Ale brak akceptacji nie jest znakiem rownosci dla obrazania czy ponizania.
                  Ja nie akceptuje wielu rzeczy ale do glowy by mi nie przyszlo, zeby kogos obrazac za to ze zyje w sposob, ktory jest mi trudny badz zupelnie niemozliwy do zaakceptowania.
                  • amoreska Re: Dalej nie rozumiem 04.10.10, 16:09
                    CytatNie chcesz? Nie akceptujesz.
                    > Ale brak akceptacji nie jest znakiem rownosci dla obrazania czy ponizania.


                    Zgadzam się z tymi słowami w 100%.
                    Wydaje mi się jednak, że akceptowanie zachowań homoseksualnych jest postrzegane jako "obowiązkowe".
                    • gaja78 Re: Dalej nie rozumiem 04.10.10, 19:50
                      amoreska napisała:

                      > Wydaje mi się jednak, że akceptowanie zachowań homoseksualnych jest postrzegane
                      > jako "obowiązkowe".

                      To przez publiczną dyskusję o dyskryminowaniu homoseksualistów przez prawo. Zmieni się prawo - zniknie poczucie przymusu akceptowania i wszyscy będą szczęśliwi.
                  • sanna.i Re: Dalej nie rozumiem 04.10.10, 17:43
                    Prosta zasada
                    > Nie chcesz? Nie akceptujesz.

                    No ale w przypadku adopcji dzieci to nie jest już takie proste. Bo tu chodzi o ICH - tych dzieci - życie, perspektywy, prawa. W tym momencie to one powinny byc najważniejsze. Często sie o tym zapomina.
                    • gaja78 Re: Dalej nie rozumiem 04.10.10, 19:46
                      sanna.i napisała:

                      > No ale w przypadku adopcji dzieci to nie jest już takie proste. Bo tu chodzi o
                      > ICH - tych dzieci - życie, perspektywy, prawa. W tym momencie to one powinny by
                      > c najważniejsze. Często sie o tym zapomina.

                      O co chodzi z tymi perspektywami i prawami ?

                      Jedyne "przeciw", jakie widzę dla adopcji dzieci przez pary homoseksualne to piętnowanie tych dzieci przez homofobów i ich dzieci.
          • arwena_11 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:07
            W dużych miastach to chyba ciężej sie przyznać do "homofobii", bo to nie jest poprawne politycznie. Chociaż w wielu przypadkach to nie strach przed homoseksualistami tylko brak akceptacji ich. Bo teraz pod homofobię podciągany jest nie brak tolerancji ale brak akceptacji.
            A to są dwa różne pojęcia. Toleruje homoseksualistów, bo są ludźmi. Ale nie akceptuje ich stylu życia.
            Co do choroby, to są choroby nieuleczalne, z którymi można żyć. I taką jest dla mnie homoseksualizm.
            • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:12
              Podobno w sporej części przypadków, to można leczyć wink
              • cmentarna.polka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:37
                Dziwi mnie trochę to, że mamy XXI wiek, a niektórzy nadal mają problem z dopuszczeniem do siebie oczywistych i naukowo potwierdzonych prawd, takich jak to, że homoseksualizm NIE JEST chorobą.
                • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:44
                  cmentarna.polka napisała:

                  > Dziwi mnie trochę to, że mamy XXI wiek, a niektórzy nadal mają problem z dopusz
                  > czeniem do siebie oczywistych i naukowo potwierdzonych prawd, takich jak to, że
                  > homoseksualizm NIE JEST chorobą.

                  A możesz zacytować to "naukowe potwierdzenie"? Tylko proszę, nie chodzi o to że na zebraniu w WHO nieco ponad 50% zebranych tak uznało. Chodzi o naukowe dowody.
                  • cmentarna.polka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:56
                    Pierwszy lepszy link z odnośnikami do badań: pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm#Homoseksualizm_a_psychologia_i_seksuologia
                    Moglaś to znaleźć w pół minuty, a udajesz greka. Coś mi się wydaje, że Twoje posty to zwyczajne trollowanie i prowokacja.
                    • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 14:13
                      cmentarna.polka napisała:

                      > Moglaś to znaleźć w pół minuty, a udajesz greka. Coś mi się wydaje, że Twoje po

                      Ale to Twój postulat, więc z jakiej racji ja mam szukać i sprawdzać czy to Ty masz rację?
                      A w ogóle to ten link dowodzi że homoseksualizm nie jest chorobą psychiczną. Niechże sobie nie będzie. Tylko że klasyfikowanie go jako takiej troszkę innej normy jest czymś w rodzaju klasyfikowania jako normy osoby genetycznie męskiej, ale ukształtowenej fenotypowo jako kobieta. Można z tym spokojnie żyć i się nawet nie zorientować.
                      • cmentarna.polka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 14:24
                        To nie jest żaden mój postulat. Zapytałaś - dostałaś odpowiedź, chociaż uważam, że gdyby naprawdę interesowała Cię ta kwestia - znalazłabyś sobie informacje na ten temat bez żadnego wysiłku. A Twoje posty - niestety - świadczą o tym, że po prostu próbujesz uprawiać tanią prowokację na forum
                        Cmentarna Polka
                • tacomabelle Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:49
                  Mówisz o glosowaniu w WHO?

                  Zaiste, "naukowa" metoda.
                  • cmentarna.polka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:58
                    Mówię o badaniach naukowych. Nie wiesz czy udajesz?
            • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:39
              arwena_11 napisała:

              > W dużych miastach to chyba ciężej sie przyznać do "homofobii", bo to nie jest
              > poprawne politycznie. Chociaż w wielu przypadkach to nie strach przed homoseksu
              > alistami tylko brak akceptacji ich. Bo teraz pod homofobię podciągany jest nie
              > brak tolerancji ale brak akceptacji.

              W ogóle nie istnieje w praktyce coś takiego jak homoFOBIA. Ludzi którzy autentycznie boją się homoseksualistów pewnie jest mniej więcej tylu, co tych którzy się boją umywalek. Użycie kojarzącego się medycznie terminu do stworzenia worka zbierającego wszystkich, którzy nie akceptują w 100% postulatów aktywistów homoseksualnych to wyłącznie zabieg socjotechniczny. I to skuteczny, bo przecież ludzie dali sobie wmówić że kto nie jest z homoseksualistami ten jest chory psychicznie.

              > A to są dwa różne pojęcia. Toleruje homoseksualistów, bo są ludźmi. Ale nie akc
              > eptuje ich stylu życia.
              > Co do choroby, to są choroby nieuleczalne, z którymi można żyć. I taką jest dla
              > mnie homoseksualizm.
              • katia.seitz Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:52
                >Ludzi którzy autenty
                > cznie boją się homoseksualistów pewnie jest mniej więcej tylu, co tych którzy s
                > ię boją umywalek.

                Hm... To istnieją jakieś głosy w przestrzeni publicznej, które mówią, że umywalki nam zagrażają, bo domagają się przyznania im niezgodnych z naturą praw,dzięki czemu będą mogli deprawować nasze dzieci i sprowadzać je na złą drogę?
                W przypadku homoseksualistów taki dyskurs, podszyty lękiem przed ekspansją homoseksualistów (samo hasło: "promowanie homoseksualizmu" jest tu znamienne) jak najbardziej istnieje
                • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 14:17
                  katia.seitz napisała:

                  > >Ludzi którzy autenty
                  > > cznie boją się homoseksualistów pewnie jest mniej więcej tylu, co tych kt
                  > órzy s
                  > > ię boją umywalek.
                  >
                  > Hm... To istnieją jakieś głosy w przestrzeni publicznej, które mówią, że umywal
                  > ki nam zagrażają, bo domagają się przyznania im niezgodnych z naturą praw,dzięk
                  > i czemu będą mogli deprawować nasze dzieci i sprowadzać je na złą drogę?

                  No i proszę, znowu mylisz terminy. Gdzie tu fobia?

                  > W przypadku homoseksualistów taki dyskurs, podszyty lękiem przed ekspansją homo
                  > seksualistów (samo hasło: "promowanie homoseksualizmu" jest tu znamienne) jak n
                  > ajbardziej istnieje

                  Tak samo jak istnieje promowanie homoseksualizmu. Mimo że, jak rozumiem, masz coś do tego określenia.

                  • katia.seitz Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 17:06
                    1. Jeśli znasz język angielski, to polecam ten link:
                    en.wikipedia.org/wiki/Phobia
                    Tam ci ładnie wytłumaczą, że "fobia" jest terminem używanym nie tylko w sensie klinicznym, ale również w przypadku określeń denotujących różne rodzaje dyskryminacji. Notabene, nawet w medycznym sensie -fobie to nie choroby, a zaburzenia (disorders).

                    2. Jeśli nie znasz języka angielskiego, to przypomnij sobie zakorzeniony w języku polskim termin "ksenofobia". Powinno pomóc. smile
                    • miliwati Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 05.10.10, 13:45
                      katia.seitz napisała:

                      > 1. Jeśli znasz język angielski, to polecam ten link:

                      Jeżeli znasz język polski to polecam ten link:
                      sjp.pwn.pl/szukaj/fobia
                      A słowniki angielskie wyciągaj jak rozmawiasz po angielsku, bo inaczej się wygłupisz.
                      • gaja78 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 05.10.10, 14:11
                        miliwati napisała:

                        > A słowniki angielskie wyciągaj jak rozmawiasz po angielsku, bo inaczej się wygł
                        > upisz.

                        Katie.seitz wyciągnęła encyklopedię, nie słownik.
          • nangaparbat3 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 18:57
            tacomabelle napisała:

            > Nie mam znajomych homoseksualistów.

            Skąd wiesz?
    • katia.seitz Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:35
      Jak widać po odpowiedziach które padły do tej pory w wątku, łatwiej ujawnić homofobię. Na emamie znajdziemy spokojnie parę zdeklarowanych i ujawniającymi się ze swoimi preferencjami homofobek, homoseksualistek jest znacznie mniej tongue_out


      • arwena_11 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:43
        Ale fobia to strach. A ja się nie boję. Nie akceptuję, ale się nie boję. Bać to się boję pająków, a raczej się brzydzę.
        • katia.seitz Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:48
          Ogólnie to się zgadzam, że pojęcie homofobii jest mocno zideologizowane, jak również nieostre. I ta "fobia" - nietrafna w wielu przypadkach.
          W przypadku Żydów mówimy o antysemityzmie, a nie o żydofobii czy semitofobii. Przydałby się jakiś odpowiednik tego pojęcia, odnoszący je do gejów.
      • cmentarna.polka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 13:45
        Oczywiście, że znacznie mniej. To, co napisałaś, najlepiej chyba oddaje to, że w Polsce wielu ludzi nie czuje się zażenowanych obnosząc się publicznie ze swoją nietolerancją, za to przyznanie się do homoseksualizmu jest ciężkie i wymaga dużo siły. To nie tylko jednorazowe wyznanie - to długofalowe ponoszenie jego konsekwencji.
        Wydaje mi się, że o łatwości przyznania się do odmiennej orientacji piszą ci, którzy najmniej o tym wiedzą. Znamienne, że to zazwyczaj osoby z poglądami homofobicznymi
        • matsuda To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 13:49
          po kiego się "publicznie" przyznawać? Skoro bycie gejem jest męczarnią, poniżeniem, tragedią- dlaczego w ogóle się do tego przyznawać? Homoseksualista-męczennik?
          • katia.seitz Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 13:57
            Po co homoseksualiści "przyznają się" do swojej orientacji? Pomyślmy.

            Może po to, żeby po raz piętnasty nie musieć tłumaczyć cioci Heni na imieninach, czemu jeszcze nie wyszłam za mąż?
            Może po to, żeby nie musieć kłamać w pracy w odpowiedzi na pytanie koleżanek, jak tam wakacje ("a to z w zasadzie tam byłaś?")
            Może też po to, żeby móc swobodnie powiedzieć, komu można zostawić przesyłkę, jeśli mnie akurat nie będzie w domu?
            Zrób sobie taki eksperyment: wyobraź sobie, że w żadnej sytuacji społecznej ani towarzyskiej nie wolno ci wspomnieć o swoim mężu. A więc żadnych uwag typu: "tak, znam ten model, mój mąż jeździ takim samochodem"; "nie interesuje mnie oferta Pana banku,mamy wspólne konto z mężem"; "nie, rzadko gotuję, zajmuje się tym mój mąż". W przypadku geja czy lesbijki będącego z kimś w związku każda taka uwaga to "przyznanie się".
            • cmentarna.polka Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 14:04
              Nie ujęłabym tego lepiej. Dodam tylko jeszcze, że dziwi mnie - i to bardzo - że w tych wszytskich drobnych sprawach i pytaniach otoczenia odpowiedź hetero jest zwykłą informacją, a odpowiedź homo "manifestowaniem swojej seksualności". Bo przecież gejom i lesbijkom chodzi tylko o seks.
              • sadosia75 Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 14:08
                Podpisuje sie w 100% pod tym co napisalas i Ty i Katia.
            • matsuda Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 14:06
              -Może po to, żeby po raz piętnasty nie musieć tłumaczyć cioci Heni na imieninach, czemu jeszcze nie wyszłam za mąż? - stara panna też może mieć problem z odpowiedzią,
              -Może po to, żeby nie musieć kłamać w pracy w odpowiedzi na pytanie koleżanek, j
              > ak tam wakacje ("a to z w zasadzie tam byłaś?")- kochanki, samotni też mogą mieć problem z tą odpowiedzią,
              - odnośnie męża- niektórzy są nieudacznikami, że żony wstydzą się w ogóle o nich wspominać i myśleć. Dalej nie wiem o co cały ten hałas.
              • gaja78 Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 14:35
                matsuda napisała:

                > -Może po to, żeby po raz piętnasty nie musieć tłumaczyć cioci Heni na imieninac
                > h, czemu jeszcze nie wyszłam za mąż? - stara panna też może mieć problem z odpo
                > wiedzią,
                > -Może po to, żeby nie musieć kłamać w pracy w odpowiedzi na pytanie koleżanek,
                > j
                > > ak tam wakacje ("a to z w zasadzie tam byłaś?")- kochanki, samotni też mo
                > gą mieć problem z tą odpowiedzią,
                > - odnośnie męża- niektórzy są nieudacznikami, że żony wstydzą się w ogóle o nic
                > h wspominać i myśleć. Dalej nie wiem o co cały ten hałas.

                Nikt nie powinien musieć się wstydzić tego, z kim spędził wakacje. Właśnie na tym polega problem, że wielu ludzi w naszym społeczeństwie musi. Między innymi homoseksualiści, ludzie samotni, ludzie zawierający związki czysto seksualne. Potencjalnie każdy kto odbiega od jedynie słusznego tradycyjnego modelu rodziny.

                Przywilej dyskryminowania homoseksualistów fałszywie nazywany jest "prawem do tolerancji poglądów przeciwników homoseksualizmu" a oczekiwania osób homoseksualnych, że nie będą dyskryminowani - "obnoszeniem się z homoseksualnością". Jak dla mnie takie dorabianie ideologii do własnego prostactwa to ciasnota umysłowa i tyle.

                Ponadto uważam że słowo homofobia jest jak najbardziej na miejscu. U podstaw homofobii leży strach. W rewelacyjnym filmie "Tajemnica Brokeback Mouintain" we wspomnieniach jednego z głównych bohaterów pojawia się ojciec, który pokazuje dziecku ciało mężczyzny zakatowanego za jego orientację seksualną. To symbol prania mózgu, jakiego większość z nas doświadczała za dziecka - nie dotyczy to tylko homoseksualistów. Film dotyka istoty problemu.
                Wierzę, że częste stykanie się z niewybrednymi, agresywnymi komentarzami na temat gejów może skutkować fobią w życiu dorosłym. Potem na tą fobię szuka się wytłumaczeń - a to religia, a to niezgodność z naturą, a to czyjeś pseudobadania naukowe. Ale tak naprawdę są tylko niezrozumiale silne emocje i strach przed wykluczeniem.
                • matsuda Piękna epistoła, 04.10.10, 14:43
                  ale dalej nie odpowiada na zasadnicze pytanie.
                  • gaja78 Re: Piękna epistoła, 04.10.10, 14:49
                    matsuda napisała:

                    > ale dalej nie odpowiada na zasadnicze pytanie.

                    Owszem, odpowiada. Twoje zasadnicze pytania wyrosły na gruncie dorabiania sztucznej ideologii do homofobii. Są zupełnie zbędne. Orientacja seksualna nie czyni z nikogo gorszego lub lepszego. Żadna orientacja seksualna nie jest gorsza lub lepsza. Twoje pytania o to, czemu homoseksualista jest lepszy albo po co homoseksualista ma się ujawniać - mają rację bytu tylko w twoim świecie pełnym strachu przed odmiennością od wzorców wrytych w twój umysł. W rzeczywistości wolnej od tego typu obaw takie pytania są puste, bez sensu, bo oczywistym jest, że każdy jest równy i nikt tej równości dowodzić nie musi.
                    • matsuda Wrrr boję się strachu, którego mam się bać 04.10.10, 15:30
                      pieprzysz 3 po 3, utartymi sloganami, frazesami i bzdurami niczym nie popartymi. A tak na marginesie- bez osobistych wycieczek, wiesz co to jest brak personalizacji tematy? kultury i tolerancji dla oponenta.
                      • gaja78 Re: Wrrr boję się strachu, którego mam się bać 04.10.10, 15:40
                        matsuda napisała:

                        > pieprzysz 3 po 3, utartymi sloganami, frazesami i bzdurami niczym nie popartymi.


                        Niezwykle rzeczowa odpowiedź. Czy mogę liczyć na wyjaśnienie, dlaczego slogany, dlaczego frazesy i dlaczego bzdury (to ostatnie interesuje mnie zwłaszcza) ?

                        <A tak na marginesie- bez osobistych wycieczek, wiesz co to jest brak personal
                        > izacji tematy? kultury i tolerancji dla oponenta.

                        ?
                    • sanna.i Re: Piękna epistoła, 04.10.10, 17:47
                      Orientacja seksualna nie czyni
                      > z nikogo gorszego lub lepszego. Żadna orientacja seksualna nie jest gorsza lub
                      > lepsza.

                      Z punktu widzenia biologii i przetrwania ludzkości, chyba jednak tak nie jest.
                      • katia.seitz Re: Piękna epistoła, 04.10.10, 18:28
                        A to ludzkości jakoś ostatnio zagraża wymarcie, czy co?

                        Zaś biologię to już żeśmy dawno przekroczyli. W naszym społeczeństwie na szczęście jest miejsce nie tylko dla jurnych samców i hożych dziewoi o szerokich biodrach, zdatnych do rodzenia zdrowego potomstwa.
                      • gaja78 Re: Piękna epistoła, 04.10.10, 19:22
                        sanna.i napisała:

                        > Orientacja seksualna nie czyni
                        > > z nikogo gorszego lub lepszego. Żadna orientacja seksualna nie jest gorsz
                        > a lub
                        > > lepsza.
                        >
                        > Z punktu widzenia biologii i przetrwania ludzkości, chyba jednak tak nie jest.

                        Akurat. To, że człowiek posiada ego i superego to też jest biologia. Ewolucja pofałdowała nam mózgi i obciążyła je świadomością własnego istnienia oraz odczuwaniem wyższych potrzeb. Do tych potrzeb zalicza się potrzeba wolności, poszanowania godności, akceptacji, miłości. Ograniczenie tych potrzeb budzi wewnętrzny sprzeciw - to też jest zasługa genów. Wszystko to zwykle miewa się świetnie w każdym mózgu, niezależnie od niuansów innych jego zakamarków - na przykład tego, który odpowiada za orientację seksualną.

                        To wszystko jest biologia, fałdy na mózgu nie są wymysłem człowieka. Dała nam ona dużo więcej, niż instynkt rozrodczy. Nie przetrwalibyśmy jako gatunek w obecnym kształcie, gdybyśmy kierowali się tylko prostym rozmnażaniem.
                • katia.seitz Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 17:10
                  Brawo, gaja 78.
            • miliwati Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 14:29
              katia.seitz napisała:

              > Po co homoseksualiści "przyznają się" do swojej orientacji? Pomyślmy.
              >
              > Może po to, żeby po raz piętnasty nie musieć tłumaczyć cioci Heni na imieninach
              > , czemu jeszcze nie wyszłam za mąż?

              A co tu pomoże wyjaśnienie "jestem lesbijką"? Czy lesbijki nie mogą wychodzić za mąż? Ciocia będzie marudziła tak samo jak dawniej.

              > Może po to, żeby nie musieć kłamać w pracy w odpowiedzi na pytanie koleżanek, j
              > ak tam wakacje ("a to z w zasadzie tam byłaś?")

              Wyjasnienie "z kuzynką" to doprawdy żadne kłamstwo, jeżeli miałoby uchronić przez tą rzekomą gehenną wypuszczonego z szafy homoseksualisty. Ale i tak - co się takiego stanie jak się koleżanki dowiedzą że "z dziewczyną"?

              > Może też po to, żeby móc swobodnie powiedzieć, komu można zostawić przesyłkę, j
              > eśli mnie akurat nie będzie w domu?

              A co tu jest do mówienia? Przychodzi kurier, mówi że ma paczkę do pani Malinowskiej a osoba otwierająca drzwi mówi "to ja wezmę". Choćby była wąsatym facetem. No chyba że to jest przesyłka wymagająca pokazania dowodu osobistego, a wtedy i tak nie pomoże żaden pełnomocnik.

              > Zrób sobie taki eksperyment: wyobraź sobie, że w żadnej sytuacji społecznej ani
              > towarzyskiej nie wolno ci wspomnieć o swoim mężu. A więc żadnych uwag typu: "t

              Ale dlaczego nie wolno? Czy komuś nie wolno wspomnieć o partnerze tej samej płci?

              > ak, znam ten model, mój mąż jeździ takim samochodem"; "nie interesuje mnie ofer
              > ta Pana banku,mamy wspólne konto z mężem"; "nie, rzadko gotuję, zajmuje się tym
              > mój mąż". W przypadku geja czy lesbijki będącego z kimś w związku każda taka u
              > waga to "przyznanie się".

              W żadnej z tych uwag wspomnienie męża nie jest potrzebne.
              • cmentarna.polka Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 16:03
                Odpowiem. Najprzystępniej jak umiem.

                > A co tu pomoże wyjaśnienie "jestem lesbijką"? Czy lesbijki nie mogą wychodzić z
                > a mąż? Ciocia będzie marudziła tak samo jak dawniej.
                No właśnie, u nas nie mogą, w związku z czym nie nabywają praw dostępnych wszytskim heteroseksualnym osobom, ale to temat na osobny wątek.
                Wyjaśnienie "jestem lesbijką" kładzie kres kłamstwom, wybiegom i życiu w przewlekłym stresie, o którym Ty nie masz pojęcia, nie musząc ukrywać swojej orientacji.

                > Wyjasnienie "z kuzynką" to doprawdy żadne kłamstwo, jeżeli miałoby uchronić prz
                > ez tą rzekomą gehenną wypuszczonego z szafy homoseksualisty. Ale i tak - co się
                > takiego stanie jak się koleżanki dowiedzą że "z dziewczyną"?
                Po pierwsze - to nie jest "żadne kłamstwo". To jest kłamstwo i to spore - ma oszukać otoczenie, które nie jest w stanie przyjąć do wiadomości prawdy. Ktoś wcześniej w tym wątku napisał: "nie znam żadnego homoseksualisty". Bzdura. Zna z całą pewnością (statystyka), ale tych homo, którzy dokonali absolutnego comming outu jest mniejszość. Większość filtruje informacje reszcie świata w obawie o siebie i partnera.
                Co takiego się stanie, jeśli koleżanki się dowiedzą? Wiesz, jeśli te koleżanki są homofobkami i mają takie poglądy na temat "homo-nienormalności" jak np. Ty, to dziewczyna może mieć w pracy dużo przykrości.
                • miliwati Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 16:12
                  cmentarna.polka napisała:

                  > Odpowiem. Najprzystępniej jak umiem.
                  >
                  > > A co tu pomoże wyjaśnienie "jestem lesbijką"? Czy lesbijki nie mogą wycho
                  > dzić z
                  > > a mąż? Ciocia będzie marudziła tak samo jak dawniej.
                  > No właśnie, u nas nie mogą, w związku z czym nie nabywają praw dostępnych wszyt

                  Jak to nie mogą? Gdzie jest zapis, w jakiej ustawie, że "osoba homoseksualna nie może zawrzeć małżeństwa"?

                  > > Wyjasnienie "z kuzynką" to doprawdy żadne kłamstwo, jeżeli miałoby uchron
                  > ić prz
                  > > ez tą rzekomą gehenną wypuszczonego z szafy homoseksualisty. Ale i tak -
                  > co się
                  > > takiego stanie jak się koleżanki dowiedzą że "z dziewczyną"?
                  > Po pierwsze - to nie jest "żadne kłamstwo". To jest kłamstwo i to spore - ma os
                  > zukać otoczenie, które nie jest w stanie przyjąć do wiadomości prawdy. Ktoś wcz

                  Jeżeli otoczenie naprawdę nie jest w stanie to jest to banalne kłamstwo.

                  > eśniej w tym wątku napisał: "nie znam żadnego homoseksualisty". Bzdura. Zna z c
                  > ałą pewnością (statystyka), ale tych homo, którzy dokonali absolutnego comming
                  > outu jest mniejszość. Większość filtruje informacje reszcie świata w obawie o s
                  > iebie i partnera.

                  No to niech mają pretensje do siebie i takich jak oni, że homoseksualizm jest odbierany jako skrajny ewenement. Jakby ich było widac na ulicach, to by się ludzie przyzwyczaili.

                  > Co takiego się stanie, jeśli koleżanki się dowiedzą? Wiesz, jeśli te koleżanki
                  > są homofobkami i mają takie poglądy na temat "homo-nienormalności" jak np. Ty,
                  > to dziewczyna może mieć w pracy dużo przykrości.

                  No słucham, jakie to JA mam poglądy które uniemożliwiają przyznanie się w mojej obecności do homoseksualizmu? Pytam całkowicie poważnie i konkretnie i oczekuję konkretnej odpowiedzi. Który z moich poglądów stwarza choćby cień zagrożenia homoseksualiście, który się "ujawni" wobec mnie? Ale cytaty po proszę, a nie Twoje wyobrażenia. Konkrety.
                  • cmentarna.polka Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 16:50
                    >
                    > Jak to nie mogą? Gdzie jest zapis, w jakiej ustawie, że "osoba homoseksualna ni
                    > e może zawrzeć małżeństwa"?
                    >
                    Przestań udawać, że nie wiesz o co chodzi. Małżeńtwa homo nie są dozwolone.

                    > Jeżeli otoczenie naprawdę nie jest w stanie to jest to banalne kłamstwo.
                    >
                    Dla Ciebie. Nie dla osoby, która cały czas żyje w "banalnych kłamstwach" i permanentnym stresie. Nie chodzi o to, żeby dopasowywać kłamstwa do otoczenia, ale żeby otoczenie było w stanie zaakaceptować inny styl życia i nie wymagało kłamstw.

                    Jakby ich było widac na ulicach, to by się lud
                    > zie przyzwyczaili.
                    To prawda. A czemu ich nie widać? Własnie przez homofobów. Nikt nie chce być pobity za trzymanie chłopaka za rękę.

                    > No słucham, jakie to JA mam poglądy które uniemożliwiają przyznanie się w mojej
                    > obecności do homoseksualizmu?

                    A chociażby tu:
                    >No to niech mają pretensje do siebie i takich jak oni, że homoseksualizm jest odbierany jako skrajny ewenement
                    Gdybym ja miala się w miejscu pracy przyznawać do homoseksualizmu, to na pewno nie w otoczeniu osób, które odbierają homo jako "skrajny ewenement".
                    Masz jakichś znajomych homo?
                    • miliwati Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 05.10.10, 13:54
                      cmentarna.polka napisała:

                      > >
                      > > Jak to nie mogą? Gdzie jest zapis, w jakiej ustawie, że "osoba homoseksua
                      > lna ni
                      > > e może zawrzeć małżeństwa"?
                      > >
                      > Przestań udawać, że nie wiesz o co chodzi. Małżeńtwa homo nie są dozwolone.

                      Podobnie jak małżeństwa dwóch mężczyzn i jednej kobiety, albo między rodzeństwem.

                      > > Jeżeli otoczenie naprawdę nie jest w stanie to jest to banalne kłamstwo.
                      > >
                      > Dla Ciebie. Nie dla osoby, która cały czas żyje w "banalnych kłamstwach" i perm
                      > anentnym stresie. Nie chodzi o to, żeby dopasowywać kłamstwa do otoczenia, ale
                      > żeby otoczenie było w stanie zaakaceptować inny styl życia i nie wymagało kłams
                      > tw.

                      A wymaga kłamstw? Na razie nie wykazałaś niczego takiego tylko opowiadasz strachy na lachy "jakby się przyznała to kto wie co by się stało".

                      > Jakby ich było widac na ulicach, to by się lud
                      > > zie przyzwyczaili.
                      > To prawda. A czemu ich nie widać? Własnie przez homofobów. Nikt nie chce być po
                      > bity za trzymanie chłopaka za rękę.

                      Ciekawe, nikt też nie chce być bity za irokeza (który się bardziej rzuca w oczy niż homoseksualizm) a punków na ulicach swego czasu było sporo, mimo że oni NAPRAWDĘ mogli zgarnąć.

                      > > No słucham, jakie to JA mam poglądy które uniemożliwiają przyznanie się w
                      > mojej
                      > > obecności do homoseksualizmu?
                      >
                      > A chociażby tu:
                      > >No to niech mają pretensje do siebie i takich jak oni, że homoseksualizm j
                      > est odbierany jako skrajny ewenement

                      No i co w tym prostym stwierdzeniu zależności socjologicznej uniemożliwia powiedzenie w mojej obecności "jestem gejem"?

                      Widzisz, panieneczko, tak to właśnie jest z tą homofobią. Jesteś wręcz modelowym przykładem homofobofobki. Nie przyklaskuję wszystkiemu co mówą aktywiści homo - widomy to znak że przemawia przeze mnie homofobia. Ale jak przyjdzie do wskazania gdzie konkretnie objawiam realne zagrożenie dla homoseksualistów to pojawiają się tylko takie żałosne pudła jak ten Twój cytat.

                      > Gdybym ja miala się w miejscu pracy przyznawać do homoseksualizmu, to na pewno
                      > nie w otoczeniu osób, które odbierają homo jako "skrajny ewenement".

                      A skąd wiesz że odbierają? I skąd (poza nieumiejętnością czytania ze zrozumieniem) bierzesz porzekonanie że ja tak odbieram?

                      > Masz jakichś znajomych homo?

                      Statystycznie rzecz biorąc pewnie jakieś 10 % suspicious A takich o których orientacji wiem to owszem, dwie dziewczyny. A właściwie jeszcze trzecią, z którą jedna z tych dwóch się kiedyś rozeszła.
                • amoreska Re: To niech mi ktoś wyt łumaczy: 04.10.10, 16:16
                  Cytatjeśli te koleżanki
                  > są homofobkami i mają takie poglądy na temat "homo-nienormalności" jak np. Ty,
                  > to dziewczyna może mieć w pracy dużo przykrości.


                  Jeśli będą jej czynić w pracy przykrości z powodu jej orientacji seksualnej będzie to świadczyć o ich braku kultury.
    • 18_lipcowa1 no niestety ale nadal do homoseksualizmu 04.10.10, 14:09
      • amoreska Re: no niestety ale nadal do homoseksualizmu 04.10.10, 19:58
        Czy możesz uszczegółowić, dlaczego "niestety"?
    • czar_bajry Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 16:11
      myślę że na tym konkretnym forum na pewno łatwiej przyznać się do homoseksualizmu niż do homofobitongue_out
      • amoreska Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 16:18
        Na forum można się przyznać niemal do wszystkiego - człowiek zasadniczo jest anonimowy. Co nie zmienia faktu, że masz rację.
      • katia.seitz Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 18:30

        > myślę że na tym konkretnym forum na pewno łatwiej przyznać się do homoseksualiz
        > mu niż do homofobitongue_out

        Ta? A ile masz tutaj osób przyznających się do homoseksualizmu? Bo do homofobii - sporo się znajdzie. W tym wątku nawet ktoś się przyznał wprost...
        • amoreska Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 18:44
          Cytatdo homofobii
          > - sporo się znajdzie. W tym wątku nawet ktoś się przyznał wprost...


          I został zjedzony. Anonimowo zjedzony.
          • gaja78 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:26
            amoreska napisała:

            > I został zjedzony. Anonimowo zjedzony.

            Ale się odezwał wykładając na stół swoje poglądy. To dużo więcej, niż siedzenie cicho.
        • czar_bajry Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:33
          Ta? A ile masz tutaj osób przyznających się do homoseksualizmu? Bo do homofobii
          > - sporo się znajdzie. W tym wątku nawet ktoś się przyznał wprost...

          To trochę przenośnia była, na prawdę nie trzeba brać wszystkiego tak serio- chodziło o to iż ulgowo przejdzie przyznanie się do innej orientacji niż odsądzanie tejże orientacji od czci i wiary.
          Tu modna jest tolerancja- nie zauważyłaś?
    • angazetka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 18:18
      Taki wątek jest lepszy od kawy - poziom niektórych wypowiedzi podnosi ciśnienie nader skutecznie uncertain
      Niestety, nadal łatwiej się przyznać do homofobii, nawet w dużych miastach. Nadal rzucanie durnych kawałów "o pedałach" jest w cenie, przynajmniej gdzieniegdzie.
      Dla mnie to niepojęte, ale przywykłam do tego, że jestem w elicie wink
      • amoreska Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:33
        Chciałabym uściślić - i przypomnieć: chodziło mi bardziej o nie o homofobię skrajną (pikiety, pobicia homoseksualistów, wspomniane przez ciebie kawały,uprzykrzanie gejom i lesbijkom życia), a o wyłącznie wewnętrzne nieakceptowanie zachowań homoseksualnych.
        • nangaparbat3 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:36
          Naprawdę uważasz, że ktoś tu sądził, że chodzi o pobicia?
          • amoreska Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:40
            Nie. A już na pewno nie przede wszystkim, raczej między innymi.
        • angazetka Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:51
          > o wyłącznie wewnętrzne nieakceptowanie zachowań homoseksualnych.

          A dlaczego miałabym ich nie akceptować? Nikt mnie do nich nie zmusza, a co inni robią, jest sprawą tychże innych. Nigdy nie mogłam pojąć, na czym polega ta trudność w akceptacji.
          • nangaparbat3 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 21:17
            Nie wiesz? Ludzie sobie wyobrażają i nie mogą zniesc tych swoich wyobrażeń. I wyobrażają sobie dalej. A potem mają winnego - swoich wyobrażeń, wciąż.
    • nangaparbat3 Re: Homoseksualizm i homofobia - co łatwiej ujawn 04.10.10, 19:07
      Homofobia to pogląd, uprzedzenie, homoseksualizm to orientacja, a zarazem los. Zadałaś pytanie całkiem jak co łatwiej - przyznac się, że jest się Żydem czy antysemitą, czarnoskórym (na forum nie widac) czy rasistą.
      Orientacja seksualna to jeden z najistotniejszych aspektów naszej tożsamości, którego nie wybieramy, nie mamy możliwości zmienic (juz łatwiej chyba zmienic płec). Nijak się ma do poglądów, nawet będących najgłębiej zakorzenionymi uprzedzeniami.
    • ihanelma W Polsce - zdecydowanie homofobię 04.10.10, 19:49
      W niektórych środowiskach nawet trzeba takową gromko ujawnić żeby być uważanym za jednostkę normalną i nieprzeżrtą zgnilizną moralną.
      Poza tym - tak bezpieczniej. Przecież wiadomo, że pedał taki bardziej miętki jest i nie przyleje. A Prawdziwy Polak może.
      • papalaya no właśnie 04.10.10, 20:34
        która na tym forum jest lesbą? wszystkie postympowe i światłe wystąp

        obiecuję tolerancję
        • iwles Re: no właśnie 04.10.10, 20:59

          a po co ci ta wiedza? do wizualizacji swoich najskrytszych marzeń ?
          • papalaya Re: no właśnie 04.10.10, 21:42
            znaczy się, sugerujesz, że moim najskrytszym marzeniem jest pomizianie się z forumowiczką emamy

            I don't care, nie jestem domorosłym ekspertem psychoanalizy forumowej, natomiast zgodnie z politpoprawną statystyką a'la Biedroń, Środa & Co. wśród forumiwiczek powinno być co najmniej kilka pań kochających inaczej

            buzia pełna sloganów o tolerancji, a do komingałtu ochoty brak?
            • cmentarna.polka Re: no właśnie 04.10.10, 22:06
              >buzia pełna sloganów o tolerancji, a do komingałtu ochoty brak?

              Ale co ma jedno do drugiego, bo nie rozumiem?
              Nie zgłoszą się. Dlatego właśnie, że coming out, nawet internetowy, jest trudniejszy i bardziej brzemienny w skutki, niż ogłoszenie, że się nie akceptuje orientacji homo (często jeszcze z dumą i zadowoleniem). Po prostu.
            • iwles Re: no właśnie 04.10.10, 22:06

              a ty nie pomylies pojęć ???
              jak można być tolerancyjnym w stosunku do kogoś kto jest taki sam ?
              • angazetka Re: no właśnie 04.10.10, 22:15
                No bo przecież nie można być hetero i mieć TAKICH poglądów tongue_out
            • angazetka Re: no właśnie 04.10.10, 22:14
              Polecam uważniejsze czytanie forum wink BTW na forum EMAMA odsetek osób homoseksualnych będzie niższy niż w populacji, pomyśl - dlaczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja