pina_colada88
04.10.10, 22:06
Na wesoło lub nie.
Spotykacie się z roszczeniowymi ludźmi, którym się nie da nic wytłumaczyć?
Ja dzisiaj byłam w plusie oddać telefon do naprawy.
Jak tylko podeszłam było słychać babkę, która głośno mówiła.
Jakoś się złożyło, że siedziałam obok niej więc zapytałam o co jej chodzi.
Ale nie uprzedzajmy faktów.
Przyszła kolej na nią i podeszła do stolika.
Zaczęła najeżdżać pracownicę, że co oni robią, ona miała mieć promocję minut, a nie ma.
Na dokładniejsze pytania nie umiała odpowiedzieć.
Zaczęła więc wyżywać się na pracownicy.
Powiedziała jej że są złodziejską firmą i że pracuje dzięki niej.
Kazała też je jej milczeć bo ona ma 70 lat i ona wie lepiej.
Chciała zostawić czyli oddać telefon i zrezygnować z umowy.
Po 3 miesiącach!
Zadzwoniła też do wnusia.
Wnusiu! Ja jestem w plusie i oni nie chcą mi dać promocji. Ja rezygnuję. Możesz przyjechać?
Powiedziała też kasjerce, że ona nie będzie do nich jeździć.
Bo to za daleko, złodzieje i w ogóle.
Finał był najlepszy.
Pani zapomniała chyba włączyć pakietów. (tego już nie jestem pewna bo wtedy byłam obsługiwana).
Współczułam tej kobiecie i ogólnie sprzedawcom i innym, którzy muszą się zmagać z takimi klientami.
Podpisując umowę naprawy pogadałam sobie z kasjerką.
Powiedziała, że ona uodporniła się na takie sytuacje tylko żal jej koleżanki.
A dla odprężenia:
Piekielni klienci