marzek2
01.04.04, 13:29
Witam wszystkie mamy robiące obecnie kurs prawa jazdy!
Ja przesiedziałam już na wykładach i dziś właśnie miałam pierwsze 2 godziny
jazdy! Na moje szczeście kiedyś, baaardzo dawno temu próbowałam robić kurs ale
nie podeszłam do egzaminu, więc jakieś obycie miałam. Idę rano ze ściśniętym
sercem, a tu pan (raczej chłopak chyba w moim wieku, jeśli nie młodszy

)
mówi, "proszę wsiąść ze strony kierowcy". Myślę sobie :" o robi się ciekawie,
spełnia się mój najgorszy koszmar czyli to, że każe mi wsiąść i pojechać od
razu". No i pojechaliśmy... na szczęście zapomniałam, że on ma te wszystkie
swoje pedały i jakoś kontrolował sytuację. W bocznej uliczce poćwiczyłam
trochę ruszanie (autko trochę poskakało, rzecz jasna

) i ruszyliśmy w
miasto! Jakoś jeździłam i ku swojemu zdziwieniu usłyszałam, że ze mnie pirat
drogowy! A ja myślałam, że nic nie będę w stanie zrobić ze strachu! No a pod
koniec lekcji pan powiedział te cudowne słowa "Będziesz jeździć, kumasz o co
chodzi". Czy to możliwe? Ja- jeździć? Oczywiście robiłam mnóstwo błędów, ale
podobno jak na pierwszą lekcję całkiem nieźle.
Zapraszam do pogadanek wszystkie mamy, może się wyżalimy, wypłaczemy,
udzielimy rad, "jak to robią kobiety" jeśli chodzi o samochód?
Pozdr. marzek