sueellen
10.10.10, 01:51
Siedzimy sobe wlasnie elegancko na kanapie (tzn ja leze z laptopem na brzuchu a mój m siedzi mi w nogach), popijamy winko, żane z nas się nie odzywa. Dziecię spi grzecznie juz pare godzin. Cisza, spokoj. Tylko moje klikanie w klawiaturę. Mimowolnie zza ekranu obserwuje mojego mezczyzne jak co chwile wyrzuca rekę do przodu, tak dziwnie, jakby chcial coś wyrzucić czy zarzucić. Skladam laptopa i się przygladam, a on dalej w skupieniu co kilkanascie sekund tak tą reką wymachy w przód, a w rece iphone. Nie wytrzymuję:
- Co Ty wyprawiasz?
- Ryby łowię