zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu osob

12.10.10, 14:38
tak obok tego wypadku, czy naprawde jest tak trudno wprowadzic takie restrykcjie wzgledem wlascicieli tak zwanych busikow o beznadziejnym stanie technicznym zazwyczaj ktore zapitalaja z zawrotna predkoscia lamiac wszelkie przepisy np warszawa lublin - 3h?
ile musi sie wydarzyc jeszcze takich wypadkow zanim nasze organa ustawodawcze wymysla odpowiednie prawo i surowe karty dla tlumokow siedzacych za kierownicami takich samochodow wyprzedzajacych na trzeciego w gestej mgle bez myslenia o ludziach za ktorych przeciez biora odpowiedzialnosc?
czy ten kto zorganizowal ofiarom feralnego wypadku taki srodek transportu ponesie jakas konkretna kare? mam nadzieje ze po tym wypadku odpowiednie sluzby przyjrza sie takim busikom bardziej, wzmoga kontrole zarowno techniczne jak i predkosci takich pojazdow na drogach.
    • karambol45 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 14:42
      a ja myslę że jest jeszcze druga strona medalu otóż ktos się zgodził jechać w takich warunkach wiem, wiem , jechali na zarobek
      samo prawo to chyba nie wszystko bo jest jednak ogólne społeczne przyzwolenie na takie działania
      a później tragedia
      • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 14:45
        problem polega na tym ,ze ludzie sa zadowoleni ,ze mogą przejechac 1 mln km w 3 h-bo szybciej i taniej-nikt nie zastanawia sie nad bezpieczeństwem
        • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 14:51
          debilom panstwo i jego prawo powinno gwarantowac bezpieczenstwo ze tak dosadnie napisze, kto sie zgadza na rozklady jazdy busow warszawa lublin skoro wiadomo ze takie czasy sa do osiagniecia jedynie gdy lamane sa wszelkie mozliwe przepisy?
          niech sie do cholery ktos za to zabierze i wlepia takie kary nieodpowiedzialnym przewoznikom ze im w piety pojdzie do takich burakow nie trafia nic oprocz kary pienieznej...
          • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 14:58
            To prawda ,aczkolwiek w wolnym kraju kazdy ma prawo byc debilem
            • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:04
              irytuje mnie bezradnosc w takich sytuacjach - 18 osob, prawdopodobnie z niezbyt zamoznych rodzin, ogromne nieszczescie, tacy ludzie nie musza sobie zdawac w zasadzie sprawy ze jesli jada na skrzynkach bez pasow co sie moze stac za ich bezpieczenstwo jednoznacznie powinien odpowiadac ten kto ich przewozi, to tak jak z dziecmi i pasami, dla mnie pasy w autokarach i autobusach powinny byc obowiazkowe w busach i tym podobnych rowniez, bez dwoch zdan nasze prawo wymaga zaostrzenia aby do takich rzeczy nie dochodzilo.
              • filipianka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:10
                > tacy ludzie nie musza sobie zdawac w z
                > asadzie sprawy ze jesli jada na skrzynkach bez pasow co sie moze stac

                naprawdę?

                > powinien odpowiadac ten kto ich przewozi, to tak jak
                > z dziecmi i pasami,

                dzieci
                dorośli
                jednak widzę różnicę


                nie rozumiem dlaczego ludzie "zmuszeni" (pewnie to wina PO) się zgodzić na taką pracę są usprawiedliwieni że narazili swoje życie, a kierowca to nie "był zmuszony" tak jechać przez ten niesprawiedliwy kraj
                • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:15
                  idz sobie trolluj gdzieindziej, moze kochane PO zajeloby sie z rowna pasja ukroceniem brawurowych przewozow osob co walka z dopalaczami (w 99% medialna)
                  • filipianka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:20
                    sama sobie idź
                    najlepiej na drogę wypatrywać łamania przepisów i zgłaszaj to
                  • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:20
                    i żeby robili to skutecznie.Pan Bratko(chyba tak sie nazywa ) juz wyszedl
      • vincentyna Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:51
        Dokladnie, niech zyje selekcja naturalna! Ktos daje sie jak bydlo, pakowac do paki, niech nie oczekuje szans na przezycie. Natura sama takich idiotow eliminuje. Dawniej za pomoca tygrysa, teraz za pomoca niezapietego pasa, ot co.
        • mondovi Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 11:56
          > Dokladnie, niech zyje selekcja naturalna! Ktos daje sie jak bydlo, pakowac do p
          > aki, niech nie oczekuje szans na przezycie. Natura sama takich idiotow eliminuj
          > e. Dawniej za pomoca tygrysa, teraz za pomoca niezapietego pasa, ot co.

          dla Ciebie idiota, dla mnie człowiek. nie każdy ma w pracy zapewnioną klimę, są regiony, gdzie ludzie godzą się na wszystko, byleby zarobić. I dają się przewozić, jak piszesz, jak bydło, byle parę złotych wpadło. to nie wyjątek w skali kraju, jak mniemam. Takich busów jezdzi pewnie setki. Problem globalnie leży nie w kierowcy, który wyprzedzał we mgle (chociaż w tym konkretnym przypadku tak), a w warunkach, w których ludziom przyszło żyć.
    • alabama8 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:00
      Popyt i podaż. Tu działa tylko to. Skoro nie ma komunikacji z prawdziwego zdarzenia w formie regularnych przewozów organizowanych przez lokalne PKS-y to ludzie są zmuszeni jeździć tym co jest. Co ma powiedzieć ojciec rodziny dojeżdżający do roboty - nie jadę bo bus nie spełnia moich oczekiwań? Wsiądzie we wszystko co się toczy.
      A wy czym dojeżdżacie do pracy? Zatłoczonymi autobusami? Zatłoczonymi tak, że każda stłuczka oznacza obrażenia pasażerów. Podmiejską koleją? Czasem taki ścisk, że ludzie mdleją. Tramwaje nie lepsze. Czy któraś nie zdecyduje się na transport do pracy tylko dlatego że standard nie ten? Żadna. I nie ważne czy to autobus miejski, podmiejski PKS (kierowany przez ukraińców którzy jeżdżą po 12 godzin na dobę), czy też bylejaki busik.
      • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:08
        alabama dlatego skoro ludzie nie maja wyboru i musza jechac tym co jest - jest to juz swego rodzaju monopol tu uslugodawca dyktuje warunki jazdy nie podoba sie - won, w takiej sytuacji panstwo powinno zainteresowac sie ta galezia rynku przewozowego i odpowiednio ograniczyc bezmyslnosc i chec zysku za wszelka cene przewoznikow i niewazne czy jest to pks bus czy inna taksowka.
        co do reszty - jezdzimy bezpiecznym samochodem, z dziecmi staram sie nie korzystac z komunikacji miejskiej chociaz zdarza sie sporadycznie, sama jezdze czasami i irytuje mnie nagminne lamanie przepisow rowniez przez kierowcow mzk - jazda na czerwonym to standard np, przekracznaie predkosci skrecanie z nieodpowiedniego pasa i tym podobne kwiaty rowniez...
        to jest strefa bez kontroli zarowno ci prywatni jak i ci miejscy...
        • gaja78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 17:48
          elza78 napisała:

          > co do reszty - jezdzimy bezpiecznym samochodem, z dziecmi staram sie nie korzys
          > tac z komunikacji miejskiej chociaz zdarza sie sporadycznie, sama jezdze czasam
          > i i irytuje mnie nagminne lamanie przepisow rowniez przez kierowcow mzk

          Mam przeczucie, że w bezpiecznych samochodach ginie więcej ludzi, niż w autobusach komunikacji miejskiej.
          • przeciwcialo Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 19:31
            Jak to kierowcy mzk łamia przepisy? O katastrofach tramwajów czy mpk rzadko się słyszy.
            • e_r_i_n Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 20:05
              przeciwcialo napisała:

              > Jak to kierowcy mzk łamia przepisy?

              Łamią, łamią.
          • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 20:17
            zalezy jak sie jezdzi...
            w wypchanym autobusie stojac przy naglym hamowaniu moje dziecko nie ma szansaby sie chwycic czegokolwiek, uwazam ze dla niego bezpieczniejszym srodkiem transportu jest samochod...
            w miescie nie zdarzaja sie zderzenia czolowe przy wyprzedzaniu z predkoscia 140 km/h...
            • gaja78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 20:26
              elza78 napisała:

              > w miescie nie zdarzaja sie zderzenia czolowe przy wyprzedzaniu z predkoscia 140
              > km/h...
              >

              Zdarzają się ofiary śmiertelne w wypadkach samochodowych w mieście. To nie musi być 140 km/h, wystarczy 70.
              • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:18
                wystarczy sie na schodach przewrocic...
                we wlasnym aucie przynajmniej nie wali mokra kapota przesiaknieta bigosem uncertain
              • vincentyna Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:54
                a skad w miescie 70 km/h ????

                Bo jakis kretyn nie rozumie co to ograniczenie predkosci!!!!! Wiec niech zdycha!
                • mondovi Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 11:58
                  > a skad w miescie 70 km/h ????

                  w Poznaniu, gdzie mieszkam, są drogi, na których jest dozwolone 70km/h, albo nawet 80km/h. wystarczy wyjechać poza ścisłe centrum.
      • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:13
        Bo ludzie wolą jechać taniej busikiem niż PKS. Bo nikt nie chwyci za telefon i nie zadzwoni na 112. Bo rozkładu jazdy się nie zatwierdza, ale jest zgłaszany do urzędu wojewódzkiego.
        Przepisy są w porządku, ale nie ma takiej możliwości - poza państwem policyjnym - żeby policja sprawdzała każdy samochód (czy ma odpowiednią homologację, badanie techniczne, nie przekracza prędkości). Bo rozumiem, że osoby tu się wypowiadające zawsze się do przepisów stosują.
        Prawdopodobnie ten Transporter mógł jechać 70 km/h (bo pewnie był powyżej 3,5t). Widziałam kiedyś samochód dostawczy po wypadku przy 170 km/h. Kierowcy już nie można było zobaczyć.
        Nie da się uchronić ludzi przed ich własną i cudzą głupotą. Nawet najlepsze prawo nie zabezpieczy nas przed jeżdżeniem w 20 osób w maluchu, jeżdżeniem w bagażniku, łamaniem przepisów.
        Jak stawiane są radary, to też jest bunt.
        Kierowcy zawodowi podlegają regularnym badaniom psychomotorycznym. Pytanie, czy ten kierowca był zawodowy. A tylko taki może wieźć tylu ludzi.
        • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:17
          wystarczy nalozyc takie kary w razie zlapania takiego delikwenta aby sie przestalo oplacac takie wozenie nawet jesli prawdopodobienstwo zlapania przez policje jest pol na pol smile
          autobusy wozace dzieci jakos udaje sie kontrolowac udaje sie badac kierowcow alkomatem i inne takie jest wieksza swiadomosc bo sie o tym trabi - czemu nie ma takiej medialnej zadymy jesli chodzi o tego typu przewoz pasazerow?
          • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:22
            Jakby wystarczało nałożenie kar, ludzie jeździliby wolniej. Bo te kary już są.
            Są radary, są mandaty (coraz wyższe).
            Ale nie ma świadomości i współpracy kierowców (dzwonić na policję, jak widzicie pirata!)
            • hanalui Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:54
              kim5 napisała:
              > Ale nie ma świadomości i współpracy kierowców (dzwonić na policję, jak widzicie
              > pirata!)

              TOz to trzeba by siedziec na telefonie caly czas i nic innego nie robic.
              • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:42
                hanalui napisała:

                > kim5 napisała:
                > > Ale nie ma świadomości i współpracy kierowców (dzwonić na policję, jak wi
                > dzicie
                > > pirata!)
                >
                > TOz to trzeba by siedziec na telefonie caly czas i nic innego nie robic.

                Bredzisz.
          • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:24
            > wystarczy nalozyc takie kary w razie zlapania takiego delikwenta aby sie przest
            > alo oplacac takie wozenie nawet jesli prawdopodobienstwo zlapania przez policje
            > jest pol na pol smile
            Nie, nie wystarczy.Bo wiedzac, ze szansa, iz zostanie sie skontrolowanym jest tak niewielka, ze kazdy bedzie sie łudzil, ze mu sie uda.
            Zaostrzono przepisy dla pijanych kierowców i jakos nadal jezdza, mimo ze to grozi powaznymi konsekwencjami.
            Banalnie- nieuchronnosc kary jest NAJWAZNIEJSZA.
        • przeciwcialo Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:10
          A wiesz że w niektórych miejscach PKS jedzie raz rano raz wieczorem? Komunikacja publiczna działa u nas od czapy. Co chwile likwidują kursy.
    • seniorita_24 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:07
      Te busiki, na które była ostatnio nagonka nie są starymi rumplami a jeżdżą dość wolno. W 3h zrobić 150 km to chyba nie jest jakaś zawrotna prędkość. Jeśli ktoś woli jechać wolniej może wsiąść w PKS, przecież nie ma przymusu korzystania z busów. Jakoś chętnych do jazdy nimi nie brakuje. A te busy to normalne pojazdy przeznaczone do przewozu ludzi, z pasami dla pasażerów (tez nikogo nie zmusisz żeby je zapinał), klimatyzacją.
      Ciekawe, że media akurat krytykowały tylko jedną, konkretną firmę jeżdżącą na tej trasie (tę największą). Dwie pozostałe jakoś umknęły uwadze mediów.
      • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:10
        seniorita ot tylko przyklad
        tak jezdza ludzie w calej polsce jezdza tak do niemiec i anglii i w rozne inne czesci europy, jezdza z pogwalceniem wszelkich zasad bezpieczenstwa i zdrowego rozsadku byle szybciej i byle taniej...
        musi stac sie cos aby to odgornie ukrocic bo takie tragedie beda sie nadal zdarzaly i sorry ale ja nie mam ochoty podczas jazdy z rodzina we mgle wjechac na takiego debila...
        • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:26
          Jak dotad zdarzyla sie taka jedna sytuacja, na taka skale.A codziennie gina ludzie w wypadkach drogowych.Wiec nie przesadzaj moze.
          • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:28
            nie jedna to juz ktorys z rzedu wypadek busika, podobny wypadek wydarzyl sie pod wejherowem nie jestem w stanie okreslic daty ale to okolice 2000 roku
            • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:38
              Czyli raz na 10 lat? A dzien w dzien ludzie gina na drodze..
        • seniorita_24 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:09
          Elza, ale to, że akurat robotnicy jechali busem upchnięci jak śledzie w beczce jest jasną sytuacją - tak być nie powinno. Oni stali, siedziało tylko kilku z nich (było 6 miejsc siedzących). Tylko, że ta sytuacja nie łączy się w żaden sposób z warunkami jakie mają pasażerowie busików na trasie W-wa -Lublin. Wiem bo nie raz w ciągu kilku lat miałam okazje nimi jeździć lub widzieć je na trasie. Jakiejś super brawury nie zauważyłam u tych konkretnych kierowców. Te busiki to dość wygodny, niedrogi i stosunkowo szybki środek transportu między miastami.
          Ci ludzie, którzy zginęli zdaje się, że jechali busem, ale nie z konkretnym przewoźnikiem tylko takim pojazdem do którego dało się upchnąć ich jak najwięcej, prowadzonego przez prywatnego kierowcę.
          To co chcę pokazać - bus busowi nie równy. A, że wiele osób jeździ nie zwracając uwagi na znaki, przepisy i stan pojazdów to prawda. Czy z niedowidzącym dziadkiem za kierownicą czy ze stadkiem nieprzypiętych pasami lub fotelikami dzieciaków, czy w samochodzie bez sprawnych hamulców - takie sytuacje mogą się zdarzyć.
          Codziennie wiele osób ginie na drogach, ale sytuacja się nie zmienia. Winne też są w dużej mierze drogi - jadąc po dziurach i koleinach trudno być bezpiecznym. Brak obwodnic i drogi przez środki miejscowości też nie polepszają tej sytuacji.
      • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:20
        150 km w 3h to maksimum, jak ktoś zrobi więcej, to znaczy, że łamał przepisy.
        Oczywiście mówię o busach.
        Bus może jechać maks. 70 km/h (powyżej 3,5t), średnia 50 km/h to naprawdę dobry wynik.
        • premeda Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 08:39
          Po pierwsze powyżej 3,5 tony to jest już auto ciężarowe, typowy mały dostawczak ma ładowność 750kg, zdarzają się 900kg ale to rzadkość. Nie mówię tu Renault Traffic, Ducato Maxi i innych. I auta ciężarowe są na kategorię C, a takiej pewnie tamten kierowca nie miał.
      • attiya Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:19
        podłączę się - 3 godziny na 150 km to wcale nie tak szybko

        poza tym zawsze jest druga strona medalu
        bieda, praca sezonowa - bez ZUS, podatków i ważne, że jest, bo w takim domu chleba nie ma....pokazywali dzis w tv jak to się zatrzumuje takie busiki i wlepia się im ogromne kary, ale jeden pan z drugim z tvn-cu co to zarabia po 20 tysięcy na miesiąc pewnie nie może w swym tvn-owskim rozumie załapać, że ktoś zarabia 400 zł na miesiac i jest szczęśliwy, że tę kasę ma.
        Co nie oznacza, że jestem za starymi, zdezelowanymi busami. Stare też są PKS-y, pociągi takoż, autobusy komunikacji miejskiej też nie lepsze
    • mika_p Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:21
      Prawo jest. Nie wolno przewozić osób w ilosci większej niż dopuszczalna dla danego pojazdu, na przewóz osób są specjalne licencje.
      Kierowca busa, który uległ wypadkowi, nie podlega juz karze ludzkiej, to tak na marginesie.
      • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:26
        mika jakas firma tych ludzi zatrudnila do zbioru owocow, jakas firma zorganizowala im taki a nie inny sposob przejazdu...
        • filipianka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:31
          to był prywatny samochód
          i nie trzeba długo szukać
          prosze

          "A ludzie w Żardkach syczą: - Winny jest nie Mirek, który chciał nakarmić rodzinę, swoje dwuletnie dziecko. Zabrał ludzi, bo chciał, żeby i oni zarobili. Winni są politycy, bo żrą się między sobą, a ludzie nie mają co do garnków włożyć."

          wiadomosci.onet.pl/raporty/tragiczny-wypadek-w-nowym-miescie/czerwony-volkswagen-jest-w-kazdej-wsi,1,3732040,wiadomosc.html
          • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:35
            Jak pijany młody kierowca zabije 3 pijanych kolegów w drodze z dyskoteki, to też jest winny rząd, bo życie jest do doopy i młodzież musi się jakoś pocieszyć.
            Wygodny wykręt.
        • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:35
          jakas firma zorganizow
          > ala im taki a nie inny sposob przejazdu...

          Ty jakas oderwana od rzeczywistosci jestes.
          Firma od jablek zorganizowala transport..Moze jeszcze pokoje socjalne, mineralna i kawe w pakiecie?
          A tobie pracodawca dojazd do pracy organizuje?
          • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:40
            czesto jesli zatrudnia sie pracowniow sezonowych to sie ich wozi wlasnym transportem.
            • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:46
              Tak, tak i jeszcze podpisuje umowy z pracownikami i zapewnia im bezpieczny transport- wysyla sie z 10 aut - oczywiscie bezpiecznych i komfortowych.
              Za jabłka bys wówczas placila -z 10 zl na kilo.
              • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:51
                lola ja sie spotkalam z organizacja przewozu do zbioru malin i ogorkow i nie jest to dla mnei cos dziwnego...
                • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:58
                  I co? wiezli pracownikow 40 km w jedna strone po kilka sztuk?
                  • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:33
                    wynajmowano autokar proste
                    • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 17:56
                      Widocznie nie jest to proste, skoro przejazd takim busem jak ten co sie roztrzaskal jest czesty w Polsce.Wiesz ile kosztuje wynajem autokaru? Poza tym- podejrzewam, ze sadownik nie musi daleko szukac pracownikow, to raczej im bardziej zalezalo i sami sobie organizowali dojazd.
                      • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:27
                        czasem roznica pomiedzy wynajmem autokaru a jazda busem jak zwierzaki rzezne kosztuje... zycie tongue_out
                        • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 21:16
                          Jazda autokarem tez kosztuje zycie.Nie tak dawno w Niemczech mielismy taki przyklad.
                          Wszystko sprowadza sie do pieniedzy, taka jest prawda.
          • demonii.larua Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:48
            Lola, może i Ty oderwana od rzeczywistości, he?
            Pan ma sad, w sadzie do zebrania owoce. Pan rozsyła po wiosce info "ludzie choćta, dam wam robotę". Pan wysyła busa (a nie raz traktor z przyczepą) i powiada "pakujta się na pakę, jakoś dojedziemy". W moich rodzinnych stronach to nagminna praktyka - dowóz ludzi na pole/do sadu na pace busa/żuka albo hurtem na przyczepie. A i tak, herbatę czy kawę zwykle dają zbieraczom, a jak jest gorąco to i mineralka jest na stanie.
            • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:49
              Wlasnie widac, jak organizuja.Na podstawie tego wypadku.
              • demonii.larua Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:51
                No taka jest rzeczywistość.
                • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:57
                  Rzeczywistosc jest okrutna.To sa prowizorki.Tanio ma byc.A tu wyjezdzaja z jakimis normami.Jasne- sadownik wysle 6 osobowego busa 3 razy w te i we w te, by pracownikow bezpiecznie dowiezc 40 km do sadu.
                  Jeszcze z bliskiej odleglosci, niedaleko, moze i beda taki transport organizowac, ale juz dalej sie po prostu ekonomicznie nie oplaca.Przewiezc na pace z wioski na pole niedaleko- zaden problem.
                  • demonii.larua Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:07
                    Na pole z wioski to i 5 w traktorze się zmieści, ile taki pojedzie? 20 na godzinę, 30? Ale jak pierdyknie do rowu to na bank wszyscy się połamią. Ludzie zawsze będą ryzykować prowizorkę w imię oszczędności, na paliwie choćby.
                    • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:03
                      Zycie do tej prowizorki zmusza.Za te jablka placa pewnie grosze.Sadownik za owoce tez nie uzyska bog wie jakiej ceny.Wiec wszyscy tna koszty jak sie da.
        • przeciwcialo Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:23
          Robota pewnie na czarno, żadnego ubezpieczenia ani umowy. Chiny w Polsce sad
        • e_r_i_n Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 20:10
          Nie, nikt im tego transportu nie organizował. Oni sami go sobie organizują.
      • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:29
        Ta liczba osób to 9 - powyżej 9 osób wraz z kierowcą trzeba mieć licencję. Firma musi też mieć odpowiednią sytuację majątkową (min. 9000 EUR).
        Ten pojazd nawet nie był 9-osobowy.
        • a.va Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:56
          Konieczność otrzymania licencji nie zależy od liczby osób, tylko od rodzaju przewozu.
    • a.va Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 15:58
      elza78 napisała:
      > ile musi sie wydarzyc jeszcze takich wypadkow zanim nasze organa ustawodawcze w
      > ymysla odpowiednie prawo i surowe karty

      Uspokoję cię - takie prawo już jest. Od dawna.
      • filipianka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:03
        ale elza chciałaby aby co kilometr na każdej drodze były, oczywiście korkujące ruch, blokady policyjne i aby sprawdzali czy wszyscy przestrzegają prawa, czy może tylko mają busy sprawdzać? chyba nie, bo jeszcze mogą być pijani albo dzieci bez fotelików...
        • elza78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:33
          nie projektuj dziecko big_grin
    • przeciwcialo 16 trupów w jednym miejscu.. 12.10.10, 16:15
      Współczuje strazakom i pogotowiu. Niewyobrażalna tragedia podobna do tej smoleńskiej. Przyjeżdżaja słuzby ratownicze i ...nie ma kogo ratowac.
    • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:24
      Tak, troche obok tematu. Uwazam, ze manerw wyprzedzania z wykorzystaniem pasu przeciwnego powinien byc ZABRONIONY w kodeksie drogowym. Po prostu zabroniony, zakazany i co tam jeszcze. W UK nie widze w ogole ludzi wyprzedzajacych inne samochody - wszyscy karnie jada wezykiem z wlasciwa predkoscia. Dlaczego u nas jest to manewr dozwolony? Jeden jedzie 100, drugi go wyprzedza przy 140. Oczywiscie, na drodze gdzie dozwolone jest 80. To jest chore.
      Ja rozumiem, ze w Polsce ogromna liczba drug to drogi z jednym pasem ruchu. Tym bardziej nie sa przystosowane do zapieprzania po nich z predkoscia swiatla i wyprzedzania.
      • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 16:32
        ale jesli jest ograniczenie do 70-a starszy Pan jedzie 40-----to chyba mam prawo go wyprzedzić.I mam nadzieję,że tego nie zmienia
        • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:06
          > ale jesli jest ograniczenie do 70-a starszy Pan jedzie 40-----to chyba mam praw
          > o go wyprzedzić.I mam nadzieję,że tego nie zmienia

          Coz, tam gdzie jest ograniczenie do 70ciu powinny byc po prostu dwa pasy ruchu, niestety jeszcze duzo wody uplynie zanim sie to zmieni.

          Ale jesli Pan jedzie 40ci na drodze 70tce to powinien dostac mandat.
          • turzyca Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 23:23
            > Ale jesli Pan jedzie 40ci na drodze 70tce to powinien dostac mandat.

            A to dlaczego? 70 okresla maksymalna predkosc przejazdu, a jechac nalezy z predkoscia dostosowana do warunkow - drogowych, pogodowych i technicznych.
      • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 17:08
        DRÓG-----NIE DRUG
        • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:04
          Wow, zlapalas mnie na orcie. Ide sie powiesic.
        • bi_scotti Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:17
          Zeby bylo lepiej nie wystarczy miec przepisy, musza byc egzekwowane. Jesli nie sa egzekwowane, dzialaja wrecz demoralizujaco. Tak to jest na calym swiecie.
          Szkoda tych ludzi, bo pewnie faktycznie niezamozni i nieubezpieczeni ... Moze to sie stanie nauczka dla innych w podobnej sytuacji. Ale zapewne sie nie stanie, bo kazdy o sobie zawsze mysli, ze jest invincible ... I ci mlodzi, i ci na stanowiskach, i ci w bezpiecznych samochodach, i ci przestrzegajacy przepisow, i ci co sie uwazaja za szczesciarzy ... C'est la vie.
      • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:11
        O tak.Bedzie jechal przed toba beczkowoz 30 km na godzine, rozumiem ,ze bedziesz sie za nim wlokla godzinami, a w koncu gdzies zjedzie.To moze od razu przesiadzmy sie na dorozki.
      • hanalui Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 19:13
        d.o.s.i.a napisała:

        > Tak, troche obok tematu. Uwazam, ze manerw wyprzedzania z wykorzystaniem pasu p
        > rzeciwnego powinien byc ZABRONIONY w kodeksie drogowym. Po prostu zabroniony, z
        > akazany i co tam jeszcze. W UK nie widze w ogole ludzi wyprzedzajacych inne sam
        > ochody - wszyscy karnie jada wezykiem z wlasciwa predkoscia. Dlaczego u nas jes
        > t to manewr dozwolony?

        W UK ten manewr tez jest dozwolony, chyba ze sie ostatnio cos w kodeksie zmienilo. Tylko ludzie nie maja nasrane w glowach ze auto przed toba to wrog i trzeba go wymijac czy trzeba czy nie trzeba, czy sa ku temu warunki czy nie byleby przypadkiem nie byc drugim tym drugim autem. Ot mentalnosc zupelnie inna.
        • 1monia4 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 19:33
          ja nie mam nasrane -ale wyprzedzam strszego Pana jadącego 40,beczkowóz,koparke i inne .I myslę,że w UK to jednak ludzie tez stosuja ten manewr -i równiez przez niego są tam wypadki bo natura ludzka jest troche omylna
        • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 19:35
          I wlasnie dlatego, ze istnieje horrendalna roznica w mentalnosci, jedynym wyjsciem na Polske jest tego manewru po prostu zabronic.

          Innego rozwiazania nie widze. Zawsze jadac samochodem w Polsce mam dusze na ramieniu i modle sie, zeby jakis idiota nie wjechal mi na maske.
          • krejzimama Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 19:56
            A przed każdym jadącym samochodem niech idzie człowiek z czerwoną flagę.
            Takiego idiotyzmu jak całkowity zakaz wyprzedzania zapisany w PORD to nawet polityk PiS nie jest w stanie wydumać.
            Już obecnie na drogach coraz więcej jest takich znaków zakazów oraz ciągłych linii, stawianych i malowanych bez ładu skłądu i konkretnej potrzeby.
            To myślenie w stylu zakazać, zabronić, karać jest częsty u ludzi u ludzi o mentalności niewolników.
          • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:15
            d.o.s.i.a napisała:

            > Innego rozwiazania nie widze. Zawsze jadac samochodem w Polsce mam dusze na ram
            > ieniu i modle sie, zeby jakis idiota nie wjechal mi na maske.

            To się naucz jeździć. Najwięcej "idiotów" na drogach widzą właśnie niezdary, które koniecznie MUSZĄ jechać samochodem bo to ich PRAWO.
            • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 13:47
              Ciekawa logika. Palant wyprzedzajacy inny samochod, jadacy MOIM pasem na czolowe zdarzenie to, Twoim zdaniem, swietny kierowca, a ja to niezdara, ktorej sie ubzduralo, ze mam prawo jechac samochodem?
              Zaloze sie, ze jestes kandydatem na nastepnego "pana Mirka" zabijajacego 18 osob.
              • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 13:58
                d.o.s.i.a napisała:

                > Ciekawa logika. Palant wyprzedzajacy inny samochod, jadacy MOIM pasem na czolow
                > e zdarzenie to, Twoim zdaniem, swietny kierowca, a ja to niezdara, ktorej sie u
                > bzduralo, ze mam prawo jechac samochodem?

                Błąd jest w twoim założeniu że on jedzie na czołowe zderzenie. Sytuacje kiedy istnieje realnie takie niebezpieczeństwo są w rzeczywistości bardzo rzadkie. Skoro uważasz że takich "palantów" jest na drogach aż tyle, że odczuwasz to jako stałe zagrożenie, to znaczy że masz absurdalnie wysoki próg odległości poniżej której czujesz się zagrożona wyprzedzającym z naprzeciwka samochodem.
                A to oznacza że słabo sobie radzisz z prowadzeniem samochodu, bo masz kijowe wyczucie odległości. Kapelusznicy wcale nie jeżdżą bezpiecznie.

                • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 14:29
                  Najbardziej kretynski post kiedykolwiek. Absurdalnie wysokie progi zagrozenia big_grinbig_grin. Trzeba byc ciezkim kretynem, zeby cos takiego wymyslic.

                  Przykro mi, ale nie musisz mi tlumaczyc, co oznacza jazda na czolowe zdarzenie i ile razy takich debili czlowiek widzi na trasie. Co to mysla, za MASZ OBOWIAZEK zjechac na pobocze, zeby umozliwic im manewr.
                  Obawiam sie, ze mam lepsze porownanie od Ciebie - jezdze zarowno po polskich, jak i angielskich i amerykanskich drogach. Wiec, wybacz, przestac pierdzielic bzdury o "absurdalnie wysokich progach" itp.
                  • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 14:51
                    d.o.s.i.a napisała:

                    > Najbardziej kretynski post kiedykolwiek. Absurdalnie wysokie progi zagrozenia :
                    > Dbig_grin. Trzeba byc ciezkim kretynem, zeby cos takiego wymyslic.

                    Jak robisz w majtki na widok samochodu kilkaset metrów przed sobą to to jest absurdalnie duża odległość jak na poczucie zagrożenia. A taka jest właśnie typowa odległość jaką się na polskich drogach ma do wyprzedzających z naprzeciwka.

                    > Przykro mi, ale nie musisz mi tlumaczyc, co oznacza jazda na czolowe zdarzenie
                    > i ile razy takich debili czlowiek widzi na trasie. Co to mysla, za MASZ OBOWIAZ
                    > EK zjechac na pobocze, zeby umozliwic im manewr.

                    Polskie drogi nie są szczególnie różowe i wiele można na nich poprawić, ale konieczność już nawet nie zjechania na bok ale nawet samego przyhamowania z opisywanego przez ciebie powodu jest baaaaardzo sporadyczna.

                    > Obawiam sie, ze mam lepsze porownanie od Ciebie - jezdze zarowno po polskich, j
                    > ak i angielskich i amerykanskich drogach. Wiec, wybacz, przestac pierdzielic bz
                    > dury o "absurdalnie wysokich progach" itp.

                    Można być d*pą nie kierowcą także jeżdżąc po lewej stronie. Jak się boisz samochodu kończącego wyprzedzanie 100 metrów przed tobą to nie nadajesz się na kierowcę.


                    • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 15:49
                      > Jak robisz w majtki na widok samochodu kilkaset metrów przed sobą to to jest ab
                      > surdalnie duża odległość jak na poczucie zagrożenia. A taka jest właśnie typowa
                      > odległość jaką się na polskich drogach ma do wyprzedzających z naprzeciwka.

                      Nie wiem ile razy mam Ci napisac, ze chodzi o sytuacje, w ktorych to ja musze zjezdzac na pobocze, bo by sie debil nie zmiescil przy wyprzedzaniu??!! Takich sytuacji widze w Polsce kilka na kazda trase dluzsza niz 150 km. W ostatni weekend widzialam jeden samochod w rowie, drugi w drugim rowie na dachu. Idac Twoja logika na pewno jeden z kierowcow, to byl taki ciapa co sie przestraszyl, ze drugi jedzie na czolowke i tak sie przestraszyl, ze wskoczyl sam do rowu przekrecajac sie przy tym na plecy. To jest wlasnie Twoja logika.


                      > Można być d*pą nie kierowcą także jeżdżąc po lewej stronie. Jak się boisz samoc
                      > hodu kończącego wyprzedzanie 100 metrów przed tobą to nie nadajesz się na kiero
                      > wcę.

                      To teraz sobie kretynko policz w ile sekund odleglosc 100 metrow pokonuja dwa samochody jadace naprzeciwko, kazdy z predkoscia 60 km/ h.
                      Nastepnie rusz lepetyna i zadaj sobie to samo pytanie przy predkosci samochodow 100 km/h.
                      A potem rozpedz sie i uderz tym lbem glupim w najblizsza napotkana sciane betonowa, to moze znikniesz z polskich drog (tak jak mam nadzieje tysiace innych debili, ktorzy mysla tak samo jak Ty). Jesli chodzi o mnie, to owszem NIE AKCEPTUJE kierowcow, ktorzy manewr wyprzedzania koncza 100 metrow przede mna.
                      • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 16:12
                        d.o.s.i.a napisała:

                        > Nie wiem ile razy mam Ci napisac, ze chodzi o sytuacje, w ktorych to ja musze z
                        > jezdzac na pobocze, bo by sie debil nie zmiescil przy wyprzedzaniu??!! Takich s
                        > ytuacji widze w Polsce kilka na kazda trase dluzsza niz 150 km. W ostatni weeke

                        RRRROTFL. Na kilkaset tysięcy kilometrów zrobionych po Polsce konieczność zjechania na bok zdarzyła mi się może z 5 razy. Jeżeli nie kłamiesz (co jest najbardziej prawdopodobne) to zastanów się poważnie nad swoim stylem jazdy, bo widocznie prowokujesz w jakiś sposób niebezpieczne sytuacje.

                        > nd widzialam jeden samochod w rowie, drugi w drugim rowie na dachu. Idac Twoja
                        > logika na pewno jeden z kierowcow, to byl taki ciapa co sie przestraszyl, ze dr
                        > ugi jedzie na czolowke i tak sie przestraszyl, ze wskoczyl sam do rowu przekrec
                        > ajac sie przy tym na plecy. To jest wlasnie Twoja logika.

                        Dziewczynko, są dziesiątki powodów dla których samochód może wylądować w rowie. W szczególności może się to stać bo jakaś panikara gwałtownie zahamuje na widok samochodów wyprzedzających się kilometr przed sobą i zmusi jadących za nią do gwałtownych manewrów.

                        > To teraz sobie kretynko policz w ile sekund odleglosc 100 metrow pokonuja dwa s
                        > amochody jadace naprzeciwko, kazdy z predkoscia 60 km/ h.
                        > Nastepnie rusz lepetyna i zadaj sobie to samo pytanie przy predkosci samochodow
                        > 100 km/h.

                        Około 2 sekund, oczywiście. Dla sprawnego kierowcy widzącego przed sobą samochód kończący wyprzedzanie - zupełnie wystarczający zapas czasu żeby nie czuć nerwowości. Samochód który od 2 sekund jedzie już swoim pasem nie stanowi i nie stanowił zagrożenia.
                        Jego ruch jest przewidywalny, bo przecież widać czy ma przed sobą wolną drogę, zatem czy wjedzie na swój pas.
                        Jeszcze mogę zrozumieć początkujących kierowców którzy nie czują się pewnie, bo mają małą praktykę w ocenianiu odległości pomiędzy samochodami - tacy rzeczywiście mog potrzebować większego zapasu żeby czuć się bezpiecznie. Ale ty przecież epatujesz mnie doświadczeniem z Anglii, Ameryki i Polski. To co to za doświadczenie jak się boisz samochodu 100 m od siebie?

                        > ili, ktorzy mysla tak samo jak Ty). Jesli chodzi o mnie, to owszem NIE AKCEPTUJ
                        > E kierowcow, ktorzy manewr wyprzedzania koncza 100 metrow przede mna.

                        To masz problem. TY masz problem, a nie oni. Bo oni jadą przepisowo i bezpiecznie.
                        • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 17:06
                          > ziej prawdopodobne) to zastanów się poważnie nad swoim stylem jazdy, bo widoczn
                          > ie prowokujesz w jakiś sposób niebezpieczne sytuacje.

                          Ile razy mam Ci jeszcze tlumaczyc, ze NIE jezdze w Polsce jako kierowca, tylko jako pasazer. I sa to sytuacje ktore WIDZE na drogach za kazdym razem jak jestem w Polsce.


                          > Dziewczynko, są dziesiątki powodów dla których samochód może wylądować w rowie.
                          > W szczególności może się to stać bo jakaś panikara gwałtownie zahamuje na wido
                          > k samochodów wyprzedzających się kilometr przed sobą i zmusi jadących za nią do
                          > gwałtownych manewrów.

                          Jesli jakas panikara gwaltownie zahamuje, zmuszajac kogokolwiek do gwaltownych manewrow, to ten ktos najprawdopodobniej jechal a) za szybko, b) zbyt blisko hamujacej panikary. Masz jeszcze cos do powiedzenia w tym temacie? Droga to nie jest miejsce do testowania czyichkolwiek nerwow!

                          > Około 2 sekund, oczywiście. Dla sprawnego kierowcy widzącego przed sobą samochó
                          > d kończący wyprzedzanie - zupełnie wystarczający zapas czasu żeby nie czuć nerw
                          > owości. Samochód który od 2 sekund jedzie już swoim pasem nie stanowi i nie sta
                          > nowił zagrożenia.

                          A jezeli samochod z naprzeciwka jedzie o te 2 sekundy szybciej? To co zrobisz babuniu-wygodko?
                          Jesli uwazasz, ze 2 sekundy to jest wystarczajacy zapas czasu aby zakonczyc wyprzedzanie, to naprawde nie mamy o czym dyskutowac, bo nie znize sie do Twojego poziomu abstrakcji, sorry. Dla mnie pozostaniesz idiotka za kolkiem i fatalnym zagrozeniem w ruchu drogowym.

                          > ście mog potrzebować większego zapasu żeby czuć się bezpiecznie. Ale ty przecie
                          > ż epatujesz mnie doświadczeniem z Anglii, Ameryki i Polski. To co to za doświad
                          > czenie jak się boisz samochodu 100 m od siebie?

                          W Ameryce i Anglii na szczescie ludzie rozumieja, ze 100 metrowy zapas na wyprzedzanie przy predkosci 100 km na godzine to poroniony pomysl. I dlatego wole jezdzic tutaj, niz w Polsce pelnej bezmyslnych kierowcow takich jak Ty.
                          • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:24
                            d.o.s.i.a napisała:

                            > Ile razy mam Ci jeszcze tlumaczyc, ze NIE jezdze w Polsce jako kierowca, tylko

                            Chociaż tyle dobrego, przynajmniej nie spowodujesz wypadku.

                            > Jesli jakas panikara gwaltownie zahamuje, zmuszajac kogokolwiek do gwaltownych
                            > manewrow, to ten ktos najprawdopodobniej jechal a) za szybko, b) zbyt blisko ha
                            > mujacej panikary. Masz jeszcze cos do powiedzenia w tym temacie? Droga to nie j

                            Tak jest, mam coś do powiedzenia. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 19, pkt 2.2. To nie jest tak jak ci się wydaje, że wolno sobie zahamować byle jak, a martwić ma się ten z tyłu.

                            > est miejsce do testowania czyichkolwiek nerwow!
                            >
                            > > Około 2 sekund, oczywiście. Dla sprawnego kierowcy widzącego przed sobą s
                            > amochó
                            > > d kończący wyprzedzanie - zupełnie wystarczający zapas czasu żeby nie czu
                            > ć nerw
                            > > owości. Samochód który od 2 sekund jedzie już swoim pasem nie stanowi i n
                            > ie sta
                            > > nowił zagrożenia.
                            >
                            > A jezeli samochod z naprzeciwka jedzie o te 2 sekundy szybciej? To co zrobisz b
                            > abuniu-wygodko?

                            To oczywiście widzę to wcześniej, bo obserwuję drogę, czyli widzę także manewry tego drugiego samochodu. I on też widzi że zbliża się do mnie niebezpiecznie szybko. Dzięki czemu oboje możemy zareagować zawczasu. Spróbuj też obserwować drogę przed sobą, zobaczysz żę to pomaga w prowadzeniu auta. I robi się wtedy o wiele mniej nerwowo.

                            > Jesli uwazasz, ze 2 sekundy to jest wystarczajacy zapas czasu aby zakonczyc wyp

                            No, jak ty tak prowadzisz jak czytasz ze zrozumieniem to się nie dziwię że ci na drogach niebezpiecznie. Przecież te 2 sekundy to właśnie czas kiedy samochód z naprzeciwka jedzie już z powrotem po własnym pasie.

                            • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:31
                              Nie chce mi sie juz z Toba dyskutowac, bo widze, ze i tak zdolnosci zrozumienia masz na poziomie pana Mirka, co to zabil 18 osob i siebie, bo sie nie zestrachal i we mgle postanowil wyprzedzac betoniarke, ino 2 sekund mu zabraklo na ten calkowicie prawidlowy manewr opanowanego kierowcy.


                              > Tak jest, mam coś do powiedzenia. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 19, pkt 2
                              > .2. To nie jest tak jak ci się wydaje, że wolno sobie zahamować byle jak, a mar
                              > twić ma się ten z tyłu.

                              Kodeks drogowy mowi takze o zachowaniu nalezytej odleglosci od samochodu przed soba i nie przekraczaniu dozwolonej predkosci.


                              > To oczywiście widzę to wcześniej, bo obserwuję drogę, czyli widzę także manewry
                              > tego drugiego samochodu. I on też widzi że zbliża się do mnie niebezpiecznie s
                              > zybko. Dzięki czemu oboje możemy zareagować zawczasu.

                              I dlatego w Polsce jest "tylko" 50 tys wypadkow rocznie.

                              > No, jak ty tak prowadzisz jak czytasz ze zrozumieniem to się nie dziwię że ci n
                              > a drogach niebezpiecznie. Przecież te 2 sekundy to właśnie czas kiedy samochód
                              > z naprzeciwka jedzie już z powrotem po własnym pasie.

                              2 sekundy wczesniej nie jechal jeszcze po swoim pasie. I wlasnie o tych dwoch sekundach, ktorych moze zabraknac (i bardzo czesto braknie) rozmawiamy.
                              • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:55
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > Nie chce mi sie juz z Toba dyskutowac, bo widze, ze i tak zdolnosci zrozumienia
                                > masz na poziomie pana Mirka, co to zabil 18 osob i siebie, bo sie nie zestrach
                                > al i we mgle postanowil wyprzedzac betoniarke, ino 2 sekund mu zabraklo na ten
                                > calkowicie prawidlowy manewr opanowanego kierowcy.

                                Jak płynnie, histeryczko, przechodzisz od omawianego przez nas wyprzedzania przy normalnej widoczności i z normalnym odstępem do głupiego manewru we mgle. Gdybyś tak płynnie umiała prowadzić samochód...

                                > > Tak jest, mam coś do powiedzenia. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 19,
                                > pkt 2
                                > > .2. To nie jest tak jak ci się wydaje, że wolno sobie zahamować byle jak,
                                > a mar
                                > > twić ma się ten z tyłu.
                                >
                                > Kodeks drogowy mowi takze o zachowaniu nalezytej odleglosci od samochodu przed
                                > soba i nie przekraczaniu dozwolonej predkosci.

                                I o mnóstwie innych rzeczy. Co nie zmienia faktu że jak dasz po hamulcach bez powodu to odpowiadasz za to, co się stanie z twoim bagażnikiem.

                                > > To oczywiście widzę to wcześniej, bo obserwuję drogę, czyli widzę także m
                                > anewry
                                > > tego drugiego samochodu. I on też widzi że zbliża się do mnie niebezpiecz
                                > nie s
                                > > zybko. Dzięki czemu oboje możemy zareagować zawczasu.
                                >
                                > I dlatego w Polsce jest "tylko" 50 tys wypadkow rocznie.

                                Wliczając stłuczki w korku i otarcia na parkingach.

                                > 2 sekundy wczesniej nie jechal jeszcze po swoim pasie. I wlasnie o tych dwoch s
                                > ekundach, ktorych moze zabraknac (i bardzo czesto braknie) rozmawiamy.

                                Nie. Rozmawiamy o 2 sekundach/100 metrach zapasu PO normalnie wykonanym wyprzedzaniu.

                                Cały manewr spokojnego wyprzedzania TIRa to 8-10 sekund. TIRa, nie mówiąc o mniejszych pojazdach. Z tego czasu tylko 3-4 sekundy to krytyczny odcinek z którego trudno uciec. A ty się ekscytujesz 20% zapasem na całość, a 50% zapasem na ten właśnie krytyczny fragment - że mały, ROTFL.
                                • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 22:24
                                  > Jak płynnie, histeryczko, przechodzisz od omawianego przez nas wyprzedzania prz
                                  > y normalnej widoczności i z normalnym odstępem do głupiego manewru we mgle.

                                  Tak wlasnie mowia Ci, co to zawsze byli swietnymi kierowcami, az do momentu jak sie nie zabili. Bo oni tez zawsze wyprzedzali przeciez przy normalnej widocznosci i normalnym odstepie. Tylko ten samochod nadjechal 2 sekundy szybciej niz mial nadjechac...


                                  > Wliczając stłuczki w korku i otarcia na parkingach.

                                  big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Sorry, ale to juz jest zalosne. Wiesz co to jest WYPADEK drogowy?

                                  > Cały manewr spokojnego wyprzedzania TIRa to 8-10 sekund.

                                  Chyba jak jedziesz 150 na godzine. Zreszta jadac 100 na godzine, w ciagu tego czasu pokonujesz pol kilometra. Wyprzedzanie tira z definicji zawsze jest manwerem obarczonym ryzykiem.
                                  • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 22:50
                                    Wyprzedzanie we mgle to manewr skrajnie niebezpieczny,wiekszosc kierowców go nie wykonuje.W normalnych warunkach zas i owszem.
                                    • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 23:04
                                      > Wyprzedzanie we mgle to manewr skrajnie niebezpieczny,wiekszosc kierowców go ni
                                      > e wykonuje.W normalnych warunkach zas i owszem.

                                      Ja nie mowia, ze wszyscy jezdza jak wariaci, ale, ze na polskich drogach tych wariatow jest niestety cale mnostwo. I niestety, jak sie ma zle drogi to powinno sie jezdzic ostrozniej. A w Polsce po jednopasmowkach zapirza sie czasem szybciej niz po autostradzie.
                                  • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 15.10.10, 10:56
                                    d.o.s.i.a napisała:

                                    > sie nie zabili. Bo oni tez zawsze wyprzedzali przeciez przy normalnej widoczno
                                    > sci i normalnym odstepie. Tylko ten samochod nadjechal 2 sekundy szybciej niz m
                                    > ial nadjechac...

                                    Jeżeli przy obserwacji czegoś co trwa 10 sekund dopuszczasz możliwość pomyłki o 20% to ty lepiej nie dotykaj więcej samochodu.

                                    > > Cały manewr spokojnego wyprzedzania TIRa to 8-10 sekund.
                                    >
                                    > Chyba jak jedziesz 150 na godzine. Zreszta jadac 100 na godzine, w ciagu tego c
                                    > zasu pokonujesz pol kilometra. Wyprzedzanie tira z definicji zawsze jest manwer
                                    > em obarczonym ryzykiem.

                                    Wracaj do podstawówki, nieuku. Na lekcje absolutnych podstaw fizyki.

                                    Tir jedzie 70km/h. Wyprzedzający 90 km/h. Różnica prędkości to 20 km.h, czyli 5m/s.
                                    Żeby wyprzedzić TIRa trzeba przejechać 10 m zza niego + 15 m długości TIRa + 10 m przed niego + 5 m długości wyprzedzającego. Razem 40 m. Przejechanie 40 m z prędkośćią względną 5 m/s to, uwaga trudne wyliczenia, OSIEM SEKUND. I tyle się właśnie wyprzedza TIRa.

                                    Teraz druga twoja głupota. 100 km/h to 28 m/s. W ciągu 10 s samochód z prędkością 28 m/s przejedzie, znowu trudne wyliczenie, DWIEŚĆIE OSIEMDZIESIĄT METRÓW. Podałaś oszacowanie pomylone blisko dwukrotnie. I ty chcesz z taką umiejętnością oceny ruchu na drodze prowadzić samochody?
                      • lusitania2 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 16:32
                        d.o.s.i.a napisała:

                        >
                        > To teraz sobie kretynko policz w ile sekund odleglosc 100 metrow pokonuja dwa s
                        > amochody jadace naprzeciwko, kazdy z predkoscia 60 km/ h.
                        > Nastepnie rusz lepetyna i zadaj sobie to samo pytanie przy predkosci samochodow
                        > 100 km/h.
                        > A potem rozpedz sie i uderz tym lbem glupim w najblizsza napotkana sciane beton
                        > owa, to moze znikniesz z polskich drog (tak jak mam nadzieje tysiace innych deb
                        > ili, ktorzy mysla tak samo jak Ty).

                        Popieram.


                        >
      • tymon99 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 20:00
        akurat na tej drodze i w tej chwili manewr wyprzedzania _był_ zabroniony.
      • denea Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:14
        d.o.s.i.a napisała:

        > Tak, troche obok tematu. Uwazam, ze manerw wyprzedzania z wykorzystaniem pasu p
        > rzeciwnego powinien byc ZABRONIONY w kodeksie drogowym. Po prostu zabroniony, z
        > akazany i co tam jeszcze.

        I ta właśnie kwestia jest moim zdaniem tym, co sprawia, że nasze drogi są najbardziej niebezpieczne uncertain Jestem zajebiście praworządna, ostrożna, z mega-wyobraźnią. Mój chłop też, jeździ ostrożnie i zgodnie z przepisami. Toteż każda dłuższa trasa to mega-wkurw i rzucanie mięsem.
        Gdyby było więcej dróg dwujezdniowych, więcej tzw. mijanek, ludziom łatwiej byłoby strawić to, że na jakimś odcinku muszą jechać wolniej. Ale przejedź sobie np. trasą W-wa - Wrocław, toż to osiwiec można ! Od Piotrkowa NIE MA w zasadzie innej drogi niż zwykła droga z jednym pasem w jedną stronę. Trafiasz na ciągnik albo siwego dziada*, który jedzie 40 km/h i jesteś ugotowana na kilka/dziesiąt kilometrów.
        Moim zdaniem to dlatego w Pl jest tak niebezpiecznie. Nie usprawiedliwiam wariactwa, ale jeden z drugim zniecierpliwiony wyprzedzałby bezpieczniej - GDYBY BYŁO JAK.
        Nie wydaje mi się, żeby w UK przejechanie np. 400 km mogło przeciętnie zająć osobówką 8 godzin uncertain
        Ten manewr zatem jest u nas dozwolony ponieważ inaczej po prostu nie da się po Polsce jeździć. Brakuje bezpiecznych dróg, ruchliwe trasy krajowe są wąskie i prowadzą przez wioseczki i osady....

        Co w przypadku tego akurat wypadku nieszczególnie ma dużo do rzeczy...

        * Piszę "dziad" z pełną premedytacją. Spotkaliśmy takiego, co sobie robił zabawę jadąc równo 45 w każdym terenie zabudowanym, natomiast poza, gdy tylko ktoś usiłował go wyprzedzać, natychmiast przyspieszał do 80-100 i dojeżdżał do lewej krawędzi pasa. Taki niby-praworządny k...s, siwy w grubych okularach. Czerwony ford scorpio, stara (czarna) rej KAB - dalej nie pamiętam, bo bym zadzwoniła na policję od razu. Okolice Bralina i Kępna to były. Regularny świr uncertain
        • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:59
          Moim zdaniem to dlatego w Pl jest tak niebezpiecznie. Nie usprawiedliwiam waria
          > ctwa, ale jeden z drugim zniecierpliwiony wyprzedzałby bezpieczniej - GDYBY BYŁ
          > O JAK.
          Oczywiscie, ze tak.W Polsce zdarza sie najwiecej wypadkow w Europie.Bo takie mamy drogi- tym wypadkom mocno sprzyjajace.W dobie postepu cywilizacyjnego, coraz lepszych samochodów zrzucanie winy tylko na kierowcow to nieporozumienie.Za ta sytuacja odpowiedzialne sa wszystkie rzady- po kolei jak leci.Przez tyle lat nie potrafia poradzic sobie z tym problemem.Bo u nas najwazniejsze sa krzyze, pomniki i inne bzdury.
          • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 10:21
            > Oczywiscie, ze tak.W Polsce zdarza sie najwiecej wypadkow w Europie.Bo takie ma
            > my drogi- tym wypadkom mocno sprzyjajace.W dobie postepu cywilizacyjnego, coraz
            > lepszych samochodów zrzucanie winy tylko na kierowcow to nieporozumienie.

            Nieporozumienie? Nieporozumieniem jest wykorzystywanie pelnej mocy swej zajebistej audicy na dziurawej drodze z jednym pasem i drzewami po bokach. To jest nieporozumienie, ze jakis wiesniak musi sie rozpedzic do maksimum mozliwosci swojego silnika na drodze, na ktorej powinno sie jezdzic 40 km/h.
            • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:20
              d.o.s.i.a napisała:

              > Nieporozumienie? Nieporozumieniem jest wykorzystywanie pelnej mocy swej zajebis
              > tej audicy na dziurawej drodze z jednym pasem i drzewami po bokach. To jest nie
              > porozumienie, ze jakis wiesniak musi sie rozpedzic do maksimum mozliwosci swoje
              > go silnika na drodze, na ktorej powinno sie jezdzic 40 km/h.

              Skończ się już kompromitować. Drogi takie, jaką opisujesz najczęściej właśnie mają całkiem niezłą nawierzchnię. Bo ruch jest na nich niewielki. I przez aleję obsadzoną drzewami można bez problemu jeździć 90 (poza miastem oczywiście). Nie stwarza to żadnego szczególnego niebezpieczeństwa. Nie dość że nie znasz realiów, to jeszcze afiszujesz się ze swoją nieumiejętnością jazdy. Stwarzasz zagrożenie na drogach.
              • lusitania2 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 16:29
                babunia_wygodka napisała:

                >
                > Skończ się już kompromitować. Drogi takie, jaką opisujesz najczęściej właśnie m
                > ają całkiem niezłą nawierzchnię. Bo ruch jest na nich niewielki. I przez aleję
                > obsadzoną drzewami można bez problemu jeździć 90 (poza miastem oczywiście). Nie
                > stwarza to żadnego szczególnego niebezpieczeństwa.

                jasssssne.
                To są doskonałe drogi, tylko potem różni p...nięci "szybcy i wściekli" typu Hołowczyc wrzeszczą "drzewa zabijają" i mazurskie trasy idą pod piły. Bo się bezmózgiemu zechciało gnać ile fabryka dała. A takie właśnie aleje, obsadzone drzewami drogi NIE toleruja błędów.

            • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:27
              Masz jakis zaburzony obraz wypadkow, jakie zdarzaja sie w Polsce.to co opisujesz to najbardziej medialny typ, jeden z wielu.Cala reszta to normalni statystyczni ludzie, ktorym przyszlo sie zmierzyc z fatalnymi polskimi drogami.Zadna brawura "zimnych łokci".
              • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 13:51
                Bzdury. Wypadek zdarza sie tylko wtedy gdy ktos sie przeliczyl w ocenie swoich mozliwosci vs mozliwosci drogi/warunki pogodowe. W przeciwnym razie wypadek sie NIE ZDARZA.

                O jakich normalnych statystycznych ludziach mowisz? Jak sa dziury w drodze to sie jezdzi wolno! Jak jest mgla to sie nie wyprzeda! Koniec kropka. Dziwie sie, ze takie oczywistosci trzeba "normalnej, statystycznej Polce" tlumaczyc.
                Na szczescie nie musze spotykac wielu takich idiotow jak Ty, czy Pani wyzej, o po polskich drogach zwyczajnie staram sie nie jezdzic. W UK jezdze z PRZYJEMNOSCIA, bo wiem, ze "normalny, statystyczny Anglik" wie jak dostosowac swoja jazde do warunkow panujacych na drodze, stanu drogi itp.
                Tylko Polakom jakos kuzwa trudno zrozumiec, ze jak slaba droga, albo mgla to trzeba jechac wolniej. NIe! ONI zawsze sa swietnymi kierowcami, tylko tej dziury/mgly/drzewa/samochodu jadacego z naprzeciwka mialo tam nie byc!
                • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 15:52
                  Twój poziom agresji dyskwalifikuje cie jako dyskutanta.Sami idioci wokol ciebie.A ty jedna wspaniala.Tobie sie wydaje, ze wypadki to tylko i wlacznie brawura.Idz poinstruuj policje, nie beda musieli sie wysilac i za kazdym razem ustalac przyczyn.Jakas moze awaria techniczna? zawal serca?a skad- to sie nie zdarza.Wszyscy, ktorzy powoduja wypadek to idioci.A kazdy w rozsypujacej sie beemce.

                  Wyslij tych statystycznych angoli do Polski i kaz im jechac z poludnia nad morze.Wlokac sie 50 km na godzine(zgodnie z warunkami na drodze) w polowie drogi depna, bo ich szlag trafi, ile trzeba jechac przez ten kraj i po jakich drogach- bez wyprzedzania ofkors.
                • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 18:16
                  Wypadek zdarza sie tylko wtedy gdy ktos sie przeliczyl w ocenie swoich
                  > mozliwosci vs mozliwosci drogi/warunki pogodowe. W przeciwnym razie wypadek sie
                  > NIE ZDARZA.

                  Wygrywasz tym konkurs na autora najwiekszej bredni roku.
                  • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 19:41
                    Droga Lolu. W Polsce dochodzi do ok 40-50 tys wypadkow rocznie. Pominmy milczeniem jakies pewnie pieciokrotnie wiecej sytuacji podbramkowych, w ktorych wypadku udalo sie uniknac.
                    Jesli powiesz mi, ze przyczyna tych 40tys. wypadkow rocznie byl w kazdym wypadku zawal serca, zwalone drzewo, usterka techniczna samochodu, albo nagly deszcz meteorytow, to pobijesz tym samym rekord glupoty.
                    • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 21:13
                      Bierz odpowiedzialnosc za słowo.Napisalas, ze wypadki zdarzaja sie tylko i wylacznie z winy samego czlowieka.Rzucasz idiotami na lewo i prawo, takze w stosunku do osob , ktore nigdy nawet stluczki nie mialy(vide ja)..No niestety, ale sie jednak kompromitujesz.

                      W Polsce dochodzi do takiej ilosci wypadkow miedzy innymi dlatego, ze mamy fatalne drogi, pol Polski jedzie sie 1 pasem, w tym auta -zawalidrogi typu beczkowoz- i wyprzedzanie to manewr nagminny,jesli chce sie dojechac do celu w rozsadnym czasie.Tysiace kierowców robi to udanie,czesc zas popelnia bład.Jezdze po Polsce i widze, ze wiekszosc zachowuje sie na drodze normalnie, zas przypadki brawury, idiotycznych wyprzedzan na trzeciego,przed zakretem, we mgle to mniejszosc.
                      A mimo to i ci z reguly rozsadni kierowcy czasem powoduja wypadek.Chwila nieuwagi, rozkojarzenia,spd formy i tragedia.
                      Danea swietnie tu napisala o sytuacji na polskich drogach, o rzeczywistosci, z jaka borykaja sie kierowcy.

                      • d.o.s.i.a Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:05
                        > W Polsce dochodzi do takiej ilosci wypadkow miedzy innymi dlatego, ze mamy fata
                        > lne drogi, pol Polski jedzie sie 1 pasem, w tym auta -zawalidrogi typu beczkowo
                        > z- i wyprzedzanie to manewr nagminny,jesli chce sie dojechac do celu w rozsadny
                        > m czasie.

                        To wytlumacz mi dlaczego na tych fatalnych polskich drogach kierowcy jezdza duuuuzo szybciej niz na duzo lepszych drogach w Anglii? Dlaczego nagminnie przekraczaja predkosc w miastach? Ostatnio nawet kolezance zwracalam uwage, ze jedzie 90 w terenie zabudowanym i ona sie zdziwila, ze "ano rzeczywiscie jade, cholera, 90!, Ty wiesz, ze ja juz nawet nie zwracam uwagi, bo wszyscy tak jezdza?". Bo wszyscy tak jezdza wokol, tak, ze w pewnym momencie nikt juz na to nie zwraca uwagi. Stepienie uwagi. Polska rzeczywistosc.


                        > m czasie.Tysiace kierowców robi to udanie,czesc zas popelnia bład.Jezdze po Pol
                        > sce i widze, ze wiekszosc zachowuje sie na drodze normalnie, zas przypadki braw
                        > ury, idiotycznych wyprzedzan na trzeciego,przed zakretem, we mgle to mniejszos
                        > c.

                        I dlatego pewnie w Anglii moge jechac godzine i miec z tego powodu przyjemnosc, a w Polsce po 5minutach jestem zestrachana, spocona i wku...ona...

                        > A mimo to i ci z reguly rozsadni kierowcy czasem powoduja wypadek.Chwila nieuwa
                        > gi, rozkojarzenia,spd formy i tragedia.

                        Glupoty gadasz. Jak sie jedzie ostroznie to cos takiego jak "chwila nieuwagi" praktycznie nie wystepuje, bo ma sie mnostwo czasu na reakcje, wyhamowanie itp. Wystepuje, jak komus zabraklo tych 2 sekund przy manewrze wyprzedzania, bo sie biedaczek rozkojarzyl. Przez nieuwage to mozna co najwyzej miec stluczke w korku, a nie wtarabanic sie komus na czolowe zderzenie, albo w tyl samochodu z predkoscia 100 na godzine.
                        • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 14:42
                          Jezdze po miescie codziennie i serio max to 60 km mozna rozwinac, po to by zaraz na swiatlach sie zatrzymac.Korki takie, ze najczesciej maksymalnie dwojke, trojke w porywach wrzucasz.Chyba ze piszesz o jezdzie noca.

                          Jak sie jedzie ostroznie to cos takiego jak "chwila nieuwagi" p
                          > raktycznie nie wystepuje, bo ma sie mnostwo czasu na reakcje, wyhamowanie itp

                          Mnostwo czasu na reakcje to ma sie moze ma jak sie jedzie 30-40 km na godzine.Piszemy o jezdzie czy toczeniu sie po drodze? A jak ktos ci wyskoczy przed maske to tez masz mnostwo czasu, co?
                          Wystarczy ze kichniesz, na moment zamkniesz wowczas oczy i mozesz wpakowac sie komus w d.pe.jadac 50 km/h, a nie sto.Chyba ze ty ostroznie najpierw zwalniasz, a nastepnie planowo kichasz upewniwszy sie, ze bedzie bezpiecznie.
    • kosher_ninja Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 18:09
      Praw można uchwalić wiele i co z tego?

      Jest zakaz przejeżdżania na czerwonym świetle. Na czerwonym świetle się stoi (to wiedzą nawet dzieci). A na tym forum są osoby, które na czerwonym przejeżdżają, bo "jak jest noc, jak widzę że nic nie jedzie, to mogę".
      Jest nakaz zapinania pasów w samochodzie, ale na tym forum jest mnóstwo takich, które wielokrotnie pisały, że "zapnę pasy, a potem się z nich nie uwolnię! więc nie zapinam".
      Są takie, które przyznają się do przewożenia dzieci bez fotelików, dla których maksymalna ilość alkoholu we krwi to bzdura "bo w innych krajach można więcej" i które rozpisują się w wątkach "jak cb pozwala uniknąć mandatów".

      W naszym kraju jest kompletny brak poszanowania prawa, a zakazy i przepisy są zawsze bzdurne i dla innych.
      • czar_bajry Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 12.10.10, 22:22
        co racja to racjasmile
        winę za to ponosi były ustrój który zmuszał ludzi do łamania prawa i zasad.
        Tyle lat walki z bzdurnymi przepisami zrobiło swoje i jeszcze z jedno pokolenie musi minąć aby to naprostować.
        • kim5 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 09:16
          Najwięcej wypadków jest na dobrych drogach w pogodny dzień.
          To nie kiepskie drogi zabijają.
          • lola211 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 11:44
            Doswiadczenie panstw zachodnich pokazuje, ze liczba wypadkow spada wraz z iloscia km autostrad w danym kraju.Dobrze zorganizowane warunki dla kierujacych pojazdami to podstawa.
          • hamerykanka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 11:57
            Zgadzam sie. Zabijaja tez rolicy wyjezdzajac na drogi ciagnikami, kombajnami itp. Zajmuja zesto wiecej niz caly pas. Ludzie probuja ich ominac, wyprzedzic..
            Dlatego tak mi sie podoba w Stanach ze ciagniki na pole przewozi sie na przyczepie pickupa. Ale panie, w Polsce to sie nieee daaaa....
            • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:28
              hamerykanka napisała:

              > Zgadzam sie. Zabijaja tez rolicy wyjezdzajac na drogi ciagnikami, kombajnami it
              > p. Zajmuja zesto wiecej niz caly pas. Ludzie probuja ich ominac, wyprzedzic..

              Rzadko kiedy zajmują więcej niż jeden pas (bardzo wyjątkowe przypadki), za to z reguły zjeżdżają na pobocza żeby ułatwić wyprzedzenie.

              > Dlatego tak mi sie podoba w Stanach ze ciagniki na pole przewozi sie na przycze
              > pie pickupa. Ale panie, w Polsce to sie nieee daaaa....

              W USA też nie. Na pickupie to sobie możesz przewieźć kosiarkę do trawy. Normalny traktor musiałabyś wozić lawetą do transportu czołgów. Zanim zaczniesz się wymądrzać, to może chociaż obejrzyj taką maszynę z bliska?
              • gaja78 Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 12:31
                babunia_wygodka napisała:

                > hamerykanka napisała:
                >
                > > Zgadzam sie. Zabijaja tez rolicy wyjezdzajac na drogi ciagnikami, kombajn
                > ami it
                > > p. Zajmuja zesto wiecej niz caly pas. Ludzie probuja ich ominac, wyprzedz
                > ic..
                >
                > Rzadko kiedy zajmują więcej niż jeden pas (bardzo wyjątkowe przypadki), za to z
                > reguły zjeżdżają na pobocza żeby ułatwić wyprzedzenie.

                I zwykle też mają do pokonania krótki odcinek drogi.
              • hamerykanka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 22:02
                To wlasnie lubie: glupia agresja bez wnikania w szczegoly postu na ktory sie odpowiada.
                Napisalam na przyczepie pickupa. Loze pickupa to nie przyczepa. Przyczepa to cos co sie ciagnie i owszem, pickupy moga uciagnac spokojnie takie ladunki.
                Rolnicy z drogi zjezdzaja albo i nie. Wielu wyjezdza na droge nagle. Albo po pijaku. Wystarczy poczytac artykuly albo porozgladac sie po sasiedztwie.
                Kombajn moze i zjezdzac sobie na bok, faktem jednak jest ze zamiast zespol zniwny ciagnac na przyczepce, maja go juz zalozonego, jeden pas ruchu ma zdecydowanie mniej niz 4 m szerokosci, a tyle-z centymetrami ma szerokosci zespol zniwny.
                • babunia_wygodka Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 14.10.10, 10:38
                  hamerykanka napisała:

                  > To wlasnie lubie: glupia agresja bez wnikania w szczegoly postu na ktory sie od
                  > powiada.
                  > Napisalam na przyczepie pickupa. Loze pickupa to nie przyczepa. Przyczepa to co
                  > s co sie ciagnie i owszem, pickupy moga uciagnac spokojnie takie ladunki.

                  Bajaj sobie bajaj. A potem idź zobaczyć jak wygląda prawdziwy traktor. Pojazd wlokący coś takiego na przyczepie byłby jeszcze gorszym żółwiem niż traktor sam w sobie - o ile w ogóle by ruszył.

                  > Rolnicy z drogi zjezdzaja albo i nie. Wielu wyjezdza na droge nagle. Albo po pi
                  > jaku. Wystarczy poczytac artykuly albo porozgladac sie po sasiedztwie.

                  No właśnie się rozglądam po sąsiedztwie. Właśnie jest sezon na prace polowe. I regularnie mi ustępują, nawet rzęchy-Ursusy z dwiema przyczepami. I jak nadjeżdżam z naprzeciwka, i jak chcę takiego wyporzedzić.

                  > Kombajn moze i zjezdzac sobie na bok, faktem jednak jest ze zamiast zespol zniw
                  > ny ciagnac na przyczepce, maja go juz zalozonego, jeden pas ruchu ma zdecydowan

                  To chyba w tej twojej Ameryce kombajny jeżdżą po drogach zmontowane jak na pole. W Polsce regułą jest ciągnięcie tego na przyczepie.

                  > ie mniej niz 4 m szerokosci, a tyle-z centymetrami ma szerokosci zespol zniwny.

          • denea Re: zastanawiaja mnie normy dotyczace przewozu os 13.10.10, 14:32
            kim5 napisała:

            > Najwięcej wypadków jest na dobrych drogach w pogodny dzień.
            > To nie kiepskie drogi zabijają.

            To w sumie potwierdza moją przewrotną teorię wink
            Widziałam niedawno czarny punkt: wioska z zakrętami, prosty odcinek i zaraz kolejna osadka pełna zakrętów... ludzie ginęli rzecz jasna na tym prostym odcinku z dozwolonym wyprzedzaniem...
            Polak traci rozum jak zobaczy kawałek utwardzonego pobocza, wali na trzeciego i świruje niebezpiecznie... jest durniem za kierownicą, fakt. Ale badania wciąż pomijają kwestię, że jest durniem umęczonym ciągnikami, ograniczeniami, wioseczkami, radarami, znakami postawionymi lata temu, których zapomniano sprzątnąć, bezsensownymi ograniczeniami...

            Omawiany wypadek to było totalne przegięcie i złamanie wszelkich zasad i nieszczególnie ma się do tej konkretnej dyskusji. I oczywiście osobiście wolałabym nie natknąć się na repa, który się spieszy i ma nadzieję, że ja przyhamuję, bo on tu MUSI wyprzedzić tego TIR-a... ale z tymi wszystkimi zastrzeżeniami upieram się, że to właśnie głównie brak dróg przekłada się na brawurę i ryzykowanie.
            Tak jak ustawianie w ciula wszelkich znaków, gdzie tylko się da nie powoduje wcale bezpieczniejszej jazdy, tylko lekceważenie. Rep wie, że ograniczenia prędkości przeważnie są wyssane z palca, więc lekceważy pięć a na szóstym wylatuje z drogi, bo - zonk - to jedno akurat było słuszne ;>
Pełna wersja