izabela1976
13.10.10, 20:22
Wysłałam męża do doktorki by siłą wydębił od niej tę poprawkę na recepcie, bo jest złe wystawiona. Prawo jest po mojej stronie a ona popełniła błąd przy jej wypisywaniu.
Co mój mąż usłyszał:
- Ona wiedziała, że recepta jest źle wypisana, ale system nie przyjmował słownie cyfry "Pięć"
- Obraziłam ją mailami, które do niej pisałam (załączona treść niżej) a zwłaszcza stwierdzeniem " Czy wielką trudnością jest dopisanie słownie "pięć" i postawienie pieczątki?" - jak dla mnie nie ma nic obraźliwego, ale mogę się mylić. Gdybym wtedy znała treść rozporządzenia, na podstawie którego można stwierdzić fakt że recepta została źle wystawiona to od razu bym jej je przytoczyła.
- jestem materialistką i tylko kasa się dla mnie liczy.
Powiedźcie mi jak Wy to widzicie jako osoby bezstronne. Bo ja jak się dziś o tym co powyżej dowiedziałam to ciśnienie mi się podniosło chyba do 300.
List do pani doktor:
"Pani Doktor, Przy recepcie na Relsed ilość wlewek napisała Pani liczbowo. Pani w aptece zakwestionowała nam, twierdząc że powinno być napisane słownie. Lek nam wydała, ale recepta musi być wymieniona. Czy mam składać specjalne zapotrzebowanie ma Relsed i czy mam zwrócić do Medicoveru tę błędnie wystawioną receptę?"
Jej odpowiedź:
"recepta na relsed była wypisana zgodnie z zapisem w receptach medicover, a wiec zgodnie ze standardem"
Moja odpowiedź:
"Ja nie znam się na standardach przy wypisywaniu recept. Faktem jest, że receptę nam zakwestionowano.
Jeżeli na recepcie nie będzie napisane 5 słownie to my jesteśmy zobowiązani oddać Relsed. Wtedy zostajemy bez leku na wypadek napadu.
Ta apteka jest stosunkowo tania w porównaniu do innych aptek więc nie chciałabym by były jakieś nieprzyjemności. Czy wielką trudnością jest dopisanie słownie "pięć" i postawienie pieczątki?"