Udaja ze mnie nie znaja...;(

16.10.10, 18:58
Postanowiłam zarejestrować sie na NK .Zrobiłam konto dałam kilka fotek i wpisałam sie do dwóch klas.A po miesiącu okazało sie ze udają ze mnie nie znają,Oprócz jednej osoby która sie do mnie odezwała (Ale i tak nie przyjęła mojego zaproszenia) nikt sie do mnie nie odezwał ,nikt nie wysłał zaproszenia...W jednej klasie jest zarejestrowanych 17 osob a w drugiej 11.
To czasy podstawówki dzis mamy po 35 lat.
Co prawda w podstawowce chyba nie bylam za bardzo lubiana, zawsze nieśmiała i stojąca gdzies w koncie.Do tego chora na epilepsje inna od nich.Nie mogłam ćwiczyć na WF rodzice niewierzący wiec tez na religi nie bywalam.Wiadomo jak to dzieciaki nie lubiły mnie ale zeby dorosli ludzie? Myślałam ze stać ich na jakieś -cześć co u ciebie słychać.Jestem w szoku choć moze nie powinnam.
chodzilam z nimi cala podstawówkę do 8 klasy a pozniej wyjechalam z rodzicami do Kanady.
Mysle zeby napisac im cos co mysle na forum klasy i skasowac konto...
    • kropkacom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:02
      A Ty napisałaś do nich? Wysłałaś zaproszenia?
    • erillzw Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:02
      A moze Ci ludzie nie loguja sie juz na nk??
      poza tym.. ja wysylalam zaproszenia sama; nie czekalam az mnie "ksiezna" sami ludzie znajda smile
      • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:12
        Wysłała bym sama zaproszenia ale...Wiem ze wszyscy mnie nie lubili śmiali sie ze mnie ze mam padaczkę wyzywali...
        takie zachowanie mlodziezy bo kiedy stak bylo ze jak rudy to go gnebili ze rudy albo okularnik a mnie gnebili za chorobe.(Chociaz nigdy w szkole nie mialam ataku)
        Tak bylo do 8ej klasy dopoki nie wyjchalam o ile mozna zrozumiec takie zachowanie dzieci to osob doroslych juz nie.Przynajmniej ja tego nie kumam...
        • kropkacom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:17
          Jak kogoś nie lubiłam czy nie mieliśmy nawet tylko kumplowskich kontaktów zaproszenia nie wysyłałam. Wyślij sama do tych których lubiałaś. Przykrych wspomnień z podstawówki szczerze ci współczuje.
          • kropkacom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:18
            > Wyślij sama do tych których lubiałaś

            Miało być- lubiłaś.
        • gryzelda71 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:26
          > Wysłała bym sama zaproszenia ale...Wiem ze wszyscy mnie nie lubili śmiali sie z
          > e mnie ze mam padaczkę wyzywali.

          A skąd pomysł,że po latach ciebie polubili.
          • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:28
            gryzelda71 napisała:

            > A skąd pomysł,że po latach ciebie polubili.

            Nie ze polubili,jednak nielubienie kogos za chorobe czy rodzicow to jest bardzo dziecinne.Myslalam ze dorosli po prostu...

            • gryzelda71 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:33
              Może czekają na twój ruch,wszak naśmiewali się z ciebie i nie są pewni,czy chcesz mieć ich na liście znajomych.
    • q_fla Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:09
      Dziewczyno, zlikwiduj najszybciej konto z tego najbardziej idiotycznego portalu.
      I ciesz się prawdziwą, nieudawaną przyjaźnią z ludźmi w realu, niekoniecznie z podstawówki.
    • kosher_ninja Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:14
      Pogięło cię?
      Ten portal był popularny ze dwa lata temu, ale teraz już chyba nikt nie zakłada tam nowych kont. A ci, którzy założyli dawno temu, to albo polikwidowali, albo utrzymują i nie zaglądają tam prawie nigdy (czyli może raz na kilka miesięcy).
      I gdyby ten portal traktować poważnie - ty dołączyłaś, to może sama byś zagadała, co słychać itp. Nie dziwię się, że cię nikt nie lubił, jak kilkadziesiat lat temu robiłaś podobne jazdy.
    • mika_p Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:18
      Bueh. No naprawdę, masz 35 lat i nie wiesz, ze jak gdzies wchodzisz, to trzeba się przywitać, a nie czekać, aż ciebie przywitają?
      Sama nie możesz powysyłać zaproszeń?
      Ja się loguję na NK jak mi się przypomni raz na jakiś czas, chyba że mailem dostanę powiadomieie o nowej wiadomosci - a zaproszenia przychodzą jako nowa wiadomość.

      NK była hitem kilka lat temu, wtedy tam się dużo działo, teraz to już duzo mniej ekscytujące. Napisz an forum klasowym co u ciebie słychać, zamiast się puszyć i czekać obrażona nie wiadomo czym.
      • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:26
        A jak powysylam te zaproszenia czy wiadomosci a oni nie odpisza to bedzie mi jeszcze bardziej przykro...
        • monika19782 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:50
          Właśnie z tego powodu nigdy nie przeknałam sie do NK, ten wyscig na liczbę znajomych z czego wiekszości na ulicy byś z premedytacją nie poznał.
          Dziewczyno po co Tobie ci ludzie do szczęscia potrzebni, miałam chwilowo konto i zaproszeń do ludzi których nie lubiłam nie wysyłałam, nie oczekiwałam odzewu od ludzi którzy mnie nie lubili, od ludzi których nie lubiłam zaproszeń nie przyjmowałam.
          Po złapaniu kontaktu z kilkoma osobami na których mi zależało skasowałam konto.
        • mika_p Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:22
          Zlikwiduj to konto na NK. Skoro zakładasz, ze spotkają cię rozczarowania, cokolwiek nie zrobisz, to szkoda miejsca na serwerze na twoje fotki.
        • eilian Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:02
          > A jak powysylam te zaproszenia czy wiadomosci a oni nie odpisza to bedzie mi je
          > szcze bardziej przykro...

          No to po co w ogóle zakładałaś tam konto?! Nie rozumiem dlaczego chcesz nawiązywać kontakty z ludźmi, którzy uprzykrzali Ci cała podstawówkę, masochistką jesteś?
    • gazeta_mi_placi Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:44
      Nie przejmuj się.
    • kunegunda_reich Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 19:45
      Nap
      rawdę przejmujesz się czy ktoś wyśle Ci zaproszenie na nk??? I masz 35 lat ?? chyba 10
      LOL
      • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:18
        kunegunda_reich napisała:

        > Nap
        > rawdę przejmujesz się czy ktoś wyśle Ci zaproszenie na nk??? I masz 35 lat ?? c
        > hyba 10
        > LOL

        Nie to ze sie przejmuje.Po prostu nie spodziewalam sie az takie reakcji.Naiwnie myslalam ze ludzie ktozy uwazali mnie za nic w podstawowce maja juz inne poglady na zycie.
        Nie mam czym sie przejmowac bo patrzac na ich profile to widocznie sie wstydza ze do nieczgo nie doszli.(zadnych dobrych szkol wszyscy mieszkaja w tym samym miescie) A taka z padaczka do czegos doszla...
        • mika_p Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:25
          Aaaaa... pieknie. Nie dość, ze chamy, bo czerwonego dywanu nie rozłozyli i herold z trąbą nie wybiegł, to jeszcze byle kto.

          Weź, dziewczyno, zrób sobie autoanalizę swoich emocji. Bo pare postów wyżej piszesz, że będzie ci przykro, jak nikt ci nie odpisze, a teraz z pogarda się o tych samych ludziach wyrażasz. I dorabiasz ideologię do braku czerwonego dywanu i herolda, zamiast przyjać do wiadomości, że to TY nie dopełniłas reguł powitania.
          • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:32
            a teraz z pogarda się o ty
            > ch samych ludziach wyrażasz.

            Jasne tylko ze kiedyś oni mnie gnębili i przez 6 godzin dziennie wyrażali sie o mnie z pogarda tylko dla tego ze dotknęła mnie choroba.
            Dla tego uważam ze teraz mogę powiedzieć-tak do niczego nie doszli skoczyli ewentualnie zawodówki i co niektórzy nadal mieszkają u mamusi ,nikt z nich nie wyjechali ze miasta rodzonego.
            Nie oczekuje dywanu a zwykłego -cześć co słychać które było by znakiem ze choć trochę zrozumieli ze ktoś ,,inny,, nie jest niczym.
            • gryzelda71 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:51
              Oj to utrzyj im nosa i napisz to na forum klasy.
            • c2h6 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 18.10.10, 10:54
              takatamsobie napisała:

              > a teraz z pogarda się o ty
              > > ch samych ludziach wyrażasz.
              >
              > Jasne tylko ze kiedyś oni mnie gnębili i przez 6 godzin dziennie wyrażali sie o
              > mnie z pogarda tylko dla tego ze dotknęła mnie choroba.

              Jak czytam co wypisujesz to jedno staje się dla mnie oczywiste: Nie, NIE DLATEGO Cię nie lubili że byłaś chora. Nie lubili Cię bo jesteś właśnie taka, jaka jesteś. Z pretensjami, wywyższająca się, czekająca na komitet powitalny z bukietem róż, bez własnej inicjatywy i jeszcze do tego po prostu przygłupia. Choćbyś była okazem zdrowia - nadal nikt by Cię wtedy nie lubił.
              Chociaż z drugiej strony być może gdybyś nie miała choroby do epatowania kolegów to nie miałabyś tego bezsensownego przekonania o własnej wyjątkowości i łatwiej znalazłabyś sobie miejsce w społeczności. Tylko że to w dalszym ciągu nie jest żadna wina Twoich kolegów szkolnych, ale najpewniej Twojej rodziny która się rozpływała nad malutką Marysią, bo ona taka chora, trzeba się nią interesować i zgadywać jej potrzeby.



        • q_fla Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:30
          I wszystko wiadomo.
          Nie dziwię się twoim dawnym klasowym kolegom.
          I nie chwal się, ty też do niczego nie doszłaś, niczego nie zrozumiałaś - nie mam na myśli kwestii materialnych, bo te akurat są najmniej ważne.
          • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:35
            q_fla napisała:

            > I nie chwal się, ty też do niczego nie doszłaś, niczego nie zrozumiałaś - nie m
            > am na myśli kwestii materialnych, bo te akurat są najmniej ważne.

            A co? nie zrozumiałam dlaczego to robili? masz racje nie zrozumiałam!
            • q_fla Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:42
              Wiesz co, że mną do klasy chodził chłopak chory na cukrzycę, strasznie otyły - wszyscy go lubili i lubią po dziś dzień.
              Tylko, że on nigdy nie mówi i nie mówił z taką pogardą o innych, tak jak ty to robisz, nawet o tych którzy mu dokuczali, bo byli i tacy - jednostki, które go bliżej nie znały.
              • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:51
                q_fla napisała:

                > Wiesz co, że mną do klasy chodził chłopak chory na cukrzycę, strasznie otyły -
                > wszyscy go lubili i lubią po dziś dzień.
                > Tylko, że on nigdy nie mówi i nie mówił z taką pogardą o innych, tak jak ty to
                > robisz, nawet o tych którzy mu dokuczali, bo byli i tacy - jednostki, które go
                > bliżej nie znały.
                >

                To może weźmiesz pod uwagę to ze ja byłam bardzo bardzo nieśmiała i zamknięta w sobie.I nigdy nawet im się nie odgryzłam.Nigdy nie usłyszeli z moich ust zeby o kimś mówiła z pogarda za to oni o mnie tak.Tak, teraz jestem dumna ze chłopak który w 8 klasie mówił o mnie z pogarda,,głupia X zamiast,, X wstaw moje imię.Teraz do pięt mi nie dorasta i zapieprza na budowie po budowlance itd.
                Myślałam ze sie odezwa normalnie ,przyjęła bym to jako swojego rodzaju przeprosiny a jednak nie...
                • sharpless6 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 20:56
                  to pochwal się czym się zajmujesz?
                • kannama Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:00
                  tak zupełnie bez złośliwości- byłaś tym u psychologa? jeśli to co piszesz jest prawdą- ból dzieciństwa ciągle w Tobie kwitnie...
                  • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:17
                    kannama napisał:

                    > tak zupełnie bez złośliwości- byłaś tym u psychologa? jeśli to co piszesz jest
                    > prawdą- ból dzieciństwa ciągle w Tobie kwitnie...

                    Oj przestań.
                    Przez X lat miałam gdzieś jak oni mnie traktowali.Mogłam założyć konto już ileś lat wcześniej.Tak naprawdę zrobiłam to z nudów.Jednak ich reakcja a raczej brak reakcji mnie zaskoczyła dla tego o tym pisze.Dziewczyna która do mnie napisała jako jedyna ,jest tez jedyna która mi nie dokuczała a mimo wszytko nie przyjęła mojego zaproszenia.Trudno zeby po takim czymś wysyłała zaproszenia tym którzy mnie gnębili.
                    • sharpless6 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:21
                      to chyba normalne, że się nie odezwali skoro cię nie lubili, Gorzej byloby gdybyś byla ulubienicą wszystkich i tak by cię potraktowali.
                    • deszcz.ryb Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:27
                      Wiesz, ta dziewczyna co nie przyjęła twojego zaproszenia postępiła bardzo rozsądnie. Też nie przyjmuję zaproszeń od osób, z którymi nie kontaktowałam się przez x lat. Bo po co? Skoro tyle czasu nie rozmawialiśmy, to znaczy, że wzajemnie za sobą nie tęsknimy, bo inaczej już wcześniej szukalibyśmy jakiegoś kontaktu.

                      I nie masz gdzeiś, jak oni cię traktowali - skoro oczekujesz przeprosin.

                      A skoro właściwie cała klasa cię gnębiła - to PO CHOLERĘ ty tam jesteś? Masochistka?
                • echtom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:06
                  Aha, więc założyłaś konto na NK, żeby Cię przeprosili. A ja aż do tego postu zastanawiałam się, czemu Ci tak zależy na kontakcie z ludźmi, którzy Cię nie lubili z wzajemnością. Weź pod uwagę, że po 20 latach mogą zwyczajnie nie pamiętać, że Ci dokuczali, a niektórzy w ogóle Cię nie kojarzyć - wielu ludzi nie ma pamięci do twarzy i nazwisk. Generalnie uważam, ze zakładanie konta na takim portalu ma sens tylko wtedy, gdy jesteśmy zwyczajnie ciekawi, jak się ułożyło życie ludzi, z którymi nie mamy od x lat kontaktu, a nie żeby załatwiać stare porachunki.
                • turzyca Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 01:20
                  Jakby sie tym zajmowal po gastronomiku, to bym sie jeszcze zastanawiala. Ale jesli robi to po budowlance, to moze to jest wlasnie ten fach, ktory wybral, ktory jest jego pasja i w ktorym sie realizuje? Moj najblizszy przyjaciel ze szczeniecych lat wyremontowal w tym roku fasade domu moich rodzicow. Facet inteligentny, spokojnie by mogl jakies studia skonczyc, ale on po prostu chcial byc budowlancem. No i spelnil swoje marzenia, a ze pracuje z sercem i z glowa, to jest swietnym fachowcem, bardzo cenionym, i w sumie zarabia tyle, ze ja tyle to jeszcze przez 10 lat zarabiac nie bede. Z calymi moimi studiami, stypendiami, summa cum laude i czym tam jeszcze.
                  Nie sadz po pozorach, na tym mozna sie ostro przejechac.
                • deodyma Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 08:43
                  a moze wybierz sie tak na poczatek do psychologa?
                  na pewno nie zaszkodzi a pomoze.
                • c2h6 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 18.10.10, 10:58
                  takatamsobie napisała:

                  > o kimś mówiła z pogarda za to oni o mnie tak.Tak, teraz jestem dumna ze chłopa
                  > k który w 8 klasie mówił o mnie z pogarda,,głupia X zamiast,, X wstaw moje imię
                  > .Teraz do pięt mi nie dorasta i zapieprza na budowie po budowlance itd.

                  Wykonaj jego pracę, skoro on ci nie dorasta do pięt.
        • landora Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:29
          Mam konto na NK, zaglądam sporadycznie, od wieków nie sprawdzałam, czy nikt nie dołączył do moich klas. Oni pewnie nawet nie zauważyli, że się zarejestrowałaś.
    • srebrno-listka Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:00
      To po co założyłaś tam konto? dorośli ludzie wyrośli z tamtych dzieciaków, jak bym nie wierzyła, że się zmienili.
      • grave_digger Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:09
        obstawiam, że nikt nie zauważył, że się tam pojawiłaś.
        • echtom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:13
          To możliwe. Bywam na nk parę razy w tygodniu, ale gdyby pojawił się ktoś nowy z klasy i nie wysłał mi zaproszenia, pewnie bym to przeoczyła.
          • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:19
            echtom napisała:

            > To możliwe. Bywam na nk parę razy w tygodniu, ale gdyby pojawił się ktoś nowy z
            > klasy i nie wysłał mi zaproszenia, pewnie bym to przeoczyła.

            A nie patrzysz kto oglądał Twój profil?
            • echtom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:27
              > A nie patrzysz kto oglądał Twój profil?

              Wyłączyłam tę funkcję, bo nie chcę, żeby niektóre osoby wiedziały, że oglądam ich smile
    • bombastycznie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:30
      ja bym tego nie brała tak bardzo do siebie, rozumiem że nie miałaś miłego dzieciństwa, ale ja też miałam parszywą klasę w podstawówce i oprócz dosłownie jednej prawdziwej przyjaciółki to reszty po prostu nie trawię, nie mogę na nich patrzeć i nie czekałam na to czy wyślą mi zaproszenie czy nie, sama też miałam na to totalny olew, ogólnie mam taką hmmm "zasadę" na nk że w znajomych mam na serio znajomych których lubię, a nie takich znajomych na siłę, że ich znam to dodaję, to bez sensu. Widocznie Twoi znajomi z podstawówki czują się głupio że Cię gnębili i tak samo głupio jest im wysłać zaproszenie, tak bym to zinterpretowała, ale wiesz, może na serio Cię nie lubią, ale jakie to ma znaczenie, poza nimi masz pewnie innych znajomych prawda? Na prawdę nie ma sensu się tak emocjonalnie angażować w nk
      • czar_bajry Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:39
        Trochę tego dużo jak na jedną osobę: epilepsja, nielubiane dziecko, wredni znajomi, nieśmiałość i już sama nie wiem co jeszcze.
        Wredna jestem ale tego nie kupuje.
        • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:58
          czar_bajry napisała:

          > Trochę tego dużo jak na jedną osobę: epilepsja, nielubiane dziecko, wredni znaj
          > omi, nieśmiałość i już sama nie wiem co jeszcze.
          > Wredna jestem ale tego nie kupuje.

          Nie musisz tego kupowac ja niczego nie sprzedaje.
          Nie wiem w jakim jestes wieku ale w moich latach podstawowki wlasnie tak bylo ze ktos inny byl nielubiany.Pamietam ze jeden rudy chlopak tez nie mial lekko.(co nie przeszkadzalo mu gnebic mnie za padaczke) Z innej klasy dziewczyna ktora byla z domu dziecka tez nie miala lekko.Teraz w szkolach jest troche inaczej i cale szczescie ze lepiej.Pamietam na kolniach jak bylam to dziewczyna 2 tygonie dostawala wpie...ze to ze byla w izolatce kilka dni bo... miala wszy.
          • nanuk24 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:07
            A to choroba wyklucza niesmialosc?
          • czar_bajry Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:46
            > Nie musisz tego kupowac ja niczego nie sprzedaje.

            sprzedajesz swoją historię, która mnie nie urzekłatongue_out
            Troll z Ciebie i to nieudolnysmile
            • takatamsobie Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:54
              czar_bajry napisała:

              > > Nie musisz tego kupowac ja niczego nie sprzedaje.
              >
              > sprzedajesz swoją historię, która mnie nie urzekłatongue_out
              > Troll z Ciebie i to nieudolnysmile

              Obrażanie ludzi sprawia ci przyjemność? To ty jesteś trollem bo to co trolle lubią najbardziej to prowokowanie normalnych forumek.Ale mnie nie sprowokujesz.Malo mnie obchodzi twoje zdanie.
              • czar_bajry Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 23:06
                Obrażanie ludzi sprawia ci przyjemność? .

                A czym Cię obraziłam jeśli wolno zapytać?smile

                To ty jesteś trollem bo to co trolle lu
                > bią najbardziej to prowokowanie normalnych forumek.

                No toś mi pojechała normalna forumkobig_grin

                Ale mnie nie sprowokujesz.Ma
                > lo mnie obchodzi twoje zdanie.

                Chyba nie tak mało skoro wdałaś się w dyskusję i dym idzie Ci uszamitongue_out
        • echtom Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:14
          > Trochę tego dużo jak na jedną osobę: epilepsja, nielubiane dziecko, wredni znajomi, nieśmiałość i już sama nie wiem co jeszcze.

          A po tym wszystkim wielki życiowy sukces. Trochę w klimacie "Wizyty starszej pani" wink
          • turzyca Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 01:15
            > > Trochę tego dużo jak na jedną osobę: epilepsja, nielubiane dziecko, wredn
            > i znajomi, nieśmiałość i już sama nie wiem co jeszcze.
            >
            > A po tym wszystkim wielki życiowy sukces.

            E, tam, raczej dosc logiczny obraz. Mamy niepewna siebie dajaca sie zahukac jednostke, idealnego kozla ofiarnego, no to zostaje tym kozlem ofiarnym. Choroba jako wyzwalacz tych cech jest dosc prawdopodobna. Szczegolnie jesli rodzice nie umieja dziecku zycia wytlumaczyc. Dalej rownie prawdopodobny scenariusz typu: narastajace problemy z kontaktami spolecznymi, ucieczka w nauke, swietnie zrobione studia i znakomita praca najlepiej w dziedzinie, ktora nie wymaga zbyt duzego kontaktu z ludzmi i mamy osobe z sukcesem zyciowym.
            A ze demony z przeszlosci wciaz sa zywe i siedza na ramieniu? No ja bym je poslala tam, gdzie ich miejsce, najlepiej za pomoca psychologa, a nie pozwalala im rozkwitac.
        • c2h6 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 18.10.10, 11:04
          czar_bajry napisała:

          > Trochę tego dużo jak na jedną osobę: epilepsja, nielubiane dziecko, wredni znaj
          > omi, nieśmiałość i już sama nie wiem co jeszcze.
          > Wredna jestem ale tego nie kupuje.

          E, nie. To się wszystko całkiem ładnie i logicznie składa. DZiecko z epilepsją, nad którym trzęsła się cała rodzina wychowując je w przekonaniu że jest szczególne i należą mu się dodatkowe wzgędy, do tego jeszcze z natury mniej odważne w kontaktach - przecież to idealny kandydat na klasową ofermę. Przy czym, co jest skądinąd smutne, dziecko mające aż do wieku 35 lat potrzebę jednak jakiejś akceptacj, tylko kompletnie patologicznie uzewnętrznianą. Przecież ona nadal nie ma żadnych znajomych, mechanizm z podstawówki nadal działa.
    • asia_i_p Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 21:58
      Nie wyciągaj z tego takich osobistych wniosków.
      Ja jestem zarejestrowana na Naszej Klasie i bywam tam średnio raz na trzy miesiące, więc też ktoś po miesiącu mógłby dojść do wniosku, że udaję, że go nie znam. Takich ludzi, co się zapisali, chwilę pobawili i dali spokój, może być więcej.
      • kj-78 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:12
        Np ja. Zalozylam konto ze 2 lata temu, ale w ogole tam nie zagladam. Nie mam zamiaru nikomu wysylac zaproszen, bo nie mam ostatnio potrzeby ani czasu kontaktowac sie z osobami, z ktorymi od ponad 20 lat nie rozmawialam. A konto mam, bo moze ktos inny ma ochote na kontakt, i w ten sposob mnie znajdzie po latach wink W ogole nie rozumiem problemu autorki: jakby mnie sprawilo przykrosc, ze ktos, kto mnie wyzywal w podstawowce, nie wyslal mi zaproszenia na NK, to zaczelabym sie zastanawiac nad swoim zdrowiem psychicznym...
      • gabi683 Ja nie rozumiem 17.10.10, 07:44
        Tego parcia na NK nie mam tam konta choć w szkole podstawowej i średniej byłam lubiana za to mam konto na facebook
    • snob_nad_snoby Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:11
      mnie sie wydaje, ze z NK mało osób juz korzysta, od dawna tam nie zaglądam.
    • 1alfa1 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 16.10.10, 22:44
      bo trole się ignoruje wszędzie
    • deodyma Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 08:21
      masz 35 lat i przejmujesz sie takimi pie...mi?
      • kosher_ninja Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 08:46
        Przejmuje się, bo w jej mniemaniu odniosła SUKCES i najwidoczniej nie ma się komu pochwalić. Znalazła więc idealne towarzystwo - byłych wrednych kolegów z podstawówki, którzy skończyli tylko zedę i zapieprzają na budowie (zarabiając być może ze 3-4 razy tyle co ona. No ale oni to FIZOLE, niższa grupa społeczna, rzyg ogólnie - nie to, co paniusia za biureczkiem). Myślała, że ci ludzie nie mają innego życia niż nasza-klasa (no bo przecież są tak żałośni, że mieszkają od urodzenia w tym samym mieście! Rodziny tam pozakładali! A fuj!), więc rzucą się do jej stóp i zaczną je całować w przeprosinach. A oni nawet jej nie olali, oni nie zauważyli, że w ogóle się tam pewnie pojawiła! Bo mają na tyle ciekawe życie, że nasza klasa jarała ich przez miesiąc dwa lata temu. A ona myślała, że w końcu zasłużyła na ich uwagę, że w końcu ją polubią...

        Powinna udać się do psychologa na długie leczenie.

        A tak przy okazji - skąd w ludziach chęć nawiązywania kontaktów z byłymi wrogami? Nie zna się ich, nie wiadomo czy się zmienili, czy nie. Jeśli się zmienili, to są to zupełnie obcy ludzie, z którymi nawet nie ma czego wspominać. A jeśli się nie zmienili, to dalsze kontakty mogą być tylko kontynuacją tych sprzed n lat. W dwóch przypadkach bezsensowna strata czasu i nerwów.
        • deodyma Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 09:00
          znam podobna osobe w realu, tyle tylko, ze nikt jej w szkole nie dokuczal...
          tamta to juz w ogole ma nierowno pod kopula i miedzy nia a autorka tego watku jst dosyc spore podobienstwo.
          psycholog pomoze, ale zadna z nich do niego raczej sie nie udabig_grin
    • anek130 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 11:17
      ja tu widzę kobietę z kompleksami. A zasady dobrego wychowania znasz? jak gdzieś się wchodzi to się mówi "dzień doby", a nie czeka aż "królowa" zostanie powitana z honorami, bo jej się coś w życiu udało, a plebsowi nie. Może jednak tak naprawdę nie lubili cę za cos innego niż padaczka? ależ ty jesteś wyniosła.

      Ania

    • gacusia1 Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 17.10.10, 19:24
      Wyslij zaproszenia do wszystkich i wtedy sie okaze. Nie przejmuj sie smile
    • masafiu Re: Udaja ze mnie nie znaja...;( 18.10.10, 11:21
      Chyba zbyt powaznie bierzesz ta strone. Ja tez jestem na NK i nie wchodzilam tam jakies pare miesiecy, wiec jesli ktos dolaczyl do mojej klasy to o tym nie wiem.
      Wyluzuj i wiecej dystansu zycze.
    • ihanelma Czerwona lampka 18.10.10, 13:11
      Z tego co pisałaś dalej nie chodzi ci o "cześć, co słychać", tylko uzyskanie jakichś przeprosin (najlepiej od całej klasy) i wyrazów podziwu za "osiągnięcia życiowe".
      Trochę to dla mnie brzmi niepokojąco - mam wrażenie, że zamiast z tymi "znajomymi" powinnaś porozmawiać z psychologiem, który ci podpowie, jak w końcu "przerobić" to niełatwe dzieciństwo.
      Teraz niby jesteś dorosła, ale cały czas ta szkoła w tobie siedzi. Masz dużo żalu do tych ludzi, a jednocześnie kupę pogardy i satysfakcji, że siedzą w g... a ty nie. To nie jest zdrowe.
      Poza tym poszukałabym kontaktu tylko z osobami, które lubiłaś. Jeśli takie były. A jeśli nie - olałabym rzecz zupełnie. Chyba masz teraz prawdziwych znajomych? Mam nadzieję smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja