lilka69 16.10.10, 19:41 bez napadania! nie ja to wymyslilam. zainspirowal mnie list do wysokich obcasow, ktore czytalam przy kolacji. ale teraz tak sobie mysle, moze i prawda. ale to luzna dywagacja, bez napasci prosze Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gabi683 Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 19:43 Bzdura co znaczy kochać bardziej syna czy córkę? .Ale żaby bardziej kochać syna mam jednego i trzy córki kocham ich wszystkich tak samo ani więcej ani mniej Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_reich Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 19:49 Skoro tak piszesz to na pewno tak jest, o krynico mądrości. Ja nie różnicuję swoich dzieci pod względem płci. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 19:53 Moja mama ma nas dwojke - corke i syna. Nigdy nie dala mi odczuc ze kocham bardziej brata czy tez mnie. Zawsze trakowala nas sprawiedliwie ale musze przyznac ze bardziej jest zwiazana ze mna niz z braciszkiem Sama jak mialam zostac mama bedac w ciazy marzylam o corce i rowniez jak zdecydydowalambym sie na drugie tez marze o corce Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Ps 16.10.10, 19:56 Ale musze przyznac ze w stwoerdzeniu ze ojcowie bardziej kochaja swe coreczki u nas chyba sie sprawdza Dobrze ze moj brat nie jest zazdrosnikiem Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:00 buahahahhaha jak to powiedział mój mąż Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:05 Mnie to nie dotyczy. Nie umiem określić czy któreś ze swoich dzieci kocham bardziej (a mam parkę), a jeśli któreś kocham bardziej, to nie mam najmniejszego pojęcia które . Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:21 Zgadzam się. Brakuje tylko jednego słówka - niektóre. Niektóre matki bardziej kochają synów. A niektóre - córki. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:22 nie jestem pewna czy to można nazwać kochaniem , ale wg mnie większość znanych mi matek zdecydowanie więcej wybacza synom i ogólnie traktuje ich bardziej ulgowo niż córki Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa377 Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:28 Tu sie nie zgodze (matka Olewnika) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 22:12 Jedna matka kogokolwiek wiosny nie czyni. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 08:40 ib_k napisała: > nie jestem pewna czy to można nazwać kochaniem , ale wg mnie większość znanych > mi matek zdecydowanie więcej wybacza synom i ogólnie traktuje ich bardziej ulg > owo niż córki zgadzam się w pełni. Zawsze większe oczekiwania są w stosunku do córek, to one jeśli się wydarzy coś są winne, bo jako kobiety powinny przewidzeić, przemyśleć, ustąpić itp. W mojej rodzinie, mam tu na myśli np. babcie, ciocie itp, niestety sprawdza się ta myśl, że matki bardziej kochają synów. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 15:00 yoka1 napisała: > zgadzam się w pełni. Zawsze większe oczekiwania są w stosunku do córek, to one > jeśli się wydarzy coś są winne, bo jako kobiety powinny przewidzeić, przemyśleć > , ustąpić itp. Wspolczuje. Moj tata zawsze byl bardziej wymagajacy wobec mnie i siostry niz mama. Ilu ludzi, tyle doswiadczen. Kolejny watek z d..y wziety. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:43 ja mam parke, kazde kocham inaczej, kazde z jednakowa sila, nie ma ze kogos bardziej, inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 20:54 Według mnie święta prawda. Mam brata i widziałam różnicę. Nie wierzę, że zaplatanie warkoczy, gadanie o miesiączkach i pożyczanie sobie ciuchów mogłoby być lepsze od tego, co czuję do syna. Książę z bajki po prostu. A mój mąż też jest takim księciem dla swojej mamy, ma dla niego o wiele więcej wyrozumiałości, miłości niż do córki. Wnuka uwielbia i cała jest dumna i blada, że to chłopak - w rodzinie jest więcej dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 22:12 > Według mnie święta prawda. Mam brata i widziałam różnicę. > Nie wierzę, że zaplatanie warkoczy, gadanie o miesiączkach i pożyczanie sobie c > iuchów mogłoby być lepsze od tego, co czuję do syna. > Książę z bajki po prostu. Czy to nie Ty masz to "marzenie Hitlera"? Tak myślałam, że pokręcona jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Matki bardziej kochaja synow 19.10.10, 10:20 eilian napisała: > > Czy to nie Ty masz to "marzenie Hitlera"? Tak myślałam, że pokręcona jesteś. Tak, to ja. I jestem pokręcona Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 08:29 > A mój mąż też jest takim księciem dla swojej mamy, ma dla niego o wiele więcej > wyrozumiałości, miłości niż do córki. Nie myl wyrozumiałości z jakimiś większymi pokładami miłości. Ta wyrozumiałość to konieczność. Często widzę, że chłopcy to trudniejsze dzieci. Na zasadzie: jak mi nie popuścisz to dalej ani rusz. (chyba dałam sobie sama odpowiedz skąd to wychowywanie chłopców mimoz ). Na koniec. Dzieci są różne. Każde kocha się inaczej ale nie żeby któreś słabej lub mocniej. Ty masz jedno dziecko i syna więc, że tak powiem, nie możesz wiedzieć jak to jest mieć i córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Matki bardziej kochaja synow 19.10.10, 10:23 kropkacom napisała: > Ty masz jedno dziecko i syna więc, że tak powiem, nie możesz wiedzieć jak to je > st mieć i córkę. Nie wiem. Mam nadzieję, że kocha się tak samo i faktycznie obdziela się wyrozumiałością według potrzeb. Że chłopcy wrażliwi są to dobrze chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Matki bardziej kochaja synow 19.10.10, 19:56 Chyba tak Tylko trudniej jest. No i niestety po drodze tę wrażliwość gubią najczęściej. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 21:00 No ja rzeczywiście kocham abrdziej synów, bo tylko synów mam Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 23:07 ja mam parkę,syn jest starszy i faktycznie mam do niego inne uczucia i emocje jak do młodszej córki. Kocham jedno i drugie ale no własnie niewiem jak to wytłumaczyć,ale coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 21:01 Ja widzę, że matki (nie wszystkie) nie widzieć czemu, cackają się z synkami Potem takie mimozy wyrastają. A córki wychowują na silne, nie dopieszczają. Kurde, mam nadzieje, że tak nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 21:13 Ja myślę, że należy się cackać. Z małymi bareziej, z większymi mniej. Dzieci chyba są do cackania, nie do twardej rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 21:16 nie wiem, bo mam dwie córki. ale coś w tym jest - z obserwacji znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 22:03 Nie wiem, nie mam syna, nie mam porównania. Moja ciotka, która ma i syna i córkę, z córką jest chyba bliżej, ale wobec syna jest bardziej wyrozumiała, a równocześnie bardziej zaborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 22:06 zgadza się nie lilka to wymyśliła Jeszcze będąc w ciąży od koleżanek i to takich starszych które na wnuki już czekały słyszałam że dopiero jak będę miała syna to poznam smak macierzyństwa. I powiem Wam tak: kocham wszystkie moje dzieci jak wariatka ale to właśnie przy synu doświadczam tego czego nie było przy dziewczynach- jednak moim zdaniem nie o płeć tu chodzi tylko o mój wiek jak urodziły się dziewczynki byłam bardzo młoda i chyba a raczej na pewno za młoda na dzieci, jak urodził się syn to tą całą miłość rodzicielską odczuwam bardziej intensywnie, mam więcej cierpliwości a i rodzice już starsi i nie mają siły aby młody do nich przyjeżdżał na dłużej tak więc od urodzenia jest cały czas ze mną. Jest inaczej to pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak czar_bajry 17.10.10, 21:26 Masz racje - tu nie o płeć chodzi, a o wiek, w którym zostawałaś matką. Ja mam dwie córki, jedną 17latkę, drugą 7latkę, kocham je obie bardzo, zamordowałbym każdego, kto by je skrzywdził, ale to dla młodszej mam całe pokłady cierpliwości i wyrozumiałości, których nie miałam dla starszej. Za to teraz jej to wynagradzam jak mogę Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: czar_bajry 17.10.10, 22:10 u mnie tylko jedno się z wiekiem nie zmieniło- nie lubię się bawić z dziećmi, mogę czytać, opowiadać bajkę mogę grać w gry ale najgorszą kara była i jest dla mnie zabawa lalkami, samochodami itp. I też staram się wynagrodzić im ten brak cierpliwości chociaż one twierdzą że ...spoko mama jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: czar_bajry 18.10.10, 13:08 jakie to smutne , ze ludzie "musza wynagradzac" bo kiedys nie umieli wlasciwie zajac sie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: czar_bajry 18.10.10, 14:06 lilka69 napisała: jakie to smutne , ze ludzie "musza wynagradzac" bo kiedys nie umieli wlasciwie zajac sie dzieckiem. Jesteś w błędzie, zawsze byłam dobrą matką, teraz jestem doskonałą Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 imasumak-przeczytaj sama siebie 19.10.10, 19:41 napisalas, ze NIE mialas pewnych pozytywnych cech wobec starszej corki no wiec jak to z toba jest? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: imasumak-przeczytaj sama siebie 27.10.10, 22:01 lilka69 napisała: napisalas, ze NIE mialas pewnych pozytywnych cech wobec starszej corki no wiec jak to z toba jest? A jak ma być? Nie byłam aż tak dobrą matką jak teraz jestem, ale generalnie się sprawdzałam w tej roli. Tak trudno to pojąć? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: czar_bajry 27.10.10, 23:31 czemu smutne i czemu nie umieli właściwie zająć się dzieckiem? Piszę iż miałam miej cierpliwości, nie oznacza to iż nie umiałam zająć się dziećmi Moje córki były i są szczęśliwe i zadowolone z życia oraz żadnej traumy w związku z moją nieudolnością nie mają A do syna faktycznie mam podejście bardziej dojrzałe i macierzyństwo odbierałam bardzo intensywnie. Mogło to też być związane z tym iż wiedziałam, że to ostatni raz i więcej bobasa nie będzie co najwyżej wnuki Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 14:18 ja do wieku dolozylabym doswiadczenie. Syna urodzilam majac 28 lat i wcale nie jestem pewna czy bylabym taka matka gdyby byl moim ierwszym dzieckiem. Z jednej strony faktycznie jestem cierpliwsza, bardziej opanowana. Z drugiej- dosc mocno pcham go do przedu poniewaz wiem ze dzieci sa rozne- mniej jest sytuacji gdy mowie "on tak ma bo dzieci takie sa" bo na wlasnej skorze przetestowalam ze nie sa. Taka mieszanina aniola milosierdzia i zlego policjanta Odpowiedz Link Zgłoś
1alfa1 Re: Matki bardziej kochaja synow 16.10.10, 22:53 całą czwórkę kocham jednakowo. może to się zmieni jak małolaty zaczna dojrzewać...? mam nadzieje że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 00:58 Swoją dwójkę kocham szalenie, ale córka jest mi bliższa. Rozumiem ją i lubię. Moje uczucia do syna są bardziej pogmatwane, częściowo z powodu jego częstych chorób (które kosztują mnie i zdrowotnie i emocjonalnie i czasowo). Syn jest trochę dla mnie obcy- wszędzie go pełno, wszystko otwiera, rozkłada, rozkręca; bywa papiery, książki drze (choć wie, ze mu nie wolno); wszystko ogląda, potrafi pół godziny obserwować ślimaka czy budować zamek z klocków, ale rysowanie go nudzi już po pół minuty itp. Notoryczny buntownik z niezależną naturą i wielkim urokiem osobistym. Córcia też ma charakterek i temperamencik, ale potrafi mi pomóc mieszać ciasto, zamieść rozsypane płatki, przywołać do porządku brata, zjeść całe śniadanie przy stole, bawić się w księżniczki i książęta i powiedzieć mi, gdy jestem rano zła i niewyspana "kocham Cię mamusiu". Ma zdecydowanie mniej skomplikowany charakter. Za to mąż zdecydowanie wyróżnia syna i go bardziej rozpieszcza. Ale też zdecydowanie rzadziej nosi go po nocach, gdy choruje ... . Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 04:39 Srednio rzecz biorac tak chyba wlasnie jest i nie ma sie co buntowac - life Co nie znaczy, ze ta prawidlowosc sprawdza sie w KAZDEJ rodzinie - jak ze wszystkim i we wszystkim - wyjatki sa. No i warto pamietac o tym, ze im bardziej rodzic jest swiadom wlasnej slabosci w tym wzgledzie, tym czesciej z rozmyslem stara sie te nierownosc uczuc wyrownac/zrekompensowac. I chwala takim rodzicom za to. Szczegolnie gdy dorosle dzieci sa w stanie przysiegac "na swoj dus", ze ich mamy kochaly po rowno. Good for these moms Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 15:32 You're so pretentious it makes me wanna puke. Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 10:16 Myślę, że to prawda. Przynajmniej w przypadku moich rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 20:48 No to wypowiedzieć mogą się jedynie te, które posiadają i syna i córkę Mnie się wydaje jednak, że w dzisiejszych czasach trudniej wychować syna niż córkę. Bo dziewczynek wystarczy nie ograniczać, chłopcami jednak nalezy mądrze kierowac, aby sprostali zarówno wymaganiom społecznym co do nowej roli męzczyzny w społeczeństwie/rodzinie i jednoczesnie ich niewykastrować. Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: Matki bardziej kochaja synow 17.10.10, 22:47 Ja od początku ciąży wiedziałam, ze będzie córka, w piątym miesiącu nakupowałam ubranek dla dziewczynki, w połowie ciąży USG nie wykazało na 100% czy córka. Nie wyobrażałam sobie mieć syna. I mam córkę Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 00:03 Mam syna i corke z mala roznica wieku (oboje sa wczesnymi nastolatkami). nie moge napisac, ze oboje kocham tak samo. Nie, bo oni sa zupelnie inni i moje relacje z nimi sa inne. Corka jest bardzo niezalezna i samodzielna, ale to ona taka chce byc. Natomiast synowi na tym nie zalezy i to ja go musze wyganiac i smuszac do tej samodzielnosci - dla niego wazniejsza jest wygoda . Corka zawsze byla taka mala sprezynka i nie dawala sie przytulac (chyba ze byla smutna czy chora), syn za to uwielbia przytulasy. Na przyklad jak szli do szkoly sredniej, to corka od razu chciala jezdzic sama do szkoly pociagiem. Syn jest zadowolony, ze sie go wozi samochodem i nie czuje potrzeby jezdzenia autobusem. Corka juz nie moze sie doczekac kiedy bedzie mogla zrobic prawo jazdy. Jestem na 100% pewna, ze syn zrobi prawo jazdy jak juz bedzie musial. W miedzyczasie bedzie wykorzystywal siostre do podwozenia go wszedzie, a ona bedzie bardzo zadowolona z tego, ze bedzie miala wymowke, zeby gdzies pojechac. W domu wymagam rowno od obojga. Ale nie zawsze robia to samo. Corka niektore rzeczy robi lepiej niz syn i jezeli mi zalezy na rezultacie, to prosze o pomoc dodajac, ze zalezy mi na tym, zeby ona to zrobila, bo robi to dobrze. A czasem jak do przeniesienia jest cos ciezkiego, to wolam wtedy do pomocy syna. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 09:24 Nie do konca sie zgadza w rodzinie mojego meza. Jego siostra zawsze byla traktowana ulgowo, mogla wiecej, dostawala wiecej, robila wiecej, obowiazkow zawsze miala mniej. Coreczka byla i nadal jest coreczka ukochana, otrzymuje od matki 110% wszystkiego.syn od zawsze byl tym gorszym i tylko opieka i troska ojca ( ktory rozdzielal swoja milosc uczciwie i po rowno ) moj maz funkcjonowal. matka traktowala go i nadal traktuje ( tu "zasluga" moja ) jak zlo konieczne. nie byla zadowolona z syna, pragnela drugiej corki a tu klops. moj maz ma obecnie 39 lat i jak sam twierdzi przez 39 lat swojego zycia raz dostal od matki odrobine ciepla. nie uwaza zreszta tego za "prawdziwe" bo ta odrobina ciepla byla podarowana po pijaku przykre bardzo. bo widze czasem jak moj maz z zazdroscia patrzy na moje relacje z moimi rodzicami. ale tez sam doskonale wie o tym, ze moi rodzice traktuja go jak swojego syna i chyba przez te kilkanascie lat bycia razem otrzymal moze nie wystarczajaco duzo milosci od mojej mamy ale na pewno dostal o wiele wiecej niz od swojej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
lidoszek28 Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 14:01 A może to jest tak, że matka gdzieś podświadomie czuje i wie że syn jak dorośnie, pójdzie w świat, do żony i raczej wsiąknie w jej rodzinę. Przecież syna wychowuje sie dla innej kobiety. Z corką matki na ogół są związane przez całe życie, jej pomaga w wychowywaniu dziecka itp. i jej służy radą nawet o 2 w nocy Oczywiście to tak ogólnie napisane, ale coś w tym jest. Może nie kocha się bardziej, ale pewnie trochę inaczej. Mam tylko jednego syna i czasem przyjdzie mi taka myśl, że pewnego dnia jakaś kobieta mi go zabierze ( chyba porozmawiam o tym z jakimś psychologiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 15:52 mam 2 synów i córke, wszystkich kocham tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 16:06 synów się kocha łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Matki bardziej kochaja synow 18.10.10, 17:05 Ja uważam, że częśc matek tak, owszem. Najczęściej takie panie, które mają trochę komplektów i nie za dobre układy z własnym meżem/partnerem. Ale za bardziej rozpowszechnioną tendencję uważam kochanie-bardziej młodszego dziecka. Optymistyczne w mojej opinii jest to, że uważam generalnie z mniejszość takie zjawiska. Różnie się zwykle dzieci traktuje (logiczne), czy nawet o jedno martwi bardziej niż o drugie, ale kocha tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pelapa Re: Matki bardziej kochaja synow 19.10.10, 12:14 A mnie corkę kocha się łatwiej. Jest podobna do mnie - lepiej ją rozumiem, łatwiej z nią rozmawiać, wyjasniać, pocieszać. A syn to kosmita .....z Marsa. Odpowiedz Link Zgłoś