agata_abbott
17.10.10, 11:06
Hej
Ostatnio nie wytrzymałam i zwróciłam komuś uwagę. Wtrąciłam się w nieswoje sprawy, co pewnie było dosyć bezczelne, mimo wszystko jednak starałam się zrobić to dosyć delikatnie i ze zrozumieniem. Wiem, że nikt inny tej osobie uwagi nie zwróci, a ona swoim zachowaniem bardzo rani swoich rodziców, z którymi akurat dosyć często mam kontakt.
Mój mail został jednak zignorowany, natomiast zamiast tego otrzymałam telefon od żony adresata mojego maila, że się wtrącam, że jak ja mogę, że jestem bezczelna i tak dalej. To nic, że mail w zasadzie jej nie dotyczył i nie do niej był zaadresowany.
A jak u Was? Zwracacie komuś uwagę jeśli wiecie, że robi coś źle? Co jest ważniejsze - być może wyprostowanie cudzych relacji czy działanie wg zasady "nie należy się wtrącać, bo to nie nasza sprawa"? I najważniejsze - czy spotkałyście się z taką sytuacją, że ktoś, komu jednak zwróciłyście uwagę przemyślał to, co mu powiedziałyście, zamiast oburzyć się, że się wtrącacie?
(wiem, podobny wątek już był, ale niedziela rano jest, nudzi mi się, więc może będzie tutaj ktoś skory do dyskusji

)
Pozdrawiam