Zwracanie komuś uwagi

17.10.10, 11:06
Hejsmile

Ostatnio nie wytrzymałam i zwróciłam komuś uwagę. Wtrąciłam się w nieswoje sprawy, co pewnie było dosyć bezczelne, mimo wszystko jednak starałam się zrobić to dosyć delikatnie i ze zrozumieniem. Wiem, że nikt inny tej osobie uwagi nie zwróci, a ona swoim zachowaniem bardzo rani swoich rodziców, z którymi akurat dosyć często mam kontakt.

Mój mail został jednak zignorowany, natomiast zamiast tego otrzymałam telefon od żony adresata mojego maila, że się wtrącam, że jak ja mogę, że jestem bezczelna i tak dalej. To nic, że mail w zasadzie jej nie dotyczył i nie do niej był zaadresowany.

A jak u Was? Zwracacie komuś uwagę jeśli wiecie, że robi coś źle? Co jest ważniejsze - być może wyprostowanie cudzych relacji czy działanie wg zasady "nie należy się wtrącać, bo to nie nasza sprawa"? I najważniejsze - czy spotkałyście się z taką sytuacją, że ktoś, komu jednak zwróciłyście uwagę przemyślał to, co mu powiedziałyście, zamiast oburzyć się, że się wtrącacie?

(wiem, podobny wątek już był, ale niedziela rano jest, nudzi mi się, więc może będzie tutaj ktoś skory do dyskusjismile)

Pozdrawiamsmile
    • marzeka1 Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 11:11
      Wtrąciłam się raz, gdy pobita przyjaciółka poprosiła o pomoc w wyprowadzce od kochasia, wspierałam, wygarnęłam facetowi itp. po tygodniu do niego wróciła (rozstali się 8 lat później, gdy sama dojrzała do tej decyzji). Od tego czasu mówię: nie mój cyrk, nie moje małpy.
    • kali_pso Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 11:14

      Unikam jak ognia takich sytuacji, ale...> Ostatnio nie wytrzymałam i zwróciłam komuś uwagę.- myślę sobie, że ludzie nie lubią jak "zwraca się im uwagę"- nie jesteś nauczycielką w szkolewink Z ludzmi trzeba rozmawiać i może w czasie rozmowy dzielić sie przemyśleniami...

      Nawet jesli miałaś rację, nie licz na zrozumienie od razu. Byc może ta osoba doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że robi źle i własnie zorientowała się, że inni to widzą i juz jesteś na liście wrogów...a może jednak nie zdawała sobie sprawy i pierwszą reakcją jest atak a rozsądne podejście do sprawy przyjdzie z czasem? Trudno wyrokować..zrobiłas to, co uznałaś za słuszne. trudno Cię winić.
      • agata_abbott Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 11:22
        kali_pso napisała:

        >
        > myślę sobie, że ludzie nie lubią jak "zwraca się im uwagę"- n
        > ie jesteś nauczycielką w szkolewink Z ludzmi trzeba rozmawiać i może w czasie roz
        > mowy dzielić sie przemyśleniami...
        >

        Jak zwał tak zwałsmile Wymienialiśmy się mailami, była okazja, więc napisałam, że rozumiem, że sytuacja z rodzicami napięta bo to i tamto, ale może mógłby ich zrozumieć, pojechać, pogadać i tak dalej. To było moje "wtrącanie się" smile
        • czar_bajry Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 11:45
          Owszem zdarzyło mi się dwa razy w życiu wtrącić się w nie swoje spawy.
          Pierwszy raz jako gó...ara lat 14 powiedziałam co myślę wujkowi który był domowym sadystą, jego żona wyjechała na 2 mieś do pracy za granicą a dzieci zostały pod opieką mojej matki- prawnie przeprowadzone upoważnienie i po jakimś czasie objawił się tatuś. Pierwsza wizyta przeszła ulgowo na następną przyszedł podpity i agresywny ojca nie było a mama nie bardzo wiedziała co ma robić- przynajmniej takie odniosłam wrażenie a ja w wielkim stresie i strachu a te uczucia wyzwalają u mnie agresję i staję się niebezpieczna dla otoczenia. Zrobiłam piekło na ziemi i wujek się zmył i do powrotu ciotki już nas nie niepokoił. Widocznie on rozumiał tylko prawo siły i chamstwa gdyż do tej pory odnosi się do mnie z dużym dystansem- chyba do jedynej w rodziniesmile
          Drugi raz był niedawno, siostra mojego ojca złamała nogę i jak zwykle cała opieka spadła na mojego ojca i bardzo schorowaną drugą siostrę. Ciotka ma syna , synową i dwie dorosłe wnuczki oraz psa. Dzieci ciotki mieszkają dwa przystanki od niej a moi rodzice na drugim końcu Warszawy. I tak mój ojciec jeździł do ciotki dwa razy dziennie wychodzić z psem, czasami jechałam ja albo moje córki, ojciec i córka drugiej siostry robili zakupy i wozili po lekarzach itp. Zero pomocy i reakcji ze strony dzieci i wnuczek ciotki. Było to ubiegłej zimy i miałam już serdecznie dość podróży mojego ojca przez całe miasto przy -25"C. Po miesiącu takich atrakcji zadzwoniłam do brata i powiedziałam co o nich myślę, skutek był taki że raz dziennie ktoś od nich wychodził z psem a bratowa ze mną nie rozmawia- co niespecjalnie mnie martwitongue_out
    • lila1974 Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 12:59
      Bywa, ale nigdy nie z pozycji mentora i jedynie słusznej opcji. Raczej jak już to staram się pokazać stronie A jak może sprawę widzieć strona B.
      • bi_scotti Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 16:15
        Mnie tu kilka pan nieustajaco zwraca uwage i stara sie za wszelka cene mnie poprawiac wiec jakos trudno mi sobie wyobrazic, ze robia tak wylacznie wobec mnie na forum a nigdy wobec nikogo innego in real life ... Ale to tak na marginesie smile
        Zwracam uwage swiadomie gdy:
        - komus dzieje sie krzywda i kzywdziciela trzeba upomniec/napietnowac/ukarac/ostrzec przed konsekwencjami postepowania
        - ktos robi cos, co wyraznie prowadzi do niebezpieczenstwa/wypadku
        - ktos nie dotrzymuje przyjetego wczesniej zobowiazania/zlozonej obietnicy
        - pracuje w szkolach, wiec zwracam uwage dzieciom i mlodziezy gdy zachowuja sie niewlasciwie/posluguja wulgarnym jezykiem/podejrzewam, ze krzywdza classmates itp.

        No i drecze rodzine gdy mnie taki "uwazny" nastrok dopadnie wink
    • zuzanka79 Re: Zwracanie komuś uwagi 17.10.10, 19:02
      Temat jakby mnie dotyczył, bo ja właśnie się zastanawiam, czy jutro wtrącić się w nieswoje sprawy i mam dylemat. Z drugiej strony nie lubię zamiatać śmieci pod dywan a sprawa dość poważna, bo dotyczy poważnych zaniedbań łącznie z narażeniem dzieci na utratę zdrowia lub życia ze strony nauczycielek przedszkola do którego chodził mój syn, a za 4 lata pójdzie ( najprawdopodobniej) moja córka. No i już trzeci dzień myślę co zrobić.
      Więcej szczegółów tu: forum.gazeta.pl/forum/w,88104,117596543,117596543,Przedszkolanki_te_u_magicznej_to_pikus_.html

      Także gdyby ktoś był chętny to proszę o radę smile
    • abere8 Re: Zwracanie komuś uwagi 23.10.10, 10:24
      A jeśli koleżanka po skończeniu papierosa rzuca peta na ziemie? Zwykle to się dzieje na tyle szybko, że moje zwrócenie uwagi brzmiałoby "podnieś go i wyrzuć do kosza" albo "następnym razem wyrzuć go do kosza". Obie opcje są z lekka idiotyczne. No ale co z taką zrobić?
Pełna wersja