jowita771
18.10.10, 21:04
Moja córka ma atopowe zapalenie skóry, czasami ma pogorszenie, czasami jest lepiej. I wynikł problem w przedszkolu. Pani wychowawczyni powiedziała, że przyszło do niej parę mam, że mają problem, bo boją się, że moja córka zarazi ich dzieci. Pani wie, na co jest chora moja córka, że tym nie zaraża, że jest pod opieką alergologa, ale powiedziała, żebym zrozumiała też tamte mamy. Zapytała nawet delikatnie, czy nie myślałam o rezygnacji z przedszkola. Wkurzyłam się jak cholera. Skóra mojej córki czasami wygląda rzeczywiście nieciekawie, jest sucha i się łuszczy, ale przyniosłam do przedszkola zaświadczenie od lekarza, na co choruje dziecko i że może występować okresowe pogorszenie stanu skóry i że to na tle alergicznym i nie jest zaraźliwe. Poza tym, leczę ją, jak mogę, ale nie jestem w stanie sprawić, żeby zmiany wcale nie występowały. Co byście zrobiły?