Tracę wiarę w słowność i lojalność :-(

19.10.10, 20:14
Długie, sorry.
Ale tak sobie myślę - czy wobec obcych ludzi nie trzeba być słownym? Czy można tak sobie się do czegoś zobowiązywać, a potem - jak gdyby nigdy nic - nawet o tym nie pamiętać?
Od niedawna mam własną malutką instytucję kulturalną. Po strasznym wypadku, który dzięki Bogu przeżyliśmy, postanowiliśmy z mężem założyć coś takiego, nawet nie dla dużych zysków (oboje mamy stałą pracę), bardziej jest to realizacja naszych marzeń, których o mało włos mogliśmy już nigdy nie spełnić. Idea była taka, że w ciągu tygodnia będziemy mieć zajęcia dla dzieci - odpłatne, prowadzone przez wykwalifikowane osoby, koordynowane i wspomagane przez nas, a w weekendy - atrakcyjne zajęcia bezpłatne (z rezerwacją miejsc). Poprzez zajęcia tygodniowe mieliśmy zarabiać na te bezpłatne i na czynsz za lokal. Może to założenie ciut naiwne, ale byliśmy skłonni nawet przez pewien czas do tego dokładać.
Zajęcia bezpłatne cieszą się dużą popularnością, rezerwacje rozchodzą się na pniu (czasem we środę nie ma miejsc na sobotę), dzieci wychodzą zadowolone i uśmiechnięte. Rodzice wyrażają chęć zapisu dziecka na zajęcia regularne, płatne, prowadzone przez osobę, która dała się poznać na zajęciach bezpłatnych z jak najlepszej strony. Ustalamy wspólnie, że zajęcia regularne ruszą, gdy zapisze się w sumie 5 osób. Mam 7 osób na liście, umawiam się z prowadzącą, szykujemy atrakcyjne materiały na zajęcia, wycinamy, naklejamy, nawlekamy z wypiekami na twarzy; dzwonię do rodziców, a tu: pierwsi zrezygnowali, bo przemyśleli, drudzy znaleźli coś innego, trzeci się odezwą, czwarci mówią "Dobrze, świetnie!", kolejni "Ok"... A na zajęciach zjawia się 2 dzieci. I tak samo na kolejnych, i na kolejnych sad
Nie chodzi mi o kasę, mam inne źródło dochodu, najwyżej nie kupię sobie butów wink Ale pewne zajęcia tylko w grupie 4-5-osobowej są fajne i celowe. Czy nie można powiedzieć konkretnie, czy nie można zadzwonić od razu, gdy się człowiek rozmyśli? Rozumiem przypadki losowe - choroba, wyjazd czy coś w tym stylu, ale żeby tak? Ja zawsze byłam lojalna i naiwna, nie wiedziałam, że ludzie tak łatwo rzucają słowa na wiatr. 5 na 7 to jednak przytłaczająca większość...
    • asiaiwona_1 Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 20:49
      no ale wiesz - rodzice czekali aż zbierze się grupa tych 5-7 osób. Chyba mieli prawo przez ten czas znaleźć sobie coś innego. Choć swoją drogą byłoby miło z ich strony gdyby zawiadomili, ze wypisują się z "kolejki". Poza tym moim zdaniem takie rezygnacje są wynikiem właśnie tego oczekiwania na zebranie grupy. Bo gdyby wszystko toczyło się od razu to pewnie chodziliby na te płatne zajęcia. A tak to im dłużej się czeka tym bardziej się człowiek zastanawia czy na pewno dana rzecz go interesuje, czy ma na nią ochotę. Przynajmniej ja tak często mam.
      • lilka69 Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 20:54
        ja jestem slowna. jak sie umowie -dotrzymam slowa. ja w ogole mam zelazne zasady zyciowe! naprawdesmile mimo, iz wiekszosc tu osob mysli, ze jestem oderwana od rzeczywistosci...

        a brak tej slownosci dobrze widziana jest w panstwowej sluzbie zdrowia. takie sa kolejki bo ludzie umawiaja wizyte a potem NIE PRZYCHODZA. za kazdym razem gdy ja nie moge przyjsc dzwonie i slysze w glosie zdziwienie, ze zadzwonilam i uprzedzilam aby ktos inny mogl skorzystac.
        • czarka77 Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 20:57
          Ja też zawsze staram się dzwonić, rzeczywiście się dziwią...
          • asiaiwona_1 Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 21:00
            gdzieś mi się obiło o uszy, że w jakimś kraju jak się nie odwoła wizyty a się na nią nie przyjdzie to płaci się jakąś karę. W PL tż tak powinno być. ależ by się od razu czas oczekiwania na wiyztę skrócił.
            • meliissa Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 21:15
              asiaiwona_1 napisała:
              gdzieś mi się obiło o uszy, że w jakimś kraju jak się nie odwoła wizyty a się na nią nie przyjdzie to płaci się jakąś karę. W PL tż tak powinno być. ależ by się od razu czas oczekiwania na wiyztę skrócił.

              Wiesz, ale zdarza się, że te nie pojawienie się na wizycie nie wynika ze złej woli. Sama muszę się przyznać, że zdarzyło mi się zapomnieć o wizycie na którą musiałam czekać 2 miesiące. Wiem zaraz napiszesz, że gdyby ludzie powiadamiali o tym, że nie mogą przyjść czas oczekiwania skróciłby sięwink ale to chyba nie do końca prawda.
              Podoba mi się rozwiązanie, które zastosował Medicover, za każdym razem dostaję dzień wcześniej smsa przypominającego o wizycie, jeśli chcę z niej zrezygnować, wystarczy, że wyślę "pustego" smsa zwrotnego.
    • an_ni Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 21:07
      albo biznes albo charytatywna dzialalnosc
      zaczelas od zlej strony, bo dalas palec a ludzie chce cala reke
      slownosc ma tu w sumie niewielkie znaczenie
    • a.va Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 21:10
      Ludzie często mają nierealne plany, a jak przychodzi co do czego, to się okazuje, że oni by chętnie, ale jeszcze nie teraz albo teraz, ale w inny sposób itd. A nie możesz po prostu wymagać wpłacenia opłaty za zajęcia już w momencie rezerwacji miejsca? Moja dentystka wprowadziła jakiś czas temu zasadę, że jeśli się nie przyjdzie na wizytę, a wcześniej się jej nie odwołało, to się za nią płaci. Puste godziny skończyły się jak nożem uciął...
      • nenia1 Re: Tracę wiarę w słowność i lojalność :-( 19.10.10, 21:20
        a.va napisała:

        > Ludzie często mają nierealne plany, a jak przychodzi co do czego, to się okazuj
        > e, że oni by chętnie, ale jeszcze nie teraz albo teraz, ale w inny sposób itd.
        > A nie możesz po prostu wymagać wpłacenia opłaty za zajęcia już w momencie rezer
        > wacji miejsca?

        Sądzę, że jest to dobry pomysł.
        Oczekiwanie, że nagle ludzie się zmianią jest raczej bez sensu.
        W związku z tym ty coś musisz zmienić w swoim biznesie.
        Choćby właśnie pobierać zaliczkę w momencie zapisu na zajęcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja