Od macierzyństwa rośnie mózg

24.10.10, 00:37
patrzcie panstwo, a mi do lba wkladali ze nie wielkosc mozgu jest wazna, a pofaldowanie kory.
pytanie kto klamie big_grin
jak ci od kory, to nasuwa sie niepoprawna politycznie mysl, ze jednak kobiety sa glupsze...
    • tehuana Re: Od macierzyństwa rośnie mózg 24.10.10, 02:20
      W artykule nie mowi sie o madrosci jako takiej -raczej o rozwoju emocjonalnym. Ale to chyba widac golym okiem. Wystarczy spojrzec na matczyne zachowania-pelne czulosci i poswiecenia.
    • wj_2000 Od macierzyństwa rośnie mózg 24.10.10, 07:30
      Jak jeszcze teraz wykażą, że ojcom na "tacierzyńskim urlopie" nic w mózgu się nie dzieje, to feministki szlag trafi.
      Ja już dawno, wiedziony intuicją (a raczej przekonaniem, że rozwiązania korzystne dla sukcesu z odchowaniem potomstwa), twierdziłem w dyskusjach, że sprawność matki w dostrzeganiu sygnałów od dziecka jest biologicznie wmontowana. Ojciec, choćby miał najszczersze chęci nie dosłyszy we śnie kwilenia dziecka, a matka tak.
      • bezkapci Re: Od macierzyństwa rośnie mózg 24.10.10, 07:58
        Zapewne czynnik naturalny ma tu znaczenie. Zgodzę się, że matki mają bardzo silnie wykształconą wrażliwość na bodźce wysyłane przez dziecko. Jednak proszę wziąć pod uwagę czynnik kulturowy. Jeżeli Tata idzie spać do drugiej sypialni i pod drzwi podkłada zrolowany koc, to z pewnością kwilenia juniora nie usłyszy.
      • nutka07 Re: Od macierzyństwa rośnie mózg 24.10.10, 10:53
        Wg mnie to zalezy od ilosci spedzonego czasu z dzieckiem.
        Poza tym jak tata wie, ze zona jest w domu i ona wstanie to moze sluch mu sie 'pogarsza'.
      • purpurowa_komnata Re: Od macierzyństwa rośnie mózg 24.10.10, 11:34
        > Ja już dawno, wiedziony intuicją (a raczej przekonaniem, że rozwiązania korzyst
        > ne dla sukcesu z odchowaniem potomstwa), twierdziłem w dyskusjach, że sprawność
        > matki w dostrzeganiu sygnałów od dziecka jest biologicznie wmontowana. Ojciec,
        > choćby miał najszczersze chęci nie dosłyszy we śnie kwilenia dziecka, a matka
        > tak.

        Ojciec usłyszy-nawet jak w pierwszą noc będzie problem.
        Warunek jeden-mamy dziecka nie ma w domu, nie ma też do pomocy babci...
        Nawet sobie nie wyobrażasz, do czego zdolny jest człowiek, gdy sytuacja tego wymaga.
Pełna wersja