tępić matki sadystki!

27.10.10, 10:49
wczoraj byłam świadkiem nieciekawej sytuacji w autobusie...
kiedyś powiedziałam sobie że nie będę się wtrącała w życie innych ludzi ale obiecałam tez sobie ze jak zobacze jak jakiemus dziecku dzieje się krzywda to zareaguje...

pare siedzen przede mna siedziała mamuśka z 2 dzieci - na oko 10 lat dziewczynka i 2 letni chłopczyk. mały jak to mały - tu sie wiercił, tu do okna chciał, a to do siostry a ta menda jak nie zaczeła go szarpac aby siedzial na tyłku az w pewnym momencie WALNĘŁA go aż odgłos poszedł! zdębiałam! (a mamusia porzadnej i słusznej postury)

dzieciaczek jak nieruchomy sie zrobił, nawet nie zapłakał - poprostu siedzial nieruchomy wpatrzony w jeden punkt...widac było ze sie jej boi.

zrobiło mi sie potfornie przykro (sama mam 2,5 letniego synka) zrobiło mi sie go żal - widać ze dzieci bite permanentnie - widac po zachowaniu "mamusi" ze daje "klapsy" notorycznie za brak dyscypliny. siostra nawet nie zareagowała siedziala jak siedziala - chyba jest swiadkiem czesto takich sytuacji.

dobił mnie fakt ze ten chłopczyk mial na 99% jakas białaczke, nowotwór bo był łysy (jak kolano) a włoski mu gdzie niegdzie wychodziły jak meszek (nie wiem - moze był po chemi?)

mowie sobie: o nie ty szmato! nie daruje ci tego , ale nie chcialam robic zadymy w autobusie i poczekałam na swoj przystanek - wychodzac powiedzialam jej głosno i dobitnie (tak by inni ludzie słyszeli) NIE BIJ DZIECI SADYSTKO!
oczywiscie sie obruszyła i wyzwała mnie od kurewwink
odpowiedzialam jej tylko ze życze jej by maz ją tez pobił!

nie pisze tego by sie pochwalić itd, ale pisze ze warto reagowac i zwracac uwage takim mendom po 1) ze MOŻE nastepnym razem jak podniesie w reke na dziecko to sie MOŻE zastanowi a po 2) robienie wsi w miejscach publicznych tez skutkuje - napewno jechała potem cała droge zawstydzona i wsciekła ze ktos jej zwraca uwage...

szlag mnie trafia w takich momentach i zawsze mam ochote tak samo przywalic takiej mamusi jak ona swojemu dziecku ale wiem ze nie tedy droga - mozna jedynie zwrocic uwage i zawstydzic...


cały czas widze to biedne dziecko zastraszone przestraszonei smutne i czerwona morde tej okropnej matki tluczącej małe dziecko w autobusie!

reagujecie!
    • truscaveczka Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 11:07
      A matka po wyjściu z autobusu albo w domu spuściła wpierdziel dziecku tak, że nie wstało.
      Bo jej obory publicznie narobiło.
      Wiem, co mówię - sama nieraz dostałam w takiej sytuacji uncertain
      To nie jest reagowanie, to jest głupota.
      Kiedyś jakaś dziewczyna opisywała na forum, jak uratowała dziecko przed laniem, rozładowując spokojną rozmową nerwy ojca - lepsze uniknięte jedno lanie od podrażnienia i sprowokowania do dalszego sadyzmu przemocowca, który może wyjść z siebie i zrobić prawdziwą krzywdę dziecku, gdy ciebie w okolicy nie będzie.
      • gazeta_mi_placi Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:24
        >To nie jest reagowanie, to jest głupota.

        Zgadzam się z Tobą sad
        Autorka wątku pójdzie zadowolona z siebie do domu , a w tym dodatkowo podbuzowana zwróceniem uwagi mamuśka wtłucze dziecku jak już będą sami i bez świadków sad
        Tacy ludzie jak "mamuśka" tak właśnie działają.
      • ahhna Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 13:28
        > A matka po wyjściu z autobusu albo w domu spuściła wpierdziel dziecku tak, że n
        > ie wstało.
        > Bo jej obory publicznie narobiło.

        Niekoniecznie. Zanim dotrze do domu, to może ochłonie, jesli nie jest zupełnie bezwzględna sadystką. Jesli jest, to do chwili powrotu do domu znajdzie jeszcze 5 pretekstów do bicia.
        To co w takim razie, nic nie robić? Patrzeć, jak bije dziecko i nic..? Jak za ścianą sąsiadka wali w dziecko jak w bęben to tez nic, bo może potem pobije jeszcze bardziej..? I tak pobije, jeśli jest bezmózgiem. Może forma zwrócenia uwagi była troche nie na miejscu, ja bym powiedziała spokojnie: proszę się zastanowić, co pani robi. Tacy ludzie muszą mieć sygnały, że nie wolno im tak robić, że to nie przechodzi ot, tak. W skrajnej sytuacji należałoby jeszcze wezwać policję, policja sygnał do opieki społecznej itd...
    • mondovi Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 11:10
      > dobił mnie fakt ze ten chłopczyk mial na 99% jakas białaczke, nowotwór bo był ł
      > ysy (jak kolano) a włoski mu gdzie niegdzie wychodziły jak meszek (nie wiem - m
      > oze był po chemi?)

      a mnie dobijaja takie insynuacje
      • truscaveczka Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 11:22
        Już mi ta głupota umknęła, ranyboskie - moja siostra w tym wieku tez była łysa jak kolano, nawet nie wiedziałam, ze miała białaczkę big_grin
        W ogóle post głupi jak kilo gwoździ.
      • mama-008 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 11:25
        bo?

        spedzilam ze swoim dzieckiem wiele tyg na roznych oddziałach dzieciecych i w roznych szpitalach - wiem jak wyglada małe dziecko z białaczką.
        • mondovi Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 11:41
          nie wiem, do mnie ten post? jakoś zakładam, że dziecko z białaczką nie jeździ autobusami, no i dużo dzieci w wieku 2 lat dopiero zaczyna hodować czuprynkę. Postępowaniu matki z pierwszego postu mówię nie - opis jest dosadny i porażający, ale wyciąganiu wniosków z wyglądu dzieci również.
          • mama-008 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 12:06
            jak pisalam - jestem prawie na 100% pewna ze dziecko było chore - podkrązaone oczy i ciemne jak u pandy, meszek gdzie nie gdzie na głowce (wiem jak wygladaja dzieci bez włosów w sposób naturalny i wiem jak dzieci z białaczka) nie wysuwałabym tak pochopnych wniosków byle by palnąć jesli nie była bym pewna nawet na te 99%

            nie wazne zreszta
            opisalam co mnie spotkalo bo jakos wew dotknela mnie ta sytuacja - przykro mi sie zrobiło i żal dziecka - sama kocham swoje nad zycie i w zyciu reki nie podniosłam ani nie krzyknelam i nie czaje agresji matek do dzieci NIE CZAJĘ! i nie załuje ze nazwala ją sadystką i mam nadzieje ze nie pobiła dziecka w domu!

            a jak wy postepujecie w takich sytuacjach to wlasciwie mnie nie obchodzi juz - ja jej zwrozilam uwage wy robcie jak uwazacie.
            najlepiej sie odwrocic i udawac ze sie nie widzi.......................

            a jak za sciana bija dziecko a potem sie dowiadujesz ze dziecko skatowane nie zyje..a ty nic nie zrobilas.........(pisze ogolnie nie osobiscie do ciebie) - co wtedy poczujesz?
            • maminka1111111 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 14:21
              tu już nie chodzi o to czy dziecko miało białaczkę,trzeba tępić przemoc nad dziecmi bo bić dzieci nie wolno,czy to chore czy zdrowe dziecko ,ma prawo byc szanowane i kochane ,jaki kolwiek akt przemocy wobec dzieci powinien być pietnowany.....
            • ciociacesia zle zrobilas 27.10.10, 14:40
              i dobrze ci dziewczyny napisały. taki przemocowiec bije nie dlatego ze sadysta tylko ze przemeczony, ma od cholery na glowie, a glupi bahor siedziec spokojnie nie chce - dokladasz kobicie frustracji, wyzyje sie na słabszym.
            • alabama8 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 13:29
              mama-008 napisała:
              a jak wy postepujecie w takich sytuacjach to wlasciwie mnie nie obchodzi juz - ja jej zwrozilam uwage wy robcie jak uwazacie. najlepiej sie odwrocic i udawac ze sie nie widzi .........

              No tak, w sumie rozsądniej jest siedzieć w autobusie, patrzeć i czekać na swój przystanek, a kiedy drzwi się otworzą wybiegając krzyknąć "nie bij dzieci sadystko". I uciekać, uciekać, uciekać ... mając gdzieś co się będzie działo kiedy drzwi się za tobą zamkną.
              • lili-2008 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 14:38
                Też o tym pomyślałam...
        • rosapulchra-0 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:03
          ja też spędziłam wiele tygodni w różnych szpitalach i np. wiem jak wygląda chory na żółtaczkę suspicious
    • pyzateszczescie Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 14:40
      Masz rację. Ludziom, którzy się źle zachowują należy zwracać uwagę. Niestety, uzyskałabyś pewnie więcej zrozumienia dla swojego zachowania, gdyby bohaterem Twojej historii był pies. Statystyka mówi, że większość szanownych forumek w stosunku do swoich dzieci zachowuje się podobnie.
      • konwalka Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:03
        nie pies, tylko kot
        pamietam mobilizacje jak w noc listopadowa, kiedy jakas laska wsadzila zapchlonego kota do piwnicy
        • katia.seitz Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:56
          Nie "wsadziła do piwnicy", tylko spryskała trującym środkiem (muchozolem).
          W dodatku, Miejska Komenda Policji w Siedlcach podzieliła nasze poruszenie i zapoznawszy się ze sprawą, podjęła interwencję.
          Niektórzy chyba nie mogą się nadziwić, że zwierzęta w polskim prawie są chronione i nie można postępować wobec nich, jak się komu żywnie podoba...
          • dynema Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 15:27
            Pamietam ten watek. Nalezy tu dodac ze Policja sie zjawila, zostalo stwierdzone ze kot jest caly i zdrowy, co oznacza ze muchozolem spryskany wcale nie zostal- bo inaczej by nie przezyl.

            Taki drobiazg, ciekawe dlaczego ten szczegol zostal pominiety...Moze balonik sztucznego bohaterstwa by wtedy pekl i trzeba by cos prawdziwego zrobic aby go podpompowac wink
      • kropkacom Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:17
        > Statystyka mówi, że większość szanownych forumek w stos
        > unku do swoich dzieci zachowuje się podobnie.

        Dawaj te statystki big_grin

        Wracając do sedna. Nie przekonuje mnie zachowanie autorki postu. Mogła na gorąco zareagować, nie idąc na noże. A tak wyszło jak wyszło. Czy coś pomogło tym dzieciom. Nie wiem. Skoro babka odpyskowała raczej ze wstydu nie płonie. Raczej trafił ją szag i na kimś odreaguje. Smutne.
    • mloda0242 czyli generalnie 27.10.10, 14:57
      nie robić nic? nie zareagować?

      ja też bym zareagowała bo to, uważam, prawidłowy odruch,
      kiedy widzę bite dziecko nie siadam i nie zastanawiam się nad tym dlaczego ktoś je bije, po prostu działam;
      • kropkacom Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:25
        > nie robić nic? nie zareagować?

        Może po ludzku zagadać? Nie wiem. Nie przekonuje mnie kilka słów rzucanych przy wujściu.
        • vanilia_cz Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:28
          kropkacom no nie wmówisz mi ze nigdy przenigdy nie dałas klepaka swojemu dziecku
          • kropkacom Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:34
            A jak dałam to mam sobie tłumaczyć, że postąpiłam super? Chyba żartujesz.
            • vanilia_cz Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:38
              tłumacz sobie jak chcesz tylko nie pij do mnie jak to Ci smutno ze ktos nie potrafi sobie z dzieckiem inaczej poradzic jak tylko klepakiem bo sama tak zrobilas pewnie nie raz
              • kropkacom Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:43
                Czyżbym na czułą strunę trafiła? Po trafie sobie radzić z dziećmi bez klapsów.
                • vanilia_cz Re: czyli generalnie 27.10.10, 17:53
                  nie wiem o jakiej strunie mowisz bo ja dzieci nie mam big_grin chodzilo mi o to bys innych nie osadzala a spojrzala na siebie i zaowazyla ze tez nie raz klepaka dalas i tez powinno ci byc smutno z tego powodusmile
                  • kropkacom Re: czyli generalnie 27.10.10, 18:01
                    Bezdzietni zauważyłam bardzo często postulują stosowanie kar cielesnych w dyscyplinowaniu dzieci. Ciekawe. Co do mnie możesz sobie pisać co chcesz. Twoje nadinterpretacje mnie nie ruszają big_grin
                    • vanilia_cz Re: czyli generalnie 27.10.10, 18:08
                      hmmm, no nie wiem gdzie ta moja nadinterpretacja sie pojawiła, ale jesli tak to ciesze sie ze cie nie rusza, bo nawet nie miałam takiego zamiaru. co do kar cielesnych nigdzie ich tu nie postuluje, ale uwazam ze czasem sa potrzebne by potworek nie wszedł nam na głowe big_grin czyli tak jak wiekszosc mam i tatusiow
                      • marychna31 Re: czyli generalnie 27.10.10, 19:52
                        > co do kar ci
                        > elesnych nigdzie ich tu nie postuluje, ale uwazam ze czasem sa potrzebne by pot
                        > worek nie wszedł nam na głowe big_grin czyli tak jak wiekszosc mam i tatusiow

                        Jesteś w ciąży. Od kiedy zamierzasz lać, O PRZEPRASZAM-KLAPSOWAĆ swojego potworka, żeby nie wszedł ci na głowę?
                        Zaraz po urodzeniu czy odczekasz kilka dni?
                        • vanilia_cz Re: czyli generalnie 27.10.10, 20:35
                          kilka dni odczekam big_grin a Ty kiedy zaczełas klapsowac? jak miało rok, dwa czy trzy?
                          • marychna31 Re: czyli generalnie 29.10.10, 22:28
                            > kilka dni odczekam big_grin a Ty kiedy zaczełas klapsowac? jak miało rok, dwa czy trz
                            > y?
                            Nawet do głowy by mi nie przyszło podnosić rękę na całkowicie bezbronną, uzależnioną ode mnie w każdej możliwej sferze, istotę. Wychowywanie całkowicie wystarczy.

                            a i zapominałam- jeszcze "uśmieszek" smile przecież to taka miła konwersacja...
                      • malagosa Re: czyli generalnie 02.11.10, 14:29
                        współczucie dla dziecka, które zapewne urodzisz niedlugo, jedyna nadzieja, że dziecko zmieni twoje myślenie. A tak z ciekawości to po co się decydowałaś na takiego potworka?
    • szpil1 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 16:54
      mama-008 napisała:


      >
      > mowie sobie: o nie ty szmato! nie daruje ci tego , ale nie chcialam robic zadym
      > y w autobusie i poczekałam na swoj przystanek - wychodzac powiedzialam jej głos
      > no i dobitnie (tak by inni ludzie słyszeli) NIE BIJ DZIECI SADYSTKO!
      > oczywiscie sie obruszyła i wyzwała mnie od kurewwink

      A dlaczego czekałaś na swój przystanek? Dlaczego nie zareagowałaś od razu? "Nie chciałam robić zadym w autobusie" - przecież dziecku działa się krzywda, a ty, taka wspaniała, odważna, pouczająca teraz inne kobiety na forum czekałaś na swój przystanek, żeby powiedzieć tej kobiecie co myślisz i bezpiecznie wyskoczyć za drzwi?

      >robienie wsi w miejscach publicznych tez skutkuje -
      > napewno jechała potem cała droge zawstydzona i wsciekła ze ktos jej zwraca uwa
      > ge...
      >

      Taa, na pewno zawstydzona...

      > szlag mnie trafia w takich momentach i zawsze mam ochote tak samo przywalic tak
      > iej mamusi jak ona swojemu dziecku ale wiem ze nie tedy droga - mozna jedynie z
      > wrocic uwage i zawstydzic...

      Jak wyżej - ochota była, tylko odwagi zabrakło, by zareagować OD RAZU, a nie dopiero gdy wysiadałaś i teraz na forum.

      >
      > cały czas widze to biedne dziecko zastraszone przestraszonei smutne i czerwona
      > morde tej okropnej matki tluczącej małe dziecko w autobusie!

      I dobrze, ze widzisz, może następnym razem szybciej zareagujesz.
      Nie ma to jak ponarzekać na innych i pochwalić się swoim heroizmem, siedząc anonimowo przed ekranem komputera.
      • vanilia_cz Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:12
        nie przesadzaj, tez bym zaczela szturchac,albo bym klapsa dała jakbym 1000 razy powtarzala zeby siedział na dupie, a mlody dalej sie krecil, mnie znowu szlag trafia jak widze ze takie dziecko sie wierci ze prawie nie wypadnie bo nigdy nie wiadomo kiedy kierowca mocniej przyhamuje, a matka nie reaguje! az zeby wtedy przyciskam! mnie tak matka wychowywała, jak trzeba było to i klapsa dala w miejscu publicznym i krzywda mi sie nie działa! tym bardziej ze mówimy tu juz o dziecku 2 i pol roku bo jakby bylo duzo mlodsze to nawet nie ma sensu klepaka dawac bo nie rozumie
        • kropkacom Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:22
          No, cóż każdy ma swoje prywatne błędy wychowawcze za uszami. Smutne tylko, że niektórzy inaczej niż klapem już nie potrafią z dzieckiem sobie poradzić.
        • braktalentu Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:43
          "mnie tak matka wychowywała, jak trzeba było to i klapsa dala w mie
          > jscu publicznym i krzywda mi sie nie działa!"

          Mylisz się. Stała Ci się straszna krzywda. Nie odróżniasz dobra od zła. Przemoc jest zła. Wychowanie nie polega na wyuczeniu określonych odruchów ze względu na następujący po nich bodziec (wiercę się - dostaję w łeb), ale na przekazaniu norm, wartości i zachowań poprzez przykład własny. Matka Cię nie wychowywała. Ona Cię tresowała. Z mizernym rezultatem, skoro szlag trafia Cię przy takiej drobnostce jak wiercące się cudze dziecko i skoro tylko przemoc uważasz za skuteczną metodę wobec kilkulatka.
          • vanilia_cz Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:59
            > Mylisz się. Stała Ci się straszna krzywda. Nie odróżniasz dobra od zła.

            buhahahaha nastepna! a skad ty masz taka wiedze by twierdzic czy ja odrozniam czy nie odrozniam dobra od zla?

            Wychowanie nie polega na wyuczeniu określonych odruchów ze względu n
            > a następujący po nich bodziec (wiercę się - dostaję w łeb), ale na przekazaniu
            > norm, wartości i zachowań poprzez przykład własny.

            dobrze napisałas, ale czy jestes pewna ze ty jestes tak idealnie wychowujaca matka? i tez nigdy klapsa nie dalas dziecku?

            Matka Cię nie wychowywała. O
            > na Cię tresowała.

            o matko ja tu o klapsie a ty piszesz jakby mnie maltretowałauncertain nie dodawaj sobie

            Z mizernym rezultatem, skoro szlag trafia Cię przy takiej dro
            > bnostce jak wiercące się cudze dziecko i skoro tylko przemoc uważasz za skutecz
            > ną metodę wobec kilkulatka.
            czytanie ze zrozumnieniem sie klania, ja nie napisałam ze szlag mnie trafia jak widze wiercace sie dziecko, a to, ze matka nie potrafi sobie z nim poradzic WOGÓLE ja tam nie napisalam zeby bila od razu, ale niech chociaz zwroci uwage, chodzilo mi o przeciwienstwo opisanej wyzej sytuacji i nigdzie tez nie napisalamze TYLKO przemoc uwazam za skuteczna metode wobec kilkulatka, opanuj sie kobieto!
          • cytrynowa.lemoniada Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:11
            Gdyby ktoś naprawdę chciał pomóc krzywdzonemu dziecku można było pójść za nią, wiadomo by było gdzie mieszka, wtedy przynajmniej można na policję zgłosić że dziecko jest bite, pogadać z sąsiadami, cokolwiek. A tak - uspokoiło się tylko własne sumienie. Baba poczuła się wkurzona i upokorzona a odebrała to tak, że przyczyną tego stanu rzeczy był dzieciak - więc rzeczywiście, też myślę, że biedak jeszcze dodatkowo dostał.
        • franczii Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:13
          A nie zastanawialas sie dlaczego dziecko sie wierci? Czy w ogole mozna od zdrowego i zywego 2,5 latka wymagac, zeby pamietalo o tym, ze nie wolno sie wiercic?
      • kkokos Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 17:56
        szpil1 napisała:

        > A dlaczego czekałaś na swój przystanek? Dlaczego nie zareagowałaś od razu? "Ni
        > e chciałam robić zadym w autobusie" - przecież dziecku działa się krzywda, a ty
        > , taka wspaniała, odważna, pouczająca teraz inne kobiety na forum czekałaś na s
        > wój przystanek, żeby powiedzieć tej kobiecie co myślisz i bezpiecznie wyskoczyć
        > za drzwi?

        niestety zapewne dokładnie tak było sad
        heroiczna reakcja na poziomie pierwszoklasisty, który wyskoczy zza krzaka z okrzykiem "jesteś gupi!" i natychmiast ucieknie, żeby nie oberwać

        też jestem ciekawa odpowiedzi autorki na pytanie, dlaczego nie zareagowała natychmiast, a dopiero gdy wiedziała, że nic, ale to absolutnie nic, nawet potyczka słowna (bo k.urwy, o ile w ogóle były, a nie zostały wymyślone na potrzeby heroicznego obrazu autorki) z bijącą mamusią jej nie grozi. czyżby autorka wątku jednak była, hm, zwyczajnym tchórzem?

        a zresztą - podejrzewam, że cała sytuacja jest wyssana z brudnego palucha. "potfornie" wyssana.
    • czar_bajry Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:42
      zrobiło mi sie potfornie przykro (sama mam 2,5 letniego synka) zrobiło mi sie go żal - widać ze dzieci bite permanentnie - widac po zachowaniu "mamusi" ze daje "klapsy" notorycznie za brak dyscypliny. siostra nawet nie zareagowała siedziala jak siedziala - chyba jest swiadkiem czesto takich sytuacji.

      proszę proszę jaka diagnoza

      dobił mnie fakt ze ten chłopczyk mial na 99% jakas białaczke, nowotwór bo był ł
      > ysy (jak kolano) a włoski mu gdzie niegdzie wychodziły jak meszek (nie wiem - m
      > oze był po chemi

      i jeszcze nie dość że świetny psycholog to jeszcze lekarz diagnosta.
      Kobieto co Ty w Polskiej komunikacji miejskiej robisz?

      mowie sobie: o nie ty szmato! nie daruje ci tego , ale nie chcialam robic zadym
      > y w autobusie i poczekałam na swoj przystanek - wychodzac powiedzialam jej głos
      > no i dobitnie (tak by inni ludzie słyszeli) NIE BIJ DZIECI SADYSTKO!
      > oczywiscie sie obruszyła i wyzwała mnie od kurewwink
      > odpowiedzialam jej tylko ze życze jej by maz ją tez pobił!

      i jaka odważna, poczekała aż do końca swojej podróży i paluszkiem pogroziłatongue_out

      Brawo Brawo big_grin
    • katia.seitz Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 18:58
      Rozumiem twoje oburzenie i dobre intencje. Przerażające jest też to, że nikt poza tobą nie zareagował.
      Najlepiej jednak byłoby zadzwonić na policję.
      • szpil1 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 19:46
        katia.seitz napisała:

        > Rozumiem twoje oburzenie i dobre intencje. Przerażające jest też to, że nikt po
        > za tobą nie zareagował.
        > Najlepiej jednak byłoby zadzwonić na policję.

        Katiu, zwróć uwagę kiedy autorka postu zareagowała - kiedy już bezpiecznie wysiadała z autobusu. Jeszcze raz pytam: dlaczego nie od razu kiedy kobieta dziecko uderzyła? Teraz na forum fajnie się pooburzać i poczuć taką wspaniałą i odważną.
        • fogito Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 19:55
          Ja dziecka własnego nie biję i reaguję od razu jak widzę bite. Nie wiem co bym zrobiła w tej sytuacji, ale na pewno nie czekałabym na moment wysiadania, bo to było już za późno. Ale w sumie lepsze to niż nic.
          • gazeta_mi_placi Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 20:17
            W jaki sposób taka czcza gadanina (niezależnie czy przed wyjściem z autobusu czy po) pomogłaby dziecku?
            • gazeta_mi_placi Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 20:18
              No tak, jak matka inteligentniejsza i lepiej panująca nad emocjami to następnym razem zaczeka aż dojadą do miejsca gdzie nie będzie świadków , więc Ty nie będziesz świadkiem tej sceny i będziesz mogła się napawać spokojem ducha big_grin
              • fogito Re: gazeta 27.10.10, 20:30
                To wyobraź sobie sytuację, że reagują wszyscy. I wtedy taka matka nie miałaby szans znaleźć spokojnego miejsca na bicie dzieci. Bo w miejscach publicznych zwróciłby jej uwagę każdy, a w domu zareagowaliby sąsiedzi, lub nawet najblizsza rodzina. Do takiego modelu powinniśmy dążyć. Teraz panuje wszechobecna znieczulica, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie bójmy się reagować, bo jak inaczej mamy obronić dzieci przed przemocą dorosłych. Dzieci się boją, bo są za małe, żeby się obronić. Ale strach dorosłych przed reakcją jest niezrozumiały. Nie chowajmy głowy w piasek. Ja nie chowam i nie zamierzam.
                • kropkacom Re: gazeta 27.10.10, 20:55
                  Po pierwsze, to niech zmienią się oczekiwania, że dziecka ma być zawsze cicho, nie ma się wiercić, nie może się nudzić. Nikt się nie odezwał bo pewnie każdy odepchnął, że matka dziecko spacyfikowała. A że mały zgrzyt z klapsem... Przeszli nad tym do porządku dziennego. W końcu cel uświęca środki. Na miejscu autorki natychmiast spytałabym pani po co ten klaps? I tyle. Może by się babka zawstydziła. Wdawać się w pyskówki albo je prowokować jest bez sensu.
                  • vanilia_cz Re: gazeta 27.10.10, 21:04
                    > Po pierwsze, to niech zmienią się oczekiwania, że dziecka ma być zawsze cicho,
                    > nie ma się wiercić, nie może się nudzić.

                    ale my nie wiemy jakie oczekiwania miała matka która dała klapsa w tym autobusie, ja np zrozumiałam ze sie wierciło co mogło spowodowac ze przy gwałtownym hamowaniu dziecko by upadło, chyba nikt nie powinien oczekiwac od tak malego dziecka zeby bylo cicho, albo zeby sie nie nudziło bo to nie o to chyba chodziło. z tego co ja zrozumiałam to matka najpierw próbowała wytłumaczyc, pozniej szarpała, a na koncu dala klapsa i chyba na lepsze wyszlo temu dziecku niz gdyby miało spasc albo głową gdzies walnac. nie byłam przy tym ani Wy nie byłyscie wiec czemu od razu zakładamy ze matka jest sadystką??
                • katia.seitz Re: gazeta 28.10.10, 14:30
                  > To wyobraź sobie sytuację, że reagują wszyscy. I wtedy taka matka nie miałaby s
                  > zans znaleźć spokojnego miejsca na bicie dzieci. Bo w miejscach publicznych zwr
                  > óciłby jej uwagę każdy, a w domu zareagowaliby sąsiedzi, lub nawet najblizsza r
                  > odzina. Do takiego modelu powinniśmy dążyć. Teraz panuje wszechobecna znieczuli
                  > ca, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie bójmy się reagować, bo jak inaczej mamy ob
                  > ronić dzieci przed przemocą dorosłych


                  Dokładnie - popieram. I dlatego piszę, że jest okropne, że nikt poza autorką nie zareagował.
                  Społeczne potępienie pewnych zjawisk mimo wszystko zmniejsza ich skalę - przede wszystkim, daje agresorowi poczucie, że z jego zachowaniem jest coś nie tak.
            • asia_i_p Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 20:27
              Temu konkretnemu dziecku pewnie nie, może nawet zaszkodzić. Z drugiej strony, stworzenie powszechnego frontu w stosunku do bijących dzieci mógłby zadziałać, przemycałby powszechne przekonanie, że tak się nie robi. No i teraz konia z rzędem temu, kto powie, czy dla tego ostatecznego efektu warto narazić na awanturę to konkretne dziecko.
              Dylemat jest zbliżony do tego, jaki powstaje przy porwaniu samolotu. Mąż mi opowiadał, że jest jakiś kraj, nie pamiętam jaki, gdzie pasażerów porwanego samolotu opłakuje się jako zmarłych i nie negocjuje z terrorystami. Kosztowało to życie kilkudziesięciu czy kilkuset ludzi, ale teraz samolotów z tego kraju nikt nie porywa, bo się nie opłaca.
              Efekt wspaniały, ale trzeba było sobie powiedzieć w pewnym momencie - nie pomagamy tym ludziom, poświęcamy ich. Tak jak i teraz "To konkretne dziecko przez moją reakcję będzie pewnie miało kolejną awanturę".
              Nie wiem, czy warto - naprawdę i stuprocentowo nie wiem, widzę tyle samo argumentów za jak i przeciw.
      • deodyma Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 10:29

        katia.seitz napisała:

        > Rozumiem twoje oburzenie i dobre intencje. Przerażające jest też to, że nikt po
        > za tobą nie zareagował.
        > Najlepiej jednak byłoby zadzwonić na policję.


        to samo przyszlo mi do glowy, ze NIKT nie zareagowal.
        zreszta autorka napisala, ze zostala wyzwana przez tamta od KUREW, wiec z mamuski musi byc niezla aparatka.
        wnioskujac po tym, jak wiele osob jedzie po autorce tego watku mozna wyciagnac jeden wniosek, one tez by nie zareagowaly...
    • kluchacka Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 20:30
      Jestem przybita po przeczytaniu odpowiedzi. Skończyło się na tym, że założycielka została personalnie zaatakowana za to, że po prostu w chwilę po tym, jak zaobserwowała zdarzenie, które ją poruszyło i zbulwersowało zareagowała, jak umiała najlepiej. Zareagowała w słusznej sprawie, nie miała zbyt wiele czasu na przemyślenie, co i jak ma zrobić, była jeszcze pod wpływem wrażenia wywołanego tym, co zobaczyła i najważniejsze było dla niej, aby zdobyć się po prostu na jakąś reakcję, nie przemilczeć, nie udawać, że nic się nie dzieje, zebrać się w sobie i wyrazić to, co czuje. Gdyby wyszła z autobusu nie robiąc nic, mogłaby już tylko napisać posta o tym, co zobaczyła, ale ona chciała COŚ zrobić i zrobiła. I za to brawa! Zamiast naskakiwać na nią, wolałabym ja też usłyszeć: czy i jak zareagowaliby w podobnej sytuacji inni czytający ten post. Czy ci, którzy tak licznie naskakują na autorkę wątku, zareagowaliby będąc na jej miejscu w autobusie? Bo o to przecież zaapelowała założycielka wątku. Nie prosiła o ocenę tego co i jak zrobiła.
      • lolinka2 Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 21:12
        zareagowała najlepiej jak umiała... hahaha
        zareagowała klasycznie moherowo - jeśli ma tak reagować, to naprawdę - lepiej wcale.

        Bo nie pokazała, że dobro dziecka ma na względzie, a rozjuszenie matki. Coś na zasadzie paniusi, co to stanie nad młodym człowiekiem i zamiast powiedzieć "dzień dobry, proszę o ustąpienie miejsca" zacznie jęczeć, pierdzieć i utyskiwać bluźniąc całą młodzież świata, że chamy, że szmaty, że świnie, że gnoje niewychowane (autentyczne cytaty z komunikacji miejskiej podaję), bo NIE USTĄPIĄ STARSZYM MIEJSCA. Jak gdyby odgadywanie życzeń żwawej, pyskatej 50+ latki było ich naczelnym obowiązkiem. Tu podobnie: odczekała do własnego przystanku, przywaliła z grubej rury, agresją nie lepszą niż agresja tej matki i nawiała. Bo tak naprawdę autorka postu nie jest obrońcą uciśnionych, jest tchórzem rozładowującym własne lęki (z dzieciństwa? świadczyłoby o tym owe: "ty szmato, nie daruję ci") i napięcia na tym, kto się nawinie.

        Obrona dziecka wyglądałaby tak, jak ktoś wcześniej opisał: zająć rodzica spokojną rozmową, wyrazić zrozumienie, że ciężko musi być utrzymać małe dziecko w spokoju przez jakiś czas, pogadać z dzieckiem coby przestało świrować... można? można. tylko zależy, jaki cel chce się osiągnąć.
        • panna.w.paski Re: tępić matki sadystki! 27.10.10, 21:33
          Okej. Ze spokojem, wyrozumiałością i empatią do bijącej matki. Oczywiście w tej sytuacji, bo na forum najlepiej jest zawarczeć na śmierć.
          Gdybyście widziały jak jakiś dres leje dziecko to też zagadałybyście spokojnie i wyrażając zrozumienie, że wychowanie potomka to ciężka orka a potem przybiły z nim piątala?
          Bo ja obstawiam, że albo siedziałybyście cicho jak mysz pod miotłą albo widząc jak dziecko jest bite i płacze coraz mocniej, wybuchnęły i nie używały języka dyplomacji.
          Mój znajomy siedział na ławce w parku z kumplami i zobaczył, że ojciec bije swoje dziecko. Wstał i powiedział do niego "Młodszego bijesz? To chodź, k...a, wyskocz do mnie". Ojciec podobno zbaraniał i zawstydzony się oddalił. Nie wiem, jak dalej się potoczyła ta historia,
          ale myślę, że jednak lepiej jest zareagować choćby nieco później, ale jednak zareagować, niż nic nie powiedzieć.
          Moherowe, lolinka, byłoby zachowanie gdyby autorka po tym, jak bijąca matka wysiadłaby z autobusu, zacmokała głośno wraz z pozostałymi pasażerami i załamała ręce nad losem współczesnych matek. Wtedy uznałabym, że to uspokojenie własnego sumienia i nic ponadto.
          Czy dziecko z owej historyjki zebrało dodatkowe lanie za niewłaściwą Waszym zdaniem reakcję autorki? Nie wiem ja i nie wiecie również Wy. Mogło dojść do eskalacji przemocy, ale równie dobrze mamusia miała po prostu gorszy dzień i dzieciak dostałby oklep nawet gdyby siedział cicho jak trusia.
          Przerażające jest to, że nie zareagował nikt inny i że w ten sposób powstaje zaklęty krąg ->niebijący dzieci nie będą ich bić z zasady a bijący jak łoją, tak będą łoić, bo nikt im nie podskoczy.
          Znając siebie zareagowałabym szybko, choć widząc po komentarzach dziewczyn bitych w dzieciństwie, nie jest to do końca dobre rozwiązanie. Jestem młoda, nie mam dzieci - wystarczy, żeby bijąca matka nie uznała mnie za właściwą osobę do zwracania jej uwagi w tej materii - co zatem polecacie?
          • gazeta_mi_placi Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 12:12
            Jak ktoś ma zbić dzieciaka i tak zbije.
            Pamiętam wypowiedź tutejszej mamuśki (nicka nie pamiętam) którą w sklepie w Szwecji zdenerwowało czymś własne dziecko.
            Ponieważ jak wiadomo w Szwecji są zabronione klapsy i prawo jest respektowane owa mamusia wiedząc o tym , przed przyłożeniem dziecku po prostu kilka razy się rozejrzała wokół siebie czy nikogo nie ma po czym przywaliła w dupsko.
          • vibe-b Re: tępić matki sadystki! 30.10.10, 11:51
            anna.w.paski napisała:

            > Okej. Ze spokojem, wyrozumiałością i empatią do bijącej matki

            Ja tez jestem zdumiona jakie tu poklady empatii dla bijacej matki. Moze byla zmeczona, moze dziecko sie wiercilo, nalezalo lagodnie z nia porozmawiac etcetera. I jednoczesnie pomyje na dziwczyne ze zareagowala, jeno ze zbyt instynktownie (bo ma zaszlosci z dziecinstwa- co za przywara niewybaczalna) a za malo rozumowo i w sposob wystudiowany.
            I nie mozna wiedziec jak zareagowala matka POTEM. Moze przylala, a moze sie jej zrobilo glupio. Ja tez mam ojca przemocowca, alkoholika i teraz jako 38 kobieta widze, ze gdy sie do niego lagodnie, to on zamienia sie w terroryste jakoby lagodnosc tlumaczyl sobie jako slabosc, a jak czuje nad soba bat to sie kuli i robi malutki.
        • pieskuba Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 15:11
          A Twój mąż, gdy poszczuł starszego pana policjantem, był bohaterem?
          • lolinka2 Re: tępić matki sadystki! 29.10.10, 20:48
            pokazał DZIECKU, a konkretnie CÓRCE (chrzanić pana, który się przez 70 lat nie nauczył myśleć przytomnie i szedł "na gazie"), że a) na policję można liczyć, b) dorośli jeśli źle robią nie są bezkarni i c) tata zawsze stanie w jej obronie.
            • pieskuba Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 11:09
              Raczej pokazał, że w sytuacji niezagrażającej nikomu można zawracać głowę policjantowi, który ma ważniejsze sprawy na głowie niż niańczenie małżonka, pokazał też, że sam nie jest sobie w stanie w tak błachej sprawie poradzić. Inaczej mówiąc nauczył, że można w bzdurnej sprawie zrobić dużo dymu. I że nie jest odważny.
      • kagrami Re: tępić matki sadystki! 29.10.10, 08:05
        Tak, bo lepiej było zrobić cokolwiek niż zrobic to tak jak ZAPEWNE zrobiłyby forumki...
    • ledydi5 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 12:07
      źle zrobiłaś, jeżeli chcesz komuś zwrócić uwagę to robi się to od razu a nie pół godziny później i zaraz ucieka bo boisz się dłuższej wymiany zdań,
      dwa matka w końcu tłukła to dziecko czy dała klapsa bo to jest różnica, być może kobieta ma problemy- cały dzień coś, na dodatek dziecko niesforne "lata" z jednego miejsca na drugie- nerwy puszczają( nie piszę że pochwalam). sama mam dzieci i nie pozwalam im biegać po pociągu czy autobusie, mają wiedzieć że są miejsca do zabawy i miejsca gdzie chwilę mają być grzeczne, osobiście nie lubię jak inne dzieci-2 letnie i więcej- nie czepiam się tych do 1,5 roku- mogą robić co chcą, i zero reakcji rodziców.

      zastanawia mnie fakt jak ładnie ujęłaś profil matki i dziecka- ona sadystka a ono biedne, chore- psychologia? Swoim zachowaniem mogłaś pogorszyć sytuację dziecka i tyle a sama zachowałaś się nie kulturalnie wyzywając ją od sadystek.
      mam pytanie masz dzieci- jedno? i nigdy nie podniosłaś choćby na dziecko głosu? nie wierzę w to,
      • lolinka2 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 13:43
        matka - sadystka
        dziecko - biedne i chore
        autorka postu utożsamia się z dzieckiem, staje (w mocno agresywny, konfrontacyjny sposób) przeciwko matce...

        nic, tylko leczy mentalne krzywdy doznane od własnej matki... powiedziałby Z. Freud.
        • vibe-b Re: tępić matki sadystki! 30.10.10, 11:56
          lolinka2 napisała:

          > matka - sadystka
          > dziecko - biedne i chore
          > autorka postu utożsamia się z dzieckiem, staje (w mocno agresywny, konfrontacyj
          > ny sposób) przeciwko matce...
          >
          > nic, tylko leczy mentalne krzywdy doznane od własnej matki... powiedziałby Z. F
          > reud.



          Robisz sie niestrawna ze swoja wszedobylskim i wszechobecnym proterapeutycznym nastawieniem. To jak z tego kawalu, stoi dwoch na przystanku, jeden jest psychologiem, drugi mowi trawmaj jedzie a psycholog chesz o tym pogadac? Nie kazdy jak Ty lata na psychoterapie przy kazdym problemie i nie kazdy musi przerobic z teraputa wszystkie szczegoly wlacznie z rozbitym nosem wieku 3 lat 5 miesiecy 8 dni.
    • kamelia04.08.2007 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 14:51
      uważam, że dobrze zrobiłas, że zwrócilas babsztylowi uwagę. Blad poważny polegał na tym, ze powinnas zareagowac od razu, a nie czekać.
      Ludzie maja w nosie, bo co to ich obchodzi, w końcu to jej dziecko, wiec niech robi co chce. A gucio prawda, to, ze to jest jej dziecko, to nie znaczy, że sobie może z nim robic co jej sie podoba.
      A potem jest wielkie larum i narzekanie na panstwo, sądy jak znajda jakies zakatowane dziecko. Winni są sasiedzi, czy nawet postronni, bo nikt nie bierze w obrone słabszego i po prostu nie zareaguje.


      Nie rozumiem co ma frustracja, przemeczenie czy co innego do znecania sie nad słabszym i uzaleznionym od rodzica dzieckiem. Dyscyplina tez tu nie ma nic do rzeczy, bo to ani nie wojsko, ani nie tresura. Moi rodzice tez tacy cudowni byli, ze dyscyplina i posłuszenstwo, bo jak nie to wiadomo co.

      • ciociacesia a ja bede sie upierac ze zrobila zle 29.10.10, 10:49
        troche wiem jak dzialaja takie teksty na bijaca matke i jestem pewna ze dziecku jeszcze bardziej sie oberwalo. to nie chodzi o to ze zle ze w ogole zareagowala tylko ze zrobila wszystko nie tak - przeciez celem ponoc nie bylo zgnojenie matki sadystki tylko pomoc dziecku?
    • nataliam2 Re: tępić matki sadystki! 28.10.10, 19:59
      Ja uważam że głupie było zachowanie autorki wątku, jak już chciałaś zwrócić jej uwagę, mogłaś to zrobić od razu jak uderzyła to dziecko.
      Reakcja jakiej Ty się podjęłaś, myślę że przyniosła więcej złego niż dobrego. Dzieciak w domu na pewno dostał bardziej.
      Z drugiej strony jak reagować na przemoc? Ja bym zadzwoniła na policję, że jestem świadkiem bicia dziecka w tym i tym autobusie i czekałabym aż kobietę zwiną.
      To chyba było by najlepsze wyjście.
    • kagrami Re: tępić matki sadystki! 29.10.10, 07:55
      Dobrze zrobiłaś bo trzeba reagować. Ja powiedziałabym coś o prawach dziecka, np. że bijąc dzieci łamie pani prawo i że zaraz wezwę policję. Zrobiłabym to po to, że być może starsza dziewczynka nie ma świadomości, iz może coś zrobić bo dzieci są chronione w Polsce, nie są własnością rodziców. Może gdyby ta dziewczynka usłyszała coś takiego to zwóciłaby się po pomoc do nauczyciela zaufanego, albo innych dorosłych...
      Biedaczki... sad
    • babsee Re: Vanilia-Cz 29.10.10, 11:13
      Ty piszesz prawde czy podpuszczasz?
      jesli prawde to jesteś niewiarygodnie żałosna.Naprawde trudno Ci uwierzyć ze istnieją rodzice którzy nie dają "klepaka"?
      juz planujesz takie porażki wychowawcze,ze bedziesz bić swoje dziecko?kiedy planujesz?jak bedzie plakalo przez kolkę?czy moze pzy zabkowaniu?
      NIgdy,przenigdy nie podnislabym ręki na dziecko-istote totalnie bezbronną, i ufającą mi bezgranicznie.Jesli tak bym zrobila, to dupa ze mnie nie matka.
      • vanilia_cz Re: Vanilia-Cz 29.10.10, 20:40
        babsee napisała:

        > Ty piszesz prawde czy podpuszczasz?
        > jesli prawde to jesteś niewiarygodnie żałosna.Naprawde trudno Ci uwierzyć ze is
        > tnieją rodzice którzy nie dają "klepaka"?
        > juz planujesz takie porażki wychowawcze,ze bedziesz bić swoje dziecko?kiedy pla
        > nujesz?jak bedzie plakalo przez kolkę?czy moze pzy zabkowaniu?
        > NIgdy,przenigdy nie podnislabym ręki na dziecko-istote totalnie bezbronną, i uf
        > ającą mi bezgranicznie.Jesli tak bym zrobila, to dupa ze mnie nie matka.

        nie uwierze ze istnieja rodzice nie dający klepaka, ale pisze klepaka, nie "klepaka"!! za chiny!!!! aaaaaa!!!! a ty na prawde wierzysz ze istnieja rodzice którzy nie dali nigdy w zyciu klapsa?! i nie mówie tu o dziecku na tyle małym ze faktycznie jest bezbronne, ale o takim któro rozumie bardzo dobrze co do niego mówisz! i uwazam ze dziecko 3 letnie juz do rozumnych nalezy. i nie ucz mnie co jest porazka wychowawcza, a co nie bo ja juz sie domyslam do jakich matek nalezysz, pewnie do takich co ostatnio widziałam jak mamusia niesie takiego trzylatka na rekach tłumaczy mu ze nie pusci go samego bo jest ulica, a ten jej po mordzie!!! to jest dopiero porazka wychowawcza! i nie wkurzaj mnie swoimi głupimi domysłami bo nie mamy o czym rozmawiac
        • mama_duzych_dzieci Re: Vanilia-Cz 02.11.10, 10:22
          Lecz sie vanilio, moze przed porodem skorzystasz jeszcze z poradni ?
        • babsee Re: Vanilia-Cz 02.11.10, 11:03
          Wyobraz sobie,choć pewnie bedzie Ci trudno, ze istenią metody wychowacze,gdzie mozna dziecko nauczyc ze nie wybiega sie na ulice i dziecko za to nie daje matce po pysku. Co wiecej,isteniej sporo takich matek, ktore umieją tak dziecko wychowac-nie jestem jakims odosobnionym przypadkiem.
          Ale rozumie, ze hormony ci ostro na mozg padają, stad ta agresja.A jesli jestes taka agresywna z innego powodu, to faktycznie nie mam ze sobą o czym rozmawiac.

          Uderzenie dziecka a w tyłek to oznacza jedno- nie radzisz sobie kobieto, nie czytsza ksiązek wychowaczych, nie probujesz wychowac dziecka bez przemocy, masz problemy byc moze ze sobą, byc moze nie szanujesz swojego dziecka,byc moze nie szanujesz samej siebie-skoro przemoc wobec dziecka dla Ciebie nic nie znaczy.
          Oznacze ze nerwy Cie poniosly.To walnij sie w czoło, uderz pięscią w drzewo ale wara od dziecka, bo skoro sama ręka ci idzie na tylek, to powinnas brac Kalms czy Nervosol.
          • ahhna Re: Vanilia-Cz 02.11.10, 14:02
            Pełna zgoda. Ja się jeszcze zastanawiam, jak ci ludzie zachowują się w domu, skoro nie krepują się zupełnie w miejscu publicznym...
    • anorektycznazdzira Re: tępić matki sadystki! 29.10.10, 21:01
      Uważam, że truscavkowa odpowiedź, zaraz na pierwszym miejscu, jest bardzo sensowna. Cała sytuacja wyszła, nie czarujmy się, durnie. Lepiej by było, choć na pewno dużo trudniej, NAPRAWDĘ zareagować. Czyli natychmiast po tym ciosie, spokojnie, próbując z kobietą nawiązać kontakt i przebić się z jakimiś faktami. Sama nie wiem, czy bym potrafiła to dobrze zrobić i czy bym się zebrała na odwagę, ale dodatkowe rozjuszenie furiatki skończy się dodatkowym oklepem dla dziecka. Za zrobienie jej obory w środku MPK. A następnie dla poprawienia sobie humoru powtórzy ona sama sobie 1000 razy, ze ma rację i robi świetnie, a Ty i Tobie podobni jesteście walnięci. Nie masz się czym chwalić poza dobrymi chęciami (którymi niestety jak wiem piekło jest wybrukowane).
    • ahhna Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 13:38
      Dobrze zrobiłaś. Może tylko należało w łagodniejszej formie. Ale zachowanie słuszne, trzeba na to zareagować - jeśli matka nie była totalna sadystką, to może chwilę pomyśli, jeśli była, to dziecku i tak nie zaszkodziłaś.

      Kiedyś szłam do przystanku, a tu facet z kobietą się szarpie i rzuca ją na śnieg. Biały dzień, kupa ludzi wokół. Najpierw myślałam, że tak się wygłupiają, śnieg, śnieżki, walanie się w śniegu. Ale nie, kobieta placze bardzo przestraszona, facet ją ewidentnie szarpie. Zapytałam ostro, co robi, i zagroziłam policją. Coś mi odwrzeszczał, ale bić przestał. Dla mnie to było na zasadzie sygnału dla "pana": ludzie to widzą i zawsze ktoś może wezwać policję, licz się z tym, ty gnoju. Przynajmniej w miejscach publicznych może powstrzyma się od bicia.
      • lidka73 Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 19:32
        Miałam podobny dylemat w lecie na plaży nadbałtyckiej.
        Tuż obok nas rozłożyła się mamusia z około 5 letnią córką i już na etapie rozkładania leżaka mamusia wściekła się, ponieważ dziecko odmówiło wejścia do wody. Cóż, dziecka prawo, Bałtyk lodowaty mimo upału, a mała wyglądała na przeziębioną, niewyraźną i bez humoru. Powiedziała, że jej zimno i do wody nie wejdzie. Siedziała przy leżaku mamusi, wyraźnie sfrustrowanej koniecznością zajmowania się znudzonym dzieckiem.
        Mamusia paliła papierosa i gromko wzywała gnuśną córkę do "zajęcia się sobą", dziecko apatycznie przesypywało piach łopatką i zupełnie przypadkiem porcja piasku spadła na naolejkowaną starannie nogę mamusi.
        Matka zinterpretowała to jako złośliwe obsypanie jej piachem z nudów, zerwała się z leżaka z wrzaskiem , zaciągnęła małą do wody, po drodze wlepiając jej kilka solidnych klapsów, a w wodzie z okrzykiem "zaraz zobaczysz jak to przyjemnie!" zaczęła oblewać to dziecko lodowatą wodą z wiaderka. Mała płakała, wiła się, wołała "mamusiu zimno mi" a stara działała jak w amoku.
        Już przy klapsach wstałam i miałam dylemat czy reagować, ale przy polewaniu wodą dylematu już nie miałam. Psiknęłam babie na rozgrzany zad strumień wody z psikawki mojego syna- taka duża jakby strzykawka, daje naprawdę duży i mocny strumień.
        Pomogło: puściła dziecko i całą agresję skierowała na mnie. I myślę, że jakbym powiedziała z oburzeniem, że nieładnie tak znęcać się nad dzieckiem to tylko dziecko oberwało by bardziej.
        • fogito Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 19:37
          Dobre - trzeba było babę do wody wrzucić surprised
        • asocial Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 19:48
          psiknelas dosc mocnym strumieniem cieple wody= na przemoc odpowiedzialas przemoca, zastosowalas nawet te sama metode.
          • lidka73 Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 19:55
            Powiedzmy, że cel uświęca środki- cel został osiągnięty- dziecko uciekło z rąk sadystki na koc i wytarło się, a ja wysłuchałam co pani myśli o mnie, moich metodach, mojej psikawce i mojej inteligencji. Pani wyżyła się tak,że na dziecko już potem nie miała siły ani ochoty.
            A woda była zimna- zaczerpnięta wprost z Bałtyku.
            I na przemoc czasem trzeba odpowiedzieć przemocą.Moim zdaniem.
          • anorektycznazdzira Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 20:03
            asocial napisała:

            > psiknelas dosc mocnym strumieniem cieple wody= na przemoc odpowiedzialas przemo
            > ca, zastosowalas nawet te sama metode.

            ło matko jedyno, ło matko. Cóż za oburzająca i wyzuta z wszelkiego humanizmu przemoc. Też jestem wstrząśnięta, jak można się było posunąć do tego.
            • asocial Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 20:06
              Ja sie po prostu chcialam wpisac wrazliwoscia i prawoscia do klimatu ematki ; )
              • anorektycznazdzira Re: tępić matki sadystki! 02.11.10, 20:22
                Kurde, wpisałaś się. Potwierdzam. Dostałam takiej samej wysypki na pośladkach jak zawsze po podobnych pompatycznie-empatycznych występach. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja