mymanilla
27.10.10, 21:30
Bo takie właśnie tłumaczenie usłyszałam od koleżanki ,z której córką bawi się moja córka.Nie będę mówiła ,że moja córka jest idealna.Ma trudny charakterek , jest temperamentna, ale po spotkaniach z koleżanką nie mogę się z nią kompletnie dogadać.Koleżanka jest samotną Mamą , córka do 16.00 jest w przedszkolu ,następnie przychodzą do domu i L jest już u nas.I tak do wieczora.Jak jest w domu to wymusza na Mamie wszystko płaczem , olewa jak o cokolwiek prosi i ogólnie traktuje jak śmiecia.Jak K od niej wraca w podobny sposób traktuje mnie.Jak kilka dni się z L nie spotyka to wszystko wraca do normy.Nie jest oczywiście ideałem , ale wszystko jest w granicach normy.I dziś jak rozmawiałam o tym z koleżanką to Ona mi powiedziała ,żebym się do takiego zachowania przyzwyczaiła ,bo to wina przedszkola.... Załamka.Na prawdę nie mamy wpływu na to jakie będą nasze dzieci??To jakie są zależy wyłącznie od przedszkola?Osobiście bardzo lubię moją koleżankę,ale mam coraz większe wątpliwości co do znajomości naszych dzieci..