robszym
05.04.04, 14:12
Jak w temacie, 3 dni temu opiekunka zasłabła przy dziecku, ok. 1 godz, mały
radził sobie sam(ma 1,5 roku).Gdy weszłam do domu zastałam taki oto widok,
niania leży bez sił na podłodze w łazience a mały jeździ sobie na motorku,
nieubrany, nienajedzony. Widać, że od momentu gdy wstał niania nie miała już
siły się nim zająć. Nianię zabrało pogotowie z naszego mieszkania, a ja mam
dylemat. Czy ją zwolnić? Wiem, że jest chora na serce,(czeka na operację) do
tej pory radziła sobie nieźle ale co teraz?(pracuje u nas 3 razy w tygodniu
po 4-6 godzin). A jak zasłabnie znowu? A może sama zrezygnuje? Jeszcze się z
nią nie kontaktowałam, jest w szpitalu.
Proszę o opinię, rady, co Wy zrobiłybyście w tej sytuacji?