jowita-90
29.10.10, 10:07
gdzies tam daleko w pewnym watku pisalam ze rozstaje sie z ojcem mojego synka. niestety nadal mieszkamy pod jednym dachem,procz dziecka nie laczy nas nic nie kocham go od bardzo dawna, nie kochamy sie rowniesz od dawna(co niektorzy moze sobie pomysla ze jak mieszkaja to sie bzykaja-otoz nie) facet jest mi obojetny... no wiec postanowilam umowic sie z kolega. zeby sobie porozmawiac,oderwac sie od domu-widoku ex itd.
no i tu moje pytanie: czy cos w tym zlego ze chce sie spotkac z kolega mieszkajac jeszcze z idiot...??? mnie sie wydaje ze mam swoje osobne zycie i nie powinno to kogo kolwiek obchodzic i boje sie ze jak sie z nim spotkam to w domu beda robic ze mnie(nie mieszkam sama z ex) conajmniej kurw...
jak im to wytlumaczyc?