nisar Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:04 i bardzo z kolei nie lubię przyjezdnych, którzy po dwóch latach mieszkania w stolycy uważają się za bógwico. Niestety, mentalność środowiska , z jakiego się pochodzi, zostaje w człowieku bardzo często, by nie rzec, że zawsze. A mentalność małomiasteczkowa i wsiowa to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:11 Mentalność nie zależy tylko od miejsca urodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:11 Czym się małomiasteczkowa mentalnośc rozni od mentalności wielkomiejskiej? I w czym jest gorsza? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:55 tacomabelle napisała: > Czym się małomiasteczkowa mentalnośc rozni od mentalności wielkomiejskiej? I w > czym jest gorsza? Taki z małego miasteczka nie patrzy na buty rozmówcy, tylko na twarz. Obrzydliwość. I odzywa się do człowieka na klatce schodowej, albo w windzie. Fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:57 tacomabelle czy Ty masz jakiś kompleks prowincji? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 14:04 czar_bajry napisała: > tacomabelle czy Ty masz jakiś kompleks prowincji? A dlaczego pytanie o gorszość mentalności małomiasteczkowej ma wskazywać na jakis kompleks, a jawne nazywanie tejże "koszmarem" nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 14:07 Wielki, po każdej wizycie w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 14:19 Przechodzi mi kiedy w drodze powrotnej mijam baraczki Piastowa i Pruszkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Cóż, ja Warszawianka, 29.10.10, 13:19 Wiesz bywa, że osoby o tej mentalności - jak to ładnie określasz - "małomiasteczkowej" i "wsiowej" niejednokrotnie potrafią się lepiej zachować, niż ten ze "stolycy", jak to z kolei określasz Warszawę. Niestety, na to nie ma reguły. Równie dobrze człowiek ze wsi/małego miasteczka może zachowywać się niezwykle kulturalnie i z klasą, jak i człowiekowi "światowemu" słoma z butów może wystawać. Ja znam i takich, i takich niestety. Żona kumpla to taki właśnie ciekawy przypadek rodowitej Warszawianki - jak to podkreśla co chwilę, co kulturą absolutnie nie grzeszy Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Nisar 29.10.10, 15:04 Dokłanie, jak Ty Nisar tak z góry przekreślasz ludzi z małych miejscowości czy wiosek, to właśnie pokazujesz jaką masz mentalność Odpowiedz Link Zgłoś
nisar He He He ! 29.10.10, 15:13 Jak to mówią? Uderz w stół a nożyce się ozwą Czy ja gdzieś napisałam, że WSZYSCY z małych miasteczek tudzież wsi reprezentują taką mentalność? Nie, prawda? Odniosłam się do rodzaju mentalności, typowej niestety dla większości mieszkańców, co nie zmienia sprawy, że też znam JEDNOSTKI, które absolutnie tej mentalności nie reprezentują. Co zasadniczo nie zmienia postaci rzeczy, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: He He He ! 29.10.10, 15:18 nisar napisała: > Jak to mówią? Uderz w stół a nożyce się ozwą > > Czy ja gdzieś napisałam, że WSZYSCY z małych miasteczek tudzież wsi reprezentuj > ą taką mentalność? Nie, prawda? Odniosłam się do rodzaju mentalności, typowej n > iestety dla większości mieszkańców, co nie zmienia sprawy, że też znam JEDNOSTK > I, które absolutnie tej mentalności nie reprezentują. > Co zasadniczo nie zmienia postaci rzeczy, niestety. No nie zmienia. Nadal wychodzisz na pozerkę której się nie podoba czyjaś mentalność tylko dlatego, że jest z małego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: He He He ! 29.10.10, 15:33 Nie Nissar, nic nie zrozumiałaś Tym zdaniem się określiłaś: "Cóż, ja Warszawianka i bardzo z kolei nie lubię przyjezdnych, którzy po dwóch latach mieszkania w stolycy uważają się za bógwico" bógwico Odpowiedz Link Zgłoś
marta_st1 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 13:24 nie wiem czy to adekwatne porównanie, ale podobnie rzecz się ma z osobami z pipidówków którzy wyjeżdżają do wielkiego miasta i od razu uważają się za niewiadomoco, a słoma z butów wystaje. Piję tu np. do osób które wyjeżdżają z Polski na zarobek np. do Londynu. I oczywiście nie generalizuję, bo zdarzają się też normalne przypadki, ale w 70% tak jest. Bo w Londynie to tamto czy siamto, bo tam jest tak wspaniale, bo tam takie ekstra życie,a tu w Polsce smród, bród i ubóstwo. I od razu famfaramfa, wielkie jaśniepaństwo. I to mi się nie podoba i to samo można odnieść do tej opisanej w poście sytuacji. A tak apropos Londynu to pewna moja koleżanka która tam pojechała po 3 m-cach pobytu nabywała dziwnego akcentu i mówiła: "no wiesz, brałam shower" i to jest buractwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 13:27 Są tu na forum takie Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_obyczajna Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 14:32 marta_st1 napisała: > nie wiem czy to adekwatne porównanie, ale podobnie rzecz się ma z osobami z pip > idówków którzy wyjeżdżają do wielkiego miasta i od razu uważają się za niewiado > moco, a słoma z butów wystaje. Piję tu np. do osób które wyjeżdżają z Polski na > zarobek np. do Londynu. Dokładnie, mechanizm, który opisujesz, my Polacy, opanowaliśmy do perfekcji. To chyba jeszcze efekt komuny. Dla przeciętnego Polaka, zmiana miejscowości czy kraju, urasta do rangi sukcesu życiowego. Tak samo jak urodzenie istoty o 1 głowie, 2 rękach i 2 nogach, w oczach niektórych kobiet daje im immunitet na wszystko. Ja sie zastanawiam, gdzie sa ci mityczni przyjezdni narzekający na Warszawę? Sama jestem przyjezdna, moi znajomi to w 80% przyjezdni (takie studia, taka praca - korpo) i jeszcze nigdy, powtarzam nigdy, nie usłyszałam żadnych głupich komentarzy. No oczywiście, na korki narzeka każdy. Dla mnie w ogóle obrzydliwym chwytem jest wyciąganie komuś pochodzenia, bo na kilometr śmierdzi to szowinizmem. Ja sie urodziłam w Berlinie, ot, taki zwykły fakt, wpis w metryce, jednak jeżeli ktoś sie o tym dowiaduje, to nagle urastam do rangi czaderskiego imigranta i Człowieka Zachodu serio Tacy już jesteśmy, traktujemy swoje pochodzenie w kategoriach feudalnych, jak jakiś skarb i order, zupełnie jakbyśmy mogli sobie miejsce urodzenia i wychowania wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 15:55 "jednak jeżeli ktoś sie o tym dowiaduje, to nagle urastam do rangi czaderskiego imigranta i Człowieka Zachodu serio" Piękne A jak by to było gdybyś miała w metryce "Kijów", czy to byłby wzrost czy spadek? Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 14:22 kiedys byłam swiatkiem takiego zajscia Kolejka do wyciagu narciarskiego. Wszysycy karnie czekaja na swoja kolej a jeden sie wpycha i pytanie jednego kolejkowicza "Pan z warszawy ?" cała kolejka usmiechneła sie pod nosem a warszawiak "tak a dlaczego pan pyta" I po tym pytaniu jzu kolejkowicze nie krygowali sie z gromkim smiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
jkk74 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 14:30 cholera... chyba sprawdzę swoje korzenie... bo ja niby "z Warszawy" a sama bym wpychającego się pogoniła... Odpowiedz Link Zgłoś
changeone eeee tam 29.10.10, 14:54 Bez sensu, rozptrujmy poszczególne osobniki a nie grupy Warszawiak to jak każdy inny mieszkaniec każdej miejscowości: jeden jest zakutą pałą nie wychodzącą poza gary w swoim mieszkaniu a drugi otwary na ludzi i na doświadczenia. I ten właśnie od pokoleń rodowity warszawiak może być takim betonem, którego myślenie kończy się na "co dziś do gara" a z człowiekiem z maleńkiej wioski dajmy na to spod Chajnówki przegadasz całą noc i się nie zorientujesz, że już minęła. Nie cierpię generalizowania i wrzucania do jednego wora. Takie gadki to dla mnie są gadki w stylu: ci lekarze, policjanci etc. Ręka w górę kto zna samych złych księży, policjantów czy lekarzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: eeee tam 29.10.10, 15:06 1. Hajnówka 2. To je miasto powiatowe, a nie żadna wioska Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: eeee tam 29.10.10, 15:06 Ale tak poza tym to się z wszystkim zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
changeone ups 29.10.10, 15:24 sorki, moja wina. Ale napisałam spod Hajnówki! Nieważne, chodziło mi o przekreślanie z góry ludzi tylko dlatego, że nie są z Warszawy czy Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: ups 29.10.10, 15:41 Heh, masz rację, napisałaś "spod", to mnie się kłania czytanie ze zrozumieniem Tak czy siak - zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: eeee tam 29.10.10, 18:35 a z człowiekiem z maleńkiej wioski dajmy > na to spod Chajnówki przegadasz całą noc i się nie zorientujesz, że już minęła > . ekhm...Hajnówki a nie Chajnówki ale rozumiem, ze błędy każdemu się zdarzają, mnie także Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: eeee tam 29.10.10, 19:47 Hmm, to wielceś łaskawa, bo na forum to zazwyczaj same obrzone siedzą jak zobaczą błąd P.S. Już na górze zUPSowałam ten błąd! Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: eeee tam 30.10.10, 07:12 spoko w sumie nie zwróciłabym uwagi, gdyby owa Hajnówka z mojego regionu nie pochodziła - taki lokalny patriotyzm Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 15:31 > Dla mnie minus to, że często nie znają życia poza swoim zamkniętym osiedlem w s > tolicy To może warszawiacy "napływowi" nie znają. Ja się często spotykam w życiu zawodowym z tym, ze najbardziej "warszafkę" reprezentują osoby, które się w Warszawie nie urodziły i nie wychowały, a teraz w Warszawie mieszkają i wydaje im się, że Bóg wie co osiągnęli Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 15:32 Uwielbiam Warszawę. Jak każde miasto w naszym pięknym kraju. Temat nudny, wtóny i pseudo prowokacyjny. Zieeeewam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivaluna Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 16:46 Też uwielbiam Warszawę-moje miasto! Nie czuję się lepsza, gorsza bardziej czy mniej lubiana tylko z powodu mojego miejsca zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: Dlaczego nie lubimy przyjezdnych "warszawiaków 29.10.10, 19:25 1. Zaniżają zarobki, 2. zajmują miejsca parkingowe, 3. siedzą po godzinach w pracy, bo się muszą wykazywać 4. psioczą na warunki w Warszawie 5. powodują korki na wyjazdach z miasta 6. muszą wszystkich informować jaka to Warszawa jest zła, paskudna, i jak się nie daje po tym mieście jeździć. 7. uwielbiają epatować niechęcią do Warszawy i informować o tym na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 anmala ma racje!! dobre ujecie 29.10.10, 20:37 jestem przyjezdym warszawiakiem od wielu juz lat( po studiach przyjechalam) i nie robie nic oprocz punktu 2 i 5 mozna powiedziec komunikacyjnego lubie wawe i wszystkich w pracy nauczylam , ze NIE siedzi sie po godzinach i jak sie jest chorym to bierze zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 21:01 Zabawna sprawa. Warszawiacy są na ogół świadomi tego, że stereotypy na ich temat są negatywne, a do swojej "warszawskości" lepiej się nie przyznawać w pewnych kontekstach. Kilka miesięcy temu byłam w Olsztynie. Jechałam taksówką, w trakcie rozmowy taksówkarz spytał: "A pani to skąd?" "Z Warszawy, odpowiedziałam". Żachnął się trochę. "Warszawiacy chyba nie są zbyt lubiani, co?", zagaiłam. "No, wie pani" - odpowiedział - "ja nie mówię, że wszyscy są źli, i w Warszawie na pewno jakiś dobry człowiek się trafi, nie można powiedzieć. Ale zwykle to taakie chamy!" - i tutaj dalej poleciały historyjki o chamskich pasażerach taksówek, bez wyjątku będących warszawiakami. Co złego, to Warszawa, słowem. Z tego właśnie powodu, kiedy zgubiłam się w tymże Olsztynie po nocy i musiałam poprosić o podwózkę pewnych sympatycznych młodych ludzi (cóż, że łysych, w dresach i co drugie słowo wtrącających "k..."), na pytanie "Skąd pani jest?", odpowiedziałam zapobiegawczo: "Z Lublina". Dobrze, że nie zgłębiali tematu, bo w Lublinie ostatni raz byłam z 10 lat temu i to na krótko Podobnie w krakowskich klubach w czasach studenckich zdarzyło mi się nie przyznawać do faktu "bycia z Warszawy". Nie, żebym czuła, że coś mi z tego tytułu groziło - ale po prostu nie miałam ochoty widzieć porozumiewawczych spojrzeń i słuchać mało inteligentnych docinków. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 29.10.10, 23:47 A ja nie mam pojecia o co chodzi. Zawsze kiedy mowilam, skad jestem byly jakies komentarze albo usmiechy. Nawet teraz, kiedy mieszkam w Niemczech i ktos mnie pyta z jakiego polskiego miasta jestem to jest ooo Warszawa, yyy naprawde?, warszafka, o ze stolycy itd. Nie wiem o co tym wszystkim ludziom chodzi. Ale to nie jest swiezy problem. Juz 20lat temu tak bylo. Czasami jako dziecko krepowalam sie mowic skad jestem. Jak poznawalam ludzi, to nigdy nie pytalam skad sa. Nawet nie wpadlam na ten pomysl, bo mnie to nie obchodzilo. A mialam duzo znajomych, ktorzy przyjechali do Warszawy pracowac. I naprawde nie widzialam roznicy miedzy nami. W mojej pracy bylo norma, ze duzo ludzi dojezdzalo i roznil nas tylko czas dojazdu. Do tej pory nie wiem o co cala afera. Warszawa miasto jak kazde inne. Ludzie sie rodza i umieraja, zyja w spokoju a za sciana maja patologie itd. Choruja, posylaja dzieci doprzedszkola, szkoly, stoja w korkach, nie maja co do gara wlozyc albo wydaja kase na 'glupoty'. Nie ma sie czym podniecac. A najgorsze w tym wszystkim jest dla mnie zachowanie osob niepotrafiacych napisac poprawnie Warszawa albo stolica Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 00:08 jeśli w ogóle nie lubimy, to chyba z czystej zazdrości, że mają lepszy dostęp do rozwijania umiejętności i wyciągania z tego korzyści. ale, moje drogie, nie ma co żyć zawiścią i zazdrością, miejsce zamieszkania zawsze można zmienić i zawiść pryska jak bańka mydana Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 07:29 No ja się akurat lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 09:08 Bo ilu w zasadzie warszawiakow jest to widac w dlugie weekendy Warszawiacy zostali dosc skutecznie wytluczeni w czasie wojny. po pierwsze-0 bardzo wielu powojennych warszawiakow to budowniczowie stolicy i z petrobudowy i zadne tam wielkomiejskie przedwojenne maniery tylko chamy i sloma z butow. I jak tu takich lubic? Po drugie- mysle ze wielu ludzi jest w stolicy wbrew sobie. Pracuja bo praca jest, sa bo sa, ale zadnej fun. Woleliby w miasteczku. Jak na wejsciu jestes nastawiony anty a tu jeszcze tlum, korki, pospiech to szlag cie trafia. Na facebooku taki jest ladny profil- ktory oddaje moj stosunek do nieszczesliwych w Warszawie. ale tak ogolnie- w ramach eliminacji zlych emocji mam znajomych spoza warszawy i warszawiakow z 2 pokolenia (bo z 3 i dalej to znam moze dwie osoby) i wsrod moich znajomych znam wylacznie takich co lubia warszawe Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 09:30 wieczna-gosia napisała: > Bo ilu w zasadzie warszawiakow jest to widac w dlugie weekendy A co się niby z nimi dzieje? Do ojców wyjeżdżają? Mnie tez nie ma w długie weekendy,a rodziców mam w Warszawie Dziadków i pradziadków tez miałam w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 11:32 > Bo ilu w zasadzie warszawiakow jest to widac w dlugie weekendy czyli jednak żeby być warszawiakiem, trzeba się tu urodzić? nie wiem, czy w jakimkolwiek innym mieście w Polsce tak bardzo zwraca się uwagę na miejsce urodzenia (niektórzy to nawet liczą, jaki procent stanowią "prawdziwi warszawiacy" w ich grupie na studiach ). Odpowiedz Link Zgłoś
vi-ka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 12:36 Może nie zwraca się uwagi, bo zjawisko migracji do miasta nie jest tak nasilone jak w przypadku Warszawy. U mnie w pracy jak zaczął się temat kto skąd pochodzi i ja powiedziałam, że urodziłam sie w Warszawie, to musiałam pokazać dowód osobisty, bo nikt mi nie wierzył. Wszyscy inni pochodzili spoza stolicy, a grupa ludzi spora. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 19:50 a czy ja gdzies twierdze ze to nie sa warszawiacy? Wrecz przeciwnie twierdze ze Warszawa w duzej mierze przez swoja historie ma taka specyfike ze gdyby zaczac ludziom po dowodach patrzec to warszawianie zmiesciliby sie w kamiennicy Popiolka Moja mama jest od 5 pokolen w Warszaiwe, moja tesciowa chyba jeszcze dluzej- za to i ojciec i tesciu zzaBuga i Nemna Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 31.10.10, 15:58 > a czy ja gdzies twierdze ze to nie sa warszawiacy? a nie? cytuję: "Bo ilu w zasadzie warszawiakow jest to widac w dlugie weekendy" Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Nie tylko Warszawa 30.10.10, 21:33 Nie trzeba się tu urodzić, ale trzeba lubić to miasto. Swoją drogą - iluż znalam Krakusów z dziada pradziada, co mówili "oni nie są z Krakowa tylko z Nowej Huty". Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Nie tylko Warszawa 31.10.10, 15:59 > Nie trzeba się tu urodzić, ale trzeba lubić to miasto. łoo matko, co za bzdura. ja tam za Łodzią nie przepadam - czyli nie jestem łodzianką? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Nie tylko Warszawa 01.11.10, 11:24 To zależy. A czujesz się nią? Czy raczej czujesz się mieszkanką swojej rodzinnej miescowości, a w Łodzi tylko pracujesz i nocujesz, na każdy weekend gnasz do rodzicow i na każdym kroku podkreślasz, jak Łodzi serdecznie nie cierpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Nie tylko Warszawa 02.11.10, 14:22 Łódź jest moim rodzinnym miastem. Nie wszystko mi się w niej podoba i czuję się uprawniona do (konstruktywnej) krytyki. I nie odmawiam tego prawa (oraz miana łodzianki) koleżance spod Radomia, która tu mieszka od 3 lat. Rozumiem, że Warszawą trzeba być zachwyconym? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Kilka slow... 30.10.10, 19:08 na temat, dla nie bedacych w temacie. Warszawa jest jedynym miastem, które nie posiada ściśle okreslonych granic administracyjnych. Wynika to z przekonania, z jakim warszawiakami mienią się mieszkańcy Skierniewic, Ciechanowa czy Płońska. Tak więc lista potencjalnych dzielnic Warszawy jest otwarta, pewnym jest jedynie, że nie należą do nich Kraków oraz Łódź, natomiast już co do np. Legnicy zdania są podzielone. Zimową dzielnicą Warszawy jest Zakopane. Generalnie mieszkańcy stolicy, niezależnie od stopnia zasiedzenia dzielą się na dwie podkategorie. * Normalny mieszkaniec Warszawy – pochodzi ze wsi, jeździ na zakupy do Radomia i nie charakteryzuje się niczym szczególnym. * Snob warszawski – w latach 90. mieszkał w nowym wypasionym bloku na Kabatach, po roku 2000 przeniósł się do obiektu zwanego Babka Tower. Obecnie za najbardziej trendi miejsce w Wawce (Wawka/Warszawka - nazwa miasta stołecznego Warszawa cytowana za snobem warszawskim) uznaje Konstancin. Snob warszawski uprawia lans wszędzie, gdzie tylko się da. Najchętniej w klubie "Piękny pies" w centrum Starego Królewskiego Miasta Krakowa. Jest wpuszczany przez selekcję do wszystkich klubów niedostępnych dla plebsu. Snob warszawski ma kilka kredytów bankowych jednocześnie, bo uważa to za modne. Z zasady nie wchodzi w kontakty z nieznanymi osobnikami, zwłaszcza na ulicy. Zapytany o godzinę mierzy pytającego wzrokiem z góry na dół i z powrotem do góry razy nieskończoność (elevator look) i odpowiada wówczas, gdy straci wątpliwości co do markowości stroju. Swoją tożsamość określa jako przeciwieństwo wieśniaka. Poznać go można po białych tenisówkach noszonych do wszystkiego i demonstrowaniu zażyłości ze wszystkimi choć trochę znaczącymi postaciami. Marzy o tym, by być znanym z tego, ze jest znany. Główne miejsca występowania - centra handlowe, lokale gastronomiczne i rozrywkowe, głównie w dzielnicy Śródmieście. * Warszawiak samozwaniec - wieśniak z "gdzieś w Polsce", który po spędzeniu dwóch dni w Warszawie i odwiedzeniu wszystkich centrów handlowych urządza trasę po Polsce siejąc syf, malarię i robaki. Ogłasza przy tym, że jest warszawiakiem i reszta to plebs. Jest to szczególny rodzaj mieszkańca Warszawy, ponieważ w ogóle tu nie mieszka. Szczególnym rodzajem "warszawiaka samozwańca" jest jego podtyp gatunkowy zwany "flancowanym" - charakteryzuje się niesamowitą, błyskawiczną zdolnością aklimatyzacji. Osobnik tego rodzaju wysiada na Dworcu Centralnym (koniecznie !), stawia stos walizek na peronie i po głębszym wdechu mówi "no, dla NAS warszawiaków dobre tu powietrze...". podczas drogi z peronu do autobusu (tudzież PKS-U) zagadnięty przez innego osobnika swego gatunku na pytanie "skąd Pan jest" zawsze z twardą stanowczością w głosie odpowie "jak to skąd ?! Z Warszawy !" * Rdzenny Warszawiak - zazwyczaj zna wartość swojego miasta. Gatunek zagrożony wyginięciem. * Warszawiak kierowca – warszawski przedstawiciel handlowy na trasie katowickiej, zwany potocznie krawaciarzem na CB radiu. Jeździ tylko firmowym autem na firmowe paliwo. Jego obowiązkiem jest wyprzedzić wszystkich. Zjeżdża na prawą część jezdni tylko gdy zobaczy innego warszawiaka z wyższym statusem materialnym. I sprawa najważniejsza – warszawiak ma zawsze pierwszeństwo! * Warszawiak-Krzyżak - zapalony obrońca krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego.Za wszelką cenę chce go bronić przed osobami,które chcą go przenieść. * Warszawiak-Pogromca-Krzyżaków - boi się krzyża, próbując obalić go mniejszym z puszek, liczy na oddziaływanie glinu przeciw pierwiastkom neonu(zjawisko elektroujemności). Brak szkoły nie pozwala mu na dokładne rozeznanie sytuacji, tym samym popełnia winę tragiczną. Zrodlo, gdzie znajduje sie wiecej informacji nonsensopedia.wikia.com/wiki/Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: Kilka slow... :)))))))))))) 30.10.10, 21:08 Dobre! Głównie podział, bo ze wstępem się nie zgadzam do końca. Nie tyle Warszawa nie ma określonych granic ile są "rozciągliwe" Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Kilka slow... :)))))))))))) 30.10.10, 21:56 Nie powiesz mi, ze nie urzekla Cie zimowa dzielnica Warszawy??!! Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: Kilka slow... :)))))))))))) 31.10.10, 13:16 A to akurat jest piękne Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Kilka slow... 31.10.10, 09:15 > * Normalny mieszkaniec Warszawy – pochodzi ze wsi, jeździ na z > akupy do Radomia i nie charakteryzuje się niczym szczególnym. eeeee zawsze myslalam ze jestem normalnym mieszkancem Warszawy, urodzilam sie tu (dziadkowie tez, ale rodzice nie bo podczas wojny dziadkowie uciekli z Wwy), wiec trudno powiedziec, ze "pochodze ze wsi" i na zakupy do Radomia nie jezdze i uwazam ze jestem UNIKATOWA i ORYGINALNA (jak wiekszosc hihihih) nie ma mniej w Twojej klasyfikacji Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Kilka slow... 31.10.10, 10:58 Moze sprobujemy Cie przypisac do grupy rdzennych mieszkancow. Tylko od teraz, zawsze musisz trzymac fason, bo Ci wszystko wytkna Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 20:55 bo lwia część warsiawiaków nie pochodzi z Warszawy, a wiadomo, że buractwo prędzej czy później wyłazi jak słoma z gumofilców. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 30.10.10, 21:39 z mojego doświadczenia wynika, że największymi prostakami i bufonami są warszawiacy napływowi. Im krócej mieszkają w Warszawie tym większymi są burakami. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_ptak5 Przydałoby się płacić tu podatki 31.10.10, 10:36 to dla tych którym nic nie pasuje -nie cierpią Wawy, muszą mieszkać i chcą korzystać tylko w d....mają opłaty, generalnie wątek goni jeden stereotyp za drugim. Wisi mi z jakiego miasta/miasteczka/wsi ktoś jest. Często ludzie sobie sami są winni. Nie spotkałam ani nie znam nikogo {znajomi warszawiacy}, kto przystawał by do stereotypu jaki tu jest opisywany i szerzony niczym wirus. Za to mogę napisać bo i pamiętam jak byliśmy w Kielcach na wycieczce klasowej gdy miałam 15 lat i wychowawcy zabronili nam wspominać, że jesteśmy ze stolicy bo nam wp....{oczywiście nie użyli przekleństw}, jak byliśmy jeszcze w okolicy bo inne miejscowości zwiedzaliśmy i w jednym muzeum byli ludzie z Krakowa to też nam zabronili wspominać skąd jesteśmy. Jakie mam wspomnienia? Bałam się irracjonalnie bo nawet na tych ludzi nie patrzyłam, że jakąś zadymę zrobią/zrobimy w muzeum. Wszelkie te debilne stereotypy są po prostu uwłaczające ludzkiej godności a powtarzane przez idiotów którzy coś tam słyszeli/widzieli lub raz zetknęli się z kimś niemiłym i na tej podstawie oni już dobrze wiedzą z kim mają do czynienia. To jest dopiero dorosłość i wyciąganie wniosków. Jak ktoś mądrze powiedział, że zawód określa kim powinieneś być a charakter kim naprawdę jesteś i sądzę, że meldunek nie ma tu nic do rzeczy/miejsce pochodzenia. Jeśli samemu podchodzi się do Warszawy/warszawiaków jak pies do jeża to ciężko się dziwić. Takie osoby same się źle nastawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Przydałoby się płacić tu podatki 02.11.10, 10:30 > Nie spotkałam ani nie znam nikogo {znajomi warszawiacy}, kto przystawa > ł by do stereotypu jaki tu jest opisywany i szerzony niczym wirus. A ja nie znam nikogo przyjezdnego, kto miałby taki stosunek do stolicy, jak to widzą "prawdziwi" warszawiacy. Wszyscy Warszawę lubią, chieli tu mieszkać, więc przyjechali na studia i zostali. Nie zadzierają nosa w rodzinnych miejscowościach, nie pochodzą z wiosek, tylko z dużych i średnich miast, płacą podatki na miejscu, narzekają na korki jak wszyscy i tyle. A tu się robi z nas jakichś diabłów. A co do naucziciela - n cóż, jakiś idiota wpędził was w poczucie strachu przed miejscowymi, a wyście to łyknęli. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 10:20 Z zazdrości ? Poza tym kocham moje zamkniete warzawskie osiedle. A tak ilu warszawiaków jest vwarszawskich to można sie było przekonać w ostatnie świeta, większiść wyjechała do swoich miast i miasteczek. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 10:25 > A tak ilu warszawiaków jest vwarszawskich A cóz to znaczy? Refleksja ogólnowątkowa: nie dziwię się, że Jarek ma takie poparcie w narodzie. Przecież nienawiść do wszystkiego, co nie jest "nami", z tego wątku wręcz tryska. A przyjezdny w Warszawie to wróg publiczny nr 1. Przywykłam do tego przez te osiem lat, ale nadal nadziwić się nie mogę... Inna rzecz, ze na co dzień ludzie na ogóle zachowują się normalnie, widać dopiero na forach z nich agresja i wstręt do tej zarazy z wioch wyłazi... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 10:32 > A przyjezdny w Warszawie to wróg publiczny nr 1. Wątek ciekawy i pouczający z perspektywy mieszkanki miasta, w którym prawie wszyscy są "przyjezdni" Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 10:35 Po prostu od skądinąd sympatycznych ludzi przybyłych do Warszawy w celach zarobkowych dowiedziałam się , ze jesteśmy krawaciaże i ogólnie przyjezdni za nami nie przepadają. A wczoraj gFktycznie pusto było w naszej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 12:47 > Po prostu od skądinąd sympatycznych ludzi przybyłych do Warszawy w celach zarob > kowych dowiedziałam się , ze jesteśmy krawaciaże i ogólnie przyjezdni za nami n > ie przepadają. Taaak? A ja od sympatycznych skądinąd forumowiczek na ematce dowiaduję się, żem wiocha, co zabiera prawdziwym warszawiakom pracę, miejsca parkingowe oraz tlen. > A wczoraj gFktycznie pusto było w naszej dzielnicy. A iluż to warszawiaków ma wszystkie groby w stolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 13:29 Ja mam groby w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 13:48 Cudownie, doprawdy. Acz nieco dziwne, że tylko to wyłapałaś z mojego postu Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 13:54 Wyłapałam i uważam, ze jeśli płacisz w Wie-podatki i nie zaniżasz pensji to jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 14:39 Płacę. A dlaczego miałabym zaniżać, skoro płacę ciężką kasę za wynajem mieszkania, a kiedyś (raczej bliskie kiedyś) chciałabym kupić włane mieszkanie? Nie wiem, skąd przekonanie, że przyjezdny to może mieszkać w mysiej dziurze i odzywiać się chlebem ze smalcem... Przyjezdny też człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 17:08 Chleb ze smalcem jest akurat bardzo dobry. Dobra masz rację ale prawdą jest, że osoby z Grójca, Płocka i Tarnowskich gór mają mniejsze wymagania finansowe, co odbija sie na reszcie. I nigdy w życiu nie miałam na sobie krawatu więć czemu krawaciażw a do pracy chodzę często w dzinsach. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 21:16 No to mam rację czy mają mniejsze wymagania? Zapewne zależy też, na jakie stanowisko - inne są aspiracje osoby bez wykształcenia, inne - osoby po studiach, z konkretnymi planami na zycie. Te drugie, zapewniam cię, mają takie same wymagania finansowe jak rdzenni warszawiacy, bo dlaczego miałyby nie mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 03.11.10, 09:57 No to masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 20:08 > Taaak? A ja od sympatycznych skądinąd forumowiczek na ematce dowiaduję się, żem > wiocha, co zabiera prawdziwym warszawiakom pracę, miejsca parkingowe oraz tlen. A jakbyś nie przyjechała, to byś się dowiedziała, żeś leń i nieudacznik, bo po studiach nie możesz znaleźć pracy albo zarabiasz pół średniej krajowej Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 21:17 Reasumując: jematka jest dobra na wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 14:55 A ja nie potrafię zrozumieć dlaczego ludziom tak bardzo przeszkadzają przyjezdni. I nie mówię tylko o W-wie, ale i innych miastach. Przecież wszyscy jesteśmy Polakami, mamy chyba prawo migrować w poszukiwaniu szczęścia w życiu? Na zachodzie to jest całkowicie normalne, że ludzie wyjeżdżają do większych miast, jeśli tylko odczuwają taką potrzebę. W Polsce takie osobniki są tępione, a na forach zawsze czyta się kipiące nienawiścią posty. To jest naprawdę smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 15:27 > A ja nie potrafię zrozumieć dlaczego ludziom tak bardzo przeszkadzają przyjezdn > i. I nie mówię tylko o W-wie, ale i innych miastach. Właśnie. Przecież jakby się tak dokładnie przyjrzeć to każdy jest jakimś tam przyjezdnym, jak nie w pierwszym to w poprzednich pokoleniach. Śmieszą mnie hasła pt. rodowity, z dziada pradziada mieszkaniec, bo w przypadku mojego miasta to może kilku by się znalazło (w przypadku Wa-wy pewnie też ). Np. cała Gdynia to przyjezdni. Tu "rodowitych" mieszkańców jak na lekarstwo i jakoś nikt nie ma z tym problemu. Każdy jest mile witany bo pomnaża dobrobyt naszego miasta . Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 03.11.10, 10:00 Ja nie ma nic do przyjezdnych ale wkurza mnie jak przyjeżdżają, zarabiają a potem obrażają np na forum i piszą jaka ta Warszawa okropna i ludzie podli . Odpowiedz Link Zgłoś
apriljana Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 03.11.10, 21:40 > Refleksja ogólnowątkowa: nie dziwię się, że Jarek ma takie poparcie w narodzie. > Przecież nienawiść do wszystkiego, co nie jest "nami", z tego wątku wręcz trys > ka. Fakt niezaprzeczalny. > A przyjezdny w Warszawie to wróg publiczny nr 1. Przywykłam do tego prze > z te osiem lat, ale nadal nadziwić się nie mogę... Inna rzecz, ze na co dzień l > udzie na ogóle zachowują się normalnie, widać dopiero na forach z nich agresja > i wstręt do tej zarazy z wioch wyłazi... Częściej spotykam się z niechęcią, pogardą i agresją wobec warszawiaków. Pamiętam jak kiedyś w rozmowie z koleżanką z pracy wyjawiłam, że jestem warszawianką z dziada pradziada (zadała mi zwykłe pytanie "skąd jesteś?" a następnie "ale urodziłaś się tu?"), koleżanka zamilkła, jakby się obraziła a dzień później dowiedziałam się, że podobno się wywyższam, że ona poczuła się urażona, że taka ze mnie "warszafka" ... no cóż, kompleksy wyłażą jakieś nieuzasadnione czy co? Jaka to różnica skąd jestem? Gdybym była z Koziej Wólki to byłabym ok a jak z Warszawy to automatycznie oznacza, że wyobrażam sobie Bóg wie co? Ludzie, błagam ... Odpowiedz Link Zgłoś
hawela Re: Dlaczego nie lubimy warszawiaków? 02.11.10, 13:22 Bo są niefajni, proste Odpowiedz Link Zgłoś